II CSKP 136/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
18 czerwca 2025 r.
SSN Paweł Grzegorczyk (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Grzegorz Misiurek
SSN Agnieszka Piotrowska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 18 czerwca 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej K.G.
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z 18 stycznia 2022 r., II Ca 1155/21,
w sprawie z powództwa K.G.
przeciwko P. spółce akcyjnej w W.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę
do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu,
pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Grzegorz Misiurek
Paweł Grzegorczyk
Agnieszka Piotrowska
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 1 kwietnia 2021 r. Sąd Rejonowy w Złotowie zasądził od
pozwanej P. S.A. w W. na rzecz powódki małoletniej K.G. reprezentowanej przez
II CSKP 136/23
2
matkę B.G. kwotę 5000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 kwietnia
2021 r. do dnia zapłaty (pkt 1); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2) i
orzekł o kosztach postępowania (pkt 3-4).
Powyższe orzeczenie oparł na następujących ustaleniach faktycznych:
W dniu 14 maja 2015 r., ok. 18-19, P.G. jechał z R.C. trasą W.-S. samochodem
marki […]. Było jasno, P.G. sygnalizował wcześniej R.C., że będzie chciał wysiąść
przy konkretnie wskazanym domu. Po jego wskazaniu kierowca zatrzymał się,
zjeżdżając nieco na pobocze, kawałek za domem, po przeciwnej do niego stronie
drogi. P.G. wysiadł i poszedł w kierunku tyłu pojazdu. Było duże słońce, które świeciło
w tylną szybę pojazdu. R.C. ruszył, nie widział, w jaki sposób P.G. wszedł na jezdnię.
W tym miejscu jest prosta droga i delikatne wzniesienie.
Po bliżej nieokreślonej chwili R.C. minął się z innym samochodem. Nie słyszał
pisku opon ani dźwięku klaksonu. Intuicyjnie spojrzał we wsteczne lusterko i
zobaczył, jak P.G. znajduje się w górze, obracając się, koziołkując. Zatrzymał auto i
pobiegł w kierunku zdarzenia. Nie widział, w jaki sposób kolega znalazł się w górze,
ani też w jaki sposób spadł. Gdy dobiegł, P.G. leżał na plecach równolegle do
krawędzi jezdni. Rozpoczął reanimację.
Do kontaktu samochodu z pieszym doszło przednią, prawą stroną pojazdu.
Głowa pieszego kontaktowała się z szybą czołową; centrum uszkodzenia szyby
znajdowało się na wysokości lusterek bocznych. Uszkodzenia pojazdu nie znalazły
się w jednej pionowej płaszczyźnie, tylko widoczne jest nieznaczne wyboczenie.
Taka sytuacja powstaje, gdy pieszy przemieszcza się szybkim krokiem lub biegiem.
Na podstawie nieznacznej deformacji pokrywy silnika nie można wykluczyć, że P.G.
bezpośrednio przed kolidowaniem próbował podskoczyć.
Pojazdem […], który uderzył w P.G., kierował R.K.. Pojazd, którym prowadził,
hamował jeszcze na powierzchni asfaltowej, przy czym, najpewniej w wyniku
manewru obronnego ominięcia pieszego, po kolidowaniu przemieścił się na prawe
pobocze, hamując dalej nieprzerwanie do ostatecznego położenia. Pojazd hamował
intensywnie, znacząc ślady blokowania na odcinku 21,5 m. przed miejscem
potrącenia, zaś za tym miejscem hamował jeszcze 19,5 m. Hamowanie w drugim
etapie odbywało się po nawierzchniach o różnym współczynniku przyczepności.
Prędkość kolizyjna pojazdu wynosiła 44 km/h, natomiast prędkość początkową, tj. tę,
II CSKP 136/23
3
z jaką poruszał się pojazd, oszacowano na ok. 80 km/h. Przyjmując przeciętny czas
reakcji kierującego 1,0 sekundy, kierujący w chwili reagowania na stan zagrożenia
znajdował się ok. 50 m. przed miejscem kolizji. Droga zatrzymania pojazdu z takiej
prędkości wynosi 61 m. i taka odległość była warunkiem uniknięcia zdarzenia
drogowego. R.K. jechał środkiem prawego pasa ruchu, natomiast pieszy poruszał się
– patrząc z kierunku ruchu R.K. – od lewej strony drogi na prawą.
P.G. zmarł. Obrażenia stwierdzone w czasie sekcji zwłok mogły powstać w
następstwie wypadku komunikacyjnego. Stan techniczny samochodu […] nie miał
wpływu na wypadek. Pojazd nie był wyposażony w układ ABS. R.K. w momencie
zdarzenia był trzeźwy. P.G. w momencie zdarzenia miał 1,79 ‰ alkoholu we krwi, a
z badania moczu uzyskano wynik 2,22 ‰ stężenia alkoholu. P.G. miał 190 cm
wzrostu.
R.K. posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w pozwanej spółce.
Śledztwo w sprawie wypadku zostało umorzone postanowieniem z dnia
23 czerwca 2015 r. Postanowieniem z dnia 29 września 2015 r. Sąd Rejonowy
w Tucholi utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu śledztwa.
W 2015 r. żona P.G., B.G., m.in. w imieniu małoletniej K.G., za pośrednictwem
kancelarii prawnej, zgłosiła pozwanej szkodę na osobie. We wniosku zażądano kwot
300 000 zł tytułem zadośćuczynienia i 100 000 zł tytułem odszkodowania.
Ubezpieczyciel, po zapoznaniu się m.in. z aktami postępowania przygotowawczego,
uznał, iż odszkodowanie i zadośćuczynienie nie może zostać przyznane. Do
ponownej odmowy wypłaty doszło w 2017 r.
Powódka urodziła się w dniu […] 2010 r.
B.G. pojechała na miejsce wypadku w dniu zdarzenia. Nie mówiła dzieciom,
po co i dokąd jedzie. Gdy wróciła, dzieci spały. Małoletnia powódka – córka P.G. –
dowiedziała się o zdarzeniu drugiego dnia. Matka w obecności dyrektorki szkoły
przekazała jej informację, że doszło do wypadku i tata zginął. Powódka zaczęła
płakać i uciekła na ogród. Powódka miała wtedy 5 lat, nie wiedziała dokładnie, co się
dzieje i na początku nie dopytywała. Na dzień dzisiejszy wraca do tego tematu.
Powódka przeżywała sytuację najbardziej podczas szkolnych uroczystości, gdy mieli
być obecni oboje rodzice.
II CSKP 136/23
4
Po zdarzeniu powódka korzystała przez trzy i pół roku z pomocy
psychologicznej. Aktualnie wizyty zakończono, gdyż psycholog uznał, że dość
dobrze daje sobie radę. Dziewczynka w szkole uczy się dobrze. Zdjęcie P.G. stoi w
ramce na komodzie, powódka podchodzi do tego zdjęcia. Była związana z ojcem,
tęskni za nim.
P.G. na co dzień pracował w Danii. Wcześniej pracował w Niemczech. Do
Polski przyjeżdżał w każdy weekend. Córka czekała na przyjazd ojca. Ojciec
utrzymywał całą rodzinę. Powódka mieszka z bratem, mamą i babcią. Aktualnie
utrzymują się z renty rodzinnej, dodatku 500+ i zasiłku rodzinnego. Matka powódki
nie pracuje.
Sąd Rejonowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.
Wskazał, że podstawę uznania odpowiedzialności pozwanej, a tym samym podstawę
rozstrzygnięcia, stanowiły art. 446 § 1 i § 4 k.c. oraz art. 436 § 1 k.c. Wziął również
pod uwagę art. 822 k.c. oraz art. 9 ust. 1 i art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja
2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu
Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (jedn. tekst:
Dz. U. z 2025 r. poz. 367, dalej – „u.u.o.”). Oceniając odpowiedzialność pozwanej
uwzględnił, że biegły - po dokonaniu analizy i rekonstrukcji zdarzenia drogowego -
ocenił, że bezpośrednią i wyłączną przyczyną wypadku drogowego było błędne
postępowanie pieszego P.G., który nie dokonał prawidłowej oceny sytuacji drogowej
i nie zauważył nadjeżdżającego pojazdu. Jednocześnie biegły wskazał, że nie można
wykazać przyczynienia się kierującego ze względu na niemożność wykonania pełnej
i jednoznacznej analizy czasowo-przestrzennej, na wykonanie której nie pozwala
zgromadzony w sprawie materiał. Według biegłego, przyczynienie się kierującego
wystąpiłoby wówczas, gdyby można było wykazać, że miał on wystarczający odcinek
drogi i czasu dla skutecznego zatrzymania pojazdu przed torem ruchu pieszego.
Zdaniem Sądu Rejonowego, przesłanka egzoneracyjna w postaci wyłącznej
winy poszkodowanego wymaga ustalenia jego winy, ale z jednoczesnym, pewnym,
ustaleniem braku przyczynienia się innych osób. W okolicznościach sprawy
przyczynienia się kierującego nie można stwierdzić, ale nie ze względu na to, że
zostało ono kategorycznie wykluczone, lecz ze względu na ograniczoną dostępność
i rodzaj materiału dowodowego, a w szczególności niemożność ustalenia miejsca,
II CSKP 136/23
5
w którym znajdował się na jezdni pojazd w chwili, gdy kierujący zauważył pieszego.
Oznacza to, że pozwana nie sprostała obowiązkowi wykazania przesłanki wyłącznej
winy poszkodowanego jako wyłączającej jej odpowiedzialność odszkodowawczą.
W kwestii przyczynienia, uwzględniając liczbę błędów i naruszeń przepisów
ruchu drogowego, które popełnił pieszy przekraczając jezdnię, stopnień jego
przyczynienia do zdarzenia Sąd określił na poziomie 90%. Sąd zauważył, że
wprawdzie powódka modyfikowała żądanie pozwu, domagając się ostatecznie kwoty
75 000 zł przy uwzględnieniu 50% przyczynienia, jednak zdaniem Sądu jako
adekwatną do cierpień powódki należało przyjąć wskazaną w pozwie pierwotnie
kwotę 50 000 zł, co doprowadziło do zasądzenia na rzecz powódki kwoty 5000 zł
i oddalenia powództwa w pozostałym zakresie.
Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem z dnia 18 stycznia 2022 r., na skutek
apelacji powódki, oddalił apelację (pkt 1) i orzekł o kosztach postępowania
apelacyjnego (pkt 2).
Sąd Okręgowy podzielił dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę materiału
dowodowego i poczynione na tej podstawie ustalenia faktyczne, uznając je za
własne, jak i wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocenę prawną.
Zauważył przy tym, że poszkodowany w wypadku był w stanie znacznego upojenia
alkoholowego, co trudno uznać za okoliczność pozostającą bez znaczenia dla oceny
stopnia jego przyczynienia się do tragicznego zdarzenia. Zadośćuczynienie w kwocie
50 000 zł uznał za uzasadnione okolicznościami sprawy; jako prawidłowe ocenił
również rozstrzygnięcie w przedmiocie odsetek za opóźnienie, zważywszy, że
przesłanki odpowiedzialności i wysokość świadczenia, przy uwzględnieniu stopnia
przyczynienia się poszkodowanego, zbadano dopiero w postępowaniu sądowym.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniosła powódka, zaskarżając orzeczenie
w części, tj. w punkcie 1, oddalającym apelację, zarzucając naruszenie art. 362
w związku z art. 436 § 1 w związku z art. 435 k.c. oraz w związku z art. 3 ust. 1,
art. 13 ust. 2 i 3 oraz art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu
drogowym (jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r. poz. 1251, dalej – „p.r.d.”) w związku
z art. 6 k.c.; art. 446 § 4 k.c. oraz art. 481 § 1 w związku z art. 455 k.c. i art. 14 ust. 1
i 2 u.u.o. Na tej podstawie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku co do pkt 1,
II CSKP 136/23
6
oddalającego apelację i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi Okręgowemu
do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W zakresie dopuszczalności merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej
ze względu na sposób wyznaczenia składu orzekającego (art. 80 § 1 ustawy
z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r.,
poz. 622), należało odwołać się odpowiednio do rozważań poczynionych
m.in. w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2025 r., II CSKP 1885/22
i II CSKP 172/24, które Sąd Najwyższy podziela, nie stwierdzając przeszkód do
merytorycznego rozpoznania sprawy w niniejszym składzie.
Formułując zarzuty naruszenia art. 362 w związku z art. 436 § 1 i w związku
z art. 435 k.c. powódka wskazywała, że Sąd Okręgowy dokonał niewłaściwej
i niepełnej oceny okoliczności decydujących o przyjętym stopniu przyczynienia
poszkodowanego do wypadku i redukcji odszkodowania. Zdaniem powódki, za
nieprawidłowe należy także uznać umniejszenie odszkodowania w wymiarze
zbliżonym do stwierdzenia przesłanki egzoneracyjnej w postaci wyłącznej winy
poszkodowanego w sytuacji, gdy sprawca szkody ponosi odpowiedzialność na
zasadzie ryzyka.
Zgodnie z dominującą koncepcją kauzalną, przyczynieniem w rozumieniu
art. 362 k.c. jest zachowanie poszkodowanego, które pozostaje w adekwatnym
związku przyczynowym ze szkodą (causa concurrens). Koncepcja ta lokuje
przyczynienie w płaszczyźnie obiektywnej, pozostawiając poza jego granicami ocenę
zachowania poszkodowanego pod kątem zgodności z prawem, zasadami współżycia
społecznego, naganności, zawinienia itp. Okoliczności wartościujące, subiektywne,
mają natomiast znaczenie przy ocenie stopnia zmniejszenia odszkodowania, co
stanowi odrębną kwestię (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października
2008 r., IV CSK 228/08, OSNC-ZD 2009, nr C, poz. 66, z dnia 19 listopada 2009 r.,
IV CSK 241/09, z dnia 19 marca 2014 r., I CSK 295/13, OSNC 2015, nr 3, poz. 34,
z dnia 10 lipca 2014 r., I PK 239/13, z dnia 2 marca 2016 r., V CSK 399/15,
z dnia 3 marca 2017 r., I CSK 213/16, z dnia 7 marca 2017 r., II CSK 438/16,
z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 820/16, z dnia 16 marca 2018 r., IV CSK 114/17,
II CSKP 136/23
7
z dnia 21 marca 2018 r., V CSK 355/17, z dnia 26 maja 2021 r., II CSKP 58/21
i z dnia 31 stycznia 2025 r., II CSKP 2286/22).
Stwierdzenie przyczynienia jako relacji kauzalnej nie wymusza obniżenia
odszkodowania, lecz skutkuje koniecznością rozważenia redukcji i jej zakresu.
Zgodnie z art. 362 k.c. obniżenie odszkodowania powinno nastąpić stosownie do
okoliczności, a zwłaszcza stopnia winy obu stron. Mimo że przepis ten akcentuje
winę stron, w judykaturze wskazuje się konsekwentnie, iż o tym, czy obniżenie
odszkodowania jest uzasadnione i w jakim stopniu, decyduje sąd, odwołując się
także do innych kryteriów, takich jak stopień przyczynienia się do szkody, stopień
rozeznania poszkodowanego, okoliczności, w których doszło do zachowania
uznanego za współprzyczynę szkody, motywy postępowania poszkodowanego,
ewentualne naruszenie nie tylko prawnych, lecz także prakseologicznych reguł
postępowania i jego ciężar (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia
2018 r., I CNP 38/17). W odniesieniu do osoby odpowiedzialnej na zasadzie ryzyka
istotny jest nie tylko stopień naruszenia reguł przez sprawcę szkody, lecz także
stopień ryzyka dla innych osób wynikającego z charakteru działalności osoby
odpowiedzialnej. Znaczenie mogą uzyskać także ochronne cele i zasady zaostrzonej
odpowiedzialności na zasadzie ryzyka (por. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 26 maja 2021 r., II CSKP 58/21 i z dnia 31 stycznia 2025 r., II CSKP 2286/22).
Mając na względzie wielość tych kryteriów i ich sytuacyjny charakter, decyzja
o zmniejszeniu odszkodowania i stopień zmniejszenia odszkodowania lokują się
w sferze tzw. prawa sędziowskiego, co oznacza, że sądy meriti dysponują w tym
zakresie określoną swobodą (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2017 r.,
I CSK 213/16, z dnia 31 sierpnia 2018 r., I CNP 38/17 i z dnia 31 stycznia 2025 r.,
II CSKP 2286/22). W konsekwencji ewentualne korekty dokonywane na dalszych
etapach postępowania powinny zostać ograniczone tylko do przypadków, w których
potrzeba taka ujawnia się w sposób jednoznaczny z uwagi na przekroczenie granic
uznania przysługujących sądowi niższego szczebla lub brak dostatecznego
uzasadnienia dokonanej redukcji albo jej braku (por. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 26 maja 2021 r., II CSKP 58/21, z dnia 3 października 2023 r.,
II CSKP 1247/22, z dnia 31 stycznia 2025 r., II CSKP 2286/22, a także – odpowiednio
– wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2024 r., II CSKP 865/22).
II CSKP 136/23
8
Wychodząc z tych założeń, stanowisko wyrażone w tej materii przez Sąd
Okręgowy należało uznać za częściowo błędne, choć nie wszystkie argumenty
przedstawione w skardze kasacyjnej okazały się trafne.
Przyjąwszy, że pozwana ponosi w świetle art. 436 § 1 k.c. odpowiedzialność
za śmierć poszkodowanego P.G., Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na wynikającą z
opinii biegłego niemożność ustalenia miejsca, w którym kierujący zauważył pieszego.
Zdaniem Sądu, wskazywało to, że nie można wykluczyć, iż reakcja kierującego na
pieszego wchodzącego na jezdnię była spóźniona. Spostrzeżenie to – w świetle
przyjętej w art. 436 § 1 w związku z art. 435 § 1 k.c. reguły rozkładu dowodu, która
wymaga do zwolnienia posiadacza środka komunikacji z odpowiedzialności
udowodnienia wyłącznej winy poszkodowanego w powstaniu szkody – stanowiło
podstawę
przypisania
kierującemu,
a w konsekwencji pozwanej odpowiedzialności za szkodę na zasadzie ryzyka.
Stanowisko to nie zostało zakwestionowane przez pozwaną, które nie podważała
wyroku Sądu Rejonowego.
W płaszczyźnie przyczynienia i związanej z tym redukcji odszkodowania Sądy
meriti skoncentrowały się natomiast na uwypukleniu innych aspektów wypadku,
tj. naruszenia przez pieszego art. 13 ust. 3 p.r.d. i stanu nietrzeźwości, który rzutował
na percepcję i możliwość przewidywania następstw swoich działań przez
poszkodowanego. Wagi tych okoliczności nie można negować, rzecz jednak w tym,
że kwestia prawidłowej obserwacji drogi ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla
przypisania kierującemu, a w konsekwencji pozwanej, odpowiedzialności za
wypadek, lecz rzutuje także na ocenę przyczynienia się poszkodowanego do
powstania szkody i ewentualną redukcję odszkodowania. Odpowiedź na pytanie, czy
kierowca prawidłowo obserwował przedpole samochodu, przekłada się na ocenę
tego, czy we właściwym czasie zareagował na wejście poszkodowanego na jezdnię,
co nie może pozostać bez znaczenia przy ocenie stopnia przyczynienia
i ewentualnego zawinienia, które zostało w art. 362 k.c. uwypuklone jako okoliczność
wpływająca na wymiar umniejszenia odszkodowania.
Umniejszenie odszkodowania w tak znacznej wysokości jak 90%, wymaga
w związku z tym poczynienia stanowczych ustaleń co do prawidłowej – w istniejących
warunkach drogowych – obserwacji drogi przez kierowcę i adekwatności jego reakcji.
II CSKP 136/23
9
Za niewystarczające w tej mierze należało uznać niejednoznaczne spostrzeżenie
Sądu Rejonowego, że skoro poszkodowany „nie mógł wyjść przed pojazd, który go
potrącił, bezpośrednio zza pojazdu, z którego wysiadł”, to kierujący „także powinien
i miał obowiązek zachowania ostrożności”, ponieważ nie wskazuje ono jasno, czy
zdaniem Sądu reakcja kierującego w odległości, jak stwierdził biegły, ok. 50 m. przed
miejscem kolizji, była prawidłowa, czy też nie, względnie, czy kierującemu można in
casu postawić zarzut niewłaściwej obserwacji drogi. Jeżeli w okolicznościach sprawy
zachodzą podstawy do postawienia kierującemu takiego zarzutu, to ustalenie
przyczynienia i redukcję odszkodowania w tak znacznym zakresie, jak uczyniły to
Sądy meriti w zaskarżonym wyroku, należy uznać za nieuzasadnione. Jeżeli zaś
w okolicznościach sprawy brak dostatecznych podstaw do postawienia kierowcy
takiego zarzutu, ustalenie przyczynienia pieszego nawet na znacznym poziomie
może okazać się zasadne.
Dokonując koniecznych ustaleń, w braku adekwatnych środków dowodowych,
sąd władny jest odwołać się do zasad doświadczenia życiowego i logiki, czyniąc je
podłożem domniemań faktycznych (art. 231 k.p.c.). Uwzględnienia wymaga przy
tym, że ustawodawca przyjmuje za punkt wyjścia przestrzeganie przepisów ruchu
drogowego przez jego uczestników (art. 4 p.r.d.), w czym mieści się również
prawidłowa obserwacja drogi.
W braku podstaw do sformułowania domniemań faktycznych, sąd powinien
kierować się regułą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), uwzględniając, że o ile racją
jest, iż ciężar dowodu w zakresie faktów wskazujących na zachowania
poszkodowanego prowadzące do powstania lub zwiększenia szkody obciąża
ponoszącego odpowiedzialność za szkodę (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
9 lutego 2024 r., II CSKP 1871/24 i z dnia 11 czerwca 2024 r., II CSKP 2357/22),
o tyle kwestia prawidłowej obserwacji drogi i związanej z tym właściwej reakcji
kierującego nie należy do tych okoliczności. W każdym jednak przypadku
w dokonaniu koniecznych ustaleń faktycznych Sądu meriti nie może zastąpić Sąd
Najwyższy.
Nie można było natomiast zgodzić się z pozostałymi argumentami powódki
odnoszącymi się do kwestii przyczynienia. Przypisanie kierującemu pojazdem
odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie ryzyka – wobec nieudowodnienia
II CSKP 136/23
10
faktów wskazujących na wystąpienie przesłanek egzoneracyjnych – nie wyklucza
uznania, że poszkodowany w przeważającym zakresie przyczynił się do powstania
szkody, a także znacznej nawet redukcji odszkodowania. Rozstrzygnięcie takie –
mając na względzie akcentowane wcześniej ochronne cele odpowiedzialności na
zasadzie ryzyka – wymaga wprawdzie wnikliwego uzasadnienia, nie może być
jednak traktowane jako podważające regułę wynikającą z art. 436 k.c., czy
równoznaczne z niedopuszczalnym uznaniem poszkodowanego za sprawcę szkody.
W świetle koncepcji kazualnej, stwierdzenie przyczynienia poszkodowanego
do powstania szkody polega na przypisaniu poszkodowanemu konkurencyjnej,
sprawczej, przyczyny zdarzenia będącego źródłem szkody. W ujęciu przyczynowym
poszkodowany staje zatem również sprawcą szkody. Ułamkowe wyrażenie
przyczynienia się do powstania szkody, z reguły bazujące na uproszczeniach, winno
natomiast w miarę możliwości oddawać stopień prawdopodobieństwa tego, która ze
zbiegających się przyczyn w większym stopniu doprowadziła do szkody. Zastrzec
jednak trzeba, że także ono nie jest rozstrzygające w zakresie umniejszenie
należnego odszkodowania, które nie musi odpowiadać wyrażonemu ułamkiem
przyczynieniu się do powstania szkody (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego
z dnia 3 lutego 1962 r., 4 CR 432/61, OSN 1963, nr 1, poz. 25 i powołany już wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2025 r., II CSKP 2286/22).
Miejsce, w którym doszło do wypadku, nie stanowiło terenu zabudowanego,
a umiejscowienie obok drogi zabudowania mieszkalnego, brak chodnika i postój
samochodu na przeciwległym poboczu drogi nie oznaczają, jak sugerowano
w skardze, że pojawienie się pieszego na jezdni było okolicznością łatwą do
przewidzenia; uwzględnienia wymaga przy tym spostrzeżenie biegłego, że
w krytycznym miejscu nie był aktualny nakaz zachowania przez kierującego
szczególnej ostrożności (por. art. 3 ust. 1 p.r.d.), inaczej niż w przypadku pieszego
wchodzącego na jezdnię (art. 13 ust. 1 p.r.d.). Nie można było tym samym podzielić
wywodów powódki w zakresie, w jakim wskazywano w nich, że warunki drogowe
uzasadniały konieczność zachowania przez kierującego pojazdem „wzmożonej
ostrożności”.
Brak również przekonujących argumentów do przyjęcia, iżby szybkość, z którą
poruszał się kierujący, nie była prędkością bezpieczną w rozumieniu
II CSKP 136/23
11
art. 19 ust. 1 p.r.d. Prędkości bezpiecznej nie można stawiać na równi z prędkością,
która według badań dokonanych ex post pozwoliłaby uniknąć zdarzenia drogowego.
Materiał sprawy nie wskazywał na to, aby szybkość ok. 80 km/h nie pozwalała
kierującemu, obserwującemu prawidłowo drogę, na panowanie nad pojazdem
w konkretnych warunkach drogowych i wykonywanie manewrów, których
konieczność powinien rozsądnie przewidzieć na danym odcinku drogi. Z ustaleń
wynikało, że do wypadku doszło na asfaltowym, prostym, suchym, czystym i gładkim
odcinku drogi, w warunkach dobrej widoczności, na płaskim terenie. Była to zatem
sytuacja o typowym charakterze, a dla takich – normalnych – warunków prędkość
administracyjnie dopuszczalna może być co do zasady uznawana za wyznacznik
prędkości bezpiecznej. Dodatkowo kierujący poruszał się z prędkością ok. 10 km/h
niższą od prędkości administracyjnie dopuszczalnej, co wychodziło naprzeciw
akcentowanym przez powódkę uszkodzeniom skrajni drogi. Nie ustalono również,
aby w odniesieniu do kierującego zachodziły szczególne okoliczności uzasadniające
zmniejszenie prędkości z uwagi na wydłużony czas reakcji, zmęczenie lub innego
rodzaju osłabienie zdolności psychomotorycznych.
W zakresie kauzalności stanu nietrzeźwości poszkodowanego, jakkolwiek
racją jest, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanej
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2017 r., II CSK 154/17),
przypomnieć trzeba, że konieczne ustalenia w tym zakresie mogą zostać dokonane
przez sąd na podstawie zasad doświadczenia życiowego (art. 231 k.p.c.), które
odnoszą się m.in. również do wpływu stężenia alkoholu we krwi w stopniu zbliżonym
do 2 promili na wydłużenie czasu reakcji, koordynację ruchową i ocenę odległości od
zbliżającego się obiektu. Taki sposób rozumowania, choć wyrażony w sposób
nadmiernie lakoniczny, wynikał implicite z uzasadnienia wyroków Sądów meriti, co
pozostawało poza granicami kontroli kasacyjnej (por. np. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 13 kwietnia 2017 r., I CSK 93/17 i z dnia 23 czerwca 2020 r.,
V CSK 506/18 oraz powołane tam orzecznictwo).
W konkluzji zarzuty naruszenia art. 362 w związku z art. 436 § 1
i art. 435 § 1 k.c. należało uznać za częściowo zasadne.
Niezależnie od kwestii przyczynienia, powódka podważała również wymiar
przyznanego jej zadośćuczynienia (art. 446 § 4 k.c.).
II CSKP 136/23
12
Zadośćuczynienie pieniężne stanowi z istoty niedoskonały środek
kompensacji szkody niemajątkowej. Dotyczy to zarówno zadośćuczynienia, którego
podstawę stanowi art. 445 i art. 448 k.c., jak również zadośćuczynienia na rzecz
członków rodziny z tytułu krzywdy będącej następstwem śmierci osoby bliskiej
(art. 446 § 4 k.c.). Umożliwia ono uzyskanie satysfakcji, która wpłynie korzystnie na
samopoczucie poszkodowanego i pozwoli zniwelować poczucie krzywdy. Istotne
znaczenie przy ocenie wysokości zadośćuczynienia mają w związku z tym wszystkie
okoliczności, które rzutują na rozmiar krzywdy, której złagodzeniu zadośćuczynienie
służy. Do głównych czynników wpływających na wysokość zadośćuczynienia
w przypadku śmierci osoby bliskiej należą m.in. rodzaj i intensywność więzi łączącej
pokrzywdzonego ze zmarłym, dramatyzm doznań związanych ze śmiercią, oparcie,
na które może liczyć pokrzywdzony w innych osobach bliskich, wiek osoby zmarłej
i wiek pokrzywdzonego, ewentualna konieczność leczenia doznanej traumy,
umiejętność znalezienia się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania
oraz prognozy na przyszłość (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia
2018 r., I CSK 702/17). Zadośćuczynienie ma co do zasady jednorazowy charakter,
toteż jego wymiar powinien obejmować także prognozowaną krzywdę, którą
poszkodowany z dostateczną pewnością będzie odczuwał w przyszłości. Wysokość
zadośćuczynienia powinna przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną,
adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, musi być jednak utrzymana
w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 24 marca 2022 r., II CSKP 124/22).
Ocenny charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy
pieniężnej, której może żądać uprawniony tytułem zadośćuczynienia, sprawia, że
kasacyjny zarzut naruszenia tego przepisu może się okazać skuteczny tylko wtedy,
gdy wysokość przyznanej przez sąd drugiej instancji kwoty jest rażąco zaniżona albo
zawyżona w zestawieniu ze stanem faktycznym sprawy (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 15 września 1999 r., III CKN 338/98, OSNC 2000, nr 3, poz. 58
i z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40). Racja jest
zarazem, że choć subiektywny charakter krzywdy i zasadny postulat indywidualizacji
zadośćuczynienia powodują, że przydatność kierowania się przy ustalaniu wysokości
zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych sprawach jest
II CSKP 136/23
13
ograniczona, to jednak odwołanie się do tego kryterium może być przydatne przy
kontroli, czy na tle innych przypadków żądane lub zasądzone zadośćuczynienie nie
jest rażąco zaniżone albo zawyżone. Dążenie do jednolitości orzecznictwa
sądowego w tym zakresie – z poszanowaniem odrębności stanów faktycznych
i indywidualnych okoliczności każdej sprawy – odpowiada ponadto poczuciu
sprawiedliwości (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 r.,
III CSK 62/09, z dnia 27 listopada 2018 r., I PK 208/17 i z dnia 24 marca 2022 r.,
II CSKP 124/22).
W okolicznościach sprawy Sądy meriti, określając wymiar zadośćuczynienia
należnego powódce, prawidłowo dostrzegły jej wiek w chwili zdarzenia
i nieodwracalne konsekwencje związane z brakiem ojca w czasie dorastania oraz
funkcjonowaniem w niepełnej rodzinie. Odwołały się jednak także do innych
okoliczności, które w ocenie Sądu Najwyższego nie mogły zostać zaaprobowane.
Niezależnie od tego, w ustalonych okolicznościach sprawy, mając na względzie
charakter więzi rodzinnej między ojcem a 5 letnią w chwili zdarzenia powódką oraz
skutki zdarzenia dla powódki, zadośćuczynienie w przyznanej przez Sądy meriti
kwocie należało uznać za rażąco niskie.
Wbrew wywodom Sądu Rejonowego, zaakceptowanym przez Sąd Okręgowy,
na niekorzyść powódki nie powinno rzutować to, że zmieniła powództwo, żądając
wyższej kwoty bez wskazania na zmianę zakresu krzywdy, ponieważ zmiana
powództwa nie musi wiązać się ze zmianą okoliczności sprawy, lecz może wynikać
z odmiennej oceny wcześniej już powstałej krzywdy. Stanowisko wyrażone
w zaskarżonym wyroku nie było zresztą w pełni konsekwentne, zważywszy, że przy
uznaniu za adekwatną kwoty żądanej pierwotnie przez powódkę (50 000 zł przy
uwzględnieniu 50% przyczynienia), redukcja zadośćuczynienia proporcjonalna do
stopnia przyczynienia przyjętego za właściwy przez Sądy meriti (90%) powinna
prowadzić do zasądzenia na rzecz powódki kwoty wyższej niż ostatecznie
zasądzona.
Za nieprawidłowe należało także uznać założenie Sądu Okręgowego
o istnieniu innej niż typowa więzi między powódką a ojcem na bazie spostrzeżenia,
że ojciec powódki na co dzień pracował poza granicami Polski, a wieczór
poprzedzający zdarzenie spędził poza domem, spożywając alkohol. Wykonywanie
II CSKP 136/23
14
przez rodzica pracy poza miejscem zamieszkania rodziny, nawet w znacznym
oddaleniu, nie jest równoznaczne z osłabieniem więzi między rodzicem a dzieckiem,
a ustalony w sprawie fakt, że ojciec spędził wieczór poprzedzający zdarzenie poza
domem, spożywając alkohol, nie może stanowić – w braku szerszych ustaleń –
podstawy do czynienia ocen co do intensywności więzi łączącej córkę z ojcem.
Okoliczność zaś, że stan powódki po ponad trzech latach korzystania z pomocy
psychologicznej uległ poprawie na tyle, że nie musi ona z niej korzystać w dalszym
ciągu, świadczy jedynie o prawidłowym przebiegu psychologicznego procesu
adaptacji i godzenia się ze stratą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia
2018 r., I CSK 702/17), podczas gdy właściwy wymiar zadośćuczynienia powinien
uwzględniać całość ujemnych przeżyć łączących się ze stratą osoby bliskiej.
W przypadku utraty rodzica przez 5 letnie dziecko dotyczy to przede wszystkim
prognostycznych konsekwencji związanych z niemożnością realizowania
naturalnych ról w procesie wychowawczym dziecka i kształtowania jego osobowości
w fazie dorastania i przechodzenia do etapu dorosłości przez oboje rodziców.
Zarzut naruszenia art. 446 § 4 k.c. należało zatem uznać za zasadny.
W skardze kasacyjnej trafnie zarzucono również naruszenie art. 481 k.c.
w związku z art. 455 k.c. i art. 14 ust. 1 i 2 u.u.o.
Rozstrzygnięcie, czy odsetki ustawowe należne od zadośćuczynienia
pieniężnego powinny być zasądzone od daty wyrokowania, czy też od daty
wcześniejszej, zależy od okoliczności sprawy. Poszkodowany może żądać zapłaty
odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia poprzedzającego wydanie wyroku, jeżeli
zasądzona kwota zadośćuczynienia należała się mu od tego dnia, biorąc pod uwagę,
że rozmiar krzywdy może zmieniać się z upływem czasu. Innymi słowy, jeżeli dłużnik
nie spełnia świadczenia w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 k.c. in fine bądź
wynikającym z przepisu szczególnego, poszkodowany może żądać odsetek za
opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia, począwszy od upływu tego terminu,
w zakresie, w jakim zasądzone na jego rzecz zadośćuczynienie należało mu się już
w tym dniu. Jeżeli zaś sąd ustali, że żądane zadośćuczynienie w całości lub w części
odpowiada rozmiarowi krzywdy istniejącej dopiero w chwili wyrokowania,
uzasadnione jest zasądzenie odsetek od całości lub części zadośćuczynienia od tej
daty (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10,
II CSKP 136/23
15
z dnia 8 marca 2013 r., III CSK 192/12, z dnia 7 marca 2014 r., IV CSK 375/13
i z dnia 3 marca 2017 r., I CSK 213/16).
Wskazana przez Sąd Okręgowy okoliczność, że przesłanki odpowiedzialności
za wypadek, w którym śmierć poniósł ojciec powódki i zakres jego przyczynienia się
do zdarzenia, zostały zbadane dopiero w toczącym się postępowaniu sądowym, nie
uzasadniała w tym kontekście zasądzenia odsetek za opóźnienie w zapłacie
zadośćuczynienia od chwili wyrokowania. Sąd Okręgowy nie przywołał przy tym
innych okoliczności, które mogłyby przemawiać za takim rozstrzygnięciem;
przeciwnie – zaaprobowana przez Sąd obiter dicta i trafna teza, według której
określenie wymagalności zadośćuczynienia na dzień wyrokowania jest uzasadnione
w zasadzie tylko w sytuacji, w której rozmiar krzywdy ustalany jest na podstawie
okoliczności, które miały miejsce w chwili zamknięcia rozprawy, przemawiała raczej
za odmiennym stanowiskiem, mając na względzie, że z dokonanych w sprawie
ustaleń nie wynikało, iżby ostatecznie określony zakres krzywdy powódki uległ w toku
postępowania sądowego zwiększeniu w zestawieniu z istniejącym w czasie
poprzedzającym jego wszczęcie.
Okoliczność, że dłużnik nie spełnia świadczenia, pozostając w przekonaniu,
że nie jest zobowiązany lub jest zobowiązany w innej (niższej) wysokości niż żądana
przez wierzyciela, względnie oczekując na wynik postępowania sądowego, nie
uchyla obowiązku zapłaty odsetek za czas opóźnienia od chwili wymagalności
roszczenia. Nie ma bowiem podstaw, aby ryzykiem błędu co do powinności
spełnienia świadczenia obciążać wierzyciela ze skutkiem w postaci zwolnienia
dłużnika z zapłaty odsetek do chwili autorytatywnego ustalenia zasadności żądania
przez sąd (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2025 r., II CSKP 2286/22
i powołane tam orzecznictwo).
Z tych względów, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak
w sentencji.
Grzegorz Misiurek
(K.G.)
Paweł Grzegorczyk
Agnieszka Piotrowska
II CSKP 136/23
16
[a.ł]