II CSKP 402/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
9 października 2025 r.
Prezes SN Joanna Misztal-Konecka (przewodniczący)
SSN Tomasz Szanciło
SSN Krzysztof Wesołowski (sprawozdawca)
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 9 października 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej J. S.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 5 kwietnia 2022 r., I ACa 743/21,
w sprawie z powództwa J. S.
przeciwko Bank w W.
z udziałem prokuratora A. P.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od J. S. na rzecz Bank w W. 5400 (pięć tysięcy
czterysta) zł kosztów postępowania kasacyjnego;
3. przyznaje adw. K.W. od Skarbu Państwa - Sądu
Apelacyjnego w Warszawie 8100 (osiem tysięcy sto) zł,
powiększone o należny podatek od towarów i usług, tytułem
kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z
urzędu w postępowaniu kasacyjnym, oddalając wniosek o
przyznanie tych kosztów w pozostałym zakresie.
II CSKP 402/25
2
M.L.
Tomasz Szanciło Joanna Misztal-Konecka Krzysztof Wesołowski
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 5 sierpnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo
J.S. przeciwko Bank w W. oraz orzekł o kosztach postępowania.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że zawarta między powódką a poprzednikiem
prawnym pozwanego umowa kredytu indeksowanego w walucie obcej,
przeznaczonego na zakup lokali użytkowych, jest nieważna ze względu
na sprzeczność z prawem. Sąd ten oddalił jednak powództwo, wskazując
na przedawnienie roszczeń powódki o zwrot nienależnego świadczenia.
Wyrokiem z 5 kwietnia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację
powódki i orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny w całości zaakceptował ustalenia faktyczne poczynione
w sprawie. Uznał jednak, że ocena prawna Sądu Okręgowego nie może być uznana
za w pełni poprawną, co jednak nie uzasadnia zmiany lub uchylenia zaskarżonego
wyroku.
Zdaniem Sądu drugiej instancji nie było przesłanek do przyjęcia, że zawarta
przez strony umowa kredytu jest bezwzględnie nieważna z uwagi na sprzeczność
z przepisami prawa. Trafne natomiast w ocenie Sądu odwoławczego było stanowisko,
że zasądzenie dochodzonej przez powódkę kwoty było wykluczone z uwagi na brak
przymiotu konsumenta po stronie powódki.
Sąd drugiej instancji wyjaśnił, że umowa kredytu, w tym również umowa
kredytu indeksowanego w walucie obcej, została uregulowana w rozdziale 5 pr.bank.
(w brzmieniu z dnia zawarcia umowy). Jest to umowa nazwana, dla której essentialia
negotii określone zostały w ustawie. Zgodnie z zasadą swobody umów, nie było
przeszkód, by strony określiły w umowie sposób waloryzacji kwoty udzielonego
kredytu przez porównanie jej do wartości CHF. Nie sprzeciwia się temu ani ustawa,
ani zasady współżycia społecznego, ani natura umowy kredytu.
II CSKP 402/25
3
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji,
warunki z art. 69 ust. 1 pr.bank. zostały w umowie zawartej przez strony spełnione.
Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd drugiej instancji stwierdził,
że choć zastosowanie mechanizmu indeksacji mogło prowadzić do obciążenia
powódki obowiązkiem zwrotu sum kapitału o innej wartości rynkowej od pierwotnie
przekazanych do wykorzystania, to tego rodzaju rozwiązanie było uznawane
w judykaturze za dopuszczalne. Ostatecznie zaakceptowane zostało przez
ustawodawcę ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz
niektórych innych ustaw. Zdaniem Sądu drugiej instancji, można więc przyjąć, co do
zasady, że umowa kredytu waloryzowanego nie narusza istoty umowy kredytu.
Także instytucja spreadu była przedmiotem wypowiedzi orzeczniczych, a następnie
została ona uznana przez ustawodawcę w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie
konsumenckim.
Sąd Apelacyjny stwierdził także, że nie można przyjąć, iż przedmiotowa
umowa jest nieważna z uwagi na naruszenie art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu
obowiązującym do 23 stycznia 2009 r. oraz wyrażonej w nim zasady walutowości,
a także z powodu sprzeczności z przepisami ustawy - Prawo dewizowe.
W ocenie Sądu odwoławczego, wobec braku podstaw do uznania umowy
kredytu za nieważną, kwestia przedawnienia roszczeń powódki, wywodzonych
z bezwzględnej nieważności umowy kredytu, niezależnie od teoretycznej
poprawności rozważań Sądu Okręgowego w tym zakresie, pozostawała bez wpływu
na wynik postępowania. Sąd Apelacyjny uznał jednak, że dotyczące tej kwestii
zarzuty konstruowane w apelacji były chybione.
Skargę kasacyjną w sprawie wywiodła powódka, która zarzuciła naruszenie
prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie
oraz przepisów postępowania:
- art. 3531 w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. przez przyjęcie, że zawarta umowa kredytu
nie wykracza poza granicę swobody umów i nie jest nieważna;
- art. 69 ust. 1 pr.bank. w zw. z art. 58 § 1 k.c. przez uznanie, że zawarta
umowa nie jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 pr.bank.;
II CSKP 402/25
4
- art. 120 § 1 zd. 2 w zw. z art. 118 k.c. przez uznanie, że roszczenie powódki
uległo przedawnieniu;
- art. 384 k.p.c. przez orzeczenie przez Sąd drugiej instancji z naruszeniem
zakazu reformationis in peius na niekorzyść powódki, co w konsekwencji
doprowadziło również do niezasadnego odstąpienia od rozpoznania zarzutów
apelacyjnych dotyczących przedawnienia i nierozpoznania sprawy w granicach
apelacji (uchybienia art. 378 § 1 w zw. z art. 387 § 21 pkt 1 i 2 k.p.c.).
Powódka zawarła w skardze kasacyjnej także zarzuty ewentualne na wypadek
uznania, że Sąd drugiej instancji nie naruszył zakazu reformationis in peius
i możliwości przyjęcia przez ten Sąd, że umowa jest ważna, a mianowicie zarzuty
naruszenia:
- art. 378 § 1 w zw. z art. 316 w zw. z art. 321 a contrario w zw. z art. 387 § 21
pkt 1 i 2 k.p.c., przez nierozpoznanie i nieustosunkowanie się w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku do zgłoszonego przez powódkę przed Sądem pierwszej
instancji roszczenia ewentualnego na wypadek uznania umowy za ważną;
ewentualnie dodatkowo
- art. 386 § 4 w zw. z art. 378 § 1 k.p.c. przez nieuchylenie w takiej sytuacji
wyroku Sądu pierwszej instancji przy przyjęciu potrzeby zachowania zasady
dwuinstancyjności i odniesienia się do tej kwestii po raz pierwszy przez ten Sąd (który
nie rozpoznawał jej z uwagi na przyjęcie, że umowa jest nieważna) i potrzeby
przeprowadzenia w tym zakresie postępowania w całości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna.
W pierwszej kolejności rozważone zostaną zarzuty naruszenia przepisów
postępowania.
Skarżąca upatruje naruszenia art. 384 k.p.c. w tym, że Sąd drugiej instancji
oparł swoje rozstrzygnięcie na odmiennych motywach, niż to uczynił Sąd pierwszej
instancji, uznając, że umowa kredytu łącząca strony jest ważna. Tymczasem
wynikający z tego przepisu zakaz reformationis in peius dotyczy wyłącznie zakazu
zmiany rozstrzygnięcia co do istoty sprawy na niekorzyść strony skarżącej.
II CSKP 402/25
5
Nie narusza tego zakazu sama zmiana przez sąd drugiej instancji podstawy prawnej
przyjętego rozstrzygnięcia w wyroku oddalającym apelację, choćby podstawa ta była
mniej korzystna dla skarżącego. Niezależnie od przyczyn oddalenia apelacji, nie ma
zatem podstaw do formułowania zarzutu naruszenia art. 384 k.p.c., gdy apelacja nie
prowadzi do uchylenia lub zmiany zaskarżonego wyroku. Oznacza to, że ocena, czy
doszło do zmiany lub uchylenia orzeczenia na niekorzyść skarżącego może być
odnoszona wyłącznie do treści sentencji wyroku sądu drugiej instancji, a nie do
motywów tego rozstrzygnięcia (zob. wyrok SN z 28 października 2022 r., II CSKP
898/22). W szczególności nie dochodzi do rozstrzygnięcia w sądzie odwoławczym
na niekorzyść skarżącego w rozumieniu art. 384 k.p.c. w razie oddalenia apelacji,
skoro żadna zmiana w sytuacji skarżącego wówczas nie następuje (zob. wyrok SN
z 10 czerwca 2020 r., I NSK 19/19, OSNKN 2021, Nr 2, poz. 12). Powyższe wynika
z brzmienia tego przepisu, który zabrania wyłącznie uchylenia lub zmiany
zaskarżonego wyroku na niekorzyść skarżącego.
Nie można też przyjąć, że doszło do niezasadnego odstąpienia
od rozpoznania zarzutów apelacyjnych powódki dotyczących przedawnienia, a przez
to do nierozpoznania sprawy w granicach apelacji i uchybienia art. 378 § 1 w zw.
z art. 387 § 21 pkt 1 i 2 k.p.c. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, Sąd Apelacyjny
wypowiedział się co do tego problemu, wprost potwierdzając poprawność rozważań
Sądu Okręgowego w tym zakresie, oraz stwierdzając, że zarzuty konstruowane
w apelacji dotyczące tej kwestii były chybione. Skarżąca jest przy tym
niekonsekwentna. Zarzucając Sądowi Apelacyjnemu, że nie rozpoznał zarzutu
apelacyjnego dotyczącego przedawnienia roszczeń, formułuje jednocześnie zarzut
naruszenia art. 120 § 1 zd. 2 w zw. z art. 118 k.c. przez uznanie, że roszczenie
powódki uległo przedawnieniu. Skoro Sąd drugiej instancji uznał, że roszczenie jest
przedawnione, nie można jednocześnie zasadnie twierdzić, że nie rozważył zarzutu
apelacji dotyczącego tego problemu. Nie można przy tym pominąć okoliczności,
że wobec przyjętych motywów rozstrzygnięcia kwestia przedawnienia roszczeń
powódki stała się w ocenie Sądu Apelacyjnego drugorzędna.
Niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 378 § 1 w zw. z art. 316 w zw.
z art. 321 a contrario w zw. z art. 387 § 21 pkt 1 i 2 k.p.c. Powódka upatruje naruszenia
tych przepisów w nierozpoznaniu zgłoszonego jako ewentualne żądania zasądzenia
II CSKP 402/25
6
kwot 14 907,87 CHF i 494 039,33 zł wraz z bliżej określonymi odsetkami, należnych
jej zdaniem w sytuacji pominięcia samej nieważnej klauzuli indeksacyjnej i uznania
przez Sąd, że w pozostałym zakresie umowa kredytu jest ważna.
Przede wszystkim błędne jest założenie leżące u podstaw sformułowanego
zarzutu, a mianowicie, że Sąd Apelacyjny ustalił nieważność klauzuli indeksacyjnej.
Nic takiego nie miało miejsca. Ponadto, wbrew przyjętemu przez skarżącą
nazewnictwu, tak sformułowane roszczenie nie jest żądaniem ewentualnym.
Powódka zgłosiła bowiem jako „ewentualne” żądanie mające ten sam przedmiot
(pieniądze), ten sam tytuł prawny (nienależne świadczenie) oraz tę samą podstawę
faktyczną (zapłata kwot traktowanych początkowo przez obie strony jako spłata
zaciągniętego kredytu), co żądanie „główne”. Oba te roszczenia oparte są na
twierdzeniu o nieważność postanowień przeliczeniowych zawartych w umowie
kredytu. Różnica sprowadzała się do wysokości żądania, uwarunkowanego tym,
czy Sąd ustali nieważność całej umowy kredytu, czy też jedynie nieważność klauzul
przeliczeniowych, przyjmując dalsze obowiązywanie umowy w pozostałym zakresie.
Żądanie określone przez skarżącą jako ewentualne mieści się zatem całkowicie
w zakresie żądania „głównego”. Oddalenie w całości powództwa ze względu na
stwierdzenie ważności całej umowy (w tym zawartych w niej postanowień
przeliczeniowych) jest zatem równoznaczne z uznaniem za bezzasadne również
żądania określonego przez skarżącą jako „ewentualne”. Nie było zatem potrzeby
odrębnego ustosunkowywania się do tego żądania. Zachodziłaby ona tylko wówczas,
gdyby Sąd drugiej instancji ustalił nieważność klauzul przeliczeniowych, uznając
jednocześnie, że umowa w pozostałym zakresie dalej wiąże strony, co – jak już
zauważono – nie miało miejsca.
Z tych samych powodów nie doszło do naruszenia art. 386 § 4 w zw. z art. 378
§ 1 k.p.c.
Spośród zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego decydujące
znaczenie ma zarzut naruszenia art. 120 § 1 zd. 2 w zw. z art. 118 k.c. przez uznanie,
że roszczenie powódki uległo przedawnieniu. Sąd Apelacyjny kwestii tej poświęcił
niewiele miejsca w swoim uzasadnieniu, opierając swoje rozstrzygnięcie na innych
motywach. Potwierdził jednak zasadność rozumowania Sądu Okręgowego w tym
II CSKP 402/25
7
zakresie, który to Sąd zauważył, że roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń,
wynikających ze spłaty rat w ramach nieważnej umowy kredytu przeznaczonego
na zakup lokalu usługowego, w którym powódka prowadziła działalność gospodarczą,
jest roszczeniem związanym z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą.
Sąd pierwszej instancji uznał przy tym, że nie ma znaczenia okoliczność czy
powódka dokonywała spłaty ze swojego majątku prywatnego, czy ze środków
pochodzących z działalności gospodarczej. W konsekwencji uznał, że w sprawie ma
zastosowanie trzyletni termin przedawnia. Ponieważ ostatnie wpłaty zostały
dokonane przez powódkę 12 kwietnia 2013 r., wniesienie pozwu 23 października
2018 r. nastąpiło po upływie terminu przedawnienia.
Z powyższym zapatrywaniem skarżąca polemizuje, odwołując się do
orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego momentu rozpoczęcia biegu terminu
przedawnienia roszczeń restytucyjnych w sprawach konsumenckich,
w szczególności do uchwał z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, oraz z 7 maja 2021 r.,
III CZP 6/21. Polemika taka nie jest jednak trafna. Skarżąca pomija okoliczność
wzmożonej ochrony konsumenta, wynikającej z przepisów prawa unijnego oraz
krajowego, z których to przepisów wywiedziono w orzecznictwie szczególną sankcję
niedozwolonego charakteru klauzul umownych w postaci trwałej bezskuteczności
umowy (zrównanej w skutkach z nieważnością), poprzedzonej stanem
bezskuteczności zawieszonej. Ta trwała bezskuteczność umowy następuje dopiero
po złożeniu oświadczenia o niewyrażeniu (odmowie) przez należycie
poinformowanego konsumenta zgody na związanie niedozwolonym postanowieniem
umownym (ewentualnie – po upłynie rozsądnego czasu na wyrażenie takiej zgody).
Sankcja ta wiąże się zatem z koniecznością poinformowania konsumenta
o konsekwencjach uznania umowy kredytu za trwale bezskuteczną (nieważną),
w tym o obowiązku zwrotu uzyskanych od banku środków niezwłocznie po wezwaniu
do zapłaty. Właśnie ze względu na przyznaną kredytobiorcy – konsumentowi
możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli i co do
zaakceptowania konsekwencji nieważności całej umowy (i sprzeciwienia się
zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie
regulacji zastępczej), uznano, że co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń
może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę – konsumenta
II CSKP 402/25
8
wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak
podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobnie jak w przypadku
condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego
świadczenia (art. 120 § 1 zd. 1 k.c.).
Powyższa koncepcja nie ma zastosowania do umów niemających
konsumenckiego charakteru, co do których możliwe jest stwierdzenie nieważności
na ogólnych zasadach ze względu na sprzeczność z ustawą lub zasadami
współżycia społecznego (art. 58 § 1 i 2 k.c., ew. w zw. z art. 3531 k.c.). Umowy takie
są od początku bezwzględnie nieważne, a stan ten nie jest poprzedzony żadnym
okresem bezskuteczności zawieszonej, w którym strona umowy mogłaby swoim
oświadczeniem doprowadzić do jej sanowania. Z obowiązujących przepisów
w żaden sposób nie można wywieść obowiązku pouczania strony dążącej do
ustalenia nieważności umowy o skutkach tej nieważności. Wymagalność roszczenia
restytucyjnego, biorąc pod uwagę jego bezterminowy charakter, jest zależna
– zgodnie z art. 455 k.c. – od wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia, a bieg
terminu przedawnienia rozpoczyna się, zgodnie z art. 120 § 1 zd. 2 k.c., od dnia,
w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność
w najwcześniej możliwym terminie.
Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 16 grudnia 2014 r., III CSK 36/14,
w stosunku do takich roszczeń bieg terminu przedawnienia nie rozpoczyna się ściśle
od daty wymagalności ani od daty faktycznego podjęcia przez wierzyciela takiej
czynności, lecz od najwcześniejszego dnia, w którym wierzyciel mógł ją podjąć,
a więc np. od dnia, kiedy najwcześniej mógł wezwać dłużnika do zapłaty. Przy tego
rodzaju roszczeniach bieg przedawnienia może rozpocząć się wcześniej niż
wymagalność roszczenia. Chodzi bowiem o to, by dłużnik nie pozostawał
w niepewności co do swej sytuacji prawnej przez nieograniczenie długi czas, do
czego może dojść w sytuacji, gdy dokonanie czynności warunkującej wymagalność
roszczenia zależy wyłącznie od woli wierzyciela. Przedawnienie jest instytucją
mającą na celu przede wszystkim ochronę dłużnika, a nie wierzyciela, oraz ochronę
ustabilizowanych przez wiele lat stosunków prawnych, dlatego początek biegu
terminu przedawnienia musi określać zdarzenie obiektywne, niezależne od woli stron
i nawet jeżeli wymagalność roszczenia zależy wyłącznie od woli wierzyciela (np. od
II CSKP 402/25
9
wysłania przez niego wezwania do zapłaty), to termin przedawnienia rozpoczyna się
wcześniej niż wymagalność, gdyż rozpoczyna się od dnia, w którym wierzyciel,
obiektywnie rzecz oceniając, mógł najwcześniej wezwać dłużnika do zapłaty.
Najwcześniejszym możliwym terminem wezwania dłużnika przez wierzyciela do
zapłaty jest dzień powstania zobowiązania, a ponieważ dłużnik powinien spełnić
świadczenie niezwłocznie po wezwaniu, to dniem rozpoczęcia biegu przedawnienia
jest dzień odległy od powstania zobowiązania o okres niezbędny do spełnienia
świadczenia. Ogólną regułą obowiązującą w zakresie przedawnienia roszczeń jest
zasada, że początek biegu przedawnienia jest niezależny od świadomości
wierzyciela co do przysługującego mu roszczenia. W tym zakresie rozstrzyga zatem
tylko obiektywnie ustalony najwcześniej możliwy termin wezwania dłużnika przez
wierzyciela do wykonania zobowiązania. Takim terminem jest chwila powstania
zobowiązania, a więc w przypadku zobowiązania o zwrot nienależnego świadczenia
– chwila spełnienia tego świadczenia i liczony od tego terminu czas potrzebny
dłużnikowi na wykonanie zobowiązania, tj. na zwrot nienależnego świadczenia.
Nie ma więc znaczenia brak świadomości wierzyciela, że uiścił nienależne
świadczenie ani jego przekonanie, że miał możliwość wezwania do zwrotu
świadczenia dopiero po uzyskaniu stosownych informacji i świadomości tego,
iż świadczenie było nienależne. Zapatrywanie, że bieg przedawnienia należy liczyć
dopiero od wezwania do zapłaty, które możliwe jest dopiero od chwili, gdy wierzyciel
dowiedział się, że świadczenie było nienależne, jest poglądem przekreślającym
całkowicie sens art. 120 § 1 zd. 2 k.c. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, w której
wierzyciel wykryłby fakt nienależnego świadczenia i wezwał dłużnika do zwrotu
dopiero po kilkudziesięciu latach, co oczywiście podważałoby stabilizującą rolę
przedawnienia roszczeń. Dla rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia nie ma
zatem znaczenia, kiedy wierzyciel dowiedział się o tym, że świadczenie było
nienależne, ani kiedy rzeczywiście wezwał dłużnika do zwrotu nienależnego
świadczenia (zob. też wyroki SN z 24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01, i z 8 lipca 2010
r. II CSK 126/10).
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną podziela
powyższy pogląd. Uzależnienie momentu rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia
roszczenia restytucyjnego od subiektywnej przesłanki w postaci świadomości
II CSKP 402/25
10
wierzyciela będącego przedsiębiorcą o nieważności zawartej przez niego umowy
kłóciłoby się z zasadą pewności obrotu.
Konsekwencją uznania za niezasadny zarzutu naruszenia art. 120 § 1 zd. 2
w zw. z art. 118 k.c. jest przyjęcie, że ewentualne roszczenie powódki z tytułu zwrotu
nienależnego świadczenia byłoby przedawnione. W tej sytuacji bezprzedmiotowa
staje się ocena pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej. Ich ewentualne
uwzględnienie nie prowadziłoby bowiem do uchylenia lub zmiany wyroku Sądu
Apelacyjnego.
Biorąc pod uwagę powyższe Sąd Najwyższy na podstawie art. 398¹⁴ k.p.c.
oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu Sąd Najwyższy
orzekł na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze
oraz § 8 pkt 7 oraz § 16 ust. 4 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia
14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki
samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez
adwokata z urzędu.
M.L.
[a.ł]
Tomasz Szanciło
Joanna Misztal-Konecka
Krzysztof Wesołowski