III CZP 32/24
UCHWAŁA
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
24 września 2025 r.
SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)
SSN Monika Koba (sprawozdawca)
SSN Roman Trzaskowski
Protokolant Agnieszka Łuniewska
po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym 26 sierpnia 2025 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa Ł.O.
przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń spółce akcyjnej w W.
o zapłatę,
na skutek przedstawienia przez Sąd Okręgowy w Poznaniu
postanowieniem z 28 marca 2024 r., II Ca 1887/23,
zagadnienia prawnego:
1. „Czy w sytuacji, gdy poszkodowany dokonał naprawy
uszkodzonego samochodu, ale zapłacona przez niego cena z tytułu
kosztów naprawy nie została powiększona o podatek VAT i
usługodawca realizujący naprawę podatku tego nie odprowadził,
należne poszkodowanemu odszkodowanie od ubezpieczyciela
sprawcy szkody z tytułu ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu
mechanicznego, mimo to, powinno objąć stawkę podatku VAT?”
2. „Czy w sytuacji, gdy poszkodowany dokonał naprawy
uszkodzonego samochodu przywracając go do stanu sprzed szkody,
należne mu odszkodowanie od ubezpieczyciela sprawcy szkody z
tytułu ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego
powinno opiewać na rzeczywiste koszty naprawy, czy też powinno być
ustalone metodą kosztorysową, czyli według hipotetycznych kosztów
naprawy?”
3. „Czy dopuszczalne jest przyznanie poszkodowanemu
odszkodowania z tytułu kosztów naprawy uszkodzonego samochodu
z uwzględnieniem rabatów na części zamienne i materiał lakierniczy,
które ubezpieczyciel z ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu
mechanicznego, ponoszący odpowiedzialność za szkodę, proponuje i
udostępnia poszkodowanemu?”
III CZP 32/24
2
podjął uchwałę:
1. Ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia
odpowiedzialności
cywilnej
posiadaczy
pojazdów
mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów
naprawy jest dopuszczalne także wtedy, gdy poszkodowany
naprawił pojazd.
2. Wysokość odszkodowania z ubezpieczenia
odpowiedzialności
cywilnej
posiadaczy
pojazdów
mechanicznych z tytułu kosztów naprawy pojazdu może
uwzględniać rabaty na części zamienne i materiał lakierniczy
oferowane przez podmioty współpracujące z ubezpieczycielem
tylko wtedy, gdy skorzystaniu z nich nie sprzeciwia się
uzasadniony interes poszkodowanego.
3. Odszkodowanie przysługujące z ubezpieczenia
odpowiedzialności
cywilnej
posiadaczy
pojazdów
mechanicznych nie obejmuje kwoty podatku od towarów i usług,
jeżeli poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu, a
zapłacona przez niego cena nie została powiększona o ten
podatek.
Monika Koba
Dariusz Dończyk
Roman Trzaskowski
[A.T.]
UZASADNIENIE
Zagadnienia prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu wyłoniły się
w sprawie, w której wyrokiem z 28 lipca 2023 r. Sąd Rejonowy Poznań-Grunwald
i Jeżyce w Poznaniu zasądził od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń spółki
akcyjnej w W. na rzecz powoda Ł.O. kwotę 61 315,03 zł z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie od kwoty 58 576,21 zł od 13 czerwca 2020 r. oraz od kwoty 2738,82
III CZP 32/24
3
zł od 31 maja 2023 r., tytułem uzupełnienia odszkodowania, a w pozostałym
zakresie oddalił powództwo i orzekł o kosztach procesu.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że samochód stanowiący własność powoda
uległ uszkodzeniu 13 stycznia 2020 r. w trakcie kolizji, za którą odpowiedzialność
ponosi pozwany jako ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody.
W postępowaniu likwidacyjnym pozwany przyznał odszkodowanie w kwocie
210 684, 87 zł na podstawie kalkulacji, w której uwzględniono ceny części
oryginalnych oraz alternatywnych jakości P, przy zastosowaniu rabatu 15 % na
części oryginalne i 40% na materiał lakierniczy.
Pozwany złożył powodowi propozycję nabycia części zamiennych oraz
materiału lakierniczego wraz z rabatami w warsztacie naprawczym z nim
współpracującym; powód nie wyraził jednak zainteresowania. Po wypadku
poszkodowany poddał pojazd naprawie. Na podstawie opinii biegłego z dziedziny
wyceny pojazdów i kalkulacji kosztów naprawy Sąd Rejonowy ustalił, że koszty
przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody przy zastosowaniu cen części
oryginalnych oraz średniej stawki za roboczogodzinę serwisów nieautoryzowanych
opiewają na kwotę 271 999, 90 zł brutto. Jedynie naprawa z wykorzystaniem części
oryginalnych pozwoliłaby na pełne doprowadzenie pojazdu powoda do stanu
sprzed kolizji. Jego wartość rynkowa przed szkodą wynosiła 340 200 zł, a po
szkodzie 133 300 zł.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy kierując się zasadą pełnej
kompensaty szkody (art. 361 § 2 k.c.) podzielił dominujący w orzecznictwie pogląd,
że powstanie roszczenia z tytułu przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu
poprzedniego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależą od tego, czy
poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar. Wskazał, że
odpowiada ono niezbędnym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy,
a naprawa uzyskana przed uzyskaniem świadczenia od ubezpieczyciela, jej koszt
i faktyczny zakres, nie ma zasadniczego wpływu na sposób ustalania wysokości
odszkodowania. Nie ma zatem znaczenia, czy naprawienie szkody następuje na
podstawie faktur za naprawę pojazdu, czy wyceny kosztów naprawy – zasady
naprawienia szkody muszą być identyczne.
III CZP 32/24
4
W konsekwencji uznał, że odszkodowanie powinno odpowiadać wysokości
hipotetycznych kosztów naprawy i wysokość należnego powodowi odszkodowania
ustalił metodą kosztorysową podzielając wnioski wynikające z opinii biegłego.
Uwzględniając części zamienne oryginalne i bez rabatów stwierdził, że
ubezpieczyciel nie jest uprawniony do dokonywania za poszkodowanego wyboru
zakładu naprawczego, w którym dokonana ma być naprawa ani do jednostronnego
wyboru części cen zamiennych dla ustalenia wysokości odszkodowania.
Ponadto pozwany nie wykazał faktycznej możliwości nabycia przez powoda
części zamiennych i materiałów lakierniczych w granicach cen wymienionych
w sporządzonym przez siebie kosztorysie. Przyjęto w nim bowiem ceny części
zamiennych od innych podmiotów niż te, które udostępniają części z rabatami
zgodnie z porozumieniami z pozwanym. Nie wykazał także jakie były ceny
detaliczne części zamiennych u dostawców udostępniających je z rabatami,
a zatem jaki byłby ostateczny koszt części zamiennych i materiałów lakierniczych.
Powyższe rozstrzygnięcie zostało zaskarżone apelacją przez pozwanego.
W toku postępowania apelacyjnego w wykonaniu zobowiązania Sądu
Okręgowego pełnomocnik powoda wyjaśnił, że powód nadal jest właścicielem
samochodu i nie dokonał jego naprawy, gdyż oczekuje na wypłatę odszkodowania.
Korygując powyższe informacje na rozprawie wskazał, że po kolizji pojazd został
naprawiony, naprawę wykonano przy wykorzystaniu części oryginalnych, jednak nie
ma wiedzy, czy powód otrzymał jakiekolwiek rachunki czy faktury za naprawę.
Podczas rozpoznawania apelacji Sąd Okręgowy w Poznaniu powziął
poważne wątpliwości, którym dał wyraz w zagadnieniach prawnych,
przedstawionych Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia na podstawie art. 390
k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kluczowy problem przedstawiony przez Sąd Okręgowy dotyczy tego, czy
w sytuacji gdy poszkodowany dokonał naprawy uszkodzonego samochodu
przywracając go do stanu sprzed szkody, należne mu odszkodowanie od
ubezpieczyciela sprawcy szkody z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
posiadacza pojazdu mechanicznego powinno opiewać na rzeczywiste koszty
III CZP 32/24
5
naprawy, czy też powinno być ustalone metodą kosztorysową, czyli według
hipotetycznych kosztów naprawy.
Podejmując to zagadnienie opowiedzieć należy się za rozwiązaniem, że
ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów
naprawy jest dopuszczalne także wtedy, gdy poszkodowany naprawił pojazd.
W tym zakresie Sąd Najwyższy w składzie podejmującym uchwałę podziela
tradycyjny pogląd prezentowany od dziesięcioleci w orzecznictwie Sądu
Najwyższego jako bardziej kompatybilny z ochronną funkcją poszkodowanego,
którą powinno pełnić odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
posiadaczy pojazdów mechanicznych. W konsekwencji nie podziela przeciwnego
stanowiska wyrażonego w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
z 11 września 2024 r., III CZP 65/23 (OSNC 2025, nr 4, poz. 41), akceptującej
stanowisko wypracowane w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob.
postanowienia Sądu Najwyższego z 17 lipca 2020 r., V CNP 43/19, niepubl.;
z 11 września 2020 r., IV CNP 26/19, niepubl. oraz wyroki Sądu Najwyższego
z 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21, OSNC 2022, nr 3, poz. 33; z 8 grudnia
2022 r., II CSKP 726/22, OSNC 2023, nr 6, poz. 63; z 15 grudnia 2022 r., II CNPP
7/22, z 30 listopada 2023 r., II CNPP 30/22, niepubl. i z 12 kwietnia 2024 r.,
II CNPP 33/22, niepubl.).
Pozostawiając w tym miejscu na uboczu znane powszechnie problemy
związane z problematyką orzekania przez Sąd Najwyższy w składach złożonych
z sędziów, którzy – tak, jak ma to miejsce w przypadku uchwały składu siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego z 11 września 2024 r., III CZP 65/23 oraz w wyżej
przytoczonych orzeczeniach Sądu Najwyższego - zostali powołani do urzędu na
stanowisku sędziowskim przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej na wniosek
Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonej przepisami ustawy
z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3, z późn. zm.), co zgodnie
z uchwałą Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. podjętą w składzie połączonych
Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (BSA I – 4110-
III CZP 32/24
6
1/2020), mającą moc zasady prawnej, skutkuje sprzecznością tak ukształtowanego
składu sądu - orzekającego po dniu wydania uchwały - z przepisami prawa
w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., (zob. m.in. pkt 1 i 3 oraz 54 uchwały; uchwała
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 22 czerwca 2022 r., I KZP 2/22,
OSNKW 2022, nr 6, poz. 22; uchwała Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2022 r.,
III PZP 1/22, OSNP 2022, nr 10, poz. 95; postanowienia Sądu Najwyższego
z 26 maja 2020 r., III KK 75/20 i IV KK 110/20; z 22 grudnia 2020 r., IV KK 516/20;
z 21 maja 2020 r., III KO 15/20; z 16 września 2021 r., I KZ 29/21, OSNK 2021,
nr 10, poz. 41; z 29 września 2021 r., V KZ 47/21 i II KO 30/21; z 18 stycznia
2022 r., I KZ 61/21; z 21 stycznia 2022 r., III CO 6/22 i III CO 37/22; z 30 grudnia
2021 r., I CSK 197/20; z 10 stycznia 2024 r., II PUO 2/24; wyrok Sądu Najwyższego
z 26 lipca 2022 r., III KK 404/21 oraz wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej z 21 grudnia 2023 r., C-718/21 i z 7 listopada 2024 r., C-326/23;
wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka: z 22 lipca 2021 r., nr 43447/19,
Reczkowicz przeciwko Polsce; z 8 listopada 2021 r., nr 49868/19 i 57511/19,
Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce; z 3 lutego 2022 r., nr 1469/20, Advance
Pharma spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko Polsce;
i z 23 listopada 2023 r., Wałęsa przeciwko Polsce, skarga nr 50849/21), Sąd
Najwyższy nie podziela argumentacji przytoczonej w powołanej uchwale,
podsumowującej przeciwne stanowisko wykształcone w nowszym orzecznictwie
Sądu Najwyższego.
Ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu
mechanicznego ponosi odpowiedzialność w granicach odpowiedzialności cywilnej
sprawcy szkody i w takich też granicach ustalane jest i wypłacane odszkodowanie
(art. 436 § 1 i 2 w związku z art. 363 § 2, z art. 361 § 2 i z art. 822 § 1 k.c. oraz
w związku z art. 36 ust.1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach
obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze
Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz.U. z 2025 r., poz. 367 – dalej:
„ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych” lub „ u.u.o.”). Odszkodowanie ustala
się z jednej strony respektując zasadę pełnej kompensacji szkody, a z drugiej
strony nie przekraczając wysokości faktycznie doznanej przez poszkodowanego
szkody. Artykuł 363 § 1 k.c. nie przewiduje wprost sposobu naprawienia szkody
III CZP 32/24
7
polegającego na zapłacie sumy pieniężnej odpowiadającej przewidywanym
kosztom usunięcia wady (uszkodzenia) rzeczy. Możliwość taką dopuszczono
jednak szeroko w zakresie roszczeń o naprawienie szkody związanej
z uszkodzeniem pojazdu kierowanych do ubezpieczyciela odpowiedzialności
cywilnej i stanowisko to należy uznać w orzecznictwie za utrwalone. Z art. 822 § 1
k.c. wynika bowiem, że obowiązek ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej
polega na zapłacie określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone
przez ubezpieczonego osobom trzecim, a więc na spełnieniu świadczenia
pieniężnego. Artykuł 822 § 1 k.c. modyfikuje normę wynikającą z art. 363 § 1 k.c.
w ten sposób, że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca się
w roszczenie o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Poszkodowany może zatem
według swojego wyboru żądać od ubezpieczyciela zapłaty kosztów hipotetycznej
restytucji albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej zgodnie z metodą różnicy.
Jeżeli jednak koszt naprawy samochodu jest wyższy od jego wartości przed
uszkodzeniem, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do kwoty
odpowiadającej różnicy wartości samochodu sprzed i po wypadku (zob. m.in. wyrok
Sądu Najwyższego z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15).
Szkodą w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. jest bowiem różnica między stanem
majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę,
a stanem tego majątku, który istniałby, gdyby nie wystąpiło zdarzenie szkodzące.
Obowiązek naprawienia szkody przez przywrócenie stanu poprzedniego w majątku
poszkodowanego lub wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej wyrównującej ten
uszczerbek powstaje już z chwilą wyrządzenia szkody (art. 363 § 1 k.c.) i nie jest
uzależniony od tego, czy poszkodowany podjął działania zmierzające do
zlikwidowania szkody i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie ma
bowiem wyrównać uszczerbek majątkowy powstały w wyniku zdarzenia
wyrządzającego szkodę, istniejący od chwili jej powstania do czasu, gdy
zobowiązany wypłaci poszkodowanemu sumę pieniężną odpowiadającą szkodzie
ustalonej w sposób przewidziany prawem. Przy takim rozumieniu szkody
i obowiązku odszkodowawczego istotne jest, że odszkodowanie – o ile nie
przekracza wartości samochodu przed uszkodzeniem - ma odpowiadać kosztom
usunięcia opisanej wyżej różnicy w wartości majątku poszkodowanego (zob. m.in.
III CZP 32/24
8
uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 2012 r., III CZP
80/01, OSNC 2012, nr 10, poz. 112; z 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSNC
2007, nr 10, poz. 144 i z 17 listopada 2011 r., III CZP 5/11, OSNC 2012, nr 3, poz.
28; uchwały Sądu Najwyższego z 30 maja 1994 r., III CZP 71/94, OSNC 1994,
nr 12, poz. 234; z 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74;
z 13 czerwca 2013 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51; z 14 września
2006 r., III CZP 65/06, OSNC 2007, nr 6, poz. 83; z 26 lutego 2006 r., III CZP 5/06,
OSNC 2007, nr 1, poz. 6; z 24 sierpnia 2017r., III CZP 20/17, OSNC 2018, nr 6,
poz. 56 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 30 grudnia 1960 r., I CR 58/60, OSNC
1962 r., nr 3, poz. 91; z 1 września 1970 r., II CR 371/70, OSNC 1971, nr 5, poz.
93; z 7 lutego 1971 r., III CRN 450/70, OSNC nr 11, poz. 205; z 20 października
1972 r., II CR 425/72, OSNC 1973, nr 6, poz. 111; z 20 lutego 1981r., I CR 17/81,
OSNC 1981, nr 10, poz.199; z 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, PUG 1989, nr 10-
12,s. 310-311; z 11 grudnia 1997 r., I CKN 385/97, niepubl.; z 16 stycznia 2002 r.,
IV CKN 635/00, niepubl.; z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1,
poz. 15; z 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, niepubl.; z 11 czerwca 2001r., V CKN
266/00, niepubl.; z 20 lutego 2002 r., V CKN 908/00, niepubl.; z 12 lutego 2004 r.,
V CK 187/03, Wokanda 2004, nr 7-8, poz. 15; z 21 sierpnia 2012 r., II CSK 707/12,
OSNC 2014, nr 4, poz. 48; i z 8 września 2017r., II CSK 857/16, niepubl.
i postanowienia Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18, OSNC 2019,
nr 9, poz. 94; z 7 grudnia 2018 r., III CZP 72/18; z 16 grudnia 2021 r, III CZP 66/20,
niepubl.; z 23 sierpnia 2022 r., I CSK 943/22, niepubl.),
Tak określone odszkodowanie powinno odpowiadać niezbędnym
i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy, a nie ogranicza się do
równowartości wydatków poniesionych na naprawę pojazdu. W konsekwencji
naprawa dokonana przed uzyskaniem świadczenia od ubezpieczyciela, jej koszt
i faktyczny zakres nie mają zasadniczego wpływu na sposób ustalenia wysokości
odszkodowania. Nie ma zatem istotnego znaczenia czy naprawienie szkody
następuje na podstawie faktur za naprawę pojazdu, czy wyceny kosztów naprawy,
zasady naprawienia szkody muszą być podobne. Roszczenie odszkodowawcze
powstaje z chwilą powstania obowiązku naprawienia szkody, a nie po powstaniu
kosztów naprawy pojazdu, z czym wiąże się brak obowiązku po stronie
III CZP 32/24
9
poszkodowanego udowadniania konkretnych wydatków poniesionych na naprawę
pojazdu. Dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu nie pozbawia
poszkodowanego prawa do odszkodowania w wysokości odpowiadającej
hipotetycznym kosztom naprawy, naprawa bowiem nie stanowi warunku do
dochodzenia odszkodowania.
W nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się natomiast, że
szkoda jest kategorią dynamiczną, co oznacza, że od chwili jej powstania do
momentu naprawienia zmianie może ulec postać i wielkość doznanego uszczerbku.
Wskazuje się także, że odszkodowanie nie może przerastać wielkości szkody, co
oznacza niemożność przekroczenia wielkości szkody istniejącej w chwili jej
naprawienia. Sąd powinien zatem uwzględnić stan rzeczy istniejący w chwili
zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.). W konsekwencji w razie naprawy pojazdu
uszczerbek w majątku poszkodowanego zwykle wyraża się w pomniejszeniu jego
majątku o koszty naprawy pojazdu, oraz ewentualnie, o zmniejszenie jego wartości
handlowej z powodu braku możliwości sprzedaży pojazdu jako bezwypadkowego.
Żądanie odszkodowania wyliczonego jako nieponiesione koszty przyszłej naprawy
pojazdu jest natomiast wykluczone, gdy naprawa jest już niemożliwa, co ma
miejsce między innymi w razie uprzedniego naprawienia pojazdu. Dostrzeżono
także, że wypłata odszkodowania ustalonego na podstawie metody kosztorysowej
może prowadzić do wzbogacenia poszkodowanego. Będzie tak wówczas, jeżeli
wysokość rzeczywistych kosztów naprawy jest niższa od kosztów określonych
w kosztorysie, co w praktyce jest regułą. Przeciwny pogląd byłby sprzeczny
z aksjologią prawa cywilnego przyznając silniejszą ochronę mieniu
poszkodowanego niż szkodzie osobowej, skoro zasądzenie roszczenia o wyłożenie
z góry sumy potrzebnej na koszty leczenia lub koszty przygotowania do innego
zawodu ( art. 444 § 1 zd. drugie k.c.) byłoby niedopuszczalne w sytuacji, w której
poszkodowany zmarł albo został wyleczony, szkoda przestała bowiem wówczas
istnieć. Analogicznie niedopuszczalne jest zasądzenie kosztów hipotetycznej
naprawy pojazdu, jeżeli został on już naprawiony (zob. postanowienia Sądu
Najwyższego z 17 lipca 2020 r., V CNP 43/19; z 11 września 2020 r., IV CNP 26/19
oraz wyroki Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21; z 8 grudnia
III CZP 32/24
10
2022 r., II CSKP 726/22; z 15 grudnia 2022 r., II CNPP 7/22; z 30 listopada 2023 r.,
II CNPP 30/22 i z 12 kwietnia 2024 r., II CNPP 33/22).
W uchwale Sądu Najwyższego z 11 września 2024 r., III CZP 65/23,
akceptując stanowisko zaprezentowane w wyżej wskazanym orzecznictwie,
przytoczono dodatkowo poglądy doktryny podające w wątpliwość stosowanie
metody kosztorysowej jako sprzecznej z uregulowaniami legis latae, będącej
wyrazem niedopuszczalnej obiektywizacji szkody i prowadzącej do naruszenia
zasady restytucji. Akcentowano także, że odejście od bezwzględnego stosowania
metody kosztorysowej w sytuacji niemożliwości przywrócenia stanu poprzedniego
ma na celu ograniczenie bezpodstawnego wzbogacania poszkodowanych, co
znajduje oparcie w poglądach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Wskazywał on bowiem w wyrokach z 25 marca 2021 r., C-501/18, Balgarska
Narodna Banka oraz z 21 marca 2023 r., C-100/21, Mercedes-Benz Group, że sądy
krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych
w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego
wzbogacania osób uprawnionych.
Zaprezentowane wyżej rozbieżności występujące od kilku lat w orzecznictwie
Sądu Najwyższego w zakresie stosowania metody kosztorysowej przy ustalaniu
odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej znajdują
odzwierciedlenie w orzecznictwie sądów powszechnych. Również w doktrynie
prezentowane są w tym zakresie stanowiska aprobujące dopuszczalność ustalania
odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jako równowartości
hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego
i sprzeciwiające się stosowaniu tej metody.
Przyjęcie koncepcji – dla zapewnienia pełnej spójności praktyki stosowania
prawa z dogmatyką prawa – że naprawa pojazdu nie pozwala ustalić wysokości
odszkodowania według hipotetycznych kosztów naprawy, w sytuacji gdy
poszkodowany nie przedstawia dowodów na przeprowadzenie naprawy, mimo że
jej dokonał, rodzi szereg szczegółowych problemów, których można uniknąć
podtrzymując tradycyjne stanowisko orzecznictwa, choć z pewnymi korektami.
III CZP 32/24
11
Przede wszystkim koncepcja eksponująca dynamiczny charakter szkody
jako mający wykluczać możliwość żądania zapłaty odszkodowania obliczonego
metodą kosztorysową nie bierze pod uwagę zasad postępowania likwidacyjnego,
w którym istotną rolę pełni niezwłoczna wypłata odszkodowania. Jest to kwestia
fundamentalna, zwłoka ubezpieczyciela w wypłacie należnego odszkodowania
godzi bowiem w podstawowy cel ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Jest
nim zapewnienie rzeczywistej ochrony poszkodowanemu przez wyrównanie
uszczerbku w taki sposób, żeby doszło do przywrócenia równowagi majątkowej,
przez dokonanie restytucji polegającej na doprowadzeniu do stanu jako istniałby,
gdyby zdarzenie szkodzące nie nastąpiło.
Zgodnie z art. 14 ust. 1 u.u.o. zasadą jest wypłata odszkodowania przez
zakład ubezpieczeń w terminie trzydziestu dni licząc od dnia złożenia przez
poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Odstępstwo od tej
zasady jest możliwe jedynie w przypadku, gdyby wyjaśnienie okoliczności
niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości
odszkodowania okazało się niemożliwe. W takiej sytuacji odszkodowanie wypłaca
się w terminie czternastu dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej
staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż
w terminie dziewięćdziesięciu dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie,
chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości
odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.
W terminie, o którym mowa w art. 14 ust. 1 u.u.o. zakład ubezpieczeń w przypadku
gdy nie zaspokaja roszczeń uprawnionego w całości lub w części, ma obowiązek
wypłacić bezsporną część odszkodowania ( art. 14 ust. 2 u.u.o.).
Ustalenie wysokości odszkodowania przez zakład ubezpieczeń co do zasady
powinno zatem nastąpić w terminie trzydziestu dni, tak by poszkodowany miał
jasność jaka kwota mu się należy i by mógł podjąć racjonalne decyzje odnośnie do
pojazdu będącego jego własnością (sprzedać, oddać do naprawy, naprawić
sposobem gospodarczym przy zapewnieniu sprawności technicznej, ale bez
przywrócenia stanu poprzedniego) i sposobu rozliczenia (gotówkowe,
bezgotówkowe). W tym okresie z reguły nie dokona się naprawy pojazdu, ale
powinien być on wystarczający do ustalenia wysokości odszkodowania i podjęcia
III CZP 32/24
12
przez poszkodowanego decyzji co do sposobu zlikwidowania szkody.
Szkoda w pojeździe jest dużą uciążliwością, skoro dla większości osób jest
on podstawowym środkiem codziennej komunikacji. Poszkodowany jest zatem
żywotnie zainteresowany sprawną i szybką likwidacją szkody, a istotnym
elementem decyzji, którą podejmuje odnośnie do uszkodzonego pojazdu, jest
stanowisko ubezpieczyciela. Nie powinien być on zatem w ciągłej niepewności co
do wysokości należnego mu odszkodowania jako uzależnionego od następczych
czynności podjętych w stosunku do swojej własności.
Jeżeli restytucja była możliwa w dacie zajścia wypadku ubezpieczeniowego,
a naprawa pojazdu w tej dacie nie przewyższała jego wartości sprzed wypadku,
przyjąć należy, że dopuszczalne jest naprawienie szkody przez zapłatę
świadczenia pieniężnego wyliczonego w wysokości hipotetycznych kosztów
naprawy uszkodzonego pojazdu (metoda kosztorysowa, in abstracto), także wtedy,
gdy niemożność restytucji naturalnej ma charakter wtórny wobec dokonania przez
poszkodowanego naprawy pojazdu w całości lub w części.
Zaakceptowanie stanowiska zaprezentowanego w nowszym orzecznictwie
Sądu Najwyższego w warunkach masowych szkód komunikacyjnych może
radykalnie utrudniać sprawną likwidację roszczeń odszkodowawczych
poszkodowanych w postępowaniu likwidacyjnym. Uzależnienie bowiem wysokości
odszkodowania od następczych zachowań poszkodowanego może stymulować
zakłady ubezpieczeń do wypłacania zaniżonych odszkodowań nie pozwalających
na pełną likwidację szkody. Byłoby to opłacalne, skoro ostatecznie w postępowaniu
sądowym wysokość należnego odszkodowania byłaby uzależniona od zachowań
poszkodowanego, wpływających na wysokość należnego mu odszkodowania.
Wzgląd na dynamiczny charakter szkody w powiązaniu z art. 316 § 1 k.p.c. nie
powinien natomiast służyć interesom sprawcy (zakładu ubezpieczeń), który mógłby
zwlekać ze spełnieniem świadczenia polegającego na kosztach hipotetycznej
restytucji, skoro przyszły rozwój wypadków może roszczenie to zdezaktualizować
i pozwolić na likwidację szkody w korzystniejszy dla ubezpieczyciela sposób.
Dodatkowo ciężar dowodu zostałby w całości przerzucony na
poszkodowanego, który musiałby wykazać wydatki poniesione na naprawę skoro
III CZP 32/24
13
to one według tej koncepcji stanowią szkodę polegającą na pomniejszeniu majątku
poszkodowanego w związku z pokryciem przez niego z własnych środków kosztów
naprawy samochodu (metoda rachunkowa, in concreto).
Dostrzeżenia w tym kontekście wymaga, że spór sądowy wszczęty
przeciwko ubezpieczycielowi wynika z faktu, że w przekonaniu poszkodowanego
kwota mu wypłacona w oparciu o kalkulację sporządzoną przez ubezpieczyciela
była zbyt niska i nie pozwoliła na usunięcie szkody w pojeździe oraz przywrócenie
mu stanu poprzedniego. Jeżeli zakład ubezpieczeń prawidłowo określił i wypłacił
należne poszkodowanemu odszkodowanie w ustawowym terminie, powództwo
podlega oddaleniu i badany problem nie powstanie.
Jeżeli jednak ubezpieczyciel nie wypłacił poszkodowanemu w ustawowym
terminie kwoty pozwalającej na usunięcie szkody w pojeździe i jego przywrócenie
do stanu poprzedniego, to w tych wszystkich nieodosobnionych przypadkach,
w których poszkodowany nie będzie w stanie z własnych środków usunąć szkody
i przywrócić pojazdu do stanu poprzedniego, może wymusić to na nim decyzje
o sprzedaży pojazdu, jego naprawie sposobem gospodarczym, ewentualnie
częściowej naprawie umożliwiającej poruszanie się nim.
W toku długotrwałego w obecnych realiach postępowania sądowego, od tych
następczych decyzji spowodowanych wypłatą zaniżonego odszkodowania, będzie
natomiast uzależniana jego wysokość, przy przerzucaniu ciężaru dowodu na
poszkodowanego. Poszkodowani nie powinni być natomiast obarczani
konsekwencjami błędnych decyzji ubezpieczyciela, który niezasadnie odmawia
wypłaty pełnego odszkodowania lub je zaniża.
Koncepcja ta budzi zatem wątpliwości konstytucyjne związane z nierównym
traktowaniem poszkodowanych w tych samych lub podobnych sytuacjach (art. 32
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; zob. m.in. wyroki Trybunału Konstytucyjnego
z 24 października 2006 r., SK 41/05, OTK-A 2006, nr 9, poz.126; z 7 lutego 2006 r.,
SK 45/04, OTK-A 2006, nr 2, poz.15 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 4 listopada
2015 r., I BU 9/14, M.Pr. 2016, nr 2, str. 97-105, i z 5 maja 2010 r., I PK 201/09,
niepubl.). Powstaną one w przypadku obciążenia poszkodowanych, którzy nie mają
możliwości sfinansowania we własnym zakresie kompleksowej naprawy
III CZP 32/24
14
samochodu, ani wstrzymania się z naprawą do zakończenia sporu,
konsekwencjami ich następczych działań wywołanych w istocie nienależytym
działaniem zakładu ubezpieczeń. Taki stan rzeczy osłabi zatem znacząco ochronę
niektórych poszkodowanych, nie zapewniając rzeczywistej ochrony ich interesów
i pozostając w sprzeczności z celem umowy ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej.
Wobec niezakwestionowania w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego
naprawienia szkody w postaci świadczenia sumy odpowiadającej kosztom
nieprzeprowadzonej jeszcze naprawy (hipotetycznej restytucji) i swobody
poszkodowanego co do sposobu wykorzystania kwoty z tego tytułu, aksjologicznie
wątpliwe jest odmienne traktowanie poszkodowanego, który uzyskując kwotę
odpowiadającą kosztom usunięcia uszkodzeń, naprawił pojazd taniej, a część
odszkodowania przeznaczył na inne cele, i poszkodowanego, który naprawił
uszkodzony pojazd przed uzyskaniem odszkodowania i domaga się naprawienia
szkody.
Ponadto oddalenie powództwa w sytuacji, gdy szkoda, związek przyczynowy
i zasada odpowiedzialności pozwanego jest niewątpliwa, a wątpliwości
sprowadzają się do metody obliczenia wysokości należnego poszkodowanemu
odszkodowania, kłóci się z funkcją odpowiedzialności odszkodowawczej. Jeżeli
w toku sporu okazuje się, że poszkodowany pojazd naprawił i nie przedstawia
faktur, które mają służyć skonkretyzowaniu wysokości poniesionej przez niego
szkody, to w okolicznościach konkretnych spraw możliwe jest limitowanie
odszkodowania przez jego obniżenie przede wszystkim w zakresie mającego
charakter cenotwórczy podatku od towarów i usług, a nie przez odmowę jego
zasądzenia (zob.m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2018 r.,
III CZP 51/18). Nieprzedstawienie faktur mimo wykazania przez zakład
ubezpieczeń, że doszło do przeprowadzenia naprawy, wskazuje bowiem, że
dokonano jej sposobem gospodarczym albo za pomocą zakładu naprawczego,
ale bez odprowadzenia podatku VAT.
Posłużenie się przez poszkodowanego przy konstrukcji żądania określoną
metodologią wykazywania wysokości szkody (rachunkowa, kosztorysowa) nie ma
III CZP 32/24
15
żadnego wpływu na jego uprawnienie do odszkodowania obejmującego wszystkie
ekonomicznie uzasadnione i celowe wydatki niezbędne do przywrócenia pojazdu
do stanu poprzedniego niezależnie od tego, czy dokonuje naprawy i czy sam ją
organizuje, czy też korzysta z usług autoryzowanego zakładu. Poszkodowany może
zatem skonstruować żądanie jako zwrot wydatków faktycznie poniesionych na
naprawę pojazdu lub jako równowartość kosztów, których poniesienie przywróci
pojazd do stanu sprzed powstania szkody. Poniesione in concreto wydatki na
naprawę pojazdu będą wyznaczać wysokość odpowiedniego odszkodowania tylko
wtedy, gdy odpowiadają kosztom niezbędnym i ekonomicznie uzasadnionym. Jeżeli
faktycznie poniesione koszty naprawy w stosunku do kryterium kosztów
niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych będą zawyżone nie stanowią one
podstawy określenia należnego poszkodowanemu odszkodowania.
Nie przekonuje argument przytaczany przeciwko stosowaniu metody
kosztorysowej, że przyznanie poszkodowanemu możliwości żądania z góry
kosztów przywrócenia stanu poprzedniego może stać się źródłem jego
wzbogacenia. Może się zdarzyć, że poszkodowany po uzyskaniu odszkodowania
wykona naprawę samochodu częściowo lub niższym kosztem. Nie można jednak
w takim przypadku twierdzić, że doszło do bezpodstawnego wzbogacenia,
a jedynie do nie przywrócenia w pełni stanu pojazdu sprzed wypadku na skutek
nieusunięcia szkody w wymaganym zakresie. Będzie się to wiązać z koniecznością
znoszenia przez poszkodowanego związanych z tym uciążliwości, w tym
szybszego zużycia części użytych do naprawy. Wszystkie konsekwencje z tym
związane będą jednak obciążać właściciela pojazdu, skoro uzyskał on odpowiednią
sumę pieniężną na zlikwidowanie w nim szkody w pełnym zakresie. Różnica
między ceną kosztorysową a faktycznie poniesioną ceną niepełnego remontu
powinna zatem przypaść poszkodowanemu jako należność odszkodowawcza.
Identyczna sytuacja wystąpi w przypadku dokonania tego rodzaju naprawy pojazdu
przed uzyskaniem odszkodowania ustalonego według metody kosztorysowej.
Naprawienie samochodu bez przedstawienia rachunków w praktyce oznacza
dokonanie naprawy metodą gospodarczą lub częściową naprawę, a te nie
przywracają zwykle w pełni stanu poprzedniego.
Zaakceptować także należy wyrażone w orzecznictwie Sądu Najwyższego
III CZP 32/24
16
stanowisko, że naprawa przez poszkodowanego pojazdu niższym kosztem niż
przeciętny, na skutek uzyskania nieodpłatnych usług naprawczych od osób
trzecich, nie może zwalniać osoby odpowiedzialnej z obowiązku naprawienia
szkody, zwłaszcza że roszczenie regresowe osoby trzeciej z natury nie wchodzi
w tych przypadkach w rachubę. Ich celem nie było bowiem zwolnienie sprawcy
szkody czy odciążenie go od jej naprawienia, a nieodpłatne przysporzenie korzyści
poszkodowanemu (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 20 listopada 1961r.,
II CR 264/61, OSNPG 1962, nr 1-2, poz. 13; z 10 grudnia 1962 r., I PR 244/62
OSNCP 1964, poz. 11; z 27 stycznia 1964 r., II CR 670/63, OSNC 1964, nr 10,
poz. 16; z 8 września 1966 r., II PR 348/66, OSP 1967, nr 4, poz. 107;
z 13 października 2005r., I CSK 185/05, OSNC 2006, nr 7-8, poz. 133 oraz
postanowienie Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2021 r., III CZP 66/20). Nie można
zatem akceptować tezy, że w takich sytuacjach poszkodowany jest bezpodstawnie
wzbogacony kosztem zakładu ubezpieczeń. Ubezpieczyciel odpowiedzialności
cywilnej sprawcy szkody powinien bowiem wyrównać uszczerbek w majątku
poszkodowanego do pełnej wysokości szkody.
Nie jest także jasne z jakich przyczyn – przy akceptacji kosztorysowego
rozliczenia szkody co do zasady - wypłata odszkodowania, mimo nieprzeznaczenia
uzyskanych środków na naprawę pojazdu, nie jest traktowana jako bezpodstawne
wzbogacenie, a zasądzenie odszkodowania na podstawie rozliczenia
kosztorysowego, mimo dokonania naprawy pojazdu w toku sporu, miałoby być tak
traktowane. Jak już zwracano uwagę w orzecznictwie Sądu Najwyższego, skoro
dopuszczalne jest przyznawanie kosztów na naprawę pojazdu przed jej
dokonaniem i bez potrzeby rozliczenia się z nich po dokonaniu naprawy – byłoby
w sposób nieuzasadniony krzywdzące poszkodowanego stosowanie innych
kryteriów rozliczeń tylko dlatego, że dokonał usunięcia uszkodzeń przed
uzyskaniem odszkodowania. Dotyczy to zwłaszcza obarczania poszkodowanego
ciężarem udowodnienia kosztów faktycznie poniesionych na naprawę, co jest
szczególnie utrudnione między innymi w sytuacji, gdy naprawy w całości lub
w części dokonuje sam poszkodowany (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego
z 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88 i z 3 kwietnia 2019 r., II CSK 100/18, niepubl.).
Także w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
III CZP 32/24
17
podkreślając znaczenie społeczne, gospodarcze i prawne ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych stwierdzono, że
państwa członkowskie nie mogą ograniczać w nieproporcjonalny sposób prawa
poszkodowanego do uzyskania odszkodowania z tytułu obowiązkowego
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej związanej z ruchem pojazdów
mechanicznych. W konsekwencji art. 18 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego
i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w sprawie ubezpieczenia od
odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów
mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej
odpowiedzialności (Dz.U.2009, L 263, s.11 – dalej: „Dyrektywa”) w związku z art. 3
tej Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie
zasadom obliczania tego odszkodowania oraz warunkom jego wypłaty w zakresie
w jakim skutkowałyby one wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z art. 3
Dyrektywy spoczywającego na ubezpieczycielu obowiązku pokrycia w pełni
odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić
poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody. Zasady
związane z obliczaniem odszkodowania lub jego wypłatą nie mogą być zatem
uzależnione od spełnienia warunków mających na celu zagwarantowanie, że
poszkodowany rzeczywiście wykorzysta je na naprawę swojego pojazdu. Również
taka okoliczność jak zbycie pojazdu przez poszkodowanego nie może prowadzić do
wyłączenia bądź ograniczenia obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania. Gdyby
było inaczej to naruszałoby to skuteczność art. 18 Dyrektywy. Sąd powinien jednak
czuwać nad tym, by odszkodowanie nie prowadziło do bezpodstawnego
wzbogacenia poszkodowanego (zob. wyroki z 20 maja 2021 r., C-707/19, pkt 26;
z 10 czerwca 2021 r., C-923/19, pkt 44 oraz z 30 marca 2023 r., C 618/21
i przytoczone tam orzecznictwo).
Akceptacja stanowiska negującego możliwość skorzystania w takich
przypadkach z kosztorysowego rozliczenia szkody nie uwzględnia także, że
przywrócenie sprawności technicznej pojazdu po naprawie (dopuszczenie pojazdu
do ruchu), nie może być identyfikowane z naprawą przywracającą pojazd do stanu
sprzed powstania szkody. Naprawienie szkody w całości oznacza, że wartość
techniczna i rynkowa pojazdu sprzed jej zaistnienia i po tym fakcie powinna być
III CZP 32/24
18
taka sama, a naprawiony pojazd ma zapewnić poszkodowanemu taki sam komfort
jazdy i bezpieczeństwo, jak przed zdarzeniem. Przywrócenie stanu poprzedniego
ma miejsce, jeżeli stan pojazdu po naprawie pod każdym istotnym względem (stan
techniczny, zdolność użytkowania, części składowe, trwałość, wygląd estetyczny
itd.) odpowiada stanowi pojazdu przed uszkodzeniem. Sytuacja taka w praktyce
jest rzadkością. Przywrócenie pojazdowi sprawności technicznej nie może być
bowiem identyfikowane z przywróceniem pojazdu w pełni do stanu poprzedniego
i całkowitą niemożnością restytucji naturalnej spowodowaną samodzielną naprawą
dokonaną przez poszkodowanego (zob. uzasadnienia postanowień Sądu
Najwyższego z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18 i z 7 grudnia 2018 r., III CZP
72/18). Czynienie zatem założenia, że naprawa pojazdu w pełni usuwa uszczerbek
w nim i wobec wtórnej niemożliwości restytucji szkodą staje się wówczas wyłącznie
zmniejszenie majątku poszkodowanego na skutek poniesienia wydatków na jego
naprawę, w zdecydowanej większości przypadków nie będzie odpowiadać
rzeczywistemu stanowi rzeczy.
Ponadto naprawa pojazdu z reguły nie powoduje, że odzyskuje on swoją
pełną wartość handlową w stosunku do stanu sprzed wyrządzenia szkody. Nawet
w przypadku kompleksowej naprawy w autoryzowanym zakładzie mechanicznym,
zgodnie z technologią producenta, przy użyciu nowych, oryginalnych części pojazd
naprawiany w realiach rynkowych, jest z reguły wart mniej niż pojazd, który nie
uczestniczył w kolizji i nie podlegał procesowi naprawczemu (por. m.in. uchwała
Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2001 r., III CZP 57/01, OSNC 2002, nr 5,
poz. 57).
Nie można się także zgodzić z tezą, że wykazanie szkody w przypadku
naprawienia pojazdu nie powinno nastręczać poszkodowanemu nadmiernych
trudności. Wykazanie bowiem przez poszkodowanego kosztów poniesionych na
przeprowadzenie naprawy jest szczególnie utrudnione w przypadku jej
przeprowadzenia sposobem gospodarczym przez samego poszkodowanego.
Sytuacja ta nadal ma miejsce zwłaszcza w przypadku starszych samochodów oraz
braku po stronie poszkodowanego odpowiednich środków finansowych na
przeprowadzenie kompleksowej naprawy.
III CZP 32/24
19
Wówczas rozliczenie szkody bardzo się skomplikuje, w zakresie bowiem
w jakim naprawa nie doprowadziła do przywrócenia pojazdu do stanu
poprzedniego, będzie musiało być ono oparte na kosztorysie wyliczającym koszty
dalszej naprawy. Naprawa częściowa nie przywróci pojazdu do stanu poprzedniego
a poniesione przez poszkodowanego koszty, z uwzględnieniem jego pracy lub osób
trzecich na jego rzecz, nie skompensują w całości poniesionej przez niego szkody.
W zakresie w jakim naprawa została przeprowadzona, wyliczenie odszkodowania
musiałoby się wówczas opierać na wydatkach poniesionych przez
poszkodowanego na likwidację szkody lub wycenę przez biegłego kosztów
przeprowadzenia naprawy, a częściowo zajdzie potrzeba ustalenia różnicy
w wartości handlowej.
Dodatkowo sąd zamiast badać, czy ubezpieczyciel wykonał swój obowiązek
wypłaty odszkodowania prawidłowo w ustawowym terminie, będzie koncentrował
się na następczych czynnościach poszkodowanego i ich wpływie na wysokość
żądanego odszkodowania. Jak dowodzi praktyka, niejednokrotnie stan faktyczny
ulegnie dalszym komplikacjom, pojazd bowiem z upływem lat ulega kolejnym
szkodom komunikacyjnym i naprawom, stan jego ulega także pogorszeniu na
skutek dalszego użytkowania, co rodzi dalsze spory między stronami i utrudnia
ustalenie należnego poszkodowanemu odszkodowania.
W efekcie w prostych i masowych sprawach dotyczących szkód
komunikacyjnych, w których należy zmierzać do uproszczenia zasad rozliczeń, spór
będzie skomplikowany, mimo że dotyczy tylko wysokości odszkodowania, a opinia
biegłego będzie znacznie droższa. Jest to sprzeczne z zasadami ekonomii
procesowej, u której podstaw leży założenie, że funkcjonowanie wymiaru
sprawiedliwości powinno pociągać za sobą minimum kosztów społecznych
związanych z przeprowadzeniem procesu cywilnego i pozwolić na uzyskanie
maksimum jego efektywności.
Ponadto radykalna zmiana kierunku orzecznictwa Sądu Najwyższego
ukształtowanego od dziesięcioleci – opartego na założeniu, że poszkodowany
korzystający z możliwości dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela nie
może być pozbawiony prawa wyboru sposobu naprawienia poniesionej szkody,
III CZP 32/24
20
a zdarzenia późniejsze, które wystąpią po powstaniu uszczerbku i mieszczą się
w granicach właścicielskich decyzji poszkodowanego, nie powinny negatywnie
wpływać na jego prawo do kompensacji doznanej szkody ani rzutować zasadniczo
na wysokość i sposób ustalenia odszkodowania - bez zmiany stanu prawnego,
godzi w bezpieczeństwo obrotu i pewność prawa. Zasada zaufania do państwa
i stanowionego przez nie prawa wymaga bowiem objęcia ochroną konstytucyjną nie
tylko zaufania obywateli do litery prawa, ale także sposobu jego interpretacji (zob.
wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 lutego 2005 r., SK 49/03, OTK-A 2005, nr 2,
poz. 13).
Skoro od ponad pięćdziesięciu lat w judykaturze przyjęto określony sposób
rozliczenia szkód komunikacyjnych i był on utrwalony do tego stopnia, że
zajmowanie przez sądy powszechne sporadycznie stanowiska odmiennego było
eliminowane w drodze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem
prawomocnych orzeczeń czy skargi nadzwyczajnej, to poszkodowani mieli
podstawy do przyjęcia, że nie mają obowiązku wykazywania kosztów naprawy
pojazdu, a ich następcze działania nie będą miały zasadniczego wpływu na
wysokość należnego im odszkodowania (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 8 marca
2018 r., II CNP 32/17, niepubl.; z 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17, niepubl;
z 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17, zob. także wyroki Sądu Najwyższego
z 7 czerwca 2023 r., II CNPP 38/22, niepubl.; z 30 marca 2022 r., I NSNc 184/21,
niepubl. i z 15 marca 2024 r., II NSNc 385/23, OSNKN 2024, nr 3, poz. 16).
Przeciwne stanowisko zaczęło być prezentowane w orzecznictwie Sądu
Najwyższego dopiero od kilku lat (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 10 czerwca
2021 r., V CNPP 1/21; OSNC 2022, nr 3, poz. 33; z 8 grudnia 2022 r., OSNC
2023, nr 6, poz. 62; i z 17 lipca 2020 r., V CNP 43/19, niepubl. ). Zmiana
orzecznictwa znajdująca zastosowanie do wszystkich toczących się postępowań
likwidacyjnych i sporów sądowych niewątpliwie narusza prawa poszkodowanych
nowym rozwiązaniem, do którego nie mieli czasu i sposobności się przystosować.
Metoda kosztorysowa – mimo jej kwestionowania przez część doktryny jako
nie znajdującej normatywnej podstawy w kodeksie cywilnym - stanowi powszechnie
przyjęty w praktyce likwidacji szkód komunikacyjnych sposób ustalania wysokości
III CZP 32/24
21
odszkodowania należnego od ubezpieczyciela. Pełna ochrona interesu
poszkodowanego wymaga zapewnienia mu możliwości dalszego korzystania
z pojazdu, którego jest właścicielem, przez przyznanie mu sumy pieniężnej
pozwalającej na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody. Ustalenie kosztów
odszkodowania na podstawie hipotetycznych kosztów naprawy, w przypadku gdy
poszkodowany naprawił pojazd, nie jest rozwiązaniem pozbawionym wad i może
być krytykowane na płaszczyźnie dogmatycznej. Stosowanie tej metody jest jednak
stosunkowo proste dla praktyki, co zostało potwierdzone w okresie jej wieloletniego
stosowania, a jej mankamentom można łatwo przeciwdziałać.
Jeżeli w konkretnym stanie faktycznym sąd za pomocą opinii biegłego
rzetelnie ustali hipotetyczne koszty niezbędne do przywrócenia pojazdowi jego
wartości sprzed wypadku, to one powinny wyznaczać prawnie relewantną wielkość
uszczerbku, jaki poniósł poszkodowany wskutek zdarzenia szkodzącego.
Hipotetyczne koszty naprawy są wyznacznikiem wysokości należnego
odszkodowania, skoro niezależnie od naprawy pojazdu powinno ono odpowiadać
kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku. Nie powinno być
zatem istotnych dla praktyki różnic między rzeczywistymi wydatkami na naprawę
przywracającymi pojazd do stanu poprzedniego, a prawidłowo sporządzonym
kosztorysem. Jeżeli różnice takie występują, to jest to kwestia przyjęcia błędnego
założenia, że naprawa wykonana przez poszkodowanego rzeczywiście przywróciła
pojazd do stanu poprzedniego albo prawidłowości metodologii, którą posłużył się
biegły przy sporządzaniu opinii określającej wysokość kosztów usunięcia szkody
w pojeździe.
Jeżeli jednak zakład ubezpieczeń twierdzi, że dochodzone odszkodowanie
jest zawyżone, gdyż rzeczywiście poniesione przez poszkodowanego koszty są
niższe niż wykazane w kosztorysie, przy przywróceniu sprawności samochodu
w takim samym stopniu, w jakim byłoby to możliwe przy naprawie w oparciu
o kosztorys, powinien te okoliczności wykazać (art. 6 k.c.). Podobnie w przypadku,
gdy rzeczywiste wydatki poniesione przez poszkodowanego na naprawę pojazdu
są wyższe niż przewidywane w kalkulacji i uzasadnione zakresem uszkodzeń
w pojeździe, ubezpieczyciel może wykazać, że nie odpowiadają one wysokości
szkody. Każdorazowo bowiem ryzyko bezpodstawnego wzbogacenia
III CZP 32/24
22
poszkodowanego może być usuwane przez limitowanie wysokości sumy obliczonej
na bazie kosztów hipotetycznej restytucji z odwołaniem do kryterium kosztów
nadmiernych ( art. 363 § 1 k.c.).
W konsekwencji przyjąć należy, że ustalenie wysokości odszkodowania
z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych
jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy jest dopuszczalne także
wtedy, gdy poszkodowany naprawił pojazd.
Kolejne zagadnienie przedstawione przez Sąd Okręgowy dotyczy tego, czy
w sytuacji, gdy poszkodowany dokonał naprawy uszkodzonego samochodu,
ale zapłacona przez niego cena z tytułu kosztów naprawy nie została powiększona
o podatek od towarów i usług (VAT) i usługodawca realizujący naprawę podatku
tego nie odprowadził, należne poszkodowanemu odszkodowanie od
ubezpieczyciela sprawcy szkody z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego powinno objąć stawkę podatku VAT.
Podejmując to zagadnienie należy opowiedzieć się za rozwiązaniem, że
odszkodowanie przysługujące z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
posiadaczy pojazdów mechanicznych nie obejmuje kwoty podatku od towarów
i usług, jeżeli poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu, a zapłacona
przez niego cena nie została powiększona o ten podatek.
Kwestia uwzględnienia podatku od towarów i usług przy ustalaniu wysokości
odszkodowania w przypadku uszkodzenia rzeczy była wielokrotnie analizowana
w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
W uchwale z 22 kwietnia 1997 r., III CZP 14/97 (OSNC 1997, nr 8, poz. 103)
Sąd Najwyższy przyjął, że odszkodowanie za szkodę poniesioną przez podatnika
podatku VAT na skutek zniszczenia rzeczy, ustalone według ceny rzeczy, nie
obejmuje podatku VAT mieszczącego się w tej cenie, w zakresie, w jakim
poszkodowany może obniżyć należny od niego podatek o kwotę podatku
naliczonego przy nabyciu rzeczy. W motywach uchwały Sąd Najwyższy podkreślił,
że odszkodowanie powinno ściśle odpowiadać wysokości szkody. W konsekwencji
powinno rekompensować szkodę w całości, ale i nie być od niej wyższe i stanowić
źródła bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego. Ponieważ podatek VAT
III CZP 32/24
23
zwiększa cenę towarów i usług, powinien być uwzględniony przy ustalaniu
wysokości odszkodowania. Jeżeli jednak poszkodowany jest podatnikiem podatku
VAT i ma możliwość jego odliczenia, a tym samym zmniejszenia kosztów nabycia
określonych dóbr i usług, wymaga to uwzględnienia przy określaniu wysokości
odszkodowania. Zaznaczył, że istotne jest to, czy poszkodowany spełnia przesłanki
odliczenia podatku VAT, nie zaś to, czy faktycznie skorzystał z tej możliwości. Brak
odliczenia podatku mimo istnienia takiej możliwości należy bowiem uznać za
naruszenie obowiązku działania zmierzającego do ograniczenia rozmiarów szkody.
Stanowisko przyjęte w przytoczonej uchwale było podtrzymywane w dalszym
orzecznictwie.
Identyczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy na tle odszkodowania
przysługującego z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco oraz umowy
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (zob. uchwały Sądu Najwyższego
z 16 października 1998 r., III CZP 42/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 69; z 11 września
2020 r., III CZP 90/19, OSNC 2021, nr 2, poz. 10 i z 15 listopada 2001 r., III CZP
68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSNC 2007, nr 10, poz. 144
i wyrok Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2001 r., V CKN 266/00, OSP 2002, nr 3,
poz. 40). Podobne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w wyroku z 12 stycznia 2006 r.,
II CK 327/05 (niepubl.), w którym stwierdził, że odszkodowanie, jakie przysługuje na
podstawie umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych, nie może
obejmować wartości podatku VAT, jeżeli wydatki poniesione na usunięcie skutków
zdarzenia wywołującego szkodę obejmowałyby tylko koszty robocizny poniesionej
przez ubezpieczonego bez tego podatku. Jeżeli jednak odszkodowanie jest
przyznawane w sytuacji gdy nie jest wyjaśnione, w jaki sposób nastąpi usunięcie
skutków zdarzenia, które szkodę wywołało to zakład ubezpieczeń nie ma podstaw,
aby wartość koniecznych robót liczyć bez podatku VAT.
W uchwale z 17 maja 2007 r., III CZP 150/06 dotyczącej ustalenia rozmiaru
odszkodowania na podstawie metody kosztorysowej Sąd Najwyższy przyjął, że
odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę
powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części
III CZP 32/24
24
zamiennych i usług, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług (VAT) w zakresie,
w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę
podatku naliczonego. Jeżeli jednak poszkodowany poniósł już koszty naprawy
pojazdu, a zapłacona przez niego cena nie została powiększona o podatek od
towarów i usług (VAT), należne mu odszkodowanie nie obejmuje tego podatku.
Sąd Najwyższy w składzie podejmującym uchwałę nie znajduje podstaw do
odstąpienia od stanowiska wyrażonego w wyżej przywołanym orzecznictwie, w tym
przede wszystkim w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 maja
2007 r. (III CZP 150/06) dotyczącej rozliczenia szkody metodą kosztorysową
i odwołuje się do przytoczonej w niej argumentacji, bez potrzeby jej powtarzania.
Czynność w postaci naprawy pojazdu podlega opodatkowaniu podatkiem od
towarów i usług jako usługa. Podobnie nabycie części celem naprawy pojazdu
pociąga za sobą obowiązek uiszczenia w cenie towaru podatku od towarów i usług.
Podatek ten ma charakter cenotwórczy (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego
z 21 lipca 2006 r., III CZP 54/06, OSNC 2007, nr 5, poz. 66 oraz wyrok Sądu
Najwyższego z 29 maja 2007 r., V CSK 44/07, niepubl.).
Będzie on zatem powiększać przysługujące poszkodowanemu
odszkodowanie, gdyby jako podatnik tego podatku już go zapłacił lub byłby
zobowiązany do jego zapłacenia. Jeżeli sąd ustali, że podatek nie został i już nie
zostanie odprowadzony, to nie ma podstaw do zasądzania odszkodowania z tym
podatkiem. Będzie to miało miejsce między innymi w sytuacji, gdy poszkodowany
naprawi pojazd sposobem gospodarczym. Kwota należnego odszkodowania
powinna wówczas uwzględniać hipotetyczne koszty naprawy, nie ma bowiem
powodu, dla którego praca poszkodowanego miałaby wzbogacać ubezpieczyciela.
Do tak ustalonego odszkodowania nie należy jednak doliczać podatku VAT, skoro
poszkodowany nie wykonywał usługi opodatkowanej tym podatkiem. Tak samo
należy postąpić, jeżeli poszkodowany mimo zobowiązania nie przedstawi faktur na
zakup części niezbędnych do przeprowadzenia naprawy, mimo że samochód został
naprawiony (art. 233 § 2 k.p.c.).
Odstępstwo od przyjęcia, że co do zasady fakt późniejszego naprawienia lub
nienaprawienia pojazdu nie ma znaczenia dla określenia wysokości
III CZP 32/24
25
przysługującego poszkodowanemu odszkodowania, w tym również w zakresie
powiększenia go o cenotwórczy podatek od towarów i usług, jest w tym zakresie
uzasadnione charakterem tego podatku, który nie zwiększa ceny usługi lub towaru,
jeżeli nie został odprowadzony lub nie powstał obowiązek jego odprowadzenia.
W tych wszystkich przypadkach, gdy odszkodowanie jest ustalane i wypłacane
przed naprawą pojazdu, nie ma podstaw do przyjęcia, że podatek ten nie będzie
potencjalnie obciążał poszkodowanego. Jeżeli jednak w sprawie – według stanu na
dzień orzekania (art. 316 § 1 k.p.c.) - zostanie ustalone, że samochód został
naprawiony, jest możliwość weryfikacji, czy podatek ten został odprowadzony.
W konsekwencji po dokonaniu naprawy podatek VAT zostaje objęty należnym
odszkodowaniem w takim zakresie, w jakim stanowi koszt tej naprawy.
Akceptacja stanowiska odmiennego prowadziłaby do bezpodstawnego
wzbogacenia poszkodowanego i wspierania nieuczciwego „zarabiania” na
szkodzie. Nie można zgodzić się z tezą, że prezentowane w tym zakresie przez
Sąd Najwyższy od wielu lat stanowisko, akceptowane przez Sąd Najwyższy
w składzie wydającym uchwałę, prowadzi w istocie do zakwestionowania metody
hipotetycznej restytucji. Poszkodowany nie może bowiem żądać kosztów
hipotetycznej restytucji między innymi wówczas, gdy pociągałoby to za sobą
nadmierne trudności lub koszty. Ocena, czy koszty restytucji nie są nadmierne
w rozumieniu art. 363 § 1 k.c. każdorazowo zależy natomiast od okoliczności
konkretnej sprawy (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia
2018 r., III CZP 51/18 i orzeczenia przywołane w jego uzasadnieniu).
Trzeci problem przedstawiony przez Sąd Okręgowy dotyczy tego, czy
dopuszczalne jest przyznanie poszkodowanemu odszkodowania z tytułu kosztów
naprawy uszkodzonego samochodu z uwzględnieniem rabatów na części zamienne
i materiał lakierniczy, które ubezpieczyciel z ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego ponoszący odpowiedzialność za
szkodę, proponuje i udostępnia poszkodowanemu.
Pytanie trzecie dotyczy w istocie odpowiedzi na pytanie, czy zakład
ubezpieczeń może obniżyć należne odszkodowanie przysługujące z umowy
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za
III CZP 32/24
26
szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów o rabaty oraz ulgi na części
i materiały służące do naprawy pojazdu, możliwe do uzyskania w ramach
współdziałania poszkodowanego z ubezpieczycielem w zakresie likwidacji szkody
z odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody w procesie naprawy pojazdu.
Analizowany problem jest w doktrynie oceniany rozbieżnie. Część jej
przedstawicieli uznaje, że odszkodowanie należne od ubezpieczyciela w zasadzie
powinno być ustalone z uwzględnieniem rabatów, co jest wywodzone z obowiązku
współdziałania wierzyciela z dłużnikiem (art. 354 § 2 k.c.), a część dopuszcza
jedynie taką możliwość pod warunkiem szczególnego rozważenia okoliczności
danego przypadku, w tym rodzaju szkody oraz dotychczasowego miejsca
serwisowania pojazdu.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie rozważane było w różnych
kontekstach zagadnienie uwzględnienia określonych wydatków przy ustalaniu
wysokości odszkodowania należnego od ubezpieczyciela z tytułu kosztów naprawy
uszkodzonego pojazdu. Rozważając to zagadnienie Sąd Najwyższy każdorazowo
odwoływał się do kryterium kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych,
podkreślając prawo poszkodowanego do wyboru odpowiedniego zakładu
naprawczego, któremu powierzy wykonanie naprawy (zob. m.in. wyroki Sądu
Najwyższego z 20 października 1972 r., II CR 425/72, OSNCP 1973, nr 6, poz.
111; z 29 lutego 2002 r., V CSK 903/00; z 7 sierpnia 2003 r., IV CSK 387/01,
niepubl.; uchwała Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC
2004, nr 4, poz. 51 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2018 r.,
III CZP 51/18, OSNC 2019, nr 9, poz. 94).
Sąd Najwyższy podkreślał, przy rozpoznawaniu tego rodzaju spraw,
że w formule „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy”
nie mieści się jakikolwiek automatyzm – nie można więc przesądzić abstrakcyjnie
w oderwaniu od okoliczności konkretnych spraw, że określone okoliczności
szczegółowo określone w motywach przywołanych rozstrzygnięć nigdy nie będą
miały wpływu na wysokość odszkodowania lub zawsze będą miały wpływ. Nie jest
zatem możliwe sporządzenie katalogu sytuacji usprawiedliwiających taką
konieczność. Kwestia ta będzie musiała być rozstrzygana przez Sądy
III CZP 32/24
27
w konkretnych sprawach (zob. uzasadnienie postanowienia składu siedmiu sędziów
Sądu Najwyższego z 24 lutego 2006 r., III CZP 91/05, niepubl.).
Tożsame zagadnienia związane z uwzględnieniem rabatów oferowanych
poszkodowanemu przez ubezpieczyciela były rozważane w ostatnim okresie przez
Sąd Najwyższy, jednak nastąpiło to w składach złożonych z sędziów, którzy zostali
powołani do urzędu na stanowisku sędziowskim przez Prezydenta Rzeczpospolitej
Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonej
przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r., co jak wynika z wyżej przytoczonych
orzeczeń Sądu Najwyższego, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, może mieć istotne znaczenie dla ich
skuteczności.
W uchwale z 6 października 2022 r., (III CZP 119/22) Sąd Najwyższy przyjął,
że odszkodowanie przysługujące od zakładu ubezpieczeń na podstawie umowy
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za
szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów obejmuje wyłącznie niezbędne
i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. W uzasadnieniu uchwały odwołując
się do poprzedzającego jej wydanie orzecznictwa Sądu Najwyższego i aprobując
wyrażone w nim stanowisko podkreślono, że w pojęciu „niezbędnych i
ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” nie mieści się jakikolwiek
automatyzm. W rezultacie nie można z góry przesądzić dopuszczalności obniżenia
odszkodowania o rabaty i ulgi w każdym przypadku, jednak możliwości
uwzględnienia takich rabatów i ulg nie można także wykluczyć. Zagadnienie to
należy bowiem w zasadzie do materii postępowania dowodowego.
Sąd Okręgowy przedstawiający zagadnienia prawne, cytując obszernie
fragmenty uzasadnienia przytoczonej uchwały stwierdził, że stanowisko zajęte
przez Sąd Najwyższy nie rozstrzyga definitywnie problemów związanych
ze stosowaniem przez ubezpieczycieli ulg i rabatów. Wskazał, że ceny wynikające
z wewnętrznych ustaleń ubezpieczycieli ze współpracującymi z nimi podmiotami,
które są dostępne jedynie dla określonej kategorii klientów poszkodowanych
w szkodach komunikacyjnych, nie mogą być uznane za obowiązujące na rynku
usług naprawczych. Z braku możliwości skorzystania z usług naprawczych
III CZP 32/24
28
uwzględniających przyznane przez ubezpieczyciela rabaty, poszkodowany
w zamian za odszkodowanie wyliczone w oparciu o hipotetyczne koszty naprawy
może zatem nie dysponować wystarczającą kwotą, by zrealizować naprawę
w warsztacie działającym w zwykłym obrocie rynkowym.
Przyjęcie dopuszczalności wpływania na wysokość odszkodowania rabatami
oferowanymi przez zakład ubezpieczeń prowadzić także będzie do uzależnienia
wysokości odszkodowania od pozycji rynkowej ubezpieczyciela. Ponadto,
uwzględnianie ulg i rabatów budzi także wątpliwości z perspektywy akcesoryjnego
charakteru ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Nie powinno być bowiem tak,
że o wysokości szkody przesądza okoliczność, kto tę szkodę pokrywa, a sprawca
szkody, w przeciwieństwie do ubezpieczyciela nie ma możliwości zaoferowania
rabatów. Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, że Komisja Nadzoru Finansowego
w wydanej w lipcu 2022 r. Rekomendacji dotyczącej likwidacji szkód
komunikacyjnych stwierdziła, że zakład ubezpieczeń nie może powoływać się na
rabaty lub upusty, obowiązujące we współpracujących z nim warsztatach
naprawczych i punktach sprzedaży (punkt 17.3 Rekomendacji). Nie negując zatem
trafności argumentacji przytoczonej w przywołanym wyżej orzecznictwie Sądu
Najwyższego stanął na stanowisku, że konieczne jest jednoznaczne wyjaśnienie,
czy rabaty i ulgi mogą być przy określaniu wysokości odszkodowania
uwzględniane.
Zagadnienie, którego dotyczy problem przedstawiony przez Sąd Okręgowy
było także przedmiotem rozważań w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z 8 maja 2024 r., III CZP 142/22 - podjętej na wniosek Rzecznika
Finansowego - w której przyjęto, że wysokość odszkodowania nie zależy od ulg
i rabatów możliwych do uzyskania przez poszkodowanego od podmiotów
współpracujących z ubezpieczycielem, jeżeli poniósł on już koszty naprawy pojazdu
lub zobowiązał się do ich poniesienia. Jeżeli jednak poszkodowany nie poniósł
jeszcze kosztów naprawy pojazdu ani nie zobowiązał się do ich poniesienia
wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy
pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać przeciętnym kosztom naprawy na
lokalnym rynku, z uwzględnieniem możliwych do uzyskania dla poszkodowanego
III CZP 32/24
29
ulg i rabatów, chyba że skorzystaniu z tych ulg i rabatów sprzeciwia się jego
uzasadniony interes.
Podejmując to zagadnienie Sąd Najwyższy w składzie podejmującym
uchwałę stoi na stanowisku, że wysokość odszkodowania z ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych z tytułu kosztów
naprawy pojazdu może uwzględniać rabaty na części zamienne i materiał
lakierniczy oferowane przez podmioty współpracujące z ubezpieczycielem tylko
wtedy, gdy skorzystaniu z nich nie sprzeciwia się uzasadniony interes
poszkodowanego.
Materia, której dotyczy pytanie, powinna być rozstrzygana w okolicznościach
konkretnych spraw, przy kierowaniu się każdorazowo kryterium niezbędnych
i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy. Sąd rozstrzygający sprawę
powinien jednak wychodzić z wyjściowego założenia, że co do zasady wysokość
odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów
mechanicznych z tytułu kosztów naprawy pojazdu nie zależy od ulg i rabatów
możliwych do uzyskania przez poszkodowanego od podmiotów współpracujących
z ubezpieczycielem, chyba że nie sprzeciwia się temu uzasadniony interes
poszkodowanego, co obowiązany jest wykazać zakład ubezpieczeń (art. 6 k.c.).
W ramach spoczywającego na ubezpieczycielu ciężaru dowodu jest on
zatem zobligowany udowodnić nie tylko, że naprawa pojazdu z uwzględnieniem
rabatów i upustów była rzeczywiście możliwa, ale także, że pozwalała na
przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego i jego bezpieczną eksploatację oraz
nie wiązała się dla poszkodowanego z najmniejszymi uciążliwościami.
W przypadku kosztów naprawy pojazdu służących bezpośrednio
wyeliminowaniu już istniejącej szkody majątkowej interes poszkodowanego podlega
bowiem silniejszej ochronie niż w przypadku wydatków na najem pojazdu
zastępczego, które nie służą wyrównaniu szkody, lecz jedynie wyeliminowaniu
negatywnych następstw majątkowych doznanych przez poszkodowanego w wyniku
uszkodzenia (zniszczenia) pojazdu. Celowość i ekonomiczność wydatków
służących bezpośrednio naprawie pojazdu jest zatem kontrolowana co do zasady
tylko w wąskich granicach określonych w art. 363 § 1 zd. 2 k.c. W konsekwencji
III CZP 32/24
30
tylko wtedy, gdy poszkodowanemu można przypisać nielojalne postępowanie,
naruszające obowiązujące go jako wierzyciela wymogi współpracy z dłużnikiem
przy wykonywaniu zobowiązania, można mu postawić uzasadniony zarzut
uchybienia art. 354 § 2 k.c. (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z 17 listopada 2011 r., III CZP 5/11, OSNC 2012, nr 3, poz. 28;
uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17,
OSNC 2018, nr 6, poz. 56 i wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2002 r., I CKN
1466/99, OSNC 2018, nr 6, poz. 56). Czy sytuacja taka wystąpi, jest już kwestią
oceny sądu w konkretnych okolicznościach sprawy. Nie można zatem zupełnie
wykluczyć możliwości uwzględnienia rabatów i ulg w określonych okolicznościach
sprawy.
Przy dokonywaniu tej oceny sąd powinien mieć na uwadze, że wybór
odpowiedniego warsztatu naprawczego przysługuje poszkodowanemu, który przy
dokonywaniu tego wyboru może kierować się różnymi kryteriami. Jeżeli jednak
poszkodowany wybierze warsztat, który oferuje usługi znacznie droższe od innych
podmiotów funkcjonujących na lokalnym rynku, a wybór ten nie jest oparty na
racjonalnych przesłankach (np. lokalizacja, zaufanie do jakości usług, poziom
obsługi klienta, szkoda w pojeździe serwisowanym w autoryzowanym serwisie,
szybkość naprawy), nie można odmówić ubezpieczycielowi prawa do
zakwestionowania obciążenia go w całości kosztami tak dokonanego wyboru.
Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy szkoda miała miejsce w starszym samochodzie,
który poszkodowany od dłuższego czasu naprawiał w warsztacie
nieautoryzowanym, oferującym tańsze usługi, minimalizując związane z tym koszty.
Akceptacja stanowiska przeciwnego może prowadzić do zawierania zobowiązań
pozornych celem uzyskania zawyżonego odszkodowania przez wykazywanie
poniesienia kosztów na naprawę samochodu w najwyższych stawkach notowanych
na rynku lokalnym.
W zakresie części zamiennych w praktyce wykluczone jest skorzystanie
przez poszkodowanego z usług naprawczych autoryzowanego podmiotu
z uwzględnieniem wymogu nabycia części i materiałów w sklepie partnerskim
ubezpieczyciela, oferującym je taniej. Ponadto, na rynku napraw samochodów
powszechna jest praktyka kompleksowego wykonywania wszystkich czynności
III CZP 32/24
31
przez zakład naprawczy, który korzysta z własnych kanałów dystrybucji części.
Przerzucanie na poszkodowanego poszukiwania sprzedawcy oferującego
najtańsze usługi naprawcze i części jest zatem oczywiście bezpodstawne. Nie ma
również podstaw, by narzucać poszkodowanemu korzystanie z usług takiego
warsztatu, który przyjmie na siebie ryzyko wykonania naprawy w oparciu o części
zamienne dostarczone przez poszkodowanego ze sklepu partnerskiego, z którym
współpracuje zakład ubezpieczeń.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się jednak konieczność
utrzymania ochrony interesów poszkodowanego w rozsądnych granicach. Interesy
poszkodowanego i ubezpieczyciela w okolicznościach konkretnych spraw należy
rozsądnie wyważyć, kierując się standardem rozsądnie myślącej osoby, która
określone zachowania uznałaby za celowe, konieczne i racjonalne ekonomicznie.
Jeśli zatem ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są faktycznie stosowane przez
zakład ubezpieczeń za pośrednictwem współpracującej z nim i dostatecznie
rozbudowanej na rynku lokalnym oraz cieszącej się renomą sieci warsztatów
naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi, to tak rozumiane ceny mogą
stanowić niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy, chyba że
skorzystanie z nich przez poszkodowanego byłoby w danych okolicznościach
sprzeczne z jego godnym ochrony interesem.
Podkreślenia bowiem wymaga, że strony stosunku zobowiązaniowego
wynikającego z odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela mają obowiązek
współdziałania (art. 354 § 2 k.c.). W ramach tego obowiązku powinnością
poszkodowanego jako wierzyciela jest lojalne postępowanie na etapie likwidacji
szkody przez ograniczanie zakresu świadczenia odszkodowawczego
ubezpieczyciela. Brak podjęcia takich działań, mimo że leżały w zakresie
możliwości poszkodowanego, nie może zwiększać odszkodowania należnego od
ubezpieczyciela zobowiązanego do naprawienia szkody (zob. m.in. uchwała składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r., III CZP 5/11, OSNC
2012, nr 3, poz. 28; uchwały Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2003 r., III CZP
32/03; z 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17; i z 15 lutego 2019 r., III CZP 84/18,
OSNC 2020, nr 1, poz. 6 wyroki Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2002 r., I CKN
1466/99, OSNC 2003, nr 5, poz. 64; z 19 listopada 2015 r., IV CSK 764/14, niepubl.
III CZP 32/24
32
oraz postanowienie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 24 lutego 2006 r.,
III CZP 91/05, niepubl.). W konsekwencji nie mogą być uznane za celowe
i ekonomicznie uzasadnione wydatki, które nie są konieczne do wyeliminowania
negatywnego następstwa majątkowego szkody, jeżeli może być ono usunięte – bez
uszczerbku dla godnych ochrony interesów poszkodowanego - w inny mniej
uciążliwy dla dłużnika sposób.
Kwestia ta – jak wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie Sądu
Najwyższego - należy generalnie do materii postępowania dowodowego, powinna
być zatem ustalona przez sąd, ze szczególnym uwzględnieniem wniosków
wynikających z opinii biegłego. Niezbędne jest ustalenie, czy faktycznie ceny
z uwzględnieniem rabatów i ulg są stosowane przez ubezpieczyciela na rynku
lokalnym, możliwość zaś skorzystania z nich przez poszkodowanego, przy
poszanowaniu jego prawa do wyboru warsztatu, który ma przeprowadzić naprawę
zgodnie z regułami sztuki, nie jest związana z żadnymi, nawet najmniejszymi
trudnościami.
Ocena co do możliwości stosowania ulg i rabatów powinna być bardzo
ostrożna i co do zasady nie powinny one obniżać należnego poszkodowanemu
odszkodowania. Odwoływanie się do rzekomych rabatów i ulg może bowiem
stanowić łatwy sposób na sztuczne obniżenie odszkodowania należnego
poszkodowanemu, jak też godzić w jego prawo wyboru sposobu likwidacji szkody
przez narzucanie warsztatu, w którym ma przeprowadzić naprawę, do którego
usług może nie mieć zaufania, jak też w prawo do podjęcia decyzji, aby samochodu
w ogóle nie naprawiać.
Dostrzeżenia w tym kontekście wymaga, że zakład ubezpieczeń
rekomendując warsztat naprawczy lub sklep partnerski, z którym współpracuje
i który oferuje rabaty i upusty, które następnie ubezpieczyciel uwzględnia
w kalkulacji stanowiącej podstawę określenia wysokości należnego
poszkodowanemu odszkodowania nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakość
wykonanej naprawy ani nabytych części. Upusty i rabaty składają się natomiast na
usługę tańszą, co może pociągać za sobą jej słabą jakość. Nie można zatem
konstruować generalnego obowiązku skorzystania przez poszkodowanego
III CZP 32/24
33
z takiego wskazania, to nie ubezpieczyciel będzie się bowiem borykał
z konsekwencjami napraw przeprowadzonych wadliwie, z użyciem części słabej
jakości lub w okresie nie uzasadnionym technologicznym czasem naprawy. Nie
można pomijać, że naprawa pojazdu, zwłaszcza jeżeli chodzi o uszkodzenie
elementów wpływających na bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów, ma istotne
znaczenie dla poszkodowanego, który może kierować się w tym kontekście
wyborem warsztatu, do którego ma zaufanie lub który cieszy się renomą, czego nie
można kwestionować jedynie z tej przyczyny, że nie jest warsztatem partnerskim
ubezpieczyciela, nie oferuje więc rabatów i upustów.
Z drugiej strony nie można wykluczyć, że warsztat czy sklep partnerski,
cieszą się doskonałymi opiniami klientów, co w dzisiejszej dobie można bez trudu
zweryfikować i poszkodowany nie będzie miał w okolicznościach konkretnego
przypadku żadnych racjonalnych przesłanek by nie skorzystać z ich usług,
zwłaszcza jeżeli już uprzednio od dłuższego czasu korzystał z warsztatów
nieautoryzowanych, a naprawa jest drobna i nie dotyczy istotnych z perspektywy
bezpieczeństwa elementów pojazdu.
Na przeszkodzie ewentualnemu uwzględnieniu przy określaniu wysokości
odszkodowania ulg i rabatów nie stoi zasada akcesoryjności odpowiedzialności
zakładu ubezpieczeń w stosunku do odpowiedzialności podmiotu ubezpieczonego.
Skoro zakład ubezpieczeń odpowiada w granicach odpowiedzialności
ubezpieczonego dłużnika poszkodowanego, to w stosunku do obu tych podmiotów
roszczenie poszkodowanego sprowadza się do celowych i ekonomicznych kosztów
naprawy. W przypadku stwierdzenia, że w okolicznościach konkretnej sprawy
uzasadnione jest określenie wysokości odszkodowania z uwzględnieniem ulg
i rabatów oferowanych przez podmioty współpracujące z zakładem ubezpieczeń,
tak określona kwota będzie wyznaczać rozmiar odpowiedzialności dłużnika
względem poszkodowanego.
Jak trafnie dostrzegł Sąd Okręgowy Komisja Nadzoru Finansowego
w Rekomendacji dotyczącej likwidacji szkód komunikacyjnych wydanej w lipcu
2022 r. na podstawie art. 365 ust. 1 pkt 2 lit. a-c ustawy z dnia 11 września 2015 r.
o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. z 2021 r., poz. 1130, ze
III CZP 32/24
34
zm. – dalej: „u.d.u.”) stwierdziła, że zakład ubezpieczeń nie może powoływać się na
rabaty lub upusty obowiązujące we współpracujących z nim warsztatach
naprawczych i punktach sprzedaży ( punkt 17.3 Rekomendacji).
Mająca charakter niewiążący Rekomendacja zmierza do realizacji celów
określonych w art. 365 ust. 2 u.d.u. i jest wyrazem stanowiska organu nadzoru
odnośnie do pożądanego sposobu postępowania zakładu ubezpieczeń w świetle
przepisów prawa, z uwzględnieniem nie budzącego wątpliwości orzecznictwa Sądu
Najwyższego oraz oczekiwań nadzorczych w stosunku do zakładów ubezpieczeń
w zakresie organizacji i zarządzania przez nie procesem likwidacji szkód
z uwzględnieniem ryzyka związanego z tym obszarem. W dacie jej wydania Sąd
Najwyższy nie wypowiadał się wprost w tej kwestii, a orzecznictwo sądów
powszechnych było w tej materii rozbieżne, czym należy tłumaczyć ostrożne
stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego w tej materii.
W konsekwencji przyjąć należy, że wysokość odszkodowania
z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych
z tytułu kosztów naprawy pojazdu może uwzględniać rabaty na części zamienne
i materiał lakierniczy oferowane przez podmioty współpracujące z
ubezpieczycielem tylko wtedy, gdy skorzystaniu z nich nie sprzeciwia się
uzasadniony interes poszkodowanego.
Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy podjął uchwałę, jak na wstępie.
Monika Koba
[A.T.]
[r.g.]
Dariusz Dończyk
Roman Trzaskowski