V KO 60/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 24 kwietnia 2025 r.
SSN Małgorzata Wąsek-Wiaderek
w sprawie M. J. ,
w przedmiocie odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszne skazanie,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 24 kwietnia 2025 r.,
wniosku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy,
zawartego w postanowieniu z dnia 1 kwietnia 2025 r., III Ko 1/25,
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 k.p.k. a contrario,
p o s t a n o w i ł
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy wpłynął wniosek M.J. o
odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie. Wnioskodawca w
piśmie inicjującym postępowanie zawarł także wniosek o „przekazanie sprawy do
rozpoznania do innego Sądu Okręgowego ze względu na popełniane oszustwa
przez sędziów z okręgu bydgoskiego na moją niekorzyść (zatajanie dowodów
niewinności)”. Na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2025 r. pełnomocnik wnioskodawcy
podtrzymał ten wniosek. Do wniosku przyłączył się także prokurator, podnosząc, że
wnioskodawca odnosi się także do sędziów Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, z
którymi kontakt przez wiele lat mieli prokuratorzy Prokuratury Okręgowej w
Bydgoszczy. Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2025 r., III
Ko 1/25, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zwrócił się do Sądu Najwyższego o
V KO 60/25
2
przekazanie sprawy z wniosku M. J. o odszkodowanie i zadośćuczynienie
wynikające z wykonania wyroku Sądu Rejonowego w Nakle nad Notecią w sprawie
II K 46/22, do innego sądu równorzędnego. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy w
Bydgoszczy podniósł, że jest w stanie rozpoznać tę sprawę obiektywnie, jednak nie
można pominąć stanowiska stron – wnioskodawcy i jego pełnomocnika oraz
prokuratora Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. W ich odczuciu rozpoznawanie
sprawy przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy byłoby niewłaściwe, gdyż może
powstać wrażenie dla osób z zewnątrz, że Sąd Okręgowy w Bydgoszczy ma interes
rozpoznania sprawy w określonym kierunku. Należy bowiem zauważyć, że
wnioskodawca ma uwagi do niektórych sędziów Sądu Okręgowego w Bydgoszczy.
W jego odczuciu Sąd Okręgowy w Bydgoszczy nie jest w stanie rozpoznać sprawy
z zachowaniem należytego obiektywizmu. Z kolei Prokurator Okręgowy zauważa,
że wnioskodawca ma uwagi do Sędziów Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, z
którymi prokuratorzy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy współpracowali wiele
lat. Zatem w odczuciu stron Sąd Okręgowy w Bydgoszczy może być uznany przez
inne osoby z zewnątrz za Sąd, który nie jest w stanie rozpoznać sprawy z
zachowaniem bezstronności. Do okoliczności przemawiających za skorzystaniem z
art. 37 § 1 k.p.k. należą takie, które stwarzają przekonanie (choćby mylne) o braku
warunków do rozpoznania sprawy w sposób w pełni obiektywny przez sąd
miejscowo właściwy. W ocenie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy ze względu na
postawę wymienionych stron należało zwrócić się do Sądu Najwyższego o
przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie.
Odstąpienie od zasady rozpoznawania sprawy przez sąd właściwy
miejscowo może nastąpić tylko w razie zaistnienia sytuacji jednoznacznie
świadczącej o tym, że pozostawienie konkretnej sprawy w gestii tego sądu
sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości. Takich okoliczności
uzasadniających skorzystanie z instytucji z art. 37 k.p.k. Sąd wnioskujący nie
wykazał.
Wnioskodawca nie sformułował konkretnych zarzutów pod adresem Sądu
Okręgowego w Bydgoszczy, ani sędziów tego Sądu, wskazując jedynie ogólnie na
V KO 60/25
3
„popełniane oszustwa przez sędziów z okręgu bydgoskiego”. W uzasadnieniu
postanowienia zawierającego wniosek Sąd Okręgowy ograniczył się zasadniczo do
wskazania na wolę stron co do przekazania sprawy innemu sądowi
równorzędnemu. Sam fakt ogólnego, nieskonkretyzowanego i bliżej
nieuargumentowanego niezadowolenia strony z rozpoznania sprawy przez sąd
właściwy według przepisów ustawy, nie może stanowić podstawy dla przekazania
sprawy w trybie art. 37 k.p.k.
Wypada podkreślić, że Sąd Okręgowy w Bydgoszczy jest sądem
nadrzędnym wobec Sądu Rejonowego, który wydał wyrok niesłusznie skazujący
wnioskodawcę. Jednakże Sąd Okręgowy nie uczestniczył w tym postępowaniu,
wyrok Sądu Rejonowego w Nakle nad Notecią uprawomocnił się po
przeprowadzeniu postępowania pierwszoinstancyjnego i to ten wyrok został
następnie zaskarżony kasacją Rzecznika Praw Obywatelskich i w konsekwencji
uchylony, a oskarżony uniewinniony. Tym samym nie zachodzi w tej sprawie
sytuacja, w której Sąd Okręgowy miałby orzekać o kompensacie za działania i
decyzje procesowe, w podejmowaniu których sam uczestniczył (co bywa podstawą
do skorzystania z przekazania sprawy w trybie art. 37 k.p.k. – zob. np.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2023 r., II KO 97/23). Wniosek
o odszkodowanie i zadośćuczynienie nie dotyczy bezpośrednio Sądu właściwego w
tym postepowaniu, ani nie jest powodowany działaniami tego Sądu, co przemawia
za nieuwzględnieniem wniosku (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13
marca 2024 r., V KO 3/24).
Jednocześnie, gdyby którakolwiek ze stron postępowania, jak również sam
sędzia wyznaczony do rozpoznania sprawy, powzięli uzasadnione wątpliwości co
do bezstronności sędziego, możliwym jest – z inicjatywy wnioskodawcy,
prokuratora czy też samego sędziego – złożenie wniosku o wyłączenie w trybie art.
41 § 1 k.p.k. Jest to instytucja, która może znaleźć zastosowanie np. w sytuacji,
gdyby w ocenie strony lub samego sędziego ww. uzasadnione wątpliwości były
powodowane przykładowo bliską znajomością z sędzią Sądu Rejonowego w Nakle
nad Notecią, który wydał wyrok uchylony następnie przez Sąd Najwyższy i
zmieniony poprzez uniewinnienie wnioskodawcy lub też z innych względów
związanych z jakimś aspektem tej sprawy. Brak jest jednak podstaw, aby uznać, że
V KO 60/25
4
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, jako całość, nie jest w stanie rozpoznać tej sprawy w
sposób obiektywny, gdy Sąd ten nie brał udziału w postępowaniu, w którym doszło
do niesłusznego skazania stanowiącego podstawę wniosku, a dopiero taka
okoliczność mogłaby uzasadniać jej przekazanie ze względu na dobro wymiaru
sprawiedliwości. Nie można pominąć tego, że w postanowieniu zawierającym
wniosek w trybie art. 37 k.p.k. Sąd Okręgowy wprost wskazał, że jest w stanie
rozpoznać tę sprawę w sposób obiektywny i bezstronny.
Sąd Najwyższy podziela pogląd, wyrażany już wielokrotnie w orzecznictwie,
że hipotetyczne, subiektywne przekonanie strony procesowej lub opinii publicznej o
braku swobody orzekania przez Sąd jest dalece niewystarczającym argumentem,
który mógłby uzasadniać przekazanie sprawy innemu sądowi. Zbyt częste
korzystanie z instytucji określonej w art. 37 k.p.k. mogłoby paradoksalnie wręcz
zagrażać dobru wymiaru srawiedliwości, albowiem prowadziłoby do ukształtowania
w odbiorze społecznym negatywnego obrazu sądów jako organów chwiejnych i
bojaźliwych, obawiających się podejmować rozstrzygania kontrowersyjnych spraw.
Autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji
opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w
zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu. Racjonalna nieustępliwość w tym
względzie będzie sprzyjać kształtowaniu się pozytywnego wizerunku organów
trzeciej władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do obiektywizmu i
niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając przez to tendencję
zmierzającą do nadużywania stosowania właściwości delegacyjnej w związku z
inicjatywami sądów na tle wątpliwości co do respektowania gwarancji
sprawiedliwego procesu (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28
października 2011 r., III KO 72/11; por. także postanowienie Sądu Najwyższego z
dnia 27 marca 2025 r., V KO 31/25).
Mając na uwadze powyższe, należało orzec jak w części dyspozytywnej
postanowienia.
[J.J.]
[a.ł]
V KO 60/25
5