|
1.
Apelacja prokuratora nie zawiera argumentacji, która mogłaby podważyć prawidłowość rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji. Wbrew stanowisku skarżącego, sąd rejonowy rozstrzygając w oparciu o kompletny materiał dowodowy, wszystkie zgromadzone dowody ocenił z uwzględnieniem wskazań wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego a w następstwie dokonanej oceny prawidłowo ustalił stan faktyczny. Argumentacja sądu, rzeczowa i logiczna, zasługuje na pełną aprobatę. Tym samym zarówno zarzut prokuratora w zakresie naruszenia art. 7 k.p.k. – kluczowej zasady swobodnej oceny dowodów, jak i w konsekwencji wywiedziony zarzut błędu w ustaleniach faktycznych – nie zasługiwały na uwzględnienie.
2.
Prokurator w sposób selektywny podchodzi do materiału dowodowego, zarzucając naruszenie art. 7 k.p.k. w zakresie dowodów w postaci wyjaśnień oskarżonego K. M. i świadków M. B. oraz J. B.. Nie byli to jedyne dowody ze źródeł osobowych, ważkie dla całościowej oceny tego, czy oskarżony popełnił przestępstwo. Co więcej, sąd rejonowy prawidłowo dostrzegł, że wszystkie te osoby były zainteresowane w konkretnym rozstrzygnięciu sprawy na korzyść oskarżonego (M. B. i oskarżony) i na jego niekorzyść (J. B.). Prokurator pomija zeznania jedynego niezainteresowanego wynikiem postępowania świadka J. D. oraz umniejsza opinię biegłego z zakresu toksykologii.
3.
Sąd odwoławczy dostrzega, że pisemna opinia toksykologiczna wskazywała, że oskarżony w dniu zdarzenia znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu (około 3 promili o godzinie 19:15 k. 28-32). Niemniej jednak wskutek uzupełnienia opinii toksykologicznej biegły na rozprawie wskazał, że przed spożyciem alkoholu po powrocie do domu oskarżony mógł być trzeźwy. Wynik badania trzeźwości o godzinie 20:37 wskazywał około 2,4 promila alkoholu w krwi oskarżonego, ale co istotne biegły zaopiniował, że takie stężenie mogło pochodzić ze spożycia alkoholu, który miała podać oskarżonemu córka, po jego przybyciu do domu (k. 96v). Żaden wiarygodny dowód nie obalił twierdzeń oskarżonego i jego córki.
4.
Co więcej to, że oskarżony nie spożywał wcześniej alkoholu znalazło potwierdzenie w zeznaniach J. D., który zeznał
„Ja widziałem jak oskarżony wychodził ode mnie z tym skuterem. Był trzeźwy.” (k. 90). Równie córka wyraźnie podkreśliła (k. 89), że po przybyciu ojca do domu nie wyglądał na osobę pijaną.
5.
Jedynym dowodem na to, że oskarżony miał znajdować się pod wpływem alkoholu przed przyjściem do domu były zeznania świadka J. B., byłego zięcia oskarżonego. O stanie nietrzeźwości oskarżonego, wszak świadek nie poddał go badaniom alkomatem, miało świadczyć spostrzeżenie, że oskarżony poruszał się bez kasku na głowie, swoim pasem ruchu, skuter nie miał włączonych świateł mijania. W momencie, gdy świadek zbliżył się samochodem do oskarżonego, ten miał zjechać na swoje pobocze i się przewrócić. Świadek zatrzymał się, gdy zorientował się, że to jego były teść. J. B. stwierdził, że jego były teść jest pod wpływem alkoholu, co skłoniło go do nagrania oskarżonego jak leży w rowie przygnieciony przez motorower. Zadzwonił wówczas do swojej byłej żony przedstawić sytuację i na Policję.
6.
Sąd pierwszej instancji słusznie uznał zeznania świadka za częściowo wiarygodne. J. B. pozostaje ze swoją byłą żoną i teściem w konflikcie porozwodowym, a M. B. zeznała, że próby oskarżenia jej ojca miały już miejsce w przeszłości (k. 8990).
7.
Rację ma sąd pierwszej instancji, że brak jest jakiegokolwiek innego dowodu aniżeli zeznania byłego zięcia, że oskarżony kierował motorowerem. Nagrania i zdjęcia przedstawione przez J. B. dokumentują fakt, że oskarżony leży na ziemi po tym jak się przewrócił, co nie jest kwestionowane przez nikogo.
8.
Poza tym, nawet jeśli przyjąć wersję świadka J. B., co promuje prokurator, że oskarżony miał być pod wpływem alkoholu, to żaden dowód nie wskazuje, jaki miał wówczas poziom alkoholu we krwi, a ustalenie tego ma znaczenia dla odpowiedzialności karnej. Gdy świadek B. zobaczył oskarżonego była godzina 19:00, gdyż tak wynika z jego zeznań. A z opinii biegłego wynika, że oskarżony spożywał alkohol najpóźniej pomiędzy godziną 19:1519:30. Tym samym mógł wypić alkohol po przyjściu do domu, co potwierdza sam oskarżony i jego córka.
9.
Materiał dowodowy w postaci zdjęcia pochodzącego z aparatu telefonicznego świadka J. B. (k. 12) oraz nagrania jakie pokazał funkcjonariuszom Policji tego dnia J. B. (k. 5v), jak i nagrania jakie złożył obrońca oskarżonego w zakresie zdarzenia objętego zarzutem (k. 68, 83) – na których to widać oskarżonego leżącego obok na drodze wraz z przewróconym blisko niego skuterem wbrew twierdzeniom prokuratora nie świadczy o tym, że oskarżony przed upadkiem jechał na skuterze. Wręcz przeciwnie wiarygodny materiał dowodowy wskazuje, że nie mógł jechać na skuterze, gdyż był on uszkodzony.
10.
Jak wyjaśnił oskarżony tego dnia udał się do znajomego celem naprawy motoroweru. Znajomym tym był świadek J. D., którego zeznania pomija prokurator. A świadek ten potwierdził wersję oskarżonego. Na rozprawie głównej zeznał, że jego skuter był zepsuty i nie mógł uruchomić.
„Kolega do mnie przyjechał, K. M. i zaczęliśmy go naprawiać. Nie poradziliśmy sobie, bo stwierdziliśmy, że ja nie ma takiego sprzętu, żeby go odpalić. Nie dało rady. Oskarżony twierdził, że zaprowadzi go do siebie, żeby go naprawić, bo ma inne sprzęty. Był potrzebny kompresor i narzędzia. Oskarżony ma kompresor. Powiedział, że go weźmie i go do siebie zaprowadzi. Dalej go zaprowadzał. Z tego co mi kolega opowiedział, to się przewrócił jak go prowadził, bo ma problemy z nogami. Ja na drugi dzień pojechałem i zaczęliśmy go naprawiać.” (k. 90). Żaden dowód nie wskazuje, że motorower, którym miał rzekomo kierować oskarżony był sprawny. Wręcz przeciwnie świadek J. D. zeznał, że nie można było go uruchomić. To potwierdza, że oskarżony, tak jak wyjaśniał, szedł piechotą i prowadzić motorower prawą stroną drogi. A w takiej sytuacji, nawet jeżeli przyjąć (co nie zostało udowodnione), że oskarżony spożywał wcześniej alkohol i był pod jego wpływem (nie udowodniono jakim), to i tak nie popełnił przestępstwa.
11.
Mając powyższe na uwadze sąd I instancji prawidłowo uznał, że oskarżony K. B. nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa. Za tym, że oskarżony faktycznie prowadził motorower wzdłuż drogi w dniu 20 września 2022 r. w O., a nie kierował nim po drodze publicznej świadczą zeznania świadka J. D. i zbieżne z nimi wyjaśnienia oskarżonego. To, że K. M. mógł spożyć alkohol po powrocie do domu, jak twierdzi sam oskarżony i świadek M. B., nie zostało wykluczone przez biegłego.
12.
Wydanie wyroku uniewinniającego jest konieczne nie tylko wówczas, gdy wykazano niewinność oskarżonego, lecz również wtedy, gdy nie udowodniono mu że jest winny popełnienia zarzuconego mu przestępstwa. W tym ostatnim wypadku wystarczy zatem, że twierdzenia oskarżonego, negującego tezy aktu oskarżenia, zostaną uprawdopodobnione
(vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2008 r. V KK 267/08).
|