V KO 132/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 13 sierpnia 2025 r.
SSN Paweł Wiliński
w sprawie zwolnienia z tajemnicy zawodowej X. Y.
po rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu w dniu 13 sierpnia 2025 r.,
z wniosku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim
zawartego w postanowieniu z dnia 17 lipca 2025 r., sygn. akt II Kp 363/25
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 17 lipca 2025 r., sygn. akt II Kp 363/25, Sąd
Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim zwrócił się do Sądu Najwyższego w trybie art.
37 § 1 k.p.k. o przekazanie sprawy, sygn. akt II Kp 363/25, do rozpoznania innemu
sądowi równorzędnemu. W uzasadnieniu Sąd wnioskujący wskazał, że prokuratura
prowadzi postępowanie przygotowawcze w sprawie podejrzenia przekroczenia
uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – notariusza, w Kancelarii Notarialnej
w P., w związku z którym do sądu wpłynął wniosek prokuratora o zwolnienie z
tajemnicy zawodowej notariusz X. Y. Dalej podał, że notariusz jest znany sędziom
Sadu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim zarówno na gruncie zawodowym, jak
i prywatnym, ponadto obawy co do bezstronności prokuratorów i sędziów zostały
zgłoszone w pisemnym zawiadomieniu o przestępstwie, a to wobec faktu, że
V KO 132/25
2
notariusz X. Y. wykonuje swój zawód w P. od lat i jest znana w tym środowisku
prawniczym. Wobec tego, zdaniem Sądu wnioskującego, aby uniknąć jakichkolwiek
podejrzeń, że sprawa mogłaby zostać rozpoznana stronniczo, powinna ona zostać
przekazana sądowi spoza okręgu piotrkowskiego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniosek Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim nie zasługuje na
uwzględnienie.
Zgodzić się wprawdzie trzeba ze stanowiskiem Sądu wnioskującego, że
"dobro wymiaru sprawiedliwości", o którym mowa w art. 37 § 1 k.p.k., wymaga
podejmowania działań, które zmierzają do eliminacji sytuacji, mogących wywołać u
uczestników postępowania lub postronnych obserwatorów procesu
przeświadczenie o niemożności bezstronnego rozpoznania danej sprawy. Rzecz
jednak w tym, że komentowany przepis powinien być interpretowany, jako
wyjątkowy, w sposób zawężający, aby nie prowadzić do podejrzeń o niezdolności
sądów do wydawania sprawiedliwych rozstrzygnięć, o ile uczestnikami
postępowania są osoby wykonujące zawód prawniczy. W orzecznictwie Sądu
Najwyższego podkreśla się, że samo zaistnienie takiej sytuacji nie uzasadnia
przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Konieczne jest bowiem
jeszcze wykazanie, że in concreto z uwagi na istniejące relacje i intensywność
kontaktów na gruncie zawodowym lub towarzyskim z sędziami sądu właściwego
zachodzi uzasadniona obawa co do ich bezstronności.
Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy, trzeba stwierdzić, że
konieczność rozpoznania wniosku prokuratora o zwolnienie z tajemnicy zawodowej
notariusz X. Y. prowadzącej od wielu lat Kancelarię Notarialną w P., nie upoważnia
jeszcze do wniosku, że sąd miejscowo właściwy nie ma warunków do rzetelnego i
obiektywnego rozpoznania tego wniosku. Sąd wnioskujący jedynie ogólnikowo
wskazał, że „notariusz jest znany sędziom Sądu Rejonowego w Piotrkowie
Trybunalskim zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym”. Nie wykazano
jednak w jaki sposób sędziowie mieliby współpracować czy spotykać się z tym
notariuszem na gruncie zawodowym, jak również nie sprecyzowano o jaki grunt
prywatny w tym przypadku chodzi. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim jest
całkiem sporą jednostką, w której orzeka 38 sędziów i asesorów sądowych, w tym 8
V KO 132/25
3
karnistów – trudno zatem uznać, że każdy z nich ma kontakty prywatne z
wymienioną notariusz. Do takich nie nawiązała konkretnie choćby sędzia J.N.
znajdująca się w składzie wnioskującym o przekazanie przedmiotowej sprawy
innemu sądowi. Jednocześnie w P. mieszka kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, nie
sposób więc zakładać, że wszyscy prawnicy w tym mieście znają się osobiście i
utrzymują ze sobą kontakty.
Akceptacja stanowiska Sądu wnioskującego doprowadziłaby do wniosku,
że sąd właściwy miejscowo nie powinien nigdy orzekać w sprawach, w których
prawnicy z danego okręgu występują w innej roli procesowej, a to już prowadzić
mogłoby do wypaczenia idei właściwości miejscowej sądów. Wobec tego, również
obawy zawiadamiających, o których wspomina Sąd wnioskujący, nie mogą
stanowić podstawy do zmiany sądu. Podkreślenia również w tym miejscu wymaga,
że Sąd wnioskujący domaga się wyłącznie przekazania sprawy wpadkowej (II Kp
363/25) zawisłej w toku postępowania przygotowawczego w fazie in rem, a
dotyczącej kwestii zwolnienia notariusza z tajemnicy zawodowej, nie ocenia więc
nawet na tym etapie odpowiedzialności karnoprawnej notariusza.
Z tych względów, nie dostrzegając potrzeby przekazania niniejszej sprawy
do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, Sąd Najwyższy orzekł jak w
sentencji.
[WB]
[r.g.]