II CSKP 699/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
26 czerwca 2025 r.
SSN Piotr Telusiewicz (przewodniczący)
SSN Beata Janiszewska (sprawozdawca)
SSN Dariusz Pawłyszcze
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 26 czerwca 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej P.1 spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z 10 marca 2022 r., V AGa 79/21,
w sprawie z powództwa P.1 spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M.
przeciwko P.2 spółce akcyjnej w K.
o zapłatę,
1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala P.2 spółki akcyjnej w K.
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z 17 grudnia 2020 r.,
XIV GC 94/20, oraz zasądza od P.2 spółki akcyjnej w K. na rzecz
P.1 spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. 8100 (osiem
tysięcy sto) zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego;
2. zasądza od P.2 spółki akcyjnej w K. na rzecz P.1 spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością w M. 90 723 (dziewięćdziesiąt
tysięcy siedemset dwadzieścia trzy) zł tytułem kosztów
postępowania kasacyjnego.
Beata Janiszewska Piotr Telusiewicz Dariusz Pawłyszcze
II CSKP 699/23
2
UZASADNIENIE
Powódka P.1 sp. z o. o. w M. wniosła o zasądzenie od pozwanej P.2 S.A. w K.
kwoty 1 706 446,29 zł wraz z odsetkami. Sąd Okręgowy w Katowicach uwzględnił
powództwo w całości.
Na skutek apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny w Katowicach zmienił
zaskarżony wyrok w ten sposób, że powództwo oddalił.
W zakresie istotnym dla oceny zasadności skargi kasacyjnej Sąd drugiej
instancji ustalił za Sądem Okręgowym, że w okresie od 2002 do 2011 roku powódka
wystawiła poprzedniczce prawnej pozwanej szereg szczegółowo opisanych not
odsetkowych związanych z ich współpracą gospodarczą, polegającą na
wykonywaniu przez powódkę usług, które były opłacane, lecz z opóźnieniem.
Dochodzona obecnie kwota stanowi sumę odsetek z tytułu nieterminowego
uregulowania należności głównych (pieniężnych), wymienionych we wspomnianych
notach odsetkowych.
W sprawie ustalono również, że w latach 2002-2017 pracownicy zajmujący się
obsługą księgową pierwotnej powódki, uprawnieni do działania w tym zakresie w jej
imieniu, regularnie potwierdzali saldo zadłużenia z tytułu odsetek.
Ostatnie potwierdzenie nastąpiło w marcu 2017 r. Powódka ujmowała wspomniane
kwoty w swojej dokumentacji księgowej jako wierzytelności nieuregulowane. W toku
rozmów przedstawiciele poprzedniczki prawnej pozwanej oraz powódki ustalili, że
dłużniczka dokona zapłaty odsetek w miarę wpływu środków finansowych, co jednak
ostatecznie nie nastąpiło.
Pozwana stała się następczynią prawną kontrahentki powódki z dniem
1 kwietnia 2017 r. Powódka zwróciła się wówczas o zapłatę długu do pozwanej, lecz
odmówiła ona płatności. Strony podjęły negocjacje, które nie doprowadziły do
usunięcia sporu, a w marcu 2018 r. powódka wystąpiła o zawezwanie pozwanej do
próby ugodowej. Zgłoszony wówczas wniosek obejmował kwotę
dochodzoną w niniejszej sprawie.
II CSKP 699/23
3
Dodatkowo Sąd Apelacyjny samodzielnie ustalił, że w dokumentach
(sprawozdaniach) finansowych powódki wielokrotnie wskazywano wysokość
należności odsetkowych i dokonywano odpisów aktualizacyjnych, powołując się na
zagrożenie nieściągalności należności odsetkowych.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny ocenił, że powódka
udowodniła istnienie dochodzonego w sprawie roszczenia co do zasady oraz co do
wysokości zarówno potwierdzeniami sald, jak i – w części – dokumentami źródłowymi.
W jego ocenie Sąd Okręgowy nie naruszył art. 6 k.c. przez przyjęcie, że – wobec
udowodnienia wysokości roszczenia – to pozwaną obciążało wykazanie, iż
zadłużenie nie istnieje w dochodzonej pozwem kwocie. Dochodzone roszczenia nie
uległy przedawnieniu, gdyż wielokrotne potwierdzanie sald, będące uznaniem
niewłaściwym, prowadziło do przerwania biegu przedawnienia, a następnie przerwa
tego biegu została spowodowana zawezwaniem do próby ugodowej. Powództwo
podlegało jednak oddaleniu, gdyż wystąpienie przez powódkę z żądaniem zapłaty
Sąd Apelacyjny uznał za przejaw nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.).
O sprzeczności działania powódki z zasadami współżycia społecznego miała
świadczyć „łączna ilość czynności zmierzających do przerwania biegu przedawnienia
dokonanych przez powódkę”; akty uznania niewłaściwego, dokonywanego przez
wielokrotne potwierdzanie salda zadłużenia, skutkowałyby bowiem w praktyce
wyeliminowaniem instytucji przedawnienia w obrocie gospodarczym. Zdaniem Sądu,
w normalnym toku czynności należności powódki uległyby przedawnieniu, a do
przedawnienia nie doszło wyłącznie z uwagi na wielokrotne uznawanie długu przez
pozwaną oraz zawezwanie jej do próby ugodowej. W świetle praktyk księgowych
powódki oraz wcześniejszego niewystępowania przez nią na drogę postępowania
sądowego za wątpliwy został również uznany rzeczywisty zamiar dochodzenia
należności odsetkowych. W sytuacji bowiem „zagrożenia ściągalności zadłużenia
zachowaniem racjonalnym byłoby jak najszybsze dochodzenie należności i jej
zaspokojenia, a nie dokonywanie odpisów aktualizacyjnych i potwierdzanie salda
należności, która może nigdy nie zostać zaspokojona” (s. 9-10 uzasadnienia SA).
W konkluzji stwierdzono, że w takich okolicznościach dochodzenie roszczenia
od następczyni prawnej pierwotnej dłużniczki, która to następczyni nie miała wpływu
II CSKP 699/23
4
na czynności swojej poprzedniczki, należy uznać „w całości za sprzeczne z zasadami
uczciwego, lojalnego i pewnego obrotu” (s. 9 uzasadnienia SA).
Powódka wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu drugiej instancji,
zarzucając naruszenie art. 233 § 1 w zw. z 3271 § 1 pkt 1 i 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
(zarzut pierwszy) oraz art. 5 w zw. z art. 117 § 1 i 2, art. 118, art. 123 § 1 pkt 2 oraz
art. 554 k.c. – w dwóch różnych aspektach (zarzuty drugi oraz trzeci).
W pierwszym zarzucie zakwestionowano wyłącznie ocenę dowodów oraz
ustalenia faktyczne Sądu Apelacyjnego co do zamiaru dochodzenia należności
odsetkowych. W drugim zarzucie podważona została ocena o dopuszczeniu się
przez powódkę nadużycia prawa podmiotowego i niedopuszczalności wielokrotnego
przerywania biegu przedawnienia przez potwierdzenie salda. W ramach ostatniego,
trzeciego zarzutu skarżąca zaprezentowała koncepcję, zgodnie z którą instancyjna
kontrola zastosowania art. 5 k.c. dopuszczalna jest tylko w wyjątkowych przypadkach.
Pozwana wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się uzasadniona.
Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., jako niedopuszczalny w postępowaniu
kasacyjnym (art. 3983 § 3 k.p.c.), nie podlegał badaniu. Na obecnym etapie
postępowania nie jest bowiem prawnie możliwe powoływanie nowych faktów
i dowodów, a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi
podstawę zaskarżonego orzeczenia. Wbrew zawartej skardze kasacyjnej sugestii nie
można przy tym uznać, że możliwość merytorycznej oceny omawianego obecnie
zarzutu powstaje z uwagi na rażące przekroczenie granic swobodnej oceny
dowodów. Przeciwnie, w postępowaniu kasacyjnym kwestie poczynionych ustaleń
faktycznych w każdym wypadku znajdują się poza zakresem kognicji
Sądu Najwyższego.
Odmiennie kształtuje się ocena zarzutu naruszenia art. 5 k.c. Wstępnie należy
wskazać, że, wbrew stanowisku powódki, Sąd Apelacyjny był uprawniony do
dokonania własnej oceny tego, czy skarżąca nadużyła przysługującego jej prawa
podmiotowego w postaci roszczenia o zapłatę. Choć sądy drugiej instancji powinny
II CSKP 699/23
5
z pewną dozą wstrzemięźliwości podchodzić do kontroli prawidłowości zastosowania
tych przepisów prawa, które pozostawiają sądom pierwszej instancji tzw. swobodę
uznania (w tym również art. 5 k.c.), to kontrola tego rodzaju jest dopuszczalna
i stanowi zwykły element rozpoznawania sprawy w modelu apelacji pełnej. Sąd
Apelacyjny na etapie rozpoznania apelacji nie tylko mógł, lecz nawet: powinien był,
poddać ocenie stanowisko Sądu pierwszej instancji, a w razie wadliwości
zapatrywania leżącego u podstaw zaskarżonego wyroku – dokonać stosownej
korekty tego orzeczenia.
Rzecz jednak w tym, że ocena Sądu drugiej instancji o nadużyciu przez
powódkę przysługującego jej prawa podmiotowego (roszczenia o zapłatę odsetek
ustawowych za opóźnienie) nie okazała się trafna. Ustalony w sprawie stan faktyczny
nie świadczy bowiem o tym, by działanie skarżącej było sprzeczne z zasadami
współżycia społecznego. Przeciwnie, powódka nie zachowała się w stosunku do
pozwanej w sposób nielojalny czy nieuczciwy, a skuteczne dochodzenie spornej
należności nie stanowiło zagrożenia dla pewności obrotu.
Skarżąca nie tylko regularnie przypominała poprzedniczce prawnej pozwanej
o istniejącym zadłużeniu (co zdecydowanie stanowiło przejaw zainteresowania
uzyskaniem zaspokojenia), ale także wprost podejmowała rozmowy w przedmiocie
spłat. Pierwotna dłużniczka sygnalizowała przy tym zamiar spłaty długu, wskazując
jedynie, że nastąpi to wówczas, gdy będzie dysponowała wolnymi środkami.
Powództwo o zapłatę zostało wprawdzie wytoczone na długo po powstaniu
zadłużenia, jednak takie działanie skarżącej było uzasadnione tym, że wcześniej
miała ona podstawy do zakładania, iż dłużniczka dobrowolnie wywiąże się
z zobowiązań. Dopiero stanowcza odmowa uregulowania długu przez pozwaną
skutkowała wytoczeniem powództwa.
W niniejszej sprawie jako czynność dłużnika prowadzącą do wielokrotnego
przerwania biegu przedawnienia uznano potwierdzanie salda, czyli czynność
związaną z przepisami o rachunkowości, w ujęciu prawa cywilnego zakwalifikowaną
jako przejaw uznania niewłaściwego roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c.
Sąd Apelacyjny nie wskazał wprawdzie wprost, by alternatywną czy też dodatkową
(obok sprzeczności z zasadami współżycia społecznego) przyczyną zastosowania
II CSKP 699/23
6
w sprawie art. 5 k.c. miała być sprzeczność działań powódki ze społeczno-
gospodarczym przeznaczeniem jej prawa, jednak z motywów zaskarżonego wyroku
można wnosić, że dochodzenie przez powódkę roszczenia, które było wielokrotnie
uznawane przez dłużnika w ramach wypełniania obowiązków wynikających
z przepisów o rachunkowości, Sąd ten ocenił jako sprzeczne ze społeczno-
gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Ocena ta, widoczna w stwierdzeniu, że
tym samym instytucja przedawnienia byłaby wyeliminowana w obrocie
gospodarczym, jest jednak nietrafna.
Po pierwsze, poprzestanie przez wierzyciela na tym, że dłużnik potwierdził
istnienie i wysokość swojego długu - w miejsce dążenia do przymusowego
wykonania zobowiązania tak szybko, jak to możliwe - może być motywowane
istotnymi względami. W określonych sytuacjach brak wystąpienia wierzyciela na
drogę postępowania sądowego może być uzasadniony charakterem relacji
z dłużnikiem i wynikać z różnych czynników osobistych lub gospodarczych.
Uwzględnienie tych racji w ocenie jurydycznej nie powinno więc prowadzić do
pozbawienia wierzyciela pełnej ochrony prawnej.
W szczególności, dzięki instytucji unormowanej w art. 123 § 1 pkt 2 k.c.
wierzyciel może dać swojemu dłużnikowi dodatkowy czas na dokonanie zapłaty, bez
ryzyka utraty możliwości skutecznego dochodzenia należności na drodze sądowej.
Ma to szczególne znaczenie w obrocie gospodarczym, w którym wierzyciel nierzadko
ma interes w tym, by jego kontrahent zachował zdolność do prowadzenia działalności
oraz nie stracił motywacji do kontynuowania współpracy z tym właśnie wierzycielem.
Jest bowiem oczywiste, że skuteczne wyegzekwowanie należności na drodze
sądowej może nie tylko poważnie zaburzyć funkcjonowanie przedsiębiorstwa
kontrahenta, lecz także – zwłaszcza w relacjach asymetrycznych, tj. między
podmiotami o różnej skali działalności i nierównym potencjale ekonomicznym
– doprowadzić do „sankcyjnego” zakończenia relacji biznesowej przez silniejszego
partnera, który został pozwany przez swego słabszego rynkowo wierzyciela. Uznanie,
także niewłaściwe, pozwala więc na pogodzenie różnych celów gospodarczych
i utrzymanie współpracy również wówczas, gdy należności nie są regulowane
terminowo, lecz wierzyciel, uwzględniając sytuację dłużnika i licząc na perspektywę
II CSKP 699/23
7
dalszej współpracy, czasowo powstrzymuje się przed dochodzeniem zapłaty na
drodze sądowej.
Po drugie, dostrzegane przez Sąd drugiej instancji zagrożenie
wyeliminowania instytucji przedawnienia z obrotu gospodarczego, w związku
z koniecznością honorowania zasad rachunkowości, nie powinno skutkować
krytyczną oceną dochodzenia roszczenia, jako nadużycia prawa podmiotowego,
także z tej przyczyny, że potwierdzanie salda dotyczy tylko należności niespornych,
zgodnie z praktyką przyjętą na tle art. 26 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 29 września
1994 r. o rachunkowości.
Nie sposób przy tym przyjąć, by instytucja nadużycia prawa podmiotowego
miała być stosowana na korzyść podmiotu, który wielokrotnie potwierdza istnienie
obciążających go, niezaspokojonych roszczeń, utrzymując wierzyciela
w przekonaniu o uznawaniu prawa wierzyciela do uzyskania świadczenia.
Zachowaniem nielojalnym jest w takiej sytuacji odmowa zapłaty, a nie próba
uzyskania zaspokojenia przez wierzyciela.
Jedynie ubocznie, wobec zakwestionowania w odpowiedzi na skargę
kasacyjną stanowiska Sądu Apelacyjnego o rozkładzie ciężaru dowodu co do faktu
przysługiwania dochodzonej wierzytelności o zapłatę, należy wyjaśnić, że
niewątpliwie ciężar dowodu tego faktu (jako dowodu głównego) obarczał powódkę.
Sąd Apelacyjny, za Sądem pierwszej instancji, przyjął, że stosowne fakty źródłowe
(istnienie należności wskazanych w notach odsetkowych) zostały
wykazane – w całości potwierdzeniami salda, a w części także dokumentami
źródłowymi. Powódka udowodniła więc, że pozwana jest jej dłużniczką w zakresie
dochodzonej kwoty. Kwestia prawidłowości tych ustaleń oraz związanej z nimi oceny
dowodów usuwa się spod zakresu kognicji Sądu Najwyższego.
W sprawie rzeczywiście wskazano – w sposób niefortunny – że skoro
„powódka udowodniła dokumentami wysokość dochodzonego roszczenia” to, wobec
kwestionowania tej kwoty, „na pozwanej spoczywał obowiązek wykazania
nieprawidłowego wyliczenia należności odsetkowych”. Jest jednak jasne, co
dostrzegł Sąd Apelacyjny, że nie doszło przy tym do błędnego określenia rozkładu
ciężaru dowodu, a jedynie do nieprecyzyjnego, lecz w istocie trafnego,
II CSKP 699/23
8
zasygnalizowania, że w ocenie Sądu pierwszej instancji powódka wykazała
wysokość dochodzonego w sprawie roszczenia, a pozwana nie zdołała jej w tym
przeszkodzić w ramach tzw. dowodu przeciwnego, tzn. formułowanymi przez
skarżącą twierdzeniami oraz przedstawianymi przez nią dowodami pozwana nie
zdołała podważyć przekonania Sądu, że powódce przysługuje wierzytelność
w dochodzonej wysokości.
W skardze zarzucono wyłącznie naruszenie przepisów prawa materialnego.
Podstawa ta okazała się oczywiście uzasadniona, co – wobec dokonania przez Sąd
Apelacyjny oceny, iż sporne roszczenie istnieje – uzasadniało wydanie orzeczenia
o charakterze reformatoryjnym. Jedyną przyczyną tamującą uwzględnienie żądania
powódki w toku instancji była bowiem ocena o tym, że nadużyła ona przysługującego
jej prawa. Skoro ocena ta okazała się nietrafna, to za zasadny uznano wniosek
o wydanie orzeczenia reformatoryjnego, a w konsekwencji uchylono wyrok Sądu
drugiej instancji i orzeczono o apelacji. Działanie odmienne prowadziłoby jedynie do
zbędnego wydłużenia postępowania.
O kosztach postępowania kasacyjnego, obejmujących opłatę od skargi
kasacyjnej oraz wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego skarżącą,
orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, ich wysokość
ustalając na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra
Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za
czynności adwokackie.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 39816 zd. 1 k.p.c., orzeczono jak
w sentencji wyroku.
Beata Janiszewska Piotr Telusiewicz Dariusz Pawłyszcze
[J.T.]
[r.g.]