|
c) jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku .
( patrz postanowienie SN z 1 września 2010 r., IV KK 78/10, OSNwSK 2010/1/1653, LEX nr 844508).
Z kolei ,gdy wyrokowanie ma miejsce na rozprawie głównej , naruszenie art. 410 kpk może nastąpić w dwóch płaszczyznach, Pierwszej , gdy sąd wydał wyrok , opierając się na nieujawnionym na rozprawie materiale dowodowym ( części materiału dowodowego ) , chociażby został on prawidłowo oceniony. Drugiej – gdy sąd ujawnił i prawidłowo przeprowadził dowody na rozprawie głównej , ale przy ocenie dowodów nie wziął pod uwagę ( pominął ) określonego dowodu , albo tylko częściowo ocenił dany dowód. Trzeba jednak zauważyć , że w art. 410 kpk mowa jest o całokształcie okoliczności ujawnionych w toku rozprawy ,a nie całokształcie dowodów . Obraza w/w przepisu , aby mogła mieć wpływ na treść wyroku , musi dotyczyć nieujawnienia lub pominięcia istotnego dowodu ( istotnej okoliczności ) , gdyż dopiero wówczas może to rzutować na treść rozstrzygnięcia. Dlatego też w sytuacji , w której sąd I instancji wbrew wymaganiom art. 424§1 kpk nie dokonał oceny dowodu korzystnego dla oskarżonego , mimo naruszenia art. 410 kpk , zarzut obrazy tego przepisu może okazać się nieskuteczny , jeżeli dowód ten nie był istotny w sprawie.– patrz Konstrukcja apelacji jako środka odwoławczego w procesie karnym . D. W. K. W. 2018 str. 94 i nast. ).
Sąd odwoławczy stwierdza, że sąd I instancji uczynił zadość przytoczonym wymogom, a w konsekwencji dokonał prawidłowej oceny zebranych w sprawie dowodów, relewantnych dla finalnego rozstrzygnięcia. W szczególności sąd orzekający nie przekroczył granicy zagwarantowanej mu w przepisie art.7 kpk swobodnej oceny dowodów. Przeprowadził na rozprawie wszystkie dostępne dowody , wskazując jakie fakty uznał za udowodnione lub nieudowodnione oraz podał na jakich oparł się dowodach. Poczynione ustalenia faktyczne , niewątpliwie mają walor prawdziwych ,a przez to zgodnych z wymogiem wynikającym z przepisu art. 2§ 2 kpk. Nadto sąd I instancji wyprowadził słuszne wnioski co do zasadności przypisania oskarżonemu przestępstwa z art. 209 § 1a kk. Trzeba zarazem podkreślić, że zawartość treściowa apelacji nie wykracza poza ramy polemiki ze stanowiskiem zaprezentowanym przez sąd meriti. Skarżący bowiem kwestionując założenia dowodowe przyjęte przez sąd orzekający sam potraktował w istocie ujawnione w toku procesu dowody , w szczególności w sposób subiektywny i dowolny nie wskazując przy tym przekonywujących argumentów, które mogłyby zdezawuować ocenę przyjętą przez sąd I instancji. Odnosząc się do podniesionego zarzutu apelacji wskazać w szczególności należy , że nie jest tak, iż Sąd Rejonowy zbagatelizował dokumentację medyczną oskarżonego i jego wyjaśnienia w tym zakresie jakie składał on w toku całego postępowania . Przeczy temu treść uzasadnienia, w którym organ orzekający trafnie zweryfikował i drobiazgowo przeanalizował jego wypowiedzi z dochodzenia oraz te późniejsze złożone już przed sądem. Nadto sąd meriti odniósł je w zakresie w jakim powoływał się on niemożność wykonywania stałej pracy do jednoznacznej i kategorycznej opinii sądowo lekarskiej biegłego A. T. , której wnioski końcowe w całości były zgodne z opiniami biegłych wydanymi w sprawie IV U 200/22. Obrońca oskarżonego deprecjonując natomiast w swej apelacji dokonaną przez sąd I instancji ocenę materiału dowodowego instrumentalnie przemilcza w/w okoliczności i nie odnosi się do nich w żaden sposób , choć zgodnie i jednolicie wszyscy oni podawali , że P. G. nie jest ( i nie był ) osobą całkowicie niezdolną do pracy. Jak trafnie zauważył wreszcie w/w sąd lekki stopień niepełnosprawności zdiagnozowany u oskarżonego nie wykluczał więc możliwości podjęcia przez niego zatrudnienia w czasie objętym przypisanym mu zarzutem . Zważywszy więc na wymowę w/w dowodów powyższa apelacja mija się w sposób oczywisty z realiami sprawy ,a ich uważna i staranna analiza prowadzi wręcz do zgoła odmiennych wniosków , a więc takich jakie prawidłowo wywiódł sąd I instancji. Sąd odwoławczy w pełni podziela powołaną w tym zakresie w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku argumentację , wskazując dodatkowo , iż obrońca oskarżonego w żaden sposób nie wykazał z jakich powodów ta ocena jest nieprawidłowa. Odmienna ocena dowodów , korzystna dla oskarżonego jest naturalnie prawem apelującego. Nie wynika z niej jednak samo przez się , by ocena dokonana przez Sąd Rejonowy charakteryzowała się dowolnością , jak sugerował to skarżący zarzucając obrazę w/w przepisu procedury karnej. Taka jest wymowa przeprowadzonych w tej mierze dowodów, a dokonane przez sąd I instancji rozumowanie nie wykazuje mankamentów logicznych. Jest poprawne także z życiowego punktu widzenia. Sąd odwoławczy podziela także dokonaną przez sąd meriti ocenę wyjaśnień P. G. i wysunięty w związku z tym wniosek , że wyjaśnienia te w zakresie w jakim kwestionuje on swoje zawinienie , w kontekście zgromadzonego w sprawie w/w materiału dowodowego nie mogą się spotkać z aprobatą. Twierdzenia więc obrońcy oskarżonego, że w sprawie doszło do naruszenia przepisów art. 7 k.p.k. nie wytrzymują krytyki w świetle analizy przeprowadzonych w sprawie dowodów. Wbrew również temu co utrzymuje obrońca dowody zebrane w sprawie pozwalają bez wątpliwości na przyjęcie, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu. Dla bytu przestępstwa niealimentacji nie wystarczy co prawda samo potwierdzenie, że oskarżony nie płaci alimentów, do których łożenia był zobowiązany, lecz konieczne jest równoczesne ustalenie, iż od tego obowiązku "uchyla się" , to w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych utrwalił się pogląd, że uchylanie się od obowiązku łożenia na utrzymanie osoby uprawnionej do alimentacji zachodzi wtedy, gdy zobowiązany mając obiektywną możliwość wykonania tego obowiązku, nie dopełnia go ze złej woli (patrz uchwała SN z dnia 9 czerwca 1976 r., VI KZP 13/75, OSNKW 1976, z. 7-8, poz. 86; wyrok SN z dnia 5 stycznia 2001 r., V KKN 504/00, OSNKW 2001, z. 7-8, poz. 57 czy postanowienie SN z dnia 20 marca 2019 r., I KZP 17/18, OSNKW 2019, z. 4, poz. 22). Podkreśla się, że w pojęciu "uchyla się" mieści się negatywny stosunek psychiczny osoby zobowiązanej do wykonania nałożonego na nią obowiązku, który sprawia, że mimo obiektywnej możliwości jego wykonania, sprawca obowiązku tego nie wypełnia, gdyż wypełnić go nie chce lub też zlekceważył obowiązek nałożony wyrokiem; musi to więc być zachowanie umyślne. Ten negatywny stosunek winien być przy tym wykazany stosownymi dowodami (patrz postanowienia SN z dnia 17 kwietnia 1996 r., II KRN 204/96 czy z dnia 7 listopada 2017 r., II KK 211/17) , przy czym nie są istotne motywy kształtujące takie nastawienie sprawcy. Poglądy te aprobuje piśmiennictwo prawnicze (patrz A. Muszyńska, (w:) Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. J. Giezek, komentarz do art. 209, LEX/el. 2021, teza 6; M. Mozgawa, (w:) Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, red. M. Mozgawa, komentarz do art. 209, LEX/el. 2021, teza 6).Analiza całości akt przedmiotowej sprawy w ocenie sądu odwoławczego wskazuje natomiast jednoznacznie , że w spornym okresie oskarżony pracował jedynie dorywczo i nie czynił większych starań o znalezienie lepszej pracy, przede wszystkim stałej i dobrze płatnej. W Powiatowym Urzędzie Pracy nie był też wtedy w ogóle zarejestrowany , pozbawiając się tym samym możliwości skierowania go do potencjalnego pracodawcy przez powołaną do tego instytucję publiczną. Wcześniej natomiast , gdy był zarejestrowany jako bezrobotny został skreślony z listy , gdyż nie stawił się do urzędu w celu złożenia podpisu. Okoliczności te obciążały więc wyłącznie jego osobę i nie stanowiły żadnego usprawiedliwiania dla niewywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego. W tym stanie rzeczy sąd I instancji prawidłowo przyjął , że P. G. miał obiektywną możliwość wywiązania się z realizacji obowiązku alimentacyjnego ,a sytuacja życiowa i zdrowotna w jakiej się znalazł w żaden sposób nie może go usprawiedliwiać , czy ekskulpować od odpowiedzialności ,jak utrzymywał to w apelacji jego obrońca.
Nie ma mowy także o obrazie art 410 kpk . Reguła ta nakazuje uwzględnienie przy orzekaniu wszystkich okoliczności ujawnionych w postępowaniu ( rozprawie ) , ale w głównej mierze zakazuje uwzględniać okoliczności w taki sposób nieujawnione. Nie oznacza to wcale , że orzekający sąd ma obowiązek brać za podstawę orzeczenia okoliczności wzajem sobie przeczące ( skoro wynikają one ze sprzecznych w swym znaczeniu dowodów ).Jest więc oczywiste , że wydany wyrok często jest oparty wyłącznie na dowodach ,, obciążających ”. Nie jest to wcale , ani dziwne , ani odosobnione. Po prostu wynika to z tego , że właśnie takie dowody ( ,, obciążające '' ) orzekający sąd uznał za wiarygodne. Wymóg , aby podstawę wyroku stanowił całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej ( art 410 kpk ) , oznacza konieczność znajdowania się w polu uwagi sądu w chwili rozstrzygnięcia wszystkich okoliczności. Nie chodzi zaś o to , aby orzeczenie zapadło na podstawie wykluczających się dowodów , bo jest to oczywiście niemożliwe. Sąd ma prawo oprzeć się na jednych dowodach ,a pominąć inne , jeśli ich treść jest rozbieżna. W takiej sytuacji istota rozstrzygania polega na daniu priorytetu niektórym dowodom. Obowiązkiem sądu jest wówczas wykazanie , dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych ( patrz wyrok SA w Łodzi z dnia 18 kwietnia 2001 r. II AKa 246/00 - Prok. i Pr. 2002/10/28 ) Poczynione na podstawie prawidłowo przeprowadzonej oceny dowodów w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne odpowiadają prawdzie ( art 2§2 kpk ) i nie są obarczone błędem. Nie można bowiem uznać za błąd w ocenie dowodów ( i w konsekwencji za błąd w ustaleniach faktycznych ) tego , że sąd I instancji odrzucił wiarygodność wyjaśnień oskarżonego ,a za wiarygodne poczytał inne dowody ( w tym wypadku dowody dla oskarżonego ,, niekorzystne '' , ,, obciążające ''Takie rozwiązanie , samo w sobie , nie oznacza naruszenia reguł oceny dowodów wskazanych w art 7 kpk. Przepisu art 410 kpk nie można też rozumieć w ten sposób , że każdy z przeprowadzonych dowodów ma stanowić podstawę ustaleń faktycznych. Konstruowanie prawdziwych ustaleń faktycznych musi opierać się na dowodach wiarygodnych ,a dowody niewiarygodne temu celowi nie służą. Pominięcie określonych dowodów przy konstruowaniu ustaleń faktycznych jest rezultatem dokonanej oceny dowodów. Nie oznacza to , że nie dokonano ich oceny w ogóle , a tym samym nie świadczy o naruszeniu art 410 kpk.( patrz wyrok SA w Gdańsku z dnia 29 września 2017 r. , II AKa 285/17 , L. ) .
|