|
Kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia potwierdziła słuszność wskazań apelujących. Sąd Rejonowy ocenił zgromadzony materiał dowodowy w sposób niezgodny z dyrektywami wymienionymi w art. 7 kpk, przez co ocena ta była błędna i nie zasługiwała na uwzględnienie przez Sąd odwoławczy. Jak trafnie dostrzegli skarżący, Sąd I instancji choć obdarzył zeznania pokrzywdzonych T. K. (1) oraz T. O. przymiotem wiarygodności, to nie tylko, że nie poczynił na ich podstawie ustaleń faktycznych, ale nawet stwierdził, że wskazania tych osób nie były spójne co do określenia dokładnych słów jakie oskarżeni mieli wypowiadać pod adresem pokrzywdzonych oraz wymienienia dokładnych dat w jakich miało dochodzić do inkryminowanych zdarzeń. Takie stwierdzenia Sądu niższej instancji odnoszące się do jednych i tych samych, skądinąd istotnych dowodów w sprawie, należy ocenić jako wewnętrznie sprzeczne. Zastanawiające jest przy tym, że uznając zeznania tej dwójki pokrzywdzonych za wiarygodne, Sąd Rejonowy jednocześnie przypisał tożsamą cechę wyjaśnieniom oskarżonych, których treść stała w całkowitej opozycji do wskazań T. K. (1) oraz T. O.. Uznać zatem należało, że ocena dowodów w kształcie zaprezentowanym w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia jest dowolna. Słusznie także apelujący wskazywali, wbrew odmiennemu stanowisku Sądu I instancji, że T. K. (1) i T. O. składając zeznania opisywali przebieg szeregu konkretnych zdarzeń osadzając je w czasie (kilka razy łącznie z datą) i miejscu, w trakcie których oskarżeni A. R. (1) oraz K. R. (1) mieli wypowiadać wyzwiska i groźby pod adresem T. K. (1) oraz A. R. (1) jeden raz grozić miał T. O.. Pokrzywdzeni podawali także jakie to konkretnie słowa ze strony oskarżonych miały padać pod ich adresem. Takie konkretne sytuacje, przedstawił w porządku chronologicznym apelujący pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej i pokazują one rozmiar uchybienia ze strony Sądu Rejonowego. Odmienne ale ogólnikowe i wybiórcze twierdzenia tegoż Sądu w odniesieniu do tych kwestii są więc chybione. Nie sposób było zatem zgodzić się z Sądem Rejonowym, że skoro T. K. i T. O. nie potrafili przytoczyć ze szczegółami wszystkich sytuacji jakie miały mieć miejsce z udziałem oskarżonych to pozbawiona wartości dowodowej jest całość ich wypowiedzi. Jeśli zważyć, że według oskarżycielki posiłkowej T. K. oskarżeni mieli wielokrotnie, na przestrzeni kilku lat wyzywać pokrzywdzoną i wypowiadać groźby, trudno się dziwić, że składając zeznania co do zdarzeń oddalonych czasowo od zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nie umiała ściśle odtworzyć okoliczności każdej jednej sytuacji z udziałem oskarżonych. Sąd Rejonowy nie zwrócił zupełnie uwagi na fakt, że z zeznań świadków P. K., G. K. i M. S. jawiły się pewne sytuacje, w trakcie których kierowane miały być wyzwiska względem T. K. (1). Osoby te miały wiedzę o tych zdarzeniach albo z własnych obserwacji (G. K., M. S.) bądź też usłyszeli o tym od pokrzywdzonej na miejscu, zaraz po incydencie (dzielnicowy P. K.). W takim przypadku niedopuszczalne było stwierdzenie Sądu I instancji, iż z uwagi na brak wiedzy świadków w zakresie objętym zarzutami (nazwisko świadka K. zostało w uzasadnieniu błędnie podane jako (...)), dowody te były nieprzydatne dla poczynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Jak bowiem podano wyżej, osoby te miały wiedzę o zdarzeniach objętych zarzutami postawionymi podsądnym i należało ocenić ich zeznania z odpowiednią dokładnością oraz wnikliwością, czego zabrakło ze strony Sądu niższej instancji. Zwrócić jeszcze trzeba uwagę, że na okoliczność zdarzenia z dnia 22 marca 2018 r., co do którego przeprowadzona została interwencja z udziałem funkcjonariuszy Policji z KP w S., dzielnicowy sporządził obszerną notatkę urzędową (k. 56). W związku z tym przesłuchując go w charakterze świadka Sąd I instancji powinien przedstawić mu jej treść, co być może byłoby pomocne w przypomnieniu dokładniej okoliczności tej sytuacji. Na pewno zaś osadziło by w czasie to konkretne zdarzenie, pozwalając też na ustalenie zgłoszonych wyzwisk i gróźb kierowanych przez oskarżonego A. R. (1) pod adresem T. K. (1), które w tejże notatce zostały zacytowane. Czynności tych Sąd Rejonowy niezasadnie zaniechał.
Bezpodstawne było przy tym wnioskowanie Sądu niższej instancji, który nie decydując się na przyjęcie uznanych za wiarygodne zdarzeń przedstawionych przez pokrzywdzonych T. K. i T. O. z powodu braku innych dowodów potwierdzających ich wersję, jednocześnie zaakceptował wyjaśnienia kwestionujących sprawstwo oskarżonych, które to dowody nie znajdowały żadnego podparcia dowodowego, a jednocześnie były sprzeczne z zeznaniami T. K. (1) oraz T. O.. Warto w tym miejscu wskazać, że nie jest tak by dla poczynienia określonych ustaleń faktycznych, niezbędne było ich pochodzenie z co najmniej dwóch źródeł dowodowych (
wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 października 2019 r., sygn. akt II AKa 323/18, Legalis nr 2271605). Jest zatem dopuszczalne procesowo wydanie wyroku skazującego w oparciu jedynie o zeznania pokrzywdzonych, jeżeli weryfikacja tych dowodów z uwzględnieniem wszystkich dyrektyw z art. 7 kpk pozwala na uznanie tych dowodów za wiarygodne. Oczywiście istniejący między oskarżonymi a T. K. (1) głęboki konflikt nie mógł ujść uwadze organu orzekającego, jednak winien skłonić Sąd do tym wnikliwszych badań prawdziwości zarzutów stawianych pod adresem braci R., a nie do zaniechań oceny tych dowodów. Poza tym, dodatkowo trzeba wskazać, że negatywny sposób odnoszenia się do innych osób przez oskarżonego A. R. (1), zbieżny z tym co zgłaszała T. K. (1) wynikał z dowodów w postaci zeznań świadków T. K. (3), J. A. oraz A. i M. G., czego Sąd I instancji wcale nie dostrzegł, choć powinien. Ocena dowodowa przeprowadzona przez Sąd Rejonowy była też przez to niepełna.
Podsumowując, nie ulega żadnej wątpliwości, że wyrok w zaskarżonej części uniewinniającej nie został poprzedzony przez Sąd Rejonowy należytą oceną dowodów, a przez występujące w tym zakresie uchybienia, które mogły rzutować na zasadność wydanego orzeczenia, nie mogło się ono ostać.
|
|
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że o błędzie w ustaleniach faktycznych można mówić wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada zasadom logicznego rozumowania. Zarzut taki może być skuteczny w razie wykazania, jakich uchybień w świetle wskazań wiedzy, jak również doświadczenia życiowego i logiki dopuścił się sąd orzekający w dokonanej przez siebie ocenie dowodów. Apelacja prokuratora Prokuratury Rejonowej P. w P. oraz apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej T. K. (1) spełniają te wymogi, a zawarta w nich argumentacja ukazuje nieprawidłowości we wnioskowaniu Sądu Rejonowego. Skarżący wykazali, że zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada zasadom logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i wydany w oparciu o takie wartościowanie dowodów wyrok nie może funkcjonować w obrocie prawnym.
Sąd Okręgowy po analizie uzasadnienia wyroku Sądu niższej instancji doszedł wręcz do wniosku, że organ ten właściwie nie poczynił żadnych ustaleń faktycznych w odniesieniu do zdarzeń objętych aktem oskarżenia, zakwalifikowanych przez oskarżyciela publicznego jako wyczerpujących znamiona przestępstw z art. 190a § 1 kk oraz art. 190 § 1 kk. W części formularza uzasadnienia dotyczącej ustalenia faktów (pkt 1 formularza) próżno szukać jakichkolwiek stwierdzeń stanowiących takowe ustalenia faktyczne. Sąd I instancji ograniczył się do przytoczenia treści trzech zarzutów i stwierdzenia, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało aby oskarżeni A. R. (1) i K. R. (1) dopuścili się popełnienia zarzucanych im czynów, z czego należałoby wyprowadzić wniosek, że nie było żadnych inkryminowanych sytuacji. Takie uzasadnienie treści wydanego orzeczenia uniewinniającego, w realiach tej konkretnej sprawy i materiałów dowodowych stanowi przeszkodę do poddania go należytej kontroli odwoławczej albowiem nie sposób prześledzić toku rozumowania Sądu I instancji i zweryfikować podstaw przyjęcia, że podsądni A. R. i K. R. nie popełnili żadnego z omawianych czynów. Sąd Rejonowy sporządził uzasadnienie nie dotrzymując wymogów, gdyż w części 1.1. i 1.2. formularza powinny zostać wymienione (osobno co do każdego z czynów i oskarżonych) fakty, które zostały uznane za udowodnione lub też nie. Przy czym każdy pojedynczy fakt powinien zostać powiązany wprost z dowodem, z którego ten fakt wynikał. Dopiero takie przedstawienie w uzasadnieniu przez Sąd meriti oceny dowodów oraz ustaleń faktycznych umożliwia prawidłową kontrolę instancyjną danego orzeczenia. Jaskrawym przykładem jest zdarzenie objęte zarzutem nr 3 aktu oskarżenia na szkodę T. O.. Jak wynika z pkt 3.5. uzasadnienia Sądu niższej instancji, organ orzekający ocenił zdarzenie z udziałem oskarżonego A. R. (1) oraz T. O. z dnia 8 marca 2018 r. pod kątem groźby karalnej, w tym wypowiedzi tegoż oskarżonego, przy braku wcześniejszych ustaleń faktycznych jak to zdarzenie przebiegało, w jakich okolicznościach zaistniało. Wywody Sądu Rejonowego w tym zakresie były zatem pozbawione łączności ze stanem faktycznym, którego uprzednio nie przedstawiono. Nie wiadomo zresztą na jakich dowodach w tym zakresie ten Sąd bazował skoro dostrzegł, że T. O. nie jest w tej sprawie osobą neutralną.
Stwierdzone w toku postępowania odwoławczego nieprawidłowości dyskredytujące ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Rejonowy uniemożliwiały dokonanie należytych ustaleń faktycznych co do przebiegu inkryminowanych zdarzeń. Konsekwencją było przyznanie racji apelującym, że stwierdzenie przez Sąd Rejonowy braku podstaw do przypisania odpowiedzialności karnej oskarżonym A. i K. R. (1) za przestępstwo z art. 190a § 1 kk, a oskarżonemu A. R. (1) jeszcze z art. 190 § 1 kk, było w tej sytuacji nie do zaakceptowania. Zachodzi zatem konieczność przeprowadzenia ponownie przewodu sądowego w zaskarżonym zakresie, a następnie oceny całego zgromadzonego materiału dowodowego i na tej podstawie poczynienie prawidłowych ustaleń faktycznych co do przestępstw zarzuconych oskarżonym. Zastrzec jednocześnie należy, że Sąd Okręgowy nie przesądza o sprawstwie i zawinieniu oskarżonych. Przedwczesnym w zaistniałej sytuacji byłoby określanie czy zgromadzony dotychczas materiał dowodowy jest wystarczający dla przypisania oskarżonym odpowiedzialności karnej, a jeśli tak za jakie przestępstwo.
|