III USK 60/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 27 marca 2025 r.
SSN Zbigniew Korzeniowski
w sprawie z odwołania A. Z.
i R. S. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "B."
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału we Wrocławiu
o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 27
marca 2025 r.,
na skutek skarg kasacyjnych odwołujących się od wyroku Sądu Apelacyjnego we
Wrocławiu
z dnia 30 maja 2023 r., sygn. akt III AUa 2235/21,
odmawia przyjęcia skarg kasacyjnych do rozpoznania.
[SOP]
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z 30 maja 2023 r. oddalił apelację
A.Z. oraz apelację R.S. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą „B” od
wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 12 października 2021 r., który oddalił
odwołania apelujących od decyzji pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Oddział we Wrocławiu z 26 wrzenia 2019 r., w której na podstawie przepisów
ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 58
k.c. w zw. z art. 300 k.p. stwierdził, że A.Z. jako pracownik „B” – R.S. nie podlega
obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od 15 grudnia 2018 r., gdyż umowa o
III USK 60/24
2
pracę miała na celu obejście obowiązujących przepisów prawa. Pozwany stwierdził,
że płatnik składek nie miał realnej potrzeby zatrudnienia ubezpieczonej, a
stanowisko zostało utworzone tylko po to, aby umożliwić zgłoszenie do
ubezpieczeń i uzyskać dodatkowe świadczenia z ubezpieczenia chorobowego.
Sąd Okręgowy po przeanalizowaniu całości zebranego w sprawie materiału
dowodowego uznał, iż umowa o pracę pomiędzy ubezpieczoną i płatnikiem
składek, została zawarta dla pozoru, jedynie w celu uzyskania przez
wnioskodawczynię świadczeń z ubezpieczenia społecznego, strony zawierając ją
zdawały sobie sprawę z tego, iż A.Z. nie będzie w stanie świadczyć jej w pełnym
zakresie. Ubezpieczona prowadziła już własną działalność gospodarczą, jak
również była zatrudniona w I. sp. o.o. w pełnym wymiarze czasu pracy. Jej
bezpośrednią przełożoną była P.P. prezes zarządu. 15 grudnia 2018 r. została
zgłoszona do ubezpieczeń społecznych również jako pracownik w firmie „B” – R.S.
zatrudniony na stanowisku konserwator obiektów, w pełnym wymiarze czasu pracy.
Stanowisko to zostało stworzone specjalnie dla A.Z. Wcześniej zarządzaniem
budynku przy ul. S., którego właścicielem jest płatnik składek, zajmowała się P.P.,
która nie pobierała za to wynagrodzenia. Na stanowisko powierzone ubezpieczonej
A.Z. nie była prowadzona rekrutacja, a umowę o pracę w imieniu płatnika składek
podpisała P.P. działająca jako pełnomocnik R.S. Wprawdzie strony dopełniły
formalności podpisując umowę o pracę czy dokonując zgłoszenia do ubezpieczeń
społecznych, to jednak brak było dowodów potwierdzających rzeczywiste
świadczenie pracy jako pracownik (...). Budynek przy ul. S. był po remoncie, który
zakończył się w 2018 r. Zadaniem wnioskodawczyni w ramach umowy o pracę było
uzupełnianie książki obiektu oraz nadzorowanie i ustalenie przeglądów, logistyka
zleconych prac, drobne remonty i naprawa zużytych lub zepsutych elementów
wyposażenia budynku (...). Wszystkie wpisy dokonane w książce obiektu zostały
sporządzone tym samym długopisem - co sugeruje, że zostały dokonane tego
samego dnia, z kolei 15 grudnia 2018 r. ubezpieczona nie miała umocowania do
zlecenia jakiejkolwiek usługi. Z dokumentów wynika, że A.Z. była upoważniona
tylko do podpisywania protokołów serwisowych i decyzji administracyjnych.
Ubezpieczona korzystała z prywatnego telefonu komórkowego, nie miała
służbowego adresu e-mail, prace ustalała telefonicznie (...). Powyższe dodatkowo
III USK 60/24
3
potwierdza, że celem zawarcia przedmiotowej umowy o pracę było wyłącznie
uzyskanie dodatkowych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Strony nie
wykazały, aby zakres obowiązków konserwatora obiektu wymagał zatrudnienia
osoby w wymiarze 8 godzin (pełny etat). W ocenie Sądu, brak jest dowodów na to,
aby wnioskodawczyni świadczyła pracę w pełnym wymiarze czasu pracy na rzecz
płatnika składek „B” R.S. (...). Nie bez znaczenia był również fakt bliskości
pomiędzy zawarciem umowy a okresem niezdolności do pracy. Ciąża
ubezpieczonej była planowana, przewidywana, działanie ubezpieczonej było
nakierowane na ten cel. W czasie nieobecności wnioskodawczyni nikt nie został
zatrudniony na jej miejsce, na zastępstwo, a czynności przejęła ponownie P.P. w
ramach swojej działalności gospodarczej. Tym samym zakres prac i obowiązków w
obiekcie przy ul. S. nie mógł być zbyt duży, wypełniający 8 godzinny dzień pracy,
skoro P.P. mogła go realizować przy okazji pełnienia funkcji prezesa lub członka
zarządu w kilku innych firmach. Dlatego też ostatecznie Sąd uznał, że umowa o
pracę pomiędzy ubezpieczoną A.Z. a płatnikiem składek „B” R.S. została zawarta w
celu uzyskania świadczeń z ubezpieczeń społecznych i jako taka jest sprzeczna z
przepisami - art. 58 k.c. - a także nie była również realizowana w reżimie
pracowniczym. Sąd stwierdził, iż zawarta umowa o pracę nie przesądziła o
powstaniu stosunku pracy, ponieważ nie została spełniona konstrukcyjna jego
przesłanka - rzeczywiste wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy, w sposób
ciągły i powtarzalny. Pewne pojedyncze czynności, Sąd zinterpretował jedynie jako
pewne iluzoryczne, pozorne działania, mające na celu uprawdopodobnienie
rzeczywistego świadczenia pracy przez A.Z. Ponadto w ocenie Sądu już w
momencie zawarcia umowy o pracę jej strony zdawały sobie sprawę z braku
zamiaru świadczenia pracy przez wnioskodawczynię - planowana ciąża. Tym
samym Sąd uznał takie działanie jako ekonomicznie bezzasadne i zmierzające
jedynie do maksymalizacji korzyści A.Z. z ubezpieczeń społecznych. Nie ulega
wątpliwości, iż również w przypadku umowy o pracę, podstawę jej zawarcia stanowi
uzasadniona potrzeba ekonomiczna. Bowiem to potrzeba gospodarcza pracodawcy
determinuje zatrudnienie pracowników. Brak zaistnienia takiej potrzeby, a mimo to
zatrudnienie pracownika i to na podstawie umowy o pracę, za wynagrodzeniem
przewyższającym wynagrodzenie innych pracowników, a także skorzystanie z
III USK 60/24
4
zasiłków chorobowego i macierzyńskiego w krótkim okresie od zawarcia umowy o
pracę, wskazuje w ocenie Sądu jednoznacznie, iż celem stron nie było rzeczywiste
świadczenie pracy przez A.Z., ale raczej instrumentalne wykorzystanie umowy o
pracę dla uzyskania korzyści z ubezpieczenia społecznego. Nie podlega
pracowniczemu ubezpieczeniu osoba, która zawarła umowę o pracę dla pozoru.
Pozorność umowy w rozumieniu art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. występuje,
jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba
określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba określona
jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli gdy strony z góry zakładają,
że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku
pracy. W związku z powyższym oraz faktem, iż nie istniał rzeczywisty stosunek
pracy łączący strony, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu
słusznie stwierdził, że A.Z. jako pracownik podlegający ubezpieczeniom
społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu u płatnika składek „B” – R.S. nie podlega
obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu od 15
grudnia 2018 r.
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu oddaleniu apelacji za własne przyjął
ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu I instancji. Zebrany w sprawie materiał
dowodowy uzasadniał stanowisko organu rentowego, że strony zawarły umowę o
pracę tylko w celu uzyskania przez ubezpieczoną świadczeń z ubezpieczenia
społecznego, a sama umowa o pracę nosi cechy pozorności. W istocie bowiem nie
było wolą stron faktyczne wykonywanie stałej pracy w oparciu o umowę o pracę
przez A.Z. za comiesięcznym wynagrodzeniem wypłacanym przez „B” R.S. w
kwocie 8.516,00 zł brutto. Wnioskodawczyni została zgłoszona przez płatnika do
obowiązkowych ubezpieczeń emerytalno-rentowych, ubezpieczenia chorobowego i
wypadkowego od 15 grudnia 2018 r., zaś już od 16 stycznia 2019 r. nie była zdolna
do pracy (...). Zawarcie umowy o pracę i wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do
ubezpieczenia i opłacenie składki czy sporządzenie niezbędnych dokumentów
pracowniczych nie przesądzają o tym, że umowa była rzeczywiście wykonywana w
reżimie pracowniczym, tj. realizowała elementy charakterystyczne dla stosunku
pracy, a wynikające z art. 22 § 1 k.p. Nie można przyjąć, iż rzeczywiście
ubezpieczona pracę tą wykonywała w ramach stosunku pracy (...). Jeśli
III USK 60/24
5
wnioskodawczyni rzeczywiście wykonała sporadycznie pojedyncze prace (np.
zdalnie), to nie może to być uznane za realizowanie stosunku pracy, który ma
charakter ciągły i podporządkowany. Zachodzą powiązania osobowe pomiędzy
pracodawcami ubezpieczonej I. Sp. z o.o. i „B” R.S. P.P. pełni funkcję zarządzającą
w I. Sp. z o.o. oraz pozostaje pełnomocnikiem „B” R.S. Na stanowisko
konserwatora budynków i pomieszczeń biurowych „B” R.S. nie prowadził rekrutacji,
a przed zatrudnieniem ubezpieczonej, stanowisko to nie było wyodrębnione w
strukturze przedsiębiorstwa. Tym samym sporna umowa została zawarta przez
osoby, które bardzo dobrze się znają. Po stronie pracodawcy nie było w zasadzie
potrzeby ekonomicznej zatrudnienia wnioskodawczyni zgodnie ze sporną umową.
Wskazuje na to fakt, że w okresie nieobecności ubezpieczonej płatnik składek nie
zatrudnił nikogo na jej zastępstwo, a powierzone jej zadania w dalszym ciągu
wykonywała P.P. W toku postępowania nie wykazano także realnych potrzeb
mających uzasadniać zatrudnienie ubezpieczonej w ramach spornej umowy o
pracę. Ubezpieczona miała w ramach umowy zarządzać pracami konserwatorskimi
budynku i pomieszczeń biurowych, tymczasem budynek przy ul. S. należący do „B”
R.S. przeszedł gruntowny remont, który zakończył się w 2018 r. Z tych też przyczyn
trudno przyjąć, aby zatrudnienie ubezpieczonej na ostatnim etapie remontu
przedmiotowego budynku był niezbędne, skoro przed jej zatrudnieniem kwestie
związane z planowaniem remontu jego nadzorowaniem wykonywała P.P. Do
sporządzenia spornej umowy skłoniła ubezpieczoną i spółkę wyłącznie chęć
uzyskania kolejnego statusu pracownika i korzyści stąd płynących w postaci objęcia
dodatkowym ubezpieczeniem społecznym i uzyskania wyższych świadczeń w
postaci zasiłków chorobowych, macierzyńskiego, bez rzeczywistego świadczenia
pracy w okresie bezpośrednio poprzedzającym jej poród. Oczywiście uzyskanie
świadczeń z ubezpieczeń społecznych nie jest celem zakazanym przez prawo, tym
niemniej nie może to być cel wyłączny, za którym nie stoi realna potrzeba ochrony
ryzyka. Brak jest w sprawie dowodów przesądzających o rzeczywistym nawiązaniu
stosunku pracy pomiędzy A.Z. a spółką „B” R.S. Z powyższych względów Sąd
Apelacyjny uznał, że umowa o pracę, zawarta pomiędzy ubezpieczoną a spółką nie
stanowi tytułu do objęcia jej pracowniczym ubezpieczeniem społecznym.
A.Z. i R.S. wnieśli skargi kasacyjne.
III USK 60/24
6
We wnioskach o przyjęcie skarg kasacyjnych do rozpoznania wskazano na
podstawę przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c., tożsamą co do treści i argumentacji
w obu skargach.
Skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona z następujących względów:
„a. Sąd Apelacyjny przyjął, że samodzielnie wykonywane przez
Wnioskodawczynię 1 prace (np. zdalnie) nie mogą być uznane za realizowanie
stosunku pracy, bowiem nie mają charakteru ciągłego i podporządkowanego,
podczas gdy powszechnie akceptowane orzecznictwo sądów przyjmuje konstrukcję
tzw. podporządkowania autonomicznego, które miało miejsce w przypadku
Wnioskodawczyni 1,
b. Sąd Apelacyjny przyjmując za własną ocenę prawną dokonaną przez Sąd
Okręgowy, wskazał, że przyczyną nieważności umowy o pracę z 15 grudnia 2018 r.
zawartej przez Wnioskodawczynię 1 z Wnioskodawcą 2 była zarówno pozorność
umowy, jak również sprzeczność z przepisami prawa (art. 58 KC), podczas gdy
powszechnie przyjętym i znanym poglądem prawnym w tej kwestii pozostaje
stanowisko, iż powyższe przyczyny stanowią dwie odrębne przyczyny nieważności
czynności prawnych, przez co zaskarżone orzeczenie nie powinno ostać się w
obrocie prawnym jako oczywiście wadliwe”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarżący nie wykazują zasadnej podstawy przedsądu i dlatego nie zostały
uwzględnione wnioski o przyjęcie skarg kasacyjnych do rozpoznania.
Przede wszystkim dlatego, że pracownicze zatrudnienie jest stosunkiem
prawa prywatnego, opartym na zgodnej woli stron (art. 11 k.p.), które pozwany
może zakwestionować, jako tytuł podlegania ubezpieczeniom społecznym, w tym w
aspekcie wady oświadczenia woli z art. 83 k.c., a nawet nieważności umowy na
podstawie szczególnej z art. 58 k.c. w zw. z art. 300 k.p., do której pozwany wprost
odwołał się w decyzji, wskazując na intencjonalne zachowanie ubezpieczonej. Sąd
powszechny potwierdził stanowisko pozwanego.
Podstawowe znaczenie w ocenie zasadności wniosków o przyjęcie skarg
kasacyjnych do rozpoznania ma kwestia ujęta jako druga we wniosku.
III USK 60/24
7
Nie jest zasadne kwestionowanie przez skarżących stwierdzonej
nieważności umowy o pracę z następujących przyczyn.
Wbrew zapatrywaniu skarżących przeszkody nie stanowi prawo materialne.
Nie obwiązuje zasada, że jednoczesne stosowanie art. 58 k.c. i art. 83 k.c. jest
bezwzględnie wykluczone, czyli, że umowa dla pozoru nie może składać się na
obejście prawa, jeżeli umowa jest wykonywana.
Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy może polegać na takim
ukształtowaniu jej treści, które z punktu widzenia formalnego (pozornie) nie
sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do
zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Wykonywanie
umowy z reguły wyklucza jej pozorność, co jednak nie wyklucza obejścia prawa.
Pozorność umowy w pewnym stopniu może składać się na obejście prawa, gdyż
umowa może nie sprzeciwiać się ustawie (pozornie), choć zostaje zawarta w celu
obejścia prawa. Ponadto czym innym jest sprzeczność czynności prawnej z ustawą
i czym innym jest czynność mająca na celu obejście ustawy. Nie są to sytuacje
tożsame (art. 58 § 1 k.c.). Umowa o pracę formalnie może nie być sprzeczna z
ustawą, jednak może być nieważna (art. 58 § 1 k.c.), gdy ma na celu obejście
ustawy (por. choćby wyroki Sądu Najwyższego: z 5 lipca 2012 r., I UK 101/12 i z 27
czerwca 2012 r., I UK 10/13).
Takie też jest stanowisko Sądu powszechnego w tej sprawie.
O jego zasadności decydują ustalenia stanu faktycznego w sprawie, w tym
co do zamiaru i woli stron, gdyż jest to sfera faktów, która nie podlega kontroli na
etapie przedsądu.
W ocenie zgłoszonej podstawy przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c. wiążą
ustalenia faktyczne na których oparto zaskarżonych wyrok (art. 39813 § 2 k.p.c. ma
odpowiednie zastosowanie na etapie przedsądu).
Skarżący we wnioskach o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie
podważają ustaleń stanu faktycznego.
Na etapie przedsądu nie rozpoznaje się zarzutów procesowej podstawy
kasacyjnej (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.), gdyż jest to odrębny element skargi
kasacyjnej i podlega rozpoznaniu dopiero po przyjęciu skargi kasacyjnej do
rozpoznania. Oznacza to, że skarżący we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do
III USK 60/24
8
rozpoznana powinien samodzielnie wskazać i wykazać, że objęty skargą kasacyjną
wyrok jest oczywiście wadliwy i dlatego skarga kasacyjna powinna zostać przyjęta
do rozpoznania. Brak jest tego we wniosku.
Traci zatem na znaczeniu kwestia ujęta jako pierwsza we wniosku, gdyż
skarżący niezasadnie eksponują tezę o samodzielnym wykonywaniu pracy przez
wnioskodawczynię („np. zdalnie” albo „w warunkach pracowniczego
podporządkowania autonomicznego”), gdyż nie takie są ustalenia faktyczne, na
których oparto zaskarżony wyrok.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wynika, iż Sąd nie
ustalił zatrudnienia pracowniczego (art. 22 k.p.).
Z tych motywów orzeczono jak w sentencji (art. 3989 § 2 k.p.c.).
M.D.
[a.ł]