| |
Z treści zarzutu i uzasadnienia apelacji wynika, że zarzut ten dotyczy nie naruszenia art. 438 pkt 3 k.p.k., lecz art. 438 pkt 2 k.p.k.
– obrazy przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, tj.
art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów polegające na całkowitym daniu wiary wyjaśnieniom oskarżonego, a pominięciu zeznań świadka M. J., co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych.
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
Na wstępie należało wskazać, że w ocenie Sądu wskazana w apelacji podstawa zarzutu tj. art. 438 pkt 3 k.p.k. była błędna i w rzeczywistości zarzut dotyczył naruszenia art. 7 k.p.k. Zatem podstawą zarzutu powinien być art. 438 pkt 2 k.p.k. Prokurator wskazał bowiem w zarzucie, że Sąd błędnie dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego i pominął zeznania świadka M. J.. Kwestia oceny wiarygodności dowodów wiąże się z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 7 k.p.k. Zatem prokurator w rzeczywistości zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie art. 7 k.p.k. Nieprawidłowa ocena dowodu prowadzi natomiast do błędnych ustaleń faktycznych. Błędem pierwotnym byłoby zatem naruszenie art. 7 k.p.k., a jego następstwem – błędem wtórnym – nieprawidłowe ustalenie faktyczne, co stanowi potwierdzenie, że obraza tego przepisu procesowego mogła mieć wpływ na treść wyroku w zakresie ustaleń faktycznych, np. co do sprawstwa oskarżonego. W takiej sytuacji nie jest zatem konieczne podnoszenie drugiego zarzutu w postaci błędu w ustaleniach faktycznych.
Analizując treść orzeczenia przez pryzmat treści zarzutu podniesionego w apelacji stwierdzić należało, że nie zasługiwał on na uwzględnienie, bowiem
kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia wykazała, iż Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie w sprawie. Ustalenia faktyczne zostały poczynione na podstawie całokształtu materiału dowodowego ujawnionego w toku rozprawy głównej, ocenionego w sposób wszechstronny, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. stwierdzić należy, że nie mogą one ograniczać się do wskazania wadliwości sędziowskiego przekonania o wiarygodności jednych, a niewiarygodności innych źródeł czy środków dowodowych, lecz powinny wykazywać konkretne błędy w samym sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiające w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu. W grę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenie się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (por. postanowienie SN z dnia 26 lipca 2007r., sygn. akt IV KK 175/07, Biul. PK 2007/15/40).
Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych w sprawie opierając się na przekonaniu o wiarygodności wyjaśnień oskarżonego, albowiem oskarżyciel publiczny nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby podważyć te wyjaśnienia. Ocena dokonana przez Sąd I instancji jest zgodna ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a ponadto została wyczerpująco i logicznie uargumentowana w uzasadnieniu wyroku.
Prokurator wskazał w apelacji, że oskarżony posługiwał się podrobioną kartą parkingową ojczyma przez okres około 2 miesięcy po jego śmierci. W ocenie Sądu odwoławczego twierdzenie to jest całkowicie bezpodstawne. Prokurator nie przedstawił bowiem żadnych dowodów na to, że oskarżony posługiwał się podrobioną kartą. Sam fakt, że pojazd stał na miejscu parkingowym przez dwa miesiące po śmierci ojczyma oskarżonego nie stanowi żadnego dowodu na to, że oskarżony z tego pojazdu i karty korzystał. Pozbycie się pojazdu osoby zmarłej nie jest bowiem pierwszą sprawą jaką muszą się zająć krewni po śmierci bliskiej osoby. Natomiast prokurator nie dysponował żadnymi zeznaniami świadków czy nagraniami monitoringu, które mogłyby potwierdzić, że oskarżony korzystał z karty parkingowej przez ten czas. Prokurator udowodnił jedynie, że w dniu 6 marca 2020 r. oskarżony okazał podrobioną kartę parkingową pracownikowi (...) na jego wyraźną prośbę. Ponadto nawet jeżeli przyjąć, że oskarżony faktycznie korzystał z pojazdu wyposażonego w podrobioną kartę parkingową i bezprawnie uzyskiwał uprzywilejowane miejsce parkingowe to takie zachowanie nie stanowi realizacji znamion czynu zabronionego z art. 270 § 1 k.k. Samo korzystanie z takiej karty nie świadczy bowiem o tym, że oskarżony wiedział, że karta jest podrobiona. W przedmiotowej sprawie nie ustalono, kto dokonał jej podrobienia. Ponadto ojczym oskarżonego rzeczywiście był osobą niepełnosprawną, więc mógł dysponować prawdziwą kartą parkingową. Zatem oskarżony mógł nie wiedzieć, że karta ta jest podrobiona, dlatego w tym zakresie jego wyjaśnienia należało uznać za wiarygodne. Natomiast prokurator nie wskazał żadnych dowodów na to, że oskarżony miał świadomość, że karta ta jest podrobiona.
Mając na uwadze powyższe należało uznać, że Sąd I instancji nie naruszył art. 7 k.p.k., a w konsekwencji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych i na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prawidłowo uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu.
|