IV KK 96/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 24 kwietnia 2025 r.
SSN Małgorzata Gierszon
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 24 kwietnia 2025 r.,
sprawy S. N.
skazanego z art. 157 § 2 k.k. i art. 160 § 1 k.k. i innych
z powodu kasacji wniesionej przez jego obrońcę
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 24 października 2024 r., II AKa 356/24,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach
z dnia 16 kwietnia 2024 r., XVI K 146/22,
p o s t a n o w i ł
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) zwolnić skazanego S. N. od kosztów postępowania
kasacyjnego i wchodzące w ich skład wydatki przejąć na
rachunek Skarbu Państwa.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2024 r., sygn. akt
XVI K 146/22, uznał oskarżonego S. N. za winnego popełnienia przestępstwa z art.
IV KK 96/25
2
157 § 2 k.k. i art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 160 §
1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., w brzmieniu obowiązującym w dniu 30.09.2023 r. w
zw. z art. 4 § 1 in fine k.k. wymierzył mu karę 7 /siedmiu/ miesięcy pozbawienia
wolności, na mocy art. 63 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym w dniu 30 września
2023 r. w zw. z art. 4 § 1 in fine k.k. na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary
pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania w sprawie
niniejszej, uznając karę pozbawienia wolności za wykonana w całości. Ponadto na
mocy art. 46 § 1 k.k., w brzmieniu obowiązującym w dniu 30 września 2023 r. w zw.
z art. 4 § 1 in fine k.k. orzekł wobec oskarżonego obowiązek zadośćuczynienia za
doznaną krzywdę, poprzez zapłatę na rzecz O. K. kwoty 4 000 zł.
Apelacje od powyższego wyroku wnieśli obrońca oskarżonego oraz
prokurator. Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z dnia 24 października 2024 r.,
sygn. akt II AKa 356/24, zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1, w ten sposób, że w
opisie czynu w miejsce „obuchem” wpisał „drewnianym trzonkiem". W pozostałym
zakresie zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Od powyższego wyroku kasację wniosła obrońca skazanego zaskarżając
powyższy wyrok w całości na korzyść skazanego. W kasacji zarzuciła:
1. rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, tj.:
1. art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez całkowite pominięcie
przez Sąd Apelacyjny dowodu z ujawnionych i zabezpieczonych śladów
krwawych, w tym niewidocznych „gołym okiem” lub zacieranych śladów
krwawych w mieszkaniu skazanego, podczas gdy w mieszkaniu na podłodze
zarówno pokoju, gdzie zdaniem pokrzywdzonej miało dojść do uderzenia
siekierą, jak i na podłodze w całym mieszkaniu nie ujawniono śladów
krwawych potwierdzających wersję O. K., która podkreślała w swoich
zeznaniach, że wystąpiło u niej obfite krwawienie po uderzeniu w głowę w
dużym pokoju na skutek którego upadła na ziemię;
2. art. 167 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. poprzez brak przeprowadzenia z
urzędu dowodu w postaci ujawnienia i zabezpieczenia śladów krwawych, w
tym niewidocznych „gołym okiem" lub zacieranych śladów krwawych na
korytarzu klatki schodowej przed mieszkaniem zajmowanym przez S. N.,
mieszczącym się w M., przy ul. […], gdzie zdaniem skazanego miało dojść
IV KK 96/25
3
do zdarzenia samookaleczenia się pokrzywdzonej i niewyjaśnienia
wszystkich okoliczności sprawy oraz braku rozważenia przez Sąd
Apelacyjny tego zarzutu obrońcy zawartego we wniesionej apelacji, bowiem
obrońca wielokrotnie podkreślał, że w mieszkaniu skazanego na podłodze
nie znaleziono żadnych śladów krwi, co potwierdza wersję skazanego, że do
zdarzenia doszło poza jego mieszkaniem i bez jego udziału;
3. Art. 7 k.p.k. poprzez uznanie zeznań pokrzywdzonej O. K. za wiarygodnych
w takim zakresie w jakim jej zeznania potwierdzały inne dowody, pomimo
wskazania przez Sąd Apelacyjny bez jakichkolwiek wątpliwości, że
oskarżycielka posiłkowa jest osobą skłonną do konfabulacji oraz
podkreślenia zmienności jej zeznań w niniejszym postępowaniu, co skutkuje
oceną zeznań pokrzywdzonej sprzeczną z logiką oraz doświadczeniem
życiowym jako wiarygodnych, skoro oskarżycielka posiłkowa zeznała
nieprawdę, co do uderzenia obuchem siekiery przez skazanego w głowę
oraz duszeniu przez skazanego;
1. art. 201 k.p.k. poprzez czynienie ustaleń faktycznych na podstawie opinii […]
Centrum Medycyny Sądowej w B. oraz opinii biegłego lekarza K. S., gdy
opinie te są sprzeczne ze sobą, gdyż wykluczają wzajemnie przyjętą przez
Sąd Apelacyjny wersję o uderzeniu trzonkiem od siekiery pokrzywdzonej,
gdy opinia […] Centrum Medycyny Sądowej w B. uznała użycie tego
przedmiotu za mało prawdopodobne;
2. art. 5 § 2 k.p.k. bowiem zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie
pozwala na rozstrzygnięcie powstałej wątpliwości, gdzie doszło do powstania
urazu u pokrzywdzonej czy na korytarzu klatki schodowej czy w mieszkaniu
skazanego, a więc wątpliwości te należało rozstrzygać na korzyść
skazanego, bowiem Sąd Apelacyjny wskazywał, że zadanie ciosu w głowę
pokrzywdzonej w mieszkaniu jest jedynie logiczne, ale nie zostało to poparte
zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym pozwalającym na
definitywne wykluczenie wersji zdarzeń prezentowanej przez skazanego, a
wręcz przeciwnie obie opinie biegłych sądowych sporządzone w niniejszej
sprawie nie wykluczają zadania obrażenia przez O. K. sobie własną ręką, a
biegli sądowi na podstawie rozmieszczenia plam krwi w mieszkaniu i na
IV KK 96/25
4
klatce schodowej nie byli w stanie wskazać jednoznacznie gdzie doszło do
powstania obrażeń głowy u pokrzywdzonej O. K.;
Wobec powyższych zarzutów wniosła o uchylenie orzeczenia Sądu 11 instancji
oraz Sądu 1 instancji i uniewinnienie skazanego S. N. od popełnienie zarzucanego
mu czynu; ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu II instancji i przekazanie sprawy
do ponownego rozpoznania. Wniosła również o nieobciążanie skazanego S. N.
kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego z uwagi na jego sytuację
finansową, brak stałej pracy.
W odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście
bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest oczywiście bezzasadna. Nie spełnia ona – i to jednoznacznie –
tych wymogów, które w zakresie funkcji kasacji jako nadzwyczajnego środka
zaskarżenia, jej przedmiotu i (tylko) dopuszczalnych podstaw przewidują stosowne
przepisu karnej ustawy procesowej. Stwierdzenie takiej sytuacji, przy rygorach
wynikających z przepisu art. 536 k.p.k., który to określa granice rozpoznania kasacji
przez Sąd Najwyższy, wręcz determinowało wskazaną na wstępie ocenę kasacji
obrońcy skazanego. Trzy wyjątki przewidziane w tym przepisie od tej wspomnianej
reguły, pozwalające temu Sądowi wyjść poza te granice in concreto nie zaistniały.
To oznaczało, że Sąd Najwyższy był jedynie uprawniony, ale i też tylko w tym
zakresie zobowiązany, do rozpoznania zarzutów przedmiotowej kasacji w takiej
formule prawnej i faktycznej w jakich je sformułowano.
Czyniąc to zauważyć należy, iż:
1.Podstawy prawne czterech zarzutów tej kasacji (1, 3, 4 i 5) są tak zredagowane,
iż w ogóle nie odnoszą się do, mogącego li tylko stanowić przedmiot jej zaskarżenia
(art. 519 k.p.k.), wyroku Sądu Apelacyjnego, a nawet w ogóle nie uwzględniają
przeprowadzenie przez ten Sąd kontroli instancyjnej. Wskazane w tych zarzutach
przepisy, zważywszy na zakres dokonanych przez Sąd Apelacyjny zmian w wyroku
Sądu I instancji, nie mogą w ogóle – w zakresie opisanych w tych zarzutach
zaszłości – odnosić się do wyroku Sądu odwoławczego.
3. Co więcej, zarzuty 1, 2, 3, 4 i 5 kasacji są – w znacznej części swojego opisu
i analogicznych (poza zarzutem 2) podstawach prawnych - tożsame z tymi,
IV KK 96/25
5
które skarżąca podnosiła w apelacji. Przy czym nie zarzuciła wraz z tak
ujętymi zarzutami kasacji (za wyjątkiem zarzutu 2) Sądowi Apelacyjnemu
rażącego naruszenia, przy rozpoznaniu nadmienionych zarzutów apelacji,
przepisów regulujących zasady przeprowadzenia kontroli instancyjnej i to z
możliwością istotnego wpływu tego uchybienia na treść zaskarżonego
wyroku, a przecież dopiero wtedy mogłyby one stanowić zarzuty kasacyjne i
liczyć na uznanie ich zasadności. Bez realizacji tego warunku, tak
skonstruowane zarzuty kasacji są de facto skierowane do nie będącego
przedmiotem zaskarżenia wyroku Sądu meriti i już przez to samo całkowicie
bezzasadne.
4. Niezależnie od tego zarzut 2 kasacji jest całkowicie chybiony, raz dlatego, że
Sąd odwoławczy rozważył kwestię śladów krwi na korytarzu (w segmencie
3.1 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), ale i dlatego, że – czego zdaje się
nie zauważać skarżąca – w mieszkaniu oskarżonego zabezpieczono ślady
krwi (por. dokumentację fotograficzną k 269-272).Nadto cała narracja tego
zarzutu kasacji, podobnie jak i pozostałych oraz sposób uzasadnienia
kasacji dowodzą tego, że skarżąca traktuje kasację jako kolejną skargę
odwoławczą, która miałaby doprowadzić tym razem Sąd Najwyższy do
przeprowadzenia na nowo kontroli odwoławczej wyroku Sądu i instancji, co
na pewno nie jest dopuszczalne i przez to możliwe. Nadto tak czyniąc
próbuje też podważać poprawność poczynionych przez Sąd Okręgowy i
aprobowanych przez Sąd Apelacyjny ustaleń faktycznych przyjętych za
podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Tymczasem czynienie tego tylko w taki
sposób, który prezentuje skarżąca, nie jest już w kasacji dopuszczalne,
zważywszy chociażby na regulację z art. 523 §1 k.p.k. określającą (jedynie w
kasacji ustawą przewidziane) jej podstawy. Zauważyć też należy, czego
całkowicie nie dostrzega autorka kasacji, iż z opinii […] Centrum Medycyny
Sądowej w B. wynika wprost, że „w realiach opiniowanej sprawy do
powstania rany tłuczonej powłok głowy u pokrzywdzonej mogło dojść w
sposób i w okolicznościach podanych przez O. K., tj. w mechanizmie
czynnym (…). Analiza protokołu oględzin miejsca zdarzenia, tj. mieszkania i
IV KK 96/25
6
korytarza oraz klatki schodowej budynku z uwzględnieniem ujawnionych
śladów krwi nie sprzeciwia się takiemu przyjęciu” (k.804).
5. Abstrahując od tych wszystkich względów wykazujących oczywistą
bezzasadność kasacji obrońcy skazanego nie można też nie dostrzec, iż
trudno zrozumieć zawarte w pierwszym zarzucie kasacji twierdzenie o
pominięciu określonego dowodu, jeśli w kolejnym zarzucie obrońca podnosi,
że ten dowód nie został przeprowadzony. Jeszcze raz podkreślić należy, że
zarzut ten stanowi powielenie zarzutu apelacyjnego, do którego sąd
odwoławczy odniósł się na s. 4 uzasadnienia. Ślady krwi zostały ujawnione
w obu miejscach, bardziej obfite na korytarzu, co wynikało z faktu, że
krwawienie było obfitsze jaki czas po zdarzeniu, a nie w chwili samego
zdarzenia, które miało miejsce w mieszkaniu oskarżonego.
Kontrola oceny zeznań pokrzywdzonej dokonana została przez Sąd
odwoławczy na s. 3-4 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdzie Sąd przyznał, że
pokrzywdzona jest osobą skłonną do konfabulacji, co nie wyklucza jednak
wiarygodności jej konkretnych zeznań. Przyjął za wiarygodne te zeznania, które
były potwierdzone relacją świadków dotyczącą chociażby bezpośredniej reakcji
pokrzywdzonej na zdarzenie. Wykluczył możliwość budowania przez nią fałszywej
wersji zdarzeń bezpośrednio po zdarzeniu. Ta kontrola na pewno nie wykracza
poza wymogi wynikające z art. 7 k.p.k.
Nie można również zgodzić się z zarzutem czwartym kasacji, gdyż sąd II instancji
poddał szczegółowej analizie wnioski obu opinii, zestawiając je z zeznaniami
pokrzywdzonej i jej matki przyjął wersję korzystniejszą dla skazanego na podstawie
art. 5 § 2 k.p.k. uznając, że doszło do uderzenia jej przez skazanego drewnianym
trzonkiem siekiery.
W końcu - wbrew twierdzeniom obrońcy - w sprawie nie wystąpił (poza tą
przywołaną kwestią dotyczącą tego jaka częścią siekiery skazany uderzył
pokrzywdzoną) stan niedających się rozstrzygnąć wątpliwości wymagający ich
rozstrzygnięcia na korzyść oskarżonego. Fakt, że biegli nie wykluczają, iż
uderzenia dokonała sama pokrzywdzona nie miał znaczenia. Przede wszystkim, nie
wykluczono również, że dokonał tego oskarżony. Tym samym opinia w tym
zakresie nie była przydatna dla dokonania ustaleń, ale Sąd poczynił je na
IV KK 96/25
7
podstawie innych dowodów. Jedynie w zakresie, o którym była mowa wcześniej
zastosował art. 5 § 2 k.p.k.
Sąd Najwyższy przychylił się do wniosku obrońcy o zwolnienie skazanego
od kosztów sądowych postepowania kasacyjnego, zważywszy na jego stan
majątkowy.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
[PŁ]
[a.ł]