I PSK 184/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Ewa Stryczyńska
Dnia 21 lipca 2026 r.
w sprawie z powództwa L. S.
przeciwko S. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością
w G.
o zapłatę,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 21 lipca 2026 r.,
na skutek skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego
w Gdańsku z dnia 9 stycznia 2025 r., sygn. akt VII Pa 214/24,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
2. oddala wniosek powoda o zasądzenie kosztów
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Gdyni, wyrokiem z 18 czerwca 2024 r. zasądził od
pozwanego S. sp. z o.o. w G. na rzecz powoda L. S. kwotę 62.097,72 zł brutto wraz
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 16 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt
I), nadał wyrokowi w punkcie I rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty
17.293,18 zł brutto (pkt II) zasądził zwrot kosztów procesu, w tym kosztów
zastępstwa procesowego.
I PSK 184/26
2
Sąd Rejonowy wskazał, że przedmiotem niniejszego postępowania było
żądanie L. S., zapłaty na jego rzecz dodatkowego wynagrodzenia wynikającego ze
stosunku pracy, zwanego „dodatkiem covidowym” przywrócenia do pracy na
poprzednich warunkach pracy i płacy - czyli roszczenie wynikające z Polecenia
Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 (ze zm.) w zw. z art. 87 Konstytucji RP w
zw. z art. 9 § 1 k.p. Sąd podniósł, że zgodnie z treścią polecenia Ministra Zdrowia z
4 września 2020 r. Minister, działając na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2
marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz
wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374, ze zm.) polecił Narodowemu
Funduszowi Zdrowia z siedzibą w Warszawie przekazanie podmiotom leczniczym
środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód
medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o
działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295) uczestniczącym w udzielaniu
świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Zgodnie z załącznikiem do tego polecenia
wysokość świadczenia dodatkowego (dodatku covidowego) powinna być równa 50%
wynagrodzenia danej osoby i nie przewyższać 10.000 zł. Polecenie uległo zmianie
w późniejszym czasie i świadczenie zostało podwyższone do 100% wynagrodzenia,
nie więcej niż 15.000 zł.
Sąd uznał, że analiza Polecenia wykazuje, że nie ma znaczenia czy osoby
wykonujące zawód medyczny miały kontakt z pacjentami, u których wykazano
zakażenie COVID-19. Zdaniem Sądu Rejonowego powyższe świadczy o tym, że
sam kontakt z chorymi na Izbie Przyjęć był uznany za niebezpieczny na tyle, że
nawet incydentalne kontakty z chorymi przesądzały o konieczności przyznania
osobie narażonej dodatku. Dodatek ten miał być więc swoistą wymierną
rekompensatą dla lekarzy i personelu medycznego za wystawianie własnego
zdrowia i życia na potencjalne zagrożenie w tak trudnym czasie, jakim była epidemia
COVID-19. Powód był wzywany do konsultacji pacjentów w Izbie oraz pacjenci z Izby
byli przyprowadzani do niego, jednak formalnie był przypisany do innego oddziału, a
w rzeczywistości miejscem świadczenia przez niego pracy były dwa oddziały.
Sąd Rejonowy wskazując na orzeczenie Sądu Najwyższego z 23 października
2006 r. (PK 28/06) podniósł, że do źródeł prawa pracy mogą być także zaliczone akty
wewnętrzne w rozumieniu art. 93 ust. 1 Konstytucji RP, niestanowiące aktów
I PSK 184/26
3
normatywnych powszechnie obowiązujących. Tym samym analizowane w sprawie
Polecenie Ministra Zdrowia stanowiło źródło prawa pracy.
Sąd pierwszej instancji w całości podzielił argumentację powoda
przedstawioną w sprawie, zwłaszcza wykonywania przez powoda świadczeń
medycznych w stosunku do pacjentów zarażonych COVID-19 oraz podejrzanych o
zarażenie tym wirusem. Pozwany w sposób arbitralny przyjął, że skoro powód nie
jest przypisany organizacyjnie do oddziałów covidowych, to taki dodatek się mu nie
należy. W ocenie Sądu Rejonowego lekarzowi, który stale nie pracował w Izbie
Przyjęć, ale konsultował pacjentów z tej Izby na Oddziale Urologii, także przysługuje
dodatek covidowy. Stanowisko tego rodzaju jest zbieżne ze znanym sądowi z urzędu
stanowiskiem wyrażonym w piśmie Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z
28 grudnia 2020 r., w którym to wskazano, że w przypadku pełnienia przez osobę
wykonującą zawód medyczny dyżuru w oddziale SOR w pomiocie leczniczym, w
którym dana osoba jest zatrudniona na stałe - dodatkowe świadczenie pieniężne
powinno być naliczane od całego wynagrodzenia tej osoby.
Nie uszło uwadze Sądu Rejonowego, że powód nie wykonywał dyżurów na
SOR, ale wykonywane przez niego konsultacje dla innych lekarzy miały bezpośredni
związek z udzielaniem przez szpital świadczeń medycznych w ramach Izby Przyjęć.
Istotnym elementem wziętym pod rozwagę był fakt współdzielenia Izby Przyjęć przez
Oddział Urologiczny i Pulmonologiczny oraz fakt konsultowania przez powoda
pacjentów z Izby Przyjęć na Oddziale Urologicznym, co w istotny sposób podnosiło
ryzyko kontaktu z osobą chorą i transmisji zakażenia.
Reasumując, brak formalnego zaszeregowania powoda do Izby Przyjęć bądź
oddziału covidowego nie wykluczył w tym konkretnym przypadku styczności powoda
z osobami zarażonymi lub podejrzanymi o zarażenie.
Na skutek apelacji pozwanego Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrokiem
z 9 stycznia 2025 r., oddalił apelację (pkt I), i orzekł o kosztach postępowania (pkt II).
W ocenie Sądu drugiej instancji Sąd Rejonowy przeprowadził stosowne
postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza
ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu
art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak
też ich kwalifikacji prawnej. Sąd ten ustalenia faktyczne i rozważania prawne
dokonane przez sąd pierwszej instancji przyjął za własne.
I PSK 184/26
4
Sąd Okręgowy podniósł, że z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w
spornym okresie powód wielokrotnie był proszony przez innych lekarzy o
skonsultowanie danego pacjenta z Izby Przyjęć. Konsultacja taka odbywała się w ten
sposób, że pacjent był zapraszany bezpośrednio z Izby Przyjęć na Oddział Urologii i
konsultacja była przeprowadzana w Oddziale Urologii. Działania tego rodzaju miały
charakter powszechny i regularny. W przypadku, gdy powód dokonywał tego rodzaju
konsultacji jego udział w badaniu danego pacjenta nie był odnotowywany w
dokumentach szpitalnych, ponieważ tę informację wpisywał albo lekarz dyżurujący
na Izbie albo lekarz prowadzący danego pacjenta. Okoliczności takie wynikają z
zeznań świadków przesłuchanych przez Sąd pierwszej instancji, których
wiarygodność nie została podważona przez pozwanego dowodami przeciwnymi.
Brak wpisów w dokumentacji lekarskiej nie przeczy takiemu ustaleniu, skoro z
zeznań tych wynika wprost, że w takich przypadkach nie dokonywano wpisu lekarza
konsultującego. Jednocześnie z zeznań tych wynika, że była to praktyka
powszechna, również w okresie istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
O prawdziwości tych zeznań świadczy fakt, że sam pozwany w odpowiedzi na pozew
wyraźnie przyznał, że powód udzielał konsultacji w powyższy sposób, podnosząc
jedynie, że były to przypadki incydentalne.
Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanego, że fakt udzielania
świadczeń medycznych może być wykazany jedynie dokumentacją medyczną,
żadne przepisy nie ograniczają możliwości dopuszczenia w tym zakresie dowodów
z zeznań świadków, a przedmiotem dowodu może być również fakt braku
dokonywania wpisów przez lekarza konsultującego w przypadku dokonywania takiej
konsultacji.
Zdaniem Sądu Okręgowego lekarzom, którzy stale nie pracują w izbach
przyjęć i w szpitalnych oddziałach ratunkowych, ale w ramach swoich stałych
obowiązków i przyjętej praktyki faktycznie obsługiwali pacjentów izby przyjęć, a tym
samym stale narażeni byli na możliwość zakażenia wirusem, także przysługują
dodatki. Podobny wniosek wynika również z pisma Mazowieckiego Oddziału
Wojewódzkiego NFZ z 28 grudnia 2020 r., którego treść znana była Sądowi z urzędu,
w którym wyjaśniono, że: „w przypadku pełnienia przez osobę wykonującą zawód
medyczny dyżuru na oddziale SOR (np. 2-3 dyżury w miesiącu) - w podmiocie
leczniczym, w którym dana osoba jest zatrudniona na stałe - dodatkowe świadczenie
pieniężne powinno być naliczane od całego wynagrodzenia tej osoby”. Pytanie
I PSK 184/26
5
dotyczyło tego, w jaki sposób należy ustalić wartość dodatkowego świadczenia
pieniężnego dla lekarza „schodzącego z oddziału” (niecovidowego) na dyżur w SOR
i z odpowiedzi NFZ bezsprzecznie wynika, że dodatek taki jest należny. Wydaje się
bowiem, że dodatek przysługuje z tytułu narażenia na możliwość zakażenia, o ile
możliwość taka wynika ze stałych obowiązków, wynikających przyjętej organizacji
pracy. Nie wykazano, aby dopuszczając do choćby incydentalnych konsultacji przez
powoda pacjentów z Izby Przyjęć (co sam pozwany przyznał w odpowiedzi na
pozew) tak zorganizowano pracę, aby wykluczyć możliwość kontaktów powoda z
zakażonymi pacjentami.
Sąd Okręgowy podkreślił, że w przypadku Izby Przyjęć (także SOR, PRM) -
jak wynika z analizowanego Polecenia - nie ma znaczenia czy osoby wykonujące
zawód medyczny mają kontakt z pacjentami, u których wykazano zakażenie COVID-
19. Sam kontakt z chorymi w Izbie był uznany za niebezpieczny na tyle, że nawet
incydentalne kontakty z chorymi przesądzały o konieczności przyznania osobie
narażonej dodatku. Taki był właśnie bezpośredni cel jego wprowadzenia.
Zdaniem Sądu drugiej instancji, skoro dodatek covidowy miał być zachętą dla
personelu medycznego do bezpośredniej pracy w realnie istniejącym zagrożeniu, w
warunkach stwierdzonego zarażenia lub rzeczywistego podejrzenia zakażeniem
wirusem i to w warunkach zwiększonych dolegliwości, jakie łączyły się z taką pracą
ze względu na dodatkowe środki ochrony konieczne do wykonywania takiej pracy jak
kombinezony, czy specjalistyczne maski, to pracodawca musiał uwzględniając także
cel tego dodatku, zróżnicować sytuację płacową osób wykonujących tego rodzaju
pracę na takich oddziałach. Skoro więc powód bezspornie wykonywał pracę
udzielając konsultacji pacjentom Izby Przyjęć, bez procedury oddzielenia go od
ryzyka zarażeniem wirusem, to zdaniem Sądu Okręgowego powództwo było
zasadne. Jeśli pozwany nie chciał wypłacać dodatków w takim przypadku, to
powinien zapewnić procedury zapewniające powodowi izolację od narażenia na
zakażenie. Z tych samych względów zdaniem Sądu Okręgowego bez znaczenia jest,
czy konsultacje pacjentów Izby Przyjęć udzielane były fizycznie w pomieszczeniach
Izby Przyjęć, czy też na terenie Oddziału Urologii. Narażenie na zakażenie wynika
nie tyle z pobytu w Izbie Przyjęć, co z z bezpośredniego kontaktu z pacjentami Izby.
W ocenie Sądu Okręgowego bez znaczenia jest zarzut, że Oddział Urologii
nie był Oddziałem II lub III poziomu zabezpieczenia covidowego, gdyż Sąd Rejonowy
wywodził prawo do dodatku covidowego nie tyle z formalnego wykonywania przez
I PSK 184/26
6
powoda pracy na Oddziale Urologii, co z faktu stałego obowiązku konsultowania
pacjentów Izby Przyjęć, a tym samym narażenia powoda na faktyczne ryzyko
zakażenia.
Zdaniem Sądu Okręgowego zasadne jest stanowisko, że dodatek covidowy
należy rozważać przez pryzmat wynagrodzenia pracownika, a co za tym idzie, w
pierwszej kolejności należało rozważyć status Polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1
listopada 2020 r. Istotne było więc to, czy Polecenie Ministra Zdrowia skierowane do
Prezesa NFZ, w którym zostały sformułowane zasadnicze ramy spornego dodatku
covidowego można zaliczyć do źródeł prawa pracy.
Sąd Okręgowy podniósł, że stan epidemii koronawirusa określony przez
przepisy jako sytuacja prawna wprowadzona na danym obszarze w związku z
wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań
przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii
(zob. art. 2 pkt 22 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu
zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi; Dz. U. z 2020 r. poz. 1845) w zakresie
wykonywania kierownictwa w administracji publicznej (w tzw. jej sferze wewnętrznej)
wiązał się z wydawaniem licznych aktów administracyjnych oraz aktów
normatywnych. Uchwalono nowe przepisy ustawowe oraz przyjęto akty
wykonawcze, które częstokroć z uwagi na tempo prac nad nimi zawierały
sprzeczności lub też pozostawały nie dość uregulowane.
Sąd drugiej instancji uznał, że Polecenie Ministra Zdrowia z 1 listopada 2020 r.
było źródłem prawa pracy i nie przewidywało żadnych norm będących mniej
korzystnymi dla pracowników niż przepisy prawa pracy powszechnie
obowiązującego, a więc mogło znaleźć zastosowanie w stosunku do pracownika,
jeśli zostały zrealizowane przesłanki z niego wynikające. Nadto Polecenie Ministra
Zdrowia dotyczące „dodatku covidowego” stanowiło podstawę do zawarcia przez
pozwany Szpital umowy z NFZ Pomorskim Oddziałem Wojewódzkim z 27 listopada
2020 r., z której wynika obowiązek pozwanego przekazywania do Oddziału NFZ
pisemnej informacji o łącznej kwocie niezbędnej do zapewnienia dodatkowych
świadczeń pieniężnych wszystkim osobom uprawnionym do ich otrzymania za dany
miesiąc i obowiązek wypłacania dodatkowego świadczenia pieniężnego osobom
wykonującym zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń
zdrowotnych w jednostkach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, o
których mowa w art. 32 ust.1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym lub
I PSK 184/26
7
w izbie przyjęć z wyłączeniem osób skierowanych do pracy na podstawie art. 47
ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
Żadna ze stron tej umowy nie była przy tym uprawniona do tego świadczenia, którego
spełnienie następować miało na rzecz osób wykonujących zawód medyczny, co
oznacza, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy zawartej na rzecz osoby
trzeciej pactum in faworem tertii.
Sąd Okręgowy podkreślił, że powód zaliczał się do kręgu osób wykonujących
zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o
działalności leczniczej, o którym mowa w par. 1 ust. 2 cytowanej umowy i w spornym
okresie udzielał konsultacji pacjentom Izby przyjęć. Konsultacje w Izbie Przyjęć były
stałym i przyjętym w organizacji pozwanego zakładu pracy obowiązkiem powoda,
pomimo, że formalnie nie pracował w Izbie Przyjęć. Skoro dodatek covidowy wynikał
z Polecenia MZ, które traktować należy jako źródło prawa pracy, to dodatek ten był
składnikiem wynagrodzenia, albowiem przysługiwał za czynności wykonane przez
pracowników szpitala w czasie pracy, w ramach ich obowiązków, w miejscu i czasie
wskazanym przez szpital w ramach podporządkowania pracowniczego (art. 22 § 1
kp w zw. z art. 100 § 1 i 2 k.p). Świadczenia te po spełnieniu warunków były należne
pracownikom, co oznacza, że mogli oni domagać się wypłacenia tych świadczeń
bezpośrednio od zakładu pracy bez względu to, czy środki na to dodatkowe
wynagrodzenie pochodziły z majątku pracodawcy.
Od wyroku Sądu Okręgowego skargę kasacyjną wniósł pozwany. Zaskarżając
wyrok w całości skarżący wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji przy uwzględnieniu kosztów
dotychczasowego postępowania. We wniosku ewentualnym skarżący wniósł o
uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu drugiej instancji oddalającego apelację i
rozstrzygnięcie sprawy co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa stosownie
do art. 39816 k.p.c. Skarżący wniósł także o zasądzenie od powoda na rzecz
pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według
norm przepisanych.
W podstawach skargi kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie przepisów
prawa materialnego tj. art. 9 Kodeksu pracy w związku z art. 93 ust. 1 i 2 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej, art. 41 ust. 1 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach
lekarza i lekarza dentysty, art. 23 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach
I PSK 184/26
8
pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta § 2 ust. 1 i § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra
Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. oraz art. 80 Kodeksu pracy.
Skarżący zarzucił Sądowi drugiej instancji również naruszenie przepisów
prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 i 232 k.p.c., art. 6 k.c. w zw.
z art. 232 k.p.c. oraz art. 3271 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 378 § 1 k.p.c.
We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący powołał
się na występowanie w sprawie zagadnienia prawnego tj. czy akt kierownictwa
wewnętrznego, mający oparcie w przepisach rangi ustawowej jakim bez wątpienia
jest Polecenie MZ stanowi w istocie źródło prawa pracy w rozumieniu art. 9 k.p. w
związku z art. 93 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, które miała obowiązek zastosować
pozwana, a dla powoda stanowi źródło praw (roszczeń).
Skarżący podniósł, że Sąd drugiej instancji oddalając apelację pozwanego
uznał Polecenie Ministra Zdrowia za źródło prawa pracy. Z uwagi na nowatorskość
przyjętego przez Ministra Zdrowia rozwiązania, pogląd Sądu drugiej instancji nie
znajduje w jego ocenie wprost żadnego oparcia w orzecznictwie Sądu Najwyższego
ani w literaturze prawniczej. Natomiast zastosowane przez Sąd drugiej instancji per
analogiam argumenty zawarte w przytaczanych w zaskarżanym wyroku
orzeczeniach Sądu Najwyższego lub poglądach doktryny nie mogą mieć w tym
przypadku zastosowania z niżej podanych powodów. W orzecznictwie sądów
powszechnych, które dotyczą dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym
wyroku, w aspekcie oceny prawnej Polecenia MZ, podaje się, że przez źródła prawa
pracy, w znaczeniu generalnym, rozumie się akty ponadindywidualne, które określają
prawa i obowiązki pracowników i pracodawców. Sądy odwołują się tu do poglądu
wyrażonego przez prof. Krzysztofa Barana zawartego w komentarzu do art. 9k.p.
[(w:) Kodeks pracy. Komentarz, red. Baran K, e-wydanie Lex, pkt 1.1.)].
W orzecznictwie sądów powszechnych, które dotyczy dodatków covidowych, w tym
także w zaskarżonym wyroku, podkreśla się, że w przeciwieństwie do katalogu źródeł
prawa powszechnie obowiązującego, katalog źródeł prawa pracy ma charakter
otwarty i źródłem takim może być każdy akt regulujący prawa i obowiązki pracodawcy
i pracowników, mający charakter ponadindywidualny, generalny. Wskazuje się także,
że dla uznania danego aktu wewnętrznego za źródło prawa pracy nie jest istotna
jego nazwa.
Równocześnie w orzecznictwie sądów powszechnych dotyczących wypłaty
dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym wyroku, podkreśla się pogląd
I PSK 184/26
9
zgodnie, z którym Polecenie MZ nie było aktem prawa powszechnie obowiązującego,
lecz stanowiło akt kierownictwa wewnętrznego, który obligował NFZ, jako podległy
Ministrowi Zdrowia podmiot administrowany, do zawarcia z podmiotami leczniczymi
stosownych umów dotyczących dodatku covidowego. Jego adresatem nie były
placówki medyczne, choć ostatecznie to one były faktycznym wykonawcą w zakresie
wypłaty spornych dodatków covidowych.
W tym zakresie wskazuje się, że Polecenie MZ samo nie będące aktem prawa
powszechnie obowiązującego, miało swoje umocowanie w przepisie rangi
ustawowej, albowiem pierwotnie był to przepis art. 10 a. ust. 1 ustawy z 2 marca
2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz
wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.), który stanowił, że
minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne niż określone w art. 10
działania związane z przeciwdziałaniem COVID-19.
W przypadku zmian Polecenia z 1 listopada 2020 r. podstawą tą był natomiast
art. 42 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu
zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz
po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493 ze zm.), który stanowił, że obowiązek lub polecenie
nałożone przez podmiot uprawniony na podstawie art. 10, art. 10a i art. 11 ustawy
zmienianej w art. 20, w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub
stanu epidemii, są wykonywane do odwołania tego obowiązku lub polecenia przez
podmiot uprawniony i finansowane na zasadach dotychczasowych. Obowiązek ten
lub polecenie to mogły być zmieniane w tym okresie na podstawie art. 10, art. 10a i
art. 11 ustawy zmienianej w art. 20.
Nadto skarżący podniósł, że ocena charakteru prawnego Polecenia MZ jako
źródła prawa pracy wymaga także rozważenia zagadnienia prawnego z uwagi
sposób zdefiniowania osób uprawnionych do dodatków covidowych. W Poleceniu
MZ uprawnieni do dodatków covidowych zostali zdefiniowani jako osoby wykonujące
zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o
działalności leczniczej udzielające świadczeń zdrowotnych. Charakterystyka ta
została dokonana bez zróżnicowania podstawy prawnej w oparciu, o którą osoby te
udzielają świadczeń zdrowotnych. W sporach sądowych dotyczących wypłaty
dodatków covidowych na rzecz uprawnionych rozstrzygnięcia sądowe opiera się na
interpretacji treści Polecenia MZ albo w oparciu o przepisy prawa cywilnego albo na
I PSK 184/26
10
podstawie przepisów prawa pracy, w zależności od tego czy dana osoba udzielała w
podmiocie leczniczym świadczeń zdrowotnych na podstawie umowy o udzielanie
świadczeń zdrowotnych czy w oparciu umowę o pracę. Zatem wymaga wyjaśnienia,
czy Polecenie może podlegać dwóm nurtom wykładni, raz jako źródło prawa pracy,
a innym razem w oderwaniu od reżimu prawa pracy przy równoczesnym
stwierdzeniu, że Polecenie MZ nie zawiera w swojej treści norm prawnych o
charakterze generalnym, abstrakcyjnymi i powszechnie obowiązującym.
Ocena charakteru prawnego Polecenia MZ jako źródła prawa pracy wymaga
także rozważenia zagadnienia prawnego zważywszy na rozliczne błędy, niejasności
i wzajemne sprzeczności w nim występujące, co wprowadzało w błąd NFZ, jako
adresata Polecenia MZ oraz podmioty lecznicze w tym skarżącego, oraz wywoływało
poważne trudności w prawidłowym kwalifikowaniu personelu medycznego do
dodatku.
Skarżący we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powołał
się również na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej. Jego zdaniem w sprawie
doszło do kwalifikowanego naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego
a naruszenie to spowodowało wydanie oczywiście nieprawidłowego orzeczenia.
Skarżący podniósł, że Sąd naruszył art. 80 k.p. - przez jego niezastosowanie,
co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że doszło do ziszczenia się
warunku, o którym mowa w ww. przepisie tj. faktu wykonywania pracy polegającego
na udzieleniu przez powoda świadczenia zdrowotnego w warunkach określonych w
Poleceniu MZ, pomimo braku jakiegokolwiek obiektywnego dowodu w tym zakresie.
Sąd błędnie przyjął, że świadczenie zostało wykonane wyłącznie na podstawie
ogólnych przypuszczeń związanych z pełnioną przez powoda funkcją w czasie
pandemii COVID-19, ignorując fakt, że warunek wykonania umowy musi zostać
wykazany w sposób niebudzący wątpliwości, co powinny potwierdzać wpisy w
dokumentacji medycznej.
Zdaniem skarżącego zachodzi także oczywiste naruszenie prawa
procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten nakłada na sąd
obowiązek dokonywania swobodnej oceny dowodów w granicach wyznaczonych
przez zasady logiki, wiedzy powszechnej oraz doświadczenia życiowego.
Tymczasem Sąd orzekający w sprawie przekroczył te granice, dokonując dowolnej,
a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przez uznanie, że
I PSK 184/26
11
powód udzielał świadczenia zdrowotnego, mimo że brak było jakiegokolwiek dowodu
w postaci wpisu w dokumentacji medycznej potwierdzającego ten fakt.
Ponadto, Sąd Okręgowy pominął przy dokonywaniu ustaleń faktycznych
relewantne przepisy prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia
1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym lekarz ma obowiązek
prowadzenia dokumentacji medycznej, art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r.
o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który potwierdza, że dokumentacja
medyczna stanowi podstawowy dowód udzielania świadczeń zdrowotnych, § 2 ust.
1 oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie
standardu organizacyjnego opieki w związku z epidemią COVID-19, które określają
zasady i warunki udzielania świadczeń zdrowotnych w sytuacjach objętych tzw.
„poleceniem MZ". Zignorowanie powyższych przepisów skutkowało nieprawidłową
oceną stanu faktycznego i błędnym ustaleniem, że powód spełnił przesłanki do
otrzymania dodatku covidowego, podczas gdy kluczowy warunek w postaci
udokumentowanego udzielenia świadczenia zdrowotnego nie został wykazany. Brak
jakiegokolwiek wpisu w dokumentacji medycznej oznacza w świetle przepisów prawa
nie tylko naruszenie obowiązku dokumentacyjnego ciążącego na lekarzu, ale
również brak dowodu, który potwierdzałby fakt wykonania świadczenia. Tym samym,
niezasadne było przyjęcie przez Sąd, że powód udzielał świadczeń zdrowotnych,
skoro brak było jakiejkolwiek podstawy dowodowej ku takiemu wnioskowi. Brak
jakiegokolwiek wpisu w dokumentacji medycznej potwierdzającego udzielenie przez
powoda świadczeń zdrowotnych w Izbie Przyjęć lub pacjentom, którzy byli podejrzani
o zakażenie lub zakażenie wirusem SARS - CoV 2 oznacza brak dowodu wykonania
świadczenia, co powinno skutkować oddaleniem powództwa.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o odmowę przyjęcia jej do
rozpoznania, zaś w razie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania wniósł o jej
oddalenie i zasądzenie od skarżącego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania
w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna strony pozwanej nie spełniła ustawowych wymagań
warunkujących przyjęcie jej do rozpoznania.
I PSK 184/26
12
Zgodnie z art. 3989 § 1 pkt 1 – 4 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę
kasacyjną do rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne,
istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność
postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Przepis ten
odpowiada charakterowi skargi kasacyjnej, będącej nadzwyczajnym środkiem
zaskarżenia, o dominującym publicznoprawnym charakterze, przysługującym od
orzeczeń wydanych po przeprowadzeniu dwuinstancyjnego postępowania
sądowego, w którym sąd pierwszej i drugiej instancji dysponuje pełną kognicją w
zakresie faktów i dowodów. W powiązaniu z art. 3984 § 2 k.p.c. oznacza to, że w
skardze kasacyjnej nieodzowne jest powołanie i uzasadnienie okoliczności o
charakterze publicznoprawnym, które stanowią wyłączną podstawę oceny pod kątem
przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania (przyczyn kasacyjnych).
Koniecznej selekcji skarg pod kątem realizacji tego celu służy instytucja
wstępnego badania skargi tzw. „przedsądu”, ustanowiona w art. 3989 k.p.c., w
ramach której Sąd Najwyższy dokonuje wstępnej oceny skargi kasacyjnej. Ten etap
postępowania przed Sądem Najwyższym jest ograniczony wyłącznie do zbadania
przesłanek przewidzianych w art. 3989 § 1 pkt 1-4 k.p.c., nie służy zaś merytorycznej
ocenie skargi kasacyjnej w zakresie jej podstaw. W razie spełnienia co najmniej
jednej z tych przesłanek, przyjęcie skargi kasacyjnej do merytorycznego rozpoznania
jest usprawiedliwione.
Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powinien zatem
wskazywać, że zachodzi przynajmniej jedna z powołanych powyżej okoliczności, a
jego uzasadnienie powinno zawierać argumenty świadczące o tym, że rzeczywiście,
biorąc pod uwagę sformułowane w ustawie kryteria, istnieje potrzeba
merytorycznego rozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy. Skarga kasacyjna nie jest
bowiem (kolejnym) środkiem zaskarżenia przysługującym od każdego
rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawie, z uwagi
na przeważający w jej charakterze element interesu publicznego.
Sformułowanie istotnego zagadnienia prawnego w rozumieniu art. 398⁹ § 1
pkt 1 k.p.c. powinno przybrać postać porównywalną z formułowaniem zagadnienia
prawnego budzącego poważne wątpliwości, o którym stanowi na przykład art. 390 §
1 k.p.c. Chodzi więc o przedstawienie wyraźnych wątpliwości co do określonego
przepisu (normy) lub zespołu przepisów (norm), albo szerzej i bardziej ogólnie -
I PSK 184/26
13
wątpliwości co do pewnego uregulowania prawnego (instytucji prawnej).
Z przedstawionego przez wnoszącego skargę istotnego zagadnienia prawnego musi
jednak wynikać, jaki jest konkretny problem prawny, na czym polegają istotne
wątpliwości interpretacyjne, na czym polega rozbieżność w orzecznictwie i jakich
kwestii owa niejednolitość dotyczy.
Sformułowane zagadnienie winno zatem odwoływać się w sposób generalny
i abstrakcyjny do treści przepisu, który nie podlega jednoznacznej wykładni, a
którego wyjaśnienie przez Sąd Najwyższy przyczyni się do rozwoju jurysprudencji i
prawa pozytywnego. Rolą Sądu Najwyższego, jako najwyższego organu sądowego
w Rzeczypospolitej Polskiej, jest działanie w interesie powszechnym, przez ochronę
obowiązującego porządku prawnego przed dowolnością orzekania i ujednolicanie
praktyki stosowania prawa pozytywnego (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z
4 lutego 2000 r., II CZ 178/99, OSNC 2000 nr 7-8, poz. 147; z 16 kwietnia 2008 r.,
I CZ 11/08, LEX nr 393883). Innymi słowy, zagadnienie prawne uzasadniające
przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania musi mieć charakter ściśle jurydyczny i
oderwany od kontrowersji dotyczących ustaleń faktycznych oraz służyć wyjaśnieniu
prawa, a nie ocenie ich subsumcji pod określoną normę prawną (postanowienie Sądu
Najwyższego z 16 lutego 2017 r., I CSK 555/16, LEX nr 2255332). Nie może więc
mieć charakteru kazuistycznego i służyć uzyskaniu przez skarżącego odpowiedzi
odnośnie do kwalifikacji prawnej pewnych szczegółowych elementów podstawy
faktycznej zaskarżonego rozstrzygnięcia (postanowienie Sądu Najwyższego
z 30 kwietnia 2015 r., V CSK 600/14).
Przede wszystkim trzeba podkreślić, że twierdzenie o występowaniu istotnego
zagadnienia prawnego jest uzasadnione tylko wtedy, kiedy przedstawiony problem
prawny nie został jeszcze rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy lub gdy istnieją
rozbieżne poglądy w tym zakresie, wynikające z odmiennej wykładni przepisów
konstruujących to zagadnienie (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 12 marca
2010 r., II UK 400/09, LEX nr 577468, z 7 lutego 2019 r., I UK 29/18, LEX nr 2617355
i z 27 kwietnia 2021 r., II PSK 68/21, LEX nr 3252281).
Odnosząc się do zagadnienia prawnego sformułowanego przez skarżącego
w ramach uzasadnienia wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania należy
dostrzec, że kwestia charakteru prawnego Polecenia Ministra Zdrowia (MZ) z 4
września 2020 r. była już przedmiotem analizy w orzecznictwie Sądu Najwyższego
(por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 10 kwietnia 2025 r., I PSKP 25/24, LEX nr
I PSK 184/26
14
3864316 z 15 października 2025 r., I PSKP 32/25, nie publik. z 12 maja 2025 r.,
III PSKP 39/23, nie publik.) W judykatach tych zanegowano, jakoby Polecenie MZ z
4 września 2020 r. mogło być kwalifikowane jako źródło prawa pracy w rozumieniu
art. 9 k.p., podniesiono natomiast, że stanowi ono akt wewnętrzny (art. 93 Konstytucji
RP), nakładający określone obowiązki na NFZ. Wskazano również, że Polecenie nie
stanowiło podstawy prawnej obowiązku podmiotu leczniczego wypłaty dodatkowego
świadczenia zatrudnionym przez niego członkom personelu medycznego.
Obowiązek taki po stronie pozwanego szpitala mógł natomiast powstać dopiero na
skutek działań NFZ podjętych w wykonaniu tego Polecenia.
Natomiast w wyroku z 12 maja 2025 r. (III PSKP 39/23, nie publik.) Sąd
Najwyższy wyjaśnił, że Polecenie Ministra Zdrowia („Polecenie”), wydane na
podstawie art. 10a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach
związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych
chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz.
374 ze zm.) nie jest aktem prawnym określającym prawa i obowiązki pracownika.
Przewidziane zatem w Poleceniu - jako akcie wewnętrznym, nakładającym określone
zobowiązanie na NFZ - „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło świadczenia ze
stosunku pracy. Nie było ono przedmiotem uzgodnień stron stosunku pracy ani nie
wynikało z przepisów, które można by zakwalifikować jako przepisy prawa pracy.
Pracodawca nie był upoważniony (ani zobowiązany) do decydowania o przyznaniu
tego świadczenia, określania jego wysokości czy warunków nabycia.
Zobowiązanie do realizacji określonych czynności, w wykonaniu Polecenia,
mogło wynikać z zawartej z NFZ dodatkowej umowy, której przedmiotem mogło być
jedynie zobowiązanie pozwanego do wykonania czynności o charakterze
technicznym tj. wypłaty świadczenia (ze środków finansowanych i przekazanych
przez NFZ) osobom spełniającym określone w Poleceniu warunki i we wskazanej w
nim wysokości. Podmiot dokonujący wypłaty świadczeń nie miał zatem żadnego
władczego wpływu na określenie kręgu uprawnionych i wysokość świadczeń. Nie
można zatem uznać, że Polecenie stanowiło źródło prawa pracy modyfikujące treść
stosunku pracy łączącego powoda z pozwanym.
Nałożenie obowiązku wypłaty „dodatkowego świadczenia" w drodze umowy
zawartej przez NFZ ze świadczeniodawcą (samodzielnym publicznym zakładem
opieki zdrowotnej), jest konsekwencją ukształtowania relacji prawnych podmiotów
systemu opieki zdrowotnej. Skoro publicznoprawny system finansowania świadczeń
I PSK 184/26
15
opieki zdrowotnej wykorzystuje do transferu środków pieniężnych mechanizmy
cywilnoprawne, to nie ma przeszkód, aby konstrukcję umowy o świadczenie na rzecz
osoby trzeciej (art. 393 k.c.) - podobnie jak ma to miejsce odnośnie do
kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej - wykorzystać również w przypadku
dokonywania kwalifikacji charakteru prawnego Polecenia. Jej istotę stanowi
zobowiązanie zawarte między wierzycielem a dłużnikiem, którego beneficjentem jest
podmiot nie będący stroną stosunku obligacyjnego. Umowa o świadczenie na rzecz
osoby trzeciej nie ma samodzielnego charakteru, lecz stanowi zastrzeżenie umowne
stanowiące element zobowiązania, którego istotą jest zobowiązanie dłużnika, że
spełni świadczenie nie na rzecz wierzyciela, lecz na rzecz osoby trzeciej.
Przypomnieć należy, że Polecenie Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r.,
wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych
rozwiązaniach związanych z zapobieganiem i przeciwdziałaniem COVID-19, innych
chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz.
374 ze zm.; dalej jako „ustawa covidowa”) w związku z art. 42 ustawy z dnia
14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania
ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z
2020 r., poz. 1493; dalej jako „ustawa zmieniająca ustawę covidową”),
zobowiązywało Narodowy Fundusz Zdrowia do „przekazania podmiotom (…)
środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód
medyczny, uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym
bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-
CoV-2 (…) dodatkowego świadczenia pieniężnego, wypłacanego miesięcznie,
zwanego „dodatkowym świadczeniem” według zasad określonych w załączniku do
Polecenia, na podstawie umowy lub porozumienia. Minister informował w nim, że
środki finansowe, o których mowa w pkt 1, sfinansowane zostaną ze środków
pochodzących z budżetu państwa.
Trzeba podkreślić, że beneficjentami świadczenia miały być wszystkie osoby
„wykonujące zawód medyczny, uczestniczące w udzielaniu świadczeń zdrowotnych
i mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2”. Polecenie w żaden sposób nie dookreślało kręgu uprawnionych do
świadczenia przez odniesienie się do formy prawnej ich współpracy ze
świadczeniodawcami.
I PSK 184/26
16
We wspomnianym już wyroku (w sprawie III PSKP 39/23), Sąd Najwyższy
odnosząc się do kwestii przyznania dodatkowego wynagrodzenia za pracę w
związku ze zwalczaniem epidemii COVID-19 nowym grupom personelu medycznego
(na podstawie art. 42 ustawy zmieniającej ustawę covidową) wskazał, że nie ma
wątpliwości, że u podstaw roszczenia o ów składnik wynagrodzenia, leży
konieczność wykazania, że takie właśnie czynności - mające na celu zwalczanie
epidemii COVID-19 – były faktycznie w spornym okresie wykonywane przez osobę
wykonującą zawód medyczny (również wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia
2025 r., I PSKP 25/24, LEX nr 3864316).
Sąd Najwyższy w powołanym judykacie zaznaczył, że w uzasadnieniu
Polecenia wskazano, że ma ono na celu „uatrakcyjnienie warunków zatrudnienia
osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach przeznaczonych dla
pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”, co miało się
przyczynić do utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej najbardziej istotnej z
punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19 i miało także ograniczyć różnice w
warunkach wynagradzania osób zatrudnionych na stałe w podmiocie leczniczym
umieszczonym w wykazie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy covidowej z osobami
skierowanymi do niego decyzją wojewody w trybie art. 47 ust. 1 ustawy z 5 grudnia
2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
Zasadniczą zatem kwestią w rozpoznawanej sprawie było poczynienie ustaleń
faktycznych odnoszących się do powoda, co do spełnienia przez niego warunków
koniecznych, wymaganych i określonych w poleceniu Ministra Zdrowia w zakresie
zakwalifikowania go jako osoby faktycznie uczestniczącej w udzielaniu świadczeń
dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-Cov-2 w okresie
objętym sporem.
Takie ustalenia zostały poczynione w sprawie. Powód wykonywał pracę nie
tylko na Oddziale Urologii – jako lekarz, ale udzielał także konsultacji pacjentom Izby
Przyjęć, bez procedury oddzielenia go od ryzyka zarażeniem wirusem SARS-CoV-2.
Ustalenia te wiążą Sąd Najwyższy zgodnie z art. 39813 § 2 k. p.c.
W dalszej kolejności skarżący powołał się również na występowanie w
sprawie oczywistej zasadności skargi.
Odwołanie się do przesłanki oczywistej zasadności skargi (art. 3989 § 1 pkt. 4
k.p.c.) wymaga nie tylko powołania się na okoliczność, że skarga kasacyjna jest
oczywiście uzasadniona, ale również wykazania, że przesłanka ta rzeczywiście
I PSK 184/26
17
zachodzi. Oznacza to, że skarżący musi wskazać, w czym - w jego ocenie - wyraża
się „oczywistość” zasadności skargi oraz podać argumenty wykazujące, że
rzeczywiście skarga jest uzasadniona w sposób oczywisty. Sam zarzut naruszenia
(nawet oczywistego) określonego przepisu (przepisów) nie prowadzi bowiem wprost
do oceny, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Skarżący powinien więc
w wywodzie prawnym wykazać kwalifikowaną postać naruszenia przepisów prawa
materialnego lub procesowego polegającą na jego oczywistości, widocznej prima
facie, przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej (por. postanowienia Sądu
Najwyższego: z 14 lipca 2005 r., III CZ 61/05, OSNC 2006 nr 4 poz. 75; z 26 kwietnia
2006 r., II CZ 28/06, LEX nr 198531; z 9 marca 2012 r., I UK 370/11, LEX nr 1215126;
z 10 stycznia 2012 r., I PK 104/11, LEX nr 1215774).
Ponadto przez oczywistą zasadność skargi kasacyjnej rozumie się sytuację,
w której zaskarżone orzeczenie sądu drugiej instancji w sposób ewidentny narusza
konkretne przepisy prawa. Zatem we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania, jak i w jego uzasadnieniu, niezbędne jest powołanie konkretnych
przepisów prawa, z którymi wyrok sądu drugiej instancji jest w oczywisty sposób
sprzeczny (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 listopada 2012 r., I UK
414/12, LEX nr 1675171).
W ocenie Sądu Najwyższego skarżący nie wykazał, aby Sąd Okręgowy w
sposób kwalifikowany naruszył wskazane przez niego we wniosku przepisy prawa
materialnego czy procesowego.
Zwrócenia uwagi wymaga, że z uwagi na ograniczenia wynikające
z art. 3983 § 3 k.p.c., oczywista zasadność skargi kasacyjnej nie może być oparta na
kwestionowaniu ustaleń faktycznych i oceny dowodów, dokonanych przez sądy
powszechne. Z tego punktu widzenia każdy zarzut skargi kasacyjnej, który miałby na
celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu drugiej instancji, chociażby pod
pozorem kwestionowania wykładni lub niewłaściwego zastosowania określonych
przepisów prawa materialnego, z uwagi na jego sprzeczność z art. 3983 § 3 k.p.c.
jest a limine niedopuszczalny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2020 r.,
II CSK 695/18, LEX nr 3049035).
Skarżący zarzucając oczywiste naruszenie prawa procesowego wprost
odwołał się do art. 233 § 1 k.p.c., twierdząc, że Sąd orzekający w sprawie przekroczył
granice swobodnej oceny dowodów.
I PSK 184/26
18
Podnieść należy, że art. 3983 § 3 k.p.c. wprawdzie nie wskazuje expressis
verbis konkretnych przepisów, których naruszenie, w związku z ustalaniem faktów i
przeprowadzaniem oceny dowodów, nie może być przedmiotem zarzutów
wypełniających drugą podstawę kasacyjną, nie ulega jednak wątpliwości, że
obejmuje on art. 233 k.p.c., bowiem właśnie ten przepis określa kryteria oceny
wiarygodności i mocy dowodów. Podsumowując oznacza to, że spór o ocenę
poszczególnych dowodów i ustalenie stanu faktycznego nie może być przenoszony
do postępowania przed Sądem Najwyższym, który jest związany – zgodnie
z art. 39813 § 2 k.p.c. - ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę
zaskarżonego orzeczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 19 października 2010 r.,
II PK 96/10, LEX nr 687025, z 24 listopada 2010 r., I UK 128/10, LEX nr 707405 oraz
z 24 listopada 2010 r., I PK 107/10, LEX nr 737366).
Podobnie rzecz się ma z zarzutami dotyczącymi rażącego naruszenia
przepisów prawa materialnego, tj. art. 80 k.p., art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia
1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada
2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, czy § 2 ust. 1 oraz § 6 ust. 1
rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020. Sam skarżący twierdzi, że
przy dokonywaniu ustaleń faktycznych Sąd pominął wskazane wyżej przepisy prawa
materialnego.
Zatem pod pozorem rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego
skarżący de facto kwestionuje dokonane przez Sądy orzekające w sprawie ustalenia
faktyczne (dokonane na podstawie zeznań świadków) a związane z udzielaniem
przez powoda świadczeń medycznych pacjentom z podejrzeniem lub zakażeniem
COVID-19. Nie ma przeszkód prawnych, żeby Sąd poczynił ustalenia faktyczne w
sprawie na podstawie zeznań świadków. W żaden sposób nie świadczą o tym
powoływane przez skarżącego przepisy.
Z uwagi na brak wykazania jakiejkolwiek przesłanki, warunkującej przyjęcie
skargi kasacyjnej do merytorycznego rozpoznania, Sąd Najwyższy odmówił jej
przyjęcia, na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy oddalił wniosek powoda o zasądzenie kosztów postępowania
kasacyjnego, bowiem jego pełnomocnik wnosił o zasadzenie kosztów postępowania
jedynie w sytuacji oddalenia skargi kasacyjnej. Brak było wniosku o zasądzenie
kosztów postępowania w sytuacji wydania postanowienia o odmowie przyjęcia skargi
kasacyjnej do rozpoznania.
I PSK 184/26
19
[a.ł]