I KK 73/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 29 kwietnia 2026 r.
SSN Dariusz Świecki
w sprawie M. W., R. G., C. M. i Ł. S.
uniewinnionych od popełnienia czynów z art. 217 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 29 kwietnia 2026 r.,
kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 23 października 2025 r., sygn. akt IV Ka 881/25,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Złotowie
z dnia 17 czerwca 2025 r., sygn. akt II K 362/24,
postanowił:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć oskarżyciela prywatnego kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 23 października
2025 r., sygn. akt IV Ka 881/25, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w
Złotowie z dnia 17 czerwca 2025 r., sygn. akt II K 362/24, wniósł pełnomocnik
I KK 73/26
2
oskarżyciela prywatnego P. S., zaskarżając go w całości na niekorzyść
oskarżonych.
W skardze tej pełnomocnik podniósł zarzuty rażącego naruszenia przepisów
postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie przez Sąd I i II instancji granic
swobodnej oceny dowodów i dowolną, a nie swobodną, ocenę dowodów w postaci
wyjaśnień wszystkich oskarżonych oraz świadków L. M. i D. M. polegającą na
przyznaniu im wiarygodności, a odmowę wiarygodności i wybiórcze potraktowanie
dowodów z zeznań P. S. i świadka P. M. 1., mimo że inne zgromadzone w sprawie
dowody, a przede wszystkim dowód z nagrań przedłożonych przez oskarżyciela
prywatnego, nie pozwalały na taką ocenę z uwagi na wykluczenie przez ten dowód
istotnych elementów wyjaśnień oskarżonych i zeznań świadków, a potwierdzenie
twierdzeń P. S. i świadka P. M. 1.;
a powyższy zarzut doprowadził w konsekwencji do błędu w ustaleniach
faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, który miał wpływ na
treść orzeczenia, a mianowicie tego, że P. S. oblał piwem i kopnął jednego z
ochroniarzy, L. M. podszedł do P. S. i próbował nakłonić go do ustąpienia z drogi, P.
S. był agresywny i nie wykonywał poleceń, w sytuacji gdy P. S. nie oblał piwem oraz
nie kopnął L. M., co widać na uznanych za wiarygodne nagraniach video, L. M. nie
nakłaniał P. S. do ustąpienia z drogi, a agresywnie i siłowo próbował go usunąć z
przed pojazdu, P. S. zachowywał się spokojnie przed nieoznakowanym radiowozem,
P. S. unikał fizycznej konfrontacji, P. S. nie używał wulgaryzmów, P. S. wskazywał,
że wezwał patrol Policji celem ustalenia czy funkcjonariusze faktycznie są
policjantami, P. S. nie używał w stosunku do żadnej osoby siły fizycznej ani nie
groził użyciem takiej siły;
2. art. 5 § 2 k.p.k. polegające na uznaniu przez Sąd I instancji, że w
niniejszej sprawie występują niedające się usunąć wątpliwości w zakresie
popełnienia czynu przez oskarżonych, w sytuacji, gdy Sąd I instancji dysponował
materiałem dowodowym pozwalającym uznać, że wszyscy oskarżeni, na co sami
wskazywali, wspólnie obezwładniali P. S., a jak zauważył sam Sąd I instancji, każde
bezprawne dotknięcie innej osoby stanowi znamię występku naruszenia
nietykalności cielesnej;
I KK 73/26
3
3. art. 632 pkt 1 k.p.k. w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1 i § 15 ust. 3 rozporządzenia
Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za
czynności adwokackie polegające na zasądzeniu od oskarżyciela na rzecz
oskarżonych kwoty po 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, podczas gdy
przebieg sprawy nie uzasadniał obciążania oskarżonego kosztami w takiej
wysokości, Sąd I instancji nie wskazał by wystąpiła którakolwiek z przesłanek
określonych w § 15 ust. 3 ww. rozporządzenia, ponadto obrońca wykonywał i
składał wnioski w imieniu wszystkich 4 oskarżonych i złożył te wnioski jednym
pismem, co więcej posiedzenia Sądu były krótkie, a materiał zgromadzony w
sprawie nie był obszerny, a sprawa skomplikowana.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia Sądu II instancji i Sądu I
instancji oraz przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania,
ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie pkt 1 poprzez obniżenie
zasądzonych kosztów zastępstwa procesowego na rzecz oskarżonych do kwoty po
720 zł na rzecz każdego z nich.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Kasacja pełnomocnika jest oczywiście bezzasadna, wręcz na granicy
dopuszczalności, i dlatego podlegała oddaleniu na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3
k.p.k. Nie jest też prawidłowy ewentualny wniosek kasacji o zmianę zaskarżonego
wyroku, skoro Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do zmiany wyroku.
Kasacja to nadzwyczajny środek zaskarżenia, który służy od prawomocnego
wyroku sądu odwoławczego. Przedmiotem zarzutów kasacji - poza uchybieniami z
kręgu bezwzględnych przyczyn odwoławczych z art. 439 § 1 k.p.k. - może być
rażące naruszenie prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego
wyroku. Tych wymogów nie respektuje pełnomocnik, skoro wszystkie zarzuty
kasacji skierowane są wobec wyroku Sądu meriti, a nie Sądu odwoławczego. Były
już one przedmiotem uprzednio wniesionej apelacji. Pełnomocnik nie wskazuje przy
tym obecnie na naruszenie art. 433 § 2 k.p.k., który formułuje wymogi kontroli
instancyjnej. Nadto zaś, zapoznanie się z uzasadnieniem kasacji dowodzi, że w
istocie kwestionuje się w niej ustalenia faktyczne, czego w tej skardze czynić nie
wolno.
I KK 73/26
4
Odnosząc się do pierwszego zarzutu dostrzec trzeba, że pełnomocnik
wskazuje w nim na przekroczenie przez Sądy I i II instancji granic swobodnej oceny
dowodów, tyle tylko, że - jak już podnoszono - niedopuszczalne jest stawianie w
kasacji zarzutów względem orzeczenia sądu I instancji. Natomiast w zakresie, w
którym w zarzucie tym podnosi się naruszenie art. 7 k.p.k. w stosunku do
zaskarżonego wyroku Sądu II instancji, twierdzenie to przekonywać nie może,
skoro w sprawie niniejszej Sąd odwoławczy nie przeprowadzał dowodów, a zatem
nie dokonywał ich oceny, a tym samym nie mógł naruszyć wskazanego przepisu.
Oznacza to, że zarzut ten skierowany jest w istocie względem wyroku Sądu I, a nie
II instancji, jak tego wymaga się od kasacji.
Skarżący zarzuca, że w sprawie wadliwie oceniono materiał dowodowy, gdyż
walor wiarygodności należało przyznać innym dowodom, niż to uczyniono, co w
efekcie powinno prowadzić do odmiennych ustaleń faktycznych. W tej sytuacji
przypomnieć trzeba, że zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. nie może sprowadzać się
wyłączenie do wskazania na wadliwość przekonania sądu o wiarygodności jednych,
a niewiarygodności innych źródeł czy środków dowodowych, lecz powinien
wykazywać konkretne błędy w samym sposobie dochodzenia do określonych ocen,
przemawiające w zasadniczy sposób przeciwko przyjętemu rozstrzygnięciu. W
sprawie niniejszej pełnomocnik nie wskazuje zaś na żadne konkretne uchybienia w
ocenie dowodów, lecz podnosi jedynie, że podstawą ustaleń powinny być odmienne
dowody. Tymczasem nie narusza art. 7 k.p.k. wybór przez sąd jednej z rysujących
się w oparciu o materiał dowodowy sprawy wersji zdarzenia, o ile sąd miał na
uwadze całokształt tego materiału a swoje stanowisko w należyty sposób uzasadnił.
I tak właśnie w sprawie niniejszej było.
Co przy tym istotne, wywody skarżącego stanowią powielenie uwag apelacji.
Do tych wszystkich kwestii odniósł się już Sąd odwoławczy. Sąd ten - mając
również na względzie dostarczone przez P. S. nagrania, do których obszernie
odwoływano się w kasacji - uznał przecież, że interwencja oskarżonych nie była
bezprawna, lecz w pełni uzasadniona, gdyż stanowiła adekwatną reakcję wobec
konfrontacyjnego zachowania oskarżyciela prywatnego, w wyniku którego zakłócił
on porządek publiczny, tj. bezzasadnie uniemożliwił policjantom odjechanie
samochodem z miejsca, gdzie odbywała się zabezpieczana przez nich impreza.
I KK 73/26
5
Sąd ten stwierdził ponadto, że z widocznych na tych nagraniach reakcji
funkcjonariuszy wynika, że i tak starali się oni zachowywać powściągliwie i nie
reagować na prowokacyjne zachowanie P. S., a podjęli interwencję dopiero
wówczas, gdy zostali oni do tego niejako „zmuszeni” - tj. w sytuacji, gdy doszło do
konfrontacji pracowników ochrony z oskarżonym. Sąd odwoławczy podkreślił
również, że zupełnie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest
ustalenie, czy oskarżony oblał piwem pracownika ochrony, jak również, że zbędne
było okazywanie świadkom, czy oskarżonym nagrań, gdyż nie dokumentują one
przebiegu interwencji. Potwierdzają natomiast bezbarwne zachowanie oskarżyciela
- początek sprzeczki z pracownikami ochrony. W ocenie Sądu, w żaden sposób
nagranie to nie podważa spójnych wyjaśnień oskarżonych odnośnie do zachowania
oskarżyciela prywatnego.
Pomimo tych wywodów, skarżący raz jeszcze w kasacji nawiązuje do kwesti,
o których mowa była w uzasadnieniu apelacji, a do których – jak wskazano wyżej –
przekonująco odniósł się Sąd odwoławczy. Tym samym zarzut ten nie mógł zostać
uwzględniony. To zaś, że ze stanowiskiem Sądu odwoławczego nie zgadza się
strona i jej pełnomocnik nie świadczy jeszcze, że ocena dowodów była dowolna,
sprzeczna z art. 7 k.p.k.
Odnośnie do rzekomej obrazy art. 5 § 2 k.p.k. (zarzut drugi kasacji) również
wypowiedział się Sąd odwoławczy, pomimo tego raz jeszcze te kwestie podnosi
skarżący w kasacji. Wystarczy więc odesłać do wywodów Sądu odwoławczego i
podkreślić, że Sąd ten stwierdził, że nie sposób było w realiach sprawy uznać
podjętych przez oskarżonych czynności, w tym zastosowania przez nich środków
przymusu bezpośredniego, za nieuzasadnione, a tym samym - bezprawne.
Natomiast, gdy chodzi o ostatni zarzut dość wspomnieć, że Sąd odwoławczy
stwierdził, iż zasądzone przez Sąd Rejonowy kwoty po 3.600 zł nie wydają się być
rażąco wygórowane - stanowią one bowiem mniej więcej trzykrotność stawki
minimalnej (przy możliwości zasądzenia przez Sąd maksymalnie sześciokrotności
stawki minimalnej), a do tego są to koszty realnie poniesione przez oskarżonych, o
czym świadczy treść dowodów wpłat załączonych do akt sprawy. W rezultacie, Sąd
odwoławczy doszedł do wniosku, że nie byłoby sytuacją pożądaną, aby podsądni,
zmuszeni do odpierania bezpodstawnych zarzutów musieli jeszcze ponosić koszty
I KK 73/26
6
swojej obrony. Wskazane wywody Sądu odwoławczego w kasacji zupełnie się
pomija.
Sumując, uwagi tej skargi stanowią li tylko polemikę z rozważaniami Sądu
odwoławczego i jako takie nie mogły skutkować jej uwzględnieniem. Niniejsza
kasacja sprowadza się w istocie do niedopuszczalnego kwestionowania ustaleń
faktycznych i domagania się przeprowadzenia kolejny raz kontroli instancyjnej, tym
razem przez Sąd Najwyższy. Przypomnieć więc wypada, że modelowo kasacja nie
służy wywoływaniu ponownej kontroli odwoławczej, zaś postępowanie kasacyjne
nie stanowi trzeciej instancji. To skarżący powinien wykazać w kasacji, że doszło do
rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć przy tym istotny wpływ na treść
zaskarżonego orzeczenia Sądu odwoławczego. W sprawie niniejszej pełnomocnik
tego nie uczynił.
Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy oddalił przedmiotową kasację
jako oczywiście bezzasadną oraz obciążył oskarżyciela prywatnego kosztami
sądowymi postępowania kasacyjnego.
Mając to wszystko na względzie orzeczono, jak w postanowieniu.
[J.J.]
[r.g.]