I KO 58/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Stankiewicz
Dnia 18 lipca 2025 r.
w sprawie X. Y.
oskarżonego z art. 216 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 18 lipca 2025 r.,
inicjatywy wyrażonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w Wałbrzychu
z dnia 25 kwietnia 2025 r., sygn. akt III K 120/25 (poprzednio III K 2297/22),
w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi
równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario,
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, wskazanym postanowieniem, powołując „art.
37 k.p.k.” (powinno być: art. 37 § 1 k.p.k.), wystąpił do Sądu Najwyższego z
inicjatywą przekazania sprawy oskarżonego X. Y. innemu sądowi równorzędnemu z
uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości.
W uzasadnieniu wniosku podniesiono m.in., że: „oskarżony jest adwokatem
w Okręgowej Radzie Adwokackiego w Wałbrzychu”, który niejednokrotnie
występował w przed Sądem Rejonowym w Wałbrzychu w charakterze obrońcy lub
pełnomocnika stron postępowania, nie tylko w sprawach karnych, ale także
I KO 58/25
2
cywilnych, rodzinnych i gospodarczych”, a „część sędziów Sądu Rejonowego w
Wałbrzychu zna oskarżonego prywatnie. Istniejące relacje i intensywność
kontaktów oskarżonego X. Y. jako adwokata, przede wszystkim jednak na gruncie
zawodowym z sędziami Sądu Rejonowego w Wałbrzychu, powodować może
uzasadnioną obawę co do ich bezstronności w przedmiotowej sprawie. Powyższe
może budzić wspomniane wątpliwości i podejrzenia zarówno u oskarżyciela
prywatnego (na co z resztą ten wielokrotnie wskazywał w swoich pismach
procesowych), jak i opinii publicznej w kontekście swobody orzekania i
obiektywizmu Sądu Rejonowego w Wałbrzychu jako organu wymiaru
sprawiedliwości”. W pisemnych motywach wniosku wskazano również też, iż: w
prywatnym akcie oskarżenia inicjującym postępowanie, jako świadkowie zostali
zawnioskowani m.in. sędziowie Sądu Rejonowego w Wałbrzychu oraz prokuratorzy
Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu; oskarżyciel prywatny jest dziennikarzem
śledczym, który w publikowanych w mediach materiałach „negatywnie wypowiada
się na temat Sądu Rejonowego w Wałbrzychu i sędziów w nim orzekających,
oskarżając ich o liczne przestępstwa, popełniane również na jego szkodę, w tym o
działanie w zorganizowanej grupie przestępczej”; oskarżyciel prywatny „był lub jest
stroną licznych postępowań karnych i wykroczeniowych, przede wszystkim w
charakterze kolejno oskarżonego i obwinionego, jakie toczą się w Sądzie
Rejonowym w Wałbrzychu”, a nadto „nadużywa przysługujących mu praw
procesowych, co prowadzi do obstrukcji procesowej oraz przewlekłości kolejnych
postępowań”; zaś „referat asesor sądowej” - jest największy wśród wszystkich
sędziów orzekających w Wydziale III Karnym Sądu Rejonowego w Wałbrzychu.
Zdaniem Sądu wnioskującego, „wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości
urzeczywistniony zapewnieniem rzetelnego procesu karnego wymaga, aby
przedmiotową sprawę rozpoznał inny sąd równorzędny”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek Sądu Rejonowego w Wałbrzychu nie zasługuje na uwzględnienie.
Przekonanie wyrażone w przedstawionej inicjatywie, jakoby dobro wymiaru
sprawiedliwości wymagało, w realiach przedmiotowej sprawy karnej, przekazania
I KO 58/25
3
jej innemu sądowi równorzędnemu, nie znajduje racjonalnego oparcia w art. 37 § 1
k.p.k.
Nie ulega wątpliwości, że skorzystanie przez Sąd Najwyższy z uprawnienia
przewidzianego w tym przepisie, jako wyjątek od konstytucyjnej gwarancji
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), może
nastąpić jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a przede wszystkim wtedy, gdy realnie
występują okoliczności tego rodzaju, iż mogą one negatywnie wpływać, w wypadku
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, na ocenę sposobu funkcjonowania
wymiaru sprawiedliwości, bez względu na rodzaj i treść ostatecznie wydanego
orzeczenia. Dobro wymiaru sprawiedliwości może być zatem podstawą
przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu między innymi w takich
sytuacjach, w których postronny, obiektywnie oceniający okoliczności procesowe
sprawy obserwator postępowania, świadomy jednak podstawowych reguł
rządzących procesem karnym oraz roli i umiejscowienia organów postępowania,
mógłby powziąć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy sąd właściwy jest w
stanie sprawę taką w sposób obiektywny i bezstronny rozpoznać (zob. np.
postanowienie SN z 19 września 2019 r., II KO 79/19, OSNKW 2019, z. 10, poz.
64).
Tego rodzaju okoliczności w rzeczywistości nie występują jednak w realiach
przedmiotowej sprawy, zaś te, na które powołano się w nadesłanym wniosku, nie
dają wystarczających, merytorycznych podstaw do tego, aby Sąd Najwyższy
skorzystał z wyjątkowego uprawnienia, jakie przyznano mu w treści art. 37 k.p.k.
Rzecz bowiem w tym, że przekazanie sprawy w omawianym trybie może nastąpić
tylko wtedy, gdy w sposób realny, a nie pozorny, występują okoliczności, które
mogą stwarzać uzasadnione przekonanie o braku warunków do obiektywnego i
bezstronnego rozpoznania sprawy w danym sądzie (zob. postanowienia SN: z 13
lipca 1995 r., III KO 34/95, OSNKW 1995, z. 9-10, poz. 65; z 13 listopada 2008 r.,
IV KO 130/08, R-OSNKW 2008, poz. 2280; z 13 sierpnia 2013 r., V KO 55/13; z 16
lipca 2014 r., III KO 50/14; z 14 marca 2018 r., IV KO 14/18; z 25 listopada 2021 r.,
II KO 94/21; z 9 sierpnia 2024 r., III KO 111/24). Sąd Najwyższy wielokrotnie,
między innymi we wskazanych wyżej orzeczeniach, wyrażał pogląd, że
I KO 58/25
4
przekonanie o braku możliwości obiektywnego rozpoznania sprawy, przez sąd
miejscowo właściwy, oparte być powinno na racjonalnych i rzeczywistych
przesłankach. Jest także rzeczą oczywistą, iż samo subiektywne przekonanie
strony postępowania o braku obiektywizmu sądu miejscowo właściwego do
rozpoznania sprawy, nie jest w żadnym razie wystarczającą przesłanką dla
odstąpienia od tej właściwości. Przeciwnie, uwzględnianie inicjatyw opartych na tej
tylko przesłance, prowadziłoby do niepożądanego zjawiska manipulowania
właściwością miejscową sądów przez zainteresowanych uczestników postępowania
- bez żadnych ku temu realnych i obiektywnych podstaw, nawiązujących do „dobra
wymiaru sprawiedliwości” (zob. np. postanowienia SN: z 2 kwietnia 2004 r., V KO
18/04; z 20 września 2024 r., I KO 92/24; z 4 kwietnia 2025 r., III KO 41/25).
W świetle powyższych uwarunkowań, lektura złożonego wniosku i materiału
aktowego dołączonej sprawy przekonuje, że nie zachodzą obiektywne okoliczności
i merytoryczne podstawy do zastosowania wyjątkowej instytucji przewidzianej w art.
37 § 1 k.p.k. O ile dobro wymiaru sprawiedliwości może uzasadniać przekazanie
sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu w sytuacji, gdy sprawa
dotyczy sędziego sądu właściwego, o tyle nie dzieje się tak w każdym przypadku,
gdy sprawa dotyczy innych osób, w tym także tych, z którymi sędziowie danego
sądu mają kontakt z racji pełnionych obowiązków zawodowych. W doktrynie i
orzecznictwie podkreśla się trafnie, że gdy uczestnikami postępowania są np.
„osoby wykonujące zawód prokuratora, adwokata, radcy prawnego czy komornika
(…) samo zaistnienie takiej sytuacji nie uzasadnia przekazania sprawy innemu
sadowi równorzędnemu. Konieczne jest bowiem jeszcze wykazanie, że in concreto,
z uwagi na istniejące relacje i intensywność kontaktów na gruncie zawodowym lub
towarzyskim z sędziami sądu właściwego, zachodzi uzasadniona obawa co do ich
bezstronności’ (zob. D. Świecki [w:] Kodeks postepowania karnego. Tom I.
Komentarz aktualizowany, pod red. D. Świeckiego, LEX/el, komentarz do art. 37 i
przywołane tam judykaty Sądu Najwyższego; postanowienia SN: z 9 kwietnia 2021
r., V KO 12/21; z 8 marca 2024 r., III KO 13/24). W analizowanej sprawie organ
wnioskujący tego rodzaju konkretnych okoliczności nie przywołał. Nadto, nie
sposób pominąć, że przekazanie sprawy innemu sądowi w trybie art. 37 k.p.k. jest
ostatecznością i aktualizuje się dopiero wtedy, gdy nie ma innej metody dla
I KO 58/25
5
uniknięcia podejrzeń o stronniczość sądu, w szczególności, gdy nie da się ich
uniknąć w drodze instytucji wyłączenia sędziego – art. 42 k.p.k. (zob. J. Kosonoga
[w:] Kodeks postepowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, pod red. R . A.
Stefańskiego i S. Zabłockiego, WKP 2017, komentarz do art. 37 k.p.k.;
postanowienie SN: z 2 czerwca 2015 r., IV KO 36/15; z 9 kwietnia 2021 r., V KO
12/21). Sąd wnioskujący wskazanej wyżej ostateczności nie wykazał.
Podkreślenie Sądu wnioskującego, że w prywatnym akcie oskarżenia
inicjującym przedmiotowe postępowanie, jako świadkowie zostali zawnioskowani
przez oskarżyciela prywatnego m.in. sędziowie Sądu Rejonowego w Wałbrzychu
oraz prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, również nie uzasadnia
zastosowania regulacji z art. 37 k.p.k. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych
przesłanek za przyjęciem tezy, że ta okoliczność może oddziaływać na sposób
procedowania Sądu Rejonowego w postępowaniu ponownym, w szczególności zaś
na ocenę dowodów i rozstrzygnięcie w sprawie. W orzecznictwie wielokrotnie
trafnie wskazywano, że występowanie w sprawie w charakterze świadków bądź to
prokuratorów pełniących swoje obowiązki służbowe również w siedzibie sądu
wnioskującego, bądź sędziów tegoż sądu nie uzasadnia potrzeby zastosowania
instytucji z art. 37 k.p.k. (zob. postanowienia SN: z 29 sierpnia 2012 r., V KO 47/12;
z 29 stycznia 2013 r., V KO 1/13; z 16 stycznia 2018 r., V KO 109/17; z 27 lutego
2019 r., III KO 18/19; z 30 grudnia 2020 r., IV KO 114/20). Co więcej, zasadnie
podnosi się także, że podstawy przekazania sprawy nie stanowi okoliczność
stykania się przez świadków - prokuratorów z sędziami sądu właściwego do
rozpoznania sprawy, gdyż fakt urzędowej znajomości sędziów, prokuratorów lub
innych osób występujących przed sądem (adwokaci, biegli, tłumacze), nie może
stanowić o istnieniu uzasadnionej obawy co do braku bezstronności orzekających w
sprawie sędziów (zob. postanowienia SN: z 15 stycznia 2003 r., IV KO 61/02; z 31
stycznia 2025 r., V KO 13/25 i powołane tam orzecznictwo). W tym kontekście brak
jest również merytorycznych podstaw do przyjęcia podmiotowego powiązania
zarzucanego oskarżonemu czynu z działalnością Sądu właściwego,
wykluczającego albo zagrażającego obiektywnemu rozpoznaniu sprawy. Nie
sposób przecież racjonalnie twierdzić, że będąca przedmiotem osądu sprawa
dotyczy bezpośrednio Sądu właściwego, jako instytucji pokrzywdzonej
I KO 58/25
6
przestępstwem, lub też organu, w którym sędzia wykonuje obowiązki służbowe.
Okoliczność taka mogłaby bowiem stwarzać przekonanie o braku warunków do
obiektywnego rozpoznania sprawy - w myśl zasady nemo iudex in causa sua.
Nie sposób także pominąć, że o właściwości do rozpoznania sprawy
decydować mają wszakże kryteria ustawowe i nie powinna ich dyktować wola stron
postępowania. Stąd podważanie autorytetu konkretnego sądu i nawet pomawianie
jego sędziów lub uwłaczanie ich godności, nie może skutkować zmianą właściwości
miejscowej. Dobru wymiaru sprawiedliwości nie służy nadmierne wykorzystywanie
instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k., gdyż podważa zaufanie do niezależności
sądów i niezawisłych sędziów (zob. np. postanowienia SN: z 7 listopada 1995 r., II
KO 51/95, OSNKW 1996, z. 1-1, poz. 6; z 18 marca 2010 r., III KO 19/10; z 19
kwietnia 2012 r., III KO 10/12; z 4 lipca 2013 r., V KO 46/13; z 4 kwietnia 2025 r., III
KO 41/25; z 9 sierpnia 2024 r., III KO 111/24). Racjonalnej przesłanki przekazania
sprawy, we wnioskowanym trybie, nie stanowi zatem okoliczność zgłoszenia przez
stronę niepotwierdzonych zarzutów, dotyczących funkcjonowania organów wymiaru
sprawiedliwości. Uznanie, że w tego rodzaju sytuacjach zawsze uzasadnione jest
skorzystanie z powyższej instytucji prowadziłoby, co trafnie zauważono w
judykaturze, do stworzenia swego rodzaju pozaustawowego sposobu sterowania
przez strony właściwością miejscową sądów (zob. np. postanowienia SN z 11
kwietnia 2018 r., IV KO 22/18; z 2 września 2020 r., III KO 69/20; z 4 kwietnia 2025
r., III KO 41/25), co w istocie odpowiada wręcz realiom niniejszej sprawy,
przedstawionej przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu. Wyznacznikiem obiektywizmu
oceny, co do możliwości braku bezstronnego rozpoznania sprawy przez sąd
właściwy, nie powinny być zatem same wątpliwości wyrażane przez stronę
postępowania zainteresowaną jego rozstrzygnięciem. Wręcz przeciwnie,
uwzględnienie tego rodzaju wniosku, zamiast służyć dobru wymiaru
sprawiedliwości, paradoksalnie szkodziłoby autorytetowi wymiaru sprawiedliwości.
Przypomnieć również należy, iż kwestie natury techniczno-organizacyjnej,
leżące po stronie Sądu właściwego (np. problemy kadrowe, wielkość decernatu
sędziego), nie powinny prowadzić do odstępstwa od właściwości określonej w
ustawie, a więc od reguły mającej istotne znaczenie gwarancyjne. Nie można
I KO 58/25
7
zatem, poprzez nadużywanie przewidzianej w art. 37 k.p.k. instytucji, rozwiązywać
problemów oranizacyjnych i kadrowych w sądach, gdyż do wypałnienia tej roli
powołane są organy sprawujące nadzór administracyjny w sądownictwie i
dysponujące stosownymi instrumentami (zob. np. postanowienia SN: z 30 lipca
2007 r., II KO 41/07; z 12 lutego 2009 r., III KO 1/09; z 23 sierpnia 2023 r., I KO
59/23).
Nadto, wypada zwrócić uwagę, że dobro wymiaru sprawiedliwości polega
także na sprawnym rozpoznaniu sprawy, tam gdzie jest to możliwe, bez
przewlekania procesu i nie ulegania jakiejkolwiek obstrukcji procesowej, ani nie
traktowania pism stron za takową obstrukcję tylko dlatego, iż wysuwają one pod
adresem sędziów rozmaite zarzuty. W interesie wymiaru sprawiedliwości leży więc
możliwe szybkie i sprawne procedowanie, którego w niniejszej sprawie winno mieć
miejsce, zwłaszcza że jest ona obecnie, już po raz drugi, przedmiotem
postępowania przed Sądem pierwszej instancji, zaś w świetle wniesionego aktu
oskarżenia (prywatnego), tudzież wskazań Sądu odwoławczego zawartych w
uzasadnieniu wyroku kasatoryjnego (z dnia 30 grudnia 2024 r.), nie jawi się - jak się
wydaje - jako sprawa szczególnie zawiła. W tej sytuacji procesowej, która zaistniała
w niniejszej sprawie, obowiązkiem Sądu Rejonowego w Wałbrzychu jest zadbanie
o to, by w toku ponownego procedowania, nota bene tak, jak przy rozpoznawaniu
każdej innej sprawy należącej do jego właściwości, nie mogły pojawić się
wątpliwości co do obiektywności lub bezstronności składu orzekającego.
Eksponowane we wniosku okoliczności, w żadnym razie nie uniemożliwiają temu
Sądowi rzetelnego wywiązania się z tego zadania.
W kontekście zaprezentowanych rozważań, nie sposób oczywiście pominąć,
że poszczególne sprawy, w których sądy występują z omawianą inicjatywą,
oceniane powinny być rzecz jasna indywidualnie, z uwzględnieniem konkretnych
okoliczności ujawnionych w danym postępowaniu. Wprawdzie klauzula generalna w
postaci „dobra wymiaru sprawiedliwości” - z uwagi na jej nieostry i oceny charakter
- pozwala Sądowi Najwyższemu na pewną elastyczność w stosowaniu prawa,
jednakże wyjątkowość regulacji art. 37 k.p.k., niewątpliwie oznacza tym samym
zakaz interpretacji rozszerzającej. Skoro dla zastosowania tej instytucji konieczna
I KO 58/25
8
jest konstatacja, że wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości, zaś odstąpienie
od zasady ropzpoznania sprawy przez sąd miejscowo właściwy, może nastapić
m.in. tylko w razie zaistnienia sytuacji wskazującej, że nie jest możliwe sprawne,
skuteczne i rzetelne rozpoznanie sprawy przez ten sąd konkretnej sprawy, to z
pewnością dobru wymiaru sprawiedliwości nie służy nadużywanie instytucji
właściwości z delegacji, bowiem w praktyce może to implikować następstwa
sprzeczne z ratio legis tego unormowania, podważające zaufanie do niezależności
sądów i niezawisłości sędziów. Autorytetu wymiaru sprawiedliwości nie można
budować poprzez zbyt częstą akceptację zmian właściwości sądu. Właśnie obecnie,
w czasie - z różnych przyczyn - trudnym dla wymiaru sprawiedliwości, sądy
powinny dawać świadectwo tego, iż są organami nieulegającymi jakimkolwiek
pozaprawnym wpływom. Swoją rzetelną i niezawisłą postawą w toku procesów
powinny wykazywać, iż bezpodstawne są wysuwane, często pod zupełnie błahymi
pozorami, zarzuty o braku obiektywizmu. Taka właśnie postawa sędziów i sądów
stanowi istotny element kształtowania pożądanych ocen o funkcjonowaniu wymiaru
sprawiedliwości. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał również, iż autorytet i
powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji opinii
publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji, w zakresie
przeprowadzenia rzetelnego procesu. Racjonalne nieustępliwość w tym względzie
sprzyja kształtowaniu się pozytywnego wizerunku organów trzeciej władzy,
minimalizując tym samym wątpliwości co do braku obiektywizmu i niezawisłości w
rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając tendencję do nadużywania
stosowania właściwości delegacyjnej, w związku z inicjatywami sądów, na tle
wątpliwości co do respektowania gwarancji sprawiedliwego procesu (zob.
postanowienia SN: z 19 września 2019 r., II KO 79/19, OSNKW 2019, z. 10, poz.
64; z 28 października 2011 r., III KO 72/11; z 10 stycznia 2023 r., II KO 117/22; z 22
stycznia 2025 r., III KO 208/24; z 31 stycznia 2025 r., V KO 13/25).
Mając na uwadze powyższe względy Sąd Najwyższy, orzekł jak na wstępie.
[WB]
I KO 58/25
9