I KK 65/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 24 kwietnia 2025 r.
SSN Małgorzata Gierszon
w sprawie R. D.
podejrzanego z art. 190 § 1 k.k. i inne
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 24 kwietnia 2025 r.,
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
kasacji obrońcy podejrzanego
od postanowienia Sądu Okręgowego w Opolu
z dnia 23 października 2024 r., sygn. VII Kz 387/24,
zmieniającego postanowienie Sądu Rejonowego w Opolu
z dnia 2 września 2024 r., sygn. II K 295/24,
p o s t a n o w i ł
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) zwolnić podejrzanego R. D. od ponoszenia kosztów
sądowych postępowania kasacyjnego, a wchodzącymi w ich
skład wydatkami obciążyć Skarb Państwa.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Opolu postanowieniem z dnia 2 września 2024 r. wydanym
w sprawie II K 295/25, na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. umorzył postępowanie
karne w stosunku do R. D. podejrzanego o to, że: w dniu 19 października 2023 r. w
I KK 65/25
2
O. przy ul. […], na terenie klatki schodowej w budynku wielorodzinnym, po
uprzednim złapaniu W. K. za ubranie na wysokości klatki piersiowej i szarpnięcie
naruszył jego nietykalność cielesną, a następnie groził mu pozbawieniem życia
oraz uszkodzeniem ciała, wypowiadanymi słowami "zajębię cię skurwysynu", czym
wzbudził w osobie, do której groźba została skierowana, uzasadnioną obawę, że
będzie spełniona, to jest o czyn z art. 217 § 1 k.k. w zw. z art. 190 § 1 k.k. przy
zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. przy przyjęciu, że czynu tego dopuścił się w
warunkach choroby psychicznej w obrazie schizofrenii paranoidalnej, która
spowodowała, że nie mógł on w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia i
pokierować swoim postępowaniem w rozumieniu art. 31 § 1 k.k.
Na podstawie art. 93a § 1 pkt 2 k.k., art. 93b § 1,3 ,4 k.k., art. 93c pkt 1 k.k., art.
93d § 1 k.k. orzekł wobec podejrzanego R. D. środek zabezpieczający w postaci
terapii.
Zażalenie na to postanowienie wniósł prokurator. W wyniku jego
rozpoznania Sąd Okręgowy w Opolu postanowieniem z dnia 23 października 2024
t., VII Kz 367/24, zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że uchylił
rozstrzygnięcie zawarte w pkt 2 części dyspozytywnej postanowienia Sądu I
instancji i na podstawie art. 93a § 1 pkt 4 k.k., art. 93b § 1, 3 i 5 k.k., art. 93c pkt 1
k.k., art. 93g § 1 k.k., orzekł wobec R. D. środek zabezpieczający w postaci pobytu
w zakładzie psychiatrycznym.
W pozostałej części zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy.
Kasację od tego postanowienia Sądu Okręgowego wniósł obrońca R. D.,
który zaskarżył je w zakresie jego pkt 1 i zarzucił mu:
rażące naruszenie prawa mające wpływ na treść orzeczenia, a to obrazę przepisów
93b § 1 k.k., art. 93b § 3 k.k., art. 93g $ 1 k.k. poprzez uznanie, że czyn zarzucany
podejrzanemu cechuje się wysoką społeczną szkodliwością i zachodzi konieczność
zastosowania jedynego środka zabezpieczającego o charakterze izolacyjnym,
podczas gdy wobec podejrzanego nie toczy się inne postępowanie karne, pracuje
on zarobkowo, zajmuje się osobami starszymi, posiada bardzo dobrą opinię u
dzielnicowego, który nie zgłasza uwag co do jego zachowania, jak i w miejscu
I KK 65/25
3
pracy, mieszka ze swoją matką i deklaruje chęć podjęcia terapii, nie bagatelizując
stanu swojego zdrowia i ma jego świadomość, a nadto brak wzięcia pod uwagę
okoliczności czynu i jego incydentalność.:
i wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez orzeczenie wobec
podejrzanego środka zabezpieczającego w postaci terapii oraz o zasądzenie na
rzecz podejrzanego zwrotu wydatków niezbędnych do ustanowienia jednego
obrońcy w sprawie, wedle norm przypisanych.
W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator wniósł o oddalenie kasacji
jako bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy podejrzanego jest bezzasadna i to w stopniu oczywistym.
Tak tylko można ocenić jej zarzut, które nie spełnia wymagań przewidzianych dla
podstaw kasacji w art. 523 § 1 k.p.k. Z woli prawodawcy uznano bowiem, że
podstawą kasacji, obok uchybień mających charakter bezwzględnych podstaw
odwoławczych wskazanych w art. 439 k.p.k., może być tylko "inne rażące
naruszenie prawa, które może mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku".
Nie każde więc "inne", niż o charakterze bezwzględnym, naruszenie prawa może
stanowić podstawę kasacji, Aby nią być musi być "rażące", a więc jaskrawe,
rzucające się wręcz w oczy, poważne, jednoznaczne, oczywiste, a przy tym takie,
że może mieć - nie każdy - ale "istotny" wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Te
kumulatywnie przez ustawę karną procesową wymagane cechy zgłaszanych w
kasacji uchybień, warunkujących jej skuteczność, ma (zgodnie z treścią art. 526 § !
k.p.k.) wykazać skarżący. Zważyć jeszcze należy i na to, że Sąd Najwyższy
rozpoznaje kasację tylko w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, o
czym stanowi przepis art. 536 § 1 k.p.k. Trzy wyjątki wskazane w tym przepisie
pozwalające sądowi kasacyjnemu przekroczyć tak określone granice rozpoznania
kasacji w niniejszej sprawie nie wystąpiły. To oznacza, że obowiązkiem Sądu
Najwyższego było rozpoznanie zarzutu kasacji obrońcy podejrzanego tylko w takiej
formule opisowej i prawnej w jakim go sformułowano.
Czyniąc to stwierdzić należy, że podniesiony w kasacji zarzut nie mógł być
I KK 65/25
4
(niezależnie od innych względów, które także dowodzą jego formalnej i
merytorycznej nietrafności) uznany za zasadny, skoro stanowi w istocie
niedopuszczalny w kasacji zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za
podstawę orzeczenia. Przytoczona powyżej treść art. 523 § 1 k.p.k. nie może
pozostawiać żadnych wątpliwości co do tego, że podstawą kasacji nie może być
zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, tak wtedy, gdy jako taki jest w niej wprost
podnoszony, jak i wówczas, gdy dla obejścia tego ograniczenia, przyjmuje błędną
(bo li tylko pozorną) postać zarzutu obrazy prawa materialnego (jak in concreto),
czy procesowego. O tym, że taki jest rzeczywisty charakter owego zarzutu kasacji,
według klasyfikacji zarzutów odwoławczych, świadczy przede wszystkim to, że
zarzut obrazy prawa materialnego ma charakter samoistny i aktualizuje się dla
skarżącego dopiero wtedy, gdy aprobuje on ustalenia faktyczne stanowiące
podstawę orzeczenia, które stanowi przedmiot zaskarżenia. Gdy natomiast te
ustalenia (z różnych powodów) kwestionuje, to wówczas, chcąc respektować
wspomniane ustawowe regulacje, tak dotyczące zarzutów odwoławczych (ich istoty
i kreujących je zaszłości), jak i podstaw kasacji, powinien, i może wyłącznie, czynić
to poprzez zarzut rażącej i mogącej mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego
wyroku obrazy prawa procesowego (in concreto poprzez np. taki zarzut dotyczący
naruszenia przez Sąd odwoławczy przepisu art. 7 k.p.k. w zakresie oceny dowodów
w oparciu o którą dokonał zmiany reformatoryjnej wyroku Sądu meriti)
Niezależnie od tego sama treść owego zarzutu kasacji świadczy o tym, że dotyczy
on materii na nowo poczynionych przez Sąd odwoławczy ustaleń faktycznych i
próbuje wykazać ich bezzasadność. Jest wszak niewątpliwe, że Sąd odwoławczy
oceniając zasadność wniesionego przez prokuratora zażalenia od postanowienia
Sądu i instancji jednoznacznie stwierdził, że Sąd ten „w sposób błędny dokonał
oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu” podejrzanego, a takżę „stopnia
prawdopodobieństwa ponownego popełnienia czynu zabronionego, jak i wysnuł
błędne wnioski z opinii biegłych” (s. 3). Po czym przedstawił wnikliwe i kompletne, z
punktu widzenia treści zebranego w sprawie materiału dowodowego, rozważania,
wskazując konkretne przesłanki tej zaprezentowanej krytycznej oceny. Skarżący
tak zarzutem kasacji, jak i argumentami, które w niej wskazał na jego uzasadnienie,
starał się te nowe ustalenia Sądu Okręgowego w zakresie stopnia szkodliwości
I KK 65/25
5
społecznej czynu podejrzanego, jak i stopnia prawdopodobieństwa ponownego
popełnienia przez niego podobnego czynu, podważyć, wykazując ich nietrafność
(„…poprzez uznanie, że czyn zarzucany podejrzanemu cechuje się wysoką
społeczną szkodliwością”- por. zarzut kasacji s. 2). Czynił to poprzez właśnie – już
tylko w takiej formule w kasacji niedopuszczalny – zarzut błędu w ustaleniach
faktycznych. Znamienne bowiem jest przy tym to, że w tymże zarzucie kasacji
ograniczył się tylko do tego rodzaju opisu, którym bynajmniej nie wytknął Sądowi
Okręgowemu ani uchybienia normie art. 7 k.p.k., czy też przeprowadzenia kontroli
odwoławczej postanowienia Sądu meriti w sposób uchybiający – i to rażąco i z
możliwością istotnego wpływu na treść zaskarżonego postanowienia – przepisom
regulującym zasady jej przeprowadzenia (art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.).
Już samo stwierdzenie podniesienia w omawianej kasacji zarzutu, który nie jest w
niej dopuszczalny, czyni tę kasację oczywiście bezzasadną, zważywszy z jednej
strony – na już przywołane – rygory art. 536 k.p.k., z drugiej strony – kategoryczne
wymogi co do podstaw kasacji ujęte w art. 523 § 1 k.p.k. Nieobojętne dla tej oceny
było również i to, że wbrew tej ostatniej regulacji skarżący nie zarzucił, a tym
samym i nie wykazał, aby podniesione przez niego w ramach zarzutu uchybienie
mogło mieć „istotny” wpływ na treść zaskarżonego postanowienia. Tymczasem
ustawa wymaga kumulatywnego zaistnienia obu tych cech owego „innego
naruszenia prawa”, jako warunku uznania je za skuteczną podstawę kasacji, przy
czym wykazanie spełnienia tych wymogów obciąża skarżącego (art. 526 §1
k.p.k.).Podniesiony w kasascji zarzut tym wymogom nie czyni w pełni zadość.
Niezależnie od powyższych stwierdzeń należy zauważyć całkowitą merytoryczną
nietrafność ocenianej kasacji.
Wynika ona z następujących względów:
Po pierwsze, analiza uzasadnienia zaskarżonego kasacją postanowienia pozwala
wnioskować o tym, że Sąd odwoławczy przeprowadził rzetelną, bo wnikliwą i
uwzględniającą całokształt, tak materiału dowodowego sprawy, jak i związane z
treścią rozstrzygnięcia regulacje prawne Nie sposób zatem zarzucić temu Sądowi
rażącego naruszenia tych przywołanych już przepisów, które wskazują zasady
przeprowadzenia kontroli instancyjnej i to niezależnie od już stwierdzonego faktu
I KK 65/25
6
braku w kasacji w tym przedmiocie zarzutu. W opozycji do tej pełnej argumentacji
Sądu Okręgowego pozostaje treść uzasadnienia kasacji. Skarżący w swojej
argumentacji ograniczył się bowiem tylko do wyeksponowania pewnych
okoliczności (i to bynajmniej nie w sposób kompletny, np. kwestia zamieszkiwania
podejrzanego z matką i jej stosunek do choroby syna oraz jej możliwości
kontrolowania jego zachowania, uległa zmianie w stosunku do treści złożonych
przez nią zeznań, najwyraźniej w wyniku inicjatywy odwoławczej prokuratora - por.
zeznania J. D. – k. 136, 137: „syn niekoniecznie musi mnie we wszystkim słuchać”.
„został skreślony z terapii”, „nie leczy się u psychiatry, sugerowałam mu by się do
niego udał”, „syn oddzielnie mieszka i nie informuje mnie o wszystkim”).
Po drugie, skarżący nie dostrzega też znaczenia faktu, że podejrzany był już
wcześniej karany przez Sąd Rejonowy w Opolu wyrokiem z 26 stycznia 2024 r., II K
1363/23, za przestępstwo z art. 222 § 1 k.k. oraz z art. 157 § 2 k.k., a więc za taki
czyn, który popełnił także z użyciem przemocy (k. 101). Zachowanie będące
przedmiotem niniejszego postępowania nie było zatem – jak to stwierdza skarżący
– incydentalne. Nadto nieobojętne dla oceny tak w zakresie określenia stopnia
szkodliwości jego przedmiotowego czynu, stanu jego zdrowia psychicznego, jak i
stopnia prawdopodobieństwa popełnienia przez niego podobnego czynu muszą
pozostawać także zeznania sąsiadki podejrzanego B. D. opisującej zachowania
podejrzanego (”opluł minie kilka razy jak mijałam go na klatce”; „jak byłam w
mieszkaniu z dzieckiem przez zamknięte drzwi mówił, że rozwali mi drzwi i wejdzie
do mieszkania”- 19v), jak i konieczność wzywania przez nią w związku z tym na
interwencje policji.
Po trzecie, obrońca podejrzanego nie uwzględnia też w sposób wystarczający faktu
przebiegu owej napaści podejrzanego na pokrzywdzonego, przyczyn tego
zachowania, które ten w jego trakcie deklarował (W. K. złapał mnie za ubranie
dwoma rękami, w tym momencie powiedział zajebie Cię skurwysynu i cały czas to
powtarzał”; „na skutek popchnięcia spadliśmy razem ze schodów na półpiętro”- k.2 i
45v).Akcentując małą drastyczność tego zachowania oraz takie też jego skutki,
autor kasacji nie bierze jednak pod uwagę ani - potencjalnie realnego - jego
znacznie większego niebezpieczeństwa związanego z upadkiem na schody, ani też
I KK 65/25
7
wpływu na taki tylko charakter tych skutków tego, że zaatakowany był w takim
wieku i kondycji, że mógł się bronić.
Po czwarte, kluczowe znaczenie dla podjęcia przez Sąd Okręgowy takiej
kwestionowanej w kasacji decyzji miało stwierdzenie przez biegłych, że współpraca
z podejrzanym podczas leczenia ambulatoryjnego będzie „co najmniej trudna”.
Także matka podejrzanego nie potwierdziła tego, że ma wpływ na syna i mogłaby
kontrolować proces jego leczenia. Podejrzany wprawdzie podał, iż ma świadomość
swoich niedostatków i potrzeby poddania się terapii, ale jednocześnie stwierdził, że
„nie zażywa leków, dla niego jedyną pomocą jest terapia behawioralna” (k. 121-
122)
Sąd odwoławczy uwzględniając wszystkie te zaszłości a także sam stosunek
podejrzanego do swojej choroby, brak wglądu i leczenia przychylił się do opinii
biegłych, którzy wszak podali, iż bardziej skutecznym środkiem byłoby jego
umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym.
Te wszystkie okoliczności zdecydowały o uznaniu kasacji obrońcy
podejrzanego za oczywiście bezzasadną.
[J.J.]
[r.g.]