V CSK 217/09
wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2010-01-22
Dane orzeczenia
SygnaturaV CSK 217/09
Data orzeczenia2010-01-22
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Cywilna Wydział V
SędziowieSSN Barbara Myszka, SSN Lech Walentynowicz, SSN Henryk Pietrzkowski, SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący), SSN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)
Pełna treść orzeczenia
Sygn. akt V CSK 217/09
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 stycznia 2010 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)
SSN Barbara Myszka
SSN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa M. S. i D. S. przeciwko M. C. i K. C.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 22 stycznia 2010 r.,
skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w W.
z dnia 28 stycznia 2009 r., sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w W. do
ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powodowie M. i D. S. wnieśli o zasądzenie od pozwanych M. i H. C. kwoty 100
tys. zł jako należnej im kary umownej przewidzianej umową z dnia 26 września 2007 r.
W umowie tej, podpisanej przez powodów i pozwanych, pozwani udzielili powodom
pożyczki w kwocie 20 000 zł. W zamian za pożyczkę i pomoc w przekształceniu na
koszt powodów gruntu oznaczonego jako działka nr 123 w K. z gruntu rolnego na grunt
budowlany, M. i H. C. zobowiązali się do wytyczenia z działki rolnej nr 123 gruntu o
powierzchni 30 arów i sprzedanie go za kwotę 50 000 zł pozwanym. Strony przewidziały
w umowie, że na cenę należną pozwanym zaliczona zostanie kwota udzielonej pożyczki
i koszty podziału geodezyjnego. Reszta ceny miała zostać zapłacona po sporządzeniu
aktu notarialnego na sprzedaż 30 arów. Właścicielami pozostałych działek, powstałych z
podziału nieruchomości, pozostać mieli powodowie. Strony postanowiły nadto, że w
przypadku niewykonania umowy przez pozwanych poniosą oni karę umowną w
wysokości 50 000 zł, zaś w razie niewykonania umowy przez powodów zapłacą oni
pozwanym karę umowną w wysokości 100 000 zł.
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa wskazując, że skutecznie uchylili się od
umowy z dnia 26 września 2007 r. jako zawartej pod wpływem błędu wywołanego
podstępnie przez powodów. Ponadto w trakcie procesu wskazali, że wspomniana
umowa jest nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego oraz ze
względu na możliwość powołania się pozwanych na art. 388 k.c. Podnieśli także zarzut
rażącego wygórowania zastrzeżonej kary umownej.
Wyrokiem z dnia 7 października 2008 r. Sąd Okręgowy w W. zasądził od
pozwanych solidarnie na rzecz powodów kwotę 50 000 zł z ustawowymi odsetkami od
dnia 4 marca 2008 r. do dnia zapłaty i oddalił dalej idące powództwo.
Apelację złożyły obie strony. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 28 stycznia 2009 r.,
uwzględnił apelację powodów i zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził
solidarnie od pozwanych na rzecz każdego z powodów po 50 000 zł z ustawowymi
odsetkami od dnia 4 marca 2008 roku do dnia zapłaty oraz oddalił apelacje pozwanych.
Sąd Apelacyjny potwierdził ustalenie i ocenę Sądu I instancji, że strony zgodnie
zawarły umowę o charakterze mieszanym obejmującą umowę pożyczki i przedwstępną
umowę sprzedaży nieruchomości. Pierwotną i główną intencją pozwanych było
uzyskanie pożyczki, ostatecznie jednak, z inicjatywy powodów, zobowiązali się dokonać
wydzielenia 30 arów gruntu z działki nr 123 i sprzedać taką nieruchomość powodom, z
zaliczeniem kwoty pożyczki na poczet ceny. Sąd uznał, że z zawartej, po
przeprowadzeniu negocjacji, umowy wynika jednoznaczne zobowiązanie pozwanych.
Jej tekst, został zawarty w dokumencie, podpisanym przez obie strony, o charakterze
prywatnym w rozumieniu art. 245 k.p.c., i nie został skutecznie zakwestionowany w
trakcie procesu. Z umowy tej wynika jednoznaczne zobowiązanie pozwanych do
zawarcia przyrzeczonej umowy sprzedaży.
Sąd Apelacyjny podtrzymał, obszernie uzasadniony pogląd Sądu Okręgowego,
że brak podstaw do tego, aby oświadczenie woli pozwanych uznać za dotknięte
istotnym błędem dotyczącym treści czynności prawnej, wywołanym przez powodów.
Uznał również, że w rozpoznawanej sprawie brak podstaw do stwierdzenia, że umowa
zawarta przez strony może być uznana za nieważną na podstawie art. 388 k.c.
Stwierdzenie nieważności umowy na podstawie tego przepisu nie może nastąpić przy
okazji innej sprawy, lecz wymaga odrębnego konstytutywnego wyroku sądu. Ponadto,
zdaniem Sądu Apelacyjnego konstrukcji prawnej wyzysku, nie można stosować do
umowy przedwstępnej, gdyż nie jest to umowa wzajemna.
Sąd Apelacyjny za zasadną uznał apelację powodów. Uwzględnił, zawarte w niej
zarzuty naruszenia prawa procesowego i prawa materialnego poprzez zastosowanie
przez Sąd I instancji „miarkowania" dochodzonej przez powodów kary umownej pomimo
braku wyrażonego przez pozwanych żądania obniżenia wysokości kary zastrzeżonej w
umowie stron. Stwierdził, że ani pozwani, ani ich pełnomocnik nie wyrazili nigdy, ani
przed procesem, ani w toku postępowania przed Sądem I instancji, swego żądania
obniżenia zastrzeżonej kary umownej z powodu rażąco wygórowanej wysokości. Nawet
w toku postępowania apelacyjnego pełnomocnik pozwanych nie podejmował tego typu
obrony; zabrakło pisemnej odpowiedzi na apelację powodów, a w toku rozprawy
apelacyjnej zgłoszono jedynie ogólny wniosek o oddaleniu apelacji powodów. Pozwani
podtrzymywali stanowisko, że zawarta umowa jest nieważna i na tym budowali swoją
nadzieję na pełne oddalenie powództwa. Sąd I instancji niesłusznie zaś ocenił ze swej
strony, że pozwani złożyli wniosek o obniżenie wysokości zastrzeżonej kary umownej.
Dokonał takiej oceny, nie wspierając się nawet argumentacją, że żądanie o oddalenie
powództwa zawiera implicite ewentualny (słabszy) wniosek o miarkowanie kar
umownych, gdyby co do zasady dochodzone roszczenie było usprawiedliwione.
W ocenie Sądu Apelacyjnego zakwestionowanie odpowiedzialności pozwanych,
bez złożenia wyraźnego wniosku w tej sprawie, nie może być uznane za podstawę
obniżenia należnej powodom kary umownej. Dostrzegając rozbieżności poglądów, w tej
kwestii, Sąd Apelacyjny przychylił się do przeważającego – jego zdaniem – w doktrynie i
w orzecznictwie stanowiska, według którego miarkowanie kary umownej wymaga
stanowczego wniosku dłużnika, bez którego sąd nie może zastosować art. 484 § 2
kodeksu cywilnego. Wprawdzie sąd orzekający jest zobowiązany, z urzędu, stosować
należycie właściwe przepisy prawa materialnego, trzeba wszakże pamiętać, że według
powołanego przepisu „jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik
może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna
jest rażąco wygórowana". Takie brzmienie przepisu nakazuje orzekać o miarkowaniu
kary umownej dopiero w razie stosownego wniosku pozwanego dłużnika. Jest to zresztą
słuszne rozwiązanie legitymacyjne. Trzeba zgodzić się, że w modelu procesu
kontradyktoryjnego należy wykluczyć rozwiązanie akceptujące pasywną postawę
dłużnika i pozwalające doszukać się wniosku o miarkowanie kary w żądaniu oddalenia
powództwa. Podniesienie bowiem zarzutu rażącego wygórowania kary umownej albo
wykonanie zobowiązania w znacznej części, co oczywiste, zmusza dłużnika do
przeprowadzenia postępowania dowodowego w oznaczonym zakresie, ale także, co w
tym wypadku wydaje się istotniejsze, pozwala wierzycielowi podjąć działania obronne.
Mając to na uwadze, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zmienić
zaskarżony wyrok i dodatkowo zasądził na rzecz powodów dalszą kwotę 50 000 zł.
W skardze kasacyjnej skarżący zarzucili naruszenie prawa materialnego, tj.: 1)
art. 484 § 2 k.c. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, poprzez nietrafne
uznanie, iż w toku całego postępowania pozwani nie zgłosili zarzutu rażącego
wygórowania kary i nie złożyli wniosku o jej zmniejszenie, podczas gdy zarzut i wniosek
był werbalizowany, a nade wszystko zaś poprzez formalistyczne stanowisko Sądu
Apelacyjnego, iż wniosek o oddalenie powództwa, kwestionujący i zasadę i wysokość
nie zawiera implicite wniosku o miarkowanie kary; 2) art. 84 k.c. przez błędną wykładnię,
poprzez uznanie, iż oświadczenie woli pozwanych nie było dotknięte istotnym błędem
dotyczącym treści czynności prawnej, wywołanym przez powodów; 3) art. 5 k.c. poprzez
nieuwzględnienie względem obojga pozwanych, a już w szczególności pozwanego H.
C., zarzutu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, a to zasadą prawnej
ochrony osób słabych, nieporadnych, znajdujących się w ciężkich sytuacjach życiowych,
wyrażonej także w art. 2. Konstytucji RP.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 84 k.c. Trafnie Sąd Apelacyjny, odwołując
się do szerokiej i poprawnej argumentacji Sądu Okręgowego, wskazał, że brak jest
podstaw do uznania, aby pozwani podpisując umowę, przewidującą między innymi
obowiązek zapłaty kary umownej działali pod wpływem błędu. Uzasadnienie tego
zarzutu sprowadza się do kwestionowania ustaleń i ocen sądów orzekających w
sprawie, co w świetle art. 3983 § 3 k.p.c. jest niedopuszczalne.
Brak jest także podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 5 k.c. Nie ulega
wątpliwości, że ze względu na stan zdrowia pozwanego składane przez niego
oświadczenia woli wymagają szczególnej oceny. Orzekające w sprawie sądy dokonały
jednak takiej oceny i słusznie nie znalazły podstaw do zakwestionowania ważności
umowy zawartej z jego udziałem. Pozwany nie jest ubezwłasnowolniony i jak wynika z
ustaleń dokonanych w procesie, zazwyczaj powierza załatwianie wszystkich
ważniejszych spraw życiowych żonie. Tak było też w przypadku negocjowania umowy z
powodami. Nie ulega zaś wątpliwości, że dobrowolnie i świadomie pozwany
zaakceptował treść umowy wynegocjowanej przez żonę. W tej sytuacji brak podstaw,
aby powołując się na zasadę ochrony osób znajdujących się w szczególnej sytuacji ze
względu na stan ich zdrowia, uznać można było umowę zawartą przez pozwanych jako
sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.
Na uwzględnienie zasługuje natomiast podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut
naruszenia art. 484 § 2 k.c. Niewątpliwie, na co zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny, nie ma
zgodności poglądów w doktrynie co do tego, że żądanie dłużnika oddalenia powództwa
o zapłatę kary umownej zawiera implicite wniosek o jej miarkowanie. Za uznaniem, że
wniosek taki mieści się w żądaniu oddalenia powództwa opowiedział się kilkakrotnie Sąd
Najwyższy (wyrok z dnia 14 lipca 1976 r., I CR 221/76, OSNCP 1977, nr 4, poz.76;
wyrok z dnia 16 lipca 1998 r., I CKN 802/97, OSNC 1999, nr 2, poz.32; wyrok z dnia 21
listopada 1997 r., I CKN 330/97, niepubl.). W rozpoznawanej sprawie nie to jednak ma
podstawowe znaczenie. Sąd Apelacyjny stanowczo stwierdził, że ani pozwani, ani ich
pełnomocnik nie wyrazili nigdy, ani przed procesem, ani w toku postępowania przed
Sądem I i II instancji, swego żądania obniżenia zastrzeżonej kary umownej z powodu
rażąco wygórowanej wysokości. Jak wynika zaś jednoznacznie z protokołu rozprawy
przed Sądem Okręgowym z dnia 23 września 2008 r. (karta 115 na odwrocie)
pełnomocnik pozwanych stwierdził, że nie tylko wnosi o oddalenie powództwa, ale
podniósł, że kara jest rażąco wygórowana. Do tego zarzutu odniósł się pełnomocnik
powodów, stwierdzając, że brak podstaw do takiej oceny zastrzeżonej kary umownej.
W tej sytuacji, skoro w trakcie procesu podniesiony został zarzut rażącego
wygórowania kary umownej i co więcej powód odniósł się do tego zarzutu, a pozwani
konsekwentnie domagali się oddalenia powództwa o zapłatę kary umownej, prawidłowo
Sąd I instancji rozważył, czy istnieją podstawy do miarkowania zastrzeżonej kary
umownej. Sąd Apelacyjny, który orzekł bez rozważenia tego, czy kara ta była
rzeczywiście wygórowana, naruszył tym samym art. 484 § 2 k.c. Nie było wprawdzie
dokładnie sformułowanego wniosku o miarkowanie kary umownej przez pozwanych, ale
skoro konsekwentnie domagali się oni oddalenia powództwa, a w trakcie procesu
podnieśli zarzut wygórowania kary umownej to takie ich zachowanie, biorąc pod uwagę
treść art. 484 § 2 k.c., można zakwalifikować jako żądanie nie tylko oddalenia
powództwa o zapłatę kary umownej, ale także jako żądanie jej obniżenia. Wniosek o
miarkowanie kary umownej nie musi zawierać wprost sformułowania, że dłużnik żąda
miarkowania kary umownej. Wystarczy gdy w trakcie procesu dłużnik, który wnosi o
oddalenie powództwa, podniesie także zarzut rażącego wygórowania kary umownej.
Przedstawia on wtedy sądowi nie tylko żądanie oddalenia roszczenia o zapłatę kary
umownej, ale implicite w jego żądaniu, w związku z podniesieniem zarzutu rażącego
wygórowania kary umownej, mieści się także wniosek o jej miarkowanie.
Mając na względzie, że zarzut naruszenia art. 484 § 2 k.c. okazał się
uzasadniony Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39815 k.p.c., orzekł jak w sentencji.
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)