V KO 19/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 26 lutego 2025 r.
SSN Dariusz Świecki
w sprawie R. G.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 26 lutego 2025 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w Toruniu, zawartego w postanowieniu tego Sądu z
dnia 23 stycznia 2025 r., sygn. akt VIII K 1510/24, o przekazanie sprawy do
rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu w trybie art. 37 § 1 k.p.k.,
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
W przedstawionym wniosku wskazano, że do Sądu Rejonowego wpłynął
akt oskarżenia (w istocie był to jednak wniosek o warunkowe umorzenie
postępowania karnego) w sprawie, w której pokrzywdzonym jest adwokat z
długoletnim stażem, który regularnie występuje przed tym Sądem w charakterze
obrońcy lub pełnomocnika, w związku z czym jest znany tamtejszym sędziom, a z
niektórymi z nich utrzymuje ponadto relacje towarzyskie i koleżeńskie. Powyższa
okoliczność w ocenie Sądu Rejonowego może zrodzić w opinii społecznej i u stron
procesu przekonanie o braku swobody orzekania oraz warunków do obiektywnego
rozpoznania sprawy. W efekcie zdaniem Sądu dobro wymiaru sprawiedliwości
przemawia za przekazaniem tej sprawy do rozpoznania innemu sądowi spoza
V KO 19/25
2
okręgu toruńskiego, co pozwoli na ochronę interesu publicznego oraz wzmocni
zaufanie opinii publicznej do tego, że wymiar sprawiedliwości funkcjonuje
prawidłowo.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Wniosek Sądu Rejonowego nie jest zasadny.
Przypomnieć trzeba, że w orzecznictwie utrwalone jest już stanowisko, że
przepis art. 37 § 1 k.p.k. ma charakter wyjątkowy i w związku z tym nie może być
wykładany rozszerzająco. Jego zastosowanie wchodzi w grę jedynie wtedy, gdy
zaistniałe w sprawie okoliczności jednoznacznie świadczą o tym, że jej
pozostawienie do rozpoznania sądowi miejscowo właściwemu byłoby sprzeczne z
dobrem wymiaru sprawiedliwości. Takimi okolicznościami mogą zaś być tego
rodzaju sytuacje, które mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać
przekonanie, nawet i mylne, lecz powzięte w oparciu o racjonalne przesłanki, o
braku warunków do rozpoznania danej sprawy w sposób w pełni obiektywny (zob.
np. postanowienie SN z dnia 27 sierpnia 2015 r., III KO 83/15 i przywołane tam
judykaty). Sąd Najwyższy wielokrotnie wywodził już (np. w powołanym tu
orzeczeniu), że przekonanie o braku możliwości obiektywnego rozpoznania sprawy
przez sąd miejscowo właściwy oparte być powinno na racjonalnych przesłankach.
Przekonanie takie, oparte jedynie na przypuszczeniach i założeniach o charakterze
hipotetycznym, nie jest wystarczające dla odstąpienia od reguł właściwości
miejscowej. Przedwczesne zaś odstępowanie od tych reguł może wręcz
niezawisłość sędziowską osłabić, co negatywnie wpływa na postrzeganie sądów
przez opinię społeczną.
W ocenie Sądu Najwyższego przedstawiona inicjatywa nie wskazuje na
wystąpienie tego rodzaju okoliczności, które uzasadniałyby przekazanie sprawy
innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości.
Okoliczność bowiem, że w przedmiotowej sprawie w charakterze pokrzywdzonego
występuje znany sędziom adwokat, nie oznacza automatycznie wystąpienia tego
rodzaju sytuacji, która wskazywałaby, że cały Sąd właściwy – jako nieodpowiedni –
nie powinien danej sprawy rozpoznać.
W orzecznictwie od dawna zasadnie wywodzi się, że dobro wymiaru
sprawiedliwości, o którym mowa w art. 37 k.p.k., przemawia za przekazaniem
V KO 19/25
3
sprawy w zasadzie tylko wtedy, gdy zaistnieją okoliczności, które mogą wywierać
realny wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać uzasadnione przekonanie o
braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny. Nie można, co do
zasady, uznać, że sytuacja taka powstaje tylko z tego powodu, że pokrzywdzonym
w procesie karnym jest np. osoba znana sędziom sądu właściwego wyłącznie z
racji kontaktów o charakterze zawodowym (zob. postanowienie SN z dnia 18
grudnia 2013 r., IV KO 106/13) oraz że fakt urzędowej znajomości sędziów,
prokuratorów lub innych osób występujących przed sądem np. adwokatów nie
może stanowić o istnieniu uzasadnionej obawy co do braku bezstronności
orzekających w sprawie sędziów (zob. np. postanowienie SN z dnia 21 kwietnia
2016 r., IV KO 25/16). Podkreśla się również, że kontakty, które wynikają z istoty
sprawowanych urzędów, jeżeli mają charakter służbowy, nie mogą uzasadniać
wystąpienia wątpliwości co do bezstronności sądu, godzących w autorytet wymiaru
sprawiedliwości. W sytuacji natomiast, gdyby relacje te miały charakter prywatny,
wówczas istnieje możliwość skorzystania z instytucji wyłączenia sędziego,
określonej w art. 41 § 1 k.p.k. (zob. postanowienie SN z dnia 24 maja 2013 r., II KO
29/13). Wywodzi się również nie bez racji, że fakt, iż oskarżonym jest adwokat
prowadzący kancelarię w okręgu sądu, który występował również przed danym
sądem, w żadnym razie nie stanowi wystarczającej przesłanki do zastosowania
właściwości delegacyjnej. Oczywiście, istnieje możliwość osobistych relacji sędziów
z osobami oskarżonymi, ale uniknięciu rozpoznawania spraw w takich sytuacjach
skutecznie zapobiegają instytucje przewidziane w art. 41-43 k.p.k. (zob.
postanowienie SN z dnia 7 lutego 2013 r., III KO 123/12), oraz że fakt, iż
oskarżycielem prywatnym w sprawie jest miejscowy adwokat nie może stanowić
podstawy zastosowania instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k. Nie jest to bowiem
okoliczność uzasadniająca rozsądne wątpliwości i zastrzeżenia co do zdolności
prawidłowego rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (zob. postanowienie SN z
dnia 15 kwietnia 2010 r., III KO 38/10).
Uwzględniając powyższe zapatrywania stwierdzić trzeba, że fakt istnienia
zwykłych relacji zawodowych między sędziami Sądu właściwego a pokrzywdzonym
wykonującym zawód adwokata sam w sobie nie może przemawiać za
przekazaniem niniejszej sprawy. Z kolei występowanie relacji pozazawodowych o
V KO 19/25
4
charakterze towarzyskim lub koleżeńskim przemawiać może za skorzystaniem z
instytucji wyłączenia sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.) w stosunku do sędziego, którego
tego rodzaju relacje łączą z adwokatem występującym w sprawie w charakterze
pokrzywdzonego, a nie za „wyłączeniem” całego Sądu w trybie art. 37 § 1 k.p.k.
Podkreślić trzeba, że w przedmiotowym wystąpieniu podnosi się, że jedynie z
niektórymi sędziami Sądu właściwego pokrzywdzony adwokat utrzymuje owe
relacje koleżeńskie i towarzyskie, a więc nie ze wszystkimi sędziami (z
uzasadnienia wystąpienia nie wynika choćby, że pozazawodowe relacje łączą
wskazanego pokrzywdzonego z sędzią referentem sprawy).
Jedynie hipotetyczna potrzeba uniknięcia w opinii społecznej czy stron obaw
o braku obiektywizmu przy rozpoznawaniu danej sprawy nie powinna przemawiać
za jej przekazaniem. Podkreślenia wymaga, że unikanie rozpoznania sprawy pod
presją przewidywanego negatywnego odbioru społecznego, nigdy nie będzie
służyło dobru wymiaru sprawiedliwości. Autorytet sądu buduje się przecież przez
sprawne przeprowadzenie każdego postępowania i podjęcie, na podstawie
wnikliwej i bezstronnej oceny wszystkich okoliczności, merytorycznie zasadnej
decyzji. Dlatego też podzielić należy pogląd wyrażony już w orzecznictwie, że
autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji
stron procesowych i opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do
własnych kompetencji w zakresie prowadzenia rzetelnego procesu. Tylko
racjonalna nieustępliwość w tym względzie sprzyja kształtowaniu się pozytywnego
wizerunku organów trzeciej władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do
obiektywizmu i niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych spraw (zob.
postanowienie SN z dnia 28 października 2011 r., III KO 72/11).
Podsumowując, należy stwierdzić, że w postanowieniu Sądu Rejonowego
nie powołano żadnych realnych przesłanek, które pozwalałyby uznać, iż za
przekazaniem sprawy innemu sądowi rzeczywiście przemawia dobro wymiaru
sprawiedliwości.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie.
[J.J.]
r.g.
V KO 19/25
5