I USK 660/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Piotr Prusinowski
Dnia 7 maja 2026 r.
w sprawie z odwołania K.W.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Lublinie
o prawo do zasiłku chorobowego i macierzyńskiego oraz zwrot świadczenia
z odsetkami,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 7 maja 2026 r.,
na skutek skargi kasacyjnej odwołującej się od wyroku Sądu Okręgowego
w Lublinie z dnia 23 maja 2025 r., sygn. akt VIII Ua 55/24,
I. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
II. zasądza od odwołującej się na rzecz organu rentowego
240 zł (dwieście czterdzieści) z odsetkami z art. 98 § 11 k.p.c.
tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, wyrokiem z dnia 28 maja 2024 r.,
po rozpatrzeniu sprawy z wniosku K.W. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń
Społecznych Oddziałowi w Lublinie o zasiłek chorobowy i zasiłek macierzyński oraz
zwrot świadczeń wraz z odsetkami: w punkcie I umorzył postępowanie w zakresie
żądania ustalenia prawa do zasiłku chorobowego i zasiłku macierzyńskiego, w
punkcie II w pozostałej części odwołanie oddalił, w punkcie III nie obciążył K.W.
kosztami procesu.
I USK 660/26
2
Sąd Rejonowy ustalił, że dnia 1 stycznia 2010 r. wnioskodawczyni
rozpoczęła działalność gospodarczą. Działalność ta została jednak zawieszona z
dniem 1 stycznia 2012 r. i wznowiono ją dopiero w dniu 7 lutego 2013 r. Wówczas
za luty i marzec ubezpieczona opłaciła składkę od najwyższej podstawy wymiaru, a
już dnia 26 marca 2013 r. urodziła dziecko i do dnia 24 marca 2014 r. pobierała
zasiłek macierzyński. Następnie od dnia 25 marca do dnia 22 września 2014 r.
odwołująca się korzystała ze zwolnienia lekarskiego. Od dnia 9 października 2014
r. do dnia 6 czerwca 2015 r. wnioskodawczyni była ponownie niezdolna do pracy z
powodu ciąży i pobierała zasiłek chorobowy. Dnia 7 czerwca 2015 r. urodziła
dziecko i do dnia 4 czerwca 2016 r. pobierała zasiłek macierzyński, a od dnia 5
czerwca do dnia 3 grudnia 2016 r. była ponownie niezdolna do pracy. Powyższa
sytuacja została następnie powielona, bowiem od dnia 17 marca do dnia 19
października 2017 r. ubezpieczona była niezdolna do pracy, będąc w kolejnej ciąży,
korzystając ze zwolnienia lekarskiego i pobierając zasiłek chorobowy, a po
urodzeniu dziecka w dniu 20 października 2017 r. do dnia 18 października 2018 r.
otrzymywała zasiłek macierzyński. Natomiast w okresie od dnia 22 października
2018 r. do dnia 21 kwietnia 2019 r. ponownie była niezdolna do pracy z powodu
choroby i przedstawiała Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych kolejne zwolnienia
lekarskie z wnioskami o wypłatę zasiłku chorobowego.
W sprawie o podleganie ubezpieczeniom społecznym sądy obydwu instancji
zgodnie uznały, że działalność wnioskodawczyni faktycznie nie była prowadzona i
utrzymywana jedynie w celu osiągnięcia świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
Ostatecznie jednak Sąd Apelacyjny w Lublinie jako datę graniczną przyjął dzień 22
września 2014 r.
W konsekwencji Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie ustalił, że skoro
wnioskodawczyni od dnia 23 września 2014 r. nie podlegała ubezpieczeniom
społecznym, w tym dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu, jako osoba
prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą, nie przysługuje jej zasiłek
chorobowy za okresy niezdolności do pracy przypadające na czas począwszy od
tej daty, nie ma też prawa do innych świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, w
tym zasiłku macierzyńskiego za okresy przypadające po tej dacie. Analizując
zgromadzony materiał dowodowy, Sąd Rejonowy stwierdził, że w przypadku
I USK 660/26
3
wnioskodawczyni rzeczywiście istnieją podstawy do przypisania jej w spornym
okresie świadomego działania w celu (jedynie) uzyskania świadczeń z
ubezpieczenia chorobowego. Jak wskazał Sąd Rejonowy, z ujawnionych w toku
procesu okoliczności faktycznych nie wynika, by wnioskodawczyni - mimo
zgłoszenia się do ubezpieczeń społecznych jako osoba prowadząca pozarolniczą
działalność gospodarczą - kontynuowała ją w jakimkolwiek okresie po dniu 22
września 2014 r. Jej jedynym dochodem były pobierane od pozwanego zasiłki, a w
okresach pomiędzy pobieraniem zasiłków nie podejmowała żadnych czynności
związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, co oznacza, że
deklarowany przez nią tytuł ubezpieczenia faktycznie nie istniał. Takie działanie
należy w ocenie Sądu Rejonowego kwalifikować jako świadome wprowadzenie w
błąd organu wypłacającego świadczenia, o jakim mowa w art. 84 ust. 2 pkt 2
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Sąd Okręgowy w Lublinie wyrokiem z dnia 23 maja 2025 r. oddalił apelację
wnioskodawczyni. Podkreślił, że wnioskodawczyni jako przedsiębiorca powinna
była wiedzieć, że w przypadku, gdy faktycznie nie prowadzi działalności
gospodarczej i nie osiąga z niej żadnych przychodów, nie spełnia przesłanek do
podlegania ubezpieczeniom społecznym, w tym dobrowolnemu ubezpieczeniu
chorobowemu z tytułu tej działalności. Utrzymywanie przez nią pozornego wpisu o
aktywnym statusie działalności należało poczytywać jako podanie świadomie
nieprawdziwej informacji o prowadzeniu działalności gospodarczej i przypisać jej
złą wolę, co przesądza o tym, że wypłacone świadczenia były nienależnie pobrane i
podlegają zwrotowi. Sąd Okręgowy uznał, że Sąd pierwszej instancji trafnie
wskazywał, że po dniu 22 września 2014 r. działanie skarżącej ma cechy
świadomego działania, determinowanego wolą wywołania przekonania Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych, że zostały spełnione warunki nabycia prawa do
świadczenia. Trudno uznać za prawidłowe i słuszne przerzucenie
odpowiedzialności za zaistniałą sytuację na organ rentowy w sytuacji, gdy
odwołująca się utrzymywała, że prowadzi działalność gospodarczą, a działalności
tej de facto nie prowadziła. Samo zgłoszenie się przedsiębiorcy do ubezpieczeń
społecznych i opłacenie należnych składek, nie przesądza o tym, że faktycznie jest
się takim przedsiębiorcą - czyli osobą prowadzącą działalność gospodarczą, osobą
I USK 660/26
4
zgłoszoną do ubezpieczeń społecznych. Sąd Okręgowy zważył, że pomiędzy
okresami pobierania zasiłków chorobowych występowały przerwy, w tym znacząca
w wymiarze ponad 3 miesięcy (od dnia 4 grudnia 2016 r. do dnia 16 marca 2017 r.).
W trakcie zaś tych przerw wnioskodawczyni nie wykazała żadnych zdarzeń
gospodarczych uzasadniających faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej
w sposób zorganizowany, ciągły i przede wszystkim zorientowany na uzyskanie
zarobku, co było przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego w Lublinie w wyroku z
dnia 27 czerwca 2022 r. Sąd Rejonowy prawidłowo więc zdekodował normę
zawartą w art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej i przyporządkował ją do stanu
faktycznego.
Skargę kasacyjną oparto na istotnym naruszeniu przepisów prawa
procesowego, to jest art. 365 § 1 k.p.c. oraz art. 366 k.p.c., naruszeniu przepisów
prawa materialnego, to jest art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998
r. o systemie ubezpieczeń społecznych, naruszeniu art. 382 k.p.c. w zw. z art. 328
§ 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
Skarżąca wniosła o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na
jej oczywistą zasadność, a dodatkowo z uwagi na potrzebę wykładni przepisów
prawnych wywołujących nadal rozbieżności w orzecznictwie sądów. Zdaniem
skarżącej Sąd Okręgowy w Lublinie konsekwentnie przyjmuje pogląd, iż orzeczenie
wydane w sprawie o podleganie ubezpieczeniom społecznym wiąże Sąd w sprawie
o świadczenie, także w ramach orzekania o obowiązku jego zwrotu, jako
świadczenia nienależnie pobranego. Sąd ten bowiem uważa, iż skoro w treści
uzasadnienia do wyroku w sprawie o podleganie, przewija się stwierdzenie o
pozorowaniu tytułu do ubezpieczeń społecznych, który w rzeczywistości nie istniał i
utrzymywania działalności gospodarczej jedynie w celu osiągnięcia świadczeń z
ubezpieczeń społecznych, to jest to wystarczające dla przyjęcia, że taka osoba
działała w złej wierze i spełnione zostały przesłanki z art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy
systemowej. Skarżąca zwróciła uwagę, że istnieje w orzecznictwie sądów
powszechnych kierunek, aby ustalić, czy w sprawie nie doszło do „bezrefleksyjności
wypłaty świadczeń przez organ rentowy”, jak także należy badać świadomość i
przekonanie pobierającego świadczenie, co do tego, czy te świadczenia
rzeczywiście się należą w momencie ich wypłaty, to jest badanie dobrej bądź złej
I USK 660/26
5
wiary, czego w niniejszej sprawie, zupełnie zabrakło, gdyż postępowanie
dowodowe zostało oparte jedynie o materiał dowodowy, zgromadzony w toku
postępowania VIII U 3156/19, przez Sąd Okręgowy w Lublinie w sprawie o
podleganie ubezpieczeniom społecznym. Skarżąca podniosła ponadto, że w
szeregu orzeczeń, Sąd Najwyższy wskazywał, iż jeżeli organ rentowy na podstawie
nieudokumentowanego wniosku lub na podstawie stanu faktycznego
niewyjaśnionego wskutek własnych zaniedbań, przyzna wnioskodawcy
świadczenia, do których prawo nie istnieje, wadliwość ta i jej konsekwencje
materialne nie mogą być uznane za wynik sprzecznej z prawem działalności
wnioskodawczyni ani za objaw złej woli z jej strony, nie mogą więc stanowić
podstawy do obciążenia świadczeniobiorcy obowiązkiem zwrotu niesłusznie
wypłaconej sumy.
Sąd Najwyższy zważył:
Brak jest podstaw uzasadniających przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania.
W myśl art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do
rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność
postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że ujęta w art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.
przesłanka ma miejsce wtedy, gdy zasadność podniesionych w niej zarzutów
wynika prima facie, bez głębszej analizy prawnej. Dotyczy to więc jedynie uchybień
przepisom prawa materialnego albo procesowego, zarzucanym sądowi drugiej
instancji, o charakterze elementarnym polegających w szczególności na oparciu
rozstrzygnięcia na wykładni przepisu oczywiście sprzecznej z jednolitą i
ugruntowaną jego wykładnią przyjmowaną w orzecznictwie i nauce prawa, na
zastosowaniu przepisu, który już nie obowiązywał, względnie na oczywiście
błędnym zastosowaniu określonego przepisu w ustalonym stanie faktycznym
(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2015 r., IV CSK 263/15, LEX
I USK 660/26
6
nr 1940571). Oczywiste jest przy tym tylko to, co można dostrzec bez potrzeby
głębszej analizy, czy przeprowadzenia dłuższych badań lub dociekań. Zarzucane
uchybienia muszą zatem mieć kwalifikowany charakter i być dostrzegalne w sposób
oczywisty dla przeciętnego prawnika (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 12
grudnia 2000, V CKN 1780/00, OSNC 2001 nr 3, poz. 52; z dnia z 22 marca 2001
r., V CZ 131/00, OSNC 2001 nr 10, poz. 156).
Przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania ze względu na przesłankę z art.
3989 § 1 pkt 2 k.p.c. wymaga wykazania, że chodzi o wykładnię przepisów prawa,
których treść i znaczenie nie zostały dostatecznie wyjaśnione w dotychczasowym
orzecznictwie lub, że istnieje potrzeba zmiany ich dotychczasowej wykładni,
podania na czym polegają wątpliwości związane z jego rozumieniem oraz
przedstawienia argumentacji świadczącej, że wątpliwości te mają rzeczywisty i
poważny charakter, nie należą do zwykłych wątpliwości, które wiążą się z
procesem stosowania prawa (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 maja
2016 r., V CSK 692/15, LEX nr 2054493). Konieczne jest wskazanie argumentów,
które prowadzą do rozbieżnych ocen prawnych, a także przedstawienie własnej
propozycji interpretacyjnej. Ponadto, ze względu na publicznoprawne funkcje skargi
kasacyjnej, skarżący powinien wykazać celowość dokonania wykładni konkretnego
przepisu przez Sąd Najwyższy ze względu na potrzeby praktyki sądowej
(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., III CSK 269/15, LEX
nr 1982406).
Wbrew twierdzeniom skarżącej Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku nie
przyjął poglądu, iż orzeczenie wydane w sprawie o podleganie ubezpieczeniom
społecznym, wiąże Sąd w sprawie o zwrot nienależnie pobranego świadczenia. Nie
„łagodził” również w tym zakresie stanowiska Sądu Rejonowego. Sądy meriti
przywoływały ustalenia sądów pierwszej i drugiej instancji poczynione w sprawie o
podleganie ubezpieczeniom społecznym, nie brały ich jednak za podstawę
własnego rozstrzygnięcia. Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego wprost
wynika, że: „Nie jest przy tym zasadny zarzut sugerujący, że Sąd Rejonowy oparł
swój wyrok na orzeczeniu zapadłym w sprawie III AUa 595/20 (VIIIU 3156/19),
który potraktował jak prejudykat przesądzający o wyniku sprawy. Takie
sformułowanie nie znalazło się w uzasadnieniu skarżonego wyroku, a Sąd
I USK 660/26
7
pierwszej instancji w ocenie prawnej jedynie wzmocnił swoją argumentację
uwagami poczynionymi w innej sprawie. Samodzielnie jednak przeprowadził
postępowanie dowodowe w kierunku ustalenia, czy wnioskodawczyni działała
umyślnie w kierunku uzyskania nienależnie świadczeń z ubezpieczenia
chorobowego”. W ocenie Sądu odwoławczego zgłoszenie się przez
wnioskodawczynię do ubezpieczeń społecznych bez podstawy prawnej, przy
jednoczesnym pozorowaniu prowadzenia działalności gospodarczej, między innymi
przez składanie dokumentów rozliczeniowych i opłacanie składek, należy uznać za
działania wprowadzające organ rentowy w błędne przeświadczenie, że brak było
przeszkód do przyznania jej wnioskowanych świadczeń. Jednocześnie nie sposób
zdaniem Sądu Okręgowego przyjąć, że wnioskodawczyni mogła działać w
usprawiedliwionym przekonaniu, iż podlega obowiązkowo ubezpieczeniu
chorobowemu jako przedsiębiorca i posiada w związku z tym prawo do zasiłku
chorobowego, skoro przez dłuższy czas faktycznie pozostawała bezczynna w
zakresie zarejestrowanej działalności gospodarczej.
Kolejną podniesioną przez skarżącą okolicznością w uzasadnieniu wniosku o
przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania jest „bezrefleksyjność wypłaty
świadczeń przez organ rentowy". Zdaniem skarżącej Zakład Ubezpieczeń
Społecznych nie powinien dopuszczać do sytuacji w których najpierw wypłaca
ogromne sumy pieniędzy tytułem świadczeń z funduszu chorobowego, a później
stwierdza po latach że jednak świadczenia te się nie należały i żąda ich zwrotu. W
ten nurt wpisuje się zdaniem skarżącej m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5
grudnia 2018 r., III UK 193/17. Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie zauważa, że
wyrok wskazany przez skarżącą został wydany w całkowicie odmiennym stanie
faktycznym. Rozpoznawana sprawa dotyczyła negowania legalności
pracowniczego zatrudniania wspólników wieloosobowych lub wielopodmiotowych
spółek z o.o. na stanowiskach członków zarządu. Przytoczone przez skarżącą w
niniejszej sprawie stanowisko Sądu Najwyższego, iż „jeżeli występują okoliczności
świadczące o niepodleganiu spornemu tytułowi ubezpieczeń społecznych, to organ
rentowy powinien wydawać negatywne decyzje z „zerową" podstawą wymiaru
składek i odmawiać wypłaty świadczeń ze spornych ubezpieczeń społecznych, a
nie wypłacać świadczenia i dopiero wskutek oczywiście spóźnionych refleksji co do
I USK 660/26
8
zasadności zrealizowanych kontrowersyjnie wysokich świadczeń kontestować
legalność podlegania określonemu tytułowi ubezpieczeń społecznych” nie ma
uniwersalnego charakteru, w tym znaczeniu, że nie znajduje prostego
zastosowania w sprawie będącej przedmiotem zaskarżonego wyroku. We
wskazanym przez skarżącą wyroku z dnia 5 grudnia 2018 r. Sąd Najwyższy
wskazał wyraźnie, że w rozpoznawanej sprawie świadczenia z tytułu spornych
ubezpieczeń zostały wypłacone w okolicznościach, których utrwalona judykatura
nie traktuje jako „świadome wprowadzenie w błąd organu wypłacającego
świadczenia przez osobę pobierającą świadczenia". Co do zasady nie można
bowiem negować legalności pracowniczego zatrudniania wspólników
wieloosobowych lub wielopodmiotowych spółek z o.o. na stanowiskach członków
zarządu, ponieważ pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładami
pracy mogą korzystać z pracowniczego statusu kierowniczego, z ograniczeniami, o
których stanowią regulacje ustawowe lub niesprzeczne z nimi regulacje zakładowe.
Oznacza to, że zanegowanie pracowniczego tytułu podlegania ubezpieczeniom
społecznym zatrudnionego członka zarządu wieloosobowej lub wielopodmiotowej
spółki z o.o. byłoby możliwe i uzasadnione wyłącznie w razie wykazania pozoru
pracowniczego zatrudnienia na stanowisku kierowniczym intencyjnie wykreowanym
w celu skorzystania z zawyżonych świadczeń ze spornego tytułu podlegania
pracowniczym ubezpieczeniom społecznym. Co więcej w sprawie tej Sąd
Najwyższy zauważył, że Sąd drugiej instancji podzielił ocenę o braku fikcyjności lub
pozorności spornego zatrudnienia. W sprawie będącej przedmiotem niniejszego
postępowania okoliczności faktyczne, ustalone przez sądy meriti, przedstawiają się
odmiennie. Sąd Okręgowy przychylił się do stanowiska Sądu Rejonowego, że
wnioskodawczyni w spornym okresie nie prowadziła działalności gospodarczej, nie
wykazała żadnych zdarzeń gospodarczych uzasadniających faktyczne prowadzenie
działalności gospodarczej.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego, dotyczącym problematyki zwrotu
nienależnie pobranych świadczeń przyjmuje się, że organ rentowy może domagać
się zwrotu nienależnie pobranego świadczenia tylko wówczas, gdy
ubezpieczonemu można przypisać złą wolę. Obowiązek zwrotu obciąża tylko tego,
kto przyjął świadczenie w złej wierze wiedząc, że mu się nie należy, co dotyczy
I USK 660/26
9
zarówno osoby, która została pouczona o okolicznościach w jakich nie powinna
pobierać świadczeń, jak też tej osoby, która uzyskała świadczenia na podstawie
nieprawdziwych zeznań lub dokumentów albo w innych przypadkach świadomego
wprowadzenia w błąd instytucji ubezpieczeniowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 2 grudnia 2009 r., I UK 174/09, LEX nr 585709). Świadomym wprowadzeniem
w błąd jest umyślne działanie świadczeniobiorcy, które ma postać zamiaru
bezpośredniego lub zamiaru ewentualnego. W rozumieniu art. 84 ust. 2 pkt 2
ustawy systemowej, błąd stanowi następstwo świadomego działania pobierającego
świadczenie, determinowanego wolą wywołania przekonania po stronie organu, że
zostały spełnione warunki nabycia prawa do świadczenia lub świadczenia o
określonej wysokości. Ów błąd wiąże się zawsze z pierwotną wadliwością
rozstrzygnięć organu rentowego lub odwoławczego, a jego istotną cechą
konstrukcyjną, odróżniającą od innych uchybień, jest istnienie fałszywego
wyobrażenia organu o stanie uprawnień wnioskodawcy, wywołanego na skutek
świadomego zachowania osoby pobierającej świadczenie. Zakreśla się szeroko
ramy zachowań kwalifikowanych jako świadome wprowadzenie w błąd organu
rentowego lub odwoławczego. Zalicza się do nich zarówno bezpośrednie
oświadczenie nieprawdy we wniosku o świadczenie, jak i przemilczenie przez
wnioskodawcę faktu mającego wpływ na prawo do świadczenia, złożenie wniosku
w sytuacji oczywiście nieuzasadniającej powstania prawa do świadczenia oraz
okoliczność domniemanego współdziałania wnioskodawcy z innymi podmiotami we
wprowadzeniu w błąd organu rentowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11
września 2019 r., III UK 217/18, OSNP 2020, nr 10, poz. 112).
Sąd drugiej instancji zgodził się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego
wyrażonym między innymi w wyroku z dnia 26 lipca 2017 roku (sygn. akt I UK
287/16, LEX nr 2382448), w którym wskazano, iż zakreśla się szeroko ramy
zachowań kwalifikowanych jako świadome wprowadzenie w błąd organu rentowego
lub odwoławczego. Przyjął, że ustalenia faktycznego poczynione w sprawie
pozwalają jednoznacznie przypisać ubezpieczonej zamiar uzyskania świadczenia w
sposób nienależny po zakończeniu okresu pobierania zasiłku chorobowego,
którego data końcowa przypada na dzień 22 września 2014 r. W ocenie Sądu
odwoławczego zgłoszenie się przez wnioskodawczynię do ubezpieczeń
I USK 660/26
10
społecznych bez podstawy prawnej, przy jednoczesnym pozorowaniu prowadzenia
działalności gospodarczej, m.in. przez składanie dokumentów rozliczeniowych i
opłacanie składek, należy uznać za działania wprowadzające organ rentowy w
błędne przeświadczenie, że brak było przeszkód do przyznania jej wnioskowanych
świadczeń. Jednocześnie nie sposób przyjąć, że wnioskodawczyni mogła działać w
usprawiedliwionym przekonaniu, iż podlega obowiązkowo ubezpieczeniu
chorobowemu jako przedsiębiorca i posiada w związku z tym prawo do zasiłku
chorobowego, skoro przez dłuższy czas faktycznie pozostawała bezczynna w
zakresie zarejestrowanej działalności gospodarczej.
Przeprowadzone rozważania wyjaśniają, że skarga kasacyjna nie jest
oczywiści uzasadniona, jak również w sprawie nie występuje potrzeba dokonania
przez Sąd Najwyższy wykładni przepisów budzących poważne wątpliwości. Analiza
stanowiska zawartego w skardze kasacyjnej prowadzi do jeszcze jednej konkluzji.
W istocie stanowisko odwołującej się kieruje uwagę na ustalenia faktyczne. Chodzi
o podważenie przyjęcia przez Sąd odwoławczym, że wnioskodawczyni działała
świadomie, w złej wierze. Rzecz w tym, że ustalenie stopnia winy, woli strony, jej
zamiaru i innych przeżyć psychicznych należy do stanu faktycznego, którym Sąd
Najwyższy jest związany na podstawie art. 39813 § 2 k.p.c., co nie podlega kontroli
kasacyjnej (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2011 r., I UK 281/10, LEX
nr 786372; z dnia 23 stycznia 2012 r., II UK 93/11, LEX nr 1163333; z dnia 22
czerwca 2015 r., I UK 367/14, LEX nr 1771586; z dnia 26 stycznia 2016 r., II PK
308/14, LEX nr 1991141). W rezultacie, skarga kasacyjna zasadzająca się na
kontestowaniu ustalonego przez sąd odwoławczy świadomego wprowadzenia w
błąd organu rentowego w rozumieniu art. 84 ust 2 pkt 2 ustawy systemowej nie
może zostać przyjęta do rozpoznania, jako oczywiście uzasadniona.
Z uwagi na powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c.
orzekł jak w sentencji. O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie reguły z art.
98 § 1 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w związku z art. 39821 k.p.c.
[A.P.]
I USK 660/26
11
[a.ł]