V CSK 192/09
wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2010-01-22
Dane orzeczenia
SygnaturaV CSK 192/09
Data orzeczenia2010-01-22
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Cywilna Wydział V
SędziowieSSN Barbara Myszka, SSN Lech Walentynowicz, SSN Henryk Pietrzkowski, SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący), SSN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)
Pełna treść orzeczenia
Sygn. akt V CSK 192/09
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 stycznia 2010 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)
SSN Barbara Myszka
SSN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa „A.(…)” Spółki z o.o. w K.
przeciwko "H.(…)" S.A. w W. i "H. L.(…)" Spółce z o.o. w W.
o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 22 stycznia 2010 r.,
skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 30 grudnia 2008 r., sygn. akt I ACa (…),
oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanych na rzecz powoda kwotę 1800
(jeden tysiąc osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powód „A.(…)” Fabryka Leków spółka z o.o. w K. w pozwie z dnia 19 kwietnia
2007 r. wnosił o zakazanie pozwanym „H.(…)" S.A. z siedzibą w W. oraz „H. L.(…) ”
spółka z o.o. w W. niedozwolonych działań polegających na wprowadzeniu do obrotu
preparatu magnezowego oznaczonego nazwą „M.(…)”, o nakazanie obu pozwanym
usunięcia skutków niedozwolonych działań poprzez wycofanie z obrotu wspomnianego
preparatu oraz zniszczenie znajdujących się w obrocie opakowań tego produktu oraz
materiałów go promujących i reklamujących. Ponadto powód wniósł o nakazanie
pozwanym zamieszczenie ogłoszeń o treści i formie wskazanej w pozwie w:
„Rzeczpospolitej”, „Gazecie Wyborczej” oraz „Gazecie F.(…)”, a także o zasądzenie od
obu pozwanych po 50 tys. zł na rzecz wskazanego w pozwie stowarzyszenia.
Pozwani, podnosząc szereg zarzutów naruszenia prawa procesowego oraz
prawa materialnego wnieśli o oddalenie powództwa w całości. Pozwany „H.(…)" S.A.
stwierdził, że nie wytwarza produktu o nazwie „M.(…)", lecz "m.(…)", a użycie nazwy
rodzajowej jest praktyką często stosowaną w wielu branżach, natomiast oznaczenie
"M.(…)" i "B.(…)" to międzynarodowe oznaczenia magnezu i jednej z witamin z grupy
„B”. Pozwany „H. L.(…)” Spółka z o.o. wskazał, że prowadzi jedynie działalność
związaną z obrotem hurtowym spornego preparatu i nie widzi podstawy prawnej na
jakiej miałby odpowiadać za czyn producenta tego preparatu, który wprowadza go do
obrotu.
Wyrokiem z 19 września 2008 r. Sąd Okręgowy w W., uwzględnił w istotnym
zakresie powództwo „A.(…)” zakazał pozwanym „H.(…)" S.A. w W. oraz „H. L.(…)" sp. z
o.o. w W. niedozwolonych działań, polegających na wprowadzaniu do obrotu preparatu
magnezowego „M.(..)” w opakowaniu określonym szczegółowo w treści wyroku oraz
nakazał pozwanym usunięcie skutków niedozwolonych działań przez wycofanie z obrotu
i zniszczenie niewprowadzonych do obrotu preparatów. Nakazał też pozwanym
umieszczenie w ogólnopolskich dziennikach ogłoszeń zawierających przeproszenie
strony powodowej oraz zasądził od pozwanych po 50 000 zł na rzecz Stowarzyszenia
na rzecz O.(…). Dalej idące powództwo Sąd Okręgowy oddalił.
Rozpoznając apelację pozwanych Sąd II instancji stwierdził, że ustalenia
faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy nie budzą zastrzeżeń i mogą stanowić
podstawę rozstrzygnięcia w postępowaniu apelacyjnym, a zgłoszone zarzuty naruszenia
prawa procesowego i materialnego są nieuzasadnione.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji mógł pominąć w postępowaniu
dowodowym oczywiste fakty, a także fakty nieistotne. Ocenę prawdziwości tezy
bronionej przez pozowanych, że nazwa preparatu powoda miała jedynie charakter
ogólnej informacji mógł bowiem dokonać bez ich przeprowadzenia. Pominięcie
wskazanych wyżej dowodów nie stanowiło w okolicznościach rozpatrywanej sprawy o
naruszeniu przepisów art. 233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. Nie kwestionując, że mogło
nastąpić naruszenie przepisów o kosztach postępowania w sprawach cywilnych Sąd
Apelacyjny stwierdził, iż pozostaje to bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego prawidłowe są wnioski Sądu I instancji, uznające
oferowany przez stronę powodową preparat za towar posiadający istotne cechy
odróżniające. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód
jako pierwszy wprowadził na rynek preparat magnezowy z dodatkiem witaminy B6 pod
nazwą w postaci znaku opisowego „M.(…)”, który posiada wyraźne cechy odróżniające
go od podobnych produktów. Pozostali producenci na rynku krajowym stosowali dla
podobnych preparatów nazwy znacząco odmienne. Pomimo użycia w nich określeń
magnezu i witaminy B nazwy te różnią się od siebie w sposób dostatecznie pozwalający
konsumentom na ustalenie źródła ich pochodzenia. To, że nazwa produktu powoda
powstała z połączenia oznaczenia pierwiastka magnezu oraz witaminy B, nie prowadzi
do wniosku, że jest to tylko nazwa ogólna i rodzajowa, którą może wykorzystać każdy
pozostały uczestnik rynku. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że poprzez niespotykane
dotychczas na rynku połączenia znaków opisowych w określonej kolejności, tak
określony produkt uzyskał – przede wszystkim w płaszczyźnie fonetycznej - zasadniczą
cechę odróżniającą go od innych. Powód poniósł znaczne nakłady na reklamę tak
oznaczonego produktu w tym na reklamę radiową, dzięki czemu, w przeciągu roku jego
produkt zwiększył kilkukrotnie procentowy udział w rynku preparatów o tym samym lub
znacząco podobnym składzie. Podobieństwo nazwy obu spornych produktów opiera się
nie tyle na skojarzeniach wizualnych, opartych na podobieństwie nazwy i jego formy
graficznej, ale przede wszystkim na skojarzeniach słuchowych. Odróżnienie na
płaszczyźnie fonetycznej nazw „M.(…)" i „m.(…)" jest niemożliwe, a co za tym idzie
oferowanie tego produktu w sprzedaży hurtowej oraz detalicznej niesie ze sobą znaczne
prawdopodobieństwo pomyłki. Reklamowanie zaś produktu w radiu, gdzie słuchowa
warstwa znaczeniowa jest jedyną docierającą do potencjalnego konsumenta,
niewątpliwie rodzi znaczne ryzyko pomyłek przy nazwach produktów brzmiących w taki
sam sposób, nawet pomimo zróżnicowania innych elementów reklamy. Nie ulega więc
wątpliwości, że produkt oznaczony jako „M.(…)", posiada w warstwie słuchowej cechy
odróżniające go od innych produktów i wytwarza u potencjalnych odbiorców
jednoznaczne skojarzenie z preparatem pochodzącym od konkretnego producenta. Sąd
Apelacyjny uznał w tej sytuacji, że nie ma podstaw, wbrew odmiennej opinii pozwanych,
do tego aby zastosowane przez powoda oznaczenie M.(…) traktować jedynie jako
oznaczenie rodzajowe o charakterze ogólnoinformacyjnym, które weszło do języka
potocznego.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego o istotnym podobieństwie obu spornych produktów
świadczy również zbieżność wielu elementów szaty graficznej ich opakowań, takich jak:
określenie połączenia pierwiastka magnezu z witaminą w określonej konfiguracji, pisane
łącznie, podobną czcionką utrzymane w podobnej kolorystyce oraz posługujące się
zbliżonymi do siebie elementami kuli. Ogólne wrażenie ich podobieństwa, wobec
wspomnianych pozostałych funkcjonujących na rynku preparatów, zasadnie
doprowadziło Sąd I instancji do uznania, że oznaczanie przez pozwaną „H.(..)" S.A.
produkowanego przez nią preparatu jako „M.(…)" i wprowadzanie go do obrotu stanowi
naruszenie art. 10 u.z.n.k., zagrażające interesom strony powodowej i wprowadzające w
błąd co do pochodzenia towaru.
Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy o
swobodzie gospodarczej w powiązaniu z normami konstytucyjnymi oraz art. 5 k.c.
Znak towarowy, który korzysta z ochrony udzielonej z uwagi na fakt jego rejestracji, nie
może stanowić o monopolizacji rynku. Inni uczestnicy obrotu mają możliwość
oferowania swych towarów, z tym zastrzeżeniem, że będą one odróżniać się w sposób
dostateczny od chronionego zastrzeżonym dla powoda znakiem towarowym.
W skardze kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez
jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, tj.:
I. Naruszenie art. 10 u.z.n.k. w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2-3 ustawy z dnia 30
czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej przez błędną wykładnię pojęcia
zdolności odróżniającej i przyjęcie, że oznaczenie powoda „M.(…)" w warstwie słownej i
fonetycznej nie jest rodzajowe, nie ma charakteru ogólnoinformacyjnego i nie weszło do
języka potocznego i zwyczajowo używanego, a w konsekwencji że posiada zdolność
odróżniania; art. 10 u.z.n.k. w zw. z art. 165 ust. 1 pkt 1 upwp - przez niezastosowanie
tego przepisu i przyjęcie, że oznaczenie powoda w efekcie intensywnej reklamy w
okresie niespełna roku nabyło wtórną zdolność odróżniania, art. 10 u.z.n.k. przez błędną
wykładnię pojęcia „możliwość wprowadzenia klientów w błąd" w efekcie: 1) pominięcia
zarzutu apelacyjnego i odniesienie tego pojęcia do niewłaściwego modelu klientów
(konsumentów)
„przeciętnie poinformowanych" zamiast
„uważnych",
2)
nieuwzględnienia umieszczenia na opakowaniach oznaczeń producenta, 3) pominięcia
własnego ustalenia, że klienci w większości wypadków przy wyborze kierują się ceną, a
nie nazwą produktu, 4) pominięcie specyfiki segmentu rynku przy określaniu przesłanki
możliwości wprowadzenia klientów w błąd, 5) przypisania decydującego znaczenia
elementowi słownemu w oznaczeniu słowno-graficznym oraz istnieniu podobieństw, a
nie różnic występujących pomiędzy opakowaniem pozwanego i powoda,
II. Naruszenie zasady wolności gospodarczej - art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie
działalności gospodarczej w zw. z art. 22 Konstytucji RP - przez błędną wykładnię tej
zasady oraz zakazanie posługiwania się pozwanym oznaczeniem ogólnoinformacyjnym
„M.(…)” (nawet z opisem magnez i witamina) wskazującym na rodzaj, skład, właściwości
i funkcję produktu);
III. Naruszenie art. 5 k.c. - przez pominięcie tego przepisu (niewłaściwe
zastosowanie) przy ocenie roszczeń powoda dotyczących zaniechania używania
niektórych elementów oznaczenia słowno-graficznego powoda, co najmniej
dyskusyjnych co do swego informacyjnego charakteru.
Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć
wpływ na wynik sprawy, tj.: I. art. 378 § 1 w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez
nierozpoznanie części zarzutów apelacji, tj. zarzutu naruszenia art. 10 u.z.n.k. przez
odniesienie możliwości wprowadzenia w błąd do „przeciętnie poinformowanych
konsumentów" oraz naruszenia art. 47912 § 4 k.p.c. przez niezastosowanie tego
przepisu w stosunku do pozwanego ad. 2), II. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez
niedopuszczenie dowodów na wykazanie faktów uznanych przez Sąd za istotne.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Orzekające w sprawie Sądy ustaliły, że powód pierwszy wprowadził do obrotu
preparat stanowiący tzw. suplement diety, który występuje pod nazwą „M.(…)”, w
kartonowym lakierowanym pudełku w kształcie prostopadłościanu, w kolorze niebieskim
z dodatkiem białego, z oznaczeniem „M.(…)” składającym się z liter „MG” w kolorze
białym oraz „B” w kolorze czerwonym obok rysunku dwóch kul na orbicie w kolorze
niebieskim i czerwonym. Powód decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia 20 czerwca
2007 r. uzyskał prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny „M.(...)” zgłoszony
dnia 21 czerwca 2005 r. za numerem Z-294078. Natomiast pozwany „H.(…)" S.A
wprowadził do obrotu wraz z pozwanym „H. L.(…)” Spółka z o.o. w W. produkt pod
nazwą „M.(…)” w kartonowym pudełku w formie prostopadłościanu w kolorze niebieskim
cieniowanym, na którym znajdują się litery MgB6 w kolorze białym oraz pod literami „Mg”
i „B” odpowiednio słowa: "magnez" i "witamina", a nadto rysunek dwóch kul w
odcieniach czerwieni, umieszczonych jedna w drugiej. Bezspornym jest, że
wprowadzenie tak oznaczonego produktu nastąpiło później niż wprowadzenie do obrotu
podobnie oznaczonego produktu powoda.
Spór w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do ustalenia, czy wprowadzenie
do obrotu preparatu magnezowego w opisanych wyżej opakowaniach może wprowadzić
odbiorcę w błąd, co do jego pochodzenia. Skarżący podnoszą, że nie nastąpiło
naruszenie art. 10 § 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej
konkurencji (j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.) z tego względu, że
opakowania towarów różnią się dostatecznie od siebie i uważny konsument, a taki
model konsumenta należy przyjmować, nie pomyli obu towarów. Przemawiać za takim
wnioskiem ma przede wszystkim to, że odgrywające w nazwie towaru podstawowe
oznaczenie jest w istocie oznaczeniem pierwiastka magnezu i witaminy B stosowanym
od początków dziewiętnastego wieku i jako nazwa zawierająca ogólnie dostępną
informację nie podlega ochronie, co jednoznacznie wynika z art. 129 ust. 2 pkt 2-3
ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowe (jedn. tekst: Dz. U. z
2003, Nr 119, poz. 1117 ze zm.). Ponadto na opakowaniach znajduje się oznaczenie
producenta, co dodatkowo wskazuje na możliwość odróżnienia obu, opakowań i
zawartych w nich preparatów. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy argumenty te
jednak nie przekonują.
Jest bezsporne, że oznaczenia magnezu „MG” oraz witaminy „B” są
oznaczeniami, zawierającymi ogólnodostępne informacje, które weszły do języka
potocznego. Połączenie tych nazw w odpowiedniej kolejności prowadzi jednak do
stworzenia nowego oznaczenia, które zawiera już nie tylko ogólnodostępne informacje,
ale służy oznaczeniu jednego z występujących na rynku preparatów magnezowych.
Producent, który wprowadza na rynek preparat magnezowy w sytuacji gdy na rynku tym
istnieje już produkt oznaczony poprzez użycie na opakowaniu swoistej nazwy „MGB6”,
musi zachować szczególną ostrożność. Takiej ostrożności nie wykazali zaś pozwani.
Pomiędzy oferowanym przez nich towarem , a już występującym produktem
dostarczanym na rynek przez powoda, istniało bowiem daleko idące podobieństwo.
Niewątpliwe podobieństwo zachodziło w warstwie znaczeniowej - ta sama kolejność
przy posługiwaniu się terminami o ogólnym znaczeniu. Podobnie w warstwie fonetycznej
oznaczenia te są identyczne. W takiej sytuacji nawet jeżeli w warstwie graficznej
pojawiają się różnice, chociaż i tu pomiędzy opakowaniami używanymi przez powoda
i pozwanych zachodzi wiele podobieństw możliwość wprowadzenia odbiorcy w błąd jest
znaczna. Trudno też oczekiwać, że odbiorca, który jest poddany reklamie, także
radiowej poprzez którą utrwala się w jego świadomości jednolite oznaczenie produktu
sprzedawanego przez powoda i pozwanych, zawsze będzie na tyle uważny, iż za
każdym razem sprawdzał będzie kto jest producentem tego towaru, w sytuacji gdy
sprzedawany jest on w kartonowym pudełku w formie prostopadłościanu o zbliżonym
kolorze. Swoistość segmentu rynku na którym sprzedawane są preparaty magnezowe, a
która sprowadza się do tego, że ten sam albo bardzo podobny towar uzyskuje przewagę
u odbiorców, dzięki swoistej nazwie oraz reklamie produktu i jego opakowaniu, wbrew
temu co twierdzą pozwani, wymaga tym większej ostrożności przy wprowadzaniu
nowego produktu, aby poprzez wprowadzenie do obrotu bardzo podobnie opakowanego
i nazwanego towaru, nie wprowadzić konsumentów w błąd i nie odebrać ich w ten
sposób innemu producentowi. Trafnie wobec tego orzekające w sprawie Sądy uznały,
że nastąpiło naruszenie art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
i w granicach wskazanych w tym przepisie orzekły o odpowiedzialności pozwanych.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej
konkurencji w związku z art. 165 ustawy o własności przemysłowej. Opakowanie
stosowane przez powoda ma wyraźnie odróżniające je cechy poprzez swoiste
posłużenie się nazwami o znaczeniu ogólnodostępnym; nie musiało takich cech
nabierać dopiero poprzez odpowiednią reklamę.
Reklama jedynie utrwaliła
w świadomości odbiorców takie nowe oznaczenie.
Bezzasadny jest w tej sytuacji zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie
działalności gospodarczej w zw. z art. 22 Konstytucji RP. Znak towarowy, którym
posługuje się powód nie prowadzi do zawłaszczenia nazw o ogólnym znaczeniu.
Ochronie podlega tylko swoiste połączenie tych nazw i umieszczenie ich w specjalnym
otoczeniu graficznym. Posługiwanie się nazwami „magnez” i „witamina B” oraz ich
symbolami w innym zestawieniu nie jest zakazane. Nie następuje więc, wbrew temu co
twierdzą skarżący, żadne zawłaszczenie tych nazw i przez to ograniczenie wolności
gospodarczej lub ochrony praw majątkowych.
Z podobnych względów nie można uznać, aby używanie przez powoda znaku
towarowego, który posiada wyraźne cechy odróżniające było nadużyciem prawa
podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Powód, tworząc opakowanie nie zawłaszczył
nazw „magnez” i „witamina B”, a jedynie użył ich, w odpowiednim otoczeniu graficznym,
w swoistym połączeniu dla oznaczenia wytwarzanego przez siebie preparatu
magnezowego. W ten sposób może wykorzystywać taki znak towarowy i nie narusza to
zasad współżycia społecznego.
Bezzasadne są również zarzuty naruszenia prawa procesowego. Nawet jeżeli
Sąd Apelacyjny nie odniósł się do problemu wzorca konsumenta, to nie miało to wpływu
na rozstrzygnięcie w rozpoznawanej sprawie. Wzorzec uważnego i dobrze
poinformowanego konsumenta jest nie tyle wzorcem obowiązującym już w naszym
kraju, a co najwyżej pod wpływem prawa unijnego jest on w fazie kształtowania się.
Podobieństwo, szczególnie w warstwie fonetycznej i znaczeniowej opakowań powoda i
pozwanych jest tak duże, że nawet najbardziej uważny konsument ich nie odróżni.
Zachodzi więc ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd. Co do naruszenia art. 47912 § 4
k.p.c., to zauważyć należy, że pominięcie tego zarzutu nie wpłynęło na rozstrzygnięcie o
kosztach, gdyż pozwani jako strona przegrywająca powinni je ponieść.
Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niedopuszczalny w skardze kasacyjnej, o
czym jednoznacznie stanowi art. 3983 § 3 k.p.c. Zauważyć także należy, że w
rozpoznanej sprawie znaczenie ma okoliczność, iż to powód użył swoistego połączenia
oznaczeń „magnezu” i witaminy B6, przed pozwanymi, a nie czy zrobił to po raz
pierwszy. Wskazane w skardze kasacyjnej nieścisłości w rozumowaniu Sądu
Apelacyjnego zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie uzasadniają zarzutu
naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Uzasadnienie to zwiera wskazanie okoliczności
faktycznych i zawiera oceny prawne; w pełni też możliwa jest jego kontrola w
postępowaniu kasacyjnym.
Biorąc pod uwagę powyższe względy Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39814
k.p.c., orzekł jak w sentencji.
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)