II USK 6/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 3 czerwca 2025 r.
SSN Piotr Prusinowski
w sprawie z odwołania I. sp. z o.o. w Warszawie
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych III Oddziałowi w W.
o niepodleganie ubezpieczeniom społecznym,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 3 czerwca 2025 r.,
skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki od wyroku Sądu Apelacyjnego
w Warszawie
z dnia 11 września 2024 r., sygn. akt III AUa 2660/22,
I. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
II. zasądza od I. Spółki z o.o. w Warszawie na rzecz Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych III Oddziału w Warszawie 240 zł
(dwieście czterdzieści) z odsetkami z art. 98 § 11 k.p.c. tytułem
zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 września 2024 r. zmienił
zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 26 lipca 2022 r. w ten
sposób, że oddalił odwołanie płatnika I. Spółka z o.o. w W. od decyzji Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych z dnia 18 czerwca 2020 r.
Sporną decyzją organ stwierdził, że ubezpieczony S.B. podlega
obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie
II USK 6/25
2
od dnia 1 marca 2015 r. do dnia 31 marca 2015 r., od dnia 1 sierpnia 2015 r. do
dnia 31 sierpnia 2015 r., od dnia 1 listopada 2015 r. do dnia 31 stycznia 2016 r.
jako zleceniobiorca u płatnika, ustalając w konsekwencji podstawę wymiaru składek
na te ubezpieczenia.
Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję i stwierdził, że ubezpieczony nie
podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym w spornych okresach z tytułu
zawarcia umów o dzieło. Sąd ten ustalił, że płatnik jest podmiotem z branży
medialnej, której najważniejszym przedmiotem działalności jest prowadzenie stacji
radiowej o charakterze informacyjno-publicystycznym. Ubezpieczony zawarł z
płatnikiem umowę o dzieło z przeniesieniem autorskich praw majątkowych.
Przedmiotem umowy było „prowadzenie audycji (dzieła).” Ubezpieczony zobowiązał
się do podjęcia wykonania wymienionych czynności swoim staraniem i na swoje
ryzyko, osobiście w sposób profesjonalny, wraz ze zobowiązaniem przeniesienia
praw autorskich do dzieła na płatnika składek. Dzieło miało być wykonane i
przedstawione płatnikowi składek zgodnie z harmonogramem ustalonym między
stronami. Akceptacji i przyjęcia dzieła dokonywała pracownica płatnika.
W przypadku, gdy po przyjęciu dzieła okazałoby się, że dzieło ma usterki bądź
wymaga zmian lub uzupełnień w zakresie dostosowania do założeń i koncepcji
płatnika składek, ubezpieczony zobowiązał się do ich dokonania bez dodatkowego
wynagrodzenia, a jeżeli byłoby to niemożliwe, zmian i uzupełnień mogła dokonać
inna wskazana przez płatnika składek osoba, przy czym tego rodzaju działanie nie
było uznawane za naruszenie autorskich praw osobistych ubezpieczonego.
Ubezpieczony zobowiązał się do przeniesienia na płatnika składek autorskich praw
majątkowych wraz z wyłącznym prawem do zezwalania na wykonywanie praw
zależnych do dzieła. Przeniesienie praw miało nastąpić z chwilą przyjęcia każdej
pracy składającej się na dzieło przez płatnika składek i nie było ograniczone pod
względem celu rozpowszechniania dzieła ani też pod względem czasowym czy
terytorialnym, a prawa te mogły być przenoszone na inne podmioty bez żadnych
ograniczeń. Ubezpieczony oświadczał przy tym, że utwory objęte umową nie
podlegały pośrednictwu organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
Ubezpieczony upoważnił płatnika do oznaczenia utworu niezależnie od sposobu
publikacji przez podanie imienia i nazwiska autora, bądź do publikowania ich bez
II USK 6/25
3
wskazywania autorstwa, w zależności od potrzeb płatnika. Przyjmujący zamówienie
upoważnił zamawiającego do wykonywania w jego imieniu autorskich praw
osobistych do przedmiotowych utworów. Z tytułu realizacji prac będących
przedmiotem umowy ubezpieczony miał otrzymać wynagrodzenie. Ubezpieczony
zawierał kolejne analogiczne umowy na kolejne audycje w cyklu. Większość audycji
odbywała się w studiu na żywo. Ubezpieczony prowadził rozmowy z gośćmi,
których sam zapraszał do programu. Audycja ta mogła być prowadzona wyłącznie
przez ubezpieczonego. Honorarium było wypłacane ubezpieczonemu za każdą
audycję zbiorczo raz w miesiącu. Audycja zależała od zdrowia ubezpieczonego.
Współpracując z odwołującym ubezpieczony był już w zaawansowanym wieku.
Po półrocznym pobycie ubezpieczonego w szpitalu audycja ubezpieczonego
wróciła na antenę. Stopniowo była jednak skracana. Strony nie współpracowały na
innej podstawie niż umowy o dzieło. Ubezpieczony zmarł w 2021 r.
Sąd Okręgowy podzielił pogląd, że o tym, jak w razie sporu zakwalifikować
należy daną umowę, decydować powinna nie tyle jej formalna treść, lecz raczej
rzeczywisty zamiar stron ustalany na podstawie tego, co w istocie strony chciały
uzyskać, zawierając tego rodzaju umowę. Zdaniem Sądu Okręgowego w przypadku
ubezpieczonego i odwołującego zawarta umowa dotyczyła realizacji konkretnie
oznaczonej audycji radiowej wyraźnie wskazanej w umowach. Były to
zindywidualizowane programy radiowe, które nie powtarzają się i tworzą jedną
całość. Odwołujący zamówił u ubezpieczonego realizację audycji radiowych o
określonym charakterze, w danym okresie. Wysokość wynagrodzenia była ustalana
na podstawie liczby zrealizowanych audycji. Zawierając umowę, ubezpieczony miał
świadomość jakiego rezultatu oczekuje zamawiający, który mógł przedstawiać mu
swoje sugestie odnośnie do mającej powstać audycji (dzieła). Strony znały
tematykę audycji, jej długość i miejsce w ramówce. Spodziewanym efektem była
autorska audycja o wysokiej jakości przekazu, przystępna dla słuchaczy radia.
Jednocześnie ubezpieczony zobowiązał się do wykonania dzieła w ramach umowy
osobiście, co również jest cechą konstytutywną umowy o dzieło. Ostatecznie po
zakończeniu współpracy stron audycja dotychczas prowadzona przez
ubezpieczonego, nie jest już realizowana. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania,
że w przypadku umów zawieranych z ubezpieczonym mamy do czynienia z umową
II USK 6/25
4
rezultatu (umową o dzieło), a nie starannego działania (umowy o świadczenie
usług). Czynności wykonywane przez ubezpieczonego choć wykonywane o stałych
porach w ramach przyjętej ramówki, nie były powtarzalne, a stanowiły odrębnie
realizowane poszczególne audycje (dzieła). Wspólny dla nich pozostawał jedynie
ogólny konspekt stanowiący istotę wyodrębnienia wskazanej audycji. Każdorazowo
audycja była jednak niepowtarzalna, tworząc wskazane w umowie dzieło.
Sąd Apelacyjny, potwierdziwszy trafność ustaleń faktycznych Sądu
Okręgowego, dokonał odmiennych ustaleń prawnych. Uznał, że Sąd Okręgowy
błędnie zakwalifikował sporne umowy jako umowy o dzieło i w konsekwencji
niezasadnie przyjął, że ubezpieczony w okresach objętych zaskarżoną decyzją nie
podlega obowiązkowo ubezpieczeniom z tytułu wykonywania umów o świadczenie
usług, z podstawą wymiaru składek wskazaną w decyzji. Po pierwsze podniesiono,
że przedmiot spornych umów został ujęty zbyt ogólnie i nie został
zindywidualizowany. Przedmiot ten nie został również ustalony w sposób
obiektywnie weryfikowalny. Właściwości tej nie posiada zdaniem Sądu hasłowe
określenie „prowadzenie audycji [...]”. Zwroty ujęte w spornych umowach, świadczą
wprost o czynnościowym zakreśleniu zobowiązania, a nie o zindywidualizowanym
konkretnie przedmiocie. Ubezpieczony w ramach spornych umów zobowiązał się
prowadzenia konkretnych wieczornych audycji radiowych, przy czym dobór
tematów kolejnych audycji i ich gości był zgodny z ogólnie ustaloną linią rozgłośni.
Takie niedostateczne sprecyzowanie przedmiotu umowy, ogólne zarysowanie
tematu bez wskazania szczegółów, które były często precyzowane dopiero na
etapie wykonywania prac pod wpływem sugestii innych osób, oznacza, że
zadaniem ubezpieczonego było w istocie wykonywanie określonych czynności, a
nie osiągnięcie określonego efektu. Sąd Apelacyjny zwrócił również uwagę, że
płatnik i ubezpieczony zawarli kilka spornych umów, a to oznacza, że wykonywał
swoje zadania w sposób cykliczny (powtarzalny) jako świadczenie usług- na
warunkach zlecenia. Realizacja oznaczonego dzieła jest zwykle określonym
procesem wykonawczym, o możliwym do wskazania momencie początkowym i
końcowym, którego celem jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego
rezultatu, zdefiniowanego przez strony w momencie zawierania umowy.
Przedmiotem umowy o dzieło nie może być osiąganie kolejnych, bieżąco
II USK 6/25
5
wyznaczanych rezultatów. W tym sensie nie może istnieć ciąg tak zwanych małych
dzieł składających się na końcowy efekt, za który odpowiedzialność przyjmuje
zlecający pracę. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o
świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i
cyklicznego wykonywania umówionych czynności. Umowę o dzieło różni od umowy
oświadczenie usług przede wszystkim konieczność określenia przez strony
rezultatu, którego parametry są ustalone w taki sposób, aby istniała możliwość
poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian
będzie zaś możliwy do przeprowadzenia tylko wówczas, gdy ustalone przez strony
parametry dzieła będą wskazywać na uzyskanie konkretnego, indywidualnie
oznaczonego rezultatu. Sąd uznał również, że terminy wypłat należności wskazują,
iż wynagrodzenie było wypłacane po przepracowaniu danego miesiąca za
poświęcony czas i wykonanie pracy, a nie za osiągnięcie rezultatu. Sąd Apelacyjny
wyjaśnił, że nawet stworzenie utworu nie przesądza, że został on wykonany na
podstawie umowy o dzieło, a jego autor nie podlega z tego tytułu ubezpieczeniom
społecznym. Autorski charakter przedmiotu umowy nie ma wpływu na rozróżnianie
umów o dzieło od pozostałych umów cywilnoprawnych. Utwór w rozumieniu prawa
autorskiego nie przesądza dzieła. Sąd stwierdził, że utwór w rozumieniu prawa
autorskiego nie determinuje bezwzględnie rodzaju umowy (o dzieło lub
wykonywanie usługi) – tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 marca
2018 r., II UK 262/17, LEX nr 2499800). Zdaniem Sądu Apelacyjnego w oparciu o
zebrany w sprawie materiał dowodowy należało przyjąć, że w sprawie występują
umowy starannego działania, a nie umowy rezultatu, a zapisy umowy o
przeniesieniu praw autorskich nie mają wpływu na ocenę charakteru umów.
Zaskarżając wyrok w całości, płatnik zarzucił naruszenie przepisów prawa
materialnego, to jest art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 3531 k.c. w związku z art. 627 k.c.
art. 13 pkt 2 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 12 ust. 1 ustawy z dnia
13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U.
z 2025 r., poz. 350 ze zm., dalej jako „ustawa systemowa”), art. 750 k.c. w zw. z
art. 734 k.c., art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i
prawach pokrewnych (jednolity tekst: Dz.U. z 2025 r., poz. 24 ze zm., dalej jako
„ustawa o prawie autorskim”), art. 1 ust. 1 oraz art. 1 ust. 2 pkt 1 i art. 1 ust. 21,
II USK 6/25
6
art. 1 ust. 3, art. 11 a także art. 2 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach
pokrewnych. Skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sadowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania ewentualnie o uchylenie zaskarżonego
wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy.
Przyjęcie do rozpoznania skargi kasacyjnej uzasadniono występowaniem w
sprawie istotnego zagadnienia prawnego, a także istnieniem potrzeby wykładni
przepisów prawnych wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów.
W zakresie pierwszej przesłanki wskazano, że należy rozstrzygnąć czy umowa
łącząca zamawiającego (płatnika składek) z osobą prowadzącą cyklicznie audycje
radiowe, która wykonuje czynność prowadzenia audycji swoim staraniem i na swoje
ryzyko, osobiście wraz z umownym przeniesieniem praw autorskich do dzieła na
zamawiającego, stanowi umowę o dzieło czy umowę o świadczenie usług. Druga
przesłanka ma dotyczyć art. 627 k.c. i art. 750 k.c. w związku z art. 734 § 1 k.c. i
wymagać przesądzenia przez Sąd Najwyższy czy umowa łącząca zamawiającego
(płatnika składek) z osobą prowadzącą audycje radiowe w sposób cykliczny, która
tworzy utwór stanowiący przedmiot samodzielnego obrotu, swoim staraniem i na
swoje ryzyko, osobiście wraz z umownym przeniesieniem praw autorskich do
utworu na płatnika składek, stanowi umowę o dzieło czy umowę o świadczenie
usług.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o odmowę przyjęcia jej do
rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Brak jest podstaw uzasadniających przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania.
W myśl art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do
rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność
postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
II USK 6/25
7
Jeżeli skarżący jako przesłankę uzasadniającą przyjęcie skargi kasacyjnej
do rozpoznania wskazuje występowanie w sprawie istotnego zagadnienia
prawnego, to powinien zagadnienie to przedstawić przez jego sformułowanie z
przytoczeniem przepisów prawa, na tle których ono powstało, przytoczyć
argumenty prawne prowadzące do rozbieżnych ocen prawnych, a także wykazać,
że jest to zagadnienie, którego rozwiązanie jest istotne nie tylko dla rozstrzygnięcia
rozpoznawanej sprawy, lecz także dla praktyki sądowej (postanowienia Sądu
Najwyższego: z dnia 14 stycznia 2016 r., II CSK 382/15, Legalis 1508600; z dnia 21
czerwca 2016 r., V CSK 21/16, Legalis 1482401; z dnia 24 maja 2016 r., I CSK
666/15). Musi przy tym chodzić o zagadnienie nowe, dotychczas nierozpatrywane
w judykaturze, które zarazem ma znaczenie dla rozpoznania wniesionej skargi
kasacyjnej oraz innych podobnych spraw (postanowienia Sądu Najwyższego: z
dnia 23 maja 2018 r., I CSK 33/18, LEX nr 2508114; z dnia 16 maja 2018 r., II CSK
15/18, LEX nr 2499790). Chodzi o problem prawny, który nie został do tej pory
bezpośrednio rozwiązany w orzecznictwie Sądu Najwyższego i dla rozwikłania,
którego dotychczasowe orzecznictwo jest niewystarczające (postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2018 r., I UK 268/17, LEX nr 2508639). Jeżeli
zagadnienie prawne było już przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego,
skarżący powinien wykazać, że wystąpiły okoliczności uzasadniające zmianę tego
poglądu (postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 17 marca 2015 r., I PK 4/15,
LEX nr 1661934; z dnia 18 lutego 2015 r., II CSK 428/14, LEX nr 1652383).
W odniesieniu do przesłanki z art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c., należy wskazać, że
wymaga ona wykazania, że chodzi o wykładnię przepisów prawa, których treść i
znaczenie nie zostały dostatecznie wyjaśnione w dotychczasowym orzecznictwie
lub, że istnieje potrzeba zmiany ich dotychczasowej wykładni, podania na czym
polegają wątpliwości związane z jego rozumieniem oraz przedstawienia
argumentacji świadczącej, że wątpliwości te mają rzeczywisty i poważny charakter,
nie należą do zwykłych wątpliwości, które wiążą się z procesem stosowania prawa.
Konieczne jest wskazanie argumentów, które prowadzą do rozbieżnych ocen
prawnych, a także przedstawienie własnej propozycji interpretacyjnej.
Skarżący ten sam problem charakteru umowy łączącej zamawiającego z
osobą prowadzącą cyklicznie audycje radiowe, z jednej strony, przedstawia jako
II USK 6/25
8
zagadnienie prawne nierozstrzygane w dotychczasowym orzecznictwie, zaś z
drugiej strony, przepisy odnoszące się do tegoż zagadnienia, jako wywołujące
rozbieżności w orzecznictwie. Przedstawione zagadnienie/rozbieżność w
orzecznictwie sprowadza się we wniosku do rozważań, czy audycja radiowa
posiadająca pewien zespół cech może zostać zaklasyfikowana jako utwór, a przez
to stać się przedmiotem umowy o dzieło. Sąd Najwyższy wielokrotnie rozważał, czy
wysiłek związany z przygotowaniem audycji prowadzi do powstania utworu i czy
może być przedmiotem umowy o dzieło (zob. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 10 stycznia 2024 r., II USK 95/23, LEX nr 3653016).
Stwierdzenie, że aktywność w postaci przygotowania działu czy wręcz utworu
audiowizualnego może być przedmiotem zamówienia dzieła, nie przesądza, że
każdy taki utwór jest nierozłącznie związany z umową o dzieło. Warto bowiem
przypomnieć, że efekt w postaci utworu, w rozumieniu prawa autorskiego, nie
przesądza o kwalifikacji zawartej umowy. Przepisy art. 1 ust. 1 ustawy o prawie
autorskim i art. 627 k.c. nie muszą mieć wspólnego zakresu. Dziełem może być
rezultat umowy, która nie ma charakteru autorskiego. Prawo autorskie jest też
samodzielną regulacją, z której wcale nie wynika, że o autorskim charakterze
umowy przesądza tylko wykonanie jej w ramach umowy o dzieło. Utwór w
rozumieniu prawa autorskiego może być dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., jeżeli
powstał w ramach umowy o dzieło. Nie jest to reguła zamknięta, gdyż utwór może
powstać również w ramach wykonywania stosunku pracy (art. 12 i 14 ustawy o
prawie autorskim) lub umowy o świadczenie usług (zob. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 11 grudnia 2024 r., II USK 158/24, LEX nr 3811318).
W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny nie zakwestionował faktu, że
wskutek działania ubezpieczonego powstał utwór będący przedmiotem praw
autorskich. Sąd nie wykluczył też, że taki utwór mógłby być przedmiotem umowy o
dzieło. W kontekście odmowy przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania jest to
okoliczność kluczowa, ponieważ wniosek został skonstruowany przez
przedstawienie sporu, co do możliwości zaklasyfikowania przygotowanej audycji
radiowej jako przedmiotu umowy o dzieło. W rozpoznawanej sprawie potwierdzenie,
że audycja radiowa może być przedmiotem umowy o dzieło, nie miałoby wpływu na
końcowe rozstrzygnięcie. Z ustaleń sprawy wynika bowiem, że przedmiot
II USK 6/25
9
zawieranych umów był określony na tyle ogólnie, że nie było możliwe wskazanie
konkretnych właściwości utworu, który miał powstać wskutek wykonania umowy.
Trafnie Sad odwoławczy przyjął, że jest to kluczowe dla zaklasyfikowania takiej
umowy jako umowy o dzieło.
Umowę o dzieło różni od umowy o oświadczenie usług przede wszystkim
konieczność określenia przez strony rezultatu, którego parametry są ustalone w taki
sposób, aby istniała możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad
fizycznych. Taki sprawdzian będzie zaś możliwy do przeprowadzenia tylko
wówczas, gdy ustalone przez strony parametry dzieła będą wskazywać na
uzyskanie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W przypadku umowy
o dzieło ustawodawca położył bowiem nacisk na oznaczenie efektu czynności, a
nie na określenie kategorii czynności, które ich wykonawca ma zrealizować (por.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2020 r., III UK 87/19). Wynika z tego,
że nie jest umową o dzieło umowa, w której „nie oznaczono dzieła” w wyżej
przedstawionym znaczeniu (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 września
2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531; z dnia 21 lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr
2269195). Brak ustalenia w umowie, jak i podczas wykonywania pracy tych
parametrów uniemożliwia weryfikację domniemanego dzieła. Lektura pisemnych
motywów zaskarżonego wyroku wyraźnie wskazuje, że Sąd drugiej instancji w pełni
respektował taki właśnie kierunek wykładni art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. w związku
z art. 750 k.c., przyjmując go za podstawę oceny prawnej ustalonego w sprawie
stanu faktycznego, z którego wynikało, że umowy stron nie określały konkretnego,
indywidualnie oznaczonego rezultatu. „Autorskość” audycji była w sprawie
niekwestionowalna, jednak brak jakiegokolwiek bliższego określenia przedmiotu
zamówienia słusznie prowadził do wniosku, że płatnikowi przede wszystkim
zależało na samym prowadzeniu audycji przez ubezpieczonego posiadającego
niepodważalne umiejętności i wiedzę dziennikarską. Płatnik pozostawał zatem w
pełnym przekonaniu co do staranności działań zatrudnionego profesjonalisty,
któremu mógł powierzyć swobodne prowadzenie audycji bez konieczności
precyzyjnego określenia zamierzonego efektu.
II USK 6/25
10
Ze względu na powyższe argumenty, Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989
§ 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1
k.p.c.
[a.ł]