II USKP 14/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 18 lutego 2026 r.
SSN Dawid Miąsik (przewodniczący)
SSN Bohdan Bieniek
SSN Piotr Prusinowski (sprawozdawca)
w sprawie z odwołania I. sp. z o.o. w W.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych […] Oddziałowi w Warszawie
z udziałem H.Z.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym i podstawę wymiaru składek,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 18 lutego 2026 r.,
skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki od wyroku Sądu Apelacyjnego w
Warszawie
z dnia 20 października 2022 r., sygn. akt III AUa 1884/21,
I. oddala skargę kasacyjną;
II. zasądza od odwołującej się spółki na rzecz organu
rentowego 240 zł (dwieście czterdzieści) z odsetkami z art. 98 § 11
k.p.c. tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Bohdan Bieniek Dawid Miąsik Piotr Prusinowski
UZASADNIENIE
II USKP 14/26
2
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20 października 2022 r. zmienił
zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 lipca 2021 r. w ten
sposób, że oddalił odwołanie I. Spółka z o.o. w W. (płatnik składek, odwołujący się)
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 18 czerwca 2020 r.
Sporną decyzją organ stwierdził, że H.Z. podlega obowiązkowo
ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie od 1 grudnia
2014 r. do 30 września 2016 r., od 1 czerwca 2017 r. do 31 sierpnia 2018 r. i od 3
września 2018 r. do 30 listopada 2018 r. jako zleceniobiorca u płatnika składek I.
Spółka z o.o. Jednocześnie ustalił dla ubezpieczonej podstawę wymiaru składek na
obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne z tego
tytułu.
Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję i stwierdził, że H.Z. nie podlega
obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu w
okresie od 1 grudnia 2014 r. do 30 listopada 2018 r. z tytułu zawarcia z I. Spółką z
o.o. w W. umów o dzieło. Sąd ustalił, że płatnik jest podmiotem z branży medialnej,
którego najważniejszym przedmiotem działalności jest (…). Specyfika (…) opiera się
przede wszystkim na nadawaniu audycji opisujących i komentujących bieżące
wydarzenia w Polsce i na świecie, często z udziałem gości. Audycje udostępniane
są następnie w formie podcastu na stronie internetowej oraz aplikacji mobilnej. W
dniu 1 grudnia 2014 r. H.Z. zawarła z płatnikiem składek umowę nazwaną umową o
dzieło z przeniesieniem autorskich praw majątkowych. Przedmiotem umowy było
„prowadzenie (…) (dzieło)”. Przyjmująca zamówienie zobowiązała się do wykonania
wymienionych czynności swoim staraniem i na swoje ryzyko, osobiście w sposób
profesjonalny, wraz ze zobowiązaniem przeniesienia praw autorskich do dzieła na
płatnika składek. Realizacja dzieła miała nastąpić w okresie od 1 grudnia 2014 r. do
31 grudnia 2014 r. Dzieło miało być wykonane i przedstawione płatnikowi składek
zgodnie z harmonogramem ustalonym między stronami. W przypadku, gdy po
przyjęciu dzieła okazałoby się. że dzieło ma usterki bądź wymaga zmian lub
uzupełnień w zakresie dostosowania do założeń i koncepcji płatnika składek,
przyjmująca zamówienie zobowiązała się do ich dokonania bez dodatkowego
wynagrodzenia, a jeżeli byłoby to niemożliwe, zmian i uzupełnień mogła dokonać
inna wskazana przez płatnika składek osoba, przy czym tego rodzaju działanie nie
II USKP 14/26
3
było uznawane za naruszenie autorskich praw osobistych przyjmującej zamówienie.
Przyjmująca zamówienie zobowiązała się do przeniesienia na płatnika składek
autorskich praw majątkowych wraz z wyłącznym prawem do zezwalania na
wykonywanie praw zależnych do dzieła. Przeniesienie praw miało nastąpić z chwilą
przyjęcia każdej pracy składającej się na dzieło przez płatnika składek i nie było
ograniczone pod względem celu rozpowszechniania dzieła ani też pod względem
czasowym czy terytorialnym, a prawa te mogły być przenoszone na inne podmioty
bez żadnych ograniczeń. Przeniesienie praw rozciągało się na wszystkie pola
eksploatacji. Przyjmująca zamówienie oświadczała przy tym, że utwory objęte
umową nie podlegały pośrednictwu organizacji zbiorowego zarządzania prawami
autorskimi. Upoważniła płatnika do oznaczenia utworu niezależnie od sposobu
publikacji przez podanie imienia i nazwiska autora, bądź do publikowania ich bez
wskazywania autorstwa, w zależności od potrzeb płatnika. Przyjmująca zamówienie
upoważniła zamawiającego do wykonywania w jej imieniu autorskich praw
osobistych do przedmiotowych utworów. Z tytułu realizacji prac będących
przedmiotem umowy ubezpieczona miał otrzymać wynagrodzenie (w wysokości
niewskazanej w umowie - w kolejnych umowach określono, że wysokość
wynagrodzenia będzie wskazana w rachunku), które miało być wypłacone
przelewem w terminie do 15-tego dnia każdego miesiąca, następującego po
miesiącu, którego dotyczy wycena.
Analogiczne umowy nazwane umowami o dzieło z przeniesieniem autorskich
praw majątkowych H.Z. zawierała z płatnikiem składek kolejno: 1 stycznia 2015 r. (z
terminem wykonania dzieła 1-31.01.2015), 1 lutego 2015 r. (z terminem wykonania
dzieła 1-28.02.2015), 1 marca 2015 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.03.2015),
1 kwietnia 2015 r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.04.2015), 1 maja 2015 r. (z
terminem wykonania dzieła 1-31.05.2015), 1 czerwca 2015 r. (z terminem wykonania
dzieła 1-30.06.2015), 1 lipca 2015 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.07.2015), 1
sierpnia 2015 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.08.2015), 1 września 2015 r. (z
terminem wykonania dzieła 1-30.09.2015), 1 października 2015 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-31.10.2015), 1 listopada 2015 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
30.11.2015), 1 grudnia 2015 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.12.2015), 1
stycznia 2016 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.01.2016), 1 lutego 2016 r. (z
II USKP 14/26
4
terminem wykonania dzieła 1-29.02.2016), 1 marca 2016 r. (z terminem wykonania
dzieła 1-31.03.2016), 1 kwietnia 2016 r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.04.2016),
1 maja 2016 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.05.2016), 1 czerwca 2016 r. (z
terminem wykonania dzieła 1-30.06.2016), 1 lipca 2016 r. (z terminem wykonania
dzieła 1-31.07.2016), 1 sierpnia 2016 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.08.2016),
1 września 2016 r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.09.2016), 1 października 2016
r. (z terminem wykonania dzieła 1-31 września 2016), 1 listopada 2016 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-30.11.2016), 1 grudnia 2016 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
31.12.2016), 1 stycznia 2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.01.2017), 1 lutego
2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-29.02.2017), 1 marca 2017 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-31.03.2017), 1 kwietnia 2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
30.04.2017), 1 maja 2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.05.2017), 1 czerwca
2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.06.2017), 1 lipca 2017 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-31.07.2017), 1 sierpnia 2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
31.08.2017), 1 września 2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.09.2017), 1
października 2017 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.10.2017), 1 listopada 2017
r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.11.2017), 1 grudnia 2017 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-31.12.2017), 1 stycznia 2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
31.01.2018), 1 marca 2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.03.2018), 1 kwietnia
2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-30.04.2018), 1 maja 2018 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-31.05.2018), 1 czerwca 2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
30.06.2018), 1 lipca 2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.07.2018), 1 sierpnia
2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-31.08.2018), 3 września 2018 r. (z terminem
wykonania dzieła 1-30.09.2018), 1 października 2018 r. (z terminem wykonania
dzieła 1-31.10.2018), 1 listopada 2018 r. (z terminem wykonania dzieła 1-
30.11.2018).
Sąd Okręgowy podzielił wyrażony w judykaturze pogląd, że nazwa umowy z
wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy, nie jest
elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od
oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej
wykonania. O tym, jak w razie sporu zakwalifikować należy daną umowę, decydować
powinna nie tyle jej formalna treść, lecz rzeczywisty zamiar stron ustalany na
II USKP 14/26
5
podstawie tego, co w istocie strony chciały uzyskać, zawierając tego rodzaju umowę.
Zdaniem Sądu Okręgowego, w przypadku ubezpieczonej i płatnika składek zawarte
umowy dotyczyły realizacji konkretnych, oznaczonych audycji radiowych - wyraźnie
wskazanych w umowach. Były to zindywidualizowane programy radiowe, które nie
powtarzają się i tworzą jedną całość. Odwołujący się zamówił u ubezpieczonej
realizację audycji radiowych o określonym charakterze, w danym okresie. Wysokość
wynagrodzenia była ustalana na podstawie ilości finalnie zrealizowanych audycji, a
ta była jedynie pośrednio uzależniona od ramówki programowej oraz bieżących
analiz potrzeb słuchaczy (ankiety). Zawierając umowy ubezpieczona miała
świadomość jakiego rezultatu oczekuje zamawiający, który mógł przedstawiać jej
swoje sugestie odnośnie mającej powstać audycji (dzieła). Strony znały tematykę
audycji, jej długość i miejsce w ramówce. Spodziewanym efektem była autorska
audycja o wysokiej jakości przekazu, przystępna dla słuchaczy radia. Jednocześnie
ubezpieczona zobowiązała się do wykonania dzieła osobiście, co również jest cechą
konstytutywną umowy o dzieło. W sytuacji, gdyby okazało się, że ubezpieczona nie
jest w stanie zająć się realizacją konkretnej audycji, brak było możliwości znalezienia
innej osoby „na zastępstwo" i uzyskania tożsamego, bądź choćby zbliżonego
rezultatu. Ostatecznie po zakończeniu współpracy stron w 2020 r. audycje
dotychczas prowadzone przez ubezpieczoną nie są już realizowane.
Sąd Apelacyjny, potwierdziwszy trafność ustaleń faktycznych Sądu
Okręgowego, dokonał odmiennej oceny prawnej. Uznał, że Sąd Okręgowy błędnie
zakwalifikował sporne umowy jako umowy o dzieło i w konsekwencji niezasadnie
przyjął, że ubezpieczona w okresach objętych zaskarżoną decyzją nie podlega
obowiązkowo ubezpieczeniom z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, z
podstawą wymiaru składek wskazaną w decyzji. Podzielił pogląd organu rentowego,
że przedmiot spornych umów został bardzo ogólnie sformułowany, co nie pozwala
na zindywidualizowanie dzieła. Przedmiot ten określano w każdej z umów jedynie
ogólnie, np. „prowadzenie «(…)» i «(…)» (dzieło)”, „prowadzenie audycji cyklicznej
«(…)», «(…)», «(…)» (Dzieło)” (przy czym w zależności od miesiąca były w umowach
wskazywane dwa lub trzy z w/w „tytułów”). Sąd Apelacyjny uznał, że nieprecyzyjnie
określony przedmiot spornych umów o dzieło (sprowadzający się do prowadzenia
audycji radiowych) nie poddający się w istocie żadnej kontroli, a także określony w
II USKP 14/26
6
umowach sposób ustalania wynagrodzenia, przesądza o zakwalifikowaniu tych
umów jako umów o świadczeniu usług w rozumieniu art. 750 k.c. Sąd odwoławczy
zauważył, że sporne umowy o dzieło nie wskazywały nawet ilości audycji, które miała
poprowadzić ubezpieczona w danym okresie, odsyłając do bliżej nieokreślonego
harmonogramu, nieustalonego zresztą w żadnej z umów. Tymczasem dzieło musi
mieć z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia parametry stanowiące punkt
wyjścia w procesie ustalania przesłanek odpowiedzialności z tytułu rękojmi za jego
wady. Brak kryteriów, określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat)
umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest
wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonywanie szeregu
powtarzających się czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą
jest cechą charakterystyczną, tak dla umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów
o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.), a nawet
umowy o pracę. Inaczej rzecz ujmując, nie ma znaczenia rodzaj pracy zarobkowej,
decydujący jest tylko sposób ułożenia wzajemnych relacji między stronami. Jeśli
chcą one związać się umową o dzieło, to są zobowiązane precyzyjnie
sparametryzować (oznaczyć) efekt pracy, tak aby kierując się postanowieniami
umowy można było go w przyszłości zweryfikować i ocenić. Z tych wszystkich
względów Sąd Apelacyjny uznał, że sporne umowy cywilnoprawne były w
rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem
cywilnym stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Wykonywanie
spornych umów rodziło zatem tytuł do objęcia H.Z. obowiązkowymi ubezpieczeniami
emerytalnym, rentowymi i wypadkowym na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 12
ust. 1 ustawy systemowej.
Skargę kasacyjną płatnik składek oparł na naruszeniu prawa materialnego:
1) art. 65 § 1 i 2 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji wadliwą
interpretację łączącego strony stosunku prawnego przez uznanie jakoby płatnika
składek i ubezpieczoną łączyły umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z
Kodeksem cywilnym stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.),
podczas gdy wolą stron umów było zawarcie umów o dzieło, nadto przedmiotem
spornych umów były konkretne dzieła, na wykonanie których ubezpieczona
zobowiązała się do wykonania swoim staraniem i na swoje ryzyko, osobiście w
II USKP 14/26
7
sposób profesjonalny wraz ze zobowiązaniem przeniesienia praw autorskich do
dzieła na płatnika składek;
2) art. 65 § 1 i 2 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji
nieprawidłową interpretację umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek i
ubezpieczoną, a wobec tego błędne uznanie, że sporne umowy cywilnoprawne były
w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem
cywilnym stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), podczas gdy z
dokumentów, nagrań z audycji znajdującej się na płycie CD i zeznań świadka K.C.
wynika, iż łączące płatnika składek i ubezpieczoną umowy miały charakter umowy o
dzieło (art. 627 k.c.), bowiem umowy te dotyczyły konkretnie oznaczonych audycji
radiowych w zakresie zindywidualizowanych audycji, które były wyraźnie wskazane
w umowach i dookreślone w toku wykonywania umów, co winno doprowadzić do
uznania, iż sporne umowy cywilnoprawne były w rzeczywistości, zgodnie z ich
oznaczeniem przez strony umów, umowami o dzieło na podstawie art. 627 k.c.;
3) art. 3531 k.c. w związku z art. 627 k.c. przez błędną wykładnię i uznanie, że
umowy pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczoną, których przedmiotem są
konkretne dzieła w postaci prowadzenia zindywidualizowanych audycji radiowych, są
umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się
odpowiednie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), podczas gdy okoliczności sprawy, a
w szczególności wola stron umów wskazują na to, iż umowy te stanowiły umowy o
dzieło na podstawie art. 627 k.c.;
4) art. 13 pkt 2 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 12 ust. 1 ustawy
systemowej przez niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie jakoby płatnika
składek i ubezpieczoną łączyły umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z
Kodeksem cywilnym stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oraz
jakoby ubezpieczona podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu,
rentowemu i wypadkowemu z tytułu zawarcia z płatnikiem składek spornych umów,
podczas gdy z okoliczności sprawy, a w szczególności z przeprowadzonego
materiału dowodowego przed Sądem pierwszej i drugiej instancji wynika, iż płatnika
składek i ubezpieczoną łączyły umowy o dzieło, a osoby wykonujące czynności na
podstawie tej umowy nie są objęte katalogiem osób obowiązkowo ubezpieczonych
II USKP 14/26
8
w art. 6 ust. 1 ustawy systemowej, a wobec tego ubezpieczona nie podlegała
obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu;
5) art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i błędne
uznanie jakoby płatnika składek i ubezpieczoną łączyły umowy o świadczenie usług,
do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się odpowiednio przepisy o
zleceniu (art. 750 k.c.), podczas gdy z okoliczności sprawy, a w szczególności z
przeprowadzonego materiału dowodowego przed Sądem pierwszej i drugiej instancji
wynika, iż płatnika składek i ubezpieczoną łączyły umowy o dzieło, a wobec tego
ubezpieczona nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu,
rentowemu i wypadkowemu;
6) art. 67 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez błędną
wykładnię i uznanie, że ubezpieczona winna być objęta ubezpieczeniem społecznym
z uwagi na twierdzenie jakoby to każda praca zarobkowa rodziła obowiązek
ubezpieczenia, jeżeli dany podmiot nie ma innego tytułu do podlegania
ubezpieczeniu społecznemu, podczas gdy art. 67 Konstytucji przewiduje, iż zakres i
formę zabezpieczenia społecznego określa ustawa oraz nie wskazuje na obowiązek
objęcia ubezpieczeniem społecznym, a na prawo do zabezpieczenia społecznego,
co winno doprowadzić Sąd drugiej instancji do przekonania, że zabezpieczenie
społeczne może być ograniczane w ramach regulacji ustawowych, a w konsekwencji
iż zabezpieczenie społeczne nie musi obejmować każdej osoby, a wobec tego
ubezpieczona mogła nie podlegać ubezpieczeniom społecznym z uwagi na charakter
zawartych umów, które były umowami o dzieło;
7) art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
pokrewnych przez jego niewłaściwe zastosowanie w postaci braku jego
zastosowania i uznanie, że do utworzonych przez ubezpieczoną utworów
zastosowania nie znajduje fizyczny test wad dzieła, podczas gdy utwory chronione
na podstawie prawa autorskiego podlegają badaniu pod kątem usterek, a nie wad
fizycznych na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, co doprowadziło do
błędnego przyjęcia, że umowy były umowami o świadczenie usług;
8) art. 1 ust. 1 oraz art. 1 ust. 2 pkt 1 i art. 1 ust. 21, art. 1 ust. 3, art. 11 a także
art. 2 ust. 1 prawa autorskiego przez ich niewłaściwe zastosowanie w postaci braku
ich zastosowania, polegającego na nieuznaniu cyklu audycji radiowych za utwory w
II USKP 14/26
9
myśl przepisów prawa autorskiego, podczas gdy audycje radiowe zrealizowane
przez ubezpieczoną podlegały wskazanym przepisom.
Sąd Najwyższy zważył:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
W kontekście oceny zgłoszonych naruszeń prawa materialnego trzeba
stwierdzić, że judykatura obfituje w bogatą argumentację dotyczącą różnic między
umową o dzieło a umową zlecenia (umową o świadczenie usług). Sąd Najwyższy
wielokrotnie wyjaśniał, że umowa o dzieło i umowa zlecenia należą do umów o
świadczenie usług, aczkolwiek ich zakresy nie są tożsame. Niewątpliwie każda
umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa
rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Ponadto wola
stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), przeto
swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona (art. 3531 k.c.).
Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie
mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w
rozumieniu art. 627 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2013 r., II UK
201/12, LEX nr 1341964). Znając tę regułę możliwe jest przystąpienie do omówienia
poszczególnych podstaw skargi kasacyjnej.
Sąd Najwyższy dostrzega, że część ze zgłoszonych przez skarżącego
zarzutów naruszenia prawa materialnego sprowadza się do kwestionowania
poczynionych ustaleń faktycznych i oceny dowodów. Świadczą o tym użyte
sformułowania. Sytuacja ta ma miejsce przy okazji zgłoszonego zarzutu naruszenia
art. 65 k.c., który został uzasadniony stwierdzeniem „podczas gdy z dokumentów,
nagrań z audycji znajdującej się na płycie CD i zeznań świadka K.C. wynika, iż
łączące płatnika składek i ubezpieczoną umowy miały charakter umowy o dzieło”.
Podobnie w zarzucie odnoszącym się do art. 13 pkt 2 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 w zw.
z art. 12 ust. 1 ustawy systemowej użyto stwierdzenia: „podczas gdy z okoliczności
sprawy, a w szczególności z przeprowadzonego materiału dowodowego przed
sądem I i II instancji wynika, iż płatnika składek i ubezpieczoną łączyły umowy o
dzieło”. Identycznie jest w przypadku podstawy skargi opartej na art. 750 k.c. w zw.
II USKP 14/26
10
z art. 734 k.c. Kasator uzasadnia ten zarzut określeniem: „podczas gdy z okoliczności
sprawy, a w szczególności z przeprowadzonego materiału dowodowego przed
sądem I i II instancji wynika, iż płatnika składek i ubezpieczoną łączyły umowy o
dzieło”. Opisany zabieg nie jest prawidłowy. Staje się to zrozumiałe, jeśli uwzględni
się, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniany
próbą zwalczania ustaleń faktycznych, gdyż mogłaby ona ewentualnie odnieść
zamierzony skutek wyłącznie w ramach drugiej podstawy kasacyjnej (postanowienie
Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2015 r., II CSK 408/14, LEX nr 1640240).
Naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie nie polega na
dokonaniu błędnych ustaleń faktycznych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
19 sierpnia 2015 r., V CSK 72/15, LEX nr 1784530). Sąd Najwyższy, rozstrzygając o
skardze, jest, zgodnie z art. 39813 § 2 k.p.c., związany ustaleniami faktycznymi
stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. Związanie to wyklucza nie tylko
przeprowadzenie w jakimkolwiek zakresie dowodów, lecz także badanie czy sąd
drugiej instancji nie przekroczył granic swobodnej ich oceny. Z tego punktu widzenia
każdy zarzut skargi kasacyjnej, który ma na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi
sądu drugiej instancji, chociażby pod pozorem kwestionowania wykładni lub
niewłaściwego zastosowania określonych przepisów prawa materialnego, z uwagi na
jego sprzeczność z art. 3983 § 3 k.p.c. jest a limine niedopuszczalny (wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2018 r., I UK 91/17, LEX nr 2552671).
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 67 ust. 1 i 2 Konstytucji RP należy
zauważyć, że Sąd Apelacyjny w swoi rozstrzygnięciu obszernie przywołał
stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 2 czerwca 2017 r., III UK
147/16. W judykacie tym Sąd Najwyższy nie przyjął jednak, że ubezpieczona winna
być objęta ubezpieczeniem społecznym z uwagi na twierdzenie, jakoby każda praca
zarobkowa rodziła obowiązek ubezpieczenia, jeżeli dany podmiot nie ma innego
tytułu do podlegania ubezpieczeniu społecznemu. Przyjął jedynie, że praca
zarobkowa co do zasady rodzi obowiązek ubezpieczenia, a na gruncie
ubezpieczenia społecznego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę
określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana jako wyjątek od reguły,
usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu. Braku tego nie
konwaliduje możliwość dokonania wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniająca
II USKP 14/26
11
zgodny ich zamiar i cel umowy, zasady współżycia społecznego oraz ustalone
zwyczaje. Podzielając powyższe poglądy Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny nie
naruszył zatem art. 67 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. Sąd Apelacyjny uznał, że
nieprecyzyjnie określony przedmiot spornych umów o dzieło (sprowadzający się do
prowadzenia audycji radiowych) nie poddający się w istocie żadnej kontroli, a także
określony w umowach sposób ustalania wynagrodzenia, przesądza o
zakwalifikowaniu tych umów do umów o świadczeniu usług w rozumieniu art. 750 k.c.
Należy zauważyć, że sporne umowy o dzieło nie wskazywały nawet ilości audycji,
które miała poprowadzić ubezpieczona w danym okresie, odsyłając do bliżej
nieokreślonego harmonogramu, nieustalonego zresztą w żadnej z umów. W ocenie
Sądu Apelacyjnego sporne umowy, objęte zaskarżoną decyzją, stanowiły umowy o
świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. z uwagi na treść umów i faktyczny
sposób ich wykonywania przez strony. W takich okolicznościach nie doszło do
uchybienia art. 67 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Skarżący postrzega naruszenie art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i
prawach pokrewnych przez jego niezastosowanie i poddanie powstałego rezultatu
umowy, testowi na istnienie wad fizycznych dzieła (charakterystycznego dla
przepisów k.c.), nie zaś testowi na istnienie usterek utworu (przewidzianemu w
prawie autorskim). Po pierwsze kwalifikacja prawna umowy w oparciu o możliwość
poddania uzgodnionego rezultatu ocenie w zakresie istnienia wad, akceptowana jest
przez judykaturę, jako kolejny element charakterystyczny dla umowy o dzieło (wyroki
Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 1997 r., II CKN 547/97, LEX nr 1227071; z dnia
3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63). Wspomniane
kryterium powinno przede wszystkim dotyczyć możliwości oceny uzgodnionego
przez strony rezultatu według odpowiednio stosowanych (art. 638 k.c.) norm art. 556
§ 1 i 2 k.c., definiujących wady fizyczne i prawne (P. Drapała [w:] Kodeks cywilny.
Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczegółowa, wyd. II, red. J. Gudowski,
Warszawa 2017, art. 627). Dzieło musi mieć więc z góry przewidywalne i możliwe do
osiągnięcia parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 28 marca 2000 r., II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz.
522 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12,
LEX nr 1620476). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której nie
II USKP 14/26
12
„oznaczono dzieła" w wyżej przedstawionym znaczeniu (co stwierdza się nie tylko
według treści umowy, ale także po dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron, a
przede wszystkim w odniesieniu do poczynionych ustaleń faktycznych - wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531; z dnia 21
lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195). Po drugie w orzecznictwie przyjmuje
się, że utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie determinuje bezwzględnie rodzaju
umowy - o dzieło lub o wykonywanie usługi (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
22 marca 2018 r., II UK 262/17, LEX nr 2499800). Na ocenę charakteru umowy,
wbrew twierdzeniom skarżącego, nie ma zatem wpływu możliwość poddania utworu
testowi na istnienie usterek.
Odnosząc się do zarzutu związanego z nieuznaniem cyklu audycji radiowych
za utwory w myśl przepisów prawa autorskiego – naruszenie art. 1 ust. 1 oraz art. 1
ust. 2 pkt 1 i art. 1 ust. 21, art. 1 ust. 3, art. 11 a także art. 2 ust. 1 prawa autorskiego
- zauważyć należy, że Sąd Najwyższy wielokrotnie rozważał, czy wysiłek związany z
przygotowaniem audycji prowadzi do powstania utworu i czy może być przedmiotem
umowy o dzieło (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2024
r., II USK 95/23, LEX nr 3653016). Stwierdzenie, że aktywność w postaci
przygotowania dzieła czy wręcz utworu audiowizualnego może być przedmiotem
zamówienia dzieła, nie przesądza, że każdy taki utwór jest nierozłącznie związany z
umową o dzieło. Warto bowiem przypomnieć, że efekt w postaci utworu, w
rozumieniu prawa autorskiego, nie przesądza o kwalifikacji zawartej umowy.
Przepisy art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i art. 627 k.c. nie muszą mieć
wspólnego zakresu. Dziełem może być rezultat umowy, która nie ma charakteru
autorskiego. Prawo autorskie jest też samodzielną regulacją, z której wcale nie
wynika, że o autorskim charakterze umowy przesądza tylko wykonanie jej w ramach
umowy o dzieło. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego może być dziełem w
rozumieniu art. 627 k.c., jeżeli powstał w ramach umowy o dzieło. Nie jest to reguła
zamknięta, gdyż utwór może powstać również w ramach wykonywania stosunku
pracy (art. 12 i 14 ustawy o prawie autorskim) lub umowy o świadczenie usług (zob.
np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2024 r., II USK 158/24, LEX
nr 3811318). W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny nie zakwestionował tego, że
wskutek działania ubezpieczonej powstał utwór będący przedmiotem praw
II USKP 14/26
13
autorskich. Sąd nie wykluczył też, że taki utwór mógłby być przedmiotem umowy o
dzieło. Z ustaleń sprawy wynika bowiem, że przedmiot zawieranych umów był
określony na tyle ogólnie, że nie było możliwe wskazanie konkretnych właściwości
utworu, który miał powstać wskutek wykonania umowy. Trafnie zatem Sąd
odwoławczy przyjął, że jest to kluczowe dla zaklasyfikowania takiej umowy jako
umowy o dzieło.
W tym miejscu, odnosząc się do kolejnych podstaw skargi kasacyjnej, trzeba
zaznaczyć, że umowę o dzieło różni od umowy o świadczenie usług przede
wszystkim konieczność określenia przez strony rezultatu, którego parametry są
ustalone w taki sposób, aby istniała możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na
istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian będzie zaś możliwy do przeprowadzenia
tylko wówczas, gdy ustalone przez strony parametry dzieła będą wskazywać na
uzyskanie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W przypadku umowy
o dzieło ustawodawca położył bowiem nacisk na oznaczenie efektu czynności, a nie
na określenie kategorii czynności, które ich wykonawca ma zrealizować (por. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2020 r., III UK 87/19). Wynika z tego, że nie
jest umową o dzieło umowa, w której „nie oznaczono dzieła” w wyżej przedstawionym
znaczeniu (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13,
LEX nr 1378531; z dnia 21 lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195). Brak
ustalenia w umowie, jak i podczas wykonywania pracy tych parametrów uniemożliwia
weryfikację domniemanego dzieła. Lektura pisemnych motywów zaskarżonego
wyroku wyraźnie wskazuje, że Sąd drugiej instancji w pełni respektował taki właśnie
kierunek wykładni art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. w związku z art. 750 k.c., przyjmując
go za podstawę oceny prawnej ustalonego w sprawie stanu faktycznego, z którego
wynikało, że stron nie określały konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.
„Autorskość” audycji była w sprawie niekwestionowana, jednak brak jakiegokolwiek
bliższego określenia przedmiotu zamówienia słusznie prowadził do wniosku, że
płatnikowi przede wszystkim zależało na samym prowadzeniu audycji przez
ubezpieczoną posiadającą niepodważalne umiejętności i wiedzę dziennikarską.
Płatnik pozostawał zatem w pełnym przekonaniu co do staranności działań
zatrudnionego profesjonalisty, któremu mógł powierzyć swobodne prowadzenie
audycji bez konieczności precyzyjnego określenia zamierzonego efektu (por. też
II USKP 14/26
14
dotyczące tego samego płatnika postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca
2025, II USK 6/25, LEX nr 3883107).
Mając na uwadze powyższe okoliczności skarga kasacyjna podlega oddaleniu
z mocy art. 39814 k.p.c. O kosztach procesu orzeczono w myśl art. 98 § 1 k.p.c.
[A.P.]
[a.ł]