IV KO 188/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 10 grudnia 2025 r.
SSN Jarosław Matras
w sprawie B.K.
oskarżonej o czyn z art. 231 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na posiedzeniu w dniu 10 grudnia 2025 r.
wniosku Sądu Rejonowego w Rybniku
o przekazanie sprawy sygn. akt III K 1374/25
do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 29 października 2025 r. Sąd Rejonowy w Rybniku
wystąpił do Sądu Najwyższego o rozważenie możliwości przekazania sprawy o
sygn. akt III K 1374/25 - w trybie art. 37 k.p.k. - do rozpoznania innemu sądowi
równorzędnemu. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że w sprawie tej
jednym ze świadków pozostaje sędzia tutejszego sądu – K.R., ponadto jako
świadek zawnioskowany został Prokurator Prokuratury Rejonowej w Rybniku –
K.G. Dalej wskazano, że w kontekście tej sprawy funkcja sprawowana przez
świadka K.R. w sądzie właściwym do jej rozpoznania, a także stopień personalizacji
stosunków zawodowych z sędzią, stanowią realne okoliczności, które mogą
IV KO 188/25
2
oddziaływać krępująco na swobodę orzekania, a z całą pewnością nasuwać
przekonanie, że w sądzie właściwym miejscowo nie ma wystarczających warunków
do rozpoznania sprawy w sposób w pełni obiektywny. Także istniejące relacje oraz
intensywność kontaktów na gruncie zawodowym ze świadkiem – K.G. przemawiają
za koniecznością wystąpienia z niniejszym wnioskiem. Zdaniem sądu właściwego,
konieczność dokonania przez sąd oceny zeznań świadka (innego sędziego, z tego
samego sądu) oraz zeznań świadka (prokuratora Prokuratury Rejonowej w
Rybniku) - w odbiorze społecznym może rzutować na swobodę i obiektywizm
orzekania, co z całą pewnością nie służyłoby dobru wymiaru sprawiedliwości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Stanowisko sądu występującego z wnioskiem nie zasługuje na akceptację.
Niewątpliwie „dobro wymiaru sprawiedliwości", w takim rozumieniu jakie należy
odkodować z przepisu art. 37 k.p.k., przemawia za przekazaniem sprawy innemu
niż miejscowo właściwy sądowi równorzędnemu wtedy, gdy zachodzi konieczność
uwzględnienia takich sytuacji, które mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania
lub stwarzać przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób
obiektywny i bezstronny. Chodzi tu konkretnie o wyeliminowanie mogących
powstać w opinii publicznej podejrzeń co do braku obiektywizmu w rozpoznaniu
sprawy przez właściwy sąd. Nie chodzi przy tym o każdy rodzaj takich podejrzeń,
ale takie podejrzenia, które mogłyby się zrodzić u postronnego,
niezainteresowanego osobiście sposobem rozstrzygnięcia danej sprawy,
obserwatora takiego procesu, który przy tym posiada podstawową wiedzę o
zasadach procesu i roli określonych organów procesowych w takim postępowaniu.
Nie można uznać, że sytuacja uzasadniająca skorzystanie z trybu wskazanego
w art. 37 k.p.k. powstaje tylko z tego powodu, iż świadkami w tej sprawie może być
sędzia czy prokurator, którzy wykonują swoje obowiązki służbowe na obszarze
sądu właściwego do rozpoznania przedmiotowej sprawy. Trzeba wyraźnie
wskazać, że możliwość występowania tych osób w charakterze świadków, a w
konsekwencji ewentualna konieczność poddania weryfikacji wiarygodności ich
zeznań, podlegająca wszak kontroli odwoławczej, nie może mieć wpływu na ocenę
samodzielności podejmowanych w toku procesu decyzji orzekającego składu
sędziowskiego. Wskazana zatem przez sąd występujący z wnioskiem okoliczność
IV KO 188/25
3
związana ze statusem procesowym świadka w sprawie III K 1374/25 dwóch osób
nie daje żadnych podstaw do wysnucia usprawiedliwionego wniosku o istnieniu
zagrożenia co do bezstronnego orzekania, albowiem wiarygodność ich
potencjalnych depozycji ustala się w oparciu o normatywne podstawy, a te nie
wiążą się ze statusem zawodowym czy społecznym (art. 7 k.p.k.). Co jest również
istotne kwestia oceny zeznań świadków zawsze może stać się podstawą zarzutu
apelacji, a więc podlega kontroli innego sądu. Wskazać w tym miejscu trzeba, co
wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, że przesadne wykorzystywanie możliwości,
jakie niesie za sobą regulacja art. 37 k.p.k. wywoływać może efekty niepożądane, a
wręcz przeciwne do tych oczekiwanych (np. postanowienia Sądu Najwyższego: z
dnia 27 listopada 2013 r., IV KO 87/13; z dnia 4 lipca 2013 r., V KO 46/13). Przy
konstruowaniu tej tezy wskazywano bowiem na nieprzychylność odbioru
społecznego i zdecydowanie negatywny społecznie wydźwięk nadmiernej
przezorności sądu, nierzadko podważającego w istocie swoje kompetencje do
rzetelnego i bezstronnego rozpoznania sprawy. Reasumując, wskazane
okoliczności nie dają najmniejszych podstaw do uznania, że dobro wymiaru
sprawiedliwości uzasadnia przekazanie sprawy do innego, równorzędnego sądu.
Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
[WB]
[a.ł]