II CSKP 2390/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
26 marca 2025 r.
SSN Krzysztof Wesołowski (przewodniczący)
SSN Mariusz Załucki
SSN Kamil Zaradkiewicz (sprawozdawca)
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 26 marca 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej A.J.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi
z 30 grudnia 2021 r., I ACa 1167/20,
w sprawie z powództwa I. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K.
przeciwko A.J.
o ochronę dóbr osobistych,
uchyla zaskarżony wyrok w pkt. I w zakresie, w jakim Sąd
Apelacyjny w Łodzi zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Kaliszu
z 23 kwietnia 2020 r., I C 275/20, w pkt. 1, 2 i 4, a ponadto w pkt. II
co do rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego
i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi w tym zakresie
do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Mariusz Załucki Krzysztof Wesołowski Kamil Zaradkiewicz
(R.N.)
II CSKP 2390/22
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 23 września 2020 r. Sąd Okręgowy w Kaliszu,
w sprawie powództwa I. sp. z o.o. w K. przeciwko A.J. o ochronę dóbr osobistych,
oddalił powództwo.
Sąd I instancji ustalił, że powódka jest przedsiębiorcą i w ramach swojej
działalności świadczy, w szczególności na terenie Niemiec, usługi w zakresie opieki
i pomocy domowej nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi lub
osobami w podeszłym wieku. Powódka jest również certyfikowanym członkiem S.
(„S.”) z siedzibą w W. oraz członkiem […] będącej jedną z sekcji S.
W 2014 r. pozwana zawarła z powódką umowę zlecenia, na podstawie której
pozwana, w okresie od 25 lutego 2014 r. do 2 czerwca 2015 r., trzykrotnie wyjeżdżała
do Niemiec świadczyć usługi opieki i pomocy domowej.
Kolejną współpracę strony nawiązały w 2019 r. – w dniu 31 maja 2019 r. strony
zawarły umowę, przedmiotem której było wykonywanie przez pozwaną usług
z zakresu opieki i pomocy domowej a także usług o charakterze informacyjno-
rekrutacyjnym, mających na celu w szczególności pozyskiwanie personelu dla
powódki.
Świadczenie przez pozwaną usług miało odbywać się zarówno na terytorium
Polski, jak i Niemiec. W konsekwencji konieczne stało się wystąpienie przez pozwaną
do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o wydanie zaświadczenia o ustawodawstwie
właściwym, w tym o wydanie formularza „PD A1.”. W tym celu pozwana udzieliła
pełnomocnictwa pracownikom powódki. Stosowny wniosek został złożony 1 lipca
2019 r., a na skutek jego rozpatrzenia 19 lipca 2019 r. wydany został formularz
PD A1.
Na terenie Niemiec pozwana pracowała w okresie od 7 czerwca 2019 r.
do 15 sierpnia 2019 r. W tym czasie zgłaszała zastrzeżenia co do wymiaru
świadczenia usług z zakresu pomocy domowej i opieki w trakcie wyjazdu oraz
skierowała do powódki żądanie wyjaśnienia kwestii zaliczek na podatek dochodowy
odprowadzanych za nią przez powódkę jako płatnika. Ponadto, pozwana zażądała
II CSKP 2390/22
3
przesłania do niej dokładnego wyliczenia wynagrodzenia za czerwiec i lipiec 2019 r.
wraz z dokumentem RMUA.
W odpowiedzi powódka wyjaśniła stosowany sposób rozliczeń wynagrodzenia
pozwanej oraz poinformowała, że dokument RMUA za lipiec 2019 r. będzie możliwy
do wystawienia dopiero po 15 sierpnia 2019 r.
Powódka w dniu 20 sierpnia 2019 r. złożyła oświadczenie o rozwiązaniu
umowy zawartej z pozwaną z zachowaniem 140-dniowego okresu wypowiedzenia.
Od chwili wypowiedzenia umowy pozwana zaczęła podejmować działania
nakierowane na wyjaśnienie przez właściwe organy państwowe określonych kwestii
dotyczących jej współpracy z powódką. W ramach tych działań m.in. złożyła do
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wniosek/skargę na działalność powódki,
w którym wniosła o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego oraz kontroli
dotyczącej jej zatrudnienia w powodowej spółce na podstawie umowy z 31 maja
2019 r. W skardze pozwana opisała okoliczności związane z jej zatrudnieniem,
ponadto wskazała okoliczności, jakie winny być przedmiotem badania, określiła
swoje zastrzeżenia związane z działalnością powodowej spółki i realizacją umowy.
W związku ze skargą pozwanej strona powodowa została wezwana przez Zakład
Ubezpieczeń Społecznych do przedłożenia wyjaśnień, m.in. w kwestiach związanych
z realizowaniem umowy z 31 maja 2019 r.
Pismem z 26 listopada 2019 roku powódka ponownie złożyła skargę do
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, kwestionując i wnosząc o zbadanie okresu
wcześniejszej współpracy z powódką (okres od 25 lutego 2014 r. do 2 czerwca
2015 r.). W związku z tym pismem ZUS ponownie wezwał powódkę do wskazania
sposobu rozliczenia wynagrodzenia za ten okres (oraz za okres współpracy
w 2019 r.), a także sposobu rozliczenia podstawy wymiaru składek. W pismach
z 7 stycznia 2020 r. oraz z 20 stycznia 2020 r. powódka udzieliła odpowiedzi
organowi rentowemu.
Po uzyskaniu odpowiedzi Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że
podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne pozwanej została
prawidłowo ustalona przez powódkę.
II CSKP 2390/22
4
Pozwana złożyła ponadto skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych na
nieprawidłowości w procesie przetwarzania jej danych osobowych przez powódkę.
W związku z tą skargą do powódki wpłynęło pismo z Urzędu Ochrony Danych
Osobowych z 18 grudnia 2019 r., w którym zobowiązano ją do ustosunkowania się
do treści skargi oraz do złożenia wyjaśnień w zakresie wskazanym w tym piśmie.
Pozwana skierowała również wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy
o przeprowadzenie kontroli u powódki. Kierowała ponadto do powódki wiadomości
za pośrednictwem poczty elektronicznej, domagając się m.in. udzielenia określonych
informacji.
W ocenie Sądu I instancji nie zasługiwały na uwzględnienie dochodzone przez
powódkę roszczenia dotyczące ochrony jej dóbr osobistych w związku
z formułowanymi przez pozwaną ocenami i prowadzonymi na ich podstawie
postępowaniami.
Sąd a quo uznał, że pozwana wykazała, iż aktywność powódki polegająca na
składaniu pism zawierających zarzuty w stosunku do powódki nie miała charakteru
bezprawnego, ponieważ stanowiła realizację przysługujących jej praw, a nadto była
podejmowana w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Zarzuty oraz
okoliczności, których zbadania żądała pozwana w skargach i wnioskach, miały
bowiem dotyczyć nie tylko pozwanej, ale całej grupy osób zatrudnionych na
tożsamych warunkach.
Sąd I instancji wskazał dalej, że treść sformułowanych skarg i wniosków nie
zawierała ani treści nieprawdziwych, ani obraźliwych a w treści tych pism
każdorazowo przytoczone były fakty będące podstawą dla wyrażonej przez pozwaną
oceny. Wyrażona w ten sposób krytyka, czy negatywna ocena działalności
powodowej spółki zmierzała, w ocenie Sądu a quo, do poprawy sytuacji pozwanej
oraz osób o podobnej do niej sytuacji faktycznej i prawnej.
Sąd podkreślił również, że skargi nie stanowiły personalnego ataku na
powódkę, których celem byłoby ukazanie jej w złym świetle, czy obniżenie jej
wiarygodności, lecz stanowiły wyraz krytycznej oceny działalności powódki
podejmowanej w ramach posiadanych uprawnień, przy czym granice tej krytyki miały
nie zostać przekroczone.
II CSKP 2390/22
5
Apelację od wyroku Sądu I instancji złożyła powódka, zaskarżając go
w całości i zarzucając naruszenie szeregu przepisów prawa procesowego, m.in.:
art. 2352 § 1 pkt 2 w zw. z art. 227 i z art. 187 § 2 pkt 4 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c.
a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 w zw. z art. 43 k.c.
Na skutek rozpoznania apelacji Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem
z 30 grudnia 2021 r. zmienił wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że: zobowiązał A.J.
do dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dobra
osobistego powódki w postaci dobrej sławy (renomy), poprzez złożenie oświadczenia
następującej streści: „ja niżej podpisana A.J. przepraszam I. spółkę z ograniczoną
odpowiedzialnością z siedzibą w K. (KRS […]) za naruszenie jej dobra osobistego
w postaci dobrej sławy (renomy), poprzez kierowanie do licznych instytucji
i podmiotów zawiadomień i skarg pomawiających tę spółkę o podejmowanie działań
niezgodnych z prawem oraz nieetycznych. Wyrażam ubolewanie z powodu podjęcia
przeze mnie działań szkodzących renomie I. spółce z ograniczoną
odpowiedzialnością z siedzibą w K. i zobowiązuję się nie podejmować takich działań
w przyszłości” w ten sposób, że oświadczenie to zostanie przez A.J. napisane i
wysłane w sposób szczegółowo wskazany w sentencji wyroku (pkt I.1); zasądził od
powódki na rzecz fundacji – […] kwotę 5000 zł na cele społeczne realizowane przez
tę Fundację, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się
wyroku do dnia zapłaty (pkt I.2); oddalił powództwo w pozostałej części (pkt I.3);
zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 2470 zł tytułem zwrotu kosztów
procesu (pkt I.4); oddalił apelację w pozostałej części i zasądził od pozwanej na rzecz
powódki kwotę 2065 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
W ocenie Sądu II instancji Sąd a quo poczynił, co do zasady, prawidłowe
ustalenia faktyczne, które Sąd ad quem uznał za własne, niemniej ustalenia te
wymagały istotnego uzupełnienia i dlatego Sąd II instancji przeprowadził
w postępowaniu apelacyjnym dodatkowe postępowanie dowodowe, w ramach
którego dopuścił dowód z zeznań świadków M.K., K.J., M.A. i P.B.
W ocenie Sądu II instancji najistotniejsze wnioski płynące z zeznań tych
świadków, o które należało uzupełnić poczynione przez Sąd I instancji ustalenia
II CSKP 2390/22
6
faktyczne, które były niezbędne dla prawidłowej oceny zasadności wytoczonego
powództwa, przedstawiają się następująco:
K.J. jest udziałowcem i byłym członkiem zarządu powodowej spółki. Miał on
wiedzę o korespondencji kierowanej przez pozwaną w sprawie działalności powódki.
Korespondencja ta trafiła do S. […] i do […], którego jest członkiem zarządu (świadek
jest także przewodniczącym […]). Pozostałymi członkami zarządu stowarzyszenia są
przedstawiciele podmiotów konkurencyjnych wobec powódki. Zgodnie z zeznaniami
świadka pisma pozwanej wywołały zainteresowanie tych podmiotów i nie ma
pewności, czy nie zostały wykorzystane na rynku wobec klientów.
M.K. jest członkiem zarządu S. oraz zasiada w kierownictwie […] tego
stowarzyszenia. Z powodową spółką nie współpracował. Świadek miał wiedzę o
korespondencji wysyłanej przez pozwaną do stowarzyszenia. Ponadto, zgodnie z
jego zeznaniami skargi pozwanej odbiły się szerokim echem w stowarzyszeniu.
M.A. jest pracownikiem powódki od 2008 r. na stanowisku […]. Zna ona
sprawę korespondencji A.J. Zgodnie z zeznaniami świadka korespondencja
pozwanej zmierzała do tego, aby firma została uznana przez pracowników
powodowej spółki i klientów jako niegodna zaufania. Ponadto, pracownicy, którzy
otrzymywali korespondencję pozwanej, zaczęli mieć wątpliwości, czy na pewno
powodowa spółka działa prawidłowo.
P.B. pracuje od ponad 6 lat w powodowej spółce. Korespondencja e-mail
kierowana do powódki przez pozwaną trafiała do działu, w którym świadek jest
zatrudniony. Wiadomości te były przesyłane do pracowników automatycznie
(wspólna skrzynka mailowa). Świadek zeznał, że początkowo pozwana prosiła
o dostarczenie określonych dokumentów jednak z czasem maile te były coraz
bardziej agresywne i wzbudzały wśród pracowników niepokój. Pracownicy zaczęli
mieć wątpliwości co do prawidłowości funkcjonowania powodowej spółki.
Zeznania wskazanych wyżej świadków Sąd II instancji ocenił jako w pełni
przekonywające i miarodajne.
Odnosząc się do samej apelacji powódki, Sąd ad quem wskazał, ze okazała
się ona zasadna w znacznej części.
II CSKP 2390/22
7
Sąd II instancji w szczególności uznał za słuszny zarzut naruszenia art. 233
§ 1 k.p.c. w zakresie, w jakim powódka zarzuciła wybiórczą ocenę zgromadzonych
w sprawie dowodów z dokumentów.
W tym kontekście Sąd zauważył, że z treści składanych przez pozwaną pism
wynika, iż zarzucała ona powódce działania nielegalne, naruszające prawo
międzynarodowe, nieetyczne i naruszające zakaz dyskryminacji. Już w świetle treści
tych dokumentów nie sposób, w ocenie Sądu ad quem, zgodzić się z Sądem
I instancji, że użyty w nich język, styl i forma nie miały na celu wywołania skandalu,
a jedynie służyły zwróceniu uwagi na istniejący problem nieprawidłowego
zachowania powodowej spółki. Zdaniem Sądu II instancji kwestionowane przez
stronę powodową stwierdzenia zawarte w pismach kierowanych przez pozwaną
miały negatywny, pejoratywny wydźwięk. Jak natomiast wynikało z dokumentów
zgromadzonych w sprawie, przeprowadzone w stosunku do powódki kontrole przez
Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Państwową Inspekcję Pracy nie wykazały
zarzucanych jej przez pozwaną nieprawidłowości. Dodatkowo Sąd I instancji miał
pominąć w swoich ustaleniach, że pozwana w wiadomości skierowanej do S.
„poinformowała, że ona nie potrzebuje żadnych wyjaśnień, ponieważ na to jest już
za późno, a do prawdy doszła sama”. Taka postawa pozwanej, w ocenie Sądu II
instancji, niewątpliwie świadczy o tym, że jej zamiarem nie było wyjaśnienie
wątpliwości czy zwrócenie uwagi na problem, tym bardziej, że pozwana
kwestionowała nawet stanowisko organu rentowego, zarzucając, że urzędnicy nie
dopatrzyli się nieprawidłowości, chociaż one wystąpiły. W ocenie Sądu ad quem
kierowanie przez pozwaną do organów publicznych, jak również innych podmiotów,
w tym do S., bezpodstawnych zarzutów o nieprawidłowościach w działaniu powódki
stanowiło naruszenie jej dóbr osobistych.
Powódka w toku postępowania przed Sądem I instancji, jak również w apelacji
podkreślała, że nie odmawia ona żadnemu ze swych pracowników lub
zleceniobiorców uprawnienia do ochrony ich słusznych i uzasadnionych interesów
prawnych. Sąd II instancji w pełni się z takimi stwierdzeniem zgodził. Realizowanie
tego rodzaju praw nie może jednak, w ocenie Sądu ad quem, polegać na rozsyłaniu
do szeregu instytucji i podmiotów skarg i zawiadomień, w których formułowane są
nieprawdziwe stwierdzenia co do nielegalności działalności danego podmiotu
II CSKP 2390/22
8
i naruszania przez niego zasad etyki i uczciwości, jak również przepisów prawa.
Kwestionowane przez stronę powodową stwierdzenia zawarte w pismach
kierowanych przez pozwaną miały negatywny, pejoratywny wydźwięk.
Mając na uwadze treść korespondencji i sposób formułowania zarzutów
względem powódki Sąd nie podzielił oceny, że skargi pozwanej stanowiły jedynie
przejaw niezadowolenia z działań powodowej spółki jako jej pracodawcy i nie
stanowiły personalnego ataku, którego celem byłoby ukazanie powódki w złym
świetle czy obniżenie jej wiarygodności. Sąd ad quem nie zgodził się również ze
stanowiskiem, że użyty język, styl i forma nie miały na celu wywołania skandalu,
a jedynie zwrócenie uwagi na istniejący problem nieprawidłowego działania
powodowej spółki. Gdyby tak było, pozwana dążyłaby do wyjaśnienia swoich
wątpliwości czy zarzutów, a po przeprowadzeniu kontroli zaakceptowałaby ich wyniki.
Tymczasem powódka nie zaprzestała kierowania dalszych zarzutów, nie mając na
celu wyjaśnienia wątpliwości, skoro, jak sama twierdziła, nie jest tym zainteresowana,
ponieważ „do prawdy doszła sama”.
Sąd II instancji podkreślił również, że w świetle zgromadzonego materiału
dowodowego uzupełnionego na etapie postępowania apelacyjnego, zostało
wykazane, że działania pozwanej miały wpływ na odbiór zewnętrzny powódki. Wbrew
odmiennemu stanowisku Sądu I instancji, po przeprowadzeniu uzupełniającego
postępowania dowodowego, Sąd ad quem doszedł do przekonania, że powódka
wykazała, iż twierdzenia pozwanej zawarte w korespondencji, przypisujące powódce
niewłaściwe postępowanie, mogły spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego
do prawidłowego funkcjonowania w zakresie wykonywanych przez nią zadań oraz
utratę dobrej opinii o niej u osób trzecich.
Wobec powyższego, w ocenie Sądu II instancji, powódka wykazała, że doszło
do naruszenia jej dóbr osobistych w postaci renomy i niezakłóconego prowadzenia
działalności.
Sąd ad quem wskazał dalej, że w sprawie nie zaistniały okoliczności
wyłączające bezprawność działania pozwanej, zarówno z uwagi na brak wykazania
prawdziwości stawianych powódce zarzutów, jak i brak podstaw do przyjęcia, iż
pozwana realizowała własne prawo podmiotowe do krytyki. Sąd I instancji błędnie
II CSKP 2390/22
9
uznał, że pozwana wykazała, iż sporządzona przez nią korespondencja zawierająca
zarzuty w stosunku do powódki nie miała charakteru bezprawnego, albowiem
stanowiła realizacją przysługujących jej praw, a nadto była podejmowana także
w obronie uzasadnionego interesu społecznego.
Sąd II instancji stanął na stanowisku, że użyte przez pozwaną w stosunku do
powódki zarzuty przekraczały granice dozwolonej krytyki, ponieważ nie była to
krytyka rzeczowa ani powściągliwa. Przeciwnie, nawet przy zrozumieniu
rozgoryczenia pozwanej, z którą powódka rozwiązała łączący je stosunek
zatrudnienia, Sąd ad quem uznał, że była to krytyka nadmierna (biorąc pod uwagę
liczbę składanych skarg i wniosków) i krzywdząca.
Odnosząc się do roszczeń dochodzonych przez powódkę, Sąd II instancji
wskazał, że roszczenie o charakterze niemajątkowym zasługiwało na uwzględnienie
w całości. W ocenie Sądu żądanie przeproszenia jest odpowiednie do stopnia
naruszenia dóbr osobistych powódki a wskazana przez stronę powodową forma
i treść przeprosin jest adekwatna do formy i skali naruszenia, zapewniając z jednej
strony zadośćuczynienie pokrzywdzonej, a z drugiej nie będzie stanowić
nadmiernego obciążenia dla pozwanej.
Roszczenie majątkowe zostało natomiast uznane za zasadne częściowo. Sąd
II instancji stanął na stanowisku, że kwota 5000 zł jest kwotą adekwatną do
charakteru i stopnia naruszenia dóbr osobistych powódki. Kwota 20 000 zł,
dochodzona przez powódkę, uznana została za rażąco wygórowaną
i nieodpowiadającą aktualnej stopie życiowej społeczeństwa oraz zakresowi krzywdy
doznanej przez powódkę.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu II instancji wniosła pozwana, zaskarżając
to orzeczenie w części, tj. w zakresie punktu I - w części, tj. co do punktów 1, 2 i 4
w całości oraz w zakresie punktu II - w części, tj. wyłącznie co do rozstrzygnięcia
o kosztach postępowania apelacyjnego. W skardze pozwana sformułowała zarzuty
naruszenia:
1) art. 23 k.c. i art. 24 § 1 w zw. z art. 43 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie,
wyrażające się w udzieleniu ochrony prawnej powódce, pomimo iż działanie
pozwanej nie miało charakteru naruszającego dobra osobiste pozwanej,
II CSKP 2390/22
10
a zawiadomienia, skargi i wnioski formułowane przez pozwaną nie stanowiły
personalnego ataku na spółkę, którego celem byłoby ukazanie jej w złym świetle, czy
zaniżenie reputacji pozwanej w środowisku, lecz stanowiły wyłącznie wyraz
krytycznej oceny działalności powódki podejmowanej w ramach posiadanych
uprawnień,
2) art. 24 w zw. z art. 43 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, wyrażające się
w przyjęciu, iż działania pozwanej naruszyły nie tylko dobrą sławę powódki ale też
prawo do niezakłóconego prowadzenia przez nią działalności gospodarczej
i udzieleniu z tego tytułu ochrony prawnej stronie powodowej, w sytuacji, gdy
pozwana wykazała już w postępowaniu przed Sądem I instancji, że kierowanie
zawiadomień związanych z działalnością powódki nie było obarczone cechą
bezprawności, gdyż stanowiło realizację przysługującego pozwanej prawa do
informacji, uzasadnionej krytyki oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu
prywatnego i społecznego,
3) 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie wyrażające się
w przyznaniu powódce ochrony majątkowej i zasądzeniu kwoty 5000 zł na wskazany
przez powódkę cel społeczny, w sytuacji, gdy nie została w sprawie wykazana wina
pozwanej, w szczególności rozumiana jako wina kwalifikowana (wina umyślna lub
rażące niedbalstwo), której wykazanie jest warunkiem zasądzenia sumy pieniężnej
na wskazany przez poszkodowanego cel społeczny.
W oparciu o sformułowane w skardze zarzuty pozwana wniosła o uchylenie
zaskarżonego wyroku w części zmieniającej wyrok Sądu I instancji oraz w zakresie
rozstrzygnięcia o kosztach postępowania i w tym zakresie oddalenie apelacji powódki
w całości; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części zmieniającej
wyrok Sądu I instancji oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania
i w tym zakresie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, pozostawiając
rozstrzygnięcie o kosztach postępowania sądowi rozpoznającemu sprawę.
Powódka złożyła odpowiedź na skargę kasacyjną pozwanej, w której wniosła
o oddalenie skargi oraz o zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz kosztów
postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm
przepisanych.
II CSKP 2390/22
11
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna pozwanej zasługiwała na uwzględnienie.
Dobre imię oraz renoma czy reputacja to wartości niewątpliwie stanowiące
dobra osobiste, które – mimo braku precyzyjnej definicji i jasno określonych konturów
– są wartościami kształtującymi pozycję osoby w życiu prywatnym oraz
gospodarczym czy zawodowym, uznanie, wpływając na pozytywną opinię o danej
osobie w oczach innych oraz jej społeczną wartość. Można w tym przypadku odwołać
się do określeń „społeczne roszczenie do uznania” lub „społeczne roszczenie do
szacunku”. Wątpliwe jest, co należy już a limine stwierdzić, kreowanie dobra
osobistego w postaci „niezakłóconej działalności”. Kwestia ta nie musi być jednak
poddana bliższej analizie w niniejszej sprawie z uwagi na trafność zarzutów skargi
koncentrujących się wokół samego rzekomego naruszenia dobra osobistego
powódki.
Dobro osobiste w postaci renomy czy dobrego imienia nie musi wiązać się
z pozytywnym postrzeganiem i odbiorem przez osoby postronne (na co
wskazywałyby prima vista użyte określenia), lecz co najmniej z neutralnością
odbiorców, która wskutek naruszającej to dobro ingerencji ze strony innej osoby
zostaje zaburzona. Naruszenie tego dobra prowadzi zatem do powstania w odbiorze
otoczenia istotnej negatywnej opinii lub jej pogorszenia (np. spadku zaufania),
a w konsekwencji w zakresie działalności gospodarczej pokrzywdzonego może
prowadzić również do skutku w postaci szkody majątkowej, np. w związku
z niepozyskaniem bądź wręcz utratą klienteli.
O ile w przypadku osoby fizycznej dobre imię stanowi jedno z dóbr osobistych,
którego wartość trudno wyróżnić jako szczególnie istotnego w porównaniu
z pozostałymi, o tyle w przypadku osoby prawnej renoma jest wartością kluczową dla
funkcjonowania tej osoby w obrocie, w szczególności w przypadku osób prawnych,
których przedmiotem aktywności jest działalność gospodarcza nastawiona na
bezpośrednie relacje z klientami i ich pozyskiwanie. W tym przypadku informacje
nieprawdziwe, których rozpowszechnianie prowadzi do naruszenia renomy,
wymagają sprostowania (wycofania się sprawcy z nieprawdziwych twierdzeń
II CSKP 2390/22
12
względnie podjęcia innych stosownych działań zmierzających do usunięcia skutków
naruszenia).
Oceniając naruszenie konieczne jest każdorazowo zweryfikowanie,
czy i w jakim zakresie powstała relacja kauzalna między rozpowszechnianiem przez
sprawcę nieprawdziwych informacji a naruszeniem renomy. Nie każde bowiem
działanie polegające na formułowaniu określonych twierdzeń (co zresztą w niniejszej
sprawie nie zostało w motywach rozstrzygnięcia Sądu ad quem sformułowane
– o jakie konkretnie wypowiedzi chodzi i do kogo kierowane) jest automatycznie
ingerencją w sferę renomy, a zatem naruszeniem skutkującym odpowiedzialnością
sprawcy, nawet jeżeli twierdzenia te są nieprawdziwe. Sąd zatem musi okoliczność
tę każdorazowo poddać weryfikacji i odpowiedniej ocenie. Tymczasem już w tym
miejscu trzeba podkreślić, że Sąd ad quem w rozpoznawanej sprawie nie wykazał,
aby zachowanie skarżącej doprowadziło do skutku w postaci naruszenia renomy
– wpływu na odbiór ze strony adresatów w przedstawionym zakresie w taki sposób,
iż określone tezy uznane za nieprawdziwe doprowadziły do negatywnego
postrzegania powódki w obrocie. Jest tak już choćby z tego powodu, iż z motywów
orzeczenia nie można wywieść, jakie skonkretyzowane działania
(rozpowszechnianie jakich konkretnie informacji) Sąd uznał za naruszenie renomy
powódki i czy faktycznie – nawet przy stwierdzeniu, że fałszywe informacje były
rozpowszechniane – należy zachowania te traktować jako takie, które negatywnie
wpływały na sferę chronioną prawami osobistymi, a jeśli tak – to w jaki sposób.
Jakkolwiek ustawodawca polski wprowadza w art. 24 § 1 k.c. domniemanie,
iż każde naruszenie dobra osobistego jest bezprawne, to jednak nie daje to podstaw
do formułowania założenia, iż a limine każde zachowanie, które może być prima vista
postrzegane jako dotyczące sfery dóbr osobistych, jest oddziaływaniem
o negatywnym dla tej sfery skutku (a zatem „naruszeniem” rozumianym wąsko jako
ingerencja niedopuszczalna). Przykładowo, fałszywa informacja, że ktoś ma
określone cechy fizyczne a limine nie stanowi naruszenia dóbr osobistych, mimo że
może dotyczyć np. sfery chronionej w postaci wizerunku innej osoby. Chodzi bowiem
o taką ingerencję, która skutkuje negatywnie w odbiorze samego zainteresowanego
oraz jego otoczenia (osób trzecich), a zatem wywołuje negatywne skutki u innych
osób względnie samego pokrzywdzonego. Nieprawdziwa informacja a limine nie
II CSKP 2390/22
13
może być traktowana jako bezprawna niejako per se (nie istnieje ogólna zasada
zakazu kłamstwa). Może, ale nie musi takie negatywne skutki wywoływać, choć
skutków tych nie można postrzegać jako szkody w rozumieniu prawa deliktów.
Wówczas dopiero, gdy oceniona może być jako wywołująca określone negatywne
skutki, na skarżącym – z uwagi na rozkład ciężaru dowodu z art. 24 k.c. – spoczywa
dowód tego, czy mimo powstania takich skutków jego zachowanie nie było
bezprawne (na przykład z uwagi na określone okoliczności wskazane przez stronę
nie może być kwalifikowane jako bezprawne zniesławienie lub znieważenie innej
osoby). Nie ma natomiast potrzeby wykazywania zgodności z prawem w sytuacji,
gdy informacja jest nieprawdziwa, ale jednocześnie obiektywnie powinna być
odbierana jako neutralna, tj. nieprowadząca do negatywnej oceny tego, kogo dotyczy.
Powyższe okoliczności powinny być analizowane i oceniane według stanu
faktycznego i prawnego z chwili zdarzenia. Z tych względów rolą Sądu meriti powinno
być uszczegółowienie i każdorazowa ocena konkretnych zachowań sprawcy
ingerencji.
Jakkolwiek poza zakresem oceny w niniejszej sprawie pozostaje to, czy i na
ile bezprawność wymaga odniesienia do regulacji zakazowych poza art. 23 k.c., to
jednak nie można zapominać, że sam przepis deklarujący ochronę prawną dóbr
osobistych nie przesądza o bezprawności zachowania sprawcy ingerencji (choć tę
na mocy art. 24 k.c. należy domniemywać). Bezprawnego zachowania nie stanowi
zachowanie po prostu oddziałujące w jakikolwiek sposób na sferę dóbr osobistych,
ale jedynie takie, od którego sprawca jest obowiązany się powstrzymać na podstawie
obowiązującego prawa. Zgodnie z tradycyjną teorią czynu kauzalnego, bezprawne
jest każde działanie, które jest przyczyną powstania skutku w postaci naruszenia,
o ile istnieje okoliczność wyłączająca bezprawność (kontratyp). Jednak, aby można
było przypisać sprawcy obowiązek usunięcia skutku naruszenia, konieczne jest
stwierdzenie, iż jego działanie było ukierunkowane, tj. że celem była właśnie taka
bezpośrednia ingerencja w sferę dóbr chronionych. Ochrona przysługuje
pokrzywdzonemu nawet wówczas, jeśli sprawca nie zdaje sobie sprawy, że ingerując
w sposób ukierunkowany narusza cudze prawo osobiste.
Z pewnością o bezprawności można mówić wówczas, gdy sprawca
naruszenia działa sprzecznie z normą prawną mającą na celu ochronę interesu
II CSKP 2390/22
14
indywidualnego, który chroni określone dobro osobiste, a zatem ma wymiar
niemajątkowy. Interesem takim może być np. wolność działalności gospodarczej na
zasadach konkurencyjnych, rozumiana jako podstawowa wolność podmiotowa
polegająca na podejmowaniu i prowadzeniu aktywności gospodarczej, której
ochronę wywodzi się z art. 20 Konstytucji RP oraz art. 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r.
Prawo przedsiębiorców (tekst jedn.: Dz. U. z 2024 r., poz. 236). Artykuł 24 k.c.
wymaga, aby naruszenie chronionego interesu osobistego miało charakter aktywny,
tj. polegało na działaniu. Działaniem takim może być rozpowszechnianie
nieprawdziwych informacji.
Funkcja ochronna skutecznego erga omnes niemajątkowego prawa
osobistego w świetle art. 24 k.c. zakłada, iż o zgodności z prawem ingerencji w sferę
dóbr osobistych świadczy przede wszystkim istnienie wywodzonych z przepisów
prawa kompetencji lub uprawnienia do dokonania takiej ingerencji. Podstawą prawną
mogą być zarówno normy konstytucyjne, jak i wynikające z aktów prawa
międzynarodowego lub ustaw. Uprawnienie do ingerencji przez sprawcę może
w szczególności wynikać z chronionej konstytucyjnie wolności podstawowej, o ile
w ramach procesu ważenia dóbr (z uwzględnieniem zasady proporcjonalności)
wolności tej należy przyznać pierwszeństwo przed ochroną określonego
indywidualnego dobra ze sfery osobowości osoby fizycznej lub dobrego imienia
innego podmiotu (osoby prawnej jako zrzeszenia w rozumieniu konstytucyjnym).
Wartość renomy czy reputacji — tzw. „goodwill” – wiąże się z zaufaniem oraz
lojalnością zarówno współpracowników (kontrahentów gospodarczych), jak
i konsumentów, a zatem wpływa bezpośrednio na prowadzoną działalność i rozwój
przedsiębiorstwa. Ingerencja bezprawna w tę sferę może prowadzić do obniżenia
powagi lub wiarygodności przedsiębiorcy w oczach opinii publicznej. Chodzi zatem
o działania skutkujące wykreowaniem bądź utrwaleniem fałszywego negatywnego
obrazu przedsiębiorcy. Dobra osobiste na zasadzie art. 43 k.c. przysługują osobom
prawnym, niezależnie od wątpliwości co do zakresu ochrony konstytucyjnej tych
podmiotów. Nie może ulegać wątpliwości, że już z uwagi na przyznanie ochrony na
podstawie art. 43 k.c. wskazane powyżej argumenty i wnioskowania dotyczą także
ważenia dóbr mających rangę konstytucyjną w odniesieniu do ochrony osób
prawnych.
II CSKP 2390/22
15
Ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone, może żądać usunięcia skutków
naruszenia. W przypadku rozpowszechnienia nieprawdziwych informacji w praktyce
najczęściej chodzi o przeproszenie, jednak wbrew powszechnemu przekonaniu
i praktyce orzeczniczej w istocie najwłaściwszym środkiem służącym realizacji celu
w postaci usunięcia skutków naruszenia, jest przede wszystkim odwołanie przez
sprawcę (wycofanie się) nieprawdziwych informacji (tez).
Ogólnie celem roszczenia o zaniechanie jest zniesienie, usunięcie naruszenia
(a zatem jest to roszczenie quasi-negatoryjne o przywrócenie stanu zgodnego
z prawem), które nastąpiło, a także zapobieżenia przyszłym naruszeniom.
Przeprosiny mają na celu nie tyle usunięcie skutku w postaci „niwelacji” skutecznego
oddziaływania fałszywej informacji u odbiorców (choć i ten skutek w istocie realizują),
co przede wszystkim umniejszeniu lub zniwelowaniu skutku polegającego na
negatywnych doznaniach i odczuciach samego pokrzywdzonego. Ten środek
ochrony wymaga jednak ustalenia, czy naruszenie dobra osobistego wiązało się
z powstaniem takich negatywnych odczuć, w szczególności dyskomfortu, a czasem
być może nawet cierpienia psychicznego. Prawodawca nie wprowadził w przepisach
domniemania takiego skutku, a zatem to każdorazowo na pokrzywdzonym spoczywa
ciężar wykazania, iż zachowanie sprawcy doprowadziło do takiego właśnie skutku.
Oznacza to, że nie zawsze przeprosiny należy traktować jako adekwatny środek
usunięcia skutków naruszenia, w szczególności w przypadku rozpowszechniania
nieprawdziwych informacji. Nie istnieje bowiem domniemanie, iż u osoby, której
dobro zostało naruszone, takie właśnie skutki naruszenie wywołało.
W rozpoznawanej sprawie istotą problemu jest jednak problematyka związana
ze zderzeniem i koniecznością wyważenia dwu kolidujących ze sobą wartości
– wolności wypowiedzi i sfery ochrony osobowości (dóbr osobistych), jak również to,
czy i w jakim zakresie jedna z tych wartości powinna być chroniona
z pierwszeństwem przed drugą w postępowaniach przed właściwymi organami
i instytucjami. Rozstrzygnięcie tej kwestii wymaga oceny w świetle norm ustrojowych.
Art. 54 ust. 1 Konstytucji RP zapewnia „każdemu” wolność wyrażania swoich
poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Wolność wypowiedzi
podlega ochronie konstytucyjnej zarówno pod względem treści, jak i formy. Jest
II CSKP 2390/22
16
ściśle związana z fundamentalną wartością konstytucyjną, jaką jest osobowość
człowieka. Każdy zatem może swobodnie prezentować swoje poglądy w dowolnej
formie. Jako wolność podstawowa nie ma ona jedynie charakteru normy
programowej, lecz zawiera konkretną treść normatywną i wpływa na wykładnię norm
niższej rangi, w tym ustaw oraz zawartych w nich rozwiązań instytucjonalnych.
Wolność wypowiedzi w znaczeniu konstytucyjnym dotyczy wszelkich
przejawów komunikacji, tj. wyrażania poglądów bez względu na formę (słowem,
pismem, obrazem). Forma wyrażanych poglądów, ekspresja, może być zatem
dowolna, w tym przez manifestowaną postawę (zob. wyroki TK: z 12 maja 2008 r.,
sygn. SK 43/05; z 12 lutego 2015 r., SK 70/13, OTK ZU nr 2/A/2015, poz. 14).
Trybunał Konstytucyjny wskazuje, że w art. 54 ust. 1 Konstytucji, regulującym
– skrótowo rzecz ujmując – „wolność słowa”, wyrażone zostały trzy powiązane
i uzależnione od siebie wolności: wyrażania swoich poglądów, pozyskiwania oraz
rozpowszechniania informacji (zob. wyroki TK: z 5 maja 2004 r., P 2/03, OTK ZU
nr 5/A/2004, poz. 39; z 30 października 2006 r., P 10/06, OTK ZU nr 9/A/2006,
poz. 128; z 23 kwietnia 2008 r., SK 16/07, OTK ZU nr 3/A/2008, poz. 45;
z 12 maja 2008 r., SK 43/05, OTK ZU nr 4/A/2008, poz. 57; z 6 lipca 2011 r., P 12/09,
OTK ZU nr 6/A/2011, poz. 51; z 20 lipca 2011 r., K 9/11, OTK ZU nr 6/A/2011,
poz. 61; z 14 grudnia 2011 r., SK 42/09, OTK ZU nr 10/A/2011, poz. 118). Trybunał
podkreśla też zasadnicze znaczenie tak określonych wolności, łącznie jako „wolność
słowa” lub „wolność wypowiedzi”, zarówno z punktu widzenia wolności samej
jednostki, przysługującej jej z przyrodzonej natury i związanej silnie z jej godnością,
jak i z punktu widzenia mechanizmów funkcjonowania społeczeństwa
demokratycznego (zob. wyroki TK: z 23 marca 2006 r., K 4/06, OTK ZU nr 3/A/2006,
poz. 32; z 12 lutego 2015 r., SK 70/13, OTK ZU nr 2/A/2015, poz. 14).
Wolność wypowiedzi przysługuje każdemu (jest podstawową wolnością
podmiotową rangi konstytucyjnej) i jako taka w państwie demokratycznym podlega
szczególnej ochronie. Umożliwia propagowanie prawdy i jest w związku z tym
„moralnie niezbędnym powietrzem do życia” (R. Smend, (w:) Das Recht des freien
Meinungsäusserung. Der Begriff des Gesetzes in der Reichsverfassung,
Veröffentlichungen der Vereinigung der Deutschen Staatsrechtslehrer.
Berlin–Leipzig, 1928, z. 4, s. 50). Wolność ta stanowi bezpośredni wyraz osobowości
II CSKP 2390/22
17
człowieka w wolnym, demokratycznym społeczeństwie, a tym samym stanowi jedną
z najważniejszych, w sposób szczególny chronionych wartości konstytucyjnych. Jak
każda wolność podstawowa nie jest przez państwo koncesjonowana
(„przyznawana”), mając charakter pozaprawny. W rezultacie powinna być przez
władze publiczne chroniona w jej konstytucyjnych granicach w jak najszerszym
możliwym zakresie.
Bez wolności wypowiedzi nie sposób wyobrazić sobie społeczeństwo, którego
krwioobieg stanowi debata publiczna umożliwiająca kształtowanie opinii publicznej
bez cenzury i manipulacji (w szczególności dyktowanej względami politycznymi lub
światopoglądowymi) oraz swobodna wymiana idei i poglądów, odnoszących się
praktycznie do każdej sfery życia.
Debata i wymiana idei oraz poglądów w ujęciu szerokim, o którym mowa
w przepisach Konstytucji RP, zasadniczo powinna być rzeczowa (merytoryczna). Nie
wyklucza to jednak wypowiedzi, które nie mają jedynie na celu wniesienie wkładu
w taką debatę, lecz mają także podłoże w osobistych sporach zainteresowanych.
Wymiana idei i poglądów, aby wypowiedzi w niej formułowane podlegały ochronie,
nie musi być jedynie „bezbarwna”. Przeciwnie, chronione są również akty o mocno
nacechowane emocjonalnie, jak mająca oddziaływać za pomocą środków
wpływających na emocje właśnie aktywność propagandowa czy agitacyjna, choćby
obejmowała opinie postrzegane nawet jako zmanipulowane, nieeleganckie,
niesmaczne itp. Nie jest w żadnym razie rolą władzy publicznej, w tym sądów,
dopuszczanie do obiegu publicznego wyłącznie poglądów, które w jej ocenie są
poprawne i zasługują na jej uznanie i aprobatę. Zakaz cenzury prewencyjnej
i środków jej równoważnych służy właśnie blokowaniu takich pokus zarówno ze
strony świata polityki (władzy ustawodawczej i wykonawczej), jak i władzy
sądowniczej. Wolność słowa nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które
są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne
(zob. wyroki TK: z 23 marca 2006 r., K 4/06; z 12 lutego 2015 r., SK 70/13,
OTK ZU nr 2/A/2015, poz. 14).
Ochrona wypowiedzi w powyższych ramach oznacza przede wszystkim
swobodę każdego obywatela do wnoszenia swojego wkładu do procesu
II CSKP 2390/22
18
kształtowania opinii publicznej poprzez swobodną ekspresję. Każdy powinien mieć
możliwość swobodnego wypowiadania tego, co myśli, bez względu na to, czy chodzi
o „oceną wartościującą”, czy też „twierdzenie o faktach”. Wolność wypowiedzi jest
elementem szerszego pojęcia wolności ekspresji i w tym sensie pozostaje w interesie
rozwoju osobowości jednostki. Art. 54 ust. 1 Konstytucji RP obejmuje ochronę
właśnie szeroko rozumianej „wolności ekspresji” (zob. też art. 10 Konwencji
o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia
4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej
Protokołem nr 2, Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm.). Fundamentalne znaczenie
wolności wypowiedzi nakazuje uznać istnienie domniemania na jej rzecz w zakresie,
w jakim wygłaszane zapatrywania stanowią wkład w debatę intelektualną na tematy
istotne dla opinii publicznej. Wypowiedzi wnoszące taki wkład korzystają z silniejszej
ochrony niż te, które służą wyłącznie realizacji prywatnych interesów. Granice istoty
wolności wypowiedzi w rozumieniu art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wyznacza zakaz
cenzury prewencyjnej ze strony władz publicznych (lub działań równoważnych,
zob. wyrok SN z 19 października 2023 r., II CSKP 13/22).
Podlegające ochronie konstytucyjnej określenie „pogląd” to termin, który
powinien być interpretowany jak najszerzej. Obejmuje wyrażanie osobistych ocen
faktów i zjawisk we wszystkich przejawach życia, prezentowanie opinii,
przypuszczeń, prognoz, ferowanie ocen w sprawach kontrowersyjnych, a także
informowanie o faktach, tak rzeczywistych, jak i domniemywanych (zob. wyroki TK:
z 5 maja 2004 r., P 2/03; z 20 lutego 2007 r., P 1/06, OTK ZU nr 2/A/2007, poz. 11;
z 12 lutego 2015 r., SK 70/13, OTK ZU nr 2/A/2015, poz. 14).
Szczególnej ochronie podlegają wypowiedzi wartościujące, skoro ich celem
jest wpływ na kształtowanie zapatrywań innych osób lub wkład w spory intelektualne.
Nie ma znaczenia to, czy wypowiedź jest „wartościowa” czy „bez wartości”, będąc
elementem banalnej, codziennej konwersacji, pozbawiona siły wyrazu, wartości
artystycznej itp., czy stawiana w niej teza lub opinia jest „prawdziwa” czy „fałszywa”,
ugruntowana emocjonalnie czy racjonalnie (postanowienie FSK z 14 marca 1972 r.,
BVerfGE 33, 1 [14 f.], NJW 1972, z. 18, s. 811). W przeciwieństwie do twierdzeń
o faktach, nie mogą być one poddane dowodzeniu. Przede wszystkim to właśnie
w odniesieniu do wypowiedzi wartościujących, zawierających opinie, stanowiących
II CSKP 2390/22
19
wkład w debatę intelektualną na tematy istotne dla opinii publicznej, przyjąć należy
– zgodnie z zasadą in dubio pro liberate – domniemanie na rzecz swobody
wypowiedzi (wyrok FSK z 15 stycznia 1958 r., 1 BvR 400/57, BVerfGE 7, 198 [212],
NJW 1958, z. 7, s. 257).
Zwłaszcza w debacie publicznej, a w szczególności w sporach politycznych,
należy tolerować krytykę wyrażoną w ostrej, nawet przesadzonej formie, ponieważ
w przeciwnym razie groziłoby to sparaliżowaniem lub zawężeniem procesu
kształtowania opinii, zaś sądy mogłyby stać się narzędziem kneblowania koniecznej
w państwie demokratycznym wolnej debaty i polemiki między różnymi opcjami świata
polityki bądź prezentowania różnorodnych światopoglądów, a nie tylko wypowiedzi
akceptowanych przez określoną, choćby większościową grupę. Nie spełnia przede
wszystkim standardu konstytucyjnego wykładnia ustaw ograniczająca wolność
wypowiedzi, która stawia wygórowane wymagania co do dopuszczalności publicznej
krytyki w sporach światopoglądowych bądź politycznych. Nie jest też rolą sądu ocena
tego, czy ostra, dosadna krytyka jest nadmierna, czy jeszcze z uwagi na jej formę
mieści się w dozwolonych granicach. Bez względu na sferę dyskusji i cel
zainteresowanego korzystającego z wolności wypowiedzi prezentowana ocena
może być ostra, przesadzona, drażniąca, napastliwa, niesprawiedliwa, a nawet
obraźliwa lub nieuczciwa, co jednak nie oznacza jej niedopuszczalności.
W szczególności wolność wypowiedzi jest warunkiem wstępnym swobodnego
i otwartego dyskursu politycznego i ścierania się w nim racji. W ramach tej wolności
wolno tym więcej, im bardziej wypowiadane sądy dotyczą zagadnień istotnych dla
opinii publicznej. Swobodna debata publiczna w państwie demokratycznym jest
jednym z najważniejszych gwarantów wolności i swobód obywatelskich (wyrok TK
z 12 lutego 2015 r., SK 70/13).
Najszersze ramy swobody wypowiedzi wartościujących dotyczą działalności
organów władzy publicznej, instytucji i organizacji publicznych (społecznych) oraz
piastunów władzy, o ile chodzi o zachowania tych ostatnich dotyczące lub związane
bezpośrednio z ich działalnością publiczną.
Wolność ta w każdym razie obejmuje nie tylko sferę aktywności publicznej
polegającej na wypowiedziach ad incertas personas, ale także w każdym kręgu
II CSKP 2390/22
20
adresatów, zarówno wobec organów i instytucji publicznych, jak i w życiu prywatnym.
Jej ramy wyznacza również to, czy osoba, której wypowiedź dotyczy, poddała się
regułom sporu biorąc udział w wymianie poglądów, a tym samym poddała się
regułom polemiki.
Oczywiście wolność wypowiedzi nie jest bezgraniczna, absolutna (wyroki TK:
z 6 lipca 2011 r., P 12/09; z 12 lutego 2015 r., SK 70/13), a jej granice wyznaczają
przede wszystkim ramy prawne regulacji mających na celu ochronę godności
każdego człowieka.
Jako szczególna wartość konstytucyjna wolność wypowiedzi zderza się
w sferze godności człowieka z ochroną osobowości, której podstawę również
stanowią normy konstytucyjne. Osobowość każdej istoty ludzkiej jest również
chroniona w sposób szczególny, zaś ingerencja w jej ramy wymaga istotnego
uzasadnienia. Istnieją wręcz sfery osobowości (jak sfera intymności czy stan
zdrowia), które podlegają ochronie niemal bezwzględnej, to jest nie powinny być bez
zgody zainteresowanego, którego dotyczą, przedmiotem oddziaływania ze strony
innych osób w jakikolwiek sposób.
Obie opisane wartości podlegają urzeczywistnieniu i ochronie w przepisach
ustawowych, w tym w ramach regulacji z zakresu prawa cywilnego. Sąd powinien
w procesie orzekania uwzględniać wpływ konstytucyjnych wolności i praw
podstawowych na przepisy prawa cywilnego oraz ich wykładnię (zob. wyrok SN
z 7 marca 2023 r., II CSKP 659/22, OSNC-ZD 2024, nr 1, poz. 7). Rolą sądów jest
każdorazowe ważenie tych wartości z uwzględnieniem innych norm konstytucyjnych,
także w procesie stosowania prawa polegającym na rozpoznawaniu spraw z zakresu
ochrony dóbr osobistych. Sąd obowiązany jest każdorazowo w procesie wykładni
i stosowania norm uwzględniać wpływ wolności i praw podstawowych na przepisy
prawa cywilnego (wyrok FSK z 15 stycznia 1958 r., 1 BvR 400/57; także
postanowienia FSK: z 20 kwietnia 1982 r., 1 BvR 426/80, BVerfGE 60, 234 [239],
NJW 1982, z. 47, s. 2655; z 13 maja 1980 r., 1 BvR 103/77, BVerfGE 54, 129 [135],
NJW 1980, z. 38, s. 2069 — sprawa „Kunstkritik”).
Konieczność uwzględnienia wartości konstytucyjnych i ich urzeczywistnienie
przez sądy w procesie stosowania prawa jest tym istotniejsze, iż Trybunał
II CSKP 2390/22
21
Konstytucyjny nie dysponuje w polskim porządku prawnym kompetencją weryfikacji
rozstrzygnięć sądowych z uwagi na naruszenie norm konstytucyjnych. Ustalenie
stanu faktycznego, wykładnia ustaw, w tym w zgodzie z zasadami i wartościami
konstytucyjnymi, a także ich zastosowanie do konkretnego przypadku zasadniczo nie
podlegają kontroli konstytucyjności. Do naruszenia wolności lub praw podstawowych
może na poziomie stosowania prawa dojść w sytuacji, gdy wartość objęta ochroną
konstytucyjną została przez sąd błędnie wyłożona lub niewłaściwie oceniona. W tym
zakresie sąd obowiązany jest – bez przypisywania sobie roli i kompetencji
zastrzeżonych dla sądu konstytucyjnego – zapewnić stronom odpowiedni dostęp do
sfery ochrony konstytucyjnej. Sąd w postępowaniu dokonuje wyważenia kolidujących
ze sobą praw i interesów. Na tym też polega bezpośrednie współstosowanie
Konstytucji wraz z wiążącymi sąd w procesie orzekania ustawami (art. 8 ust. 2
Konstytucji RP). Ocena prawidłowego urzeczywistnienia tej kompetencji sądu
w zakresie wykładni lub stosowania prawa podlega kognicji Sądu Najwyższego.
Wartości w postaci ochrony wolności wypowiedzi z jednej oraz osobowości
z drugiej strony powinny być urzeczywistnione w procesie wykładni prawa jako
wartości nadrzędne w porządku prawa prywatnego na poziomie stosowania prawa,
w tym w ramach regulacji ustawowych konkretyzujących ich ochronę (tzw.
prokonstytucyjna wykładnia ustaw lub „w zgodzie z konstytucją”). Każdorazowo
zatem należy dokonać w tym zakresie odpowiedniego ważenia wchodzących
w rachubę wartości i oceny, która z nich zasługuje na pierwszeństwo ochrony
z uwzględnieniem zasady proporcjonalności.
Ochrona i ograniczenia wolności wypowiedzi powinny każdorazowo
uwzględniać cel tej wolności. W przypadkach, gdy chodzi o wypowiedź skierowaną
bezpośrednio przeciwko dobru innej osoby w kontekście prywatnym, a mniej o udział
w debacie intelektualnej, ochrona dobra osobistego musi ustąpić na korzyść
domniemania na rzecz dopuszczalności wolnej wypowiedzi (BVerfGE 7, 198 [212]).
W państwie praworządnym każdemu obywatelowi przysługuje prawo do
skutecznej ochrony poprzez oczekiwanie jej zapewnienia przez właściwe organy
i instytucje (w szczególności do ochrony sądowej). To z kolei prowadzi do wniosku
o konieczności stworzenia przez państwo odpowiednich form instytucjonalnej
II CSKP 2390/22
22
ochrony, a zatem urzeczywistnienia i konkretyzacji standardów konstytucyjnych. To
jednak wymaga również, by osoba poszukująca ochrony prawnej mogła, bez obawy
o negatywne konsekwencje prawne, podejmować wszelkie działania wobec organów,
które — z jej perspektywy, w dobrej wierze — uznaje za właściwe i niezbędne dla
obrony swoich racji (zob. postanowienie FSK z 23 czerwca 1990 r., 2 BvR 674/88).
Dotyczy to przede wszystkim działań podejmowanych w postępowaniach sądowych,
ale także takich, które mają na celu realizację jej uprawnień i zapewnienia ochrony
przez inne właściwe instytucje państwa w różnych obszarach życia społecznego.
Ochronę dóbr osobistych przed wypowiedziami je naruszającymi odnosi się
do treści „negatywnych”, tj. takich, które kształtują poglądy innych osób na temat tego,
czyje dobra pozostają dotknięte (zob. J. Helle, Die Begrenzung des zivilrechtlichen
Schutzes der Persönlichkeit und der Ehre gegenüber Äußerungen in rechtlich
geordneten Verfahren, GRUR 1982, z. 4, s. 207).
Wypowiedzi ocenne mogą być uznane za naruszające dobro osobiste
w wyjątkowych, skrajnych wypadkach, gdy mają charakter oszczerczy, znieważający
bądź hańbiący, tj. wówczas, gdy – oceniając obiektywnie – nie mieszczą się
w ramach dozwolonej krytyki (zob. np. wyrok TK z 12 lutego 2015 r., SK 70/13; wyrok
SN z 21 listopada 2007 r., I BP 26/07).
Przesłanką ochrony jest bezprawność zachowania sprawcy. Oznacza to, że
nie każda treść stanowiąca ingerencję w sferę osobowości prowadzi do wniosku
o naruszeniu skutkującym po stronie sprawcy obowiązkiem zaniechania działań
ingerujących lub usunięcia skutków naruszenia. Wypowiedź zgodna z prawem,
a zatem mieszcząca się w ramach chronionej konstytucyjnie wolności wypowiedzi,
nie może być uznana za ingerencję bezprawną, a tym samym rodzącą po stronie
sprawcy określone w art. 24 k.c. obowiązki.
Nie jest co do zasady bezprawna wypowiedź zawierająca zarzuty naruszenia
prawa skierowana do organu administracji publicznej, o ile nie stanowi co najmniej
lekkomyślnego, a z pewnością świadomego i w złej wierze realizowanego aktu
rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.
Instrument w postaci roszczeń o ochronę dóbr osobistych nie może być
nadużywany, a w szczególności nie może prowadzić do kneblowania wypowiedzi,
II CSKP 2390/22
23
które powinny pozostawać pod ochroną nawet wówczas, gdy pozostają
nieprawdziwe albo w istotny sposób godzą w określoną sferę dóbr. Chodzi przede
wszystkim o wypowiedzi, które są elementem debaty publicznej na tematy dotyczące
funkcjonowania instytucji państwa, w tym organów władzy publicznej, a także takie,
które – jakkolwiek nieprezentowane na forum publicznym wobec nieograniczonego
kręgu adresatów – służą urzeczywistnieniu wspomnianej powyżej ochrony przez
właściwe instytucje państwowe. Zapewnienie nazbyt daleko idącej ochrony za
pomocą instrumentarium w postaci praw osobistych w odniesieniu do osób takiej
ochrony poszukujących może wywołać niedopuszczalny efekt mrożący (zob. też
wyroki SN: z 11 sierpnia 2022 r., II CSKP 313/22, OSNC-ZD 2023, nr 4, poz. 45;
z 19 października 2023 r., II CSKP 13/22). Polega on na tym, iż osoba taka,
przekonana o swoich racjach i prawdziwości prezentowanych twierdzeń, nie
poszukuje ochrony instytucjonalnej z obawy przed ewentualną odpowiedzialnością
z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Jest oczywiste, że wykorzystywanie ochrony
dóbr osobistych do wpływania na swobodę wypowiedzi w odpowiednich
postępowaniach przed organami władzy publicznej skutkowałoby negatywnymi
konsekwencjami nie tylko dla zainteresowanych, którzy poszukują przed tymi
organami ochrony prawnej, lecz również negatywnie wpływałoby na sprawne
funkcjonowanie sądownictwa i administracji publicznej.
Osoba poszukująca ochrony prawnej musi być chroniona przed negatywnymi
skutkami prawnymi, gdy w bezpośredniej obronie swojej pozycji prawnej nie działa
lekkomyślnie, przedstawiając twierdzenia dotyczące faktów.
Nie może być traktowane jako naruszające dobra osobiste nawet oczywiście
bezzasadne powództwo lub skorzystanie z innego państwowego, ustawowo
uregulowanego postępowania, w tym sądowego. Takie zachowanie, biorąc pod
uwagę jego proceduralną legalność, korzysta z domniemania zgodności z prawem.
Przyjęcie odmiennego stanowiska stałoby w sprzeczności z wymaganiem
zapewnienia swobodnego dostępu do państwowych postępowań sądowych lub
postępowań przed innymi organami władzy publicznej. Jest to tzw. „przywilej
wypowiedzi” zakładający „prawo do błędu”. Nie można co do zasady nakładać na
osobę poszukującą ochrony prawnej obowiązku przeprowadzania weryfikacji
II CSKP 2390/22
24
prawnej formułowanych roszczeń wykraczającej poza kontrolę oczywistości, a tym
bardziej analizowania uzasadnionych roszczeń pozwanego. Analogicznie należy
ocenić sytuację prawną osób zainteresowanych w postępowaniach przed innymi
organami władzy publicznej. To w odpowiednim postępowaniu możliwe i konieczne
jest ewentualne zwalczanie wypowiedzi (stwierdzeń) strony zawierających
informacje nieprawdziwe.
Zasadniczo zatem powód lub skarżący nie ponosi też odpowiedzialności
odszkodowawczej względem strony przeciwnej poza sankcjami przewidzianymi
w prawie procesowym za skutki nieumyślnego błędu w ocenie sytuacji prawnej. Jest
oczywiste, że również w tym przypadku trudno mówić o bezprawności działania
w rozumieniu art. 24 k.c. Gdyby każdy proces wiązał się nie tylko z ryzykiem
konieczności poniesienia kosztów postępowania, ale także z obowiązkiem
naprawienia szkody przeciwnikowi, wówczas skutkiem byłby paraliż funkcjonowania
wymiaru sprawiedliwości (zob. J. Hager (w:) J. von Staudingers Kommentar zum
Bűrgerlichen Gesetzbuch mit Einfűhrungsgeesetz und Nebengesetzen, Buch 3,
Berlin 2021, § 823, H 19). Byłoby tak również wtedy, gdyby przegrana groziła
narażeniem na konieczność podjęcia działań każdorazowo zmierzających do
usunięcia skutków ingerencji w sferę dóbr osobistych, która w toku takiego
postępowania miała miejsce. Ograniczenie ochrony dóbr osobistych wiąże się
również z koniecznością zapewnienia integralności postępowania.
Natomiast za działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami (zasadami
współżycia społecznego) może być uznane zachowanie polegające na celowym
(świadomym) nadużywaniu instrumentów postępowania przed instytucją publiczną
lub organem władzy w celu wyrządzenia szkody stronie przeciwnej lub osobom
trzecim, na przykład gdy są wykorzystywane nieuczciwe środki do prowadzenia
postępowania. Wówczas jednak podstawę ewentualnych roszczeń stanowią
przepisy o czynach niedozwolonych – m.in. w przypadku umyślnego, sprzecznego
z dobrymi obyczajami wyrządzenia szkody w postępowaniu sądowym czy
administracyjnym. Charakter i sposób wszczęcia lub prowadzenia postępowania
może świadczyć o działaniu sprzecznym z dobrymi obyczajami, a wówczas uczestnik
lub strona inicjująca, prowadząca lub broniąca się może ponosić osobistą
odpowiedzialność za powstałą szkodę niezależnie od wyniku postępowania.
II CSKP 2390/22
25
Podobnie należy ocenić przypadek, gdy ma miejsce celowe, osiągnięte przy pomocy
świadomie nieprawdziwych działań, opóźnianie procesu, którego celem jest dążenie
do niezaspokojenia oczywiście zasadnego roszczenia drugiej strony.
Przykładowo, ze względu na prawidłowe funkcjonowanie wymiaru
sprawiedliwości wykluczone jest dochodzenie roszczeń na podstawie przepisów
o ochronie dóbr osobistych wobec osoby, która w dobrej wierze złożyła
zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, nawet jeśli nie udało jej się
przeprowadzić dowodu prawdy. To samo dotyczy osoby, która składa
w odpowiednim trybie zeznania (np. jako pokrzywdzony bądź świadek) czy
zawiadamia właściwy organ władzy wykonawczej o nadużyciach czy
nieprawidłowościach, których zwalczanie mieści się w ramach kompetencji tego
organu.
Zaprezentowane ramy tego, co w ramach wolności wypowiedzi w sferze
realizacji uprawnień wobec organów władzy publicznej można określić jako „prawo
do błędu” nie jest oczywiście, podobnie jak sama wolność wypowiedzi, bezgraniczne.
Nie istnieje bowiem w sensie prawnym wolność nieograniczona, mimo że jest
wartością przyrodzoną i jako taka pozanormatywną (libertas inlimitata). Roszczeń
z tytułu ochrony praw osobistych można dochodzić także w przypadku postępowań
sądowych lub administracyjnych, gdy nie istnieje związek między wypowiedziami
dotyczącymi osób trzecich a przedmiotem sporu, gdy wypowiedzi są ewidentnie
fałszywe lub stanowią niedopuszczalne znieważenie, względnie dotyczą okoliczności
niezwiązanych bezpośrednio z postępowaniem, a ich celem jest jedynie poniżenie
lub zniesławienie strony.
Odmowa ochrony tego, w czyją sferę dóbr osobistych opisane powyżej
działania ingerują, jest możliwa pod warunkiem, że działania podejmowane przez
osobę poszukującą ochrony prawnej są odpowiednie i konieczne dla ochrony prawa
oraz proporcjonalne w świetle układu dóbr prawnych i obowiązków.
Ochrona wypowiedzi czy szerzej ekspresji przeważa nad ochroną dóbr
osobistych, jeżeli prezentowane informacje, mimo że naruszają dobra osobiste, to
mając bezpośredni związek ze sprawą mogą być istotne dla przedstawienia i oceny
przedmiotu sporu. Ogólnie konieczne jest, by działania te, a w szczególności
II CSKP 2390/22
26
twierdzenia co do faktów, były dokonywane w dobrej wierze, co każdorazowo
powinno być przedmiotem weryfikacji. Ponadto sposób przedstawienia twierdzenia
powinien uwzględniać godność, cześć i dobre imię osoby, której dotyczy, choć nie
wyklucza to wypowiedzi „dosadnej”, używania mocnych, dobitnych wyrażeń czy
sugestywnych określeń. Wypowiedź pozostaje dopuszczalna nawet wówczas, gdy
„nieprzyjemnie brzmi w uszach” jej adresata.
W takich przypadkach mamy do czynienia z okolicznością wyłączającą
bezprawność, bowiem zachowanie naruszającego nakierowane jest na realizację
określonych uprawnień lub kompetencji (w szczególności w postępowaniu sądowym),
nie zaś wprost w celu naruszenia dobra osobistego innej osoby, której dotyczą
twierdzenia prezentowane przed właściwym organem lub instytucją państwową.
Sfera ochrony osobowości w konsekwencji ustępuje wówczas, przede wszystkim
w odniesieniu do postępowań sądowych, prawu do bycia wysłuchanym będącemu
elementem konstytucyjnego prawa do sądu (prawa do skutecznej ochrony prawnej,
zob. art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) oraz prawa do obrony. Prawo to obejmuje prawo
do wypowiedzi na temat stanu prawnego, składania wniosków oraz przedstawiania
wyjaśnień - efektywnie i bez przeszkód ze strony właściwego organu. Szeroko
rozumiane uczestnictwo w postępowaniu przed organami władzy publicznej,
w szczególności w charakterze strony, oznacza prawo współdziałania
— wypowiadania się i bycia wysłuchanym. Wypowiedź taka nie może być jedynie
„pustą formalnością” i odpowiada jej obowiązek zapoznania się z nią przez organ
(w tym przez sąd) i uwzględnienie jej w swoich rozważaniach w ramach władczego
rozstrzygnięcia (postanowienia FSK: z 5 października 1976 r., 2 BvR 558/75,
BVerfGE 42, 364 (367); z 20 kwietnia 1982 r., 1 BvR 1429/81, BVerfGE 60, 250 (252)).
Nie wyklucza to dopuszczalności prezentowania nawet zniesławiających
wypowiedzi w toku postępowania administracyjnego, przed organami ścigania lub
sądowego w celu ochrony pozycji prawnej zainteresowanej osoby (podsądnego,
świadka, pokrzywdzonego, strony lub uczestnika). W każdym jednak przypadku
wypowiedzi takie (względnie również prezentowane dowody, jak obejmujące
wizerunek, nagranie głosu, inne dane osobowe, w tym tzw. wrażliwe) powinny
pozostawać w ścisłym i bezpośrednim związku z postępowaniem i roszczeniami
w nim dochodzonymi. Wolność ekspresji mogąca ingerować w sferę dóbr osobistych
II CSKP 2390/22
27
kończy się wówczas, gdy wykracza poza istnienie szczególnie ścisłego,
merytorycznego związku z toczącym się postępowaniem. Obowiązkiem zarówno
sądu, jak i każdego innego organu władzy publicznej, jest czuwanie nad
respektowaniem tych reguł (przykładowo co do granic procesowego
wykorzystywania zdjęć z życia prywatnego zob. wyrok niemieckiego Trybunału
Federalnego (BGH) z 27 lutego 2018 r., VI ZR 86/16, NJW 2018, z. 34, s. 2489).
Zawiadomienie o przestępstwie, wytoczenie powództwa, wystąpienie
z prywatnym aktem oskarżenia, składanie zeznań we właściwym postępowaniu etc.,
to przyznane prawem środki prawne, których realizacja jest nie tylko zgodna
z prawem, ale z których korzystanie leży niejednokrotnie w interesie publicznym,
służąc utrzymaniu porządku prawnego. Przykładowo, osoba składająca zeznanie
w postępowaniu karnym zasadniczo powinna mieć prawo przedstawienia
wszystkiego, co według jej uznania jest niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Strona
postępowania powinna zasadniczo mieć prawo do przedstawienia wszystkiego, co
uznaje za niezbędne do ochrony swoich praw, nawet jeśli w wyniku tego dochodzi
do naruszenia dóbr osobistych innych osób. To w toku właściwego postępowania
podlega ocenie, czy określona wypowiedź jest prawdziwa oraz istotna (wyrok BGH
z 28 lutego 2012 r., VI ZR 79/11, NJW 2012, z. 23, s. 1659). Osoba taka nie może
bowiem z obawy przed sankcją powstrzymywać się od podania istotnego twierdzenia
dotyczącego faktów, tylko dlatego, że nie jest w stanie przewidzieć, czy twierdzenie
to da się udowodnić.
Wypowiedź zatem, która nie służy jedynie celowi, jakim jest publiczne
zniesławienie bądź znieważenie innego uczestnika postępowania sądowego lub
administracyjnego, lecz z punktu widzenia osoby zainteresowanej może mieć istotne
znaczenie jako podstawa roszczenia, zarzutu lub obrony, nie może skutkować
odpowiedzialnością z tytułu naruszenia dóbr osobistych wyłącznie dlatego, że
w późniejszym czasie nie dało się ustalić prawdziwości tego twierdzenia
(postanowienie FSK z 11 kwietnia 1991 r., 2 BvR 963/90, NJW 1991, z. 33, s. 2075).
W konsekwencji nawet twierdzenia obiektywnie godzące w dobre imię,
godność, cześć lub renomę innej osoby, podlegają we wskazanych okolicznościach
ochronie. W przeciwnym razie istniałoby ryzyko istotnego i fundamentalnego
II CSKP 2390/22
28
zagrożenia dla funkcjonowania państwa prawnego i jego instytucji. Z tych samych
zresztą względów podobnie należy wyznaczyć granicę ochrony z wykorzystaniem
środków przewidzianych w art. 24 oraz art. 448 k.c. w odniesieniu do skutkujących
ingerencją w sferę dóbr osobistych czynności władczych mających określone
kompetencje instytucji państwa z uwagi na działania podejmowane przez piastunów
tych instytucji (np. w przypadku sądów, prokuratury, Policji, straży gminnej etc.) czy
osób reprezentujących strony (adwokatów, radców prawnych), biegłych, świadków,
co oczywiście nie oznacza założenia zupełnego braku odpowiedzialności, jednak
każdorazowo przy uwzględnieniu wskazanych już kryteriów (zob. też: wyroki SN:
z 27 maja 2010 r., III CSK 257/09; z 13 kwietnia 2000 r., III CKN 777/98;
z 22 marca 2017 r., III CSK 94/16). Przykładowo, środki ochrony przewidziane
w art. 24 i 448 k.c. nie mogą służyć ograniczaniu kompetencji w zakresie uznaniowej
sędziowskiej oceny dowodów oraz rozstrzygania o prawach i obowiązkach stron
postępowań sądowych, które to kompetencje należą do istoty wymierzania
sprawiedliwości i oczywiście wynikają wprost z obowiązującego prawa (zob. też
np. wyrok SN z 4 kwietnia 2014 r., II CSK 407/13, OSNC 2015, nr 4, poz. 47).
Działanie organów władzy publicznej będące przyczyną ingerencji, ze względu na
zgodność z przepisami ustrojowymi i proceduralnymi, korzysta z domniemania
legalności. Błędna ocena prawna wówczas nie może być podstawą roszczeń z tytułu
naruszenia dóbr osobistych.
Strona musi zatem zaakceptować naruszenie jej dóbr prawnych dlatego, że
ma możliwość odpowiedniej obrony w postępowaniu przed właściwym organem,
w szczególności przed sądem.
Twierdzenia uzasadnione czy dopuszczalne we właściwym postępowaniu nie
muszą być natomiast dopuszczalne poza nim, w szczególności wówczas, gdy ich
prawdziwość zostanie skutecznie w takim postępowaniu podważona. W przypadku
postępowań sądowych mimo publikacji orzeczenia podlega ono anonimizacji, sąd
obowiązany jest ponadto pomijać w motywach rozstrzygnięcia informacje, które
mogłoby naruszać dobra osobiste, o ile nie są konieczne, zaś w toku postępowania
– w razie ryzyka narażenia strony lub uczestnika na uszczerbek w sferze jego
osobowości – prowadzić postępowanie z wyłączeniem jawności (nie jest to wówczas
II CSKP 2390/22
29
sfera uznaniowa, lecz obowiązek sądu – zob. art. 153 k.p.c. oraz art. 360 § 1 lit. d
k.p.k.).
Wolność wypowiedzi chroni również przekazywanie faktów, o ile dotyczą one
sfery nielimitowanej z uwagi na jej szczególnie wrażliwy dla zainteresowanego,
osobisty charakter. Natomiast nie zasługuje na ochronę informacja nieprawdziwa,
jednak wówczas, gdy chodzi o zachowanie będące lekkomyślnym lub świadomym,
dokonywanym w złej wierze (w szczególności w celu nękania lub oczerniania)
rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji (na przykład fałszywych cytatów
z cudzych wypowiedzi albo niezgodne z prawdą przypisywanie innej osobie
określonych poglądów, które mogą stawiać ją w negatywnym świetle), które nie
stanowią wypowiedzi o faktach (a zatem świadome wypowiedzi nieprawdziwe
o rzekomych faktach, których prezentowanie skutkuje ingerencją w prawnie
chronioną sferę dóbr osobistych innej osoby, zob. też wyroki SN: z 19 lipca 1978 r.,
I CR 254/78, OSNC 1979, nr 6, poz. 121; z 24 sierpnia 2011 r., IV CSK 587/10), o ile
nie stanowią szeroko rozumianej opinii, które to pojęcie należy zasadniczo
interpretować szeroko. Opinią jest wypowiedź nacechowana elementami stanowiska,
przekonania lub subiektywnego osądu bez względu na jej wartość, prawdziwość czy
racjonalność. Należy przy tym pamiętać, że prawodawstwo nie wprowadza
bezwzględnej ochrony przed nieprawdziwymi informacjami. W szczególności nie
istnieje w prawie polskim ogólny „obowiązek prawdy”, zaś nie każda fałszywa
informacja a limine stanowi naruszenie dobra osobistego innej osoby, nawet jeżeli jej
bezpośrednio dotyczy.
Brak świadomości nieprawdziwości określonej informacji lub nieustalenie
jednoznacznie ich fałszywości powoduje, iż wypowiedź obejmująca takie informacje
także podlega ochronie, bowiem mieści się w ramach chronionej wolności słowa
i jako taka powinna mieć priorytet przed ochroną dobra osobistego, które mogła
naruszać. Natomiast nie podlega już ochronie podtrzymywanie i dalsze
rozpowszechnianie nieprawdziwych twierdzeń, o ile ich nieprawdziwość zostanie
uprzednio stwierdzona. Co do zasady bowiem nie istnieje żaden uzasadniony powód,
aby podtrzymywać twierdzenia, których nieprawdziwość została wykazana
(postanowienia FSK: z 22 czerwca 1982 r., 1 BvR 1376/79, BVerfGE 61, 1 [48],
II CSKP 2390/22
30
NJW 1983, z. 25, s. 1415; z 14 stycznia 1998 r., 1 BvR 1861/93 BVerfGE 97,
125 [149], NJW 1998, z. 19, s. 1381).
Jak już wskazano, krytyczne wypowiedzi ocenne nie podlegają testowi prawdy,
jednakże muszą być rzetelne (zob. wyroki SN: z 19 września 1968 r., II CR 291/68,
OSNC 1969, nr 11, poz. 200; z 7 lipca 2005 r., V CK 868/04; z 22 stycznia 2014 r.,
III CSK 123/13, OSNC 2014, nr 11, poz. 115, i z 30 czerwca 2017 r., I CSK 603/16,
OSNC-ZD 2018, nr C, poz. 45), co w wielu przypadkach oznacza, że były oparte na
wystarczającej podstawie faktycznej (zob. wyroki SN: z 23 września 2009 r.,
I CSK 346/08, OSNC 2010, nr 3, poz. 48; z 28 stycznia 2010 r., I CSK 217/09,
OSNC 2010, nr 6, poz. 94; z 2 lutego 2011 r., II CSK 393/10; z 18 stycznia 2013 r.,
IV CSK 270/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 94; z 21 maja 2015 r., IV CSK 557/14;
z 29 listopada 2016 r., I CSK 715/15; z 30 czerwca 2017 r., I CSK 621/16,
OSNC 2018, nr 4, poz. 41, i z 30 czerwca 2017 r., I CSK 603/16; z 7 marca 2023 r.,
II CSKP 659/22, OSNC-ZD 2024, nr 1, poz. 7). Dotyczy to zwłaszcza sytuacji,
w których oceny zawierają w sobie sugestię co do zniesławiających, a nadających
się do ustalenia, faktów (zob. wyroki SN: z 18 stycznia 2013 r., IV CSK 270/12,
i z 30 czerwca 2017 r., I CSK 603/16; z 7 marca 2023 r., II CSKP 659/22). Im
poważniejsze zarzuty i krytyka, tym solidniejsza musi być ta podstawa (zob. wyroki
SN: z 19 czerwca 2015 r., IV CSK 470/14, z 7 marca 2023 r., II CSKP 659/22).
Opinie od wypowiedzi o faktach nie zawsze można oddzielić. Wypowiedzi
ocenne niejednokrotnie bowiem łączą się lub mieszają z elementami komunikatu
o faktach lub twierdzenia faktów, a treść faktyczna ustępuje ocenie i wartościowaniu,
schodząc na dalszy plan – element oceniający przeważa nad elementem
faktograficznym (zob. postanowienie FSK z 22 czerwca 1982 r., 1 BvR 1376/79,
NJW 1983, z. 25, s. 1415). Także wówczas uznać należy, iż w świetle konstytucyjnej
zasady ochrony wypowiedzi prymat należy przyznać właśnie tej swobodzie.
Ochronie podlegają niewątpliwie wypowiedzi, których sens polega na prezentacji
fałszywej informacji nie jako faktu, lecz jako formy pastiszu, przerysowania,
zwrócenia uwagi na problem poprzez zestawienie, porównanie, a nawet zrównanie
określonych zjawisk lub stanów rzeczy. Są to zatem pozorne wypowiedzi o faktach,
których sens nie statuuje ich w tym samym szeregu co zakładające wprowadzenie
II CSKP 2390/22
31
w błąd odbiorców wypowiedzi o zdarzeniach bądź zjawiskach, które nie miały
miejsca.
W wypowiedzi skierowanej do odpowiedniego organu, której treść stanowi
zarzut naruszenia prawa, chodzi o ocenę zachowania innej osoby, która stanowi
czystą opinię. W związku z tym ten, kogo taka opinia dotyczy, nie ma również prawa
żądać zaniechania i odwołania oświadczenia, o ile nie zostało wykazane, że sprawca
naruszenia dokonał go w złej wierze. W szczególności nie zasługuje na ochronę
działanie sprawcy, które nie może być w żadnym razie traktowane jako rzeczowa
ocena bądź polemika albo wykonywanie kompetencji lub uprawnień, lecz ma mieć
jedynie efekt uwłaczający lub służyć nękaniu, dyskredytacji, deprecjonowaniu bądź
poniżeniu innej osoby. Każdorazowo jednak konieczne jest ustalenie ich treści,
wykazanie świadomości bądź lekkomyślności po stronie sprawcy i – ewentualnie
– tego, iż jego celem nie było dochodzenie swoich praw w odpowiednim
postępowaniu. Ochrona przysługuje w tych wypadkach także wówczas, gdy
wskazane elementy i cele w kwestionowanej wypowiedzi w znaczący sposób
dominują nad oceną merytoryczną (o ile nie dadzą się one racjonalnie treściowo
oddzielić). W takich sytuacjach wolność wypowiedzi musi ustąpić przed roszczeniami
wynikającymi z praw osobistych, których przedmiotem są dobra osobiste.
Domniemanie wolności jest w przypadku wypowiedzi informujących
(o rzekomych faktach) słabsze niż w przypadku wypowiedzi opiniotwórczych
(zawierających oceny). W pierwszym przypadku ochrona może bowiem zależeć od
tego, czy wypowiedź jest prawdziwa i czy prezentowane informacje są efektem
zamierzonego wprowadzania innych osób w błąd.
Reasumując, ochrona dóbr osobistych podlega ograniczeniu z uwagi na
realizację uzasadnionych interesów, gdy wypowiedzi ingerujące w sferę dóbr
osobistych innej osoby są składane w ramach przewidzianej do tego właściwej
procedury przed sądami lub organami administracji, o ile pozostają one w związku
z dochodzonym roszczeniem lub obowiązkiem ustawowym osoby wypowiadającej
się i nie mają charakteru nadużycia. Skargi kierowane do organów publicznych
— ze względu na publiczny interes w ujawnianiu ewentualnych nieprawidłowości
— korzystają z takiej samej ochrony jak wypowiedzi składane w ramach
II CSKP 2390/22
32
postępowania sądowego (postanowienie FSK z 28 sierpnia 2003 r., 1 BvR 2194/02,
NJW 2004, z. 6, s. 355). Zasady dotyczące przywileju wypowiedzi i prawa do błędu
dotyczą nie tylko postępowań sądowych, lecz także np. administracyjnych czy
szerzej – przed właściwymi organami ochrony prawnej. W konsekwencji nie można
co do zasady – to jest z zastrzeżeniem konieczności respektowania wskazanych
powyżej granic – zabronić skarżącej, aby zwracała uwagę właściwych organów na
występujące nieprawidłowości, nawet jeżeli zarzuty okazały się nieprawdziwe.
Sąd oceniając, czy formułowane wnioski lub inne wypowiedzi kierowane do
instytucji publicznych stanowiły nadużycie wolności wypowiedzi przez skarżącą,
powinien każdorazowo uwzględnić powyższe kryteria i przesłanki. Takie rozwiązanie
byłoby wysoce problematyczne, w szczególności mając na uwadze fakt, iż nie istnieją
proceduralne możliwości „odwrócenia” lub zniwelowania skutków składania
zawiadomień, zeznań czy wyjaśnień w inny sposób, niż przewidziany we właściwych
przepisach. Zarzuty formułowane w postępowaniu przed sądem lub innym organem
państwowym trafiają zwykle do wąskiego grona uczestników tego postępowania
i każdorazowo podlegają rzeczowej weryfikacji w jego toku, przy czym także osoba,
której takie zarzuty dotyczą, ma prawo do bycia wysłuchaną.
Trudno byłoby oczekiwać, iż organ wychodząc poza ramy legalizmu
i przypisane mu ustawowo kompetencje miałby podejmować w zakresie
obejmującym jego sferę aktywności wyznaczoną ramami zasady legalizmu
(art. 7 Konstytucji RP) działania zmierzające do usunięcia skutków naruszenia,
w szczególności „opatrywania” wydanego rozstrzygnięcia adnotacjami, uwagami czy
wyjaśnieniami. Takich rozwiązań nie przewiduje system prawny, a ich stosowanie
byłoby oczywiście bezprawne, skoro każdy organ władzy publicznej obowiązany jest
działać wyłącznie w ramach przyznanych mu kompetencji. Poszerzania ich ram ani
treści nie uzasadnia ogólna formuła k.c. odwołująca się do nakazu „usunięcia
skutków naruszenia”. Z kolei nie wywoła odpowiedniego skutku w tym zakresie także
składanie oświadczeń bądź sprostowań przez sprawcę naruszenia poza trybem
przewidzianym dla konkretnego postępowania. W żadnym postępowaniu
ustawodawca nie przewidział „odwołania wypowiedzi” ani nakazu podjęcia przez
sprawcę naruszenia bądź właściwy organ działań, które miałyby temu służyć.
II CSKP 2390/22
33
Z pewnością niewłaściwe jest natomiast usunięcie skutków w taki sposób, iż
to od uznania poszkodowanego zależy wykorzystanie złożonego przez sprawcę
naruszenia oświadczenia o przeproszeniu składanego w formie pisemnej w kilku
egzemplarzach. Przede wszystkim bowiem to na sprawcy spoczywa obowiązek
usunięcia skutków naruszenia. Ponadto środek ten powinien być każdorazowo
ustalony w taki sposób, by w możliwie zupełny sposób doprowadzić do uzyskania
przez tożsame grono adresatów, co przekaz naruszający dobro osobiste, informacji
o dokonaniu naruszenia.
Odpowiednia treść i forma oświadczenia powinna odpowiadać racjonalnie
pojmowanemu kryterium celowości. W okolicznościach konkretnej sprawy dla jego
spełnienia wystarczające może być skierowanie oświadczenia (przeproszenia)
jedynie do poszkodowanego, co pozwala niejednokrotnie zatrzeć doznane przez
niego ujemne przeżycia lub też konieczne będzie skierowanie oświadczenia do osób,
które wiedzą albo też mogą wiedzieć o naruszeniu (wyrok Sądu Najwyższego
z 7 marca 2007 r., II CSK 493/06). Uwzględnione powinny być miejsce i czas
dokonanego naruszenia oraz dotarcie do wiadomości osób, które miały możliwość
zapoznania się z treścią naruszającą dobra osobiste (wyroki Sądu Najwyższego
z: 6 lutego 2013 r., V CSK 123/12; z 7 marca 2023 r., II CSKP 659/22,
OSNC-ZD 2024, nr 1, poz. 7). Publiczne przeproszenie w zasadzie nie powinno być
stosowany, gdy samo zdarzenie, w toku którego doszło do naruszenia dobra
osobistego, jest znane tylko wąskiemu gronu osób (wyroki SN: z 17 września
2014 r., I CSK 678/13; z 7 marca 2023 r., II CSKP 659/22). Zasada adekwatności
wymaga zatem zastosowania środka właściwego i skutecznego na tyle, aby
zniwelować, a przynajmniej w możliwie najpełniejszy sposób zminimalizować
pozostawienie u adresatów przekonania o istnieniu stanu rzeczy stanowiącego
bezprawną ingerencję w sferę osobowości pokrzywdzonego. Zasada ta wymaga
także zachowania bezpośredniości – nie można oczekiwać od sprawcy naruszenia,
by podejmował działania zmierzające do usunięcia skutków naruszenia, które zostało
co prawda przez niego wywołane, ale do rozpowszechnienia doszło przy udziale
innych osób. Sprawstwo bezpośrednie zatem nie wyklucza odpowiedzialności innych
osób. W przypadku jednak funkcjonariuszy publicznych działających w ramach
formalnie przypisanych im kompetencji ich odpowiedzialność z powodu
II CSKP 2390/22
34
przetwarzania informacji ingerujących w dobro osobiste jest, w braku świadomości
naruszenia oraz złej wiary, zasadniczo wykluczona.
Z tych względów, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak
w sentencji.
Mariusz Załucki Krzysztof Wesołowski
Kamil Zaradkiewicz
[M.O.]
[r.g.]