III KK 315/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Świecki
Dnia 23 lipca 2025 r.
w sprawie T.S.
skazanego z art. 207 § 1 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 23 lipca 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 10 grudnia 2024 r., sygn. akt II AKa 288/24,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Tarnowie
z dnia 14 czerwca 2024 r., sygn. akt II K 12/24,
postanowił:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego, obciążając nimi Skarb Państwa.
[WB]
UZASADNIENIE
Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2024 r.,
sygn. akt II AKa 288/24, zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia
14 czerwca 2024 r., sygn. akt II K 12/24, wniósł obrońca T. S.. Zarzucił mu:
III KK 315/25
2
1) naruszenie art. 433 § 1 w zw. z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. z uwagi na to, iż
Sąd Apelacyjny nie przeprowadził testu bezstronności i niezawisłości sędziego
Sądu Rejonowego w Bochni X. Y. delegowanego wielokrotnie do Sądu Okręgowego
w Tarnowie przez Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, co mogło
prowadzić do utrzymania w mocy wyroku wydanego przez Sąd nienależycie
obsadzony, bowiem wadliwość delegowania mogła doprowadzić w niniejszej
sprawie do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45
Konstytucji RP, art. 47 Karty Praw Podstawowych UE oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o
ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 19 ust. 1 akapit drugi
Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TUE) odczytywanym w świetle art. 2
TUE oraz art. 6 ust. 1 i 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)
2016/343 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie wzmocnienia niektórych aspektów
domniemania niewinności i prawa do obecności na rozprawie w postępowaniu
karnym a zatem występowania w sprawie bezwzględnej przesłanki odwoławczej w
postaci nienależytego obsadzenia sądu;
2) rażące naruszenie prawa procesowego a mianowicie art. 4, art. 5, art. 7,
art. 170 § 1 pkt 2 i 5, art. 193 § 1 i art. 201 k.p.k., mające decydujący wpływ na
treść orzeczenia, a polegające na zupełnie dowolnym i bezzasadnym a także
sprzecznym z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i
doświadczenia życiowego:
- ocenie wywiedzionej opinii psychiatrycznej,
- uznaniu za bezzasadny zarzutu apelacji w przedmiocie oddalenia przez
Sąd Okręgowy wniosku obrony o wywołanie wspólnej opinii biegłego psychologa i
biegłych psychiatrów co do poczytalności oskarżonego tempore criminis w aspekcie
syndromu Otella,
- bezzasadnym oddaleniu wniosku dowodowego obrony o przeprowadzenie
dowodu jak wyżej, na rozprawie apelacyjnej,
co doprowadziło do niewyjaśnienia najistotniejszej okoliczności w sprawie
dotyczącej poczytalności skazanego, w sytuacji, gdy zgromadzone dowody w
sposób oczywisty wskazują na istnienie u skazanego syndromu Otella.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
III KK 315/25
3
W odpowiedzi na tę kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Kasacja jest rzeczywiście oczywiście bezzasadna.
Zarzut pierwszy kasacji nie mógł zostać uwzględniony przez Sąd Najwyższy.
W apelacji obrońcy oskarżonego nie podniesiono zarzutu zaistnienia bezwzględnej
przyczyny odwoławczej w związku z udziałem w wydaniu orzeczenia Sądu meriti
przez sędziego X. Y.. Również Sąd Apelacyjny nie stwierdził, że w sprawie
wystąpiła bezwzględna przyczyna odwoławcza w związku z orzekaniem tego
sędziego w Sądzie Okręgowym.
Kasacja zarzuca, że wskazany sędzia orzekał w Sądzie Okręgowym w
ramach delegacji Ministra Sprawiedliwości, a nadto ubiegał się o nominację do tego
Sądu przed kwestionowaną Krajową Radą Sądownictwa (dalej jako KRS) w
składzie ukształtowanym na mocy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. Właśnie
orzekanie w ramach delegacji – zdaniem obrońcy – powinno skutkować tym, że
Sąd Apelacyjny przeprowadzi z urzędu test analogiczny do tzw. testu sędziego.
Rzecz jednak w tym, że wobec sędziego X. Y. obrońca w kasacji nie zgłasza
żadnych zastrzeżeń poza wskazanym już wielokrotnym orzekaniem w ramach
delegacji i ubieganiem się przed KRS w wadliwym składzie o nominację do Sądu
Okręgowego. Takich zastrzeżeń względem tego sędziego nie widział ponadto Sąd
Apelacyjny. W ocenie Sądu Najwyższego, okoliczności, o których mowa w kasacji,
nie prowadzą automatycznie do uznania, że wymieniony sędzia wspomnianego
testu sędziego by nie przeszedł. Zresztą sam obrońca nie przesądza, że Sąd
Okręgowy był nienależycie obsadzony, lecz podnosi, iż jedynie mogło tak być. Tym
samym nie sposób przyjmować, że obrońca wykazał, iż rzeczywiście doszło do
podnoszonej obrazy art. 433 § 1 k.p.k. w zw. z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.
Nie jest trafny również drugi z zarzutów kasacji. Jego uzasadnienie skarżący
poświęcił na kolejną próbę przekonania, że u skazanego występuje syndrom Otella.
Rzecz jednak w tym, że już Sąd Okręgowy - pomimo stwierdzenia, że oskarżony
jest osobą bardzo zazdrosną, zamontował w sypialni rejestrator z kamerą, zarzucał
zdradę pokrzywdzonej, i działał w przekonaniu o zdradzie swojej konkubiny, do
których to wywodów odwoływał się w kasacji obrońca - to jednak przyjął, iż
III KK 315/25
4
oskarżony był osobą w pełni poczytalną, co do której nie ujawniły się jakiekolwiek
okoliczności uprawniające do przyjęcia, iż działał w warunkach anormalnej sytuacji
motywacyjnej. Pomimo tego w apelacji obrońcy wskazywano na możliwość
wystąpienia u oskarżonego zespołu Otella i wadliwego jakoby oddalenia wniosku
dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii zespołu biegłych psychiatrów i
psychologa odnośnie do oskarżonego. Ponadto, ponowiono w tym środku
odwoławczym wniosek o dopuszczenie opinii biegłych psychiatrów i psychologa.
Sąd Apelacyjny tego wniosku dowodowego jednak nie uwzględnił. Szeroko
wypowiedział się również w uzasadnieniu wyroku, z jakich powodów zaakceptował
niedopuszczenie opinii wskazanych biegłych przez Sąd meriti. Jak wskazał Sąd
Apelacyjny: „aby zespół Otella mógł wpływać na poczytalność oskarżonego w
rozumieniu art. 31 k.k. musiałby objawiać się urojeniami niewierności małżeńskiej
(partnerskiej), przekształcając się w zespół paranoiczny. W rozwiniętych postaciach
istnieje możliwość psychoz, dochodzi do nieustannych scysji z powodu
zadręczających pytań o wierność seksualną, żądań wyjaśnień, śledzenia każdego
kroku partnera, sprawdzania bielizny osobistej i pościelowej,
szukania >>znaczących<< śladów na ciele. W pełnym rozwoju obłędu dochodzi do
zawężenia wszelkich zainteresowań, do opanowania całej osobowości chorego
myślą o niewierności miłosnej partnera. Ponadto chory przejawia wzmożoną
aktywność, polegającą na śledzeniu podejrzewanej o niewierność osoby, jest gotów
zaniedbać własne obowiązki zawodowe i narazić się na niewygody (długotrwałe
oczekiwanie pod jakimś budynkiem, wchodzenie na drzewa celem zrobienia zdjęcia
przez okno itp.) dla potwierdzenia swoich urojeń. Pośród charakterystycznego w
ogóle dla obłędu zalegania i napięcia afektu narasta przekonanie o istnieniu zmowy
i zagrożenia przez partnera. Urojenia niewierności mogą nabierać charakteru
urojeń prześladowczych, często niedorzecznych w treści”. Wystąpienia w sprawie
tego rodzaju okoliczności Sąd odwoławczy się jednak nie dopatrzył.
Przywołując wywody Sądu Apelacyjnego charakteryzujące zespół Otella,
obrońca w pełni je podzielił, tyle tylko, że wyciągnął z nich odmienne, aniżeli ten
Sąd wnioski, a to że zespół ten u oskarżonego jednak występuje. W ocenie Sądu
Najwyższego przywoływane w kasacji zachowania skazanego w świetle
okoliczności sprawy nie przekonują jednak, że stanowisko Sądu Apelacyjnego było
III KK 315/25
5
wadliwe. Sąd odwoławczy słusznie nadto odwołał się do zalegającej w aktach
sprawy opinii biegłych lekarzy psychiatrów, z której wynika, że u oskarżonego
wykluczono chorobę alkoholową i inne uzależnienie, upośledzenie umysłowe czy
jakiekolwiek formy psychoz, co zostało poprzedzone analizą charakteru zarzutów
postawionych T. S., a także badaniem go przez biegłych. Zdaniem obrońcy opinia
ta jest niepełna, gdyż powstała na początkowym etapie postępowania i nie
uwzględnia całokształtu materiałów sprawy. Zwrócić jednak należy uwagę, że Sąd
drugiej instancji podkreślił, iż kwestionowana opinia została wydana również w
oparciu o zarzuty przedstawione oskarżonemu, zaś opis czynu zarzucanego
zawiera passus, że T. S. oskarżał pokrzywdzoną o zdrady, a więc kwestia ta była
analizowana przez biegłych, którzy nadto przeprowadzili badanie skazanego. Poza
tym - jak wskazał Sąd odwoławczy - żadne wątpliwości odnoszące się do stanu
zdrowia psychicznego nie ujawniły się również w sprawie prowadzonej i
zakończonej prawomocnym wyrokiem przed Sądem Rejonowym w Łodzi. Tym
samym i w zakresie tego argumentu kasacji wypowiedział się Sąd ad quem. W
efekcie zatem trafne było stanowisko tego Sądu, że nie zachodzą warunki do
wywołania kolejnej opinii biegłych w omawianym zakresie. To, że obrońca nie
podziela tego stanowiska, nie oznacza jeszcze, iż w sprawie doszło do rażącego
naruszenia prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, jak tego
wymaga się od kasacji.
Zarzut ten nie jest zresztą do końca poprawnie skonstruowany. Obrońca
łączy w nim w istocie trzy zagadnienia: a) wadliwą ocenę opinii psychiatrycznej, b)
nieprawidłową kontrolę odwoławczą z uwagi na uznanie za bezzasadny zarzutu
apelacji w przedmiocie oddalenia przez Sąd Okręgowy wniosku o wywołanie
wspólnej opinii biegłego psychologa i biegłych psychiatrów co do poczytalności
oskarżonego w aspekcie syndromu Otella, oraz c) bezzasadne oddalenie wniosku
dowodowego obrony o przeprowadzenie wskazanego dowodu na rozprawie
apelacyjnej. W zakresie pierwszego aspektu wskazać trzeba, że twierdzenia
skarżącego nie są uzasadnione, a to z tego względu, że Sąd odwoławczy nie
oceniał wskazanego dowodu, który był w sprawie przeprowadzony i w efekcie
oceniany przez Sąd meriti. Sąd odwoławczy jedynie kontrolował ocenę w tej materii
w ramach kontroli odwoławczej. Tym samym nie sposób zarzucać mu choćby
III KK 315/25
6
wprost obrazy art. 7 k.p.k., jak czyni się w kasacji, skoro Sąd ad quem w układzie
procesowym sprawy przepisu tego w ogóle nie stosował. Niesłusznie pominięto już
przy tym zarzucenie obrazy art. 433 § 2 k.p.k., który to przepis dotyczy właśnie
kontroli instancyjnej. Brak zarzucenia tego ostatniego przepisu dostrzec też trzeba
w drugim aspekcie, a mianowicie, gdy obrońca podnosi nieprawidłowe odniesienie
się do zarzutu dotyczącego oddalenia wniosku dowodowego. Przepis art. 433 § 2
k.p.k. można było pominąć jedynie w kontekście podnoszonej obrazy -
stosowanego wprost przez Sąd odwoławczy - art. 201 k.p.k. w związku z
nieuwzględnieniem wniosku o dopuszczenie dowodu z przedmiotowej opinii (choć
jak już wskazywano twierdzenia obrońcy w tej materii nie zasługiwały na
uwzględnienie). Objęcie jednym zarzutem trzech podnoszonych uchybień nie było
trafnym zabiegiem, gdyż zarzut powinien obejmować jedno uchybienie.
Z tych wszystkich powodów kasacja obrońcy została uznana za oczywiście
bezzasadną i oddalono ją z tego powodu na posiedzeniu, o jakim mowa w art. 535
§ 3 k.p.k., zwalniając skazanego od kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
Mając to wszystko na uwadze, orzeczono, jak w postanowieniu.
[J.J.]
[r.g.]