I ZB 31/22
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 26 czerwca 2025 r.
SSN Tomasz Szanciło (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Beata Janiszewska
SSN Dariusz Kala
SSN Mariusz Łodko
SSN Krzysztof Wesołowski
po rozpoznaniu na posiedzeniu 26 czerwca 2025 r. w Warszawie
sprawy z wniosku X. Y.
o zbadanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności przez SSN Tomasza
Demendeckiego, w sprawie o sygn. akt II ZO 49/22
postanowił:
1. oddalić wniosek;
2. odroczyć sporządzenie uzasadnienia postanowienia na 7
dni.
[M. T.]
UZASADNIENIE
X. Y. wniosła – na podstawie art. 29 § 5-7 i 9 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.
o Sądzie Najwyższym (dalej: „u.SN”) – o stwierdzenie, że sędzia Sądu
Najwyższego Tomasz Demendecki, wyznaczony do rozpoznania sprawy o sygn.
akt II ZO 49/22, nie spełnia wymogów niezawisłości i bezstronności. W
uzasadnieniu wniosku powołała następujące okoliczności: (1) powołanie Tomasza
Demendeckiego na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej
I ZB 31/22
2
Rady Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o
zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw
(dalej: „ustawa z 2017 r.”); (2) niepowstrzymanie się przez niego od orzekania
pomimo istnienia orzeczeń sądów krajowych oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej co do wadliwości powołania i uchylenia przez Naczelny Sąd
Administracyjny uchwały Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie
przedstawienia Jego kandydatury Prezydentowi RP na stanowisko sędziego Sądu
Najwyższego; (3) polemika ze strony sędziego z powyższym orzeczeniem
Naczelnego Sądu Administracyjnego; (4) bliskie relacje sędziego z Ł. P., który w
dacie odebrania przez Tomasza Demendeckiego nominacji na stanowisko
sędziego Sądu Najwyższego pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości, na co
wskazuje fakt złożenia podpisu na liście poparcia kandydatury Ł. P. do Krajowej
Rady Sądownictwa i fakt bycia promotorem rozprawy doktorskiej Ł. P.; (5) pełnienie
przez wnioskodawczynię funkcji prezesa S. […] Oddział w K.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 29 § 5 u.SN dopuszczalne jest badanie spełnienia przez
sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego delegowanego do pełnienia czynności
sędziowskich w Sądzie Najwyższym wymogów niezawisłości i bezstronności z
uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania
po powołaniu, na wniosek uprawnionego, o którym mowa w § 7, jeżeli w
okolicznościach danej sprawy może to doprowadzić do naruszenia standardu
niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik sprawy z
uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy.
Artykuł 29 § 9 u.SN nakazuje, by wniosek o zbadanie ww. wymogów czynił
zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a ponadto zawierał: 1)
żądanie stwierdzenia, że w danej sprawie zachodzą przesłanki, o których mowa w
§ 5; 2) przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie wraz z dowodami na ich
poparcie.
I ZB 31/22
3
Podstawową kwestią podniesioną przez wnioskodawczynię miałoby być
„wadliwe” powołanie Tomasza Demendeckiego na stanowisko sędziego Sądu
Najwyższego.
Należy zaaprobować stanowisko zawarte w postanowieniu Sądu
Najwyższego z 23 lutego 2023 r., I ZB 44/22, że przez okoliczności towarzyszące
powołaniu sędziego na tle art. 29 § 5 u.SN należy rozumieć nie okoliczności o
charakterze generalnym, odwołujące się do systemowych rozwiązań procesu
powoływania sędziów (a zatem w istocie okoliczności dotyczące sposobu ich
powołania), lecz indywidualne okoliczności powołania, odnoszące się do
konkretnego sędziego objętego wnioskiem o przeprowadzenie tzw. testu
niezawisłości i bezstronności.
Podobne stanowisko zajął np. Naczelny Sąd Administracyjny, który w
postanowieniu z 14 lutego 2023 r., I FSK 2040/22, wskazał, że przy ocenie
zachowania standardu niezawisłości i bezstronności nie można oprzeć się jedynie
na okolicznościach towarzyszących powołaniu sędziego. Tym samym podważenie
niezawisłości lub bezstronności sędziego nie może opierać się wyłącznie na
stwierdzeniu, że sędzia został powołany na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa
ukształtowanej przepisami ustawy z 2017 r. Konieczne jest skonkretyzowanie, jakie
okoliczności towarzyszące powołaniu konkretnego sędziego, a także występujące
po jego powołaniu oraz mające ścisły związek z jego osobą i osobą wnioskodawcy,
mogą wpływać na brak bezstronności i niezawisłości sędziego w danej sprawie
(zob. też np. postanowienie SN z 14 czerwca 2023 r., III CB 16/23). Same
okoliczności powołania sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa
ukształtowanej przepisami ustawy z 2017 r., mające ogólny charakter, mogłyby
oddziaływać na ocenę dochowania standardu niezawisłości i bezstronności w
każdej sprawie rozpatrywanej przez sędziego powołanego w tym trybie, co w
oczywisty sposób nie odpowiada założeniom ustawodawcy.
Szczegółowa analiza przedmiotowego wniosku uzasadnia twierdzenie, że w
odniesieniu do wskazanego wymogu okoliczności towarzyszących powołaniu
sędziego wniosek ten nie opiera się w istocie na indywidualnych okolicznościach
powołania Tomasza Demendeckiego na urząd sędziego Sądu Najwyższego. Żadna
tego rodzaju zindywidualizowana okoliczność nie została przez wnioskodawczynię
I ZB 31/22
4
powołana, a w szczególności nie wskazano, aby w trakcie postępowania w
przedmiocie powołania na urząd sędziego Sądu Najwyższego doszło do uchybień.
We wniosku skoncentrowano się na występującej – zdaniem wnioskodawczyni –
systemowej nieprawidłowości powoływania sędziów, której upatruje ona w
ukształtowaniu Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie ustawy z 2017 r. Tego
rodzaju abstrakcyjnie sformułowane zarzuty (niezależnie od ich zasadności) nie
mogą odnieść skutku w postępowaniu toczącym się na podstawie art. 29 § 5 i n.
u.SN, gdyż celem tej instytucji nie jest umożliwienie kwestionowania
przewidzianego przez ustawodawcę systemu powoływania sędziów, ale ocena
indywidualnych okoliczności dotyczących powołania konkretnego sędziego oraz
jego zachowania po powołaniu, przy czym ocena ta powinna nastąpić w kontekście
konkretnej sprawy.
W tym miejscu wystarczające jest wskazanie, że również Komisja Wenecka
w opinii z 14 października 2024 r., CDL-AD(2024)029, wprost wskazała, że
sędziowie powołani od 2018 r. są sędziami, a orzeczenia trybunałów
międzynarodowych czy polskich sądów nie mają skutku „unieważniającego” ex tunc
decyzji o powołaniu podjętych przez Krajową Radę Sądownictwa (notabene taki
skutek nie istnieje w polskim systemie prawnym; możliwe jest jedynie złożenie
sędziego z urzędu po przeprowadzeniu właściwego postępowania dyscyplinarnego)
i nie sposób in gremio mówić o wadach w powołaniach na urząd sędziego. Przy
czym Komisja nie zauważyła, że Krajowa Rada Sądownictwa nie wydaje uchwał o
powołaniu na urząd sędziego, tylko o przedstawieniu kandydatury Prezydentowi
RP, który podejmuje decyzję co do powołania przedstawionej osoby na urząd
sędziego.
Zgodnie z art. 179 Konstytucji RP sędziowie są powoływani przez
Prezydenta RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.
Sędziowie są też nieusuwalni, a jedynym trybem złożenia z urzędu jest
rozstrzygnięcie sądu, które należy traktować jako sankcję karną (dyscyplinarną) za
popełnienie określonego czynu stanowiącego przestępstwo lub rażący delikt
dyscyplinarny (zob. art. 180 ust. 1 i 2 Konstytucji RP). Nie występuje przy tym brak
„instytucjonalnej bezstronności, czy wręcz niezawisłości” sędziego (jak próbowano
wskazać w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2022 r., I
I ZB 31/22
5
KZP 2/22, OSNKW 2022, nr 6, poz. 22), a taki pogląd stanowi próbę
wyeliminowania od orzekania określonej grupy sędziów z przyczyn
pozaustawowych i pozakonstytucyjnych.
Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 4 marca 2022 r. (P 22/19,
OTK ZU poz. 31/A/2020) art. 41 § 1 w zw. z art. 42 § 1 k.p.k., w zakresie, w jakim
dopuszcza rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z powodu wadliwości
powołania sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa,
w skład której wchodzą sędziowie wybrani na podstawie art. 9a ustawy z dnia 12
maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 1186;
dalej: „ustawa o KRS”), jest niezgodny z art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17
Konstytucji RP.
Analogicznie Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w wyroku z 23
stycznia 2022 r. (P 10/19, OTK ZU poz. 14/A/2022), że art. 49 § 1 k.p.c. w zakresie,
w jakim za przesłankę mogącą wywołać uzasadnioną wątpliwość co do
bezstronności sędziego w danej sprawie uznaje jakąkolwiek okoliczność odnoszącą
się do procedury powoływania tego sędziego przez Prezydenta RP na wniosek
Krajowej Rady Sądownictwa do pełnienia urzędu, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i
art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP.
Z kolei w wyroku z 2 czerwca 2020 r. (P 13/19, OTK ZU poz. 45/A/2020)
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 49 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim dopuszcza
rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z powodu podniesienia okoliczności
wadliwości powołania sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa, jest niezgodny z art. 179 Konstytucji RP.
Powyższe wyroki Trybunału Konstytucyjnego są tzw. orzeczeniami
negatoryjnymi zakresowymi, których skutkiem jest trwała eliminacja z polskiego
porządku prawnego normy ustawowej o treści wskazanej w tych wyrokach. W
konsekwencji niedopuszczalne jest wywodzenie z art. 41 § 1 k.p.k. (a w
postępowaniu cywilnym z art. 49 § 1 k.p.c.) możliwości: (1) rozpoznania przez sąd
wniosku o wyłączenie sędziego z powodu podniesienia okoliczności wadliwości
powołania sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa;
(2) wyłączenia sędziego z powodu rzekomego wystąpienia przesłanki mogącej
I ZB 31/22
6
wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie z
powodu okoliczności odnoszącej się do procedury powoływania tego sędziego
przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa do pełnienia urzędu.
Powyższe orzeczenia mają pomocnicze zastosowanie w niniejszej sprawie,
gdyż odnoszą się właśnie do kwestii niezależności i niezawisłości sędziowskiej,
chociaż w ramach innej instytucji. Stosownie do art. 190 ust. 1 Konstytucji RP
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są
ostateczne, co oznacza, z jednej strony, bezwzględne związanie orzeczeniem
wszystkich organów władzy publicznej, w tym sądów, a z drugiej strony,
nieskuteczność czynności urzędowych podejmowanych wbrew orzeczeniu po jego
wydaniu. W razie istnienia odpowiedniego trybu postępowania odwoławczego
każdy sąd obowiązany jest brać tę okoliczność pod uwagę z urzędu. Stosowanie
przez sąd normy wyeliminowanej z porządku prawnego na mocy tzw. zakresowego
wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza ponadto orzekanie bez podstawy
prawnej (wykreowanie normy nieistniejącej), a tym samym również naruszenie
wyłączności ustawodawcy w kształtowaniu ustawowych norm prawnych. W
konsekwencji dochodzi wówczas również do rażącego i oczywistego naruszenia art.
7 i 10 Konstytucji RP.
Egzemplifikacją powyższego poglądu była np. uchwała Sądu Najwyższego z
28 maja 2024 r. (I KZP 9/23, OSNKW 2024, nr 8, poz. 40), zgodnie z którą w
postępowaniu karnym nie jest dopuszczalne badanie ważności lub skuteczności
aktu ustrojowego powołania sędziego przez Prezydenta RP, podjętego w ramach
realizacji wyłącznej prerogatywy głowy państwa (art. 179 Konstytucji RP), a sędzia,
wobec którego stwierdzono nieprawidłowości w toku procedury nominacyjnej, nie
jest osobą nieuprawnioną do orzekania w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k. W
kontekście możliwości podjęcia takiej uchwały przez Sąd Najwyższy i jej
skuteczności wystarczy wskazać na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej wyrażone w postanowieniu z 9 stycznia 2024 r. (C-658/22,
ECLI:EU:C:2024:38).
Oczywiście, powstaje problem kompetencji Sądu Najwyższego do „pomijania”
orzeczeń organu, który jako jedyny ma prawo orzec o niezgodności m.in. ustaw z
I ZB 31/22
7
Konstytucją RP oraz z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których
ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie (art. 188 pkt 1 i 2
Konstytucji RP), gdyż żaden przepis prawa takiej kompetencji Sądowi
Najwyższemu nie przyznaje. Wszelkie orzeczenia sądów, w których wyrażono
pogląd, że powyższe wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie mają skutków
prawnych, są oczywiście wadliwe i nie mają żadnych podstaw prawnych. Na tej
samej zasadzie można byłoby pominąć orzeczenie każdego organu, powołując się
np. na jego wydanie ultra vires czy udział w nim osoby nieuprawnionej.
Uwaga powyższa dotyczy również uchwały połączonych Izb Sądu
Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20, OSNKW 2020, nr 2, poz. 7;
dalej: „uchwała z 2020 r.”), na którą powołała się wnioskodawczyni we wniosku. Jej
niezgodność z określonymi normami konstytucyjnymi, traktatowymi i
konwencyjnymi została stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 20
kwietnia 2020 r. (U 2/20, OTK ZU poz. 61/A/2020). Trybunał dysponuje
kompetencją w zakresie kontroli konstytucyjności uchwał wówczas, gdy akty te
zawierają normy prawne. Stanowisko to potwierdza bogate i ugruntowane
orzecznictwo samego Trybunału (zob. np. wyroki: z 21 czerwca 1999 r., U 5/98,
OTK ZU nr 5/1999, poz. 99; z 22 września 2006 r., U 4/06, OTK ZU nr 8/A/2006,
poz. 109; z 23 kwietnia 2008 r., SK 16/07, OTK ZU nr 3/A/2008, poz. 45; z 27
października 2010 r., K 10/08, OTK ZU nr 8/A/2010, poz. 81; z 26 listopada 2008
r., U 1/08, OTK ZU nr 9/A/2008, poz. 160; z 4 grudnia 2012 r., U 3/11, OTK ZU nr
11/A/2012, poz. 131; postanowienia TK: z 7 stycznia 2016 r., U 8/15; z 8 lutego
2017 r., U 2/16, OTK ZU A/2017, poz. 4). Trybunał Konstytucyjny uznaje, że pod
pojęciem „aktu normatywnego” rozumieć należy „każdy akt ustanawiający normy
prawne, a więc normy o charakterze generalnym i abstrakcyjnym. Dla takiego
ustalenia nie może być decydująca forma aktu oraz podstawa prawna czy
legalność ustanowienia aktu”.
Wskazana wyżej uchwała z 2020 r. – na której znalazło „swe zakotwiczenie
uprawnienie do badania” przymiotów niezależności i bezstronności sędziego –
oparta została, jak wynika z jej uzasadnienia, na wyroku Trybunału Sprawiedliwości
Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 r., C-585/18, C-624/18 i C-625/18, jak też
I ZB 31/22
8
wskazanych w tym uzasadnieniu orzeczeniach Sądu Najwyższego. Ten wyrok
Trybunału, jak również późniejszy wyrok z 2 marca 2021 r. (C-824/18,
ECLI:EU:C:2021:153), zostały wykonane w omawianym zakresie przez
Rzeczpospolitą Polskę – przez uchwalenie i wejście w życie ustawy z dnia 9
czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych
ustaw (Dz.U. z 2022 r. poz. 1259).
Wynika to jednoznacznie z uzasadnienia projektu powołanej ustawy
nowelizującej. Zostało to potwierdzone przez Komisję Europejską, która w
„Sprawozdaniu na temat praworządności z 2024 r.”, sporządzonym w Brukseli 24
lipca 2024 r., stwierdziła m.in., że „Polska w zadowalającym stopniu osiągnęła dwa
»nadrzędne kamienie milowe«, dotyczące wzmocnienia istotnych aspektów
niezależności polskiego sądownictwa, w wyniku reformy systemu
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów obowiązującego od czerwca 2022 r. do
lutego 2024 r. W szczególności zlikwidowano Izbę Dyscyplinarną Sądu
Najwyższego i zastąpiono ją niezależną i bezstronną izbą Sądu Najwyższego;
zreformowano również system środków dyscyplinarnych i usunięto kontrowersyjne
przewinienia dyscyplinarne; wszyscy sędziowie, których dotyczyły orzeczenia Izby
Dyscyplinarnej, uzyskali prawo do odwołania się w ramach nowego systemu do
nowej izby w jasno określonym terminie, a wszyscy sędziowie zawieszeni przez
Izbę Dyscyplinarną zostali przywróceni na stanowiska. Oprócz tego polskie sądy
mogą wszczynać procedury weryfikacji, czy sędzia spełnia kryteria niezawisłości
wynikające z art. 19 TUE. Komisja uznała również, że Polska spełnia obecnie
horyzontalny warunek podstawowy związany z Kartą Praw Podstawowych Unii
Europejskiej”.
W świetle powyższego wskazana uchwała została pozbawiona jakichkolwiek
podstaw, nie tylko ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ale również z
uwagi na wejście w życie ww. ustawy nowelizującej, wykonującej przywołane
wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Po zmianie przepisów
okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego nie mogą stanowić – wbrew
poglądom wyrażanym niekiedy w orzecznictwie – wyłącznej podstawy do
podważenia udziału danego sędziego w postępowaniu i orzeczenia wydanego z
jego udziałem, jak również kwestionowania jego niezawisłości i bezstronności.
I ZB 31/22
9
Z uwagi na powyższe sama pozaprawna norma wywodzona z tzw. uchwały
połączonych Izb Sądu Najwyższego de constitutione lata nie istnieje w polskim
systemie prawnym, nie może w nim być stosowana ani kreowana, a próba jej
„reanimacji” i uwzględniania w jakichkolwiek aktach stosowania prawa stanowi
wyraz abuzywnego konstytucjonalizmu (zob. np. wyrok SN z 7 marca 2023 r., II
CSKP 659/22, OSNC-ZD 2024, nr 1, poz. 7; postanowienia SN: z 6 października
2022 r., III CZP 88/22; z 7 lipca 2023 r., III CB 15/23; z 21 czerwca 2024 r., III CB
44/24; z 3 lipca 2024 r., III CB 26/24). Norma wywodzona z niekonstytucyjnej
uchwały Sądu Najwyższego pozostaje w ścisłym związku z samą uchwałą jako
aktem stosowania prawa (czynnością Sądu Najwyższego), a tym samym utrata
mocy normy prawnej zawartej w uchwale powiązana jest z samą nieskutecznością
uchwały jako aktu, tj. czynności podjętej przez Sąd Najwyższy.
Sam fakt, że sędziowie są powoływani z udziałem organów władzy
wykonawczej, nie może powodować ich zależności od tych organów ani budzić
wątpliwości co do ich bezstronności, jeżeli po powołaniu osoby te nie podlegają
żadnej presji i nie otrzymują zaleceń podczas wykonywania swoich obowiązków
(zob. wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r., C‐585/18, C‐624/18 i C‐625/18, A.K. i in.,
ECLI:EU:C:2019:982; zob. też wyroki TSUE: z 2 marca 2021 r., C-824/18, A.B. i in.,
EU:C:2021:153; z 20 kwietnia 2021 r., C-896/19, Repubblika, ECLI:EU:C:2021:311;
z 15 lipca 2021 r., C-791/21, Komisja Europejska przeciwko Polsce,
ECLI:EU:C:2021:596). Jednocześnie okoliczność, że organ taki jak krajowa rada
sądownictwa, uczestniczący w procesie powoływania sędziów, składa się
w przeważającej mierze z członków wybranych przez władzę ustawodawczą, nie
może sama w sobie prowadzić do powzięcia wątpliwości co do niezawisłości
sędziów wyłonionych w tym procesie (zob. podobnie wyrok TSUE z 9 lipca 2020 r.,
C-272/19, Land Hessen, EU:C:2020:535).
Niemniej jednak z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
wynika niekiedy również, że możliwe jest dojście do innego wniosku, jeżeli ta sama
okoliczność, w połączeniu z innymi istotnymi czynnikami i warunkami, w jakich
dokonano tych wyborów, prowadzą do powstania takich wątpliwości (wyrok z 15
lipca 2021 r., C-791/21). Organ nie stanowi niezawisłego i bezstronnego sądu
w rozumieniu tego postanowienia, jeżeli obiektywne okoliczności, w jakich został
I ZB 31/22
10
utworzony, jego cechy, a także sposób, w jaki zostali powołani jego członkowie,
mogą wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do
niepodatności tego organu na czynniki zewnętrzne, w szczególności na
bezpośrednie lub pośrednie wpływy władzy ustawodawczej i wykonawczej, oraz
jego neutralności względem ścierających się przed nim interesów. Tego rodzaju
wątpliwości mogą bowiem prowadzić do braku widocznych oznak niezawisłości lub
bezstronności owego organu, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo
powinno budzić w tych jednostkach w społeczeństwie demokratycznym (wyrok
TSUE z 19 listopada 2019 r., C‐585/18, C‐624/18 i C‐625/18). Należy jednak
zauważyć, że pojęcie „niezawisły i bezstronny sąd” (ang. independent and impartial
tribunal, niem. unabhängiges und unparteiisches Gericht) w istocie stanowi
kategorię oceny niezależności i bezstronności sądu (nie zaś niezawisłości
sędziego), choć pojęcia te są ze sobą ściśle związane.
Przepisy prawa krajowego (jak i międzynarodowego) nie precyzują
standardu niezawisłości lub bezstronności. Nie określają nawet tego, czym jest w
rozumieniu ustawy niezawisłość i bezstronność, ani na czym może lub powinno
polegać ich naruszenie. Co więcej, na gruncie prawa polskiego terminy
„niezawisłość” oraz „niezależność” mają odmienne zakresy i treść. Nie wskazano
także tego, czy jedynym kryterium oceny braku niezawisłości i bezstronności jest
zachowanie samego sędziego, czy też inne okoliczności, które pozostają od niego
niezależne. Jak wskazano powyżej, nie mogą to być okoliczności o charakterze
generalnym.
W świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego należy uznać, że na
niezawisłość sędziego (kryterium podmiotowe) w rozumieniu konstytucyjnym
tradycyjnie składa się kilka istotnych elementów, do których należą: (1)
bezstronność w stosunku do uczestników postępowania; (2) niezależność wobec
organów (instytucji) pozasądowych; (3) samodzielność sędziego wobec władz i
innych organów sądowych; (4) niezależność od wpływu czynników politycznych,
zwłaszcza partii politycznych; (5) wewnętrzna niezależność sędziego (zob. np.
wyroki: z 24 czerwca 1998 r., K 3/98, OTK 1998, nr 4, poz. 52; z 13 grudnia 2005 r.,
SK 53/04, OTK-A 2005, nr 11, poz. 134).
I ZB 31/22
11
Szczególnie drastyczną postacią sprzeniewierzenia się obowiązkom
łączącym się z zasadą niezawisłości jest naruszenie obowiązku zachowania przez
sędziego bezstronności, co może polegać m.in. na dostosowywaniu treści
wydawanych orzeczeń do sugestii czy poleceń przekazywanych sędziemu z
zewnątrz lub do antycypowania tych sugestii z myślą o wypływających z tego
korzyściach. Prowadzi to do pojawienia się zjawiska „sędziego dyspozycyjnego”, a
to wyklucza możliwość wymierzania sprawiedliwości. Ta subiektywna stronniczość
sędziego – jak podkreśla się w literaturze przedmiotu – jest zawsze zaprzeczeniem
prawidłowego wymiaru sprawiedliwości, ale szczególnie dramatycznego wymiaru
nabiera, jeżeli – co było i jest regułą w państwach totalitarnych – znajduje
odniesienie do procesów politycznych, gdy sędzia staje się wykonawcą politycznej
woli państwa w eliminowaniu tych, którzy się owej woli próbują przeciwstawiać.
W związku z tym, że wnioskodawczyni za istotny wątek swej argumentacji
uznała powołanie się na wskazaną wyżej uchwałę z 2020 r., wypada w pierwszej
kolejności zwrócić uwagę, że w rzeczywistości została ona wydana w niepełnym
składzie trzech Izb (po dokonanym wykluczeniu od orzekania części składu Sądu
Najwyższego – zob. uwagi podważające to wykluczenie zawarte np. w
postanowieniu SN z 19 sierpnia 2024 r., III CB 65/24). Określono w niej
subiektywne, niewynikające z żadnych norm prawnych ani ugruntowanych
standardów „kryteria” pozwalające na ocenę prawidłowości obsady sądu z udziałem
sędziów powołanych na stanowiska sędziowskie z udziałem Krajowej Rady
Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z 2017 r., tj. czy i jakie okoliczności
w powiązaniu z rzekomo wadliwym powołaniem podważają niezawisłość i
bezstronność sędziego, a w konsekwencji sformułowano przesłanki uznania, iż
zachodzi z powodu tych okoliczności – w odniesieniu do spraw rozpoznawanych na
podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego – nieważność
postępowania, zaś w odniesieniu do spraw rozpoznawanych na podstawie
przepisów Kodeksu postępowania karnego – bezwzględna przyczyna odwoławcza.
Uchwała ta określała abstrakcyjne kryteria oceny i stanowi punkt wyjścia do oceny
orzeczeń wydawanych przez Sąd Najwyższy w składach sędziowskich, co do
których powołania nastąpiły od 2018 r.
I ZB 31/22
12
Pomijając stwierdzoną już niekonstytucyjność tej uchwały, jak i
niekonstytucyjność dopuszczalności oceny statusu sędziów Sądu Najwyższego
(nawet przy uwzględnieniu kryteriów przedstawionych przez Trybunał
Sprawiedliwości Unii Europejskiej), uchwała ta zawiera także gołosłowne tezy, które
oparte są na „wiedzy wynikającej z informacji medialnych”. Były one powielane
później w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego kwestionujących
uprawnienie części sędziów tego Sądu do orzekania, jak również powoływano je w
postępowaniach przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskim
Trybunałem Praw Człowieka.
Tezy te dotyczą w szczególności mocno eksponowanej kwestii wydania
przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowienia zabezpieczającego w
odniesieniu do uchwały Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia
na urząd sędziego Sądu Najwyższego osób powołanych w 2018 r., na co również
powołała się wnioskodawczyni.
Zgodnie z art. 44 ust. 3 ustawy o KRS do postępowania przed Naczelnym
Sądem Administracyjnym stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o
skardze kasacyjnej. Prezydent RP, który jakoby powinien wstrzymać powołania na
stanowiska sędziów Sądu Najwyższego na podstawie wskazanego postanowienia,
nie jest (i w tym wypadku również nie był) stroną postępowania przed Naczelnym
Sądem Administracyjnym, a więc ewentualne postanowienie nie podlegało
doręczeniu Prezydentowi RP. Już tylko to powoduje, że nie można mówić o
wywołaniu jakiegokolwiek skutku zabezpieczenia w stosunku do Prezydenta RP;
nie miał on zatem możliwości wykonania takiego postanowienia. Jest to oczywiste,
gdyż postanowień w przedmiocie zabezpieczenia nie doręcza się osobie, która nie
jest stroną postępowania (art. 740 k.p.c.). Poza tym nie ma też żadnego
uzasadnienia stosowanie zabezpieczenia w postępowaniu publicznym związanym z
prerogatywą Prezydenta RP, którym to zabezpieczeniem – stosowanym i
przewidzianym dla sporów wyłącznie prywatnoprawnych – byłby on związany.
Czym innym jest postępowanie cywilne, a czym innym postępowanie o charakterze
publicznym. Stosowanie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego miało być
„odpowiednie”, co wymagało uwzględnienia zasad wynikających z prawa
publicznego, w tym z wiążących i bezpośrednio stosowalnych norm
I ZB 31/22
13
konstytucyjnych. Wydanie zabezpieczenia było w tym kontekście oczywiście
sprzeczne z prawem.
Co jednak najistotniejsze, żadne postanowienie w przedmiocie
zabezpieczenia nie zostało doręczone na żadnym etapie postępowania ani później
sędziom powołanym na urząd sędziego Sądu Najwyższego w 2018 r., w tym
Tomaszowi Demendeckiemu. Trudno nawet odnieść się do powielanego w
przekazach publicystycznych i w niektórych orzeczeniach stwierdzenia, że „powinni
oni wiedzieć o takim zabezpieczeniu, wszyscy o nim wiedzieli” (jak można rozumieć,
z doniesień medialnych). Gdyby natomiast nawet iść tym tokiem rozumowania, to
nie można pominąć, że nie był znany zakres udzielonego zabezpieczenia. Ponadto,
osoby te nie były uczestnikami postępowania przed Naczelnym Sądem
Administracyjnym, gdyż nie zostały wówczas przez ten Sąd za takie nawet uznane,
co już samo w sobie powoduje, że ewentualne „zabezpieczenie” nie mogło
wywrzeć żadnych skutków prawnych wobec nich.
Gdyby osoby te były takimi uczestnikami, to – zgodnie z przepisami Kodeksu
postępowania cywilnego – postanowienie (jak i inne dokumenty) powinny zostać im
doręczone, a w wyniku tego podlegałoby zaskarżeniu. Aprioryczne założenie o
„wiedzy” tych osób o postanowieniu o zabezpieczeniu, wyrażone w uchwale z 2020
r. (jak i w powielających ją orzeczeniach sądów i trybunałów), jest nieuprawnione i
nie ma żadnych podstaw, aby wyciągać z tego założenia jakiekolwiek skutki prawne.
Jedynie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia, które podlegają wykonaniu
przez organ egzekucyjny, nie podlegają doręczeniu obowiązanemu przez sąd
wydający takie postanowienie (art. 740 k.p.c.). Gdyby więc postanowienie
Naczelnego Sądu Administracyjnego w przedmiocie zabezpieczenia, o którym była
mowa w uchwale z 2020 r., a co miało być argumentem przemawiającym za
rzekomym brakiem bezstronności tak nominowanych sędziów a limine, miało
wywołać jakiekolwiek skutki prawne, powinno zostać doręczone tym sędziom jako
stronom, jako niepodlegające wykonaniu przez organ egzekucyjny.
W państwie praworządnym „zabezpieczenie” nie może wywołać
jakichkolwiek skutków prawnych wobec osoby, która nie jest stroną postępowania
cywilnego, a tym bardziej nie sposób wymagać od niej, aby o takim
„zabezpieczeniu” i jego zakresie dowiadywała się na przykład z mediów. Gdyby
I ZB 31/22
14
sędzia rozpoznający sprawę sądową w sądzie powszechnym wyciągał
konsekwencje w stosunku do osoby, która nie była stroną postępowania, na
podstawie postanowienia o zabezpieczeniu (niezależnie od jego trafności i
zgodności z prawem), którego zakres nie jest znany tej osobie, wskazując
dodatkowo, że „na pewno wiedziała o tym postanowieniu z doniesień medialnych”,
rażąco naruszyłby nie tylko przepisy prawa, ale i fundamentalne zasady każdego
procesu sądowego w państwie prawnym, i mógłby z tego powodu spodziewać się
wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Tymczasem niektórzy sędziowie Sądu
Najwyższego i trybunały międzynarodowe powielają powyższe tezy bez żadnej
refleksji co do wadliwości opisywanej procedury „zabezpieczającej”.
Co więcej, nawet gdyby kandydat do Sądu Najwyższego w 2018 r. uzyskał
najbardziej ogólną wiedzę ze środków masowego przekazu co do samego faktu
istnienia postanowienia o zabezpieczeniu (co pozostaje oczywiście bez żadnego
znaczenia, gdyż nie sposób uznać skuteczności uzyskania wiedzy na temat
zabezpieczenia, i w ogóle treści jakiegokolwiek orzeczenia, w ten sposób), mógłby
on oczekiwać, że postanowienie to zostanie jemu doręczone, a tym samym będzie
miał możliwość skorzystania z procedury odwoławczej, postępowanie będzie
rzetelnie prowadzone, według zasad obowiązujących w postępowaniu cywilnym, a
co więcej, postanowienie to będzie dotyczyło tej części uchwały Krajowej Rady
Sądownictwa, która była nieprawomocna.
Co się tyczy SSN Tomasza Demendeckiego, to uchwała Rady o
przedstawieniu go jako kandydata na urząd sędziego Sądu Najwyższego była w
świetle obowiązujących wówczas norm konstytucyjnych i ustawowych prawomocna
oraz wykonalna (w świetle przepisów prawa), a tym samym nie było nawet
dopuszczalne i procesowo możliwe wydanie w tym zakresie zabezpieczenia.
Niezależnie przy tym, że postanowienie to nie zostało doręczone żadnemu z
sędziów wskazanych w uchwale Krajowej Rady Sądownictwa, jak również nie
poinformowano o jego treści, to zanonimizowane uzasadnienie i zdanie odrębne do
tego orzeczenia zostały opublikowane w internecie 19 października 2018 r. (już po
powołaniu na urząd sędziego Sądu Najwyższego), przy czym postanowienie to
doręczono jedynie pełnomocnikowi wnioskodawcy (26 października 2018 r.) i
Krajowej Radzie Sądownictwa (22 października 2018 r.). Z postanowienia nie
I ZB 31/22
15
wynika przy tym, by wstrzymano wykonanie uchwały Krajowej Rady Sądownictwa
w odniesieniu do m.in. Tomasza Demendeckiego. Postanowienie wskazywało na
wstrzymanie wykonania uchwały „w zaskarżonej części”, która to część nie została
oznaczona przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten nie doręczył również
odwołania i postanowienia o zabezpieczeniu osobom objętym wnioskiem o
powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego, jak
również nie doręczył tych dokumentów Prezydentowi RP.
Nie ma również znaczenia jakakolwiek ingerencja w treść uchwały Krajowej
Rady Sądownictwa w późniejszym czasie, gdyż z oczywistych względów nie może
ona wywrzeć żadnych wstecznych skutków – od momentu powołania przez
Prezydenta RP na urząd sędziego zaskarżenie i wzruszenie takiej uchwały nigdy
nie było i nie jest możliwe z uwagi na nieodwracalność skutku samego aktu
powołania sędziego. Podkreślił to również Europejski Trybunał Praw Człowieka w
decyzji z 1 kwietnia 2025 r. (skarga nr 51455/21, Manowska i in. przeciwko Polsce,
pkt 106-107), wskazując, że prawo skarżących do pracy w charakterze sędziów
Sądu Najwyższego zostało zrealizowane w momencie ich powołania i nie mogło już
być przedmiotem zaskarżonego postępowania po 10 października 2018 r.,
ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł uchylić powołania skarżących
przez Prezydenta RP ani nakazać zorganizowania nowego konkursu, a zgodnie z
prawem obowiązującym w danym czasie wyrok Naczelnego Sądu
Administracyjnego nie mógł doprowadzić do uchylenia nominacji skarżących.
Wbrew zatem stanowisku wnioskodawczyni nie było żadnych podstaw, aby
sędzia Tomasz Demendecki „powstrzymał się od orzekania”; niezależnie bowiem
od tego, że system prawa nie zna takiej instytucji prawnej, to sugerowane
zachowanie byłoby sprzeczne z istotą służby sędziowskiej. W tym kontekście nie
sposób zasadnie twierdzić, że kontestowanie przez Niego orzeczenia Naczelnego
Sądu Administracyjnego stanowić miało przejaw zależności i zawisłości tego
sędziego (przy czym wnioskodawczyni nie wskazała, względem kogo miałaby
wystąpić taka zależność i zawisłość oraz w czym miałaby się przejawiać).
Wnioskodawczyni pomija zresztą, że Stowarzyszenie, które reprezentuje, popiera
bardzo aktywnie wszelkie formy medialnych wystąpień sędziów, o ile odpowiadają
one stanowiskom przyjętym przez to Stowarzyszenie. Nie ma zatem podstaw do
I ZB 31/22
16
uznania, że w przestrzeni publicznej nie mogą być przedstawiane inne wypowiedzi,
o odmiennym wydźwięku, gdyż ich formułowanie byłoby niegodne sprawowanego
urzędu.
Treść badanego w niniejszej sprawie wniosku skłania do stwierdzenia, że
chociaż kompetencja do orzekania przez sędziego powołanego na urząd przez
Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa nie może być ograniczana
(zob. postanowienie TK z 21 kwietnia 2020 r., Kpt 1/20, OTK ZU 2020, poz. 60;
wyroki TK z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, i z 16 maja 2024 r., U 1/24), to w
judykaturze i debacie publicznej tworzony jest od kilku lat fałszywy (w tym w
przedmiotowym wniosku) obraz wadliwości nominacji sędziowskich sędziów
powołanych do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego na podstawie
przepisów wprowadzonych w 2017 r. Wskazuje się przy tym na możliwość
dokonywania różnych czynności, w tym procesowych, których celem i skutkiem
miałoby być wyeliminowanie możliwości podejmowania czynności orzeczniczych
przez sędziów nominowanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa
ukształtowanej ustawą z 2017 r.
Wątek wadliwości ukształtowania składu tej Rady w części, w jakiej należą
do niej sędziowie, legł także u podstaw wywodów zawartych we wniosku.
Tymczasem można bronić poglądu, że de constitutione lata wymaganiom
konstytucyjnym, wynikającym bezpośrednio z art. 2 i art. 4 ust. 2 w zw. z art. 187
Konstytucji RP, odpowiada nie sposób nominacji według tzw. modelu kooptacyjno-
korporacyjnego (istniejącego przed zmianami wprowadzonymi ustawą z 2017 r.),
lecz obecnie istniejący sposób powoływania tzw. sędziowskiej części Krajowej
Rady Sądownictwa według standardu tzw. łańcucha demokratycznej legitymizacji
tego organu (z niemieckiego eine ununterbrochene Legitimationskette vom Volk;
sama koncepcja jest utrwalona w orzecznictwie, zob. np. postanowienie
niemieckiego Federalnego Sądu Konstytucyjnego z 15 lutego 1978 r., BVerfGE 47,
253 [273]).
Zgodność z Konstytucją RP obecnego tzw. modelu demokratycznego
wyboru kandydatów z uwagi na sposób wyboru tzw. sędziowskiej części Krajowej
Rady Sądownictwa wzmocniło stanowisko Trybunału Konstytucyjnego
zaprezentowane w wyroku z 25 marca 2019 r. (K 12/18, OTK ZU 2019, poz. 17).
I ZB 31/22
17
Chodzi tu o dopuszczalny model wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa
spośród sędziów, którzy tworzą większość składu tego konstytucyjnego organu
władzy publicznej, a który wynika z zasady państwa demokratycznego oraz z
zasady suwerenności Narodu. Wskazane zasady wymagają, aby wszystkie akty
wykonywania władzy państwowej – a więc także co do Krajowej Rady Sądownictwa
oraz sądów, a w szczególności tych, które wprost wymienia Konstytucja RP, tj.
Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego – można było
przypisać woli obywateli.
Łańcuch legitymizacji, który ma na celu zapewnienie, że władza publiczna
może być przypisana do Narodu, jest centralnym elementem demokracji
przedstawicielskiej (art. 4 Konstytucji RP). Jedynie częścią ogólnej zasady
demokracji przedstawicielskiej jest wybór przez obywateli izb parlamentu i głowy
państwa, bowiem zasada ta dotyczy nie tylko tych organów, lecz także wszystkich
pozostałych konstytucyjnych organów władzy publicznej (o ile sama wprost
Konstytucja RP nie precyzuje sposobu nominacji osób pełniących w tych organach
powierzone im funkcje). Cała bowiem władza państwowa w świetle wspomnianych
norm konstytucyjnych pochodzi od obywateli, zatem mandat wywodzony
bezpośrednio z ich wyboru przesądza o możliwości legitymizacji sprawowania
władzy państwowej. Organy wybierane w inny sposób, o ile nie jest to wprost
odmiennie unormowane wprost w samej Konstytucji RP, powinny wywodzić swoją
legitymację pośrednio, tj. przez nominacje pochodzące od obywateli we
wspomnianym łańcuchu nominacyjnym. Regularnie wymagany jest nieprzerwany
łańcuch legitymizacji od obywateli do organów, którym powierzono zadania
państwowe. W konsekwencji też brak lub istotny deficyt mandatu demokratycznego
tam, gdzie Konstytucja RP sposób kreacji składu organu powierza ustawie (jak ma
to miejsce w przypadku Krajowej Rady Sądownictwa), przesądza o
niekonstytucyjności ustawowego rozwiązania jako sprzecznego z art.
2 i 4 Konstytucji RP.
Wniosek oceniany w niniejszej sprawie wpisuje się w ten nurt zarzutów do
sposobu wyboru tzw. sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa, w którym
uzasadniano i nadal próbuje się uzasadnić (bo nie wynika to w żaden sposób z
Konstytucji RP), że wybór jedynie przez grupę zawodową sędziów w ramach tzw.
I ZB 31/22
18
modelu korporacyjno-kooptacyjnego (przewidzianego w ustawodawstwie przed
2018 r.), wynika z tzw. zwyczaju konstytucyjnego (co wybrzmiewa również w
orzeczeniach Sądu Najwyższego, w tym Izby Cywilnej, w składach, w których biorą
udział sędziowie powołani przed 2018 r.). Jak zatem można rozumieć, tzw. zwyczaj
i dotychczasowa wykładnia miałyby stanowić źródło prawa i być niezmienne. Jest to
oczywiście błędne założenie, gdyż nie są to źródła prawa, a ponadto oznaczałoby
to, że żaden sąd nie miałby możliwości dokonać innej wykładni jakiegokolwiek
przepisu prawa niż dotychczas zaprezentowana. Formuła rzekomego „zwyczaju
konstytucyjnego” nie znajduje oparcia ani w nauce prawa, ani w jakichkolwiek
wypowiedziach innych organów sądowniczych. Można zatem bronić poglądu
przeciwnego niż „wynikający ze zwyczaju konstytucyjnego”.
W tym kontekście uzupełniająco wypada zauważyć, w szczególności wbrew
tezom wyrażanym przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, że model wyboru
sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa nie znalazł jednoznacznego
potwierdzenia w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ przed 2017
r. Trybunał nigdy nie orzekał o konstytucyjności tego modelu. Nie było w tym
zakresie „linii orzeczniczej”, co w efekcie oznacza, że nie można było jej „całkowicie
odwrócić” (zob. wyrok ETPC z 8 listopada 2021 r., skargi nr 49868/19 i 57511/19,
Dolińska-Ficek i Ozimek p-ko Polsce, ECLI:CE:ECHR:2021:1108JUD004986819;
pkt 293). Trybunał Konstytucyjny w cytowanym przez Europejski Trybunał Praw
Człowieka wyroku z 18 lipca 2007 r. (K 25/07, OTK ZU 7A/2007, poz. 80) nie
rozstrzygnął, czy sędziowie – członkowie Krajowej Rady Sądownictwa mają być
wybierani wyłącznie przez sędziów. W związku z tym nieuprawnione jest
twierdzenie, że zasada wyboru „sędziów przez sędziów” została mocno
ugruntowana w porządku prawnym („firmly established in the Polish legal order" –
pkt 292 wyroku w sprawach Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce; zob. także
postanowienia SN: z 1 lutego 2024 r., I NWW 22/24; z 28 lutego 2024 r., I NWW
67/24).
Finalnie należy dodać, że istnieją judykaty z okresu poprzedzającego
wprowadzone rozwiązania ustawowe, w tym orzeczenia Sądu Najwyższego, które
wprost przeczą tezie wyrażanej w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka. Przykładowo w wyroku z 15 marca 2011 r., III KRS 1/11, Sąd
I ZB 31/22
19
Najwyższy stwierdził, że „w regulacji konstytucyjnej, na którą się powołuje
odwołujący się (art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP), nie określono wyłącznie prawa
sędziów do wyboru 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa, ale stanowi się, że ci
członkowie wybierani są spośród sędziów Sądu Najwyższego i sądów
powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych”.
De constitutione lata można zatem bronić poglądu, że wymaganiom
konstytucyjnym i unijnym odpowiada wyłącznie sposób powoływania tzw.
sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa według standardu tzw. łańcucha
demokratycznej legitymizacji tego organu (z niemieckiego eine ununterbrochene
Legitimationskette vom Volk). Zasada nieprzerwanego łańcucha legitymizacji
dotyczy zarówno władzy ustawodawczej, wykonawczej, jak i sądowniczej, choć w
przypadku tej ostatniej mandat demokratyczny jest pośredni i wywodzony na etapie
procedury nominacyjnej od dwóch organów uczestniczących w tej procedurze, tj.
Krajowej Rady Sądownictwa oraz Prezydenta RP (art. 179 Konstytucji RP). Jest to
zresztą standard ugruntowany w judykaturze i doktrynie niemieckiej, który
pozostaje tożsamy i aktualny na gruncie polskiej ustawy zasadniczej, a to z uwagi
na tożsame normy ustrojowe [zob. wyroki niemieckiego Federalnego Sądu
Konstytucyjnego: z 10 grudnia 1974 r., 2 BvK 1/73, 2 BvR 902/73, BVerfGE 38, 258
(271); BVerfGE 47, 53 (275); z 24 lipca 1979 r., 2 BvK 1/78, BVerfGE 52, 95 (130);
z 31 października 1990 r., 2 BvF 3/89, BVerfGE 83, 60 (71); postanowienia
Federalnego Sądu Konstytucyjnego: z 9 marca 1976 r., 2 BvR 89/74, BVerfGE 41,
399 (414); z 1 października 1987 r., 2 BvR 1178 i n./86, BVerfGE 77, 1 (40); z 24
maja 1995 r., 2 BvF 1/92, BVerfGE 93, 37 (66); z 5 grudnia 2002 r., 2 BvL 5/98,
BVerfGE 107, 59 (87); w piśmiennictwie np.: E.-W. Böckenförde, Demokratie als
Verfassungsprinzip, (w:) J. Isensee, P. Kirchhof (red.), Handbuch des Staatsrechts
der Bundesrepublik Deutschland, Band II, Heidelberg 2004, s. 429 i n.; T. Groß,
Grundlinien einer pluralistischen Interpretation des Demokratieprinzips, (w:) T.
Blanke (red.), Demokratie und Grundgesetz. Eine Auseinandersetzung mit der
verfassungsgerichtlichen Rechtsprechung, Baden Baden 2000, s. 98 i n.; A.
Voβkuhle, G. Sydow, Die demokratische Legitimation des Richters, Juristenzeitung
2002, z. 14, s. 673 i n.; C. D. Classen, Gesetzesvorbehalt und Dritte Gewalt,
Juristenzeitung 2003, z. 14].
I ZB 31/22
20
Zasada ta wynika i jest dokładnie w ten sam sposób uzasadniona w świetle
identycznych przepisów Konstytucji RP, w tym zakresie zresztą wzorowanej na
niemieckiej Ustawie Zasadniczej z 1949 r. Udział władzy politycznej w procedurze
wyboru sędziów w Niemczech jest dopuszczalny w świetle niektórych orzeczeń.
Tymczasem w ramach Unii Europejskiej standard powinien być jednolity; nie jest w
szczególności dopuszczalne dzielenie państw np. z punktu widzenia
niedookreślonego, a w istocie pozwalającego na dowolność oceny kryterium
„ugruntowania demokracji”.
Mając na uwadze powyższe, nie sposób twierdzić, aby pogląd odmienny na
wskazane kwestie niż ten przedstawiony przez wnioskodawczynię (niezależnie od
zasadności któregokolwiek ze stanowisk), mógł stanowić per se okoliczność, o
której mowa w art. 29 § 5 u.SN. Z uwagi na fakt, że przedmiotowy wniosek ma
zmierzać do stwierdzenia niespełnienia przez sędziego Sądu Najwyższego
wymogów (naruszenia standardu) niezawisłości i bezstronności w konkretnej
sprawie, oczywiste jest, że nie wystarczy wskazanie okoliczności towarzyszących
powołaniu danego sędziego i jego postępowania po powołaniu (np. czynności
jurysdykcyjnych, oświadczeń i wypowiedzi), które mogą wywoływać uzasadnione
wątpliwości co do spełnienia przezeń wymagań niezawisłości i bezstronności, ale
konieczne jest także podanie okoliczności świadczących o tym, że deficyt ten może
oddziaływać na wynik konkretnej sprawy, z uwzględnieniem okoliczności
dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy zob. np. postanowienia SN z 15
listopada 2022 r., III CB 5/22, i z 31 lipca 2023 r., I NB 5/23).
Jak można rozumieć, o wpływie na tę konkretną sprawę miałyby świadczyć
związki sędziego Tomasza Demendeckiego z Ł. P., byłym wiceministrem
sprawiedliwości, a także pełnienie przez wnioskodawczynię funkcji prezesa S. […]
Oddział w K. Jeśli u podstaw tego stanowiska legło założenie wnioskodawczyni, że
skoro jest czynnym członkiem wspomnianego S., a nawet pełni w nim określoną
funkcję, to w zasadzie nie ma możliwości, aby jej sprawa była rozpatrywana przez
sędziego, który został powołany po 2017 r., to wypada zauważyć, że w mediach
opisane zostały przypadki rozstrzygania przez takich sędziów spraw osób o
statusie zbliżonym do wnioskodawczyni – jeśli chodzi o przynależność
instytucjonalną i związane z tym racje (zob. np. link: […].pl).
I ZB 31/22
21
Nie można również uznać, by o zasadności zarzutu wnioskodawczyni
świadczyła okoliczność, że sędzia Sądu Najwyższego, którego dotyczy wniosek,
jest kolegą innego sędziego, będącego przez pewien okres wiceministrem
sprawiedliwości, a także promotorem jego doktoratu. Wyłącznie uzupełniająco i z
uwagi na stanowczość tez stawianych przez wnioskodawczynię wypada zauważyć,
że dla wnioskodawczyni i bliskiego jej kręgu osób zaangażowanych w działalność
stowarzyszeniową nie jest problematyczne i stygmatyzujące uczestniczenie przez
sędziów (także przez członków wskazanego Stowarzyszenia) w różnych gremiach
działających przy Ministrze Sprawiedliwości, z tytułu czego uzyskują oni określone
wynagrodzenie. Brak informacji, by zachowania te były kontestowane przez
wnioskodawczynię, mimo że współpraca taka następuje w obszarach cechujących
się silną polaryzacją stanowisk oraz jurydycznych i społecznych ocen planowanych
rozwiązań prawnych.
Reasumując, należy zauważyć, że okoliczności towarzyszące powołaniu
sędziego muszą być uwzględnione łącznie z postępowaniem sędziego po
powołaniu. Ustawodawca bowiem, wskazując na te dwa czynniki, użył koniunkcji.
Ponadto oba te czynniki ustawodawca powiązał z okolicznościami danej sprawy –
konkretnie z jej charakterem oraz okolicznościami dotyczącymi podmiotu
składającego wniosek o zbadanie spełnienia przez sędziego wymogów
niezawisłości i bezstronności. Ocena w każdym wypadku powinna być nie tylko
zindywidualizowana, ale powinna także odnosić się do okoliczności konkretnej
sprawy. Celem instytucji badania niezawisłości i bezstronności sędziego nie jest
bowiem umożliwienie kwestionowania przewidzianego przez ustawodawcę systemu
powoływania sędziów, ale ocena indywidualnych okoliczności dotyczących
powołania konkretnego sędziego oraz jego zachowania po powołaniu, przy czym
ocena ta powinna nastąpić w kontekście konkretnej sprawy. Nie istnieje bowiem
kategoria jurydyczna sędziego niezdolnego do orzekania czy ex definitione
zawisłego z tej przyczyny, że został on powołany w określonym trybie na podstawie
norm generalnych i abstrakcyjnych zawartych w ustawie. Ponadto ewentualny
zarzut musi odnosić się do konkretnej sprawy i jej stron. W przeciwnym razie mamy
do czynienia wyłącznie z dowolną, arbitralną oceną nieopartą na jakichkolwiek
I ZB 31/22
22
rzetelnych ustaleniach faktycznych. Oznacza to, że każda wątpliwość co do
bezstronności sędziego musi mieć charakter realny, a nie potencjalny.
Te wszystkie wymagania nie zostały spełnione w niniejszej sprawie.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy, na podstawie art. 29 § 17 u.SN,
orzekł, jak w punkcie 1 sentencji orzeczenia.
[M. T.]
[r.g.]