II CNPP 3/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
7 listopada 2025 r.
SSN Paweł Grzegorczyk (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Grzegorz Misiurek
SSN Marta Romańska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 7 listopada 2025 r. w Warszawie
skargi D. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w P. o
stwierdzenie niezgodności z prawem
prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie
z 23 września 2021 r., VI Ga 323/21,
wydanego w sprawie z powództwa D. spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w P.
przeciwko T. w W.
o zapłatę,
1. oddala skargę;
2. obciąża powódkę kosztami postępowania wywołanego
wniesiem skargi, pozostawiając ich wyliczenie referendarzowi
sądowemu.
Grzegorz Misiurek
Paweł Grzegorczyk
Marta Romańska
(K.G.)
II CNPP 3/23
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2021 r. Sąd Rejonowy w Rzeszowie oddalił
powództwo D. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka Komandytowa w P.
przeciwko T. w W. o zapłatę (pkt I) i orzekł o kosztach postępowania (pkt II-III).
Powyższe orzeczenie oparł na następujących ustaleniach faktycznych:
W dniu 12 czerwca 2019 r. na skutek kolizji drogowej doszło do uszkodzenia
samochodu osobowego […], rok produkcji […], stanowiącego własność
poszkodowanego M.M.. Sprawca kolizji był ubezpieczony z tytułu odpowiedzialności
cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym zakładzie ubezpieczeń.
W następstwie kolizji uszkodzeniu uległa przednia część pojazdu, tj. zderzak przedni,
krata wlotu powietrza, pokrywa komory silnika i reflektory.
Pozwana przyjęła odpowiedzialność za szkodę i po przeprowadzeniu procesu
likwidacji decyzją z dnia 25 czerwca 2019 r. ustaliła wysokość szkody na kwotę
5595,01 zł. Podstawę ustalenia wysokości szkody stanowił kosztorys naprawy,
w którym uwzględniono części zamienne porównywalnej jakości i jedną część
zamienną oryginalną. W kosztorysie ubezpieczyciel przyjął stawkę
za roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych w kwocie 65,00 zł oraz
zastosował rabat w wysokości 5% na części […], zaniżając koszt materiału
lakierniczego.
Poszkodowany zakupił pojazd w dniu 18 maja 2019 r. za kwotę 20 000,00 zł.
Pojazd był sprawny technicznie i nosił normalne ślady eksploatacji. W obrębie
pokrywy silnika i przedniego zderzaka widoczne były zarysowania. Po kolizji
poszkodowany nie dokonał naprawy pojazdu, lecz jedynie samodzielnie wyprostował
pokrywę silnika. Następnie obniżył cenę i zbył pojazd w stanie nienaprawionym,
nabywając w zamian inny samochód.
Powódka nabyła dochodzoną wierzytelność w drodze przelewu. W dniu
16 lipca 2019 r. Rzeczoznawcy X. Sp. z o.o. Sp. k. w P. sporządziła na zlecenie
powódki kalkulację naprawy, w której koszt przywrócenia pojazdu do stanu
poprzedzającego kolizję został oszacowany na kwotę 15 749,20 zł brutto.
II CNPP 3/23
3
Za wykonanie tej usługi na rzecz powódki wystawiono fakturę VAT opiewającą na
kwotę 250,00 zł brutto.
Sąd Rejonowy ustalił, że koszty naprawy samochodu po szkodzie,
z uwzględnieniem średniej stawki za roboczogodzinę, stosowanej przez zakłady
naprawcze działające na rynku lokalnym w II kwartale 2019 r., wynoszącej 110,00 zł,
z zastosowaniem oryginalnych części zamiennych oznaczonych symbolem „O”
i uwzględnieniem potrącenia związanego z zarysowaniami w obrębie pokrywy silnika
i zderzaka przedniego wynoszą 16 749,47 zł brutto. W przypadku zastosowania
nieoryginalnych części zamiennych oznaczonych symbolami „P” i „PT” koszty
naprawy wyniosłyby 9230,67 zł.
Sąd Rejonowy wskazał, że spór w sprawie dotyczył wysokości odszkodowania,
przy czym strony prezentowały odmienne stanowiska co do wysokości
uzasadnionych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody. Zdaniem
Sądu, fakt naprawy rzeczy, czy też sprzedaży samochodu w stanie uszkodzonym,
nie może pozostać bez wpływu na wysokość odszkodowania. Roszczenie w tym
zakresie musi być bowiem zawsze limitowane uszczerbkiem w majątku
poszkodowanego. W razie sprzedaży uszkodzonego pojazdu szkoda powinna
zostać oszacowana i wyrażona w taki sposób, by nie stała się źródłem wzbogacenia
poszkodowanego, a w konsekwencji nabywcy wierzytelności. Szkodę stanowi
wówczas różnica między ceną, którą poszkodowany uzyskałby, gdyby przedmiotem
sprzedaży był pojazd nieuszkodzony i ceną faktycznie uzyskaną ze sprzedaży
uszkodzonego pojazdu.
W ocenie Sądu Rejonowego powódka, na której spoczywał ciężar dowodu,
nie wykazała, ile wynosiła wskazana różnica, a tym samym nie wykazała wysokości
szkody. W konsekwencji brak było w ocenie Sądu Rejonowego podstaw do wypłaty
na rzecz powódki dalszego odszkodowania ustalonego w oparciu o metodę
kosztorysową.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 23 września 2021 r., na skutek
apelacji powódki, oddalił apelację (pkt I) i orzekł o kosztach postępowania
apelacyjnego (pkt II).
II CNPP 3/23
4
Sąd Okręgowy zauważył na wstępie, że naprawa pojazdu nie jest warunkiem
wypłaty odszkodowania. Obowiązek naprawienia szkody powstaje w chwili jej
wyrządzenia i nie jest zależny od tego, czy poszkodowany zamierza dokonać
naprawy rzeczy. Jeżeli jednak przywrócenie stanu poprzedniego jest niemożliwe,
to poszkodowany może jedynie żądać wyrównania uszczerbku przez zapłatę kwoty
odpowiadającej wartości rzeczy zniszczonej, z uwzględnieniem pomniejszenia tej
wartości o wartość pozostałości. Nie można bowiem uznać za uzasadnione kosztów,
które wykraczają poza koszt zakupu rzeczy tożsamej z uszkodzoną, o parametrach
jej odpowiadających w stanie sprzed wyrządzenia szkody. Na tle ustalonego stanu
faktycznego granicą odpowiedzialności pozwanej jest zatem kwota ustalona jako
różnica wartości pojazdu przed szkodą i po szkodzie.
Skoro powódka ograniczyła się do dowodzenia wysokości kosztów
hipotetycznej naprawy, Sąd Rejonowy, zdaniem Sądu Okręgowego, zasadnie uznał,
że powódka nie wywiązała się z ciężaru wynikającego z art. 6 k.c.
W ocenie Sądu Okręgowego powódka bezzasadnie zarzuciła również Sądowi
Rejonowemu nieuwzględnienie kosztów prywatnej ekspertyzy sporządzonej na
zlecenie powódki. Koszty te nie pozostawały bowiem w adekwatnym związku
przyczynowym ze szkodą (art. 361 § 1 k.c.), również i z tej przyczyny,
że standardowo poszkodowani dochodzący odszkodowań osobiście takich ekspertyz
nie zlecają.
Skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem tego wyroku wniosła powódka,
zaskarżając orzeczenie w całości, zarzucając naruszenie art. 363 § 1 w związku
z art. 361 § 2 w związku z art. 822 § 1 k.c. w związku z art. 34 ust. 1 i art. 36 ust. 1
ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych,
Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli
Komunikacyjnych (jedn. tekst: Dz. U. z 2025, poz. 367).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W zakresie dopuszczalności rozpoznania skargi ze względu na sposób
wyznaczenia składu orzekającego (art. 80 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.
o Sądzie Najwyższym, jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r., poz. 622) i przyjęcia skargi
II CNPP 3/23
5
do rozpoznania należało odwołać się odpowiednio do rozważań poczynionych m.in.
w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2025 r., II CSKP 1885/22
i II CSKP 172/24 oraz z dnia 12 września 2025 r., II CSKP 2114/22, które Sąd
Najwyższy podziela, nie stwierdzając przeszkód do merytorycznego rozpoznania
sprawy w niniejszym składzie.
Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia jest
szczególnym środkiem prawnym, którego wniesienie inicjuje złożony proces
dochodzenia od Skarbu Państwa naprawienia szkody wyrządzonej przez wydanie
niezgodnego z prawem prawomocnego orzeczenia sądu (art. 4171 § 2 k.c. w związku
z art. 77 ust. 1 Konstytucji). Zważywszy, że dochodzenie odpowiedzialności
odszkodowawczej związanej z prawomocnym orzeczeniem sądu prowadzi
pośrednio do ponownej oceny stanu rzeczy osądzonego ze skutkiem res iudicata,
w przypadku orzeczeń, których ochrona stabilności ma szczególne znaczenie dla
porządku prawnego, konieczne jest w tym celu uzyskanie przed Sądem Najwyższym
prejudykatu potwierdzającego niezgodność orzeczenia z prawem. Prejudykat ten
warunkuje skuteczność dochodzenia – w odrębnym dwuinstancyjnym postępowaniu
sądowym – roszczenia odszkodowawczego od Skarbu Państwa. De lege lata
do kręgu orzeczeń objętych tym wymaganiem należą w szczególności prawomocne
wyroki kończące postępowanie w sprawie (art. 4241 k.p.c.) i odpowiadające im
postanowienia co do istoty sprawy, kończące postępowanie w sprawie
(art. 5191 k.p.c.).
Kontrola legalności rozstrzygnięcia sądu w postępowaniu ze skargi
o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia ma tym samym
specyficzny charakter. Nie służy – inaczej niż w przypadku skargi kasacyjnej –
zmianie nieprawidłowego rozstrzygnięcia lub otwarciu drogi do ponownego
osądzenia sprawy zgodnie z wykładnią prawa przyjętą przez Sąd Najwyższy, lecz
przesądzeniu, że została spełniona jedna z przesłanek odpowiedzialności
odszkodowawczej Skarbu Państwa, jaką jest niezgodność z prawem prawomocnego
orzeczenia. Ten szczególny kontekst nie pozostaje bez wpływu na ocenę
bezprawności orzeczenia, która musi być dokonywana z uwzględnieniem istoty
władzy sądowniczej i związanej z nią niezawisłości sędziowskiej. W konsekwencji,
w orzecznictwie Sądu Najwyższego, przy aprobacie Trybunału Konstytucyjnego,
II CNPP 3/23
6
utrwaliło się stanowisko, że za orzeczenie niezgodne z prawem w rozumieniu
art. 4241 i n. k.p.c. w związku z art. 4171 § 2 k.c. można uznać tylko takie orzeczenie,
którego nieprawidłowość ma charakter kwalifikowany i elementarny. Wymaganie
to nie jest spełnione, jeżeli sąd dokonał wyboru jednego z możliwych sposobów
interpretacji przepisów prawa, choćby nawet interpretacja ta okazała się ex post
nieprawidłowa i uzasadniałaby uchylenie orzeczenia w postępowaniu kasacyjnym
(por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 2017 r., V CNP 12/17
i z dnia 14 czerwca 2024 r., II CNPP 39/22 i powołane tam orzecznictwo).
Skarżąca upatrywała tego rodzaju elementarnej wadliwości zaskarżonego
wyroku w stanowisku Sądu Okręgowego, według którego w przypadku sprzedaży
uszkodzonego pojazdu wzgląd na ograniczenie odszkodowania do rzeczywistego
uszczerbku w majątku poszkodowanego oznacza konieczność jego ustalenia przy
zastosowaniu metody dyferencyjnej, co prowadzi do wniosku, że powinna ona
odpowiadać różnicy między kwotą możliwą do uzyskania ze sprzedaży pojazdu
nieuszkodzonego a kwotą możliwą do uzyskania ze sprzedaży pojazdu
uszkodzonego. Zdaniem powódki, za jedynie prawidłowy należy natomiast uznać
pogląd prezentowany w powołanych w skardze orzeczeniach Sądu Najwyższego,
według którego odszkodowanie – także w razie następczej sprzedaży uszkodzonego
pojazdu – powinno odpowiadać ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy,
umożliwiającym przywrócenie pojazdu do stanu sprzed uszkodzenia.
Zgodnie z art. 363 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru
poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego bądź przez zapłatę
odpowiedniej sumy pieniężnej. Jeśli jednak przywrócenie stanu poprzedniego jest
niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności
lub koszty, naprawienie szkody ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Kwestia,
czy i w jakim zakresie przepis ten pozwala poszkodowanemu na dochodzenie
naprawienia szkody w formie zapłaty sumy pieniężnej w wysokości koniecznej do
przywrócenia uszkodzonej rzeczy do stanu sprzed szkody, jest niejednolicie
oceniana w piśmiennictwie i była wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi Sądu
Najwyższego, także w płaszczyźnie szkód komunikacyjnych w pojazdach
mechanicznych, gdy obowiązek naprawienia szkody jest realizowany przez zakład
ubezpieczeń (art. 822 k.c.).
II CNPP 3/23
7
Powódce należało przyznać rację, że Sąd Najwyższy wielokrotnie przyjmował
w tej materii, iż, po pierwsze, poszkodowany może domagać się od zakładu
ubezpieczeń zapłaty sumy pieniężnej odpowiadającej przywróceniu pojazdu do
stanu sprzed uszkodzenia jako kosztów hipotetycznej restytucji (art. 822 § 1 k.c.),
po drugie, że takiej formie naprawienia szkody (tzw. restytucji pieniężnej – por. np.
uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011 r.,
III CZP 5/11, OSNC 2012, nr 3, poz. 28, uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 22 listopada 2013 r., III CZP 76/13, OSNC 2014, nr 9, poz. 85 i postanowienie
Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2021 r., III CZP 66/20), nie stoi na przeszkodzie
zbycie uszkodzonego pojazdu. Sąd Najwyższy podkreślał w tej mierze, szeroko
uzasadniając to stanowisko, że obowiązek odszkodowawczy aktualizuje się już
w chwili wyrządzenia szkody, nie jest zależny od tego, czy poszkodowany dokonał
naprawy pojazdu, względnie zamierza jej dokonać, a tym samym na powstałe już
roszczenie odszkodowawcze nie mogą mieć wpływu późniejsze zdarzenia, w tym
m.in. sprzedaż uszkodzonego pojazdu (por. np. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 8 marca 2018 r., II CNP 32/17, z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17,
z dnia 3 kwietnia 2019 r., II CSK 100/18, postanowienia Sądu Najwyższego
z dnia 11 kwietnia 2019 r., III CZP 102/18, z dnia 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18,
OSNC 2019, nr 9, poz. 94 i z dnia 7 grudnia 2019 r., III CZP 73/18).
Nie można natomiast zgodzić się ze stanowiskiem powódki, że przedstawiona
interpretacja art. 363 § 1 w związku z art. 822 § 1 k.c., w aspekcie, w jakim neguje
znaczenie sprzedaży uszkodzonego pojazdu dla wymiaru szkody, jest oczywista
bądź nie podlega jakiejkolwiek dyskusji. Także bowiem zakładając, przy
uwzględnieniu ogółu trafnych argumentów jurydycznych, gospodarczych
i społecznych, które składają się na ratio kosztorysowej metody ustalania
odszkodowania, że już od chwili uszkodzenia pojazdu majątek właściciela doznaje
uszczerbku, który można wyrazić kosztem przywrócenia pojazdu do stanu wolnego
od uszkodzeń, mimo że koszty te nie zostały przez poszkodowanego poniesione,
również w powołanej wcześniej judykaturze nie kwestionuje się tego, że żądanie
sumy odpowiadającej kosztom naprawy, rozumiane jako specyficzna postać
restytucji, jest wyłączone, jeżeli przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe,
przy czym wyjątkowi temu przypisuje się kategoryczny charakter (por. np. wyrok
II CNPP 3/23
8
Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17 i postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18). W braku podstaw do dystynkcji
chodzić musi przy tym zarówno o pierwotną, jak i wtórną niemożliwość restytucji.
Taka zaś sytuacja ma miejsce w razie sprzedaży przez poszkodowanego
uszkodzonego pojazdu bez dokonania naprawy, przy czym bez znaczenia w tej
materii pozostaje to, czy naprawy mógłby teoretycznie dokonać nabywca.
Owszem, zgodzić się trzeba, że poszanowanie autonomii woli
poszkodowanego i jego prawa do zbycia uszkodzonego pojazdu może uzasadniać
odmienne podejście do sytuacji, w których następcza niemożliwość restytucji wynika
z przyczyn obiektywnych i w których źródłem tej niemożliwości jest decyzja
poszkodowanego, np. o sprzedaży lub darowiźnie uszkodzonego pojazdu, którą
system prawny powinien respektować. Odmienność ta może uzasadniać przyjęcie,
że zdarzenie to, co tym bardziej można odnieść do ewentualnej późniejszej
samodzielnej naprawy pojazdu, mimo dynamicznego charakteru szkody
zakładającego brak jej petryfikacji w pierwotnym kształcie, należy uznać za neutralne
w kontekście ustalenia odszkodowania, przy czym zabieg uchylający relewancję
określonych następczych zdarzeń mogących wpływać na stan majątku
poszkodowanego z perspektywy wymiaru odszkodowania nie stanowi przecież
żadnego novum. Przy akceptacji in genere naprawienia szkody w postaci
świadczenia sumy odpowiadającej kosztom niedokonanej jeszcze naprawy
(hipotetycznej restytucji) w powiązaniu ze swobodą poszkodowanego co do sposobu
wykorzystania kwoty uzyskanej z tego tytułu, której Sąd Okręgowy nie zanegował,
aksjologicznie nieuzasadnione i nieracjonalne jest ponadto odmienne traktowanie
poszkodowanego, który najpierw uzyskał kwotę odpowiadającą kosztom usunięcia
uszkodzeń, nie musząc nawet deklarować intencji dokonania naprawy, a następnie
sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym przeznaczywszy odszkodowanie na inny cel,
oraz poszkodowanego, który korzystając z uprawnień właścicielskich sprzedał
uszkodzony pojazd od razu, a następnie domaga się naprawienia szkody. W taki też
sposób tłumaczyć trzeba zasadny akcent na równe traktowanie poszkodowanych,
podnoszony w powołanej wcześniej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego.
Niezależnie od tego, że ocena, czy określone zdarzenie następcze powinno
być uznane za istotne dla wymiaru odszkodowania, może i powinna mieć także
II CNPP 3/23
9
wartościujący charakter, trzeba mieć również na uwadze, że wzgląd na dynamiczny
charakter szkody w powiązaniu z art. 316 § 1 k.p.c. nie powinien służyć kalkulacjom
sprawcy (zakładu ubezpieczeń), który mógłby odwlekać spełnienie świadczenia
polegającego na zapłacie kosztów hipotetycznej restytucji, licząc, że przyszły rozwój
wypadków roszczenie to wykluczy i pozwoli na naprawienie szkody w korzystniejszy
dlań sposób. Interes sprawcy (zakładu ubezpieczeń) w tym, aby rozliczenie szkody
nastąpiło dopiero po zbyciu pojazdu, trudno uznać za godny ochrony.
To natomiast, czy w rozważanych wypadkach pojawia się ryzyko wzbogacenia
poszkodowanego, zależy od sposobu określenia prawnie istotnej szkody
z uwzględnieniem jej możliwych przekształceń. Także jednak obawa przed
ewentualnym wzbogaceniem poszkodowanego, którego źródłem mogłoby stać się
uzyskanie sumy, która z uwzględnieniem szkody handlowej przekraczałaby różnicę
między wartością pojazdu niewadliwego a uszkodzonego, nie stanowi sama przez
się argumentu przeciwko kosztorysowej metodzie naprawienia szkody. Ryzyko to
można niwelować innymi metodami, np. limitując – w zależności od okoliczności
i interesu poszkodowanego – wysokość sumy obliczonej na bazie kosztów
hipotetycznej restytucji z odwołaniem się do kryterium kosztów „nadmiernych”
(art. 363 § 1 zdanie drugie k.c.) i przy odpowiednim rozłożeniu ciężaru dowodu
(por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2024 r., II CSKP 1871/22, w którym
– sygnalizując wątpliwości związane z możnością dochodzenia naprawienia szkody
w takiej postaci, także w aspekcie ryzyka wzbogacenia poszkodowanego –
dopuszczono żądanie naprawienia szkody w nieruchomości przez zapłatę sumy
koniecznej do usunięcia uszkodzenia rzeczy, wskazując na możliwość ograniczenia
odszkodowania w takiej postaci, gdyby przewyższało uszczerbek w majątku
poszkodowanego wynikający z porównania wartości rzeczy niewadliwej
i uszkodzonej).
Wskazane argumenty mogłyby stanowić podstawę oceny przez Sąd
Najwyższy zarzutów w postępowaniu kasacyjnymi i – ewentualnie – uchylenia
zaskarżonego orzeczenia. Ich natura nie jest jednak tego rodzaju, aby pogląd,
że poszkodowany, który zbył uszkodzony pojazd, nie może domagać się naprawienia
szkody przez zapłatę kosztów jego hipotetycznej naprawy, mógł być na ich podstawie
uznany za wybiegający a priori poza akceptowane w kulturze prawnej metody
II CNPP 3/23
10
interpretacji, względnie, aby można go było określić jako oczywiście i w sposób
widoczny prima vista błędny.
Ocena taka nie byłaby usprawiedliwiona także wtedy, gdyby podłoża
dopuszczalności żądania przez poszkodowanego od zakładu ubezpieczeń sumy
pieniężnej koniecznej do naprawy pojazdu upatrywać – inaczej niż w przywołanym
wcześniej orzecznictwie Sądu Najwyższego – nie tyle w przekształceniu
niepieniężnego roszczenia o przywrócenie stanu poprzedniego (art. 363 § 1 k.c.)
w związku z wyłącznie pieniężnym charakterem świadczenia zakładu ubezpieczeń
(art. 822 § 1 k.c.), lecz w wyborze sposobu ustalenia odszkodowania pieniężnego,
zmierzającego do naprawienia szkody w pojeździe.
Racją jest, że wzgląd na realizację pełnego interesu poszkodowanego, w tym
jego zaufanie do własnego pojazdu, a w konsekwencji zapewnienie możności
dalszego korzystania z niego po przywróceniu do pełnej używalności, może
przemawiać za określeniem odpowiedniej sumy pieniężnej służącej naprawieniu
szkody przez pryzmat kosztów koniecznych do przywrócenia rzeczy do stanu sprzed
szkody. Takie podejście do ustalenia odpowiedniej sumy pieniężnej – motywowane
ochroną integralności majątku poszkodowanego – można jednak uznać
za uzasadnione w przypadkach, w których przemawia za tym interes
poszkodowanego, chcącego naprawić uszkodzony pojazd i nadal go używać.
Trudniej je natomiast uzasadnić, jeżeli – tak jak w sprawie rozstrzygniętej
zaskarżonym wyrokiem – brak rzeczowych podstaw do przyjęcia, żeby
poszkodowany przejawiał wolę dalszego korzystania z pojazdu będącego jego
własnością po ewentualnym przywróceniu jego pełnej użyteczności.
Także zatem przy takim podejściu sprzedaż uszkodzonego pojazdu nie
pozostawałby obojętna dla ustalenia odszkodowania, ponieważ gdy poszkodowany
nie ma zamiaru kontynuować korzystania z pojazdu, odpada wzgląd na ochronę
integralności jego majątku. Odpowiednia suma pieniężna uzyskiwana tytułem
odszkodowania, ustalona zgodnie z metodą dyferencyjną, powinna wówczas
uwzględniać wartość pozostałości i odpowiadać co do zasady różnicy między
wartością pojazdu niewadliwego a wartością pojazdu po uszkodzeniu.
II CNPP 3/23
11
Przeciwko uznaniu zaskarżonego wyroku za nieprawidłowy w sposób
kwalifikowany i widoczny prima vista przemawia kilka dalszych argumentów.
Po pierwsze, zbliżone problemy związane z możliwością żądania naprawienia
szkody w pojeździe przez zapłatę sumy koniecznej do jej usunięcia są widoczne
także w bliskich polskiemu porządkach prawnych, toteż nie bez znaczenia pozostaje
aspekt prawnoporównawczy.
Należy w związku z tym zauważyć, że na tle § 1323 austriackiego k.c., który
w rozważanym zakresie można uznać za odpowiednik art. 363 k.c., akceptuje się
wprawdzie – tak jak w prawie polskim – roszczenie poszkodowanego o zapłatę
kosztów niedokonanej jeszcze naprawy uszkodzonego pojazdu, niemniej jednak
kwota uzyskiwana z tego tytułu przez poszkodowanego nie może co do zasady
przekraczać obiektywnego zmniejszenia wartości pojazdu, ponieważ w przeciwnym
wypadku – jak się uznaje – prowadziłoby to do kolizji z kompensacyjną funkcją
odszkodowania. Jeżeli zatem w stanie faktycznym nie ma podstaw do przyjęcia,
że poszkodowany dokona naprawy pojazdu, przyznanie sumy przekraczającej
obniżenie wartości rzeczy (Wertminderung) jest wykluczone (por. np. wyroki
Oberster Gerichtshof z dnia 8 lutego 1996 r., 2Ob 11/96, https://www.ris.bka.gv.at
i z dnia 17 grudnia 2008 r., 2 Ob 116/08k). Co więcej, kwota konieczna do przyszłego
usunięcia szkód w pojeździe zasądzana jest z założeniem, że naprawa zostanie
dokonana, toteż jeśli mimo uwzględnionych ex ante (wyższych) kosztów do naprawy
nie dojdzie, zobowiązanemu do naprawienia szkody, który wypłacił odszkodowanie,
może przysługiwać wobec poszkodowanego roszczenie kondykcyjne (por. np. wyrok
Oberster Gerichtshof z dnia 29 sierpnia 2019 r., 1 Ob 105/19a,
https://www.ris.bka.gv.at).
Również w prawie niemieckim, mimo że żądanie zapłaty sumy koniecznej do
przywrócenia stanu poprzedniego jest statuowane wprost w § 249 ust. 2 zdanie
pierwsze niemieckiego k.c., sprzedaż uszkodzonego pojazdu w krótkim czasie po
powstaniu szkody może wykluczyć uzyskanie świadczenia w wysokości
przekraczającej różnicę między sumą niezbędną do uzyskania pojazdu
niewadliwego, a wartością pozostałości. Możliwość uzyskania – w razie sprzedaży
nienaprawionego pojazdu – kwoty wyższej jest warunkowana zniuansowanymi
II CNPP 3/23
12
obostrzeniami związanymi z czasem, w jakim poszkodowany korzysta z pojazdu po
uszkodzeniu. Ograniczenia te związane są z przekonaniem, że pominięcie przy
badaniu rozmiaru uszczerbku wartości, jaką przedstawia pojazd uszkodzony, jest
uzasadnione wtedy, gdy poszkodowany w dalszym ciągu z tego pojazdu korzysta.
Natomiast w razie rychłej sprzedaży za wyłączeniem możliwości uzyskania pełnej
kwoty kosztów hipotetycznej naprawy pojazdu przemawia brak interesu
poszkodowanego w zachowaniu integralności majątku i konieczność
przeciwdziałania jego wzbogaceniu (por. wyroki Bundesgerichtshof z dnia 7 czerwca
2005 r., VI ZR 192/04, Neue Juristische Wochenschrift 2005, s. 2541, z dnia 23 maja
2006 r., VI ZR 192/05, Neue Juristische Wochenschrift 2006, s. 2179,
z dnia 29 kwietnia 2008 r., VI ZR 220/07, Neue Juristische Wochenschrift 2008,
s. 1941).
W każdym zatem z tych porządków prawnych, także w razie istnienia znacznie
silniejszej podstawy do dochodzenia przez poszkodowanego roszczenia
pieniężnego wyrażającego się sumą kosztów koniecznych do dokonania przyszłej
naprawy, sprzedaż pojazdu przed naprawą może rzutować na wysokość
odszkodowania, przeciwnie do stanowiska preferowanego przez skarżącą.
Po drugie, przy ocenie stanowiska wyrażonego przez Sąd Okręgowy nie
można pomijać, że problematyka właściwego sposobu określenia wysokości
świadczenia odszkodowawczego w razie szkody w pojeździe, mimo wyraźnej linii
orzeczniczej zarysowanej w powołanych wcześniej rozstrzygnięciach Sądu
Najwyższego, stanowi od dłuższego czasu przedmiot szerokiego dyskursu w nauce
prawa, w której wyrażane są – z niebłahymi argumentami – poglądy przeciwne lub
bardziej zniuansowane aniżeli zapatrywanie Sądu Najwyższego. Dotyczy
to zwłaszcza takich sytuacji, jak bezpośrednio rozważana, gdy jasne jest,
że poszkodowany nie przywróci pojazdu do stanu sprzed szkody, np. dlatego, że go
zbył nie oczekując na naprawienie szkody lub z innych przyczyn nie jest on tym
zainteresowany. W piśmiennictwie zauważa się również, że specyfika kosztorysowej
metody ustalenia odszkodowania może przemawiać przeciwko możliwości
korzystania z tej metody przez nabywcę wierzytelności odszkodowawczej, który nie
stał się właścicielem pojazdu, taka zaś sytuacja miała miejsce w sprawie
rozstrzygniętej zaskarżonym wyrokiem. Źródłem argumentów w tym zakresie,
II CNPP 3/23
13
a zarazem punktem odniesienia dyskusji, są również orzeczenia dotyczące
analizowanego problemu zapadające w składach Sądu Najwyższego objętych
skutkami uchwały składu połączonych izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20,
OSNC 2020, nr 4, poz. 34 i wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
z dnia 4 września 2025 r., C-225/22, AW „T”, ECLI:EU:C:2025:649, które zmierzają
w przeciwnym kierunku aniżeli powołana na wstępie i preferowana przez powódkę
wykładnia art. 363 § 1 w związku z art. 822 § 1 k.c. (por. np. wyroki z dnia 10 czerwca
2021 r., IV CNPP 1/21, OSNC 2022, nr 3, poz. 33 i z dnia 8 grudnia 2022 r.,
II CSKP 726/22, OSNC 2023, nr 6, poz. 22, uchwała z dnia 11 września 2024 r.,
III CZP 65/23, OSNC 2025, nr 4, poz. 41).
Odwołanie się do dyskusji toczącej się w piśmiennictwie w powiązaniu
z wcześniejszym argumentem porównawczym pozwala stwierdzić, że zasadność
roszczenia o zasądzenie kwoty pieniężnej odpowiadającej kosztom hipotetycznej
restytucji, w takiej sytuacji, jaka miała miejsce w sprawie zakończonej zaskarżonym
wyrokiem, jest daleka od jednoznaczności. Zagadnienie to ma kilka możliwych
rozwiązań, z których każde utrzymuje się w granicach wykładni, a wybór koncepcji
optymalnej wymaga wyważonej i wszechstronnej argumentacji, pozwalającej chronić
słuszny interes poszkodowanego, a zarazem utrzymać odpowiedzialność sprawcy
(ubezpieczyciela) w granicach prawnego reżimu naprawienia szkody.
Po trzecie, należy uwzględnić, że nawet utrwalona linia orzecznicza Sądu
Najwyższego oddziałuje na orzecznictwo sądów powszechnych jedynie siłą
prawnych argumentów, nie zaś ratione imperii. Spostrzeżenie to staje się istotne
zwłaszcza wtedy, gdy przyjmowana w judykaturze Sądu Najwyższego wykładnia,
mimo jej stabilności, nie stanowi jedynego dającego się racjonalnie uzasadnić
wariantu interpretacyjnego i spotyka się z niejednolitą oceną w doktrynie prawa.
W takich przypadkach wzgląd na konieczność poszanowania niezawisłości
sędziowskiej i swobody jurysdykcyjnej sędziego sprawia, że fakt, iż orzeczenie sądu
powszechnego odbiega od stanowiska Sądu Najwyższego nie przesądza sam przez
się, że orzeczenie to jest oczywiście wadliwe, a jako takie stanowić powinno
podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. W taki też sposób
należy rozumieć stanowisko Sądu Najwyższego, w którym akcentuje się, że skarga
II CNPP 3/23
14
wnoszona na podstawie art. 4241 i n. k.p.c. może okazać się uzasadniona tylko
w razie „niepodlegającej dyskusji” sprzeczności zaskarżonego orzeczenia z prawem
(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2018 r., II CNP 59/17
i z dnia 14 czerwca 2024 r., II CNPP 39/22).
Prawomocne orzeczenie sądu powszechnego, które – mieszcząc się
w akceptowanych w kulturze prawnej granicach wykładni prawa – odrywa się od
jednolitej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, powinno być przedmiotem kontroli
w postępowaniu kasacyjnym i – jeżeli Sąd Najwyższy zdecydowałby się linię tę
utrzymać – podlegać kasacji. Z zastrzeżeniem konieczności zapewnienia Sądowi
Najwyższemu możliwości sprawowania efektywnego nadzoru judykacyjnego nad
orzecznictwem sądów powszechnych (arg. ex art. 183 ust. 1 Konstytucji),
ukształtowanie granic dopuszczalności skargi kasacyjnej stanowi jednak domenę
ustawodawcy, który de lege lata uwarunkował możność złożenia skargi w sprawach
o prawa majątkowe m.in. odwołując się do kryterium wartości przedmiotu
zaskarżenia (art. 3982 k.p.c.).
Niedopuszczalne jest w związku z tym upatrywanie w skardze o stwierdzenie
niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia i związanej z nią sankcji
odszkodowawczej substytutu kontroli kasacyjnej w sytuacji, w której kodeks
postępowania cywilnego takiej kontroli nie dopuszcza. Uznanie prawomocnego
orzeczenia sądu powszechnego, które wyraża jedną z możliwych interpretacji prawa,
za niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 i n. k.p.c. w związku z art. 4171 § 2
k.c. tylko z powodu sprzeczności tej wykładni z interpretacją przyjmowaną choćby
w utrwalonej nawet linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, prowadziłoby ponadto do
statuowania pośredniego związania sądów powszechnych wykładnią Sądu
Najwyższego, której gwarantem stawałaby się sankcja odszkodowawcza skierowana
wobec Skarbu Państwa. Ujęcie takie należy jednak zdecydowanie wykluczyć, jeśli
zważyć, że porządek prawny, respektując związanie sędziów wyłącznie Konstytucją
i ustawami (art. 178 Konstytucji), dopuszcza związanie sądu powszechnego
wykładnią pochodzącą od Sądu Najwyższego tylko w wyjątkowych, ściśle
określonych przypadkach (por. art. 390 § 2, art. 39820 k.p.c.), gwarantujących
sprawność wymiaru sprawiedliwości.
II CNPP 3/23
15
Dodatkowym argumentem w tej materii jest stygmatyzujące oddziaływanie
uwzględnienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego
orzeczenia z towarzyszącą jej sankcją odszkodowawczą. Oddziaływaniu temu nie
powinien być poddawany sąd, który decyduje się na wybór jednego z akceptowanych
wariantów interpretacji prawa, także wtedy, gdy wariant ten odbiega od
ukształtowanego stanowiska Sądu Najwyższego.
Wątek ten trzeba uzupełnić spostrzeżeniem, że jeżeli sąd powszechny
decyduje się na wybór innego wariantu interpretacyjnego niż aprobowany
w utrwalonej judykaturze Sądu Najwyższego, wzgląd na uniknięcie arbitralności
rozstrzygnięcia nakazuje wnikliwe wytłumaczenie przyjmowanego poglądu, które
będzie nie tylko klarownie ujawniać wykorzystane przez sąd argumenty, lecz także
konfrontować preferowane przez sąd racje językowe i funkcjonalne ze stanowiskiem
Sądu Najwyższego. In casu, uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiadało
tym wymaganiom, ponieważ Sąd Okręgowy ograniczył się do ferowania
aprobowanych przez siebie tez, których wzmocnieniu miała służyć wiedza czerpana
„z praktyki” i fakty „powszechnie wiadome”. Sąd Okręgowy zignorował natomiast
w istocie wspomnianą wcześniej linię orzeczniczą Sądu Najwyższego i podzielające
ją głosy nauki. Przy uwzględnieniu, że wykładnikiem niezgodności orzeczenia
z prawem w rozumieniu art. 4241 i n. k.p.c. są przepisy prawa materialnego (scil. -
normy regulujące merytoryczną treść rozstrzygnięcia sądowego, por. np.
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2008 r., III CNP 50/08
i z dnia 30 maja 2018 r., IV CNP 1/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia
2017 r., I CNP 7/17), ta krytyczna ocena nie mogła mieć jednak wpływu na zasadność
skargi.
O niezgodności zaskarżonego wyroku prawem w znaczeniu przyjętym
w art. 4241 i n. k.p.c. w związku z art. 4171 § 2 k.c. nie przekonywały także argumenty
skarżącej wskazujące na zasadność uwzględnienia roszczenia o zwrot kosztów
ekspertyzy służącej oszacowaniu szkody. Profesjonalny charakter działalności
powódki, w powiązaniu z pewnym zakresem swobody przysługującym sądom meriti
przy ocenie celowości i niezbędności zlecenia osobie trzeciej ekspertyzy, której koszt
miałby zostać przerzucony na zakład ubezpieczeń (por. uchwała składu siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2019 r., III CZP 68/18, OSNC 2019,
II CNPP 3/23
16
nr 10, poz. 98), sprawia, że stanowisko Sądu Okręgowego w tej kwestii nie mogło
zostać uznane za oczywiście błędne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
14 czerwca 2024 r., II CNPP 39/22).
Z tych względów, na podstawie art. 42411 § 1, art. 98 § 1-11, art. 108 § 1,
art. 391 § 1, art. 39821 i art. 42412 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
Grzegorz Misiurek
Paweł Grzegorczyk
Marta Romańska
(K.G.)
[r.g.]