IV KK 1/10
wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2010-06-10
Dane orzeczenia
SygnaturaIV KK 1/10
Data orzeczenia2010-06-10
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Karna Wydział IV
SędziowieSSN Andrzej Siuchniński, SSN Tomasz Grzegorczyk, SSN Jarosław Matras, SSN Andrzej Siuchniński (przewodniczący), SSN Jarosław Matras (sprawozdawca)
Pełna treść orzeczenia
WYROK Z DNIA 10 CZERWCA 2010 R.
IV KK 1/10
1. Istotnym elementem rozporządzenia mieniem w rozumieniu art. 286
§ 1 k.k. jest jego dobrowolność, albowiem pokrzywdzony dokonuje
określonej czynności rozporządzającej zgodnie z własną wolą.
2. Warunkiem odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. jest
tożsamość osoby wprowadzonej w błąd i osoby rozporządzającej mieniem.
3. Niekorzystnym rozporządzeniem mieniem, jako znamieniem
przestępstwa oszustwa, jest każda czynność o charakterze określonej
dyspozycji majątkowej, odnoszącej się do ogółu praw majątkowych, ale i
zobowiązań kształtujących sytuację majątkową, która skutkuje ogólnym
pogorszeniem sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym zmniejszeniem
szans na zaspokojenie roszczeń w przyszłości.
4. Komornik sądowy jako organ egzekucyjny działający w oparciu o
wniosek o wszczęcie egzekucji z załączonym tytułem wykonawczym w
postaci aktu notarialnego, któremu nadano klauzulę wykonalności,
dokonując czynności egzekucyjnych może rozporządzać cudzym mieniem,
tj. mieniem dłużnika lub osoby trzeciej.
5. Czynnością oszukańczą w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. może być
złożenie do komornika wniosku o wszczęcie egzekucji, jeżeli w dacie
składania wniosku wierzyciel jest świadomy, że objęte wnioskiem
świadczenie zostało spełnione zgodnie z treścią tytułu egzekucyjnego.
Przewodniczący: Sędzia SN Andrzej Siuchniński.
Sędziowie SN: Tomasz Grzegorczyk, Jarosław Matras (spr.).
Przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Józefa Gemry.
Sąd Najwyższy w sprawie A. N. oskarżonego z art. 13 § 1 k.k. w zw. z
art. 286 § 1 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 10
czerwca 2010 r. kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela
posiłkowego od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 19 maja 2009 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 13 marca 2008 r., uchyla
zaskarżony wyrok i sprawę oskarżonego A. N. przekazuje do ponownego
rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi Okręgowemu w K.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 13 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w K. uznał
oskarżonego A. N. za winnego tego, że w dniu 27 marca 2006 r. w K.,
działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, usiłował doprowadzić
Marię W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy, w
kwocie 30.000 zł, poprzez wprowadzenie w błąd działających, na podstawie
aktu notarialnego nr (...), w którym Maria W. poddała się egzekucji, organów
egzekucyjnych co do faktu nie otrzymania zapłaty części ceny za
nieruchomość, którą zbył M. W., lecz zamierzonego celu nie osiągnął, z
uwagi na zawieszenie postępowania egzekucyjnego na skutek wniesienia
przez pokrzywdzoną powództwa o pozbawienie tytułu wykonawczego
wykonalności, tj. czynu stanowiącego przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z
art. 286 § 1 k.k., i za to na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k.
wymierzył oskarżonemu karę dwóch lat pozbawienia wolności oraz karę
grzywny w wysokości 120 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej
stawki na kwotę 100 zł.
Na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. oraz art. 70 § 1 pkt 1 k.k. wykonanie
orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby 5
lat i rozstrzygnął o kosztach procesu.
Od wyroku tego apelacje złożyli prokurator oraz obrońca oskarżonego
i oskarżony.
Prokurator w apelacji skierowanej w całości na niekorzyść
oskarżonego, zarzucił wyrokowi obrazę przepisów postępowania mającą
wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 413 § 1 pkt 6 k.p.k. poprzez
niepowołanie jako podstawy prawnej przy wymiarze kary grzywny art. 33 §
1, 2 i 3 k.k., pomimo wymierzenia oskarżonemu kary grzywny. Podnosząc
tak ujęty zarzut wniósł o zmianę wyroku poprzez wskazanie podstawy
prawnej orzeczenia grzywny, tj. art. 33 § 1, 2 i 3 k.k.
Oskarżony w osobiście sporządzonej apelacji zarzucił wyrokowi błąd w
ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na
jego treść i wniósł o zmianę wyroku poprzez jego uniewinnienie, ewentualnie
o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania.
Obrońca oskarżonego zaskarżając wyrok w całości zarzucił mu błąd w
ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na
przyjęciu, że oskarżony dopuścił się popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1
k.k. W konkluzji wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego,
względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania.
Po rozpoznaniu tych apelacji Sąd Okręgowy w K., wyrokiem z dnia 19
maja 2009 r., zmienił zaskarżony wyrok i oskarżonego od zarzucanego mu
czynu uniewinnił, obciążając kosztami procesu Skarb Państwa.
Kasację od tego wyroku złożył pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej
adw. M. S. Zaskarżając wyrok w całości na niekorzyść oskarżonego, zarzucił
wyrokowi naruszenie prawa materialnego, a to art. 286 § 1 k.k., które miało
istotny wpływ na treść orzeczenia, a polegało na błędnej jego wykładni,
skutkującej przyjęciem, że usiłowanie wyłudzenia nienależnej zapłaty w
drodze egzekucji komorniczej nie wyczerpuje znamion tego przestępstwa,
bowiem to komornik podejmował czynności w sprawie, nie zaś sama
pokrzywdzona, a do przypisania sprawstwa przestępstwa oszustwa
wymagana jest tożsamość osoby wprowadzonej w błąd i osoby, która ma być
doprowadzona do niekorzystnego rozporządzeniem swoim mieniem. W
ocenie skarżącego taka wykładnia powołanego przepisu jest nieprawidłowa,
a Sąd Okręgowy nie dokonał prawnej oceny tego czynu oskarżonego i nie
rozważył wnikliwie podstaw jego odpowiedzialności.
W efekcie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi II instancji.
W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w K.
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Na rozprawie kasacyjnej
prokurator Prokuratury Generalnej przyłączył się do tego stanowiska.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest zasadna, choć od razu zaznaczyć należy, że treść samego
zarzutu nie ujmuje zbyt precyzyjnie istoty, wskazywanej przez skarżącego w
uzasadnieniu kasacji (art. 526 § 1 k.p.k.), rażącej obrazy przepisu art. 286 §
1 k.k. przez Sąd odwoławczy. Z zarzutu wynika bowiem, że obraza
wskazanego przepisu polegała na przyjęciu, z jednej strony, że czynności
prowadzone przez komornika w trakcie egzekucji komorniczej zmierzającej
do wyegzekwowania nienależnej zapłaty nie wyczerpują znamion
przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., a z drugiej strony, na wymaganiu tożsamości
osoby wprowadzonej w błąd z osobą doprowadzoną do niekorzystnego
rozporządzenia swoim mieniem. Tymczasem w uzasadnieniu autor kasacji
wskazał, przywołując przypadek tzw. oszustwa sądowego, że dla bytu tego
przestępstwa nie jest wymagana tożsamość pomiędzy podmiotem
dokonującym rozporządzeniem mieniem i pokrzywdzonym, a nadto, iż
wadliwe jest stanowisko Sądu odwoławczego jakoby złożenie wniosku do
komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, co do nienależnego
świadczenia było działaniem zgodnym z prawem. Wskazując na te elementy
podkreślił, że w niniejszej sprawie zaistniała sytuacja analogiczna do tego
typu odmiany przestępstwa oszustwa, jaką jest tzw. oszustwo sądowe,
albowiem to komornik jako funkcjonariusz publiczny był legitymizowany
aktem notarialnym do prowadzenia egzekucji, a został świadomie
wprowadzony w błąd przez oskarżonego, który "przy pomocy" organu
egzekucyjnego chciał uzyskać korzyść majątkową. Tym samym skarżący
zakwestionował pogląd Sądu odwoławczego, jakoby to komornik nie mógł
być osobą rozporządzającą mieniem. Nietrudno także zauważyć, że w
uzasadnieniu kasacji uchybienie Sądu odwoławczego dostrzegano nie w
tym, że jest wymagana tożsamość osoby wprowadzonej w błąd i osoby
doprowadzonej do rozporządzenia swoim mieniem, ale w tym, iż nie jest
wymagana tożsamość pomiędzy podmiotem dokonującym rozporządzeniem
mieniem i pokrzywdzonym. Ponadto, jako uchybienie ujmowano wyrażony
przez Sąd odwoławczy, bez jakiegokolwiek zastrzeżenia, uogólniony pogląd,
jakoby złożenie wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego nie
mogło być działaniem przestępczym, albowiem samo złożenie wniosku jest
"dozwolone przez prawo".
Odczytując w ten sposób (art. 118 § 1 k.p.k.) uchybienie zarzucane w
kasacji, stwierdzić należy, że kasacja musiała zostać uwzględniona.
Z faktów ustalonych przez Sąd I instancji, aprobowanych w całości
przez Sąd odwoławczy, wynika, że oskarżony działając w celu osiągnięcia
korzyści majątkowej, świadomy uiszczenia przez pokrzywdzoną kwoty
30.000 zł jeszcze przed wymaganym terminem płatności wskazanym w akcie
notarialnym - w którym strony poddały się egzekucji stosownie do art. 777 §
1 pkt 4 k.p.c. - złożył, po upływie określonego w akcie notarialnym terminu
płatności, wniosek do właściwego sądu o nadanie klauzuli wykonalności
aktowi notarialnemu. Następnie, po uzyskaniu klauzuli wykonalności, złożył
wniosek o wszczęcie egzekucji komorniczej co do tej uiszczonej już
uprzednio kwoty pieniędzy, w efekcie której to egzekucji wyegzekwowana
została przez komornika kwota 12.805 zł (str. 2 - 4 maszynopisu
uzasadnienia wyroku Sądu I instancji).
Oceniając od strony prawnej tak ustalony stan faktyczny Sąd
odwoławczy uznał, że zachowanie oskarżonego nie tylko nie wyczerpuje
znamion przestępstwa z art. 286 k.k., ale znamion jakiegokolwiek czynu
zabronionego ustawą, i oskarżonego od zarzuconego mu czynu uniewinnił.
W uzasadnieniu wyroku Sąd odwoławczy, tłumacząc swoje stanowisko
wskazał na następujące elementy. Po pierwsze, że konstrukcja przestępstwa
oszustwa zakłada istnienie związku przyczynowego między zachowaniem
sprawcy a zachowaniem pokrzywdzonego i rezultatem w postaci
niekorzystnego rozporządzeniem mieniem przez tego ostatniego. Po drugie,
że podstawą odpowiedzialności karnej jest złożone zachowanie sprawcy i
pokrzywdzonego, wzajemna aktywność sprawcy i pokrzywdzonego, co
oznacza, iż nie jest możliwe popełnienie tego przestępstwa, jeżeli
pokrzywdzony dokonuje rozporządzenia mieniem bez wiedzy i woli sprawcy
lub gdy sprawca dokonuje określonych czynności bez wiedzy i woli
pokrzywdzonego. Po trzecie, że istotnym elementem rozporządzenia
mieniem w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. jest jego dobrowolność, albowiem
pokrzywdzony dokonuje określonej czynności rozporządzającej zgodnie z
własną wolą. Po czwarte, że w sprawie brak jest tożsamości osoby, która ma
być doprowadzona do niekorzystnego rozporządzenia mieniem z osobą
wprowadzoną w błąd, albowiem to Maria W. była osobą rozporządzającą
mieniem, a komornik osobą wprowadzoną w błąd. W dalszej części
uzasadnienia zawarto kolejne uwagi, które odnosiły się już do osoby
komornika i wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
Podkreślono w nich, że komornik nie ma ustawowego uprawnienia do
rozporządzania cudzym mieniem, a także, iż nie można mówić o
dobrowolności spełnienia przez pokrzywdzoną zobowiązania, skoro
nastąpiło to na skutek działania komornika w toku postępowania
egzekucyjnego; ponadto wskazano, iż samo złożenie wniosku do komornika
o wszczęcie postępowania egzekucyjnego nie jest działaniem przestępczym,
bo czynność ta jest dozwolona przez prawo.
Analizując argumentację Sądu odwoławczego można stwierdzić, że
wykazywanie w czterech pierwszych elementach na konieczne relacje
zachodzące pomiędzy sprawcą przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. a
pokrzywdzonym, jest w istocie następstwem zaakceptowania tych
okoliczności, które ujęto w końcowej części argumentacji. Skoro bowiem Sąd
odwoławczy ustalił, że komornik nie ma ustawowego uprawnienia do
rozporządzania cudzym mieniem, a wykonuje jedynie czynności z
przedłożonego mu tytułu egzekucyjnego, to był zmuszony przyjąć, iż
komornik nie może być osobą rozporządzającą cudzym mieniem w
rozumieniu art. 286 § 1 k.k. To zaś z kolei prowadziło do wniosku, że to
pokrzywdzona rozporządziła własnym mieniem, a pomiędzy osobą
wprowadzoną w błąd (komornikiem), a osobą rozporządzającą mieniem
(pokrzywdzoną) nie zachodzi konieczna tożsamość. Jedynie w ten sposób
można zrozumieć wypowiadane na wstępie rozważań uwagi, z których
"wyłączono" komornika jako osobę, która mogła rozporządzać cudzym
mieniem, a wywody ograniczono do relacji sprawca a pokrzywdzony,
Przypomnieć także wypada, że pogląd Sądu odwoławczego, co do tego, że
to pokrzywdzona Maria Winter była osobą rozporządzającą mieniem, nie jest
poglądem tylko tego sądu. Otóż taką ocenę zaprezentował Sąd I instancji,
przedstawiając w uzasadnieniu swego wyroku ocenę prawną zdarzenia
będącego przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie. Różnica tkwiła
jednak w tym, że Sąd I instancji kierując się tymi ocenami prawnymi
dotyczącymi określenia statusu pokrzywdzonej, tj. jako osoby
rozporządzającej mieniem oraz komornika, jako osoby wprowadzonej w
błąd, uznał, iż zachowanie oskarżonego wyczerpało jednak komplet znamion
przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., zaś Sąd odwoławczy akceptując w tym
zakresie oceny tego sądu stwierdził, że zachowanie oskarżonego nie
realizowało znamion czynu zabronionego. Tak więc w tym zakresie, tj. co do
oceny, kto w realiach faktycznych niniejszej sprawy jest osobą wprowadzoną
w błąd, a kto osobą rozporządzającą mieniem, oba orzekające w sprawie
sądy wyraziły tożsame poglądy prawne, które skutkowały jednak
odmiennymi rozstrzygnięciami.
Trafne stanowisko
Sądu odwoławczego
(por. uzasadnienie
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2004 r., I KZP 37/03,
LEX 140096; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2010 r., V k.k.
235/09, niepublikowany), że warunkiem odpowiedzialności karnej z art. 286
§ 1 k.k. jest tożsamość osoby wprowadzonej w błąd i osoby rozporządzającej
mieniem, "broniłoby" zaskarżonego kasacją wyroku, gdyby jednocześnie
zaakceptować wyrażony przez ten sąd pogląd prawny, iż komornik,
generalnie, nie może być osobą rozporządzającą cudzym mieniem. W tym
zakresie uchybienie zarysowane w treści samego zarzutu kasacji oraz
wykazane w szerszym zakresie w uzasadnieniu kasacji, okazało się
oczywiste i miało postać rażącej obrazy art. 286 § 1 k.k. Przed wskazaniem
istoty tego uchybienia podkreślić należy, w nawiązaniu do argumentacji
zawartej w kasacji, że nie jest prawdą aby Sąd Najwyższy stał na stanowisku,
iż konstrukcja przestępstwa oszustwa nie wyklucza sytuacji, w której
wprowadzenie w błąd dotyczy innej osoby niż rozporządzającej mieniem
osoby. Autor kasacji odwołał się w tej materii do komentarza do kodeksu
karnego pod red. A. Zolla, gdzie rzeczywiście takie stwierdzenie zawarto
powołując się na dwa orzeczenia Sądu Najwyższego (z 1932 i 1933) oraz
jeden z komentarzy do k.k. (Kodeks karny. Komentarz. Część szczególna,
tom III, Zakamycze 2006, s.277-278). Rzecz jednak w tym, że w obu
wskazanych wyrokach Sądu Najwyższego (z dnia 13 czerwca 1933 r., III K
367/33, LEX 389910; z dnia 24 września 1932 r., II K 576/32, ZO SN 1932,
poz. 215, LEX 390929), jak też we wskazywanym komentarzu (I. Andrejew,
W. Świda, W. Wolter), nie sposób znaleźć podstawy do takiego twierdzenia.
W wyroku z dnia 24 września 1932 r. Sąd Najwyższy odnosząc się do
złożenia "fałszywego zapewnienia w miejsce przysięgi" podkreślił, że na tle
art. 264 k.k. z 1932 r. (odpowiednika art. 286 § 1 k.k.) nie ma żadnej
przeszkody prawnej ku temu, aby skonstruować możliwość oszustwa przez
wprowadzenie w błąd sędziego cywilnego, zwłaszcza przez dostarczenie mu
fałszywych dowodów oraz skłonienie go w ten sposób do dyspozycji cudzym
mieniem. W wyroku z dnia 13 czerwca 1933 r. Sąd Najwyższy wyraził zaś
wprost pogląd, że "przy oszustwie tożsamość osoby pokrzywdzonej i w błąd
wprowadzonej nie jest konieczna", a wprowadzenie sędziego w błąd
nieprawdziwym zaręczeniem w miejsce przysięgi może stanowić występek z
art. 264 k.k. (k.k. z 1932 r. - dop. SN). W tym samym komentarzu pod red. A.
Zolla na stronie 297-298 określając przedmiot bezpośredniego działania
wyraźnie wskazano, że znamiona oszustwa wymagają tożsamości podmiotu
w odniesieniu do wprowadzenia w błąd oraz dokonania rozporządzenia
mieniem, a nie jest wymagana tożsamość między podmiotem dokonującym
rozporządzenia mieniem a pokrzywdzonym. Takie wyraźne określenie
koniecznej tożsamości tych podmiotów dowodzi, że uwaga na stronie 277
komentarza jest - jak się wydaje - pomyłką językową (chodziło o to, że przy
tzw. oszustwie sądowym wprowadzenie w błąd nie dotyczy
pokrzywdzonego).
Odnosząc się w dalszej kolejności do poglądów Sądu odwoławczego
dotyczących osoby komornika oraz złożenia wniosku o wszczęcie
postępowania egzekucyjnego, stwierdzić należy, że argumenty te nie
znajdują żadnej podstawy w obowiązujących przepisach. Komornik jest
przecież funkcjonariuszem publicznym, który działając przy sądzie
rejonowym wykonuje czynności egzekucyjne w sprawach cywilnych (art. 1 i
art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i
egzekucji - Dz. U. z 2006 r. Nr, 167 poz. 1191 ze zm.). W szczególności
wykonuje tytuły wykonawcze wydane na podstawie odrębnych przepisów
(art. 2 ust. 3 pkt 2 cyt. ustawy), a takim tytułem jest przecież akt notarialny
(art. 777 § 1 pkt 4 k.p.c.), po nadaniu mu klauzuli wykonalności (art. 776
k.p.c.). Komornik jako organ egzekucyjny, po złożeniu wniosku o wszczęcie
egzekucji jest związany treścią tego wniosku, także w zakresie sposobu
prowadzenia egzekucji (A. Marciniak w: Kodeks postępowania cywilnego,
Komentarz do art. 506-1088, red. K. Piasecki, 4. wydanie, s. 694). We
wniosku zaś, stosownie do treści art. 797 § 1 k.p.c., należy wskazać
świadczenie, które ma być spełnione oraz sposób egzekucji. Jest zatem
oczywiste, że wierzyciel składając wniosek o wszczęcie egzekucji
jednocześnie implicite oświadcza, iż
świadczenie objęte tytułem
wykonawczym nie zostało spełnione, skoro jest to warunek formalny
wniosku. Zważyć z kolei należy, że komornik, jako organ egzekucyjny, nie
ma prawa do kwestionowania tego oświadczenia. Co więcej, bezpośrednią
czynnością która zmierza do wyegzekwowania roszczenia jest właśnie
złożenie tytułu wykonawczego do komornika (por. H. Pietrzykowski: k.p.c.
Komentarz, Część trzecia. Postępowanie egzekucyjne, t.4, Warszawa 2009,
s. 153), a jak już wskazano wyżej, komornik nie ma uprawnienia do badania
czy dochodzone tytułem wykonawczym roszczenie w ogóle istnieje, czy też
nie zostało już zrealizowane lub wygasło (może to czynić dłużnik składając
stosowne powództwo przeciwegzekucyjne z art. 840 § 1 k.p.c.; wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 21 lipca 1972 r., II CR 193/72, OSN 1973, poz. 68), i w
przypadku gdy wniosek nie zawiera braków formalnych musi on podjąć jako
organ egzekucyjny, w myśl obowiązujących przepisów ustawy z dnia 29
sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji oraz k.p.c., określone
we wniosku czynności egzekucyjne.
W takiej sytuacji należy zatem udzielić odpowiedzi czy podejmowane
przez komornika czynności egzekucyjne wobec dłużnika mogą mieć
charakter czynności rozporządzających mieniem dłużnika. Odpowiedź ta
musi wynikać z ustalenia znaczenia pojęcia rozporządzenia mieniem jako
znamienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. W doktrynie prawa karnego, jak i
w orzecznictwie Sądu Najwyższego od dawna przyjęto, iż niekorzystnym
rozporządzeniem mieniem, jako znamieniem przestępstwa oszustwa, jest
każda czynność o charakterze określonej dyspozycji majątkowej, odnoszącej
się do ogółu praw majątkowych, ale i zobowiązań kształtujących sytuację
majątkową, która skutkuje ogólnym pogorszeniem sytuacji majątkowej
pokrzywdzonego, w tym zmniejszeniem szans na zaspokojenie roszczeń w
przyszłości (por. J. Bednarzak: Przestępstwo oszustwa w polskim prawie
karnym, Warszawa 1971, s. 82; T. Oczkowski: Oszustwo jako przestępstwo
majątkowe i gospodarcze, Zakamycze 2004, s.64 - 66; J. Nisenson, M.
Siewierski:
Kodeks karny i prawo o wykroczeniach.
Komentarz,
orzecznictwo, przepisy wprowadzające i związkowe, Łódź 1947, s. 291- 293;
J. Śliwowski: Prawo karne, Warszawa 1975, s. 448 - 449; W. Świda: Prawo
karne, Warszawa 1986, s. 549; J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks
karny. Komentarz, Warszawa 1987, s. 266; O. Górniok w: O. Górniok, S.
Hoc, S. M. Przyjemski, Kodeks karny. Komentarz, t. III, 1999, s. 361; A.
Marek, Prawo karne, Warszawa 2001, s. 563; A. Zoll red. Kodeks karny.
Część szczególna, t. III, Zakamycze 2006, s. 289 -290; wyroki Sądu
Najwyższego: z dnia 10 lipca 1937 r., 2 K 646/37, ZO SN 1938, poz. 30; z
dnia 14 lutego 1938 r., 3 K 2466/37, ZO SN 1938, poz. 209; uzasadnienie
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2004 r., I KZP 37/03,
LEX nr 140096). Analizując czynności egzekucyjne podejmowane przez
komornika nie sposób zanegować, że z reguły czynności te mają właśnie taki
charakter. Ma to miejsce także wtedy, gdy nie pozbawia dłużnika prawa
majątkowego (np. prawa własności nieruchomości przy jej zajęciu) lub
władztwa nad określonym przedmiotem (np. przy zajęciu ruchomości), a to
dlatego, że ogranicza jego uprawnienia w stosunku do tych praw
majątkowych lub rzeczy i z reguły wiąże się z koniecznością podjęcia
stosownych kroków prawnych do przywrócenia stanu poprzedniego, tj. do
zwolnienia określonych praw lub przedmiotów spod egzekucji lub
naprawienia poniesionych szkód. W niniejszej sprawie komornik na skutek
wniosku o wszczęcie egzekucji zajął rachunek bankowy pokrzywdzonej,
zgodnie zresztą z dyspozycją oskarżonego, i wyegzekwował - jak ustalił Sąd
I instancji - kwotę 12.805 zł. (obecnie już całe roszczenie wraz z kosztami
egzekucji, tj. 34.600,50 zł - k. 286 załączonych akt sprawy cywilnej), co
niewątpliwie stanowiło niekorzystne rozporządzenie cudzym mieniem
(mieniem pokrzywdzonej) w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. Reasumując
powyższe uwagi, stwierdzić należy, że komornik sądowy, jako organ
egzekucyjny działający w oparciu o wniosek o wszczęcie egzekucji z
załączonym tytułem wykonawczym w postaci aktu notarialnego, któremu
nadano klauzulę wykonalności, dokonując czynności egzekucyjnych może
rozporządzać cudzym mieniem, tj. mieniem dłużnika lub osoby trzeciej.
Czynnością oszukańczą w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. może być także
złożenie do komornika wniosku o wszczęcie egzekucji, jeżeli w dacie
składania wniosku wierzyciel jest świadomy, że objęte wnioskiem
świadczenie zostało spełnione zgodnie z treścią tytułu egzekucyjnego.
W takiej sytuacji spełniony jest konieczny warunek tożsamości osoby
wprowadzonej w błąd oraz osoby rozporządzającej cudzym mieniem
Zupełnie błędnym jest też stanowisko Sądu odwoławczego, że skoro
oskarżony miał prawo do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania
egzekucyjnego, to zachowanie takie, dozwolone przez prawo, nie może
stanowić działania przestępczego. Przepis art. 286 § 1 k.k. w swych
znamionach nie zawiera żadnego wymogu, aby zachowanie sprawcy
polegające na wprowadzenie w błąd innej osoby (albo też inne czynności
wykonawcze ujęte w art. 286 § 1 k.k.) miało być zachowaniem niezgodnym
z prawem lub nieprzewidzianym przez prawo. W przypadku tzw. oszustwa
sądowego sprawca także swe zachowania podejmuje korzystając z
"dozwolonych przez prawo" regulacji procesowych np. złożenie pozwu (gdy
jest on oparty na nieprawdziwych dowodach), złożenie fałszywych zeznań w
postępowaniu spadkowym itp. Kończąc te wywody odnieść należy się
jeszcze do jednej kwestii związanej z osobą komornika, jako osoby, która
może rozporządzać cudzym mieniem. Otóż kwestię te zasygnalizował Sąd I
instancji w uzasadnieniu wyroku powołując się na wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 13 grudnia 2006 r. w sprawie V k.k. 104/2006 (str. 14 - publ. R-OSNKW
2006, poz. 2427; LEX 295629). W uzasadnieniu tego wyroku Sądu
Najwyższego stwierdzono, że w rozpoznawanej wówczas sprawie
uzasadnione wątpliwości budzi to, że podmiotem wprowadzonym w błąd jest
komornik, w sytuacji gdy prowadził on egzekucję z sądowego nakazu
zapłaty, będącego właśnie aktem rozporządzenia cudzym mieniem. Podano
także, że skoro aktem rozporządzenia mieniem był nakaz zapłaty, to
czynność komornika może być uznana za czynność realizującą ten akt, i
tylko tym aktem legitymizowaną. W realiach tej sprawy było więc oczywiste,
że osobą rozporządzającą cudzym mieniem nie jest komornik, a to dlatego,
iż znamię przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., tj. rozporządzenie mieniem,
zostało już zrealizowane przez wydanie nakazu zapłaty przez sąd. W takiej
sytuacji podejmowane w dalszej kolejności czynności egzekucyjne
komornika nie mogą mieć normatywnego charakteru rozporządzenia
mieniem cudzym, bo ten skutek - pogorszenie sytuacji pozwanego - już
nastąpił w dacie wydania nakazu zapłaty. Natomiast treść tego wyroku
wymaga dwóch uwag. Po pierwsze, wygenerowana w elektronicznej wersji
programu LEX teza tego wyroku (LEX 295629) zaczynająca się od drugiego
zdania jest częściowo nieprawdziwa, albowiem w uzasadnieniu tego wyroku
Sąd Najwyższy wcale nie stwierdził, aby w tej sprawie komornik był
podmiotem wprowadzonym w błąd; stwierdził natomiast, co już wskazano,
że: "Uzasadnione wątpliwości może w niniejszej sprawie budzić fakt, że
podmiotem wprowadzonym w błąd jest komornik...". Po drugie, nie należy
generalizować, a tak to uczynił Sąd odwoławczy, sformułowania zawartego
w uzasadnieniu tego wyroku, iż komornik jest organem nie mającym
ustawowego uprawnienia do rozporządzenia cudzym mieniem. O ile
stwierdzenie to nie budzi zastrzeżeń w realiach rozpoznawanej wówczas
przez Sąd Najwyższy sprawy, to nie może zostać zastosowane także do
sytuacji, gdy tytułem egzekucyjnym jest np. akt notarialny w którym
pokrzywdzona zawierając umowę kupna - sprzedaży nieruchomości poddała
się egzekucji w trybie z art. 777 § 1 pkt 4 k.p.c. Oświadczenie o poddaniu się
egzekucji w tym trybie w niniejszej sprawie nie miało charakteru
rozporządzenia mieniem, albowiem nie pogarszało w jakikolwiek sposób
sytuacji majątkowej pokrzywdzonej, która przecież uregulowała przed
zakreślonymi terminami cenę zakupu nieruchomości, i była przeświadczona,
że brak jest podstaw do dochodzenia tego roszczenia. Czynnością o
charakterze rozporządzającej mieniem cudzym nie była, co zrozumiałe,
czynność sądu cywilnego, tj. nadanie w dniu 27 marca 2006 r. klauzuli
wykonalności aktowi notarialnemu, zwłaszcza że przecież w tym trybie sąd
ten nie jest uprawniony do badania czy roszczenie istnieje, w szczególności
zaś nie może badać zasadności roszczenia i obowiązku świadczenia
wynikającego z tytułu egzekucyjnego (A. Marciniak w: Kodeks postępowania
cywilnego, Komentarz do art. 506-1088, red. K. Piasecki, 4. wydanie, s. 648).
Sąd Najwyższy musi też wytknąć, że ani prokurator konstruując akt
oskarżenia, ani też Sąd I instancji skazując oskarżonego (w toku
prowadzonego przez rok procesu) nie zauważyli - przyjmując, że to komornik
we wniosku został wprowadzony w błąd - iż data czynu to właśnie data
wydania postanowienia przez sąd cywilny o nadaniu klauzuli wykonalności,
a nie data złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji. Co więcej, w toku
postępowania karnego nie przeprowadzono w ogóle dowodu z akt
komorniczych aby ustalić w jakiej dacie i jakiej treści wniosek o wszczęcie
egzekucji złożył oskarżony (postanowienie o nadaniu klauzuli oskarżony
odebrał z sądu w dniu 24 kwietnia 2006 r., a zajęcie rachunku nastąpiło w
dniu 8 czerwca 2006 r.).
Skoro zatem pogląd Sądu odwoławczego dotyczący osoby komornika
w kontekście niemożności uznania, że może on rozporządzać cudzym
mieniem, okazał się w niniejszej sprawie błędny, jak i też zupełnie chybione
na gruncie przepisu art. 286 § 1 k.k., okazało się twierdzenie, iż korzystanie
z uprawnienia do złożenia wniosku egzekucyjnego nie może stanowić
działania przestępczego, to będąca konsekwencją tych poglądów ocena
prawna, wyrażona przez Sąd I instancji, a podzielona przez Sąd
odwoławczy, że to właśnie pokrzywdzona Maria W. jest osobą
rozporządzająca mieniem, w sposób rażący narusza przepis art. 286 § 1 k.k.
Podkreślić przy tym trzeba, że przyznanie takiego "statusu" pokrzywdzonej,
to efekt stosowania procesu subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod
znamiona ujęte w przepisie art. 286 § 1 k.k. W ustaleniach faktycznych ujęto
bowiem jedynie, że to komornik wyegzekwował część roszczenia na skutek
złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji, a zabrakło jakichkolwiek ustaleń,
aby to pokrzywdzona w dniu 27 marca 2006 r. lub później dobrowolnie
rozporządziła własnym mieniem.
W tej sytuacji staje się więc jasne, że tak dokonana ocena prawna nie
może być akceptowana. Jej skutkiem, jak już zaznaczono we wcześniejszej
części uzasadnienia, było wypowiedzenie przez Sąd odwoławczy szeregu
uwag dotyczących koniecznych, w aspekcie realizacji znamion przestępstwa
z art. 286 § 1 k.k., relacji pomiędzy sprawcą a pokrzywdzonym, które są
trafne, ale tylko wówczas, gdy sprawca swoje czynności oszukańcze kieruje
bezpośrednio wobec pokrzywdzonego, by ten zadysponował swoim
mieniem. W realiach niniejszej sprawy twierdzenia te, oparte na
niewłaściwych prawnych przesłankach, rażąco naruszały przepis art. 286 §
1 k.k., albowiem rozmijały się z ustalonymi faktami, a w konsekwencji
doprowadziły do uniewinnienia oskarżonego, co spełnia przesłankę istotnego
wpływu na treść orzeczenia konieczną do uwzględnienia kasacji (art. 523 §
1 k.p.k.) i musi skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku oraz
przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w
K.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy w postępowaniu odwoławczym,
Sąd Okręgowy, będąc związanym zapatrywaniem prawnym, co do znamion
przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. na tle ustalonych okoliczności faktycznych w
niniejszej sprawie (art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.), w pierwszej
kolejności dokona wszakże kontroli trafności poczynionych przez Sąd I
instancji ustaleń faktycznych, albowiem te są kwestionowane we
wniesionych apelacjach przez oskarżonego oraz jego obrońcę. Jeżeli w
wyniku tej kontroli Sąd odwoławczy ponownie uzna, że ustalenia faktyczne
są prawidłowe, to stanie przed dylematem, czy w sytuacji gdy ustalenia
faktyczne wskazują na realizację kompletu znamion przestępstwa z art. 286
§ 1 k.k. (nota bene nawet w formie dokonanej, skoro dokonanie następuje z
chwilą rozporządzenia mieniem - a nie osiągnięcia korzyści majątkowej), ale
przyjęty przez ten sąd opis przestępstwa (wskazujący na inną osobę
wprowadzoną w błąd, a inną osobę doprowadzaną do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem) - przy apelacji prokuratora na niekorzyść
oskarżonego, w której nie podniesiono jednak uchybienia dotyczącego
ustaleń przyjętych w opisie tego przestępstwa - nie wskazuje na realizację
ustawowych znamion tego przestępstwa, może utrzymać wyrok w mocy.
Oczywiste jest, że orzekanie reformatoryjne w tym zakresie, wobec
uchybienia wskazanego przez prokuratora w apelacji na niekorzyść
oskarżonego, nie jest możliwe z uwagi na bezpośredni zakaz reformationis
in peius (art. 434 § 1 k.p.k.). W przypadku gdy Sąd Okręgowy ponownie
rozpoznający sprawę uzna, że utrzymanie wyroku w mocy, przy
świadomości, iż opis czynu w wyroku nie realizuje znamion przestępstwa,
nie jest jednak możliwe, to winien rozważyć zastosowanie przepisu art. 440
k.p.k. Istotne w tym układzie jest bowiem to, że wniesiona przez prokuratora
na niekorzyść oskarżonego apelacja nie pozwalała na takie zmodyfikowanie
opisu przestępstwa, aby można było uznać, że opis czynu realizuje
ustawowe znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., pomimo, iż Sąd I
instancji uznał oskarżonego za winnego tego właśnie przestępstwa. W takiej
sytuacji można uznać, że utrzymanie w mocy takiego wyroku byłoby rażąco
niesprawiedliwe w rozumieniu art. 440 k.p.k. (wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 23 sierpnia 2007 r., I k.k. 210/07, LEX 307765), co skutkować by musiało
uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego
rozpoznania sprawy Sądowi I instancji. Sąd Rejonowy rozpoznając ponownie
sprawę nie będzie w takiej sytuacji związany zakazem z art. 443 k.p.k., a to
z tej przyczyny, że wyrok był zaskarżony na niekorzyść oskarżonego, zaś do
uchylenia wyroku doszłoby poza granicami zaskarżenia i podniesionym w
apelacji uchybieniem (a więc niezależnie od granic apelacji prokuratora i
uchybienia w niej ujętego). Nie byłoby zatem przeszkody w ponownym
procesie, aby dokonać stosownej korekty wyroku, o ile oczywiście nie
uległaby zmianie ocena okoliczności faktycznych.
Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)