Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie

VII SA/Wa 1593/17

wyrok z dnia 2018-04-12

  • Pełna treść
  • 2 powołanych przepisów

To orzeczenie w Twojej sprawie

Odpowiedź z cytowanymi przepisami i sygnaturami orzeczeń, bez zakładania konta.

Częste pytania:

Sprawdź, co z tego orzeczenia wynika dla Twojego stanu faktycznego.

Zapytaj za darmo

Dane orzeczenia

SygnaturaVII SA/Wa 1593/17
Data orzeczenia2018-04-12
Rodzaj orzeczeniawyrok
SądWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
WydziałWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
SędziowieGrzegorz Rudnicki (przewodniczący zdanie odrebne), Tomasz StaweckiKarolina Kisielewicz (sprawozdawca)

Pełna treść orzeczenia

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Grzegorz Rudnicki, Sędziowie asesor WSA Karolina Kisielewicz (spr.), sędzia WSA Tomasz Stawecki, Protokolant st. ref. Hubert Dobrowolski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi R. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] maja 2017 r. znak [...] w przedmiocie unieważnienia części praktycznej egzaminu prawa jazdy uchyla zaskarżoną decyzję

Uzasadnienie

Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez R. J. jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z [...] maja 2017 r. (nr [...]) o unieważnieniu części praktycznej egzaminu prawa jazdy (w zakresie kategorii B), przeprowadzonego przez skarżącego.

Z okoliczności faktycznych sprawy ustalonych przez organy administracji i przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia wynika, że D. O. w dniu 5 kwietnia 2016 r. złożył do Marszałka Województwa [...] (za pośrednictwem dyrektora wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego) skargę dotyczącą egzaminu państwowego w zakresie prawa jazdy kategorii B, przeprowadzonego w dniu 5 kwietnia 2016 r. przez skarżącego R. J. Wnioskodawca stwierdził, że egzamin został przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami prawa, a te nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik.

Organ I instancji w piśmie z 10 czerwca 2016 r. zawiadomił D. O. i R. J. o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie unieważnienia egzaminu praktycznego na prawo jazdy oraz o prawie do czynnego udziału w postępowaniu (art. 10 § 1 k.p.a.), a następnie decyzją z [...] sierpnia 2016 r. (nr [...]) wydaną na podstawie art. 72 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2016 r., poz. 627 ze zm.), unieważnił część praktyczną egzaminu państwowego D. O. w zakresie prawa jazdy kategorii B, przeprowadzonego w dniu 5 kwietnia 2016 r. przez skarżącego R. J. Marszałek stwierdził, że egzamin został przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy o kierujących pojazdami, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Skarżący (egzaminator) nie miał bowiem podstaw do przerwania egzaminu na podstawie art. 52 ust. 2 ustawy (a więc wówczas, gdy zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego), w sytuacji kiedy to nie egzaminowany ale inny kierowca nie zachował przepisów ruchu drogowego i stworzył zagrożenie na drodze.

R. J. złożył odwołanie od tej decyzji, w którym podniósł, że została ona wydana "z naruszeniem przepisów proceduralnych, formalno-prawnych" oraz jest "błędna merytorycznie". Odwołujący się stwierdził, że egzaminowany nie powinien gwałtownie hamować bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, nie upewniwszy się co się dzieje na sąsiednich pasach ruchu, ponieważ w ten sposób narażał przechodnia na niebezpieczeństwo.

Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. decyzją z [...] maja 2017 r., wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymało w mocy decyzję Marszałka Województwa [...] z [...] sierpnia 2016 r.

Organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania, powołał przepisy mające zastosowanie w tej sprawie i stwierdził, że organ I instancji zasadnie przyjął, że egzamin był przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Kierujący ustępujący pierwszeństwa pieszemu nie może ponosić odpowiedzialności za zachowanie kierującego pojazdem jadącym za nim.

R. J. w skardze na tę decyzję zarzucił Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu naruszenie art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Zdaniem skarżącego, organ błędnie ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, pominął jego istotne dla sprawy wyjaśnienia, prowadził postępowanie "w sposób stronniczy, ukierunkowany wyłącznie na unieważnienie egzaminu". Organ odwoławczy nie odniósł się w żaden sposób do zarzutów odwołania, nie porównał materiału ze spornego egzaminu z materiałami dotyczącymi innych egzaminów, a ponadto "uniemożliwił (skarżącemu) uczestnictwa w postępowaniu".

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie.

W piśmie z 7 sierpnia 2018 r. skarżący podtrzymał zarzuty skargi i podniósł, że D. O. "po kilkunastu dniach" zdał egzamin i otrzymał prawo jazdy, on zaś, przed zakończeniem postępowania administracyjnego w tej sprawie, został zwolniony z pracy (w dniu 23 września 2016 r. wypowiedziano mu umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia ze skutkiem na dzień 31 grudnia 2016 r.).

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga zasługuje na uwzględnienie, lecz z innych powodów, niż w niej wskazane.

Z przepisu art. 134 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) wynika, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w skardze podstawą prawną. Oznacza to, że w ramach kontroli zaskarżonego aktu Sąd jest obowiązany do badania jego zgodności z prawem w pełnym zakresie, nie ogranicza się do zarzutów skargi. Uwzględnia więc z urzędu naruszenia prawa, których nie podnosi strona wnosząca skargę. Z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie.

Należy przypomnieć, skarżący odwołał się od decyzji organu I instancji o unieważnieniu części praktycznej egzaminu D. O. Organ odwoławczy rozpoznał to odwołanie i wydał decyzję merytoryczną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.

Organ odwoławczy pominął natomiast zupełnie kwestię statusu skarżącego w postępowaniu w sprawie unieważnienia egzaminu. Ta okoliczność miała zdaniem Sądu, zasadnicze znaczenie dla rozpatrzenia odwołania i tym samym determinuje ocenę zaskarżonej decyzji.

Egzaminator nie jest stroną w sprawie unieważnienia egzaminu państwowego na prawo jazdy. O ile bowiem ewentualna decyzja o skreśleniu egzaminatora z ewidencji egzaminatorów prowadzonej przez Wojewodę oddziaływałaby bezpośrednio na jego prawa i obowiązki, o tyle decyzja w sprawie unieważnienia egzaminu nie dotyczy go bezpośrednio. Interes prawny w tej sprawie w rozumieniu art. 28 k.p.a. ma jedynie egzaminowany, nie egzaminator (por. np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 5 sierpnia 2005 r., VI SA/Wa 306/05, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 września 2010 r., I OSK 1696/09 - wyroki dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).

Z treści art. 127 § 1 k.p.a. wynika, że prawo do wniesienia odwołania przysługuje stronie (stronom) postępowania. Ze względu na treść art. 127 § 1 k.p.a. organ odwoławczy przystępując do rozpatrzenia odwołania skarżącego powinien w pierwszej kolejności zbadać, czy wnoszący odwołanie ma legitymację w tej sprawie w rozumieniu art. 28 k.p.a. Jest bowiem oczywiste, że chodzi tu o legitymację opartą na interesie prawnym w znaczeniu materialnoprawnym, nie zaś wynikającą z samego tylko udziału w charakterze strony w postępowaniu zakończonym zaskarżoną decyzją.

W piśmiennictwie i w orzecznictwie sądowym nie budzi wątpliwości stanowisko, że w razie stwierdzenia przez organ odwoławczy, że wnoszący odwołanie nie jest stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a., postępowanie odwoławcze w tym zakresie staje się bezprzedmiotowe i podlega umorzeniu na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. (np. B. Adamiak w : B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz Warszawa 2014, s. 552, uchwała siedmiu sędziów NSA z 5 lipca 1999 r., OPS 16/98, ONSA 1999, nr 4, poz. 119).

W ponownym postępowaniu organ odwoławczy weźmie pod uwagę, że skarżący nie ma interesu prawnego w postępowaniu odwoławczym od decyzji z [...] sierpnia 2016 r. i stosownie do tego wyda stosowne rozstrzygnięcie w sprawie.

Na marginesie należy dodać, że nie budzi wątpliwości Sądu, że skarżący ma w tej sprawie legitymację do zaskarżenia decyzji organu odwoławczego (art. 50 § 1 p.p.s.a.), ponieważ brał udział w charakterze strony, w postępowaniu administracyjnym, w którym wydano zaskarżoną decyzję. Z faktu, że organ odwoławczy rozpoznał merytorycznie odwołanie, pomimo że pochodziło od podmiotu, którego interesu prawnego to postępowanie nie dotyczyło, nie można wyprowadzić wniosku, że ten podmiot nie ma legitymacji do domagania się kontroli tej decyzji w postępowaniu sądowym. Takie stanowisko oznaczałoby bowiem, że poza kontrolą sądu pozostałoby rozstrzygnięcie organu odwoławczego, wydane po rozpoznaniu odwołania złożonego przez nieuprawniony podmiot.

Z tych wszystkich powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżoną decyzję.

Zdanie odrębne

Zdanie odrębne do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2018 r., sygn. akt VII SA/Wa 1593/17

Sędziego WSA w Warszawie Grzegorza Rudnickiego.

Działając na podstawie art. 137 § 1 zd. 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, zwanej dalej "p.p.s.a.") zgłosiłem swoje zdanie odrębne do ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2018 r, sygn. akt VII SA/Wa 1593/17. Z wyrokiem tym nie zgodziłem się z następujących przyczyn.

1. Sądy administracyjne, sprawując kontrolę działalności administracji publicznej w sprawach poddanych ich kognicji, jak również stosując środki przewidziane ustawą w ramach rozpoznawania spraw sądowoadministracyjnych podejmują działanie wyłącznie na skutek skutecznego wniesienia przez stronę (a więc podmiot do tego legitymowany) skargi. Tzw. zasada skargowości oznacza, że sądy administracyjne nie prowadzą postępowania z urzędu, a jedynie w wyniku wniesienia przez stronę skargi i wyłącznie wówczas, gdy strona wyczerpała środki zaskarżenia w postępowania administracyjnym (z wyjątkami, określonymi w art. 52 § 1 p.p.s.a.).

"Zgodnie z przyjętą na gruncie polskiego sądownictwa administracyjnego zasadą ogólną skargowości do wszczęcia postępowania sądowoadministracyjnego wymagane jest wystąpienie ze stosownym żądaniem przez legitymowany podmiot" (por. komentarz do art. 50 p.p.s.a. w: "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz" pod red. prof. zw. dr hab. Roman Hauser, prof. zw. dr hab. Marek Wierzbowski, C.H. Beck, r. 2017, wyd. 5). Jest to pogląd niekwestionowany zarówno w orzecznictwie, jak i w literaturze.

"Skargę może wnieść wyłącznie podmiot, który dysponuje legitymacją skargową – legitymacją do uruchomienia postępowania sądowoadministracyjnego. W przypadku niewykazania tego rodzaju legitymacji skargowej sąd administracyjny jest zobowiązany skargę odrzucić. Przepisy PPSA nie przewidują w takim wypadku możliwości konwalidacji skargi (por. szerzej post. NSA z 24.11.2011 r., II OSK 2376/11, Legalis; wyr. NSA z 5.10.2010 r., I OSK 1551/10, Legalis). Przepisy określające legitymację skargową powinny być wykładane w sposób ścisły (por. szerzej wyr. NSA z 30.8.2011 r., II OSK 523/11, Legalis)" - op. cit.

Jak wynika z powyższego, dobrodziejstwo legitymacji skargowej polega na tym, że określony podmiot jest uprawniony do zażądania od sądu administracyjnego przeprowadzenia kontroli określonego aktu lub czynności organu administracji publicznej w celu doprowadzenia ich do stanu zgodnego z prawem (tak np. wyrok WSA w Warszawie z 19 października 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 2717/16, CBOIS, z 28 czerwca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 609/06, Legalis, wyrok NSA z 11 marca 2008 r., II GSK 433/07, Legalis).

Obowiązkiem podmiotu wnoszącego skargę jest jednak wykazanie interesu prawnego, czyli osobistego, konkretnego i aktualnego, prawnie chronionego interesu, którym może być realizowany na gruncie określonego przepisu prawa, najczęściej materialnego, bezpośrednio wiążącego zaskarżony akt z indywidualną i prawnie chronioną sytuacją strony (tak słusznie NSA w wyroku z 25 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 355/14, Legalis).

Oznacza to, że sąd administracyjny może wyłącznie wówczas przystąpić do merytorycznego rozstrzygnięcia sporu o zgodność z prawem działania lub zaniechania organu, gdy skargę o jego rozstrzygnięcie złożył podmiot mający legitymację skargową. Brak legitymacji skargowej powoduje, że sąd administracyjny nie może przejść do rozstrzygnięcia sporu o zgodność z prawem tego działania lub zaniechania, a następnie w wyniku tego rozstrzygnięcia zastosować środków prawnych przewidzianych w komentowanej ustawie (tak np. NSA w wyroku z dnia 17 kwietnia 2007 r., I OSK 755/06, Legalis).

Taki pogląd jest niekwestionowany w doktrynie, jeżeli bowiem sąd meriti stwierdza brak interesu prawnego u skarżącego do wniesienia skargi – oddala skargę, bez badania jej zasadności, a więc kwestii merytorycznych (por. B. Dauter "Zarys metodyki pracy sędziego sądu administracyjnego", Lexis Nexis 2018 r., wyd. 6, s. 371).

Sąd więc – zgodnie z art. 50 § 1 p.p.s.a. – musi przed merytorycznym rozpoznaniem sprawy ocenić, czy skarżącemu przysługuje legitymacja skargowa i czy posiada on interes prawny, przy czym należy wyraźnie podkreślić, że pojęcie interesu prawnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. nie jest tożsame z pojęciem strony w postępowaniu administracyjnym (art. 28 k.p.a., art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, t. j. D.z. U. z 2017 r., poz. 132, dalej: "Pr. bud."). Badanie interesu prawnego na każdym etapie postępowania sądowoadministracyjnego jest podstawową czynnością, od wyniku której zależy dalszy bieg postępowania.

Pojęcie interesu prawnego w rozumieniu przepisu art. 50 § 1 p.p.s.a. ma szersze znaczenie, niż interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. Oznacza ono interes prawny do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, a więc żądania oceny przez sąd administracyjny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności z obiektywnym porządkiem prawnym. Istotą takiego interesu prawnego (co jest już utrwalone tak w literaturze, jak i orzecznictwie) jest to, że musi on wynikać z konkretnego przepisu prawa materialnego, ustrojowego lub procesowego, którego dyspozycja określa prawa podmiotu, których naruszenie ów podmiot podnosi. Innymi słowy, interes prawny istnieje wówczas, gdy można określić przepis prawa, z którego jest możliwość wywiedzenia dla danego podmiotu określonych praw lub obowiązków (tak np. NSA w postanowieniu z dnia 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt I GSK 344/13).

Jak słusznie zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 27 marca 2012 r., sygn. akt II SA/Łd 35/12, od wykazania związku między chronionym przez przepis prawa interesem prawnym, a aktem lub czynnością organu administracji publicznej uzależnione jest uprawnienie do złożenia skargi do sądu. O istnieniu legitymacji do wniesienia skargi decyduje zarzut naruszenia interesu prawnego, a nie interes prawny, którego istotę stanowi żądanie oceny przez sąd zgodności zaskarżonego aktu z obiektywnym stanem prawnym. Interes ten we wniesieniu skargi powinien być rozumiany jako istnienie związku między sferą indywidualnych praw i obowiązków autora skargi a zaskarżonym aktem, który powinien być doprowadzony do stanu zgodności z obiektywnym porządkiem prawnym

2. W wypadku, jeżeli skarżącym jest podmiot, który wprawdzie brał udział w postępowaniu administracyjnym – na skutek wadliwego uznania go za stronę przez organa administracji - wówczas niewątpliwie (i zgodnie z utrwalonym orzecznictwem) jest on formalnie legitymowany do wniesienia skargi. Powoduje to, że sąd nie może odrzucić skargi.

Tym niemniej, jak już wspomniałem, obowiązkiem sądu administracyjnego jest zbadanie nie tylko formalnej legitymacji do wniesienia skargi, ale również tego, czy skarżący podmiot wykazał istnienie interesu prawnego, rozumianego w sposób wyżej przytoczony.

W zależności od wyników takiej oceny sąd albo merytorycznie rozpozna zgodność czynności lub aktu z prawem, albo bez wdawania się w ocenę merytoryczną oddali skargę.

3. W zawisłej przed tut. Sądem sprawie organa obu instancji błędnie i w sposób sprzeczny z dyspozycją art. 28 ust. 2 Pr. bud. uznały skarżącego R. J. za stronę postępowania o unieważnienie części praktycznej egzaminu prawa jazdy.

Egzaminator, który prowadzi państwowy egzamin praktyczny na prawo jazdy nie jest stroną postępowania w sprawie o unieważnienie części praktycznej tego egzaminu., gdyż sprawa ta nie dotyczy jego interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a.

Ten fakt został dostrzeżony przez skład orzekający (co wynika z treści uzasadnienia wyroku i powołania się na wyrok WSA w Warszawie sygn. akt VI SA/Wa 306/05 oraz na wymieniony w uzasadnieniu wyrok NSA), ale członkowie tego składu wysnuli odmienne od autora zdania odrębnego, wnioski w zakresie procesowych konsekwencji takiego stanu rzeczy. W ocenie Sądu, wydającego kwestionowany przeze mnie wyrok, wadliwość orzeczenia organów nakazywała usunięcie z obrotu prawnego błędnych decyzji poprzez ich uchylenie. W ten sposób Sąd – pomimo braku wykazania przez skarżącego interesu prawnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. – dokonał merytorycznej kontroli zaskarżonych decyzji, czyli podjął działania de facto i de iure z urzędu, a nie na skutek żądania uprawnionego podmiotu.

W toku postępowania przed organami administracyjnymi, jak również w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący nie wykazał w żaden sposób własnego, indywidualnego interesu prawnego, uprawniającej do uznania go za stronę postępowania o unieważnienie części praktycznej egzaminu prawa jazdy.

W rzeczywistości uznać należy, że skarżący powoływał się na fakt braku wzięcia pod uwagę jego argumentacji w postepowaniu przed organami obu instancji, ale nie wskazał, w jaki sposób ten brak wpływać ma na jego konkretne prawo materialne. Do interesu prawnego skarżącego nie odnosi się również argumentacja o naruszeniu prawa przez egzaminowanego.

Powyższe nie tylko oznacza, że wadliwie prawnie organa obu instancji uznały skarżącego za stronę, ale przede wszystkim jest równoznaczne z brakiem wykazania przez skarżącego, w skardze do tut. Sądu, interesu prawnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. Skoro bowiem R. J. nie wykazał, dlaczego i w jaki sposób zarzucane decyzji naruszenia prawa naruszają jego własny interes materialnoprawny, to nie tylko nie był stroną postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 28 k.p.a., ale również nie miał interesu prawnego w żądaniu od tut. Sądu skontrolowania przedmiotowych decyzji.

4. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie był więc w sprawie o sygnaturze VII SA/Wa 1593/17 uprawniony do dokonywania jakiejkolwiek merytorycznej kontroli zaskarżonych decyzji, gdyż skarga nie pochodziła od podmiotu, który posiadał interes prawny w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., i który tego interesu w żaden sposób w skardze nie wykazał. Skoro tak – i skoro analiza akt nie pozwalała na uznanie, że skarżący wprawdzie w postępowaniu administracyjnym nie posiadał interesu prawnego i nie mógł być stroną, ale wykazał jakikolwiek interes prawny – poza tym, że formalnie brał udział w postępowaniu administracyjnym - w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – to Sąd nie mógł wydać wyroku uchylającego zaskarżoną decyzję, gdyż w rzeczywistości orzekł z urzędu, a nie na skutek skargi.

Sąd powinien był oddalić skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a., z uwagi na brak wykazania interesu prawnego skarżącego; bez merytorycznej oceny zaskarżonej decyzji.

Orzeczenie odmienne jest niezgodne z art. 50 § 1 p.p.s.a. i w konsekwencji z art. 145 § 1 p.p.s.a.

5. W ocenie autora zdania odrębnego, powyższy pogląd jest zgodny z utrwaloną już linią orzeczniczą zarówno sądów administracyjnych, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz piśmiennictwem. W sprawie nie ma znaczenia odczucie Sądu orzekającego, że zaskarżona decyzja jest rzeczywiście błędna i należy ja eliminować z obrotu. To przekonanie Sądu meriti nie może być bowiem przyczyną merytorycznego rozpoznania sprawy, wobec braku skargi legitymowanego podmiotu. Nie może być ponadto wystarczającym uzasadnieniem dokonania sądowej merytorycznej oceny zaskarżonej decyzji fakt, że gdyby Sąd oddalił skargę (z uwagi na brak wykazania interesu skargowego), a żadna ze stron nie wnosiłaby o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku, to organ mógłby uznać, że wydał decyzję prawidłową.

Należy pamiętać, że sąd meriti uzasadnia ustnie wydany na rozprawie wyrok, a ponadto chęć poszerzenia świadomości prawnej organu nie może mieć prymatu nad ww. zasadą skargowości i uprawnieniem sądu administracyjnego do orzekania wyłącznie w wypadku wniesienia skargi przez stronę (art. 50 § 1 p.p.s.a.), a więc podmiot legitymowany wykazanym interesem prawnym, bezpośrednio wiążącym zaskarżony akt z indywidualną i prawnie chronioną sytuacją strony.

Powiązane przepisy

Zapytaj AI o to orzeczenie