|
R. B. został oskarżony o to, że w dniu 12 października 2023 r. w R., woj. (...), usiłował kierować w ruchu lądowym samochodem – czterokołowcem marki A. (...) o nr rej. (...), będąc w stanie nietrzeźwości w ilości 3,26 ‰ alkoholu we krwi, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na interwencję dwóch osób, które uniemożliwiły mu jazdę poprzez zabranie kluczyków od pojazdu, tj. o popełnienie przestępstwa z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 178a § 1 kk.
W sprawie nie budzi wątpliwości, iż:
- w momencie zdarzenia R. B. znajdował się w stanie nietrzeźwości,
- R. B. w rozmowie z J. C. i M. M. sugerował, że pojedzie autem (w jego odczuciu żartował w związku z „dziwnymi pytaniami” świadków, nie miał zamiaru kierować pojazdem),
- wsiadł do samochodu po wypiciu wódki,
- J. C. wyciągnął kluczyki ze stacyjki samochodu.
Nie można jednak bez żadnych wątpliwości uznać, iż R. B. swoim zachowaniem przekroczył czynność sprawczą z niekaralnego przygotowania do usiłowania kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Nie można jednoznacznie stwierdzić:
- iż oskarżony uruchomił silnik w pojeździe – świadek J. C. podkreślał, że silnik nie był włączony, M. M. ten fakt potwierdzał,
- czy oskarżony włożył kluczyki do stacyjki kiedy ponownie wsiadł do samochodu, czy też kluczyki były cały czas w stacyjce od momentu wjazdu na stację (a w samochodzie grała przez cały czas muzyka),
- że R. B. wsiadł do samochodu celem dalszej jazdy – oskarżony podał, iż chciał zabrać telefon i dokumenty, zamknąć okna i zamknąć auto,
- że wyłącznie zachowanie J. C. spowodowało, iż oskarżony odstąpił od kierowania samochodem – z wyjaśnień oskarżonego wynikało, iż nie miał zamiaru jazdy autem, a chciał przenocować u kolegi w R. (żona oskarżonego potwierdziła, że ma on tam kolegów i rodzinę).
Zgodnie z orzecznictwem i judykaturą:
„Przez prowadzenie pojazdu należy rozumieć każdą czynność, która bezpośrednio wpływa na ruch pojazdu, w szczególności wprawianie go w ruch, kierowanie nim, nadawanie prędkości i hamowanie w sposób zgodny z konstrukcją pojazdu. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy, uznając, że „do skazania na podstawie art. 28 § 1 ustawy o zwalczaniu alkoholizmu niezbędne jest ustalenie, że sprawca znajdujący się w stanie nietrzeźwości wprawił w ruch pojazd mechaniczny, którym wówczas zamierzał kierować. Samo zajęcie przez nietrzeźwego kierowcę miejsca za kierownicą i uruchomienie motoru z zamiarem prowadzenia pojazdu rozważać należy w płaszczyźnie usiłowania”. „Prowadzenie” może dotyczyć jedynie pojazdu w ruchu, podjęcie zaś czynności zmierzających do rozpoczęcia tego ruchu jest usiłowaniem prowadzenia. W przypadku pojazdów mechanicznych dodatkowym, niezbędnym elementem jest uruchomienie pojazdu, tj. uruchomienie mechanizmu wprawiającego pojazd w ruch.
Warunkiem uznania osoby za prowadzącą pojazd jest to, by pojazd znajdował się w ruchu. Jeżeli pojazd nie znajduje się w ruchu, to nie można uznać za prowadzącą pojazd osobę, która nawet siedzi za kierownicą i ma kontakt ze wszystkimi urządzeniami służącymi do wprawiania go w ruch i kierowania nim. Należy bowiem podkreślić, że jeżeli sprawca nie przejechał nawet minimalnego odcinka drogi, ale miał zamiar jechać, to popełnia przestępstwo w formie usiłowania. Samo bowiem zajęcie przez nietrzeźwego kierowcę miejsca za kierownicą i uruchomienie motoru z zamiarem prowadzenia pojazdu rozważać należy w płaszczyźnie usiłowania (vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1960 roku, sygn. akt VI KO 64/60).” [por. Krzysztof Kazmiruk „Przestępstwo prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości – wybrane aspekty prawnokarne i kryminologiczne”]
„Nie jest‘prowadzeniem’samo siedzenie za kierownicą pojazdu mechanicznego, którego jeszcze nie uruchomiono. ‘Prowadzeniem’ jest wprawienie w ruch silnika i pojazdu. Pojazd ‘gotowy każdej chwili do odjazdu’ nie jest pojazdem ‘prowadzonym’, dopóki człowiek nie wprawi w ruch jego motoru, a pojazd wskutek tego nie zacznie się poruszać”. [por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1960 r., VI KO 64/60, OSNCK 1961/2/31]
„Samo siedzenie za kierownicą pojazdu mechanicznego, którego jeszcze nie uruchomiono, nie jest prowadzeniem pojazdu (uchw. SN z 8.12.1960 r., VI KO 64/60, Legalis; tak także A. Marek, KK. Komentarz, 2007, s. 362, odmiennie R. Góral, KK. Komentarz, 2005, s. 290). Również uruchomienie silnika niepołączone z poruszaniem się pojazdu nie może być uznane za jego prowadzenie.”
„Możliwe jest usiłowanie prowadzenia pojazdu mechanicznego przez sprawcę. Kwestia, czy w konkretnym wypadku usiłowanie zachodzi, tj. czy sprawca przedsięwziął działanie, które skierowane było bezpośrednio ku urzeczywistnieniu takiego zamiaru prowadzenia, pozostaje do rozstrzygnięcia przez sąd w każdym z takich wypadków na podstawie całokształtu okoliczności. Jako usiłowanie należy rozważać samo zajęcie miejsca za kierownicą i uruchomienie silnika z zamiarem prowadzenia pojazdu.
[por. Komentarz do art. 178a kk, T. II red. Królikowski/Zawłocki 2023, wyd. 5, podobnie Komentarz do art. 178a, T. 8 red. Gardocki 2018, wyd. 2]
Powołane wyżej orzeczenia i komentarze wskazują, iż dla przyjęcia usiłowania prowadzenia pojazdu mechanicznego konieczne jest zajęcie miejsca za kierownicą samochodu i uruchomienie silnika z zamiarem prowadzenia pojazdu. Zatem samo uruchomienie silnika bez zamiaru prowadzenia pojazdu, np. celem zamknięcia szyb elektrycznych, celem uruchomienia muzyki w pojeździe itp. nie będzie stanowiło usiłowania prowadzenia pojazdu mechanicznego.
Sytuacja kiedy kierujący siada na swoim miejscu w pojeździe i nawet mówi, że chce jechać pojazdem, nie stanowi – zdaniem Sądu Rejonowego w Kościanie – usiłowania prowadzenia pojazdu mechanicznego, albowiem jeszcze w tej fazie brakuje działania, które skierowane było bezpośrednio ku urzeczywistnieniu takiego zamiaru prowadzenia.
W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z sytuacją, gdzie oskarżony R. B. faktycznie usiadł na siedzeniu kierowcy w samochodzie, ale uczynił to nie w celu prowadzenia auta (chociaż przekomarzał się ze świadkami, że pojedzie), lecz w celu zabrania dokumentów, telefonu i zamknięcia okien w pojeździe. W samochodzie włączony był zapłon, ponieważ grała muzyka. Zasada in dubio pro reo przewidziana w art. 5 § 2 kpk wskazuje, iż nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
Jak wskazano wyżej – nie można jednoznacznie stwierdzić, w którym momencie doszło do włączenia zapłonu. Mogło być tak jak wskazywał oskarżony, iż zapłon (bez uruchomienia silnika) był włączony cały czas w związku z odtwarzaną muzyką. Świadkowie nie zaprzeczali jednoznacznie temu twierdzeniu. W tej sytuacji należało przyjąć wersję najkorzystniejszą dla oskarżonego, z której wynika, iż zapłon włączony był przez cały czas.
R. B. na żadnym etapie zdarzenia – po wypiciu alkoholu – nie uruchomił silnika pojazdu. Kwestia ta pozostaje bezsporna, wynika jednoznacznie z wyjaśnień oskarżonego i zeznań bezpośrednich świadków. W tej sytuacji nie można byłoby mówić o działaniu skierowanym bezpośrednio ku urzeczywistnieniu zamiaru prowadzenia samochodu, albowiem bezpośrednią czynnością poprzedzającą prowadzenie auta jest uruchomienie silnika, włączenie biegu, zwolnienie hamulca ręcznego. Bez tych czynności niemożliwym byłoby uruchomienie pojazdu i jego prowadzenie.
Świadek J. C. zareagował w sposób prawidłowy wyciągając kluczyki ze stacyjki uniemożliwiając uruchomienie silnika (jeżeli oskarżony miałby faktycznie taki zamiar). Jego reakcja była jednak w takiej fazie zdarzenia, że uniemożliwiła faktyczne i jednoznaczne rozpoznanie zamiaru oskarżonego. Możliwe, iż gdyby nastąpiła później, doszłoby do np. uruchomienia silnika przez oskarżonego. Wówczas ocena zachowania R. B. nie budziłaby żadnych wątpliwości. W sytuacji jednak, kiedy nie doszło do żadnej czynności będącej bezpośrednio zmierzaniem do prowadzenia pojazdu, nie można mówić o usiłowaniu prowadzenia przez oskarżonego samochodu.
Jak wskazuje się w orzecznictwie i judykaturze, samo mówienie o zamiarze popełnienia przestępstwa nie świadczy jeszcze o tym, że osoba taka przekroczyła granicę pomiędzy niekaralnym przygotowaniem a usiłowaniem popełnienia przestępstwa.
Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia i rozważania, Sąd uniewinnił oskarżonego R. B. od popełnienia zarzucanego mu czynu.
|