III KO 96/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Paweł Kołodziejski
Dnia 16 lipca 2025 r.
w sprawie A.C. i in.
oskarżonych o przestępstwa z art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r.
o przeciwdziałaniu narkomanii i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 16 lipca 2025 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w Dębicy
zawartego w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2025 r., sygn. akt II K 696/24,
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na
dobro wymiaru sprawiedliwości,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Dębicy postanowieniem z dnia 10 stycznia 2025 r. zwrócił
się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy o sygn. akt II K 696/24 dotyczącej
oskarżonych A.C., S.K., D.W. oraz Ł.K., innemu sądowi równorzędnemu, z uwagi
na dobro wymiaru sprawiedliwości. Motywując swoje wystąpienie wskazał, że w
przedmiotowej sprawie doszło do wyłączenia od jej rozpoznania wszystkich
sędziów orzekających w Wydziale II Karnym i Sekcji Wykonywania Orzeczeń
Sądowych, zaś w wyniku losowania została ona przydzielona do referatu sędziego
III KO 96/25
2
orzekającego w Wydziale I Cywilnym tego sądu, który na co dzień nie rozpoznaje
tego typu spraw i „nie miał dotychczas styczności z odmienną materią poza
procedurą cywilną”. W ocenie wnioskującego, z uwagi na stopień zawiłości i
złożoności przedmiotowej sprawy, ilość osób oskarżonych i popełnionych przez
nich czynów, a także obszerność materiału dowodowego wymagającego analizy i
oceny, sędzia taki nie daje gwarancji przeprowadzenia sprawnego procesu i
rozpoznania sprawy w sposób rzetelny i bez nieuzasadnionej zwłoki. Zdaniem
Sądu Rejonowego w Dębicy, rozpoznanie sprawy karnej przez sędziego
orzekającego w innym wydziale podważa autorytet wymiaru sprawiedliwości,
osłabiając zarazem zaufanie społeczeństwa do sądów, jak i orzekających w nich
sędziów. Występujący z inicjatywą podkreślił ponadto, że Sąd Rejonowy w Dębicy
nie należy do dużych jednostek i nie posiada licznej kadry orzeczniczej, a
sędziowie w nim orzekający tworzą niewielką społeczność, pozostając ze sobą we
wzajemnych relacjach służbowych oraz koleżeńskich. Tym samym wskazane
przesłanki „mogą w zewnętrznym, społecznym odbiorze realnie powodować
przekonanie o braku zaistnienia warunków do bezstronnego i rzetelnego
rozpoznania sprawy karnej II K 696/24, w tym także w odniesieniu do osoby
sędziego referenta – w zakresie możliwości przekazywania poglądów co do
prowadzonych już spraw w tym Sądzie z udziałem tych stron postępowania, przez
co zachowanie możliwości obiektywnej oceny sprawy może być nader utrudnione”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się w swoich orzeczeniach, że
regulacja przewidziana w art. 37 k.p.k. stanowi odstępstwo od konstytucyjnej
zasady rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Stąd
też określoną w tym przepisie przesłankę dobra wymiaru sprawiedliwości należy
wykładać ściśle, bacznie uważając, czy w realiach danej sprawy jest ono
rzeczywiście zagrożone (zob. m.in. postanowienie SN z dnia 28 maja 2025 r., V KO
68/25).
Do tego rodzaju okoliczności uzasadniających skorzystanie z instytucji forum
extraordinatum nie należy sytuacja, w której do rozpoznania sprawy karnej
III KO 96/25
3
wyznaczony został sędzia na co dzień orzekający w wydziale cywilnym. Zgodnie z
art. 55 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U.
z 2024 r., poz. 334; dalej: u.s.p.) sędzia sądu powszechnego jest powoływany na
stanowisko sędziego danego sądu, bez określenia wydziału i specjalizacji. Może
zatem orzekać we wszystkich sprawach w swoim miejscu służbowym, a w innych
sądach w przypadkach określonych w ustawie (vide postanowienie SN z dnia 17
października 2024 r., III KO 154/24). Sytuacja, w której sędzia jest zobowiązany do
rozpoznania sprawy w oparciu o przepisy, których nie stosuje w swej bieżącej
praktyce z całą pewnością jest niekonfortowa, lecz w żaden sposób nie podważa
możliwości zapewnienia rzetelnego procesu i wydania trafnego orzeczenia. Wszak
za pewnik trzeba przyjmować, że każdego sędziego cechuje obiektywizm i
rzetelność w orzekaniu i niezależnie od specjalizacji zawodowej takie podejście
będzie on wykazywał przy rozstrzyganiu każdej sprawy (vide postanowienie SN z
dnia 22 stycznia 2025 r., III KO 193/24). Bez znaczenia pozostaje przy tym brak
doświadczenia sędziego w rozpoznawaniu określonej kategorii spraw zwłaszcza,
że w razie konieczności jest on zobowiązany do uzupełniania swej wiedzy i
podnoszenia kwalifikacji. W mniejszym lub większym zakresie jest to codzienność
każdego sędziego, który przecież w ramach swego „typowego” referatu rozstrzyga
sprawy wymagające znajomości różnych dziedzin prawa (por. postanowienie SN z
dnia 18 października 2022 r., III KO 105/22). Zresztą stanowisko zaprezentowane
przez sąd występujący z wnioskiem skutkowałoby koniecznością uznania, że po
przydzieleniu na początku drogi zawodowej do określonego wydziału, sędzia nie
mógłby już zostać przeniesiony do innego wydziału, właśnie dlatego, że brak
doświadczenia w rozpoznawaniu danej kategorii spraw czyni niejako wątpliwym
jego zdolność do rozstrzygnięcia sprawy zgodnie z przepisami prawa (zob. m.in.
postanowienie SN z dnia 21 września 2015 r., IV KO 66/15; postanowienie SN z
dnia 26 września 2018 r., IV KO 63/18; postanowienie SN z dnia 20 listopada
2024 r., IV KO 116/24).
Sąd Rejonowy w Dębicy nie wykazał również w sposób przekonujący, aby
wyznaczenie do rozpoznania przedmiotowej sprawy sędziego mającego
specjalizację inną niż karna rzutowało negatywnie na zapewnienie stronom prawa
do jej rozpoznania w rozsądnym terminie. Wprawdzie sytuacja, w której sędziemu
III KO 96/25
4
przychodzi orzekać w oparciu o przepisy innej niż na co dzień dziedziny prawa
wymaga wzmożonego wysiłku, niemniej jednak czas pracy sędziego jest określony
wymiarem jego zadań (art. 83 u.s.p.), a problemy naturye organizacyjnej nie
stanowią podstawy do skorzystania z instytucji z art. 37 k.p.k. Ponadto wypada
zauważyć, że zdolność do przeprowadzenia postępowania dowodowego, oceny
dowodów czy też poczynienia na ich podstawie ustaleń faktycznych stanowi
elementarny zakres obowiązków każdego sędziego, niezależnie od wydziału, w
którym aktualnie orzeka. Są to działania, które każdy sędzia, dysponujący
odpowiednią wiedzą prawniczą i umiejętnością stosowania przepisów, powinien być
w stanie wykonać prawidłowo. Tym samym ustalenie w rozsądnym terminie czy
oskarżeni rzeczywiście dopuścili się zarzuconych im czynów nie leży poza
możliwościami sędziego z wydziału innego niż karny. Zresztą lektura akt sprawy nie
wskazuje, aby charakteryzowała się ona szczególną zawiłością natury faktycznej
lub prawnej. Do osądzenia pozostało czworo oskarżonych, którym zarzucono po
jednym przestępstwie stanowiącym każdorazowo występek z art. 56 ust. 3 ustawy z
dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 § 1 k.k. w zw. z
art. 65 § 1 k.k.
Podstawy przekazania w realiach niniejszej sprawy nie stanowią także
kontakty służbowe czy towarzyskie sędziów orzekających w sądzie właściwym. Sąd
Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się bowiem, że „[f]akt urzędowej znajomości
sędziów, prokuratorów lub innych osób występujących przed sądem (adwokaci,
biegli, tłumacze) nie może stanowić o istnieniu uzasadnionej obawy co do braku
bezstronności orzekających w sprawie sędziów" (zob. m.in. postanowienie SN z
dnia 21 kwietnia 2016 r., IV KO 25/16; postanowienie SN z dnia 4 marca 2025 r., V
KO 30/25). W orzecznictwie wskazywano także, że tego rodzaju kwestie nie mogą
być w ogóle rozważane na gruncie art. 37 k.p.k., a jedynie ewentualnie w aspekcie
instytucji iudex suspectus (art. 41 k.p.k.) i to indywidualnie, wobec danego sędziego
(zob. postanowienie SN z dnia 10 listopada 2010 r., IV KO 119/10). Tym samym,
jeżeli w ocenie sędziego wyznaczonego do rozpoznania sprawy zaistniałyby tego
typu okoliczności mogące wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego
bezstronności, wynikające z kontaktów służbowych lub towarzyskich z innym
III KO 96/25
5
sędzią, który orzekał w sprawie współoskarżonych, to nic nie stoi na przeszkodzie,
by złożył on żądanie wyłączenia go od jej rozpoznania.
Reasumując, w przedmiotowej sprawie zdaniem Sądu Najwyższego brak
jest podstaw do zastosowania wyjątkowej instytucji jaką jest przekazanie sprawy do
innego równorzędnego sądu w trybie art. 37 k.p.k. z uwagi na dobro wymiaru
sprawiedliwości.
Z tych też względów orzeczono jak w sentencji.
[WB]
[r.g.]