I USKP 210/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 25 lutego 2025 r.
SSN Bohdan Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Halina Kiryło
SSN Krzysztof Rączka
w sprawie z odwołania Z. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Z.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Koszalinie
z udziałem zainteresowanych: Z. K. i L. S.
o ubezpieczenie społeczne,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 25 lutego 2025 r.,
skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki od wyroku Sądu Apelacyjnego
w Szczecinie z dnia 5 maja 2023 r., sygn. akt III AUa 475/22,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Szczecinie, pozostawiając
temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
I USKP 210/24
2
Sąd Okręgowy w Koszalinie, wyrokiem z 21 czerwca 2022 r., zmienił decyzje
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w Koszalinie z dnia 2 lutego 2022 r.,
stwierdzając, że L. S. oraz Z. K. nie podlegali obowiązkowo jako pracownicy płatnika
składek Z. Sp. z o.o. w Z. ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu
i chorobowemu od dnia 2 sierpnia 2021, zaś podstawę tych ubezpieczeń we
wskazanym okresie stanowiły umowy cywilnoprawne.
W sprawie ustalono, że Z. Sp. z o.o. w Z. (dalej jako spółka) zgłaszało do
obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego w oparciu o
umowy o pracę między innymi Z. K. (od 8 sierpnia 2014 r. do 31 stycznia 2017 r.)
oraz L. S. (od 8 sierpnia 2014 r. do 23 lipca 2021 r.). Po rozwiązaniu z pracownikami
stosunków pracy, przyznano im emerytury pomostowe, a następnie, w okresach
wskazanych w decyzjach, spółka zgłosiła ich do ubezpieczeń społecznych z tytułu
umów zlecenia na stanowiskach kierowców autobusów. Z. K. w ramach umów
zlecenia zajmował się przewozem osób na planowych trasach, przy czym miały być
to wyłącznie trasy, które zaczynały i kończyły się w jego miejscu zamieszkania (czy
przynajmniej w jego pobliżu). Był to warunek zawarcia umowy zlecenia. L. S.
pracował na zlecenie przy dowozie dzieci do szkół, przy czym postawił również
warunek zatrudnienia go do obsługi busa, a zatem pojazdu o mniejszych gabarytach
niż obsługiwane dotąd pełnowymiarowe autobusy. Nie godził się również na
odstawianie powierzonego pojazdu na bazę w Z., stawiając warunek, że będzie
jeździł wyłącznie na miejscu - wyjeżdżając i wracając na miejsce swego
zamieszkania, gdzie stawiał bus, na co w imieniu zleceniodawczyni wyrażono zgodę.
Dodatkowo, w przerwach między dowiezieniem dzieci do szkół a ich odebraniem i
rozwiezieniem do domu, mógł spożytkować czas w sposób dowolny, nie będąc
wówczas podporządkowany zatrudniającej.
W ocenie Sądu Okręgowego, treść umów zlecenia i wynikające z nich
zobowiązania różniły się w sposób istotny od tych, które cechowały rozwiązane
wcześniej przez uczestników stosunki pracy z odwołującą się. W przypadku
zawieranych przez uczestników umów zlecenia nie występował tak szeroki - jak
wcześniej - zakres podporządkowania pracowniczego. Ograniczony zakres
kierownictwa pracodawcy realizował się w obu przypadkach w wykluczeniu
możliwości wydawania przez przedstawicieli pracodawcy wiążących poleceń co do
I USKP 210/24
3
zmiany tras, na których miały być wykonywane zlecenia. Oczywiście Sąd Okręgowy
wskazał, że w ramach cywilnoprawnych stosunków zlecenia nie można wykluczyć
pewnego rodzaju kierownictwa zleceniodawcy, w szczególności nie można
wykluczyć podporządkowania zleceniobiorcy co do miejsca i czasu pracy, choćby z
uwagi na godziny działania infrastruktury zleceniodawcy i koniecznością
posługiwania się nią przez zleceniobiorcę. Jest to jednak ograniczony zakres
podporządkowania. Uczestnicy, choć byli podporządkowani co do miejsca i czasu
świadczenia usług (przez konieczność przestrzegania rozkładów jazdy), w praktyce
nie było nad nimi sprawowane bieżące kierownictwo. Nie mieli oni zapewnionego
płatnego urlopu, lecz sami decydowali o tym, czy przyjmować kolejne zlecenia, czy
też nie oraz osobiście zapewniając sobie tym samym przerwy w zatrudnieniu.
W przypadku Z. K. tego rodzaju przerwy (ponad dwumiesięczna i dwie miesięczne)
rzeczywiście występowały. Natomiast w przypadku L. S. zatrudnienie miało
wprawdzie charakter stosunkowo regularny, natomiast wskazał on, że miał wolne
ferie, dni świąteczne i weekendy w związku z tym, iż wówczas nie było przewozu
dzieci.
Dodatkowo w dniu 1 kwietnia 2017 r. spółka zawarła z „R.” umowę nr 3/2017
o świadczenie usług w zakresie kontroli uprawnień do przejazdów środkami
przewozu spółki na terenie jej działalności, kontroli jej kierowców w zakresie
prawidłowości sprzedaży przez nich biletów uprawniających do przejazdu środkami
przewozu oraz obserwacji w zakresie obrotu paliwem. Sąd pierwszej instancji ustalił,
że kontrole firmy rewizorskiej zdarzały się uczestnikom przejazdu rzadko i polegały
na zweryfikowaniu, czy przewożeni pasażerowie mają bilety.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, powyższe okoliczności wskazywały, że w
praktyce sposób świadczenia zatrudnienia uczestników, oparty o umowy zlecenia
zawierane po przejściu na emerytury pomostowe, różnił się od reżimu, w jakim
świadczyli oni zatrudnienie w ramach wcześniejszych stosunków pracy. Dopiero,
gdyby warunki zatrudnienia pozostawały tożsame do tych, które obowiązywały
uczestników podczas wykonywania umowy o pracę przed przejściem na emerytury
pomostowe, zaskarżone decyzje należałoby uznać za słuszne.
Sąd Okręgowy uznał, że zawarcie tego rodzaju umów wpisywało się w
usprawiedliwiony cel gospodarczy, jaki towarzyszył odwołującej przez zapewnienie
I USKP 210/24
4
sobie możliwości obsługi choćby części z tras przy istniejącym deficycie
pracowników-kierowców, a zarazem zapewnienia sobie wyższej rentowności dzięki
ponoszeniu nieco niższych ciężarów składkowych, a przede wszystkim - braku
konieczności finansowania urlopów, czy świadczeń socjalnych, a tym samym
obniżenie kosztów zatrudnienia.
Sąd Okręgowy podsumował, że zasada swobody umów musi być w każdym
przypadku poszanowana, a jej obowiązywanie może zostać wyłączone jedynie w
sytuacjach niewątpliwego stwierdzenia okoliczności takich, jak naruszenie
bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, naruszenie właściwości stosunku
prawnego czy naruszenie zasad współżycia społecznego.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie, wyrokiem z dnia 5 maja 2023 r., zmienił wyrok
Sądu Okręgowego i oddalił odwołania od decyzji organu rentowego.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że o ile Sąd pierwszej instancji właściwie
zgromadził materiał dowodowy, stanowiący podstawę rozstrzygnięcia, o tyle jego
analiza doprowadziła do przyjęcia całkowicie odmiennych ustaleń, niż te, które
zostały przyjęte przez Sąd Okręgowy, a w konsekwencji do uznania, że zebrany w
sprawie materiał dowodowy uzasadniał stanowisko organu rentowego.
Jednakże kwalifikacja umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę lub
umowy cywilnoprawnej budzi w praktyce istotne trudności i wymaga zastosowania
metody typologicznej, to jest przez rozpoznanie i wskazanie cech przeważających
(dominujących). Utrwalone jest też stanowisko, że jeżeli w zawartej umowie
występują z równym nasileniem cechy umowy o pracę i innego typu umowy
(na przykład: zlecenie, dzieło), wówczas rozstrzygająca o typie umowy jest
ostatecznie wola stron, która między innymi wyraża się w nazwie umowy. W sprawie
przede wszystkim symptomatyczne było to, że płatnik zatrudniał do wykonywania
takich samych czynności, a właściwie takiej samej pracy na stanowisku kierowcy
autobusu, osoby na podstawie umowy o pracę i umowy zlecenia. Jeżeli praca
kierowcy autobusu jest realizowana w warunkach zatrudnienia pracowniczego, to -
w ocenie Sądu - bez precyzyjnego umotywowania faktycznego, wskazującego na
odmienność sytuacji konkretnej osoby, pracodawca nie ma podstaw prawnych do
zatrudniania na takich samych stanowiskach zleceniobiorców. Sąd Apelacyjny
sformułował kategoryczny wniosek, że zatrudnienie kierowcy autobusu, stałe i
I USKP 210/24
5
zorganizowane, ze względu na pięć warunków świadczenia pracy, może odbywać
się tylko w reżimie kodeksu pracy, nawet jeżeli strony porozumieją się co do innej
formy prawnej zatrudnienia. Sąd zastrzegł przy tym, że nie jest to nakaz bezwzględny,
bowiem szczególne sytuacje mogą go anulować, jak chociażby zatrudnienie doraźne
na zastępstwo lub w związku ze szczególnymi wydarzeniami. Inną kwestią jest to,
jak pracownik i pracodawca ułożą swój stosunek pracy, bowiem warunki zatrudnienia
pracowniczego podlegają negocjacjom we wszystkich jego aspektach, między
innymi co do wymiaru i rozkładu czasu pracy, bądź zakresu obowiązków.
Sąd Apelacyjny, zwrócił uwagę, że zakres czynności związanych z
przewozem osób, wykonywanych przez uczestników w ramach zawartych umów
zlecenia zasadniczo pokrywał się z zakresem ich czynności wynikających z umów o
pracę. Jednocześnie ten Sąd przyznał, że zakres obowiązków jednego uczestnika
różnił się od zakresu obowiązków wykonywanych wcześniej w ramach umowy o
pracę jako kierowcy autobusu, jednak wiązało się to jedynie z tym, że w ramach
umowy cywilnoprawnej powierzono ubezpieczonemu kierowanie busem szkolnym,
czyli zawężono dotychczasowe obowiązki, bez zmiany rodzaju pracy, co z kolei Sąd
Apelacyjny zinterpretował w kategoriach modyfikacji dotychczasowych warunków
zatrudnienia pracowniczego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie budziło wątpliwości, że mimo zawarcia
umów zlecenia, uczestnicy wykonywali pracę w sposób ciągły i podporządkowany
poleceniom pracodawcy oraz w miejscu i czasie ustalonym przez pracodawcę.
Wynika to chociażby z zestawienia przepracowanych godzin, złożonego do akt
sprawy przez płatnika, które wskazuje na wymiar czasu pracy zleceniobiorców
porównywalny z wymiarem czasu pracy pracowników. Nie była więc to usługa
spontaniczna i realizowana według własnego uznania ubezpieczonych jako
zleceniobiorców, lecz praca zorganizowana i z góry zaplanowana, pod nadzorem
pracodawcy i podporządkowana poleceniom pracodawcy, przy czym forma i zakres
nadzoru pozostawała w gestii pracodawcy i nie musiała być taka sama, jak w
przypadku pracowników, ponieważ była to kwestia ustalenia warunków zatrudnienia.
Przykładowo dowolność w wyborze trasy ograniczała się w przypadku
zleceniobiorców jedynie do wskazania, którą trasę ewentualnie chcieliby obsługiwać,
a to jest już zagadnienie z zakresu ustalania warunków pracy.
I USKP 210/24
6
W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie znalazły potwierdzenia w materiale
dowodowym argumenty płatnika, że zleceniobiorcy nie pracowali regularnie. Gdyby
w istocie tak było, to zlecenie nie budziłoby wątpliwości co do oceny charakteru
stosunku prawnego, ponieważ ubezpieczony świadczyłby jednorazową usługę.
Jednocześnie Sąd przyjął dowód (zeznania świadka), że ubezpieczeni wykonywali
zadania wynikające z umowy zlecenia w sytuacji, gdy płatnik nie był w stanie
zabezpieczyć obsługi wszystkich tras kierowcami zawodowymi. Zdaniem Sądu
Apelacyjnego, nie sposób było przyjąć, że praca zleceniobiorców miała charakter
incydentalny, pomocniczy w stosunku do wymagań pracodawcy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w okolicznościach sprawy, niewątpliwie wola
uczestników, co do zawarcia i wykonywania umowy zlecenia istniała, jednak istotne
było to, że mimo zawarcia umowy cywilnoprawnej faktycznie doszło do wykonywania
tej umowy w warunkach zatrudnienia pracowniczego. Sąd Apelacyjny doszedł do
wniosku, że przywołana motywacja stron jednoznacznie wskazuje, iż między
płatnikiem, a uczestnikami doszło do zawarcia pozornych umów zlecenia w celu
ukrycia umowy o pracę i osiągnięcia korzyści majątkowych. Zdaniem Sądu
Apelacyjnego, uprawniony był więc wniosek, że w przypadku ubezpieczonych
zawieranie umów zlecenia miało na celu zamierzone ominięcie przepisów
dotyczących braku możliwości jednoczesnego pobierania emerytury pomostowej i
kontynuowania zatrudnienia w warunkach (na stanowisku kierowcy autobusu), które
stanowiły podstawę przyznania tego prawa.
Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że jednoczesne zatrudnianie przez
pracodawcę kierowców autobusów na podstawie umowy o pracę i umowy zlecenia
przez korzystniejsze ukształtowanie warunków pracy osób zatrudnionych na
podstawie umów zlecenia, a dodatkowo pobierających emerytury pomostowe z tytułu
zatrudnienia w szczególnym charakterze jako kierowca autobusu, przeczy
zagwarantowanej w art. 112 k.p. zasadzie równości pracowników. Z racji wypełniania
takich samych obowiązków, pracodawca jest bowiem zobowiązany do
zagwarantowania równych praw. Stanowi też naruszenie art. 17 ust. 4 ustawy o
emeryturach pomostowych przez wykreowanie sytuacji prawnej, pozwalającej na
ominięcie rygoru wynikającego z zakazu podjęcia przez uprawnionego pracy w
I USKP 210/24
7
szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, w rozumieniu przepisów
ustawy o emeryturach pomostowych.
Skargę kasacyjną wywiódł pełnomocnik strony powodowej, zaskarżając wyrok
Sądu Apelacyjnego w całości. W podstawach skargi kasacyjnej wskazał na
naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest: (-) art. 22 § 1, § 11, § 12 k.p.,
art. 734, 750 k.c. i art. 3531 k.c. w związku z art. 65 § 1 i 2 k.c., przez ich błędną
wykładnię i uznanie, że element sprawowania przez zleceniodawcę kontroli nad
sposobem wykonywania czynności przez zleceniobiorcę przesądza o kwalifikacji
danego stosunku zobowiązaniowego jako stosunku pracy, podczas gdy okoliczność
wykonywania czynności na podstawie umowy cywilnoprawnej nie zwalnia
zleceniobiorcy z odpowiedzialności i spod jakiejkolwiek kontroli, a zleceniodawca
odpowiada za ogół swojej działalności w tym za działania swoich podwykonawców i
dlatego ma prawo kontrolować i wymagać należytego wykonywania powierzonych
obowiązków, a także przez ich błędną wykładnię i uznanie, że w prawidłowo
ustalonym stanie faktycznym fakt występowania wielomiesięcznych przerw w
realizacji czynności z umowy zlecenia, nie jest cechą odróżniającą tę umowę od
stosunku pracy; ponadto błędną wykładnię i ustalenie, że elementem istotnym dla
oceny istnienia stosunku pracy było jedynie to, czy zawarta między stronami umowa
zlecenia wykonywana była w sposób charakterystyczny dla stosunku pracy, z
pominięciem przy wykładni tych przepisów kwestii woli stron zawarcia określonego
stosunku prawnego, podczas gdy przy prawidłowej wykładni tych przepisów należało
uwzględnić wolę stron zawarcia określonego stosunku prawnego, w szczególności
okoliczność, że ubezpieczeni stawiali zatrudniającej spółce warunki co do
pożądanego zakresu zadań, jakie mieli wykonywać, co w konsekwencji powinno
prowadzić do stwierdzenia, że stron nie wiązał stosunek pracy, a stosunek cywilno-
prawny; (-) art. 83 k.c., przez błędną wykładnię i uznanie, że samo działanie stron w
celu optymalizacji swoich uprawnień i zachowania prawa do pobierania emerytury
pomostowej świadczy o zawarciu umów zlecenia dla pozoru, podczas gdy zamiar
korzystania ze świadczeń z ustawy o emeryturach pomostowych nie świadczy o
pozorności zawartej umowy zlecenia, ponieważ strony na zasadzie swobody umów
mają prawo uregulować wiążący je stosunek zobowiązaniowy według swojego
I USKP 210/24
8
uznania w granicach i na podstawie przepisów prawa, w tym racjonalnie korzystając
z przysługujących im świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
Następnie skarżący wskazał na naruszenie przepisów postępowania, które
miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie (-) art. 233 § 1 k.p.c., przez rażące
naruszenie reguł postępowania dowodowego w szczególności przez dowolne i
sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyznanie większej wagi
niektórym faktom w takim stopniu, iż jest widoczne wadliwe rozpoznanie sprawy
prowadzące do jaskrawo niesprawiedliwego rozstrzygnięcia i pokrzywdzenia stron,
w tym płatnika składek oraz uczestników, którzy z mocą wsteczną zostaną
pozbawieni prawa do emerytury pomostowej i zobowiązani do zwrotu nienależnie
pobranych świadczeń, to jest: a) przyznanie nadmiernej wagi okoliczności, że spółka
zawarła z „R.” umowę nr 3/2017 o świadczenie usług w zakresie kontroli uprawnień
do przejazdów środkami przewozu spółki na terenie jej działalności, kontroli jej
kierowców w zakresie prawidłowości sprzedaży przez nich biletów uprawniających
do przejazdu środkami przewozu oraz obserwacji w zakresie obrotu paliwem jako
okoliczności mającej przesądzać o istnieniu podporządkowania charakterystycznego
dla stosunku pracy, podczas gdy zleceniobiorca nie może być wyjęty spod
jakiejkolwiek kontroli ze strony zleceniodawcy i w konsekwencji rażąco narusza
reguły dowodowe, że sprawowanie takiej kontroli przez płatnika składek było cechą
charakterystyczną wyłącznie dla stosunku pracy, a konsekwencją tego naruszenia
było błędne uznanie, że ubezpieczeni wykonywali pracę podporządkowaną na wzór
stosunku pracy, mimo że wiedzieli, w jaki sposób wykonywać zlecone czynności,
spółka nie wydawała ubezpieczonym bieżących poleceń, a jedynie a uprawnienie do
wyrywkowej i rutynowej kontroli wykonanych usług. Z kolei ubezpieczeni sami
decydowali o tym, w jakie dni wykonają powierzone im usługi oraz sami decydowali
o ilości przepracowanych godzin, a w trakcie realizacji zleceń występowały przerwy
w wykonywaniu czynności z umów zleceń, które nie są cechą charakterystyczną dla
umowy, a ukształtowali wiążący ich stosunek zobowiązaniowy w celu osiągnięcia
obopólnych korzyści ekonomicznych polegających na zachowaniu prawa do
świadczeń z tytułu emerytur pomostowych, a z drugiej strony obniżeniem wysokości
składek ubezpieczeniowych, podczas gdy racjonalne działający uczestnicy obrotu
gospodarczego mają prawo w granicach prawa i zasad współżycia społecznego
I USKP 210/24
9
podejmować działania zmierzające do optymalizacji korzyści ekonomicznych sam
zamiar ich osiągnięcia nie może świadczyć o pozorności zawartej umowy zlecenia i
nie może być przesłanką do uznania tej umowy za umowę o pracę; c) umniejszenie
znaczenia woli stron, które ukształtowały wiążący je stosunek zobowiązaniowy jako
umowę zlecenie, a niejako umowę o pracę, podczas gdy zgodnie z orzecznictwem
Sądu Najwyższego kiedy umowa wykazuje zarówno cechy umowy o pracę, jak i
cechy umowy zlecenia, nie zawierając jednocześnie ścisłego kierownictwa i
podporządkowania pracownika charakterystycznego tyko dla stosunku pracy, aby
przesądzić o tym jaka umowa w rzeczywistości łączyła strony należy odwołać się do
zgodnej woli stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2017 r., I PK 63/16).
Mając powyższe na uwadze, skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu
Apelacyjnego Szczecinie w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do
ponownego rozpoznania, ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia
i rozstrzygnięcie sprawy co do istoty, stosownie do art. 39816 k.p.c. oraz o zasądzenie
od pozwanego na rzecz spółki kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów
zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o jej oddalenie oraz
o zasądzenie na rzecz organu rentowego od płatnika składek kosztów zastępstwa
procesowego w postępowaniu kasacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności należy podnieść, że poza kontrolą kasacyjną pozostaje
zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten w ogóle nie może stanowić podstawy
kasacyjnej. Wprawdzie skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu przepisów
postępowania (jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy), ale
podstawą tą nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów
(art. 3983 § 3 k.p.c.), a takim niewątpliwie jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
(por. zamiast wielu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., II PK 82/10,
LEX nr 817515).
W odniesieniu do powołanych zarzutów naruszenia prawa materialnego
decydujące znaczenie - w procesie sądowego badania, czy dany stosunek prawny
I USKP 210/24
10
jest stosunkiem pracy - ma ustalenie, czy dana praca ma cechy wymienione w art. 22
§ 1 k.p., skoro sąd w pierwszej kolejności bada, czy ta praca jest w takim reżimie
wykonywania, a dodatkowo w myśl art. 22 § 12 k.p. w razie wykonywania pracy w
warunkach określonych w § 1 tego artykułu nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy
o pracę umową cywilnoprawną.
Jeżeli w stosunku prawnym łączącym strony (ocenianym nie tylko przez
pryzmat postanowień umowy, ale również przez sposób jego wykonywania)
przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy (wykonywanie za
wynagrodzeniem pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego
kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę), to mamy
do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę
umowy zawartej przez strony. I odwrotnie, jeżeli w treści stosunku prawnego nie
przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, to nie można przyjąć, aby
taki stosunek prawny łączył strony. Ocena czy strony połączyły się umową o pracę,
dokonywana jest zatem metodą typologiczną, polegającą na rozpoznaniu i
wskazaniu cech przeważających i dominujących (Z. Góral, H. Lewandowski:
Przeciwdziałanie stosowaniu umów cywilnoprawnych do zatrudnienia
pracowniczego, PIZS 1996 nr 12, s. 31; H. Lewandowski: Nawiązywanie i zmiana
stosunku pracy (zarys problematyki) [w:] Prawo pracy RP w obliczu przemian, (red.)
M. Matey-Turowicz i T. Zielińskiego, Warszawa 2006, s. 130 oraz zamiast wielu
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2024 r., II USK 95/23, LEX nr
3653016). Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 kwietnia
2016 r., II PK 81/15 (LEX nr 2026397) art. 22 § 11 k.p. nie narusza linii granicznej
oddzielającej sferę właściwą dla umowy o pracę od zakresu umów cywilnoprawnych.
Strony same wybierają rodzaj umowy, decydując się jednocześnie na odmienny
reżim prawny będący konsekwencją takiego wyboru, warunkiem jest jednak
przestrzeganie autonomicznych wzorców normatywnych (pracowniczego albo
cywilnoprawnego).
Jeżeli zatem treść art. 22 § 11 k.p. i art. 11 k.p. nie ma na celu przełamywania
zasady pacta sunt servanda, a jedynie stanowi ochronę osoby, która - świadcząc
pracę faktycznie w warunkach umowy o pracę - została pozbawiona przez swego
pracodawcę pracowniczego statusu wskutek nadużycia ekonomiczno-organizacyjnej
I USKP 210/24
11
przewagi, to sąd nie powinien - wbrew woli stron – poszukiwać argumentów do
wcześniej przyjętej tezy, że badany stosunek prawny ma charakter pracowniczy
(praca kierowcy autobusu może wykonywać ją jedynie w rygorze pracowniczym).
Prawdą jest, że art. 22 § 11 k.p. koresponduje z art. 3531 k.c. Obie normy
zastrzegają, że zawarty przez strony stosunek prawny musi być pod względem celu
i treści zgodny z jego właściwością (naturą). Nadto oba przepisy nie zawierają
ograniczeń co do rodzaju umowy, którą strony mają zawrzeć pod warunkiem, że
będzie ona spełniała przesłanki przewidziane dla danego rodzaju stosunku
prawnego. Założenie to jest konsekwencją stanowiska, zgodnie z którym decydujące
znaczenie w procesie rozróżniania charakteru stosunku prawnego łączącego strony
ma sposób wykonywania umowy, a w szczególności realizowanie przez
kontrahentów - nawet wbrew postanowieniom umownym - tych cech, które
charakteryzują umowę o pracę. Jeśli umowa wykazuje wspólne cechy dla umowy o
pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem, o jej typie (rodzaju)
decyduje zgodny zamiar stron i cel umowy, który może być wyrażony także w nazwie
umowy. Dokonując oceny według tego kryterium, należy przy tym poddać
oświadczenia woli stron interpretacji według zasad określonych w art. 65 k.c.
(stosowanym przez art. 300 k.p.). Pierwszorzędne znaczenie może zatem mieć cel
umowy i zgodny zamiar stron. Również nazwa czynności prawnej nie jest całkowicie
obojętna, zwłaszcza wówczas, gdy strony mają świadomość co do rodzaju
zawieranej umowy, potwierdzoną jej postanowieniami.
Ciężar wykazania cech stosunku pracy jako stosunku prawnego odróżnianego
od umów cywilnoprawnych, których przedmiotem jest świadczenie usług przez osobę
fizyczną na rzecz określonego podmiotu, spoczywa bowiem na podmiocie, który
wywodzi skutki prawne z istnienia stosunku pracy. Praktyczny problem polega na
tym, że w konkretnych stanach niełatwo jest ocenić, czy cechy te rzeczywiście
występują. Trudności nastręcza przede wszystkim odróżnienie kierownictwa
pracodawcy, charakteryzującego stosunki pracy, od kierownictwa zlecającego lub
zamawiającego, w ramach którego możliwe jest wydawanie wskazówek
i wytycznych dotyczących wykonania usługi – i tak też dzieje się w sprawie.
Przyjęcie, że pracownik wykonuje pracę pod kierownictwem pracodawcy,
oznacza, iż przejawy takiego kierownictwa będą mieć miejsce w trakcie realizacji
I USKP 210/24
12
procesu pracy. Pracodawca wskazuje zadania oraz proces ich realizacji.
Wykonywanie poleceń jest fundamentem wzajemnych relacji między stronami
stosunku pracy. Innymi słowy, istotą pracy umownie podporządkowanej jest
możliwość codziennego konkretyzowania pracownikowi jego obowiązków, a w
szczególności określania czynności mieszczących się w zakresie uzgodnionego
rodzaju pracy i sposobu ich wykonywania. Charakterystyczna dla stosunku pracy
dyspozycyjność pracownika wyraża się właśnie w zobowiązaniu do podejmowania
zadań według wskazań pracodawcy, a obowiązek stosowania się do poleceń
przełożonych został wyeksponowany w art. 100 § 1 k.p. Specyfiką kierownictwa
pracodawcy jest zatem prawo wydawania poleceń mające podstawę ustawową w
art. 100 § 1 k.p. Przy czym określenie „stosować się do poleceń pracodawcy”
(art. 100 § 1 k.p.) jest węższe niż zwrot „pod jego kierownictwem” (art. 22 § 1 k.p.).
Na podstawie art. 22 § 1 k.p. pracodawca może kierować pracą pracownika nie tylko
przez polecenia, ale także przez inne czynności konkretyzujące jego obowiązki. Tymi
czynnościami mogą być: fachowe wskazówki, instrukcje, zalecenia, sugestie, rady.
Polecenie jest tylko jednym z wielu sposobów konkretyzacji obowiązków wykonawcy
pracy. Konkretyzacja obowiązków kontrahenta umowy może nastąpić przez innego
rodzaju wypowiedzi – niebędące w ogóle dyrektywami lub będące dyrektywami
„niestanowczymi” – w postaci zalecenia, rady, zlecenia zadania, propozycji,
wskazówki (zob. Z. Masternak: Obowiązek pracowniczej staranności, Warszawa
1977, s. 78).
Pracowniczego podporządkowania nie można więc utożsamiać z
permanentnym nadzorem (obserwacją) przełożonego nad sposobem, czy też
właściwym tempem wykonywanych czynności. Wystarczy wskazanie zadania i
zakreślenie terminu jego wykonania, a następnie kontrola jakości i terminowości
wykonanej pracy. Istotne natomiast jest to, że pracownik nie ma samodzielności w
określaniu bieżących zadań, ponieważ to należy do sfery pracodawcy
organizującego proces pracy. Za podporządkowanie pracownika pracodawcy nie
można jednak uważać wyłącznie podporządkowania osobowego. Znaczenie ma
także podporządkowanie organizacyjne, przejawiające się w wyznaczaniu miejsca i
czasu pracy. W doktrynie i judykaturze podkreśla się, że na podporządkowanie
pracownika składa się - poza kierownictwem podmiotu zatrudniającego - także
I USKP 210/24
13
wyznaczenie przez niego czasu i miejsca wykonywania pracy (Teresa Liszcz:
Podporządkowanie pracownika a kierownictwo pracodawcy - relacja pojęć [w:] Z
zagadnień współczesnego prawa pracy. Księga Jubileuszowa prof. H.
Lewandowskiego, Warszawa 2009; T. Duraj: Podporządkowanie co do przedmiotu
świadczenia pracownika - wybrane problemy, PiZS 2012 nr 11, s. 21-29; Z. Góral, H.
Lewandowski: Przeciwdziałanie stosowaniu umów cywilnoprawnych do zatrudnienia
pracowniczego, PiZS 1996 nr 12, s. 21; K. Rączka: Stosunek pracy a cywilnoprawne
umowy o świadczenie pracy, PiZS 1996 nr 11, s. 39 oraz wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 2 września 1998 r., II PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582). Podmiot
zatrudniający jest organizatorem pracy i decyduje, gdzie i w jakich godzinach będzie
realizowany proces pracy. Zatem wyznaczanie osobie zatrudnionej w sposób
jednostronny miejsca, w którym ma ona wykonywać pracę, a także określanie godzin
jej pracy wskazuje na istnienie cechy charakterystycznej umowy o pracę. Sąd
Najwyższy w wyroku z dnia 9 lutego 1999 r., I PKN 562/98 (OSNAPiUS 2000 nr 6,
poz. 223) uznał, że wykonywanie pracy we wszystkich dniach tygodnia (z wyjątkiem
sobót i niedziel) i w wyznaczonych godzinach, stanowi pracę pod stałym
kierownictwem pracodawcy. Charakterystyczna dla stosunku pracy dyspozycyjność
pracownika wyraża się właśnie w zobowiązaniu do podejmowania zadań według
wskazań pracodawcy.
Zawarcie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług w określonej strukturze
organizacyjnej może zostać uznane za uzgodnienie między stronami form
kierowania zlecającego, które są niezbędne dla realizacji kontraktu w sposób
odpowiadający jego woli i potrzebom. Kierownictwo zlecającego jest zróżnicowane
zależnie od rodzaju i właściwości czynności zleconych wykonawcy, jego woli oraz
potrzeb. Wykonanie zleconych czynności w sposób odpowiadający potrzebom i woli
zlecającego może wymagać ich konkretyzowania. Nie można jednak przyjmować, że
praca zleceniobiorcy zawsze będzie odbywać się bez jakiegokolwiek kierownictwa.
Kierownictwo zlecającego może też wyrażać się w planowaniu (w tym w planowaniu
pakietu zadań oraz podzadań w ramach projektów realizowanych przez wykonawcę
umowy cywilnoprawnej), koordynowaniu, nadzorze oraz kontroli. Stosowanie
wymienionych wyżej czynności będzie zależeć od potrzeb zlecającego, jego wyboru
czynności uznanych w danej sytuacji za właściwe dla kierowania pracą wykonawcy
I USKP 210/24
14
czynności. Kierownictwo zlecającego może odnosić się nie tylko do sposobu
wykonywania zleconej czynności, ale także do czasu oraz miejsca wykonywania
czynności.
W określonej umowie cywilnoprawnej czy w określonych warunkach jej
realizacji pewne czynności podejmowane przez zlecającego w ramach jego
kierownictwa mogą mieć charakter typowy lub standardowy. Inne mogą być
podejmowane rzadko czy tylko okazjonalnie. W stosunku zlecenia dopuszczalne są
wskazówki zlecającego mające dla wykonawcy moc wiążącą, wskazówki o
charakterze stanowczym (zob. Z. Kubot: Kierownictwo zlecającego w zakresie
zatrudnienia cywilnoprawnego oraz samozatrudnienia [w:] Przyszłość prawa pracy.
W 50-lecie pracy naukowej Prof. M. Seweryńskiego, Z. Hajn, Skupień D. (red.),
Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2015, s. 433-442). Przy czym
wskazówek zlecającego o charakterze stanowczym nie kwalifikuje się jako formy
władztwa kierowniczego podważającego równorzędność stron obligacyjnego
stosunku cywilnoprawnego.
Zestawienie czynności stosowane w ramach kierownictwa zlecającego z
czynnościami stosowanymi w zakresie kierownictwa pracodawcy wykazuje, że w
znacznej, a może nawet przeważającej mierze, są to czynności tego samego rodzaju.
Różnica między kierownictwem zlecającego a kierownictwem pracodawcy polega na
niedopuszczalności stosowania poleceń w pierwszym typie kierownictwa. Różnica
między kierownictwem zlecającego a kierownictwem pracodawcy polega też na tym,
że to pierwsze może występować w niektórych stosunkach zatrudnienia oraz
samozatrudnienia, a drugie stanowi konstytutywną cechę stosunku pracy (zob. Z.
Kubot [w:] H. Szurgacz red., A. Tomanek (red.), Prawo pracy. Zarys wykładu,
Warszawa 2023; Z. Kubot: Kierownictwo zlecającego jako pojęcie prawe, [w:]
Z zagadnień współczesnego prawa pracy, Z. Góral (red.), Warszawa 2009, s. 221).
Nie ulega zatem wątpliwości, że kierownictwo zlecającego stanowi właściwość
niektórych stosunków zatrudnienia cywilnoprawnego i jest niezbędne w nich dla
wykonywania zleconych czynności w sposób odpowiadający potrzebom i woli
zlecającego.
Na marginesie należy jeszcze dodać, że stanowisko Sądu odwoławczego
(praca kierowcy autobusu może być wykonywana jedynie w rygorze pracowniczym,
I USKP 210/24
15
a ewentualne zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia jest dopuszczalne w
przypadku doraźnego zastępstwa) nie jest trafne. Otóż kierowcę (w tym autobusu)
można zgodnie z prawem zatrudniać na innej podstawie prawnej, w tym może być to
również przedmiot pozarolniczej działalności (vide PKD 49.41.Z - Transport drogowy
towarów i osób). Jedyna sytuacja, w której taka forma zatrudnienia jest
niedopuszczalna wynika z ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym
(jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 1539) i dotyczy sytuacji tzw. przewozu na
potrzeby własne. Zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym niezarobkowy
przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne – jest to każdy przejazd pojazdu po
drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku,
przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu
drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w
stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie
następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są
prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca
legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w
przypadku przejazdu pojazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością
przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte,
wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo
celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do
przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie
usług turystycznych.
Dla uznania przewozu za przejazd na potrzeby własne konieczne jest łączne
spełnienie wszystkich wskazanych powyżej przesłanek. Oczywiście kierowców
zatrudnionych na podstawie umów zlecenia, oprócz ogólnych przepisów prawa o
ruchu drogowym, do których przestrzegania są zobowiązani wszyscy kierowcy,
obowiązują przepisy związane bezpośrednio z wykonywaniem transportu drogowego.
Jednym z nich są przepisy dotyczące czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów
odpoczynku.
Odmiennie zaś wygląda zakres odpowiedzialności materialnej. Zgodnie z
obowiązującymi przepisami prawa przewozowego, ryzyko i odpowiedzialność za
I USKP 210/24
16
wykonywane czynności spoczywa na przewoźniku, będącym stroną zawartej przez
niego umowy przewozu. Prawo nie przewiduje możliwości uwolnienia się
przewoźnika od odpowiedzialności tylko dlatego, że przewozu dokonywał
zatrudniony kierowca. Konwencja CMR (Konwencja o umowie międzynarodowego
przewozu drogowego towarów (CMR) i Protokół podpisania zostały sporządzone w
Genewie dnia 19 maja 1956 r.), narzuca bowiem na przewoźnika odpowiedzialność
również za „czynności i zaniedbania swoich pracowników i wszystkich innych osób,
do których usług odwołuje się w celu wykonania przewozu”. Podobna regulacja
znajduje się w polskiej ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo Przewozowe
(jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 1262). Zgodnie z art. 5, przewoźnik może
powierzać wykonanie przewozu innym przewoźnikom na całej przestrzeni przewozu
lub jej części, jednakże ponosi odpowiedzialność za ich czynności jak za swoje
własne. Takimi osobami, w rozumieniu powyższych przepisów, są również kierowcy.
Zakres odpowiedzialności materialnej kierowcy-przewoźnika, będzie zatem
regulowany powołanymi przepisami, zaś zakres odpowiedzialności materialnej
kierowcy - pracownika wobec pracodawcy określa Kodeks pracy. Oznacza to, że
przenoszenie odpowiedzialności materialnej za szkodę transportową z przewoźnika
na kierowcę zatrudnionego na umowę o pracę jest znacznie ograniczone. Zakres
odpowiedzialności kierowców jest zatem jeszcze jednym ważnym aspektem
ustalenia, czy faktycznie uczestnicy wykonywali pracę w ramach stosunku pracy, o
którym Sąd Apelacyjny nie wspomniał.
Odnosząc się to stwierdzenia, że między płatnikiem, a uczestnikami doszło do
zawarcia pozornych umów zlecenia w celu ukrycia innej czynności (umowy o pracę)
i osiągnięcia korzyści majątkowych, to w pierwszej kolejności należy podkreślić, że
pozorność umowy o pracę zachodzi wtedy, mimo zawarcia umowy praca nie jest w
ogóle świadczona, ewentualnie okoliczności faktyczne jej wykonywania nie
wypełniają cech stosunku pracy, a także wówczas, gdy praca jest faktycznie
świadczona, lecz na innej podstawie niż umowa pracę. To zaś oznacza, że
pozorność stosunku pracy należy ocenić przez pryzmat art. 22 § 1 k.p. Nie da się
wyprowadzić wniosku o pozorności umowy zlecenia (w celu ukrycia umowy o pracę)
skoro przeprowadzona analiza wskazuje, że w sprawie nie doszło do wykonywania
pracy w reżimie pracowniczym. Paradoksalnie właśnie pozorność umowy o pracę
I USKP 210/24
17
może mieć miejsce w sytuacji, gdy praca jest wykonywana, ale na podstawie umowy
zlecenia. Należy pamiętać, że pozorność stanowi wadę oświadczenia woli
polegającą na tym, że strony stwarzają pozór rzeczywistego dokonania czynności
prawnej o określonej treści, podczas gdy tak naprawdę nie chcą wywołać żadnych
skutków prawnych lub wywołać inne niż w pozornej czynności deklarują.
Postępowanie dowodowe wykazało, że z góry powziętym zamiarem stron nie był
brak woli wywołania skutków prawnych umowy zlecenia. Umowa ta była
wykonywana, zgodnie z treścią złożonych w tym aspekcie woli stron.
W końcu brzmienie art. 17 ustawy o emeryturach pomostowych (w odniesieniu
do okresów aktywności zarobkowej powodów) nie pozwala na przyjęcie stanowiska
o pracowniczym zatrudnieniu ubezpieczonych. Zawieszenie prawa do emerytury
pomostowej w razie podjęcia pracy w szczególnych warunkach albo szczególnym
charakterze nie stanowi autonomicznej przesłanki uznania każdego kontraktu za
umowę o pracę, tak by ziściły się podstawy do wstrzymania wypłaty świadczenia.
Z tej perspektywy chodzi tylko o czynności realizowane w oparciu o umowę o pracę
i nie jest tak, by nawet wykonywanie zbliżonej rodzajowo pracy uzasadniało uznanie
wykonywania jej w reżimie pracowniczym. Przyznanie prawa do emerytury
pomostowej nie wymusza zaniechania jakiejkolwiek aktywności zawodowej w celu
przysporzenia korzyści majątkowych. Nie taki był cel (przynajmniej pierwotny)
ograniczenia wypłat emerytur pomostowych. Owszem w ostatnim czasie doszło do
zmiany art. 17 ustawy o emeryturach pomostowych (zob. ustawę z dnia 28 lipca
2023 r. o zmianie ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw,
Dz.U. poz. 1667) i dopiero obecnie (od 1 stycznia 2014 r.) prawo do emerytury
pomostowej ulega zawieszeniu bez względu na wysokość uzyskiwanego przychodu
w razie podjęcia przez uprawnionego pracy w szczególnych warunkach lub o
szczególnym charakterze, w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3, na podstawie stosunku pracy
lub umowy cywilnoprawnej (art. 17 ust. 4 tej ustawy).
Sumując powyższe, Sąd Najwyższy orzekł z mocy art. 39815 § 1 i art. 108 § 2
w związku z art. 39821 k.p.c.
[SOP]
[a.ł]
I USKP 210/24
18