II CSKP 102/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
5 grudnia 2025 r.
SSN Marcin Krajewski (przewodniczący)
SSN Mariusz Załucki (sprawozdawca)
SSN Kamil Zaradkiewicz
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 5 grudnia 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej G. S.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 11 października 2021 r., VII AGa 300/18,
w sprawie z powództwa G. S.
przeciwko M. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W., W. spółce z
ograniczoną odpowiedzialnością w W.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od G. S. na rzecz M. spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością w W. 5 400 (pięć tysięcy czterysta) złotych
zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Mariusz Załucki
Marcin Krajewski
Kamil Zaradkiewicz
UZASADNIENIE
II CSKP 102/24
2
Pozwem z 11 marca 2009 r. G. S. prowadzący działalność gospodarczą pod
nazwą E. w W. domagał się zasądzenia solidarnie od pozwanych M. sp. z o.o. z
siedzibą w W. i W. sp. z o.o. z siedzibą w W. kwoty 465 559,66 zł wraz z ustawowymi
odsetkami.
Wyrokiem z 26 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od W.
sp. z o.o. na rzecz powoda kwotę 450 797,92 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz
oddalił powództwo w pozostałym zakresie, w tym w stosunku do M. sp. z o.o. w W.
w całości. Sąd ten ustalił, że pozwany M. sp. z o.o. był inwestorem rozbudowy Hotelu
M. położonego w O. Pozwany W. sp. z o.o. jako generalny wykonawca inwestycji
zawarł 8 grudnia 2005 r. z M. sp. z o.o. umowę, której przedmiotem było wykonanie
robót budowlano-montażowych i wykończeniowych. Natomiast powód G. S. 15
marca 2006 r. zawarł z W. sp. z o.o., jako podwykonawca, umowę o roboty
budowlane polegające na wykonaniu stanowiącej część inwestycji instalacji
chłodniczej dla centrum konferencyjnego i hotelu.
Procedurę związaną z możliwością korzystania przez wykonawcę
z podwykonawców regulował § 10 umowy łączącej generalnego wykonawcę
z inwestorem. Warunkiem możliwości zlecenia części robót podwykonawcom było
pisemne wyrażenie zgody przez M. sp. z o.o. na zawarcie umowy z podwykonawcą
przez W. sp. z o.o. O zamiarze zawarcia umowy z podwykonawcą W. powinien
zawiadomić pozwanego inwestora na siedem dni przed datą jej zawarcia, pod
rygorem uznania, że zgoda na zawarcie takiej umowy nie została udzielona.
W przypadku zgłoszenia przez M. zastrzeżenia do osoby podwykonawcy pozwany
główny wykonawca miał przedstawić propozycje alternatywne.
W trakcie realizacji robót budowlanych powód napotkał problemy
uniemożliwiające realizację umowy oraz przeciągające się zaległości w płatnościach
ze strony generalnego wykonawcy. Wobec braku reakcji ze strony inwestora
i generalnego wykonawcy na zgłaszane przez powoda problemy uniemożliwiające
mu realizację inwestycji i przeciągające się płatności, powód odstąpił od umowy
z datą 1 września 2006 r., wyznaczając 6 września 2006 r. na komisyjny odbiór prac.
Na komisyjnym odbiorze stawił się jedynie powód, zatem protokół z odbioru
został sporządzony jednostronnie. 28 grudnia 2006 r. generalny wykonawca
II CSKP 102/24
3
i inwestor dokonali weryfikacji protokołu zdawczego na dzień 1 września 2006 r. pod
kątem wykonanych przez powoda prac na budowie, jednak bez jego udziału.
Sporządzono protokół, który został zaakceptowany przez inspektora nadzoru.
Wartość prac strony powodowej za ten okres rozliczeniowy została zmniejszona.
31 stycznia 2007 r. generalny wykonawca poinformował powoda o rozwiązaniu
umowy pomiędzy nim a inwestorem i wstrzymaniu wszelkich płatności do czasu
rozliczenia budowy, zaś pismem z 1 marca 2007 r. generalny wykonawca
poinformował powoda o złożeniu dyspozycji inwestorowi przesunięcia środków
finansowych wynikających z rozliczenia inwestycji bezpośrednio na konto powoda.
1 sierpnia 2008 r. W. podpisał potwierdzenie salda należności z powodem
na 450 387,92 zł.
Na podstawie tego stanu faktycznego Sąd Okręgowy przyjął, że prace
wykonywane przez powoda miały cechy budowy w znaczeniu, jakie temu pojęciu
nadaje prawo budowlane, a więc należy stosować do nich przepisy umowy o roboty
budowlane (art. 647 k.c. i nast.). Sąd uznał, że powództwo podlegało uwzględnieniu
jedynie w stosunku do pozwanego W., a roszczenia powoda kierowane
do M. były bezpodstawne. W ocenie Sądu pierwszej instancji
w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki niezbędne do powstania
odpowiedzialności inwestora wobec powoda za zobowiązania zaciągnięte przez
generalnego wykonawcę. Zdaniem Sądu Okręgowego z § 10 umowy zawartej
między pozwanymi wynika, że warunkiem zatrudnienia podwykonawcy była pisemna
zgoda inwestora, a takiej zgody inwestor nigdy nie wyraził. Sąd przypomniał,
że zgoda inwestora ma dotyczyć zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty
budowlane z podwykonawcą, a więc konkretnej umowy, o określonej treści, zawartej
lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem
w zakresie wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują
o wysokości wynagrodzenia. Przepisy regulujące wymóg zgody inwestora
na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą znajdują zastosowanie
także wówczas, gdy w umowie między wykonawcą a inwestorem określono zakres
robót, które wykonawca będzie wykonywał angażując podwykonawców.
Wyrokiem z 11 października 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił
apelację powoda, podzieliwszy ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji,
II CSKP 102/24
4
ponieważ uzupełnione postępowanie dowodowe nie przyczyniło się do ujawnienia
okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy na korzyść powoda.
Sąd odwoławczy nie dopatrzył się nieważności postępowania przed Sądem
pierwszej instancji. Powód podniósł, że ogłoszenie wyroku zostało dokonane przez
SSO K.K., która nie dokonała uprzedniego otwarcia rozprawy zamkniętej 13 czerwca
2013 r. przez SSO D.B.. Natomiast art. 323 k.p.c. stanowi, że wyrok może być
wydany jedynie przez sędziów, przed którymi odbyła się rozprawa poprzedzająca
bezpośrednio wydanie wyroku. W istocie rzeczy w protokole rozprawy z dnia 13
czerwca 2013 r. (poprzedzającej bezpośrednio wydanie wyroku) jako sędzia
przewodniczący została omyłkowo wpisana SSO D.B., jednakże powyższa omyłka
pisarska została sprostowana zarządzeniem sędziego z 12 sierpnia 2014 r.
Powyższa omyłka pisarska nie mogła mieć więc wpływu na dalszy tok postępowania,
zakończonego wydaniem wyroku w sprawie. Nieważności postępowania nie
powoduje także orzekanie przez sędziego dyżurnego wyznaczonego do rozpoznania
sprawy zarządzeniem przewodniczącego wydziału, skoro w postępowaniu cywilnym
nie obowiązuje zasada niezmienności składu.
Dalej Sąd Apelacyjny wskazał, że po stronie pozwanej nie zachodzi
współuczestnictwo konieczne spółek wydzielonych z M. sp. z o.o. Podział nastąpił
bowiem na podstawie art. 529 § 1 pkt 4 k.s.h. przez wydzielenie części majątku M.
sp. z o.o. w postaci trzech zorganizowanych części przedsiębiorstwa i przeniesienie
tych
części
na istniejące trzy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W wyniku podziału
nie doszło do rozwiązania M. sp. z o.o., gdyż zorganizowane części przedsiębiorstwa,
które objęte były wydzieleniem z tej spółki, nie stanowiły całego jej majątku.
Dodatkowo, na mocy uchwały o podziale nie zostały przeniesione na żadną ze spółek
prawa i obowiązki związane ze zrealizowaną przez pozwanego M. inwestycją, w
której uczestniczył powód.
Odnosząc się zaś do meritum sporu, Sąd drugiej instancji przypomniał,
że zgoda na podwykonawcę nie może obejmować sytuacji, w których nie wiadomo,
jaki będzie zakres robót podwykonawcy, ich cena, termin i warunki ich wykonania.
Samo tolerowanie podwykonawcy na placu budowy nie zawsze będzie oznaczało
II CSKP 102/24
5
zaakceptowanie umowy z tym podwykonawcą, bowiem możliwa jest zarówno
współpraca inwestora z podwykonawcą, który zwrócił się o zgodę na zawarcie
umowy, jak i współdziałanie inwestora z podwykonawcą, który realizuje umowę
ze swoim kontrahentem. W licznych przypadkach inwestor nie ma nawet wiedzy,
że osoby uczestniczące w realizacji inwestycji nie są pracownikami wykonawcy, tylko
podwykonawcami. Z art. 6471 k.c. wynika, że odpowiedzialność inwestora
za zobowiązania wykonawcy nie jest zasadą, lecz wyjątkiem, a powstanie
tej odpowiedzialności uzależnione jest od spełnienia przesłanek wymienionych w tym
przepisie. Obowiązek wykazania spełnienia wszystkich przesłanek spoczywał
na powodzie. Kwestią istotną dla powstania odpowiedzialności inwestora
za zobowiązania wykonawcy jest, aby inwestor znał z góry cały zakres robót, jakie
wykonać ma podwykonawca oraz pozostałe elementy przedmiotowo istotne umowy
z podwykonawcą. Notatki ze spotkań roboczych czy dziennik budowy nie umożliwiają
zaś określenia całego zakresu prac, jakie wykonać miał powód. O ile z wpisów
w dzienniku budowy może wynikać, co dany podmiot już wykonał na budowie, o tyle
z pewnością nie wynika z niego cały zakres prac, jakie wykonawca ma na budowie
wykonać przez cały czas prowadzenia inwestycji. Ponadto, do dziennika budowy
nie są wpisywane pełne zakresy robót, które mają być wykonane przez
poszczególnych wykonawców, ani też wysokość wynagrodzenia za wykonanie tych
robót, warunki płatności oraz inne istotne warunki umów z podwykonawcami.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł powód, formułując
w niej zarzuty naruszenia następujących przepisów postępowania:
1. art. 379 pkt 4) k.p.c. w zw. z art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 2 marca
2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych
oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w brzmieniu ustalonym ustawą z dnia
28 maja 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych
innych ustaw, z uwagi na wydanie skarżonego orzeczenia przez sąd w składzie
jednoosobowym, przez co powód został pozbawiony prawa do sądu;
2. art. 386 § 2 k.p.c. przez jego niezastosowanie przez Sąd drugiej instancji,
mimo że postępowanie przed sądem pierwszej instancji było dotknięte nieważnością
II CSKP 102/24
6
w rozumienie art. 379 pkt 4) K.p.c. z tego powodu, że wyrok został wydany przez
sędziego dyżurnego, a sprawa pozostawała stale w referacie SSO D.B., która po
wydaniu wyroku nadal pełniła czynności orzecznicze w sprawie;
3. art. 386 § 2 k.p.c. przez jego niezastosowanie, mimo że postępowanie przed
sądem pierwszej instancji było dotknięte nieważnością w rozumieniu art. 379 pkt 5)
K.p.c. w zw. z art. 194 § 3 k.p.c. z uwagi na naruszenie zasady współuczestnictwa
koniecznego po stronie pozwanej;
5. art. 227 k.p.c. poprzez pomięcie dowodu z zeznań wnioskowanych
świadków;
6. art. 382 k.p.c. poprzez wyrokowanie wyłącznie w oparciu o materiał
zgromadzony w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji mimo,
że ustalenia te były kwestionowane w apelacji od wyroku, przy jednoczesnym
zaniechaniu rozpatrzenia materiału dowodowego formalnie dopuszczonego przez
Sąd Apelacyjny na rozprawie 11 października 2021 r., co skutkowało nie
rozpoznaniem istoty sprawy;
7. art. 385 k.p.c. przez jego błędne zastosowanie i oddalenie apelacji powoda
mimo jej zasadności;
8. art. 387 § 21 pkt 1 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie i stwierdzenie
w wyroku, że Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji
przy jednoczesnym przeprowadzeniu dodatkowego postępowania dowodowego;
9. art. 387 § 21 pkt 2 k.p.c. poprzez niezastosowanie i brak wyjaśnienia
poglądu zawartego w wyroku, że protokół inwentaryzacji prac przerwanych na dzień
5 stycznia 2007 r., nie ma znaczenia dla oceny ewentualnej odpowiedzialności
pozwanego jako inwestora;
Skarżący zarzucił także naruszenie prawa materialnego w postaci art. 6471 §
2 k.c. oraz art. 6471 § 5 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie prowadzące do
uznania, że powód nie wykazał wiedzy inwestora o zakresie i wartości zleconych mu
prac, pomimo że te prace były rozliczone co do zakresu i wartości przez pozwanego
w jego sporze z generalnym wykonawcą, zakończonym prawomocnym wyrokiem
sądowym.
II CSKP 102/24
7
W konsekwencji skarżący domagał się m.in. uchylenia wyroku Sądu drugiej
instancji, przekazania temu Sądowi sprawy do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Pozwany M. sp. z o.o. wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną, w której
domagał się m.in. oddalenia skargi i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania
kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie okazała się zasadna.
W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy wskazuje, iż żadna ze wskazanych
przez skarżącego przyczyn nieważności postępowania nie okazała się trafna. Przede
wszystkim w orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono już, iż wydanie
orzeczenia przez sąd drugiej instancji w składzie ukształtowanym na podstawie
art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych
z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób
zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w okresie do dnia 26 kwietnia
2023 r. włącznie, nie może stanowić samoistnej podstawy do stwierdzenia
nieważności postępowania na podstawie art. 379 pkt 4 k.p.c. (zob. np. wyroki Sądu
Najwyższego z 20 marca 2024 r., II CSKP 2164/22; z 21 czerwca 2024 r.,
II CSKP 718/23; a także postanowienia Sądu Najwyższego z 29 kwietnia 2022 r.,
III CZP 77/22, i z 28 lipca 2023 r., I CSK 4249/22). Stanowisko to podziela również
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną. W postanowieniu Sądu
Najwyższego z 29 kwietnia 2022 r., III CZP 77/22, wskazano, że kolegialność składu
orzekającego, będąca ugruntowaną zasadą w postępowaniach odwoławczych,
zapewnia wyższy standard kontroli odwoławczej, pozwala bowiem na kształtowanie
się decyzji w drodze dyskursu i ścierania stanowisk, umacnia bezstronność,
niezależność i niezawisłości orzekania oraz zwiększa legitymację rozstrzygnięcia
sądu w odbiorze społecznym, a tym samym jest pożądana z punktu widzenia
właściwej ochrony praw stron i uczestników postępowania (por. uchwały Sądu
Najwyższego z 1 lipca 2021 r., III CZP 36/20, OSNC 2021, Nr 11, poz. 74 i z 7 grudnia
2021 r., III CZP 87/20 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 15 grudnia 2021 r.,
II CSKP 102/24
8
III CZP 91/20). Jednakże nie oznacza to jeszcze, że rozpatrywane odstępstwo od
zasady kolegialności jest zawsze równoznaczne z naruszeniem art. 379 pkt 4 k.p.c.
Wyartykułowane w uzasadnieniu ustawy z dnia 28 maja 2021 r.,
wprowadzącej do systemu prawnego art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy COVID-19,
przyczyny przyjęcia zasady rozpoznawania spraw przez sąd w składzie jednego
sędziego w postaci pogarszającej się w kraju i na świecie sytuacji pandemicznej,
grożącą paraliżem wymiaru sprawiedliwości i naruszeniem prawa do rozpoznania
sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki oraz zagrażającą bezpieczeństwu uczestników
postępowania oraz pracowników wymiaru sprawiedliwości są przyczynami
legitymowanymi konstytucyjnie dla ustalenia w tamtym okresie składów
jednoosobowych.
Sąd Najwyższy nie dostrzegł także nieważności postępowania w wydaniu
orzeczenia w sprawie przez sędziego dyżurnego. W wypadku zaistnienia
okoliczności uniemożliwiających rozpoznanie sprawy w dotychczasowym składzie
dopuszcza się możliwość zmiany składu orzekającego, a kontynuowanie
postępowania, podobnie jak przeprowadzenie czynności przed pierwotnym składem,
nie powoduje konieczności powtórzenia całego lub części dotychczasowego
postępowania przed kolejno ukonstytuowanym składem sądu. Obowiązujące w tym
zakresie unormowania (na których ewentualne naruszenie skarżący się nie powołał)
w postępowaniu cywilnym umożliwiają zmiany składu orzekającego, i choć regułą
jest niezmienność (ciągłość, jednolitość) składu sądu w postępowaniu cywilnym,
to jednak takie zmiany są dopuszczalne. Sprawność postępowania cywilnego
wymaga, by kończyło się ono w rozsądnym czasie, a wyjątkowe zmiany składu
orzeczniczego, mają to właśnie umożliwić. Dlatego także i w tym zakresie nie doszło
do naruszenia prawa procesowego.
Sąd Najwyższy nie podzielił także poglądu o nieważności postępowania
z uwagi na rzekome naruszenie zasady współuczestnictwa koniecznego po stronie
pozwanej, w związku z przekształceniami podmiotowymi pozwanego i wydzieleniem
z części jego majątku nowych spółek, które nie były stronami postępowania
w sprawie. Po pierwsze, wydzielenie ze spółki pozwanej określonych podmiotów
nie oznacza automatycznie, że podmioty te stają się współuczestnikami sporu
II CSKP 102/24
9
w rozumieniu art. 194 k.p.c. Współuczestnictwo konieczne jest następstwem
wielopodmiotowości określonego stosunku materialno-prawnego, zatem przesłanką
materialno-prawną, prowadzącą do tzw. legitymacji łącznej. Taka sytuacja w sprawie
nie zachodzi. Po drugie, zgodnie z dominującym poglądem orzecznictwa
na nieważność postępowania może skutecznie powołać się tylko ta strona, której
nieważność ta dotknęła. Wymagania procesowe, których naruszenie powoduje
nieważność postępowania, zostały ustanowione w interesie samej strony, a tym
samym nie mogą być skutecznie wykorzystywane przez stronę przeciwną jako
podstawa zaskarżenia niekorzystnego dla niej orzeczenia (tak np. wyrok SN:
z 17 marca 1999 r., II CKN 209/98; z 21 grudnia 2000 r., IV CKN 209/00; z 7 lutego
2002 r., I CKN 489/00).
Ponadto skarżący w sztucznie zmultiplikowanych zarzutach procesowych
zdaje się kwestionować ustalenia faktyczne leżące u podstaw niekorzystnego
dla niego rozstrzygnięcia. Sąd Najwyższy przypomina tutaj, iż postępowanie
kasacyjne nie stanowi kolejnej odsłony sporu o ocenę dowodów i prawidłowość
ustaleń faktycznych, nawet jeżeli są one dla skarżącego nieprzekonujące. Ocena
dowodów należy do sądów meriti, a ich weryfikacja sytuuje się poza kognicją Sądu
Najwyższego. Art. 227 czy art. 382 k.p.c. – na które powołuje się skarżący - nie
uprawniają również do kwestionowania kompletności ustaleń faktycznych,
niezbędnych dla prawidłowej subsumcji przepisów prawa materialnego.
Sąd Najwyższy, rozpoznający skargę kasacyjną, nie ma uprawnień do dokonywania
własnych ustaleń faktycznych a powoływanie się w skardze kasacyjnej na zarzuty,
które wyrażają przekonanie skarżącego o dokonaniu wadliwej oceny dowodów
i stanowią polemikę z ustaleniami sądu drugiej instancji, jest niedopuszczalne
(zob. np. postanowienie SN z 18 sierpnia 2021 r., I CSK 654/20).
Nie znalazły potwierdzenia także te zarzuty skarżącego, które dotyczyły
konstrukcji uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Przede wszystkim dopuszczalne
jest oparcie orzeczenia apelacyjnego na częściowo podzielonych ustaleniach
faktycznych sądu pierwszej instancji, które wymagają skorygowania lub uzupełnienia
w niewielkim zakresie, właściwie oznaczonym i omówionym. Jednocześnie
uzasadnienie sądu drugiej instancji powinno zawierać te elementy, które ze względu
na treść apelacji i zakres rozpoznawanej sprawy są potrzebne do rozstrzygnięcia
II CSKP 102/24
10
sporu. Zresztą zgodnie z utrwalonym poglądem Sądu Najwyższego uchybienia
w zakresie konstrukcji uzasadnienia sądu drugiej instancji mogą stanowić skuteczną
podstawę kasacyjną tylko wyjątkowo, gdy wady uzasadnienia uniemożliwiają
dokonanie kontroli kasacyjnej ze względu na jego sporządzenie w sposób
niepozwalający na zorientowanie się w przyczynach natury faktycznej i prawnej,
które legły u podstaw rozstrzygnięcia (zob. postanowienie SN z 31 października
2025 r., I CSK 3440/24). Taka sytuacja zaś nie miała w sprawie miejsca.
Z tych względów Sąd Najwyższy nie podzielił sformułowanych w skardze
kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa procesowego.
Z kolei w kontekście zarzutów naruszenia prawa materialnego trzeba wskazać,
iż dotyczą one rozszerzonej odpowiedzialności inwestora w stosunku prawnym robót
budowlanych, która to odpowiedzialność w istotnym dla sprawy okresie oparta była
na konstrukcji zgody. Do chwili jej wyrażenia taka odpowiedzialność na gruncie
art. 6471 § 2 oraz art. 6471 § 5 k.c. nie powstawała. Jak zaś ustalono przed Sądami
meriti, pozwany takiej zgody nie udzielił. Tymi okolicznościami faktycznymi Sąd
Najwyższy jest zaś związany (art. 39813 § 2 k.p.c.). Z tego powodu nakreślone
w skardze zarzuty nie mogły odnieść skutku pożądanego przez skarżącego.
Mając na uwadze powyższe, skarga kasacyjna na podstawie art. 39814 k.p.c.
– jako pozbawiona uzasadnionych podstaw – podlegała oddaleniu. O kosztach
postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy orzekł zaś na zasadzie wynikającej
z art. 98 k.p.c.
[a.ł]
Mariusz Załucki
Marcin Krajewski
Kamil Zaradkiewicz