POSTANOWIENIE
Dnia 5 lipca 2024 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Antoni Bojańczyk
w sprawie M. K.
oskarżonego z art. 244 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 5 lipca 2024 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w Miliczu
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu
zawartego w postanowieniu z dnia 2 maja 2024 r., II K 265/23,
na podstawie art. 37 k.p.k.
p o s t a n o w i ł
wniosek uwzględnić i sprawę przekazać do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Trzebnicy.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 2 maja 2024 r., II K 265/23, Sąd Rejonowy w Miliczu wystąpił w trybie art. 37 k.p.k. do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie niniejszej sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że oskarżony w sprawie M. K. wykonywał prace na terenie Sądu Rejonowego w Miliczu (tj. na parkingu) i w trakcie wykonywania prac miał dokonać czynu zarzucanego mu aktem oskarżenia. Jak wynika ze złożonego do akt sprawy oświadczenia z dnia 5 stycznia 2024 r. (k. 63) świadkiem tego czynu był Prezes Sądu Rejonowego w Miliczu, Przewodniczący II Wydziału Karnego, a także prawdopodobnie inne osoby zatrudnione w tym Sądzie, w tym sędzia A. K., który bezpośrednio po zdarzeniu objętym zarzutem z inicjatywy oskarżonego rozmawiał z nim na temat przebiegu zdarzenia, co potwierdza oświadczenie sędziego wraz z wnioskiem o jego wyłączenie z dnia 16 stycznia 2024 r. (k. 64). W opinii sądu występującego z wnioskiem w trybie przepisu art. 37 k.p.k. rozpoznanie sprawy przez sąd właściwy miejscowo może doprowadzić do powstania podejrzeń co do bezstronności sędziów orzekających w sądzie właściwym miejscowo, będących następstwem samej znajomości z oskarżonym. Podejrzenia te, jak wskazał sąd występujący z przedmiotowym wnioskiem, może potęgować okoliczność, że Sąd Rejonowy w Miliczu nie jest w istocie jednostką dużą, co może budzić domniemanie, że wszystkie osoby pełniące funkcje orzecznicze czy pracownicze znają się i mają ze sobą kontakt.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Inicjatywa Sądu Rejonowego w Miliczu zasługiwała na uwzględnienie i sprawę należało przekazać do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości.
Instytucja tzw. właściwości z delegacji, uregulowana w przepisie art. 37 k.p.k., ma charakter wyjątkowy. Skorzystanie z niej możliwe jest tylko wtedy, gdy na gruncie konkretnej sprawy dojdzie do zmaterializowania się okoliczności, które dają podstawę do twierdzenia, że w odbiorze społecznym mogą powstać wątpliwości co do istnienia warunków do obiektywnego i bezstronnego rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo. Takie okoliczności w istocie materializują się w sprawie niniejszej:
Akt oskarżenia skierowany został przeciwko M. K., który wykonywał prace na terenie Sądu Rejonowego w Miliczu (na parkingu sądowym) i w trakcie ich wykonywania miał dopuścić się czynu zakwalifikowanego jako przestępstwo z art. 244 k.k. (akt oskarżenia, k. 54 akt, t. I). Świadkiem tego zdarzenia był Prezes ww. Sądu, Przewodniczący II Wydziału Karnego, wyłączony od udziału w sprawie z mocy prawa w trybie art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k., a także prawdopodobnie inne osoby zatrudnione w sądzie, w tym sędzia referent A. K., który z uwagi na okoliczność rozmowy z oskarżonym bezpośrednio po zdarzeniu na temat jego przebiegu, został wyłączony od rozpoznania sprawy postanowieniem z dnia 2 maja 2024 r. (pkt I) (k. 67). Jak wskazał sąd wnioskujący, oskarżony przez kilka tygodni wykonywania prac na zlecenie sądu miał możliwość poznania wszystkich pracowników sądu (35 osób), w tym też sędziów (6 osób), z każdą z tych osób nawiązywał bezpośredni, skracając przy tym dystans, w tym wobec sędziego referenta, no co wskazał sędzia w swoim oświadczeniu i wniosku o wyłączenie od rozpoznania sprawy.
Wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości przemawia za przekazaniem sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu na wniosek sądu właściwego miejscowo. Rozpoznanie sprawy karnej w postępowaniu jurysdykcyjnym przez sąd miejscowo właściwy, tj. Sąd Rejonowy w Miliczu, w odbiorze zewnętrznym może doprowadzić do powstania uzasadnionego przekonania co do braku istnienia adekwatnych warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy, skoro rozstrzygnięcie, które ma wydać w postępowaniu karnym Sąd Rejonowy w Miliczu dotyczy odpowiedzialności karnej za czyn popełniony według oskarżyciela publicznego przez osobę wykonującą przez kilka tygodni prace zlecone przez ten sąd. Jest to niewątpliwie okoliczność, która może podważać zaufanie co do istnienia warunków do bezstronnego i obiektywnego rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo nie tylko w oczach samego zainteresowanego, tj. oskarżonego M. K., ale również w odbiorze społecznym, skoro sąd miejscowo właściwy miałby rozstrzygać w przedmiocie zarzutu dotyczącego pracownika tego sądu. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w jednym ze swoich judykatów cyt.: „[w] ocenie obserwatorów wymiaru sprawiedliwości decyzje procesowe w sprawie mogłyby budzić emocje i podejrzenia, że sąd w sprawie karnej pracownika tegoż sądu, nie jest obiektywny. Pomimo braku rzeczywistych podstaw takich wnioskowań odbiór tego typu spraw w społeczeństwie wymyka się racjonalizacji i często właśnie emocje i chęć doszukiwania się "drugiego dna" prowadzą do ocen, które niepotrzebnie obciążają wymiar sprawiedliwości. Wydaje się racjonalną zasadą przyjmowanie w orzecznictwie Sądu Najwyższego w sprawach rozpoznawanych w trybie art. 37 k.p.k., że jeżeli stroną procesu jest m.in. sędzia czy pracownik sądu - ten sąd nie powinien orzekać w sprawie. Stanowi to przejaw dbałości o owo dobro wymiaru sprawiedliwości, jakim jest z jednej strony efektywność postępowania (zaistniałe wyłączenia poszczególnych sędziów od rozpoznania sprawy) oraz wizerunek sądu jako organu niezależnego, z którym orzekają niezawiśli sędziowie, co do których nie można czynić zarzutu, iż w swojej służbie kierują się pozamerytorycznymi kryteriami” (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2024 r., IV KO 27/24, LEX nr 3703641). Uzasadnia to zatem przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu do rozpoznania w trybie przepisu art. 37 k.p.k.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uwzględnił wniosek Sądu Rejonowego w Miliczu i orzekł jak w części dyspozytywnej postanowienia.
O wskazaniu Sądu Rejonowego w Trzebnicy jako właściwego do rozpoznania przedmiotowej sprawy w związku z uruchomieniem tzw. właściwości delegacyjnej zdecydowały względy czysto organizacyjnej natury (jest to sąd nieodległy względem sądu miejscowo właściwego). Powierzenie sprawy do rozpoznania sądowi równorzędnemu, którego siedziba znajduje się w okręgu wrocławskim, pozwoli zapobiec konieczności ewentualnego ponownego występowania z wnioskiem w trybie przepisu art. 37 k.p.k. w razie zainicjowania w niniejszej sprawie postępowania odwoławczego.
[PGW]
(r.g.)