IV CSK 81/12

wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2012-09-05

Dane orzeczenia

SygnaturaIV CSK 81/12
Data orzeczenia2012-09-05
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Cywilna Wydział IV
SędziowieSSN Anna Owczarek, SSN Krzysztof Pietrzykowski, SSN Bogumiła Ustjanicz, SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący), SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)

Pełna treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 81/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 września 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Anna Owczarek SSN Bogumiła Ustjanicz w sprawie z powództwa M. S. przeciwko J. J. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 września 2012 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 31 maja 2011 r., oddala skargę kasacyjną. Uzasadnienie M. S. wniósł o zasądzenie od J. J. kwoty 1 854 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty oraz kosztami postępowania. Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 9 lipca 2010 r. oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanego 7 217 zł tytułem kosztów procesu. Ustalił, że w dniu 13 czerwca 2008 r. strony zawarły umowę doradztwa w pozyskaniu klienta (kupującego) do stanowiącej własność pozwanego nieruchomości niezabudowanej lub jej części położonej w G. przy ul. Ś. Pozwany miał zapłacić na rzecz powoda prowizję w wysokości 1 520 000 zł netto wraz z podatkiem VAT w terminie wpływu środków na konto pozwanego z tytułu sprzedaży nieruchomości na rzecz jednego z podmiotów wskazanych w umowie. Powód nie miał żadnego doświadczenia w zakresie obrotu nieruchomościami. Świadek E. P. skontaktował pozwanego z powodem. Umowa doradztwa opiewała na taką kwotę, gdyż strony łączyło jeszcze dodatkowe, ustne porozumienie dotyczące rozliczenia kwoty prowizji, zgodnie z którym 50% tej kwoty powód miał zwrócić pozwanemu, który ze swojej części miał wypłacić 100 000 zł świadkowi E. P. Ponadto kwota prowizji obejmowała sprzedaż dwóch nieruchomości: jednej stanowiącej własność pozwanego i drugiej, którą pozwany miał zamiar odkupić od jej właścicieli, lecz ostatecznie do tego nie doszło i „K.” Sp. z o. o. w P. odkupiła ją bezpośrednio od jej właścicieli. Pozwany planował sprzedaż działki za kwotę 400 zł na 1 m2, ostatecznie udało się ją sprzedać w cenie po 660 zł za 1 m2 (łącznie za kwotę brutto 4.636.000,00 zł). Powód miał otrzymać wynagrodzenie dodatkowe w wysokości 80% nadwyżki z kwoty stanowiącej różnicę między ceną 1 m2 w wysokości 400 zł a ceną 660 zł. Powód nie wykonywał żadnych czynności związanych z umową, poza tym, że kontaktował się z kimś ze strony „K.” Sp. z o. o. w P. jako potencjalnym nabywcą rzeczonych działek na rzecz firmy I. Wszystkie pozostałe czynności związane ze zbyciem działek pozwany wykonywał wspólnie z przedstawicielem „K.” Sp. z o. o. w P. Pozwany nie udzielił powodowi pełnomocnictwa do reprezentowania go w związku z wykonywaniem umowy doradztwa, o udzielenie którego powód zresztą nie występował. W piśmie z dnia 11 sierpnia 2008 r. pozwany złożył powodowi oświadczenie o pozorności zawartej umowy doradztwa. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż umowa o świadczenie usług (art. 750 k.c.), z której powód wywodzi roszczenie, jest pozorna, a w konsekwencji nieważna (art. 83 k.c.). Nie było żadnej przyczyny, dla której pozwany musiałby skorzystać z pomocy powoda, aby znaleźć nabywcę dla nieruchomości, którą planował sprzedać. Pozwany zawodowo zajmował się obrotem nieruchomościami, a powód nie miał w tym zakresie żadnego doświadczenia. Równie niewiarygodna jest wysokość prowizji ustalona przez strony w umowie. Zwyczajowo prowizja podczas sprzedaży nieruchomości wynosi od 2 do 4%. Ustalona w umowie prowizja wynosiła prawie 50% wartości nieruchomości, co stanowi kwotę absurdalnie wysoką i niespotykaną przy tego typu transakcjach. Oczywiste więc było, że pod pozorem zapłaty prowizji strony pragnęły ukryć jakieś inne rozliczenia finansowe. Tylko i wyłącznie w tym celu strony zawarły pozorną umowę doradztwa. Powód wniósł apelację od wyroku Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 31 maja 2011 r. oddalił apelację i orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego, chociaż w istotnym zakresie nie podzielił dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów i poczynionych na tej podstawie ustaleń faktycznych. Uznał mianowicie, że zeznania E. P. nie potwierdzają twierdzeń pozwanego o łączącym strony dodatkowym ustnym porozumieniu. Takich ustaleń między stronami nie potwierdza też żaden inny dowód, a twierdzenia samego pozwanego w tym zakresie są wewnętrznie sprzeczne. Zgromadzone w sprawie dowody potwierdzają natomiast stanowisko powoda co do sposobu ustalenia wysokości prowizji określonej w umowie z dnia 13 czerwca 2008 r. Powód twierdził bowiem, że pozwany jako sprzedawca nieruchomości był zainteresowany otrzymaniem ceny 400 zł za 1 m2, ewentualna nadwyżka od tej kwoty miała zostać rozliczona pomiędzy stronami w stosunku 20% do 80% na korzyść powoda. W konsekwencji brak było podstaw do przyjęcia, że umowa łącząca strony jest dotknięta sankcją nieważności z powodu jej pozorności. Nie przesądza to jednak o zasadności apelacji powoda. W ocenie Sądu Apelacyjnego umowa, z której powód wywodzi swoje roszczenie, jest bezwzględnie nieważna, jednak z innej przyczyny niż przyjął Sąd Okręgowy. Wskazana umowa ze względu na swoją treść stanowi umowę pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określoną w art. 180 ust. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (jedn. tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651; dalej „u.g.n.”). Powód nie miał i nie ma licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami (art. 179 ust. 3 i art. 182 u.g.n.), z czego wynika, że nie mógł skutecznie zawrzeć umowy pośrednictwa, zatem zawarta z pozwanym umowa dotknięta jest sankcją nieważności bezwzględnej (art. 58 § 1 k.c.). Sąd Apelacyjny podkreślił, że miał obowiązek uwzględnić z urzędu stwierdzoną nieważność umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. mimo braku stosownego w tym zakresie zarzutu. Zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i w piśmiennictwie przyjmuje się bowiem, że sąd odwoławczy nie jest związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego i zobowiązany jest do prawidłowego stosowania tych przepisów, nawet gdy strona nie zarzuca ich naruszenia. Powód wniósł skargę kasacyjną, w której zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego w całości, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, mianowicie art. 382 w związku z art. 316 § 1 w związku z art. 328 § 2 w związku z art. 299 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., a także naruszenie prawa materialnego, mianowicie art. 65 § 2 k.c., art. 180 ust. 4 u.g.n. w związku z art. 65 § 2 k.c., art. 917 w związku z art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 179 ust. 2-4 u.g.n. w związku z art. 180 ust. 4 u.g.n. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego zmierzają do zakwestionowania przyjętej przez Sąd Apelacyjny kwalifikacji wiążącej strony umowy z dnia 13 czerwca 2008 r. jako umową pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Tymczasem Sąd Apelacyjny trafnie wskazał, że wykładnia oświadczeń woli stron umowy (art. 65 § 1 i 2 k.c.) prowadzi do wniosku, iż – stosownie do art. 180 ust. 4 u.g.n. – powód zobowiązał się do dokonywania dla pozwanego czynności zmierzających do zawarcia umów wymienionych w art. 180 ust. 1, a pozwany zobowiązał się do zapłaty powodowi (pośrednikowi w obrocie nieruchomościami) wynagrodzenia. Trafnie też przyjął, że stosownie do art. 179 ust. 3 u.g.n. prowadzenie działalności w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest możliwe w wypadku, gdy czynności z zakresu pośrednictwa będą wykonywane przez pośredników w obrocie nieruchomościami. Pośrednikiem może być osoba fizyczna lub prawna spełniająca wymagania określone w art. 182 u.g.n., której przyznano licencję zawodową w zakresie pośrednictwa. Pośrednik nabywa prawo do wykonywania zawodu oraz używania tytułu „pośrednik w obrocie nieruchomościami” z dniem wpisu do centralnego rejestru pośredników w obrocie nieruchomościami (art. 179 ust. 4 u.g.n.). Jest zaś okolicznością bezsporną w niniejszej sprawie, że powód nie posiadał licencji zawodowej w zakresie pośrednictwa. Z tej przyczyny rozważana umowa jest bezwzględnie nieważna jako sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.). Podobny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 stycznia 2011 r., V CSK 173/10 (niepubl.). Sąd Apelacyjny trafnie też wskazał, że analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wydanym w podobnych okolicznościach faktycznych wyroku z dnia 19 stycznia 2011 r., V CSK 173/10 (OSNC 2011, nr 10, poz. 113). Sąd Najwyższy podkreślił w tym wyroku, że instytucja pośrednictwa w ustawie o gospodarce nieruchomościami ma wymiar uniwersalny, zgodnie bowiem z art. 180 ust. 6 u.g.n. czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami mogą być wykonywane w stosunku do wszelkich nieruchomości, a także na rzecz wszystkich osób fizycznych i prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej. Formalnym potwierdzeniem kwalifikacji do wykonywania czynności z zakresu pośrednictwa jest przyznanie licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami. W tej sytuacji dopuszczenie, aby jednocześnie czynności pośrednictwa wykonywały osoby bez uprawnień byłoby przejawem braku racjonalności ustawodawcy, co jest nie do przyjęcia. Nie można w konsekwencji podzielić stanowiska skarżącego, że strony zawarły dnia 13 czerwca 2008 r. umowę ugody. Zgodnie z art. 917 k.c., przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór istniejący lub mogący powstać. Oznaczałoby to, że strony łączy bliżej nieokreślony stosunek prawny, co wszakże pozostaje w sprzeczności z ustaleniami faktycznymi Sądu Apelacyjnego. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania w znacznej mierze dotyczą ustalenia faktów lub oceny dowodów, co w postępowaniu kasacyjnym jest niedopuszczalne (art. 3983 § 3 k.p.c.). Twierdzenie zaś skarżącego, że rzekome naruszenie art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. w związku z art. 65 § 2 k.c. wyłączyło konstytucyjne prawo powoda do zaskarżania orzeczeń wydanych w pierwszej instancji oraz immanentnie z tym związaną zasadę dwuinstancyjności postępowania przed sądami powszechnymi (art. 78 w związku z art. 176 § 1 Konstytucji RP) jest mocno przesadzone. Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.

Zapytaj AI o to orzeczenie

Pytanie 1/2 (bez konta)