IV KO 56/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Igor Zgoliński
Dnia 20 maja 2025 r.
w sprawie zażalenia X.Y. i X.Y.1
na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Południe w
Bielsku-Białej
z dnia 31 stycznia 2025 r., sygn. akt […] o umorzeniu śledztwa,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 20 maja 2025 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej o przekazanie sprawy do rozpoznania
innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k.
postanowił:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Bielsku – Białej wystąpił z inicjatywą przekazania w trybie
art. 37 § 1 k.p.k. sprawy dotyczącej rozpoznania środka odwoławczego od
wydanego w postępowaniu przygotowawczym rozstrzygnięcia umarzającego
postępowanie w sprawie o czyny z art. 189 § 2 k.k. i art. 155 k.k. z powodu braku
danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Taki
wniosek złożyli skarżący podnosząc, że przedmiotem oceny będą ewentualne
zaniedbania w ramach podjętego na nowo postępowania przygotowawczego. Sąd
Rejonowy w Bielsku – Białej rozpoznawał już zażalenie na postanowienie w
IV KO 56/25
2
przedmiocie umorzenia śledztwa i utrzymał je w mocy, a postępowanie zostało
podjęte na nowo na skutek wniosków skarżących wskazujących na zaniechania
uprzednio prowadzonego postępowania. Powyższą argumentację sąd występujący
zinterpretował jako okoliczność przemawiającą za przekazaniem sprawy w trybie
art. 37 § 1 k.p.k. dodając nadto, że przedmiotowa sprawa ma charakter medialny
i ponowne orzekanie w tej sprawie może budzić wątpliwości nie tylko
pokrzywdzonych, ale szerokiej opinii publicznej. Za potrzebą modyfikacji
właściwości miejscowej sądu przemawia dobro wymiaru sprawiedliwości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Inicjatywa Sądu Rejonowego w Bielsku Białej wyrażona w postanowieniu
z 3 kwietnia 2025 r., sygn. akt IX Kp 141/25 nie zasługiwała na aprobatę.
Przypomnieć należy na wstępie, że instytucja przekazania sprawy, o której mowa w
art. 37 § 1 k.p.k., wywołuje skutki nie tylko w sferze procesowej, ale przede
wszystkim stanowi modyfikację konstytucyjnej gwarancji rozpoznania sprawy przez
właściwy sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Z tego też względu wskazana w tym
przepisie przesłanka dobra wymiaru sprawiedliwości nie powinna być przedmiotem
zbyt swobodnej interpretacji, a samo przekazanie sprawy innemu sądowi
równorzędnemu może mieć miejsce jedynie w ekstraordynaryjnych
uwarunkowaniach, które nie wystąpiły w realiach niniejszej sprawy. Całkowicie
błędnie przytoczona została analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego. Zawierała
bowiem konkluzję przeciwną do tej, którą wyłożył sąd występujący. Chodzi bowiem
o to, że medialny rozgłos sprawy, czy też subiektywne odczucia stron dotyczące
oceny bezstronności sądu nie należą do kwantyfikatorów dobra wymiaru
sprawiedliwości (zob. np. postanowienie SN z 12.03.25 r., IV KO 32/25). Zgodnie z
utrwalonym orzecznictwem przesłanka ta winna być natomiast oceniana z
perspektywy wystąpienia takich sytuacji, które mogą wywierać wpływ na swobodę
orzekania lub stwarzać realne przekonanie o braku warunków do rozpoznania
sprawy przez sąd miejscowo właściwy w sposób obiektywny. Tego rodzaju
przeszkód sąd występujący z kolei nie wykazał. Cała argumentacja sprowadzała
się do opisu aspektu medialnego sprawy, która nie stanowi sama w sobie
uzasadnienia dla zmiany właściwości sądu, a nadto do akcentowania faktu, że Sąd
IV KO 56/25
3
Rejonowy w Bielsku – Białej już raz dokonywał kontroli decyzji o umorzeniu
postępowania. Te kompetencje sądu, dokonywane w ramach kontrolnych
czynności w postępowaniu przygotowawczym, nie są wszelako niczym
nadzwyczajnym i nawet jeśli wykonywane są już w danej sprawie ponownie to nie
stanowią przesłanki do modyfikowania właściwości sądu w trybie art. 37 § 1 k.p.k.
W powołanym wyżej judykacie Sąd Najwyższy trafnie wskazał, że nie można a
priori uznać, by wcześniejsze orzekanie w sprawach dotyczących określonej osoby
mogło godzić w gwarancję przeprowadzenia postępowania w sposób wolny od
podejrzeń co do braku bezstronności sędziów orzekających w sądzie właściwym
miejscowo, czy też implikować wątpliwości czy decyzje procesowe podjęte w
sprawie zostaną dokonane z zachowaniem obiektywizmu. Podobnie, podstawy ku
temu nie stanowi akcentowane publiczne nagłośnienie sprawy. Rolą sądu jest
przecież sprawowanie wymiaru sprawiedliwości we wszystkich sprawach, a więc
również takich, które znalazły powszechny rozgłos. Uchylanie się od tej powinności
jest zaprzeczeniem autorytetu sądownictwa. Sąd Najwyższy w swoich
orzeczeniach zwraca uwagę, że autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości
wymagają, aby sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w
zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego
procesu. Racjonalna nieustępliwość w tym względzie sprzyja kształtowaniu się
pozytywnego wizerunku organów trzeciej władzy, minimalizując jednocześnie
wątpliwości odnośnie do obiektywizmu i niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych
spraw. Ogranicza to tendencję do nadużywania stosowania właściwości
delegacyjnej w związku z inicjatywami sądów na tle wątpliwości co do
respektowania gwarancji sprawiedliwego procesu (zob. postanowienie SN z
28.10.2011 r., III KO 72/11). Autorytetu wymiaru sprawiedliwości nie można więc
budować poprzez zbyt częstą akceptację zmian właściwości sądu
z dostatecznie nieuzasadnionych powodów. Z jednej strony może to bowiem
sprawiać wrażenie unikania przez sądy miejscowo właściwe prowadzenia spraw
niewygodnych, czy wręcz podejmowania przez nie prób pozbycia się spraw „pod
byle pozorem", z drugiej zaś strony także wrażenie akceptowania przez Sąd
Najwyższy tego typu postaw (zob. postanowienie SN z 19.09.2019 r., II KO 79/19).
IV KO 56/25
4
Kierując się powyższą argumentacją, Sąd Najwyższy uznał, iż nie ma
obiektywnych powodów, dla których należałoby w tej sprawie zastosować tzw.
właściwość delegacyjną na podstawie art. 37 § 1 k.p.k.
[PŁ]
[a.ł]