IV KK 511/23
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 20 lutego 2025 r.
SSN Stanisław Stankiewicz
w sprawie M. S.
skazanego z art. 54 § 1 k.k.s. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 20 lutego 2025 r.
na posiedzeniu bez udziału stron,
wniosku obrońcy
o wyłączenie sędziego Sądu Najwyższego Adama Rocha od udziału
w sprawie kasacyjnej o sygn. akt IV KK 511/23
na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. a contrario w zw. z art. 42 § 1 i 4 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Do Sądu Najwyższego wpłynęła wniesiona przez obrońcę skazanego M. S.
kasacja od wyroku Sądu Okręgowego w Sosnowcu z dnia 3 sierpnia 2023 r., sygn.
akt V Ka 127/23, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Dąbrowie
Górniczej z dnia 9 grudnia 2022 r., sygn. akt II K 186/20. Sprawa została
zarejestrowana pod sygn. akt IV KK 511/23. Obrońca występował z wnioskami o
wyłączenie od udziału w sprawie kolejnych sędziów, którym sprawa kasacyjna
została przydzielona, a wnioski te zostały uwzględnione. Obecnie przedmiotowa
sprawa została przydzielona do referatu sędziego SN Adama Rocha.
IV KK 511/23
2
W dniu 25 października 2024 r. obrońca M. S. nadesłał stanowisko
zatytułowane „Pismo obrońcy”, w którym domagał się wyłączenia sędziego SN
Adama Rocha od udziału w sprawie kasacyjnej. Obrońca podniósł m.in., że sędzia
Adam Roch: „został powołany w sposób z sprzeczny z art.179 w związku z art. 187
ust. 1 pkt 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”; „powołanie przez Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej nie rozstrzyga o tym, czy osoba powołana jest sędzią”; „w
procedurze powołania sędziego inicjujący jest wniosek Krajowej Rady Sądownictwa
(art. 179 Konstytucji)”, zaś „Krajowa Rada Sądownictwa w której większości nie
mają członkowie wybierani przez sędziów nie jest konstytucyjną Rada
Sądownictwa”. Obrońca wskazał także, iż „zachodzą podstawy do zastosowania
przepisu art. 41 k.p.k. ze względu na pełnione wcześniej funkcje”, gdyż sędzia SN
Adam Roch brał udział w rozpoznawaniu spraw w Izbie Dyscyplinarnej SN, a nadto
„nigdy nie był sędzią sądu powszechnego”, zaś jego „aktywność zawodowa
nakierowana była na represjonowanie sprawców czynów kwalifikowanych jako
przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu i karnoskargowych”, przez co
„nie daje minimum gwarancji niezawisłego i bezstronnego rozpatrzenia tego typu
sprawy”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek obrońcy skazanego M. S. nie zasługiwał na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnieć należy, że zgodnie z treścią art. 41 § 1 k.p.k. sędzia
ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać
uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Treść
powołanego przepisu, dla stwierdzenia podstawy wyłączenia sędziego, wymaga
istnienia określonej kategorii okoliczności, która, jeżeli zestawić ją z przedmiotem
rozstrzygnięcia w określonej sprawie, prowadzi do wniosku o uzasadnionej
wątpliwości co do bezstronności sędziego, mającego ją rozstrzygnąć. Oznacza to,
że pomiędzy podnoszonymi okolicznościami, które powinny mieć charakter
rzeczywisty i obiektywny, a rozstrzygnięciem konkretnej sprawy musi zachodzić
związek, pozwalający na wyprowadzenie wniosku o istnieniu uzasadnionej
wątpliwości co do braku bezstronności w rozstrzygnięciu tej sprawy, a więc o
potencjalnie możliwym rozstrzygnięciu na korzyść jednej ze stron, bez
IV KK 511/23
3
uzasadnionych podstaw. Uzasadniona wątpliwość co do bezstronności, w
rozumieniu art. 41 § 1 k.p.k., zachodzi zatem zawsze in concreto, a nie in abstracto.
Nie może więc stanowić jedynie subiektywnego przekonania określonej osoby, lecz
winna być konkretna, realna, obiektywna i poddająca się zewnętrznej weryfikacji
(zob. postanowienie SN z 11 stycznia 2012 r., III KK 214/11, OSNKW 2012, z. 4,
poz. 4). Wymóg bezstronności sędziego należy rozumieć w dwóch aspektach, tj.
jako: „brak przejawów subiektywnej stronniczości sędziego lub jego osobistych
uprzedzeń”, jak i konieczności obiektywnej bezstronności sądu, który winien „dawać
wystarczające gwarancje, by wykluczyć wszelkie uprawnione wątpliwości w tej
mierze” (zob. postanowienie SN z 17 stycznia 2018 r., III KK 244/17). W świetle
powyższych uwarunkowań, treść omawianego wniosku obrońcy i przywołane w nim
okoliczności, nie pozwalają na konstatację, że w odniesieniu do sędziego SN
Adama Rocha, zachodzą realne podstawy, określone w art. 41 § 1 k.p.k.,
nakazujące jego wyłączenie od udziału w sprawie kasacyjnej skazanego M. S. (IV
KK 511/23).
Odnosząc się do akcentowanego przez obrońcę trybu powołania na urząd
sędziego wskazać należy, iż Konstytucja RP przyznaje wyłącznie Prezydentowi RP
kompetencję do powoływania sędziów. Fundament tej ustrojowej pozycji
Prezydenta RP wynika z art. 179 Konstytucji RP, zgodnie z którym sędziowie są
powoływani przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa na czas
nieoznaczony. Normy dekodowane z art.180 Konstytucji RP dopełniają treść art.
179 Konstytucji RP w zakresie gwarancji nieusuwalności sędziego, którymi sędzia
zostaje objęty z chwilą powołania. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 5 czerwca
2012 r. (K 18/09), podkreślił, iż art. 179 Konstytucji RP jest „(…) normą kompletną,
jeśli chodzi o określenie kompetencji Prezydenta w zakresie powoływania sędziów,
gdyż zostały w nim uregulowane wszystkie niezbędne elementy procedury
nominacyjnej.”. Charakter powołania, przez wzgląd na art. 144 ust. 3 pkt 17
Konstytucji RP stanowi prezydencką prerogatywę, która pozostaje w sferze jego
wyłącznej gestii i odpowiedzialności. Konieczne jest także zaznaczenie, że
procedura zaskarżenia postanowienia Prezydenta RP o powołaniu do pełnienia
urzędu sędziego nie została w ogóle przewidziana (w ustawie zasadniczej), wobec
czego nie podlega ono żadnej formie kontroli lub weryfikacji, zaś przyjęcie
IV KK 511/23
4
odmiennego założenia godziłoby w charakter prezydenckiej prerogatywy (zob. P.
Bialic, Charakter prawny postanowienia Prezydenta RP o powołaniu do pełnienia
urzędu sędziego, Kwartalnik KSSiP 2[54]/2024, s. 67-90). Tym samym, żaden sąd
(a tym bardziej żaden inny organ władzy publicznej) nie dysponuje w świetle norm
konstytucyjnych kompetencją do weryfikacji pozycji ustrojowej sędziego, czy
szerzej - jakiejkolwiek w nią ingerencji, poza trybem szczególnym, który wynika z
samej Konstytucji (art. 180 Konstytucji RP). W świetle zasady legalizmu (art. 7
Konstytucji RP) organy władzy publicznej nie mogą zatem przypisywać sobie
kompetencji, które nie zostały im przyznane w aktach prawnych odpowiedniej rangi
(zob. postanowienie SN z 21 czerwca 2024 r., III CB 44/24; postanowienia NSA: z 9
października 2012 r., I OSK 1874/12; z 7 grudnia 2017 r., I OSK 857/17).
Zauważyć wypada, że istotna wadliwość postępowań nominacyjnych w
polskim wymiarze sprawiedliwości - naruszających standardy konstytucyjne - na
przestrzeni ostatnich lat nie jest żadnym novum. Trybunał Konstytucyjny wcześniej
kilkakrotnie kwestionował już odpowiednie przepisy normujące postępowanie przed
Krajową Radą Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia kandydatów do
pełnienia urzędu sędziego. Dotyczyło to np.: braku możliwości odwołania się od
uchwał Krajowej Rady Sądownictwa (zob. wyrok TK z 27 maja 2008 r., SK 57/06,
OTK ZU 2008, nr 4/A, poz. 63); ustalenia reguł postępowania przed Krajową Radą
Sądownictwa w drodze rozporządzenia (zob. wyrok TK z 19 listopada 2009 r., K
62/07, OTK ZU 2009, nr 10/A, poz. 149); zasady bezwzględnej jawności głosowań
w Krajowej Radzie Sądownictwa (zob. wyrok TK z 16 kwietnia 2008 r., K 40/07,
OTK ZU 2008, nr 3, poz. 44); czy też kryteriów oceny kandydatów na sędziów (zob.
wyrok TK z 29 listopada 2007 r., SK 43/06, OTK ZU 2007, nr 10/A, poz. 130). Co
więcej, jak wynika z ugruntowanego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego
(wynikającego z uzasadnień ww. wyroków), nawet stwierdzenie niekonstytucyjności
badanych unormowań ustawowych, nie uzasadnia kwestionowania legalności
aktów powołania sędziów wydanych z zastosowaniem owych niekonstytucyjnych
przepisów. Stwierdzenie bowiem niekonstytucyjności określonych przepisów
powinno zawsze prowadzić do zapewnienia lepszej realizacji norm konstytucyjnych,
natomiast w żadnym wypadku nie może prowadzić do powstania skutków, które
IV KK 511/23
5
powodują poważniejsze naruszenie norm konstytucyjnych niż samo naruszenie
Konstytucji RP poprzez uchwalenie badanych przepisów.
Powyższe trafne poglądy, nasuwają pewną refleksję. Otóż nigdy wskazanie
Trybunału Konstytucyjnego na wadliwość procedury nominacyjnej w Krajowej
Radzie Sądownictwa, nie skutkowało podważaniem skuteczności powołań
sędziowskich. Ponadto, Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 marca 2019 r. (K
12/18) przesądził, że wybór sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa przez
władzę ustawodawczą jest zgodny z ustawą zasadniczą. Skoro w świetle art.190
ust.1 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i mają moc
powszechnie obowiązującą, to należy stanąć na stanowisku, że sędziowie powołani
przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej
ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa
oraz niektórych innych ustaw, posiadają w pełni ten sam status co sędziowie
powołani przed rokiem 2018 i przysługuje im taka sama władza sądownicza. Brak
jest też, co do zasady, racjonalnych podstaw do kwestionowania ich niezawisłości i
bezstronności, a tym bardziej ważności i skuteczności powołania - np. w oparciu o
okoliczności poprzedzające ich powołanie, a dotyczące jedynie subiektywnej wizji
legislacyjnej (autora wniosku), co do sposobu wyboru członków - sędziów do składu
Krajowej Rady Sądownictwa.
Zaznaczyć także należy, że Sąd Najwyższy w tym składzie nie podziela
stanowiska, iż udział w rozpoznaniu sprawy sędziego Sądu Najwyższego, który na
ten urząd został powołany na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej
przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie
Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, wywołuje sam przez się i w każdym
przypadku stan nienależytej obsady sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. W
tym miejscu odwołać się należy do wiążącego charakteru wyroku Trybunału
Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2020 r. (U 2/20), stwierdzającego, że uchwała
składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20, jest niezgodna z: a) art.
179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i art. 2
Konstytucji RP, b) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, c) art. 6 ust. 1
EKPCz. Mając na uwadze treść powyższego orzeczenia podkreślić należy, iż w
IV KK 511/23
6
myśl art. 8 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że Konstytucja jest najwyższym prawem
Rzeczypospolitej Polskiej (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP), zaś - jak to już wyżej
zaznaczono - w świetle art. 190 ust. 1 Konstytucji RP - orzeczenia Trybunału
Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Wobec
tego żaden sąd nie jest uprawniony do prowadzenia postępowania zmierzającego
do wzruszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, jak też samodzielnego
podważania obowiązywania wyroku tego Trybunału. Z przyczyn gruntowanie
przedstawionych w orzecznictwie (zob. np. postanowienia SN: z 7 grudnia 2023 r., I
KK 162/23; z 28 czerwca 2024 r., I KS 18/24; z 28 listopada 2023 r., I KK 162/23; z
21 czerwca 2023 r., IV KK 460/19: uzasadnienie zdania odrębnego SSN Dariusza
Kali do uzasadnienia postanowienia SN z 14 marca 2023 r., III KK 435/22), nie
sposób zaaprobować prezentowanej niekiedy tezy (w odniesieniu do ww. wyroku
TK w sprawie U 2/20) odwołującej się do konstrukcji sententia non existens, czy też
„orzekania poza swoimi kompetencjami ustawowymi”.
W konsekwencji należy uznać, że Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej
sprawie, w świetle treści art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, nie był formalnie związany
uchwałą składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20, natomiast
zawarte w niej myśli mogą być rzecz jasna wykorzystywane w praktyce
orzeczniczej w granicach normalnych sposobów wykładni prawa (zob.
postanowienie SN z 3 listopada 2021 r., IV KO 86/21).
Wskazać także wypada, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego
z 4 marca 2020 r. (P 22/19) - art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 k.p.k. w zakresie
w jakim dopuszcza rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z powodu
wadliwości powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na
wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, w skład której wchodzą sędziowie wybrani
na podstawie art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa
jest niezgodny z art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP. Zatem
wniosek złożony w trybie art. 41 § 1 k.p.k., który zostałby oparty jedynie na
okolicznościach towarzyszących powołaniu na stanowisko sędziego jest
niedopuszczalny z mocy ustawy. Mając na względzie powyższe, wątpliwość co do
bezstronności sędziego określona w art. 41 § 1 k.p.k., musi zatem wynikać z
IV KK 511/23
7
pewnych okoliczności faktycznych, nie zaś jedynie z regulacji prawnych
konstytuujących ustrój sądownictwa. Instytucja określona w art. 41 § 1 k.p.k. nie
stanowi bowiem narzędzia kontroli procesu powołania na stanowisko sędziego.
Gdyby zatem obrońca skazanego M. S. poprzestał jedynie na argumentach
związanych z powołaniem Adama Rocha na urząd sędziego Sądu Najwyższego,
należałoby uznać taki wniosek za niedopuszczalny z mocy ustawy, co
implikowałoby konieczność pozostawienia go bez rozpoznania. Skoro jednak autor
wniosku powołał się również na okoliczności faktyczne (rozpoznawanie spraw w
Izbie Dyscyplinarnej SN, tudzież fakt uprzedniego pełnienia służby prokuratorskiej),
które mogą stanowić podstawę wniosku o wyłączenie sędziego w trybie art. 41 § 1
k.p.k., okoliczności te uzasadniały jego merytoryczne rozpoznanie.
Wszelako brak jest racjonalnych podstaw do zaaprobowania stanowiska
autora wniosku, że sam fakt, iż sędzia Sądu Najwyższego, orzekał wcześniej w
Izbie Dyscyplinarnej SN, rodzi uzasadnione wątpliwości co do bezstronności
sędziego. Tego rodzaju okoliczność, w kontekście treści art. 41 § 1 k.p.k.,
należałoby wykazać konkretnymi, nawiązującymi do realiów tej właśnie,
indywidualnej sprawy, argumentami. Przepis art. 41 § 1 k.p.k. stanowi bowiem
jednoznacznie, że sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju,
że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej
sprawie. Takich argumentów złożony wniosek jednak nie zawiera.
Tego rodzaju okoliczności nie stanowi również fakt, że w ramach swojej
zawodowej drogi życiowej, sędzia uprzednio wykonywał inny zawód prawniczy –
był prokuratorem. Wskazane nie może każdorazowo świadczyć o tym, że ów
sędzia po odebraniu nominacji sędziowskiej i złożeniu ślubowania nie będzie w
stanie zachować zasad bezstronności i że sprzeniewierzy się niezależnemu i
uczciwemu orzekaniu. Przypomnieć należy, że z chwilą odebrania nominacji
sędziowskiej, sędzia zyskuje przymiot niezawisłości, zostając przy tym
odseparowany od wszelkich zaszłości. Gwarancje owej niezawisłości jawią się jako
na tyle silne, że pozwalają sędziemu na rozstrzyganie spraw niezależnie od tego
jaki zawód prawniczy uprzednio wykonywał. Nie sposób pominąć, że sam
ustawodawca dopuścił możliwość objęcia urzędu sędziego Sądu Najwyższego
przez innych przedstawicieli zawodów prawniczych, w tym także prokuratorów (art.
IV KK 511/23
8
30 § 1 pkt 8 ustawy o SN), a zatem oczywistym jest, że i ta okoliczność a priori nie
może świadczyć o braku bezstronności w takiej sprawie. Nie jest to przy tym nowa
regulacja prawna, bowiem uzyskanie powołania na stanowisko sędziego Sądu
Najwyższego w związku z wcześniejszym stażem pracy na stanowisku prokuratora
przewidywała także poprzednia ustawa o Sądzie Najwyższym (art. 22 § 1 pkt 6
ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym, t.j. Dz. U. 2016, poz.
1254, ze zm.) – [zob. postanowienia SN: z 3 listopada 2022 r., I KK 293/22; z 3
sierpnia 2023 r., III KK 623/22].
Wreszcie żaden z wyroków ETPC i TSUE nie stwierdził nieistnienia powołań
sędziowskich lub orzeczeń.
Kierując się powyższymi względami, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.
[J.J.]
r.g.