III CZP 9/24
UCHWAŁA
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
19 marca 2025 r.
Prezes SN Joanna Misztal-Konecka (przewodniczący)
SSN Adam Doliwa
SSN Krzysztof Grzesiowski
SSN Agnieszka Jurkowska-Chocyk
SSN Marcin Krajewski (sprawozdawca)
SSN Marcin Łochowski
SSN Mariusz Załucki
Protokolant Arkadiusz Połaniecki
na posiedzeniu jawnym 19 marca 2025 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa A.S. i K.S.
przeciwko J.M.
o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną,
na skutek przedstawienia przez Sąd Najwyższy
postanowieniem z 16 maja 2023 r., II CSKP 1034/22,
zagadnienia prawnego:
"Czy zakres obciążenia nieruchomości hipoteką dla ustalenia czy
zachodzi przesłanka pokrzywdzenia wierzyciela osobistego
dotychczasowego właściciela tej nieruchomości należy oceniać
poprzez pryzmat hipotetycznie możliwej do uzyskania wartości
nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym, czy też na podstawie
realnej wartości rynkowej nieruchomości, przy założeniu, że oceny,
czy czynność prawna dokonana została z pokrzywdzeniem
wierzyciela oraz stanu niewypłacalności dłużnika dokonywać należy,
nie tylko według stanu w chwili wystąpienia przez wierzyciela ze
III CZP 9/24
2
skargą pauliańską, ale również w świetle sytuacji istniejącej w dacie
wyrokowania w tym przedmiocie [?]”,
podjął uchwałę:
1. Jeżeli dłużnik wyzbył się nieruchomości obciążonej
hipoteką, pokrzywdzenie wierzycieli zachodzi, gdy czynność ta
doprowadziła do powstania lub do zwiększenia nadwyżki
pasywów nad aktywami dłużnika. Oceniając zasadność skargi
pauliańskiej, sąd nie bada możliwości zaspokojenia się
wierzyciela ze zbywanej nieruchomości (art. 527 § 2 k.c.).
2. Ocena, czy czynność doprowadziła do pokrzywdzenia
wierzycieli, jest dokonywana na chwilę zamknięcia rozprawy (art.
316 § 1 k.p.c.).
Joanna Misztal-Konecka
Adam Doliwa
Krzysztof Grzesiowski
Agnieszka Jurkowska-Chocyk
Marcin Krajewski
Marcin Łochowski
Mariusz Załucki
[A.W.]
III CZP 9/24
3
UZASADNIENIE
Zagadnienie prawne powstało przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej
pozwanego J.M. w sprawie z powództwa A.S. i K.S. o uznanie za bezskuteczną
umowy darowizny z 10 października 2013 r., na podstawie której pozwany nabył od
swojej matki B.M. własność bliżej określonej nieruchomości gruntowej. Uznanie
umowy za bezskuteczną miało nastąpić w celu ochrony wierzytelności stwierdzonej
wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 11 kwietnia 2016 r.
Zgodnie z poczynionymi w sprawie ustaleniami faktycznymi wymienionym
wyrokiem zasądzono od B.M. na rzecz powodów 515 000 zł z odsetkami tytułem
zwrotu nienależnego świadczenia. Zasądzona wierzytelność istniała co najmniej od 1
kwietnia 2012 r. Postępowanie egzekucyjne prowadzone przeciwko dłużniczce na
podstawie wyroku z 11 kwietnia 2016 r. zostało umorzone postanowieniem z 5 lipca
2018 r. z uwagi na bezskuteczność egzekucji. Powództwo o uznanie bezskuteczności
umowy darowizny wytoczono 11 października 2018 r.
Nieruchomość była w dniu zawarcia umowy darowizny obciążona hipotekami
na rzecz Banku spółki akcyjnej w W. do łącznej kwoty 840 000 zł. Motywem darowizny
był stan majątkowy dłużniczki, który uniemożliwiał spłatę zobowiązań na rzecz banku.
Pozwany „w czasie dokonania darowizny” zobowiązał się wobec swojej matki, że po
przeniesieniu własności nieruchomości będzie spłacał zobowiązanie wobec
zabezpieczonego hipotecznie banku. Przyrzeczenie to było początkowo realizowane,
jednak „około 2018 r.” pozwany zaprzestał spłat, a na wniosek banku prowadzono
postępowanie egzekucyjne z powyższej nieruchomości. W dniu zamknięcia rozprawy
przed Sądem pierwszej instancji nieruchomość była przedmiotem umowy dzierżawy
zawartej na czas oznaczony 30 lat.
W chwili dokonania darowizny dłużniczka była również właścicielką innych
nieruchomości, przy czym wszystkie były obciążone hipotekami na rzecz innego
banku. Dłużniczka nie miała aktywów, które nie byłyby obciążone i dawały
możliwość zaspokojenia powodów.
B.M. jest z zawodu lekarzem. Dłużniczka darowała swojemu synowi również
inną nieruchomość, zabudowaną budynkiem, w którym mieści się przychodnia
III CZP 9/24
4
lekarska. Przychodnię prowadzi spółka, a pozwany jest jej prezesem. Spółka zatrudnia
dłużniczkę na stanowisku lekarza z wynagrodzeniem równym najniższemu
miesięcznemu wynagrodzeniu za pracę.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy we Wrocławiu uwzględnił
w całości powództwo o uznanie umowy darowizny za bezskuteczną. Sąd nie uznał
zasadności zarzutu pozwanego, że darowanie nieruchomości obciążonej hipotekami
w łącznej sumie przewyższającej jej wartość nie może zostać uznane za czynność
dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli. W odniesieniu do tej kwestii Sąd pierwszej
instancji odrzucił pogląd przyjęty w wyrokach Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2007 r.,
II CSK 384/06, oraz z 28 czerwca 2007 r., IV CSK 115/07. W obszernej argumentacji
przemawiającej przeciwko stanowisku Sądu Najwyższego wskazano, że
w postępowaniu ze skargi pauliańskiej nie ma możliwości ustalenia, jaką cenę można
byłoby osiągnąć z egzekucji z przedmiotu czynności fraudacyjnej. Artykuł 527 § 2 k.c.,
definiujący czynność dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli, koncentruje się na
niewypłacalności dłużnika, a nie na ustaleniu zakresu, w jakim wierzyciel uzyskałby
zaspokojenie, gdyby nie dokonano zaskarżonej czynności. Czynność dokonana
z pokrzywdzeniem wierzycieli to także czynność, której skutkiem jest pogłębienie stanu
niewypłacalności. Przyjęcie wykładni wynikającej ze wskazanych orzeczeń czyniłoby
ochronę wierzyciela zupełnie iluzoryczną, jeżeli zważyć, że ze skargą pauliańską
wierzyciel może wystąpić jedynie w terminie 5 lat od dokonania czynności,
a wierzytelności hipoteczne obciążające nieruchomość mogą zostać spłacone po
upływie tego terminu. Celem skargi pauliańskiej jest jedynie stworzenie możliwości,
a nie pewności zaspokojenia z majątku osoby trzeciej. Gdyby zaś podzielić tok
rozumowania Sądu Najwyższego przyjęty we wskazanych orzeczeniach, w każdym
postępowaniu ze skargi pauliańskiej należałoby ustalać, jakie są szanse zbycia
przedmiotu czynności fraudacyjnej w postępowaniu egzekucyjnym, a w razie braku
takich szans oddalić powództwo.
W ocenie Sądu Okręgowego przyjęcie stanowiska Sądu Najwyższego
doprowadziłoby w rozstrzyganej sprawie do usankcjonowania czynności dłużniczki
oraz pozwanego, którzy w sposób świadomy i przemyślany dążą do pokrzywdzenia
wierzyciela. Sąd pierwszej instancji wyraził przy tym przekonanie, że zaprzestanie
spłacania wierzytelności jest „tylko pozorne” i nastąpiło na potrzeby niniejszego
III CZP 9/24
5
postępowania. Po jego zakończeniu nic nie będzie stało na przeszkodzie, by ponownie
realizować zabezpieczone wierzytelności. Również pozostałe czynności w postaci
zatrudnienia dłużniczki jako lekarza za minimalnym wynagrodzeniem oraz
wydzierżawienia nieruchomości na okres 30 lat świadczą, że rzeczywistym celem
działania pozwanego i dłużniczki jest pozbawienie wierzycieli możliwości zaspokojenia.
Stanowisko Sądu Okręgowego zostało w całości podzielone przez Sąd
Apelacyjny we Wrocławiu, który oddalił apelację pozwanego. Sąd drugiej instancji
wskazał w szczególności, że trafny jest argument co do braku pewności ceny, za jaką
nieruchomość może zostać sprzedana w toku licytacji komorniczej. Odwołał się
również do okoliczności sprawy, które dowodziły celowego uchylania się przez
pozwanego i dłużniczkę od zaspokojenia wierzytelności powodów. W razie
uwzględnienia powództwa powodowie świadomie przyjęli na siebie ryzyko
bezskuteczności egzekucji z nieruchomości będącej przedmiotem zaskarżonej
umowy. Ocena, czy uwzględnienie powództwa będzie dla nich korzystne, nie jest
uprawnieniem sądu.
W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego pozwany podniósł m.in.
zarzut naruszenia art. 527 § 1 i 2 k.c. przez uznanie, że darowanie nieruchomości,
która była obciążona hipotekami o sumie przewyższającej jej wartość, prowadzi do
pokrzywdzenia wierzyciela, podczas gdy przy ocenie stanu niewypłacalności dłużnika
nie można brać pod uwagę pełnej wartości rzeczy obciążonej hipoteką, a należy
uwzględniać jedynie wartość, która pozostaje po zaspokojeniu wierzyciela
hipotecznego.
Postanowieniem z 16 maja 2023 r., II CSKP 1034/22, Sąd Najwyższy
w składzie wyznaczonym do rozpoznania skargi kasacyjnej przedstawił do
rozstrzygnięcia składowi powiększonemu tego Sądu zagadnienie prawne o treści
wskazanej w sentencji.
W uzasadnieniu Sąd Najwyższy zauważył, że na tle przepisów o skardze
pauliańskiej ujawniają się rozbieżności w orzecznictwie, przy czym przywołał liczne
orzeczenia Sądu Najwyższego odnoszące się do przedstawionego problemu.
W ocenie Sądu Najwyższego w składzie formułującym zagadnienie prawne zakres
obciążenia nieruchomości hipoteką dla ustalenia, czy zachodzi przesłanka
III CZP 9/24
6
pokrzywdzenia wierzyciela osobistego dotychczasowego właściciela tej
nieruchomości, należy oceniać „poprzez pryzmat” hipotetycznie możliwej do uzyskania
wartości nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym. Okoliczność, że jeszcze przed
dokonaniem czynności majątek dłużnika nie pozwalał na zaspokojenie wierzyciela, nie
pozbawia go ochrony, gdyż czynność dokonania z pokrzywdzeniem to także taka
czynność, której skutkiem była niewypłacalność w wyższym stopniu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przedstawiona wątpliwość Sądu Najwyższego odnosiła się do podstawowej,
niezbędnej do rozstrzygnięcia sprawy kwestii, czy zbycie przez dłużnika nieruchomości
obciążonej hipotekami w wysokości przekraczającej jej wartość może być uznane za
czynność dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli w rozumieniu art. 527 § 2 k.c.
Odrębnym zagadnieniem wynikającym ze sformułowanego pytania jest ocena chwili,
na którą należy ocenić istnienie przesłanki skargi pauliańskiej w postaci pokrzywdzenia
wierzycieli. Rozstrzygnięciu tych kwestii Sąd Najwyższy poświęcił osobne punkty
uchwały.
I. Zagadnienie objęte punktem I. uchwały
Pierwsza ze sformułowanych wyżej kwestii była przedmiotem stosunkowo
licznych orzeczeń Sądu Najwyższego. Odnoszono się również do niej w literaturze,
choć liczba tych wypowiedzi była nieco niższa.
Wyrok Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2007 r., II CSK 384/06, zapadł w stanie
faktycznym w wielu aspektach zbliżonym do sprawy, w której przedstawione zostało
do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne. Sąd Najwyższy przyjął w tym orzeczeniu, że
nie można uznać, by dłużnik stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, jeżeli
niezależnie od tego, czy dokonał czynności rozporządzającej składnikiem należącym
do jego majątku, czy też nie, wierzyciel i tak nie mógłby uzyskać zaspokojenia swojej
wierzytelności. W takiej sytuacji między czynnością, której uznania za bezskuteczną
wobec siebie żąda wierzyciel, a niewypłacalnością dłużnika nie ma bowiem
szczególnego związku, o którym mowa w art. 527 § 2 k.c.
Zbliżony sposób rozumowania Sąd Najwyższy zaprezentował w wyroku
z 28 czerwca 2007 r., IV CSK 115/07. Przyjął w nim, że istotne dla zbadania
wystąpienia przesłanki pokrzywdzenia wierzyciela jest ustalenie, czy w przypadku
III CZP 9/24
7
niedokonania konkretnej czynności wierzyciel faktycznie zostałby zaspokojony. Jeżeli
przedmiot umowy sprzedaży był obciążony hipoteką w chwili zawierania tej umowy, to
okoliczność ta nie może pozostać bez znaczenia dla stwierdzenia, że dłużnik działał
z pokrzywdzeniem wierzycieli w rozumieniu art. 527 § 1 k.c. W tej mierze może
pojawić się wątpliwość, skoro wierzyciel nie mógłby liczyć na preferencyjne
zaspokojenie ze sprzedanej nieruchomości. Przedmiot nielojalnej czynności prawnej
dłużnika może tracić dla wierzyciela pauliańskiego swój walor egzekucyjny, jeżeli
doszłoby do ustanowienia na nim wcześniej hipoteki tworzącej przywilej egzekucyjny
dla wierzyciela hipotecznego. Nie dochodzi do pogłębienia niewypłacalności
w rozumieniu art. 527 § 2 k.c., jeżeli dłużnik wyzbył się składnika majątkowego, który
ze względu na ustanowione na nim zabezpieczenie rzeczowe był dla wierzyciela
pauliańskiego niedostępny. Wspomnieć należy jednak, że w stanie faktycznym
stanowiącym podstawę do wydania tego orzeczenia nabywcy nieruchomości dokonali
jednocześnie spłaty zadłużenia, które było zabezpieczone hipotecznie na nabywanej
przez nich nieruchomości. Mogło to stanowić dodatkowy argument na rzecz tego, że
przesłanka pokrzywdzenia wierzycieli wskutek dokonanej czynności prawnej nie
została spełniona.
W wyroku z 8 października 2009 r., II CSK 221/09, Sąd Najwyższy, akceptując
wcześniejsze orzecznictwo, odniósł się do kwestii ciężaru dowodu. Uznał, że z art. 527
§ 2 k.c. wynika, iż wierzyciel pauliański powinien udowodnić jedynie związek między
zaskarżoną czynnością dłużnika a stanem jego niewypłacalności i tylko w tym zakresie
obciąża go ciężar dowodu omawianej obiektywnej przesłanki skargi pauliańskiej (art. 6
k.c.). Na osobie trzeciej spoczywa natomiast ciężar dowodu co do wystąpienia innej,
realnej przyczyny nieefektywności egzekucji wierzyciela pauliańskiego. Osoba trzecia
powinna zatem wykazać np. istnienie obciążenia hipotecznego eliminującego
możliwość skutecznej egzekucji na rzecz wierzyciela i utrzymywanie się określonego
zadłużenia dłużnika wobec wierzyciela hipotecznego w chwili wytoczenia powództwa
o uznanie czynności prawnej dłużnika za bezskuteczną oraz w chwili zamknięcia
rozprawy (art. 316 § 2 k.p.c.).
Stanowisko zgodne z powyższą linią orzeczniczą można znaleźć również
w wyrokach Sądu Najwyższego: z 13 października 2006 r., III CSK 58/06 (OSNC
2007, nr 9, poz. 138); z 14 lutego 2008 r., II CSK 503/07; z 29 września 2011 r.,
III CZP 9/24
8
IV CSK 99/11; z 11 maja 2012 r., II CSK 548/11 (OSNC 2013, nr 2, poz. 19); z 5 lipca
2013 r., IV CSK 738/12; z 26 marca 2015 r., V CSK 320/14; z 16 marca 2016 r.,
IV CSK 269/15; z 20 lipca 2017 r., IV CSK 598/16, i z 3 kwietnia 2019 r., II CSK
274/18.
Podsumowaniem powyższego kierunku rozumowania, przez odmienne
rozłożenie akcentów, zapowiadającym jednak pewien zwrot w orzecznictwie, był wyrok
Sądu Najwyższego z 17 września 2021 r., II CSKP 124/21 (OSNC-ZD 2022, nr 3, poz.
39). Sąd podzielił w nim stanowisko, zgodnie z którym w pewnych przypadkach
obciążenie (a zwłaszcza przeciążenie) hipotekami nieruchomości stanowiącej
przedmiot zaskarżonej czynności przemawia za stwierdzeniem, że zbycie
nieruchomości przez dłużnika w istocie nie wpłynęło na sytuację wierzyciela, który i tak
nie mógłby liczyć na choćby częściowe zaspokojenie swej wierzytelności, wobec
czego wykluczone jest skuteczne dochodzenie przez niego ochrony pauliańskiej.
Samo powołanie się na obciążenie nieruchomości hipoteką opiewającą na określoną
sumę, nawet przekraczającą wartość nieruchomości, nie pozwala jednak na uznanie,
że dłużnik, wyzbywając się własności, nie doprowadził do pokrzywdzenia wierzyciela.
W ocenie, czy doszło do takiego pokrzywdzenia, konieczne jest uwzględnienie
wysokości wierzytelności pozostałej do spłaty. O rzeczywistej sytuacji wierzyciela
pauliańskiego świadczy wyłącznie to, czy w razie prowadzenia egzekucji ze spornej
nieruchomości w celu zaspokojenia pozostałej do spłaty wierzytelności zabezpieczonej
hipotecznie, całość uzyskanych środków trafiłaby do wierzyciela hipotecznego, czy też
wierzyciel mógłby liczyć na uzyskanie choćby częściowego zaspokojenia.
Niekonsekwentne stanowisko w analizowanej kwestii Sąd Najwyższy zajął
w wyroku z 15 czerwca 2007 r., II CSK 93/07. Z jednej strony Sąd Najwyższy
stwierdził, że istotne dla oceny przesłanki pokrzywdzenia jest, czy z wartości
nieruchomości pozostałej po odliczeniu obciążającej ją hipoteki wierzyciel mógłby
zaspokoić się w całości lub w części. Jeżeli tak, sprzedaż nieruchomości należy uznać
za zdziałaną z pokrzywdzeniem wierzycieli w rozumieniu art. 527 § 2 k.c., co
uzasadnia uznanie czynności w całości za bezskuteczną w stosunku do wierzytelności
skarżącego wierzyciela. Nie zostało to wyrażone wprost, ale należy przypuszczać, że
w razie przyjęcia negatywnej prognozy co do możliwości zaspokojenia się wierzyciela
należałoby uznać, że pokrzywdzenie nie występuje. Z drugiej jednak strony Sąd
III CZP 9/24
9
Najwyższy stwierdził, że o tym, czy i w jakim zakresie wierzyciel uzyska zaspokojenie
swojej wierzytelności, prowadząc egzekucję zgodnie z zasadami art. 532 w zw. z art.
527 § 1 k.c., będzie decydować stan nieruchomości w chwili takiej egzekucji – jej
wartość w tym czasie, obciążenie hipoteczne i inne zobowiązania uprzywilejowane
oraz to, czy wierzyciele uprzywilejowani będą chcieli lub mogli prowadzić egzekucję
swoich należności. Wszystkie te okoliczności mogą sprawić, że nawet przy obciążeniu
nieruchomości hipoteką wierzyciele nieuprzywilejowani będą mogli zaspokoić
w całości lub w części swoje wierzytelności. Okoliczności te, istotne dla skuteczności
egzekucji, nie mogą być znane w chwili orzekania na podstawie art. 527 k.c., a tym
samym nie mogą mieć wpływu na treść orzeczenia w tym znaczeniu, że nie mogą
warunkować ani ograniczać zakresu uprawnienia wierzyciela przewidzianego w tym
przepisie.
Zdecydowanie odmienny pogląd od wynikającego z dominującej linii
orzeczniczej Sąd Najwyższy wyraził w wyroku z 19 czerwca 2024 r., II CSKP 1761/22
(OSNC 2025, nr 2, poz. 15). Zgodnie z tym stanowiskiem w zawartej w art. 527 § 2 k.c.
definicji czynności dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli ustawodawca kładzie
nacisk na element obiektywny w postaci niewypłacalności dłużnika, a nie na to, w jaki
sposób niewypłacalność ta wpływa na możliwość zaspokojenia się przez konkretnego
wierzyciela. Dłużnik jest niewypłacalny, gdy jego majątek nie wystarcza na
zaspokojenie wszystkich wierzycieli, czyli gdy pasywa przekraczają aktywa dostępne
dla wierzycieli. Z kolei zwiększenie niewypłacalności polega na tym, że stosunek
aktywów do pasywów staje się jeszcze bardziej niekorzystny – zwiększa się różnica
między nimi. Rozważanie, czy w razie uwzględnienia powództwa wierzyciel pauliański
zdoła się zaspokoić, czy też wobec obciążenia nieruchomości hipotekami wierzyciele
hipoteczni otrzymają całość środków z egzekucji, jest w rzeczywistości prognozą co do
tego, czy uwzględnienie skargi pauliańskiej przyniesie wierzycielowi dochodzącemu
ochrony praktyczny (ekonomiczny) rezultat. Dla rozważania tej kwestii w postępowaniu
ze skargi pauliańskiej nie ma podstaw, podobnie jak niezasadne byłoby, gdyby sąd,
przed którym wierzyciel dochodzi zapłaty, analizował kwestię wypłacalności dłużnika
i możliwości wykonania zapadłego orzeczenia. Prognozy co do wyników przyszłej
egzekucji zależą od bardzo wielu czynników, których właściwa ocena nie jest możliwa
w postępowaniu ze skargi pauliańskiej.
III CZP 9/24
10
Stanowisko powyższe zostało zaaprobowane w wyroku Sądu Najwyższego
z 21 listopada 2024 r., II CSKP 1964/22, w którym przyjęto, że wierzyciel nie musi
dowodzić, iż w razie niedokonania zaskarżonej czynności prawnej miałby rzeczywiste
szanse na uzyskanie choćby częściowego zaspokojenia swej wierzytelności.
Bezprzedmiotowe byłoby również wykazywanie przez dłużnika, że nie mogłoby
nastąpić w jakiejkolwiek części zaspokojenie wierzyciela ze zbytej, obciążonej
hipotecznie nieruchomości. Z perspektywy art. 527 § 2 k.c. istotne jest wyłącznie
zbadanie, czy wskutek dokonanej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się
niewypłacalny w wyższym stopniu. Z art. 527 § 2 k.c. nie wynika, by badaniu podlegała
ponadto realność uzyskania zaspokojenia ze składnika majątku, którego wyzbył się
dłużnik. Nie jest zatem istotne to, czy wierzyciel występujący o udzielenie ochrony
pauliańskiej rzeczywiście zdoła osiągnąć pokrycie wierzytelności, czy wartość tego
składnika zostanie spożytkowana na zaspokojenie innych wierzycieli. Sąd Najwyższy
zauważył również, że wpływ obciążenia hipotecznego na możliwość skutecznego
wyegzekwowania należności wierzyciela zmienia się w czasie. Z jednej strony
wierzytelność zabezpieczona hipotecznie może się zmniejszać wskutek spłaty,
z drugiej natomiast wierzyciel dysponujący zabezpieczeniem może z różnych
względów w ogóle z niego nie skorzystać. Sąd Najwyższy wskazał także, iż przyjęty
przezeń pogląd co do rozumienia przesłanki pokrzywdzenia wierzyciela usuwa ryzyko
występującej w praktyce „gry hipotekami”, w ramach której argument o przeciążeniu
nieruchomości obciążeniem hipotecznym jest eksponowany w sprawach ze skargi
pauliańskiej, a następnie sytuacja okazuje się ulegać radykalnej zmianie (np. wskutek
wykreślenia hipotek).
W literaturze poglądy co do wskazanej kwestii są, podobnie jak w orzecznictwie,
zróżnicowane, jednak – inaczej niż w orzecznictwie – nie występuje tu wyraźna
przewaga jednego stanowiska. Część autorów jedynie odnotowuje w aprobującym
kontekście dominujący pogląd Sądu Najwyższego. Wyraźnie podziela go natomiast
K. Mularski (Skarga pauliańska a tzw. czynności ekwiwalentne, Studia Prawa
Prywatnego 2019, nr 3, s. 19, z odwołaniem się także do literatury okresu
międzywojennego).
Całkowicie odmienne stanowisko zajmuje natomiast M. Pyziak-Szafnicka, która
wskazuje, że pogłębienie stanu niewypłacalności dłużnika może polegać zwłaszcza na
III CZP 9/24
11
wyzbyciu się przez niego składników majątku, które były dotąd dla wierzycieli
nieosiągalne. Wierzyciel może zaskarżyć ewentualną sprzedaż lub darowiznę
nieruchomości obciążonej hipotekami na rzecz innych wierzycieli, mimo że w toku
prawidłowo prowadzonej egzekucji nie uzyskałby z niej zaspokojenia. W takiej sytuacji
wprawdzie dłużnik był już niewypłacalny, jednak czynność polegająca na wyzbyciu się
przez niego rzeczy obciążonej pogłębia stan niewypłacalności (Ochrona wierzyciela
w razie niewypłacalności dłużnika, Warszawa 1995, s. 93). Pogląd M. Pyziak-
Szafnickiej podziela K.P. Sokołowski (Pokrzywdzenie w skardze pauliańskiej
a nieruchomość nadmiernie obciążona hipotekami. Glosa do wyroku Sądu
Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 października 2018 r., V ACa 1376/17, Glosa
2020, nr 1, s. 77 i n.; tenże, Pokrzywdzenie wierzyciela pauliańskiego przez zbycie
nieruchomości przeciążonej hipotekami, Rejent 2019, nr 10, s. 51 i nast.). Zdaniem
tego autora przesłanki pokrzywdzenia wierzyciela zostały enumeratywnie wymienione
w Kodeksie cywilnym i nie ma wśród nich hipotetycznej możliwości zaspokojenia się
z nieruchomości przez wierzyciela pauliańskiego. Na etapie wyrokowania co do
roszczenia pauliańskiego nie można zaś przesądzić o wyniku licytacji. Przyjęcie
przeciwnego stanowiska ułatwia ucieczkę z majątkiem przed wierzycielem i jest
szkodliwe dla obrotu gospodarczego.
Mniej jednoznaczne jest stanowisko Z. Radwańskiego (Z. Radwański,
A. Olejniczak, J. Grykiel, Zobowiązania-część ogólna, Warszawa 2024, s. 32).
Przyjmuje on, że pogłębienie niewypłacalności dłużnika występuje w przypadku zbycia
nieruchomości, której aktualna wartość równa jest ciążącej na niej hipotece, ale
uzasadnione prognozy wskazują na to, że wartość nieruchomości będzie wzrastać.
W ocenie Sądu Najwyższego w składzie rozstrzygającym przedstawione
zagadnienie prawne dominujący w orzecznictwie pogląd wymaga korekty, a zasadne
jest stanowisko wynikające z nowszego orzecznictwa. Pogląd tradycyjny opiera się na
potocznym rozumieniu pokrzywdzenia wierzyciela, abstrahując od tego, że
w odpowiednich przepisach (art. 527-534 k.c.) mowa jest o pokrzywdzeniu wierzycieli
w liczbie mnogiej, jak również abstrahując od definicji takiego pokrzywdzenia zawartej
w art. 527 § 2 k.c.
III CZP 9/24
12
Zastosowanie przez ustawodawcę liczby mnogiej sprawia, że przy ocenie tej
przesłanki skargi pauliańskiej nie należy skupiać się na ocenie wpływu czynności
prawnej na sytuację konkretnego wierzyciela, ale trzeba wziąć pod uwagę szerzej
rozumianą możliwość wywiązywania się przez dłużnika z obciążających go
zobowiązań pieniężnych. Natomiast zgodnie z art. 527 § 2 k.c. czynność prawna
dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności
dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był
przed dokonaniem czynności.
Niewypłacalność nie została zdefiniowana w Kodeksie cywilnym, w związku
z czym uzasadnione jest w pierwszej kolejności odwołanie się do ogólnego znaczenia
tego terminu, zgodnie z którym przez niewypłacalność należy rozumieć stan
niemożności wywiązywania się przez dłużnika z zobowiązań pieniężnych. Pomocnicze
znaczenie może mieć odwołanie się do przepisów ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. –
Prawo upadłościowego, które definiują niewypłacalność na użytek tej ustawy. Zgodnie
z art. 11 ust. 1 Prawa upadłościowego dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił
zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.
W przypadku dłużnika będącego osobą prawną albo jednostką organizacyjną
nieposiadającą osobowości prawnej, której ustawa przyznaje zdolność prawną, art.
11 ust. 2 Prawa upadłościowego przewiduje, że jest on niewypłacalny także wtedy,
gdy jego zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku, a stan ten utrzymuje
się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.
Rozumienie niewypłacalności jako stanu, w którym dłużnik nie jest w stanie
zaspokoić obciążających go zobowiązań pieniężnych, pozwala na stopniowanie.
Niewypłacalność może być pełna, gdy dłużnik nie jest w stanie zaspokoić żadnego
obciążającego go zobowiązania nawet w najmniejszym stopniu. Częściej jednak
dłużnik może zaspokoić wierzycieli w części. W takich sytuacjach ma miejsce
częściowa niewypłacalność, a jej stopień może się pogłębiać, o czym mowa w art. 527
§ 2 k.c. Częściowa niewypłacalność oznacza na ogół przewagę pasywów nad
aktywami w majątku dłużnika (niekorzystną dysproporcję między wysokością długów
pieniężnych a wartością majątku dostępnego dla wierzycieli w razie egzekucji),
a zwiększenie niewypłacalności oznacza powiększenie tej przewagi (dysproporcji).
III CZP 9/24
13
W związku ze wskazanymi definicjami należy zauważyć, że możliwa jest
sytuacja, w której wskutek dokonania czynności prawnej zwiększa się stopień
niewypłacalności dłużnika, a jednocześnie nie ma to bezpośredniego wpływu na
perspektywy zaspokojenia indywidualnego wierzyciela. Sytuacja taka występuje, gdy
wzrasta przewaga pasywów dłużnika nad jego aktywami, jednak wierzyciel nie miałby
(przynajmniej aktualnie) możliwości zaspokojenia, nawet gdyby do tego wzrostu nie
doszło. Może się tak zdarzyć, gdy według obecnego stanu zadłużenia dłużnika jego
aktywa w całości powinny zostać przeznaczone dla zaspokojenia wierzycieli
uprzywilejowanych, np. posiadających zabezpieczenia hipoteczne na
nieruchomościach dłużnika. W takim wypadku należy jednak uznać, że spełniona
została przesłanka pokrzywdzenia wierzycieli oceniana zgodnie z jej definicją
ustawową zawartą w art. 527 § 2 k.c., gdyż wskutek dokonania czynności prawnej
dłużnik staje się niewypłacalny w wyższym stopniu niż był przed jej dokonaniem. Bez
znaczenia pozostaje, że (przynajmniej pozornie) nie zmienia się perspektywa
zaspokojenia wierzyciela, który nie należy do wierzycieli uprzywilejowanych. Ocenie
podlega bowiem nie – rozumiane potocznie – pokrzywdzenie konkretnego wierzyciela,
ale pokrzywdzenie ogółu wierzycieli rozumiane zgodnie z definicją podaną w art. 527
§ 2 k.c.
Założenie co do konieczności istnienia stanu pokrzywdzenia, rozumianego jako
rodzaj uszczerbku konkretnego wierzyciela dochodzącego ochrony, mogło być
usprawiedliwione w dawnym stanie prawnym. W Kodeksie zobowiązań art. 288
§ 1 przewidywał, że „wierzyciele mogą żądać, aby czynności prawne, dokonane przez
dłużnika z ich szkodą, były uznane w stosunku do nich za bezskuteczne”. W przepisie
tym mowa była o szkodzie (a nie pokrzywdzeniu) wierzycieli, przy czym pojęcie to nie
zostało zdefiniowane, a sposób sformułowania co najmniej pozwalał na interpretację,
że chodzi o indywidualną szkodę tego wierzyciela, który domaga się ochrony
pauliańskiej, a nie ogółu wierzycieli. W szczególności nie sposób było uznać, że użycie
w przepisie słowa „wierzyciele” w liczbie mnogiej odnosi się do ich ogółu, gdyż
oznaczałoby to, że czynność dłużnika mogą zaskarżyć wyłącznie wszyscy wierzyciele
łącznie. Należało raczej przyjąć, że użycie liczby mnogiej oznacza, iż czynność mógł
zaskarżyć każdy z wierzycieli, a w konsekwencji szkodę należało odnieść do tego
wierzyciela, który czynność zaskarżył. W literaturze dominował w związku z tym
III CZP 9/24
14
pogląd, zgodnie z którym nie można zaskarżyć zbycia przedmiotu tak obciążonego
prawami osób trzecich, że inni wierzyciele i tak nie mogliby uzyskać z niego
zaspokojenia. Uznawano, że w takim przypadku nie ma związku przyczynowego
między czynnością prawną a uszczerbkiem, jakiego doznają wierzyciele wskutek
szczupłości pozostałego majątku (R. Longchamps de Berier, Zobowiązania, Lwów
1938, s. 435; podobnie J. Korzonek, I. Rosenblüth, Kodeks zobowiązań. Komentarz,
wyd. 2, Kraków 1936, s. 758). Nawet i w okresie międzywojennym reprezentowany był
jednak również mniej jednoznaczny pogląd, zgodnie z którym przy zbyciu rzeczy
obciążonej ponad wartość prawami zastawu należy postępować ostrożnie, gdyż
wartość przedmiotu może się podwyższyć, a niektóre obciążenia mogą odpaść
(J. Fiema, O zaskarżaniu czynności dłużnika zdziałanych ze szkodą wierzycieli, Lwów
1937, s. 129). Niezależnie od tej różnicy poglądów, wobec daleko idącej zmiany
w sformułowaniu przepisu, w tym wprowadzenia definicji ustawowej pokrzywdzenia
wierzycieli, należy przyjąć, że zmianie uległ również stan prawny.
Bez względu na wnioski wynikające z wykładni językowej, a po części również
historycznej, także zastosowanie innych metod wykładni prowadzi do wniosku, że przy
ocenie przesłanki pokrzywdzenia wierzycieli sąd powinien powstrzymać się od
badania, czy dokonanie czynności prawnej uniemożliwiło uzyskanie zaspokojenia
konkretnemu wierzycielowi.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że rozumienie pokrzywdzenia
wierzyciela jako pozbawienia go istniejących wcześniej szans uzyskania zaspokojenia
w egzekucji z przedmiotu czynności fraudacyjnej, nakazuje sądowi rozważanie szans
powodzenia przyszłego postępowania egzekucyjnego. W ten sposób sąd oceniałby,
czy uwzględnienie skargi pauliańskiej przyniesie powodowi praktyczną korzyść
w kategoriach ekonomicznych. Sytuacja taka byłaby wyjątkiem w systemie prawa,
ponieważ kwestie te na ogół pozostają całkowicie poza zakresem kognicji sądu. Nie
ulega wątpliwości, że jeżeli wierzyciel dochodzi zapłaty swojej istniejącej
wierzytelności, sąd powinien uwzględnić powództwo, nawet jeżeli negatywnie ocenia
szanse na wykonanie przyszłego orzeczenia.
Przyjęcie istnienia wskazanego wyjątku o charakterze systemowym nie wydaje
się racjonalne także z tego powodu, że sąd nie dysponuje efektywnymi instrumentami
III CZP 9/24
15
oceny szans zaspokojenia wierzyciela z przedmiotu czynności fraudacyjnej. Na
prognozy co do wyników przyszłej egzekucji wpływ ma zazwyczaj bardzo wiele
czynników, co sprawia, że prognozy te są wysoce niepewne. Suma możliwa do
uzyskania z egzekucji zależy od zmiennych w czasie uwarunkowań rynkowych
i ostatecznie nigdy nie jest możliwa do przewidzenia. Obciążenie nieruchomości
hipoteką w określonej wysokości nie oznacza, że wysokość ta wprost koresponduje
z wysokością wierzytelności zabezpieczonej hipotecznie, której ustalenie w wielu
przypadkach może nastręczać trudności. Co więcej, nawet ustalenie rzeczywistej
wysokości wierzytelności nie oznacza, że wierzytelność ta zostanie zaspokojona
z przedmiotu hipoteki. Możliwe są np. sytuacje, w której dług zostanie spłacony przez
współdłużnika. W praktyce stosunkowo często zdarzają się również przypadki, gdy
hipoteka obciążająca nieruchomość będącą przedmiotem czynności fraudacyjnej jest
hipoteką łączną. W takiej sytuacji wierzyciel może według swego uznania dochodzić
zaspokojenia należności hipotecznej z jednej, kilku lub wszystkich współobciążonych
nieruchomości. Możliwa jest wobec tego zarówno sytuacja, gdy będzie on
egzekwować całą wierzytelność wyłącznie z przedmiotu zaskarżonej czynności, jak
i przypadek, gdy nieruchomość ta zostanie pominięta, a zaspokojenie wierzyciela
hipotecznego nastąpi z innego źródła źródeł. Praktyczna możliwość zaspokojenia się
wierzyciela pauliańskiego w tych przypadkach przedstawia się odmiennie. Wobec
wskazanej niepewności nieracjonalne jest przyjęcie, że prognozy co do przyszłych
zdarzeń powinny stanowić przesłankę uwzględnienia skargi pauliańskiej.
Dodatkowo wskazać należy, że – jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku
z 21 listopada 2024 r., II CSKP 1964/22 – przyjęcie koncepcji, zgodnie z którą ocenie
podlega możliwość rzeczywistego zaspokojenia się wierzyciela z przedmiotu
zaskarżonej czynność, rodzi poważne niebezpieczeństwo nadużyć po stronie dłużnika.
W szczególności możliwe jest obciążanie nieruchomości fikcyjnymi hipotekami,
zabezpieczającymi nieistniejące wierzytelności, tylko w tym celu, aby istnienie
obciążeń wykazywać w procesie pauliańskim, a następnie doprowadzić do
wykreślenia hipotek, gdy powództwo zostanie oddalone. Możliwe jest również
pozostawienie w księdze wieczystej hipotek zabezpieczających wierzytelności, które
w rzeczywistości zostały spłacone. Wykazanie takich nadużyć w procesie pauliańskim
jest co najmniej bardzo utrudnione.
III CZP 9/24
16
W praktyce wierzyciele dysponują zwykle lepszymi niż sąd instrumentami dla
dokonania oceny szans zaspokojenia swoich wierzytelności z przedmiotu czynności
pauliańskiej. Stosunkowo liczne przypadki dochodzenia przez wierzycieli ochrony
pauliańskiej, gdy przedmiot czynności fraudacyjnej jest przeciążony hipotekami, nie
wskazują na nieracjonalność ich działania w kategoriach ekonomicznych ani na to, że
ochrona pauliańska ma stać się swoistą szykaną wobec osoby trzeciej i dłużnika.
Dowodzi to raczej, że wierzyciele widzą rzeczywistą szansę zaspokojenia swoich
wierzytelności i prób realizacji tej szansy nie należy im odmawiać, interpretując
przesłankę pokrzywdzenia wierzycieli odmiennie niż nakazuje to art. 527 § 2 k.c.
Pośrednim dowodem na zasadność kalkulacji wierzycieli co do możliwości
zaspokojenia swoich należności jest również to, że w opisanych przypadkach osoby
trzecie, przeciwko którym kierowane są powództwa, z reguły podejmują połączoną ze
znacznymi wysiłkami obronę przeciwko żądaniom wierzycieli. Działania takie trudno
byłoby uznać za racjonalne, gdyby ze względu na przeciążenie hipotekami przedmiot
zaskarżonej czynności nie przedstawiał dla nich wartości, a ostatecznie mieli z niego
zaspokoić się wyłącznie wierzyciele zabezpieczeni hipotecznie.
W konkluzji należy przyjąć, że przesłanki pokrzywdzenia wierzycieli
w rozumieniu z art. 527 § 2 k.c. nie można rozumieć jako sytuacji, w której istnieją
prognozy co do tego, że w razie niedokonania zaskarżonej czynności wierzyciel
dochodzący ochrony pauliańskiej uzyskałby zaspokojenie swojej wierzytelności
w całości lub w części. Konieczne jest jedynie wykazanie, że wskutek tej czynności
dłużnik stał się niewypłacalny lub też niewypłacalny w wyższym stopniu niż w razie
niedokonania tej czynności. Zwiększenie niewypłacalności oznacza zaś, że
w niekorzystny sposób zmienił się stosunek aktywów do pasywów dłużnika. Wniosek
ten znajduje zastosowanie w szczególności, gdy zaskarżona czynność polega na
wyzbyciu się nieruchomości obciążonej hipotecznie. Takie wyzbycie oznacza
w każdym przypadku zmniejszenie aktywów dłużnika. Jeżeli nie towarzyszy temu
nabycie innych – co najmniej równowartościowych – aktywów ani pomniejszenie co
najmniej w takim samym stopniu pasywów, oznacza to, że stopień niewypłacalności
dłużnika uległ zwiększeniu, a tym samym, że czynność została dokonana
z pokrzywdzeniem wierzycieli, niezależnie od tego, czy zmieniły się jednocześnie
prognozy co do zaspokojenia wierzyciela pauliańskiego żądającego ochrony.
III CZP 9/24
17
II. Zagadnienie objęte punktem II. uchwały
W odniesieniu do drugiej pozostającej do rozważenia kwestii, tj. chwili właściwej
do dokonania oceny, czy zaistniała przesłanka w postaci pokrzywdzenia wierzycieli,
w orzecznictwie wyrażano stanowisko, zgodnie z którym chodzi o chwilę zaskarżenia
czynności (zob. wyroki SN: z 23 lipca 2003 r., II CKN 299/01; z 29 czerwca 2004 r.,
II CK 367/03; z 6 października 2011 r., V CSK 493/10, i z 16 grudnia 2011 r.,
V CSK 35/11), ewentualnie o chwilę zaskarżenia czynności oraz chwilę
wyrokowania/zamknięcia rozprawy (zob. wyroki SN: z 22 marca 2001 r., V CKN
280/00; z 16 marca 2006 r., III CSK 8/06, OSNC 2006, nr 12, poz. 207; z 28 czerwca
2007 r., IV CSK 115/07; z 14 lutego 2008 r., II CSK 503/07; z 27 lutego 2009 r., V CSK
309/08; z 8 października 2009 r., II CSK 221/09; z 5 lipca 2013 r., IV CSK 738/12;
z 26 marca 2015 r., V CSK 320/14; z 14 czerwca 2017 r., IV CSK 470/16; z 20 lipca
2017 r., IV CSK 598/16; z 6 września 2017 r., I CSK 38/17; z 3 kwietnia 2019 r., II CSK
274/18, i z 17 grudnia 2020 r., III CSK 163/18) lub chwilę orzekania (wyroki SN
z 15 czerwca 2005 r., IV CK 806/04, i z 5 marca 2008 r., V CSK 471/07). Różnica
między wskazanymi stanowiskami wydaje się w znacznej mierze przypadkowa
(kwestie te nie były przedmiotem rozważań), a Sąd Najwyższy chciał podkreślić
przede wszystkim, że chwilą właściwą do oceny nie jest chwila dokonania czynności
prawnej.
Również w literaturze podkreśla się, że przesłanka w postaci pokrzywdzenia
wierzyciela powinna istnieć w chwili zamknięcia rozprawy (np. K. Mularski, Skarga
pauliańska a tzw. czynności ekwiwalentne, Studia Prawa Prywatnego 2019, nr 3, s. 13,
i cytowana tam liczna literatura i orzecznictwo; M. Bławat, w: Kodeks cywilny.
Komentarz, red. K. Osajda, wyd. 33, Legalis 2024, nb. 84 do art. 527; J. Pisuliński,
w: Zobowiązania. Część ogólna. Tom II. Komentarz, red. P. Machnikowski, Warszawa
2024, nb. 53 do art. 527). Odmienny pogląd wyraził jednak M. Gutowski, którego
zdaniem przesłanki skargi pauliańskiej muszą istnieć zarówno w chwili jej
dokonania, jak i w chwili orzekania (Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–
626, red. M. Gutowski, nb. 41 do art. 527).
W ocenie Sądu Najwyższego decydujące znaczenie dla oceny chwili,
w której powinna zostać spełniona przesłanka skargi pauliańskiej w postaci
pokrzywdzenia wierzycieli, ma art. 316 § 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem sąd
III CZP 9/24
18
wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia
rozprawy, a zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się
ono wymagalne w toku sprawy. Wynika z tego jednoznacznie, że przesłanki
uwzględnienia skargi powinny być spełnione właśnie w chwili zamknięcia rozprawy, co
oznacza, że w tej chwili dłużnik powinien być niewypłacalny albo niewypłacalny
w wyższym stopniu niż miałoby to miejsce, gdyby nie dokonano zaskarżonej
czynności. Konsekwentnie do tego należy uznać, że przesłanka pokrzywdzenia
wierzycieli nie jest zrealizowana, gdy wprawdzie bezpośrednio po dokonaniu
czynności dłużnik stał się niewypłacalny, ale następnie wypłacalność odzyskał,
natomiast jest ona spełniona, gdy utrata lub zmniejszenie wypłacalności nie nastąpiły
bezpośrednio po dokonaniu czynności, ale istnieją w chwili zamknięcia rozprawy i są
skutkiem dokonanej czynności.
W odniesieniu do drugiej z wymienionych sytuacji należy wskazać, że
w praktyce może być ona kłopotliwa ze względu na konieczność zrealizowania się
również przesłanek subiektywnych ochrony pauliańskiej, tj. świadomości
pokrzywdzenia wierzycieli po stronie dłużnika oraz wiedzy lub możliwości dowiedzenia
się o tym po stronie osoby trzeciej. Jest oczywiste, że przesłanki te powinny istnieć
w chwili dokonania zaskarżonej czynności, gdyż zgodnie z art. 527 § 1 k.c., dłużnik
powinien działać ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli – musi mu ona
towarzyszyć w chwili dokonywania czynności. Wykazanie tych przesłanek jest na ogół
bardziej utrudnione, gdy zaskarżona czynność nie prowadzi bezpośrednio do
pokrzywdzenia wierzycieli (powstania lub zwiększenia niewypłacalności),
a pokrzywdzenie takie jest jedynie jej dalszym następstwem. W praktyce jednak takie
sytuacje występują, a przeprowadzenie odpowiedniego dowodu nie jest niemożliwe.
Należy natomiast odrzucić wyrażane w orzecznictwie, literaturze, a także
w treści przedstawionego zagadnienia prawnego, stanowisko, zgodnie z którym istotny
dla oceny spełnienia przesłanki pokrzywdzenia wierzycieli (niewypłacalności dłużnika)
jest również stan istniejący w chwili wystąpienia ze skargą pauliańską. Stanowisko to
literalnie odczytywane nakazywałoby oddalić powództwo w sytuacji, w której
niewypłacalność dłużnika spowodowana zaskarżoną czynnością istnieje wprawdzie
w chwili zamknięcia rozprawy, ale nie występowała jeszcze w chwili wytoczenia
powództwa. Przyjęcie takiego założenia byłoby wprost sprzeczne z art. 316 § 2 zd. 2
III CZP 9/24
19
k.p.c., zgodnie z którym zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność,
że stało się ono wymagalne w toku sprawy. Wprawdzie w analizowanym przypadku
nie wchodzi w grę roszczenie materialnoprawne w ścisłym znaczeniu, ale konieczność
odpowiedniego zastosowanie tego przepisu nie ulega wątpliwości.
Z tych względów orzeczono jak na wstępie.
Joanna Misztal-Konecka
Adam Doliwa
Marcin Krajewski
Krzysztof Grzesiowski
Marcin Łochowski
Agnieszka Jurkowska-Chocyk
Mariusz Załucki
(E.M.)
[r.g.]