|
Zmiana wysokości orzeczonej kary mogłaby w wyniku postępowania odwoławczego nastąpić jedynie wówczas, gdyby kara ta jawiła się jako „rażąco niewspółmierna”. Waga popełnionego czynu nie uzasadnia wymierzenia oskarżonemu kary pozbawienia wolności do wysokości 1 roku i zastosowanie środka probacyjnego w postaci warunkowego zawieszenia wykonania kary; prowadziłoby to do bezpodstawnego i niezrozumiałego w danych realiach łagodnego traktowania sprawcy i nie osiągałoby zakładanych celów w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej. Sąd odwoławczy nie zgodził się nawet z obrońcą, iż wymierzona oskarżonemu za przypisany czyn kara 1 roku jest współmierna, bowiem razi łagodnością odbiegającą od charakteru jego sprawstwa.
Zgodnie z treścią art. 53 kk sąd wymierza karę bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Decydując o wymiarze kary sąd uwzględnia także rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, motywację i sposób zachowania się sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu. Kara bowiem musi być sprawiedliwa, nie jest formą odwetu za popełniony czyn.
Sąd odwoławczy stwierdza, że stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego z uwagi na sposób jego popełnienia oraz skutki jest wysoki.
Kierujący samochodem osobowym A. (...) R. C. (1), podczas wykonywania manewru wyprzedzania samochodu F. (...) zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do zderzenia z jadącymi z przeciwnego kierunku ruchu ( Jedna za drugą ) rowerzystkami, W. K. i D. W. (1). W wyniku zdarzenia W. K. doznała obrażeń ciała, które spowodowały rozstrój zdrowia i naruszenie czynności narządu ciała na czas dłuższy od 7 dni, a D. W. (1) poniosła śmierć na miejscu. W czasie pierwszego zderzenia kierujący samochodem A. (...) uderzył lewą przednią częścią pojazdu (lewym bokiem) w rower K. i poruszającą się nim W. K.. Następnie w krótkim odstępie czasowym doszło do drugiego zderzenia, czołowego, pomiędzy samochodem A. (...) i rowerem (...), którym poruszała się D. W. (2).
Z materiałów sprawy wynikają dwie sprzeczne wersje w zakresie widoczności rowerzystek na jezdni w chwili zdarzenia.
Z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego K. P. wynika, że miejsce zdarzenia nie było oświetlone latarniami ulicznymi. Uwzględniając datę i czas zaistnienia przedmiotowego wypadku drogowego (01.09.2022 r. godz. 19:40), z nomogramu dotyczącego długości pór doby dla Polski wynika, że była to pora wieczorowa (bezpośrednio przed zachodem słońca i zorzą wieczorową). Z literatury fachowej wynika, że w momencie zachodu słońca, mierzone natężenie oświetlenia na powierzchni ziemi wynosi 462 luksy przy bezchmurnym niebie. W tym momencie rozpoczyna się tzw. zmierzch cywilny. Czas trwania tej fazy na naszej szerokości geograficznej wynosi około 30 - 35 minut. Obszar leśny, na którym doszło do wypadku drogowego, mógł mieć wpływ na stan widoczności w miejscu zdarzenia i dostrzeżenie rowerzystek przez kierującego samochodem A. (...) - pogorszenie widoczności. Przeprowadzone w dniu 07.09.2022 r. w godz. 19:30-19:50 ponowne oględziny miejsca wypadku drogowego ( k 118-120) wykazały, że o godz. 19:33, tj. w porze zaistnienia wypadku drogowego w dniu 01.09.2022 r, na drodze panowały dobre warunki atmosferyczne - dobra widoczność. Nie występowały żadne opady atmosferyczne, nie odbywał się żaden ruch pojazdów. O godzinie 19:43 technik kryminalistyki wykonał pierwsze zdjęcia. W momencie wykonywania pierwszego zdjęcia na zewnątrz zaczynał zapadać zmrok. Droga w miejscu zdarzenia była nieoświetlona. Dla zwizualizowania wyników przeprowadzonych ponownych oględzin miejsca wypadku drogowego, wykonaną dokumentację fotograficzną przedstawiono w pierwszej opinii z zakresu ruchu drogowego K. P.. Biegły wyraźnie podkreślił, że fotograficzna wizualizacja obrazu z elementami światła widzianego w porze wieczorowej czy też nocnej przez człowieka, wiąże się ze znacznymi trudnościami wpływającymi na odzwierciedlenie rzeczywistości (parametry ekspozycji, tzw. czas naświetlania). Sam proces drukowania zdjęcia również niekorzystnie wpływa na wizualizację rzeczywistego obrazu wieczorowo – nocnego.
Z zeznań kierującej rowerem W. K. oraz świadka T. M., który usłyszał zderzenie będąc na podwórku, a następnie pobiegł na miejsce zdarzenia udzielić pomocy wynika, że w czasie kiedy doszło do wypadku drogowego było widno i widoczność była dobra. T. M. podał, że jak dobiegł na miejsce wypadku, a był tam las, to jest tego pewien, że było widno i wszystko było widać. Nikt nie korzystał z żadnych latarek, było widno. Jak opatrywał ranę W. K. to wszystko widział bo było widno. Na rozprawie świadek ten potwierdził, iż w jego ocenie widoczność była „bardzo dobra”; „samochody, które zatrzymały się od jego miejsca z 300 metrów to widział miejsce wypadku”. Natomiast kierująca pojazdem wyprzedzanym, K. K. podała że w czasie zdarzenia zaczęło robić się ciemno, a jak wjechała do lasu to było bardzo ciemno. Jej twierdzenia w tym zakresie nie są wiarygodne, Podała w postępowaniu przygotowawczym, że oskarżonego zna tylko z widzenia, chociaż chodziła z nim do szkoły, a żona oskarżonego jest jej koleżanką i bywa u niej w domu. Determinuje to jednak jej znajomość z rodziną R. C. (1), co mogło mieć wpływ na zniekształcanie okoliczności tego zdarzenia zgodnie z jego interesem procesowym. W szczególności K. K. podawała, że:
- rowerzystki jechały obok siebie, co zostało zdyskwalifikowane w opiniach biegłych z zakresu ruchu drogowego i jest sprzeczne z zeznaniami W. K.;
-niespójnie określa kiedy zobaczyła pokrzywdzone ( najpierw podała, że jechały z przeciwka, a później – że zobaczyła je w momencie ich wymijania );
- zaznaczyła, że po wjeździe do lasu było „bardzo ciemno”. Okoliczności tej nie wskazywała, gdy po zatrzymaniu się przebywała na miejscu wypadku.
Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a zwłaszcza zeznań T. M. i protokołu oględzin miejsca zdarzenia przeprowadzonych ponownie w dniu 07.09.2022 r., tj. w porze zaistnienia przedmiotowego zdarzenia i ustaleniu widoczności w miejscu i chwili zdarzenia, sąd odwoławczy przyjął, że do przedmiotowego wypadku drogowego doszło przy dobrej widoczności, chociaż w obszarze leśnym już przy zmniejszonym oświetleniu z powodu zacienienia i rozpoczynającego się mroku.
Z zeznań K. K. wynika, że manewr wyprzedania przez oskarżonego był przeprowadzony gwałtownie ( w trakcie mijania rowerzystek, zobaczyła że oskarżony ją wyprzedza, i później przez lewą szybę zobaczyła iskry i usłyszała odgłos łamiącego się plastiku. Działo się to bardzo szybko ).
Z analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że kierujące rowerami w czasie zdarzenia poruszały jedna za drugą się po lewej części jezdni (w stosunku do kierunku ruchu samochodu A. (...)), w kierunku przeciwnym do kierunku mchu kierującego samochodem A. (...).
W tych okolicznościach kierujący samochodem A. (...) o nr rej. (...) R. C. (1) zachował się nieprawidłowo, ponieważ:
- przed wykonaniem manewru wyprzedzania samochodu F. (...) nie upewnił się czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia ruchu nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku ruchu rowerzystkom;
- w czasie wykonywania manewru wyprzedzania nie zachował szczególnej ostrożności i doprowadził do zderzenia z jadącymi z przeciwnego kierunku ruchu rowerzystkami.
Z opinii (...) w W. ( k 454-472 ) wynika, iż przy dobrej przejrzystości powietrza w tym czasie pojawiają się na niebie najjaśniejsze gwiazdy i planety. Ze względu na rozproszenie światła w atmosferze jest jeszcze na ogół dostatecznie dużo światła słonecznego do normalnej działalności na otwartej przestrzeni bez sztucznych źródeł światła. W terenie leśnym panował już mrok i rowerzystki powinny mieć włączone oświetlenie wymagane w okresie od zmierzchu do świtu (ustawa Prawo o ruchu drogowym art. 51 ust. 6 - co podzielił sąd odwoławczy ). Zderzenie samochodu A. (...) z rowerzystkami nastąpiło na lokalnym wzniesieniu, co mogło mieć wpływ na możliwość ich wzajemnego widzenia i rozpoznania zaistniałej sytuacji drogowej. Mając na uwadze wyniki powyższych badań oraz opisane położenie zwłok można oszacować, że prędkość zderzeniowa samochodu A. (...) mogła wynosić około 95 – 99 km/h, czyli kierujący mógłby przekroczyć administracyjne ograniczenie prędkości nie więcej niż o 9 km/h. Sąd odwoławczy uwzględnił, iż należy przyjąć najkorzystniejszą wersję dla oskarżonego, iż chwili zderzenia z rowerzystkami samochód A. (...) mógł poruszać się poza obszarem zabudowanym z prędkością 90 -95 km/h. Stan zagrożenia powstał w chwili zmiany pasa ruchu przez kierującego samochodem A. (...) w ramach manewru wyprzedzania. Warunki drogowe, a przede wszystkim pora dnia oraz stopień oświetlenia drogi oraz uczestników ruchu miały istotne znaczenie dla możliwości prawidłowego rozpoznania zaistniałej sytuacji drogowej. Te wnioski opinii (...) sąd odwoławczy generalnie podziela.
Zdaniem sądu odwoławczego okoliczności związane z oświetleniem drogi i ukształtowaniem terenu ( droga ta była oskarżonemu znana ) powinny być uwzględnione przez oskarżonego w sposobie jazdy, poprzez obserwowanie przedpola jazdy w warunkach pogarszającej się widoczności, wykonywanie manewrów dopiero po rozpoznaniu istnienia warunków do bezpiecznego ich wykonywania; w przypadku wyprzedzania K. K. upewnienie się czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania. Tak ja wcześniej zaznaczono pomimo rozpoczynającego się zmierzchu wymienione wcześniej dowody wskazują, że widoczność w miejscu i czasie wypadku była na tyle dobra, że rowerzystki powinny być dla niego widoczne nawet, gdy ich rowery nie były oświetlone, gdyby należycie obserwował przedpole jazdy i wykonywał ten manewr z możliwym w tej sytuacji rozeznaniem, a nie szybko, wykorzystując przyspieszenie jego pojazdu. Nawet w opinii (...) zaznaczono, iż do wypadku doszło w trakcie zmierzchu cywilnego po zachodzie słońca o godzinie 19. 26. 29. Ze względu na rozproszenie światła w atmosferze jest jeszcze na ogół dostatecznie dużo światła słonecznego do normalnej działalności na otwartej przestrzenia bez sztucznych źródeł światła ( k 466 ).
Jadąca jako pierwsza rowerzystka poruszała się po drodze publicznej bez wymaganego w okresie zmierzchu oświetlenia. Nie udało się określić, czy druga rowerzystka miała włączone przednie oświetlenie; okoliczność tę należy interpretować na korzyść oskarżonego. Sąd odwoławczy przyjął, iż pokrzywdzone przyczyniły się do tego wypadku drogowego, gdyż powinny mieć włączone oświetlenie wymagane w okresie od zmierzchu do świtu (ustawa Prawo o ruchu drogowym art. 51 ust. 6 ). Gdyby pokrzywdzone miały przednie światła w rowerach, byłyby lepiej widoczne dla innych uczestników ruchu. Zdaniem sądu odwoławczego ich przyczynienie nie jest jednak znaczne, bowiem oskarżony w danych warunkach jazdy ( dobrej widoczności przy rozpoczynającym się zmierzchu ) powinien zauważyć rowerzystki, gdyby prawidłowo obserwował przedpole jazdy. Stan zagrożenia powstał w chwili zmiany pasa ruchu przez kierującego samochodem A. (...) w ramach manewru wyprzedzania. Oskarżony przed podjęciem tego manewru nie upewnił się czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia ruchu nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku ruchu rowerzystkom, które powinien zauważyć, gdyby należycie obserwował drogę i realizację tego manewru rozłożył w dłuższym czasie.
Przyczynienie się do wypadku przez współuczestnika ruchu drogowego, powinno być uwzględnione na korzyść sprawcy. Naruszenie przez współuczestnika ruchu drogowego zasad bezpieczeństwa tego ruchu i przyczynienie się do wypadku jest elementem zmniejszającym winę sprawcy i dlatego powinno być traktowane jako okoliczność łagodząca, chyba że owe przyczynienie się nie miało istotnego wpływu na zaistnienie wypadku (uchw. SN z 28.2.1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, Nr 3–4, poz. 33, teza 38; wyr. SN z 4.3.1981 r., V KRN 35/81, OSNPG 1981, Nr 6, poz. 67). Obrońca nie może jednak wyolbrzymiać okoliczności, że ofiary wypadku swoim nieprawidłowym zachowaniem się przyczyniły się do niego, jeżeli jechały prawidłowo „swoją” krawędzią drogi i pomimo nie posiadania przedniego oświetlenia rowerów, ich zachowanie w danych warunkach powinno być widoczne dla kierowcy wyprzedzającego ( jadącego z naprzeciwka ), jeżeli podejmowałby decyzję o tym manewrze i jego realizacji z należytą ostrożnością i pewnym rozpoznaniem przedpola jazdy.
Dlatego sąd odwoławczy przyjmuje stopień przyczynienia się pokrzywdzonych do przedmiotowego wypadku za niski, mający niewielki wpływ na wymiar kary.
Obrońca oskarżonego wniósł w postępowaniu odwoławczym o przeprowadzenie dowodu z eksperymentu procesowego w dniu 1 września w miejscu i porze zdarzenia z udziałem stron i biegłych celem naocznego stwierdzenia w jakiej widoczności doszło do wypadku ( k 423 ). Na ostatnie rozpwaie apelacyjnej obrońca oskarżonego cofnął ten wniosek dowodowy. Sąd odwoławczy musi stwierdzić, że odtworzenie takich samych warunków na miejscu zdarzenia nie jest możliwe. Okoliczność ta została ustalona na podstawie zeznań świadków, opinii biegłych, a w szczególności protokołu oględzin miejsca wypadku przeprowadzonego 7 września 2022 roku od 19. 33 do 19.50 właśnie na okoliczność widoczności na miejscu wypadku w tej samej porze i podobnych warunkach atmosferycznych. Oględziny wykonane tydzień później wykazały w tym czasie „dobrą widoczność”, co obrazuje dokumentacja fotograficzna ( k 121 ).
Sąd odwoławczy z drugiej strony podkreśla, iż naruszenie zasad bezpieczeństwa przez oskarżonego w ruchu drogowym było rażące.
Oskarżony znał tą drogę, z daleka mógł dostrzec, że dojeżdża do lasu i warunki widoczności mogą się pogorszyć, również z uwagi na ukształtowanie terenu. Nie zmienił parametrów jazdy. Jadąc z prędkością na granicy dopuszczalności nie rozpoznał przedpola jazdy i po wjechaniu w zacieniony teren po zbliżeniu się do poprzedzającego go samochodu podjął gwałtowny manewr wyprzedzania tego pojazdu, nie upewniając się, czy na przeciwległym pasie drogi nie ma przeszkód do wykonania tego manewru. Okoliczności wypadku świadczą, iż w ogóle rowerzystek nie zauważył, gdyż nie podjął żadnych manewrów minimalizujących stan zagrożenia przed uderzenie każdej z nich.
Nie ma zatem wątpliwości, że to oskarżony ( w ramach ustaleń sądu I instancji - nieumyślnie ) nie stosując się do obowiązujących nakazów obserwowania stale przedpola jazdy, wykonując manewr wyprzedzania bardzo ryzykownie ( bez należytego rozeznania ) naruszył zasady gwarantujące bezpieczeństwo w ruchu drogowym, które w realiach tej sprawy miały zapobiec zaistnieniu wypadku drogowego - zdarzenie to urzeczywistnił.
Zgodnie z art. 115 § 2 kk, dokonując oceny stopnia karygodności, sąd bierze pod uwagę: rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych obowiązków, motywację sprawcy, postać zamiaru, ale też rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Przy ustalaniu stopnia społecznej szkodliwości czynu należy uwzględnić wagę naruszonych przez oskarżonego obowiązków i reguł określonych w prawie o ruchu drogowym oraz sposób ich naruszenia, rodzaj dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie, a także bezpieczeństwo w komunikacji. Sąd II instancji przyjął, że oskarżony naruszył zasadnicze reguły ruchu drogowego, uczynił to w sposób rażący, a jego zachowanie cechowało się nonszalancją. Powyższe okoliczności mają decydujące znaczenie dla określenia stopnia społecznej szkodliwości czynu, zaznaczając, że na stopień społecznej szkodliwości czynu miała również wpływ okoliczność, że oskarżony spowodował śmierć jednej osoby i poranienie drugiej, powodując naruszenie czynności narządu jej ciała na czas powyżej 7 dni. Ten ciężki ( i średni ) skutek należy odczytywać w kontekście naruszenia reguł ruchu drogowego, a inkryminowane zachowanie mimo przyjętej nieumyślności ma dla sprawcy znaczenie zdecydowanie obciążające. Skutki te były spowodowane uderzeniem pojazdu oskarżonego w jadące przynależną im częścią drogi z przeciwległego kierunku - rowerzystki. Był on konsekwencją nieprawidłowej jazdy oskarżonego i najechania jego samochodu na pokrzywdzone poruszające się właściwym torem drogi, a nie splotem innych dodatkowych okoliczności i przeszkód w ramach wypadku drogowego, które doprowadziły do zwiększenia tych skutków niezależnie od sprawcy. Są to okoliczności zdecydowanie obciążające, które przemawiają za surowszym ukształtowaniem kary pozbawienia wolności, nawet przy uwzględnieniu przyczynienia się pokrzywdzonych do wypadku przez brak przednich świateł w rowerach.
Stopień winy powiązany jest ściśle z przesłankami zawinienia, a zatem o poziomie winy będą decydować m.in. właściwości sprawcy (np. wiek, stan zdrowia), okoliczności rzutujące na proces motywacyjny, jak również rodzaj i liczba naruszonych reguł ostrożności (M. Kalitowski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. II, Gdańsk 2001, s. 94). Brak jest okoliczności ( poza niskim przyczynieniem się pokrzywdzonych ) z uwagi na właściwości sprawcy zmniejszające stopień zawinienia. Oskarżony jest zawodowym kierowcą, w czasie czynu nie był zmęczony, wybrał się na okazjonalną przejażdżkę nowo nabytym samochodem, aby go wypróbować. Mogło to wpłynąć dodatkowo na charakter jego jazdy, aby sprawdzić parametry pojazdu i pokazać przed K. K. jego możliwości oraz ekscytować się jego manewrowością. Przy przestępstwie spowodowania wypadku w komunikacji na wymiar kary niewątpliwie w znaczący sposób wpływa sposób popełnienia przestępstwa i jego skutki. Przyczyną wypadku było niewłaściwe zachowanie się oskarżonego, który wyprzedzając inny pojazd wyjechał „pod prąd” na tor jazdy rowerzystek, nie dając im szansy na skuteczny manewr obronny.
Przepis art. 177 § 2 kk ujmuje alternatywnie następstwa wypadku komunikacyjnego i jest zrozumiałe, iż nie może pozostać bez wpływu na wymiar kary okoliczność, czy następstwem tym była śmierć innej osoby, czy też „tylko” ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, a także liczba pokrzywdzonych osób. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywano, iż co do zasady okoliczności należące do znamion danego przestępstwa nie mogą być traktowane jako wpływające na zaostrzenie lub złagodzenie kary. Jednak w sytuacji, gdy okoliczności takie podlegają stopniowaniu co do ich nasilenia, jakości lub nagromadzenia, mogą być przyjmowane jako okoliczności obciążające przy wymiarze kary mimo, że należą do ustawowych znamion danego typu przestępstwa ( wyrok SN z dnia 14 listopada 2014 r., III KK 212/14, L. ). Z tego punktu widzenia, w sytuacji gdy znamieniem przestępstwa z art. 177 § 2 kk jest śmierć jednej osoby i średni uszczerbek na zdrowiu drugiej, dopuszczalne jest akcentowanie tego, jako okoliczności wpływającej na zaostrzenie kary.
Trzecia ogólna dyrektywa sądowego wymiaru kary to dyrektywa prewencji indywidualnej. Wymierzona kara ma oddziaływać na sprawcę poprzez osiągnięcie celu zapobiegawczego i wychowawczego. Cel zapobiegawczy zostaje osiągnięty, jeśli ukarany sprawca w przyszłości nie popełni już przestępstwa, natomiast cel wychowawczy odnosi się do zmiany osobowości sprawcy, jego postawy, w szczególności do wykształcenia u niego poszanowania dla norm prawnych. Kluczowym kryterium przy orzekaniu kary w perspektywie prewencji indywidualnej jest osobowość sprawcy. Sąd jest zobligowany do postawienia prognozy kryminologicznej, zgodnie z kryteriami wskazanymi w 53 kk. Taka prognoza kryminologiczna powinna stanowić bazę do dokonywania wyboru optymalnej sankcji, mając na względzie zarówno rodzaj, jak i surowość kary (M. S., Wybór optymalnej..., s. 42).
Sąd odwoławczy miał na uwadze również dyrektywę prewencji ogólnej, tj. „kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa”. Jest to dyrektywa pozytywnej prewencji ogólnej, która nie może być pojmowana wyłącznie jako odstraszanie społeczeństwa, a więc wymierzanie konkretnemu sprawcy surowej kary, nawet ponad stopień winy. Tylko, bowiem kara sprawiedliwa, współmierna do stopnia społecznej szkodliwości konkretnego czynu, a przy tym wymierzona w granicach winy sprawcy, może mieć pozytywny wpływ na społeczeństwo, budzić aprobatę dla wymierzonych kar oraz zaufanie do wymiaru sprawiedliwości - i w ten sposób stwarzać warunki do umacniania i kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.
Sąd I instancji uwzględnił przy wymiarze kary na korzyść oskarżonego: uprzednią niekaralność, ostateczne przyznanie się do winy. Do okoliczności tych należy zaliczyć sytuację rodzinną, nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zachowanie po popełnieniu przestępstwa. Oskarżony naruszył jednak podstawowe zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i w świetle okoliczności i przyczyn tego wypadku, przyjęta przez sąd I instancji w tym zakresie „nieumyślność” nie ma waloru szczególnie łagodzącego.
Okoliczności łagodzące nie mają tej wagi i znaczenia, aby doprowadzić do tak znacznej korekty orzeczonej wobec niej kary pozbawienia wolności; wręcz przeciwnie – w sprawie dominują zdecydowanie okoliczności obciążające, które przemawiają za surowszym ukształtowaniem kary pozbawienia wolności.
Wszystkie wymienione dyrektywy sądowego wymiaru kary są równorzędne i muszą znaleźć uwzględnienie podczas doboru rodzaju kary i miarkowania jej wysokości. Jednak równorzędność dyrektyw nie oznacza równomierności w ich stosowaniu. Właśnie dzięki zróżnicowanemu wpływowi poszczególnych dyrektyw na wymiar kary konkretnego sprawcy - proporcjonalnemu do okoliczności wskazujących najbardziej odpowiednie spośród nich dla realizacji celów kary w konkretnym przypadku - możliwa jest indywidualizacja kary, czyli dostosowanie jej rodzaju i wymiaru do oczekiwanej skuteczności.
Sąd odwoławczy uwzględnił okoliczność spowodowania przez oskarżonego wypadku komunikacyjnego, w którym ofiarami były dwie osoby. Przy wymiarze kary nie można pominąć sposobu popełnienia przestępstwa, które są dla oskarżonego obciążające i rozmiarów skutku. Oskarżony miał wpływ na sposób kierowania swojego samochodu i zaniechał w danych warunkach ruchu prowadzenia go w sposób bezpieczny. To zaniechanie było zależne od niego. To z zachowania kierującego wynika wniosek, że lekceważy on zasady ostrożności i bezpieczeństwa innych uczestników ruchu, przez co stwarza zagrożenie w komunikacji.
W tym kontekście należy uwzględnić, iż przestępstwo z art. 177 § 2 kk zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Ustawowe zagrożenie karą wyraża abstrakcyjne przekonanie ustawodawcy o granicach społecznej szkodliwości danego przestępstwa, nagminności tego rodzaju przestępstw oraz względach prewencyjnych w zakresie zapobiegania przestępstw i względach na społeczne oddziaływania kar przez ustanowienie odpowiednio wysokiej sankcji karnej. Ustawowe zagrożenie karą wyznacza pierwszy etap wymierzania kary wobec konkretnego sprawcy. W przypadku czynu z art. 177 § 2 kk ustawodawca nie przewidział sankcji alternatywnej, jak również możliwości zastosowania warunkowego umorzenia postępowania. Podstawową przesłanką do zastosowania warunkowego zawieszenia wykonania kary jest wymiar kary pozbawienia wolności nie przekraczający roku i przekonanie sądu, że jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa. Te granice zagrożenia ustawowego dotyczą czynów o rożnej wadze i skutkach. Już ustawodawca w odniesieniu do tego przestępstwa przewidział surową sankcję, chociaż dotyczy ona generalnie sprawców przypadkowych i niezdemoralizowanych.
Kara ma mieć postać sprawiedliwej odpłaty, ale dostosowanej do wszystkich kryteriów z art. 53 kk, będącej ich wypadkową – nie zaś zemstą, czy odwetem sprowadzającym się do braku właściwego, personalnego odniesienia jeśli chodzi o osoby, których dotyczy.
Dyrektywa stopnia społecznej szkodliwości ma sprzyjać wymierzeniu kary sprawiedliwej i powinna nie tylko wyznaczyć górny pułap kary współmiernej do stopnia społecznej szkodliwości konkretnego czynu, ale i przeciwdziałać wymierzeniu kary zbyt łagodnej w przypadku znacznej społecznej szkodliwości czynu; sąd przy wymiarze kary zobowiązany jest baczyć, aby jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy. Te dwie dyrektywy w tym przypadku wpływają jednak na surowość kary, która musi być dostoswana do wagi czynu i stopnia zawinienia sprawcy i w tej sprawie nie może oscylować w granicach zbliżonych do dolnego zagrożenia ustawowego.
Z drugiej strony prawidłowo wskazane okoliczności korzystne dla oskarżonego powinny proporcjonalnie wpływać łagodząco na wymiar tej kary.
Kara wymierzona zgodnie z dyrektywą prewencji indywidualnej powinna osiągnąć cel zapobiegawczy, a zatem zapobiec popełnieniu w przyszłości przestępstwa przez sprawcę. W przypadku sprawców wypadków drogowych cel wychowawczy ma mniejsze znaczenie. Oczywistym jest, iż wychowanie sprawcy nie jest tożsame z pobłażaniem mu i koniecznością wymierzenia kary łagodnej, gdyż w określonych sytuacjach to właśnie kara izolacyjna odpowiednio wymierzona spełnia nie tylko rolę odwetu za popełnione przestępstwo, ale jest też czynnikiem wychowawczym, pozwalającym na uzmysłowienie sprawcy nie tylko faktu nieopłacalności łamania prawa, ale i związanych z tym konsekwencji. Jest też wyraźnym sygnałem dla społeczeństwa, że sprawcy tak lekkomyślnie godzący w podstawowe dobra człowieka, jakim są życie i zdrowie, nie mogą liczyć na pobłażliwe traktowanie. Celem tej kary jest także przywrócenie w środowisku poczucia naruszonego bezpieczeństwa oraz to, aby przez właściwy wybór rodzaju kary, zapewnić realność ochrony najważniejszych dóbr chronionych przez prawo karne.
Nie byłoby z tej perspektywy zrozumiałym sygnałem wymierzenie oskarżonemu za ten czyn kary w wysokości zbliżonej do minimum ustawowego progu zagrożenia ( zwłaszcza z warunkowym zawieszeniem jej wykonania ), przy dominujących okolicznościach obciążających dotyczących sposobu jego popełnienia i skutków. W ocenie sądu odwoławczego wskazane okoliczności łagodzące nie stanowią wystarczającej przeciwwagi dla okoliczności obciążających, aby tak niski wymiar kary w tej sprawie ukształtować.
Zdaniem sądu odwoławczego karą współmierną do stopnia zawinienia oraz do stopnia społecznej szkodliwości przedmiotowego czynu, a także czyniącą zadość innym ustawowym dyrektywom wymiaru kary jest kara 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności i do tej wysokości podwyższył karę wymierzoną przez sąd I instancji, ponownie wartościując i uwzględniając okoliczności łagodzące i obciążające. Wysokość orzeczonej wobec oskarżonego ostatecznie kary pozbawienia wolności w sposób istotny wpływa na możliwość warunkowego zawieszenia jej wykonania. Zawarta w art. 69 § 1 kk regulacja - wobec jednoznacznego brzmienia tego przepisu - nie pozostawia wątpliwości, że warunkowo zawiesić można wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej w wymiarze nieprzekraczającym roku.
|
|
Zarzuty te zostaną rozpoznane łącznie co pozwoli uniknąć powielania tych samych rozważań i ocen.
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych mógłby zostać skutecznie podniesiony tylko wtedy, gdyby w zaskarżonym wyroku poczyniono ustalenia faktyczne nie mające jakiegokolwiek oparcia w przeprowadzonych dowodach, albo gdyby określonych ustaleń nie poczyniono, pomimo, że z przeprowadzonych i uznanych za wiarygodne dowodów określone fakty jednoznacznie wynikały. Tymczasem o prędkości samochodu oskarżonego w czasie wypadku wypowiadał się już biegły K. P. w postępowaniu przygotowawczym ( k 165 ) i jego opinia na rozprawie głównej w tym zakresie nie została zakwestionowana. Opinia (...) w W. – dopuszczona w postępowaniu odwoławczym - w zasadzie potwierdziła te ustalenia ( k 470 ).
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych podniesiony przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego okazał się chybiony. Należy również podkreślić, iż wbrew tezom skarżącego oskarżony nie zbiegł z miejsca wypadku. Sformułowane zarzuty odnoszą się do rażącej niewspółmierność kary, w oparciu o art. 438 pkt 4 kpk, gdy kara orzeczona nie uwzględnia w należyty sposób stopnia społecznej szkodliwości przypisywanego czynu oraz nie realizuje wystarczająco celu kary, ze szczególnym uwzględnieniem celów zapobiegawczych i wychowawczych ( brak należytego wartościowania przez sąd I instancji tych okoliczności).
W tym zakresie pozostają aktualne wywody sądu odwoławczego podniesione w związku z rozpoznawaniem apelacji obrońcy i nie wymagają one powtarzania.
Rażąca niewspółmierność kary (art. 438 pkt 4 kpk) zachodzi wówczas, gdy suma zastosowanych kar zasadniczych i środków karnych orzeczonych za przypisane oskarżonym przestępstwa nie uwzględnia należycie stopnia szkodliwości społecznej czynów oraz nie realizuje w wystarczającej mierze celów kary w zakresie społecznego oddziaływania oraz celów zapobiegawczych i wychowawczych, jakie ma uczynić w stosunku do osób skazanych. Ponadto, orzeczona kara lub środek karny mogą być uznane za niewspółmierne, gdy nie uwzględniają w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnionego czynu, jak i osobowości sprawcy (wyr. SA w Łodzi z 20.9.2001 r., II Aka 154/01, OSProk. i Pr. 2002, Nr 11, poz. 29, wyr. SN z 30.6.2009 r., WA 19/09, OSNwSK 2009, Nr 1, poz. 1255; wyr. SA w Lublinie z 26.3.2010 r., II AKa 59/10, OSA 2011, Nr 9, poz. 3; wyr. SA w Lublinie z 28.2.2013 r., II AKa 21/13, L.). Orzeczona kara ma być adekwatna w tym znaczeniu, że racjonalne w realiach danej sprawy oznaczenie progu uprawniającego do wniosku o możności osiągnięcia celów kary wyznacza próg powyżej którego orzekanie kary jest zbędne, a przez to może ona nabrać cech rażącej niewspółmierności przez swą surowość. Z kolei w zakresie prewencji ogólnej, rozumianej pozytywnie, chodzi tu o kształtowanie właściwych ocen i postaw w społeczeństwie, a w szczególności utwierdzenie ogółu w przekonaniu, że sprawcy przestępstw ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny, a wymierzona im kara jest zawsze adekwatna do stopnia zawinienia, stopnia społecznej szkodliwości ich czynu. Tylko taka sprawiedliwa kara może bowiem wywierać pozytywny i kształtujący wpływ na zachowania społeczne, budząc jednocześnie ogólną aprobatę dla obowiązującego systemu prawnego. Istotą prewencji ogólnej nie jest więc wyłącznie wymierzanie surowych kar pozbawienia wolności, lecz kształtowanie w społeczeństwie przekonania o nieuchronności kary, jej dostosowanie do stopnia winy sprawcy i okoliczności podmiotowo-przedmiotowych czynu, a zatem karanie sprawiedliwe i tworzące atmosferę zaufania do obowiązującego systemu prawnego. Pojęcie rażącej niewspółmierności kary rozważać należy nie tylko w odniesieniu do wyboru określonego rodzaju kary, ale także analizując stopień wykorzystania sankcji karnej, tj. adekwatność w poruszaniu się przez sąd w granicach pomiędzy ustawowym minimum i maksimum, mając w polu widzenia dyrektywy sądowego wymiaru kary oraz okoliczności łagodzące i obciążające występujące w konkretnej sprawie.
Art. 53 § 1 kk pozostawia wymiar kary sędziowskiemu uznaniu, nakazując, aby mieściła się ona w granicach przewidzianych przez ustawę. Przy ocenie kary przez pryzmat jej rażącej niewspółmierności nie można zatem nie uwzględniać granic, w jakich kara za dane przestępstwo może być orzeczona i w jakich niejako „proporcjach” pozostaje kara orzeczona względem granic pozostawionych sędziowskiemu uznaniu. Oczywiście nie oznacza to, że na przykład kara mieszcząca się „pośrodku” tegoż zagrożenia zawsze będzie karą współmierną, a na zarzut rażącej niewspółmierności będą narażone wyłącznie kary niejako „graniczne”. Niemniej jednak stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo uznać należy za czynnik mający niebagatelne znaczenie przy całościowej ocenie, czy konkretna kara jest niewspółmierna, i to rażąco. W konsekwencji miarą surowości kary polegającej na pozbawieniu wolności (analogicznie grzywny) , nie może być jedynie ilościowe oznaczenie czasu pozbawienia wolności ale stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo, także z uwzględnieniem występujących w danym postępowaniu, zwykle niepowtarzalnych w danym układzie, okoliczności uzasadniających konieczność wymierzenia – przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary – przy możliwym zróżnicowaniu zakresu zastosowania tej instytucji - poniżej dolnego progu ustawowego zagrożenia.
Zdaniem sądu odwoławczego karą współmierną do stopnia zawinienia oraz do stopnia społecznej szkodliwości przedmiotowego czynu, a także czyniącą zadość innym ustawowym dyrektywom wymiaru kary jest kara 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności i do tej wysokości podwyższył karę wymierzoną przez sąd I instancji, ponownie wartościując i uwzględniając okoliczności łagodzące i obciążające.
Różnica w zakresie oceny wymiaru kary uzasadnia zarzut rażącej niewspółmierności kary, przewidziany w art. 438 pkt 4 kpk, ma charakter zasadniczy, albowiem nie pozwala warunkowo zawiesić oskarżonemu tej kary. W odniesieniu do środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów – zdaniem sądu odwoławczego - stopień wykorzystania sankcji karnej w tym zakresie przewidzianej za przedmiotowe przestępstwo uznać należy za adekwatny, co wpłynęło przy całościowej ocenie reakcji karnej, że ten konkretny środek karny nie jest niewspółmierny, a w szczególności w stopniu uznanym za rażący.
|