|
Konieczne na wstępie jest przypomnienie, iż w użytym w art. 209 § 1 kk oraz w art. 209 § 1a kk pojęciu „uchylania się od wykonania obowiązku alimentacyjnego” zawarty jest negatywny stosunek psychiczny sprawcy do świadczenia, sprawiający, że nie dopełnia on swojego obowiązku, mimo że ma obiektywną możliwość jego wykonania. Co oznacza, iż sam fakt niewypełniania obowiązku opieki materialnej nie jest równoznaczny z uchylaniem się od jego spełnienia. Wymagane jest zatem zawsze zbadanie przyczyn niewywiązywania się z tego obowiązku, które mogą mieć również charakter obiektywny i usprawiedliwiać sprawcę. Do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności niezbędnym jest wykazanie, że celowo i umyślnie nie wykonuje on obowiązku opieki, mając jednocześnie świadomość możliwości jego wykonania. Istotne jest więc szczególne nastawienie psychiczne sprawcy, wyrażające się w zamierzonej powtarzalności jego zachowania, znamionującej chęć nieświadczenia zobowiązania, niezależnie od pobudek, oraz podtrzymywanie stanowiska co do niewywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego, nawet mimo ewentualnych prób jego zmiany, np. w wyniku rozmów ostrzegawczych (
M. Mozgawa, w:
Mozgawa (red.), Kodeks karny, 2007, s. 411–412). Za przejaw takiego nastawienia psychicznego sprawcy przestępstwa niealimentacji w orzecznictwie uznano porzucenie pracy lub jej zmianę na gorzej płatną (
wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1979 r., V KRN 297/79, OSNKW 1980, Nr 6, poz. 79; uchwała Sądu Najwyższego z 9 czerwca 1976 r., VI KZP 13/75, OSNKW 1976, Nr 7–8, poz. 86).
Mając na uwadze powyższe cenne wskazania z orzecznictwa Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy uznał, że niniejszy proces nie wykazał aby oskarżony A. R. (1) prezentował negatywne nastawienie do ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego wobec synów A. i A. R. (1), tj. aby niespełnianie tego obowiązku w inkryminowanym okresie czasu cechowała umyślność, czy to w zamiarze bezpośrednim czy też ewentualnym.
Sąd odwoławczy doszedł do takich ostatecznych wniosków, biorąc pod uwagę zarówno dowody przeprowadzone przed Sądem Rejonowym w Środzie Wlkp., jak i te dodatkowe, które zalecono do wykonania w ramach postępowania odwoławczego, na mocy wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2024 r. (sygn. akt I KS 28/24), po rozpoznaniu skargi obrońcy oskarżonego na uchylenie przez Sąd Okręgowy w Poznaniu w sprawie o sygn. IV Ka 1179/23 wyroku uniewinniającego Sądu Rejonowego z dnia 25 września 2023 r. (sygn. akt II K 798/21) i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Badając zatem w takich uwarunkowaniach słuszność zarzutu odwoławczego uznano, że przeprowadzona przez Sąd Rejonowy ocena dowodów nie była błędna, uwzględniała dyrektywy z art. 7 kpk, a więc zasady prawidłowego rozumowania oraz wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, a uzupełniające postępowanie dowodowe na etapie apelacyjnym nie dało podstaw do podważenia orzeczenia uniewinniającego oskarżonego od popełnienia przestępstwa z art. 209 § 1a kk. Zastrzeżenia zgłoszone przez apelującego, dotyczące postawy A. R. (1) jako zobowiązanego do łożenia renty alimentacyjnej na rzecz dwójki małoletnich synów nie zostały ostatecznie podzielone przez organ orzekający w II instancji. Nie kwestionując oczywiście ciążącej na oskarżonym, jako ojcu odpowiedzialności za zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych swoich dzieci oraz obowiązek czynienia w tym celu starań o źródła zarobkowania, należało wszechstronnie przeanalizować sytuację w jakiej znajdował się A. R. (1) w okresie objętym zarzutem. Posłużyły do tego poszerzone wyjaśnienia oskarżonego złożone przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, uzyskane dokumenty dotyczące jego stanu zdrowia psychicznego oraz dodatkowe informacje z firmy (...), która zatrudniała oskarżonego w okresie od 1.02. do 10.04.2021 r. (skrócony okres w stosunku do umowy na okres próbny do 30.04.2021 r.). Na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego stwierdzić należało ponad wszelką wątpliwość, że na początku roku 2020 oskarżony zawiesił działalność gospodarczą z powodu jej nierentowności, wyjechał do siostry zamieszkującej w Niemczech planując tam pracować. W tym czasie rozpoczęła się epidemia COVID-19, która sparaliżowała rynek pracy. Oskarżony wyjaśnił też logicznie dlaczego dopiero w czerwcu 2020 r. zarejestrował się jako bezrobotny. Ponadto, z informacji przekazanych przez PUP w P. wynika jasno, że w okresie rejestracji oskarżony nie otrzymywał żadnych skierowań do pracy. Oskarżony na własną rękę także szukał posady przez portale (...) i (...). Podpisana z kolei przez oskarżonego umowa zlecenia z 12 listopada 2020 r. nie była skutecznie realizowana, gdyż okazało się, że nie posiadał dostatecznej znajomości języka niemieckiego aby podołać obowiązkom obsługiwania infolinii. To zaś, że znajomi córki oskarżonego radzili tam sobie zarabiając ok. 5.000 zł miesięcznie nie było równoznaczne, że oskarżony także mógł w ten sposób pracować. A. R. (1) nie był przy tym gotowy na pracę w warunkach nocnych i bez możliwości odejścia od komputera, co nie przeszkadzało młodszym od niego o ponad 20 lat znajomym córki. Jak wynika z informacji przekazanych przez spółkę (...), powodem zakończenia zatrudnienia oskarżonego było niesprawdzenie się ww. na powierzonym mu stanowisku (k. 86). Ponadto, nie można było pomijać kondycji psychicznej oskarżonego, który w tamtym czasie zmagał się z nasilonymi stanami depresyjnymi, brakiem wiary w siebie i swoje umiejętności. Zaburzenia adaptacyjne, depresyjne potwierdziła opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna wydana na etapie postępowania sądowego (k. 148-151). Zdaniem Sądu Okręgowego, dla oceny czy zachowanie oskarżonego – okresowe nieuiszczanie świadczeń alimentacyjnych, wyczerpywało znamiona przestępstwa z art. 209 § 1a kk czy ewentualnie art. 209 § 1 kk, niezbędne było uwzględnienie zarówno uwarunkowań społecznych, tj. trudnego czasu pandemii, jak też indywidualnych cech osobowościowych oskarżonego. Ten bowiem nie ma silnej konstrukcji psychicznej, a opisane przez niego trudności w znalezieniu pracy i problemy finansowe tylko pogorszyły jego kondycję zdrowotną. Sytuacja stresowa i stan depresji w jakim się znalazł spowodowały, że A. R. szukał pomocy lekarskiej (teleporady i później wizyty u psychiatrów), miał przepisywane leki, a w okresie od 9 kwietnia 2021 r. do końca okresu zarzutu był uznawany za niezdolnego do świadczenia pracy. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dawało podstaw aby zakwestionować wiarygodność dokumentacji medycznej ani rzetelności wydawanych zaświadczeń. Żadna ze stron tych dowodów w żaden racjonalny sposób nie zakwestionowała.
Zdaniem Sądu II instancji, ustalenia, że oskarżony w inkryminowanym okresie rekreacyjnie, dwukrotnie korzystał z tygodniowych wyjazdów zagranicznych (Grecja, Malta) nie zmieniały oceny strony podmiotowej zarzuconego mu przestępstwa niealimentacji. Rzeczywiście przykrym jest, iż na takie atrakcje nie mogli sobie pozwolić w tamtym czasie małoletni synowie oskarżonego, jednakże ustalono, że koszty tych wyjazdów ponosił w całości M. O. – obecny partner oskarżonego, który chciał w ten sposób pomóc mu odzyskać równowagę psychiczną. Ponadto, w czasie tych nieobecności w kraju podsądny nie otrzymał z urzędu zatrudnienia żadnych ofert pracy. Wedle wskazań lekarskich w wydanym zaświadczeniu lekarskim zwolnienia od pracy, w pkt 17 wpisano „2”, czyli chory mógł chodzić, a nie jak przyjął apelujący, że oskarżony miał zalecenia aby leżeć (k. 71). Poza tym, jak wiadomo, A. R. (1) krótko po powrocie z drugiej wycieczki, tj. dnia 26 lipca 2021 r. podjął zatrudnienie, co zgłosił komornikowi prowadzącemu egzekucję i ponowił regularne uiszczanie rat alimentacyjnych.
Sąd Okręgowy miał także w polu widzenia to, że w inkryminowanym okresie 15 miesięcy oskarżony dokonywał sporadycznych wpłat świadczeń alimentacyjnych oraz tytułem zaległości u komornika (2.600 zł na bieżące alimenty), nie zapominając też o pełnoletniej już córce A., której także niewielkie kwoty pieniędzy w tamtym czasie przesyłał oraz drobne kieszonkowe dla synów (po 50 zł). Poza tym oskarżony nie unikał kontaktu z matką dzieci, która wiedziała o jego położeniu finansowym. Przekazał jej także kilku swoich klientów, gdy w okresie pandemii wznawiali działalność. Oczywiście, jak słusznie zauważa apelujący, przez to, że D. R. dostarczała synom środków utrzymania wypełniając obowiązki rodzicielskie za siebie i ich ojca nie uwalniało A. R. (1) od odpowiedzialności karnej i w żadnym razie nie stawiało go na uprzywilejowanej pozycji. Oskarżony mógł w tamtym czasie bardziej aktywnie uczestniczyć w życiu swoich synów, a nie tylko utrzymywać z nimi kontakt telefoniczny, ale jednocześnie nie można zapominać, że był to okres (zwłaszcza od marca do końca roku 2020 ) gdy w trosce o życie i zdrowie kontakty bezpośrednie ograniczano do koniecznego minimum, a synowie oskarżonego na ten czas mieli odpowiednio: A. lat 15-16, A. lat 13-14 i nie wymagali całodobowej opieki.
Odnosząc się kolejnych argumentów z apelacji prokuratora Sąd odwoławczy nie uznał aby przytoczone w środku odwoławczym okoliczności dotyczące rejestracji w biurze zatrudnienia oraz niezgłoszenie przez oskarżonego podjęcia zatrudnienia (umowa zlecenia z dnia 12.11.2020 r.) wywarły realny wpływ na ocenę jego zachowania jako osoby obciążonej obowiązkiem alimentacyjnym. Kwestie rejestracyjne w urzędzie pracy same w sobie nie stanowiły okoliczności przesądzających o nastawieniu oskarżonego do wywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego wobec synów. Zaniechanie zgłoszenia zawarcia umowy zlecenia, trwającej notabene zaledwie 6 dni spowodowały konieczność zwrotu bezprawnie pobranego zasiłku za miesiąc listopad, przy czym jak wynika z wyjaśnień A. R. (1), środki te (max 1.000 zł miesięcznie) przeznaczał na swoje bieżące utrzymanie. Wreszcie należało także uwzględnić, że oskarżony w 2021 r. złożył pozew do sądu rodzinnego o obniżenie świadczeń alimentacyjnych na synów, co świadczy o tym, że uważał, że ustalona we wrześniu 2019 r. kwota łączna alimentów 1.600 zł na miesiąc jest obecnie zbyt wysoka, a wstępując na drogę sądową gotów był poddać w tym procesie kontroli swoją sytuację materialną i możliwości zarobkowe. Tych okoliczności poddających w wątpliwość zasadność zarzutu aktu oskarżenia oskarżyciel publiczny nie rozważał, skupiając się na faktach negatywnych dla podsądnego.
Z powyższego zaś wynika, że prokurator nie wykazał w sposób jednoznaczny stosownymi dowodami, że oskarżony A. R. (1) nie uiszczając świadczeń alimentacyjnych w inkryminowanym okresie czasu (powinien wpłacić łącznie 22.400 zł, a faktycznie na bieżące alimenty wpłacił 2.600 zł) wykazywał negatywny stosunek do tego zobowiązania (
por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2003 r., II KK 125/03, OSNwSK 2003, Nr 1, poz. 1458). Jak już wyżej wspomniano, do przypisania sprawstwa za występek niealimnetacji konieczne jest wystąpienie po stronie sprawcy zamiaru bezpośredniego bądź ewentualnego w uchylaniu się od spełnienia ciążącego na nim świadczenia. Chodzi zatem o przypadki gdy sprawca ma obiektywną możliwość wykonania zobowiązania lecz ze złej woli tego nie czyni. Przestępstwo z art. 209 kk zachodzi w sytuacji powtarzającego się uchylania zabarwionego ujemnie z uwagi na złą wolę sprawcy, która wyraża się w ignorowaniu w sposób tendencyjny obowiązku świadczenia opieki materialnej (
por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 1996 r., II KRN 200/95, Prok. i Pr. 1996, Nr 10, poz. 8). Oskarżony czynił starania o znalezienie płatnej pracy, a trudności w tym zakresie, zważywszy na trwającą pandemię i jego słabą konstrukcję psychiczną, miały swoje życiowe uzasadnienie i zasługiwały na uwzględnienie. Te okoliczności niesłusznie zostały zbagatelizowane przez apelującego przy określaniu stosunku podsądnego do ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego.
|