IV KK 208/18

wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2019-07-02

Dane orzeczenia

SygnaturaIV KK 208/18
Data orzeczenia2019-07-02
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Karna Wydział IV
SędziowieSSN Andrzej Stępka, SSN Barbara Skoczkowska, SSN Eugeniusz Wildowicz, SSN Andrzej Stępka (przewodniczący), SSN Andrzej Stępka (sprawozdawca)

Pełna treść orzeczenia

Sygn. akt IV KK 208/18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 lipca 2019 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Andrzej Stępka (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Barbara Skoczkowska
SSN Eugeniusz Wildowicz

Protokolant Edyta Demiańczuk-Komoń


w sprawie I. B.
oskarżonej z art. 212 § 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 2 lipca 2019 r.,
kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego
od wyroku Sądu Okręgowego w R.
z dnia 23 listopada 2017 r., sygn. akt II Ka (…)
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w R.
z dnia 26 kwietnia 2017 r., sygn. akt II K (…),

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w R. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

UZASADNIENIE

I. B. została oskarżona przez oskarżyciela prywatnego R. B. o przestępstwo z art. 212 § 2 k.k. polegające na tym, że w dniu 25 marca 2015 r. o godzinie 17.24 na portalu internetowym (…).pl, podpisując się jako „t.” zamieściła komentarz następującej treści - ”A Pana Radnego z O. kiedy odwiedzi CBA? Przed wyborami cały Brat A. miał alkoholową ucztę!” - pomawiając oskarżyciela prywatnego R. B. o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do piastowania funkcji radnego miasta S.

Sąd Rejonowy w R. wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2017 r., w sprawie o sygn. akt II K (…), uznał oskarżoną za winną zarzuconego jej przestępstwa i na mocy art. 212 § 2 k.k. wymierzył jej karę grzywny w wysokości 50 stawek dziennych ustalając, iż jedna dzienna stawka grzywny wynosi 10 zł.

Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonej, który na podstawie art. 438 pkt 1 – 3 k.p.k. zarzucił:

- obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, a to art. 4 k.p.k., art. 5 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.;

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mogący mieć wpływ na jego treść;

- obrazę prawa materialnego, a to art. 66 k.k. wobec niezastosowania warunkowego umorzenia postępowania.

W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej od zarzucanego jej przestępstwa i zasądzenie od oskarżyciela prywatnego na rzecz oskarżonej zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego za obie instancje, ewentualnie;

- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, lub;

- uchylenie wyroku i warunkowe umorzenie postępowania.

Po rozpoznaniu tej apelacji Sąd Okręgowy w R. wyrokiem z dnia 23 listopada 2017 r., w sprawie II Ka (…), zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił oskarżoną I. B. od popełnienia zarzucanego jej czynu.

Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł pełnomocnik oskarżyciela prywatnego, który na zasadzie art. 526 § 1 k.p.k. w zw. z art. 523 § 1 k.p.k. zarzucił rażące naruszenie prawa, mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a przejawiające się w naruszeniu przepisów postępowania, a to:

1/ art. 7 k.p.k. polegające na dokonaniu dowolnej i wybiórczej, a nie swobodnej i wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, poprzez:

a/ nie uwzględnienie, że w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 1 czerwca 2015 r. z urządzenia należącego do oskarżonej i użytkowanego pod stałym nr IP: (…) dokonano na tym samym portalu około stu wpisów utrzymanych w tej samej retoryce (ta sama stylistyka wypowiedzi), w różnych porach dnia (w godzinach rannych, południowych, wieczornych), w różne dni tygodnia (zarówno w tygodniu, jak i w weekendy), o tej samej tematyce (odnoszące się krytycznie do środowiska politycznego obecnego burmistrza S. i pochlebnie do środowiska politycznego wcześniejszego burmistrza S.), co pozwala przyjąć, że autorem wpisów jest oskarżona posiadająca jako jedyna stały i niczym nie skrępowany dostęp do opisanego urządzenia, wiedzę na temat uwarunkowań politycznych miasta S., interes w korzystnym rozstrzygnięciu sporu politycznego oraz osobistą znajomość z oskarżycielem prywatnym R. B.:

b/ obdarzenie przymiotem wiarygodności zeznań W. B. i M. K. w zakresie współużytkowania przez w/w oraz inne bliżej nieskonkretyzowane osoby urządzenia należącego do oskarżonej, a przez to stwierdzenia, że na równi wiarygodne jest twierdzenie, że ktoś ze wskazanego wyżej grona dokonał wpisu objętego aktem oskarżenia - w sytuacji, gdy świadkowie ci nie byli w stanie wskazać chociażby w sposób przybliżony zdarzeń i tożsamości osób mogących korzystać z komputera stanowiącego własność oskarżonej, a M. K. w sposób jednoznaczny zaprzeczył by był autorem przedmiotowego wpisu, jak też znał jego treść oraz zeznał, że nie zna oskarżyciela prywatnego R. B. , a możliwość umieszczania wpisów przez W. B. jest wykluczona ze względu na ich częstotliwość i porę dnia, co w konsekwencji doprowadziło do stwierdzenia przez Sąd, że nie ma pewności, iż oskarżona I. B. jest sprawcą zarzucanego jej w akcie oskarżenia czynu realizującego znamiona występku penalizowanego dyspozycją art. 212 § 2 k.k.;

2/ dyspozycji art. 5 § 2 k.p.k. poprzez przyjęcie, że z zalegającego w sprawie materiału dowodowego wynika niewielkie prawdopodobieństwo, iż sprawcą czynu zarzucanego oskarżonej może być inna osoba, w sytuacji, gdy przy uwzględnieniu całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a więc daty, treści i częstotliwości zamieszczonych na portalu internetowym wpisów wprowadzonych z urządzenia należącego wyłącznie do oskarżonej, użytkowanego stacjonarnie pod stałym adresem IP, przy jednoczesnym zaprzeczeniu przez drugiego ze współlokatorów M. K. by był autorem wpisu objętego aktem oskarżenia, jego braku znajomości z oskarżycielem prywatnym R. B. , w sposób nie budzący wątpliwości istnieją przesłanki do przypisania oskarżonej sprawstwa zarzucanego jej występku pomówienia.

W konkluzji autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w R. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Na rozprawie kasacyjnej pełnomocnik oskarżyciela prywatnego wniósł o uwzględnienie kasacji, uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Podkreślił jednocześnie, że w jego ocenie Sąd drugiej instancji rażąco naruszył przepis art. 7 k.p.k. Podobnie oskarżyciel prywatny wniósł o uwzględnienie kasacji.

Z kolei obrońca oskarżonej wniósł o oddalenie kasacji jako bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja pełnomocnika oskarżyciela prywatnego okazała się trafna i należało ją uwzględnić, zaś sam wyrok Sądu odwoławczego jest co najmniej przedwczesny.

Trzeba stwierdzić, iż Sąd Okręgowy rażąco naruszył przepisy prawa, a mianowicie art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k., poprzez dokonanie wyrywkowej oceny dowodów, która nie uwzględniała zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, wobec ograniczenia kontroli instancyjnej do analizy tylko części zgromadzonego materiału dowodowego, bez uwzględnienia całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej i kontekstu całości pisemnych argumentów przytoczonych przez Sąd Rejonowy w R. w uzasadnieniu wyroku. Pomimo, iż Sąd odwoławczy w sposób diametralnie odmienny orzekł w stosunku do rozstrzygnięcia Sądu I instancji, uczynił to bez odpowiedniego uzasadnienia swego stanowiska, poprzestając na ogólnikach i skrótach myślowych. Należy zwrócić uwagę, że art. 457 § 3 k.p.k. stanowi, iż sąd odwoławczy winien podać w uzasadnieniu, czym kierował się wydając wyrok oraz dlaczego zarzuty i wnioski apelacji sąd uznał za zasadne albo niezasadne. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym utrwalony jest pogląd, że w wypadku orzeczenia reformatoryjnego jego uzasadnienie w odniesieniu do dokonanych zmian powinno spełniać wymogi stawiane uzasadnieniom wyroków sądów pierwszej instancji. Sąd powinien był omówić przedstawione w postępowaniu dowody, zgodnie z dyspozycją art. 410 k.p.k. i ocenić ich wymowę i znaczenie, a także płynące z nich wnioski (por. T. Grzegorczyk. Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Warszawa 2008, s. 985; wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 9 maja 2017 r., V KK 63/17, LEX nr 2305930; z dnia 11 marca 1993 r., III KRN 21/93, OSNKW 1993, z. 5 – 6, poz. 34; z dnia 10 grudnia 1986 r., V KRN 401/86, OSP 1987, Nr 11 – 12, poz. 226; z dnia 4 lipca 1974 r., III KRN 33/74, OSNKW 1974, z. 11, poz. 201).

W niniejszej sprawie doszło do naruszenia art. 7 k.p.k. przez orzekający co do faktów Sąd odwoławczy. Skuteczne postawienie takiego zarzutu w postępowaniu kasacyjnym było zaś możliwe, skoro ten Sąd właśnie dokonał odmiennej analizy dowodów – od uczynionej przez Sąd pierwszej instancji – która to ocena doprowadziła go do wniosku o konieczności uniewinnienia oskarżonej. Chociaż Sąd Najwyższy nie jest właściwym podmiotem do czynienia ustaleń faktycznych, to władny jest ocenić prawidłowość zastosowania wskazań dotyczących sposobu dokonywania swobodnej oceny dowodów, a wynikających z art. 7 k.p.k. Nie jest bowiem celem postępowania kasacyjnego wskazywanie, czy dowody przemawiają za winą osoby oskarżonej, czy też nie, a jedynie wskazanie ewentualnego rażącego naruszenia prawa i jego wpływu na treść wyroku.

Należy przypomnieć, że Sąd pierwszej instancji dokonał między innymi następujących ustaleń faktycznych:

a/ I. B. wynajmowała wraz z M. K. mieszkanie, w którym zapewniony był dostęp do Internetu. Oskarżona i M. K. korzystali z niego za pośrednictwem komputera należącego do oskarżonej;

b/ sporadycznie z tego komputera korzystały także inne osoby odwiedzające oskarżoną I. B.;

c/ oskarżona z racji tego, iż jest córką W. B. , który zajmował stanowisko burmistrza miasta S., znała uwarunkowania polityczne panujące na lokalnej scenie politycznej i miała wiedzę, kto należał do kręgu oponentów politycznych jej ojca oraz była zainteresowana korzystnym wynikiem sporu politycznego, w którym brał on udział;

d/ do kręgu przeciwników politycznych W. B. należał m.in. R. B. , który był wieloletnim radnym Rady Miasta S.;

e/ to oskarżona umieściła w dniu 25 marca 2015 r. zarzucany jej wpis na portalu internetowym;

f/ oceniając wyjaśnienia oskarżonej Sąd nie dał wiary jej twierdzeniom, że nie jest autorką przedmiotowego komentarza dotyczącego R. B. i podkreślił, iż w tym zakresie wyjaśnienia stanowią wyraz przyjętej przez nią linii obrony, która sprowadza się do negowania autorstwa wpisu oraz jednoczesnego sugerowania, że komentarz ten mogła zamieścić jedna z osób, które w tym samym okresie korzystały z należącego do niej komputera;

g/ w ocenie Sądu fakt, iż oskarżona jest córką byłego burmistrza S., którego oponentem politycznym w okresie objętym zarzutem był oskarżyciel prywatny oraz treść wpisów zamieszczonych na portalu internetowym za pośrednictwem adresu IP, który został przypisany do usługi polegającej na dostępie do Internetu w mieszkaniu wynajmowanym przez nią, świadczą o tym, że I.B. miała interes w przedstawianiu przeciwników politycznych ojca w negatywnym świetle;

h/ podsumowując te ustalenia, Sąd Rejonowy stwierdził – „Wymienione okoliczności podważają zatem aby komentarz objęty zarzutem aktu oskarżenia zamieściła osoba z kręgu znajomych I. B., którzy odwiedzali ją w wynajmowanym mieszkaniu ewentualnie, aby zrobił to jej współlokator, który zresztą stanowczo temu zaprzeczył. Wskazane okoliczności faktyczne świadczą bowiem o tym, że negatywne komentarze pod adresem oponentów W. B. zamieszczała osoba bardzo zainteresowana korzystnym wynikiem sporu politycznego, w którym wymieniony brał udział oraz dobrze znająca s. realia. Należy również zwrócić uwagę na częstotliwość oraz pory o jakich były zamieszczane komentarze z wymienionego powyżej adresu IP, w tym ten objęty zarzutem aktu oskarżenia, które również wskazują, że musiała zamieszczać je osoba stale przebywająca w mieszkaniu znajdującym się w R. przy ul. K. nie zaś osoba korzystająca jedynie sporadycznie ze znajdującego się w nim komputera. Wymienione powyżej kryteria spełnia wyłącznie oskarżona. W świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego bardzo wątpliwe jest również aby rodzice oskarżonej podczas odwiedzin córki zajmowali się zamieszczaniem komentarzy na portalu internetowym za pośrednictwem jej komputera” (s. 6 uzasadnienia).

Rozpoznając apelację obrońcy oskarżonej Sąd odwoławczy zarzucił, że Sąd I instancji dopuścił się uchybień przy ocenie dowodów. Podniósł w tym zakresie, iż nie kwestionując ustaleń faktycznych tego Sądu, można wyciągnąć z analizy dowodów odmienne wnioski, od tych, do których doszedł Sąd Rejonowy, a mianowicie:

- wiedzę o uwarunkowaniach politycznych panujących w S., oprócz oskarżonej posiadały też inne osoby, np. jej rodzice, znajomi oraz ówczesny chłopak;

- a zatem sam fakt znajomości sceny politycznej nie może przesądzać o sprawstwie oskarżonej, tym bardziej, że powody do pomawiania oskarżyciela prywatnego miały też inne osoby;

- przyznał Sąd odwoławczy, że zarzucany komentarz miał charakter pomawiający i został napisany oraz wysłany z komputera oskarżonej;

- następnie jednak Sąd ten stwierdził – „ujawnione w sprawie dowody nie pozwalają bez ryzyka błędu na ustalenie, że autorem krytycznego komentarza jest oskarżona i że to ona umieściła go na portalu. Z przeprowadzonych dowodów wynika również prawdopodobieństwo, że sprawcą czynu może być inna osoba i choćby to prawdopodobieństwo nie było duże, to w rezultacie skutkuje brakiem pewności, że sprawcą czynu jest oskarżona. (…) Samo prawdopodobieństwo, choćby wysokie jest niewystarczające do uznania winy” (s. 3 uzasadnienia).

Należy zgodzić się z autorem kasacji, iż Sąd odwoławczy winien wnikliwie rozważyć również taki fakt, że wpisy z komputera oskarżonej były dokonywane o różnych porach dnia i w różnych dniach tygodnia. Logicznie też podnosi skarżący, że zaakceptowanie stanowiska Sądu drugiej instancji może prowadzić do nieprzekonującego – w jego ocenie – wniosku, iż „do urządzenia oskarżonej znajdującego się na stałe w wynajmowanym przez nią pokoju w sposób nieograniczony, o każdej porze dnia i nocy, w każdy dzień tygodnia dostęp miały bliżej nieoznaczone osoby, które z bliżej nieokreślonych powodów właśnie z komputera oskarżonej, postanowiły skomentować aktualną sytuację polityczną na tym samym lokalnym portalu informacyjnym”.

Możliwość korzystania z komputera przez inne niż oskarżona osoby powinna być naturalnie brana pod uwagę, w świetle tego, iż możliwe jest, że miało to miejsce – jednak w granicach rozsądku i zgodnie z logiką. W okolicznościach tej sprawy, całokształt ujawnionych w postępowaniu sądowym dowodów mógłby świadczyć o nieprawdopodobieństwie i nieracjonalności wskazanego przez oskarżoną przebiegu zdarzeń i braku jej sprawstwa. Dlatego też zadaniem Sądu odwoławczego było dokonanie analizy materiału dowodowego w ten sposób, by podzielając podniesiony w apelacji obrońcy zarzut obrazy art. 7 k.p.k., rzeczowo wykazać, przy ocenie którego to konkretnie dowodu nie zostały uwzględnione zasady prawidłowego rozumowania, wskazania wiedzy czy też doświadczenia życiowego. Z tego zaś zadania Sąd ten nie wywiązał się w sposób należyty.

Słusznie też wskazał pełnomocnik oskarżyciela, że Sąd Okręgowy bezpodstawnie zarzucił Sądowi I instancji nadanie odmiennej treści zeznaniom świadka M. K. , podnosząc - „Nie znajduje odzwierciedlenia w faktach twierdzenie Sądu, że współlokator oskarżonej stanowczo zaprzeczył umieszczeniu przez siebie stosownego komentarza. Z protokołu rozprawy przed Sądem Rejonowym (k. 131) wynika, iż świadek odmówił odpowiedzi na pytanie o autora komentarza, a jest to oświadczenie inne niż jakiekolwiek zaprzeczenie”.

Należy jednak zauważyć, iż to Sąd odwoławczy nieco wypaczył treść zeznań tego świadka. Na rozprawie w dniu 31 stycznia 2017 r. M. K. po odmowie odpowiedzi na pytanie sądu co do tożsamości autora wpisu z dnia 25 marca 2015 r., dodał - „Na pewno ja nie umieściłem tego wpisu na Internecie” (k. 131 – 132).

Sąd odwoławczy ma oczywiście prawo dokonać odmiennej - od dokonanej przez Sąd I instancji - oceny zebranych w sprawie dowodów i na tej podstawie dokonać odmiennych ustaleń faktycznych oraz wydać orzeczenie reformatoryjne, ale pod warunkiem, że w sposób rzetelny wykaże, jakich to błędów i w odniesieniu do których to dowodów dopuścił się Sąd orzekający w pierwszej instancji przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego i dlaczego jego ustalenia faktyczne są nietrafne. Sąd pierwszej instancji, który bezpośrednio przeprowadza dowody na rozprawie, ma bowiem ustawowo zagwarantowaną swobodę w ocenie przeprowadzonych dowodów i ocena ta podlega ochronie przewidzianej w art. 7 k.p.k. dopóty, dopóki nie zostanie wykazana jej błędność. Jak już zauważono wcześniej, Sąd odwoławczy, podzielając podniesiony w apelacji zarzut obrazy art. 7 k.p.k. musi rzeczowo wykazać, przy ocenie którego to konkretnie dowodu nie zostały uwzględnione zasady prawidłowego rozumowania, wskazania wiedzy czy też doświadczenia życiowego. Prezentowanie natomiast własnej - możliwej w realiach konkretnej sprawy - oceny dowodów, bez wykazania błędności tej, której dokonał Sąd pierwszej instancji, nie upoważnia jeszcze Sądu odwoławczego do zajęcia w tej materii stanowiska odmiennego. Sąd odwoławczy, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie prowadzi samodzielnie postępowania dowodowego co do istoty sprawy, jest bowiem głównie sądem kontrolującym procedowanie przed Sądem pierwszej instancji i stanowisko tego Sądu może zakwestionować jedynie wówczas, gdy wykaże, że to postępowanie i jego wynik obrażają prawo.

Należy też zwrócić uwagę, że udowodnienie jakiegoś zagadnienia nie musi oznaczać, iż dane ustalenie musi zawsze wynikać bezpośrednio z konkretnych dowodów. Może ono wypływać także z nieodpartej logiki sytuacji stwierdzonej konkretnymi dowodami, jeżeli stanowi ona oczywistą przesłankę, na podstawie której doświadczenie życiowe nasuwa jednoznaczny wniosek, że dana okoliczność faktyczna istotnie wystąpiła.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 kwietnia 2018 r., w sprawie II KK 406/17 (LEX nr 2533235) – „Obowiązujący model postępowania apelacyjnego nie pozbawia sądu odwoławczego możliwości prowadzenia postępowania dowodowego, oceniania dowodów, czynienia nowych ustaleń faktycznych, a w konsekwencji wydania orzeczenia reformatoryjnego w postaci uniewinnienia oskarżonego od popełnienia zarzuconego mu czynu. Decydując się na takie rozstrzygnięcie sąd odwoławczy bierze na siebie niejako obowiązki sądu meriti, z konsekwencjami związanymi m.in. z treścią art. 7 i 410 k.p.k. Oznacza to, że podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, a ocena zgromadzonych dowodów musi być swobodna a nie dowolna”.

Wszystkie powyższe okoliczności spowodowały, iż Sąd Najwyższy uznał za konieczne uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi Okręgowemu w R.

Sąd Najwyższy nie przesądza w niniejszej sprawie kierunku przyszłego rozstrzygnięcia – nie można wykluczyć, że Sąd odwoławczy po raz kolejny uzna argumenty przedstawione w apelacji obrońcy za trafne i zasługujące na uwzględnienie. Niemniej jednak, w toku ponownego postępowania odwoławczego Sąd ten będzie mieć też na uwadze argumenty przedstawione przez Sąd Najwyższy w niniejszym uzasadnieniu. W każdym jednak przypadku, zarówno wówczas, gdy uwzględni wniesioną apelację, jak i w sytuacji uznania jej za chybioną, przedstawi w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia argumenty wyczerpująco, odpowiednio wnikliwie i w sposób świadczący o tym, iż dokonał rzetelnej kontroli instancyjnej.

Zapytaj AI o to orzeczenie

Pytanie 1/2 (bez konta)