IV CSK 661/18
wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2019-11-14
Dane orzeczenia
SygnaturaIV CSK 661/18
Data orzeczenia2019-11-14
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Cywilna Wydział IV
SędziowieSSN Anna Kozłowska, SSN Krzysztof Strzelczyk, SSN Roman Trzaskowski, SSN Anna Kozłowska (przewodniczący), SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)
Pełna treść orzeczenia
Sygn. akt IV CSK 661/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Anna Kozłowska (przewodniczący)
SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)
SSN Roman Trzaskowski
Protokolant Izabela Czapowska
w sprawie z powództwa J. W. Z.
przeciwko L. T. S.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej
w dniu 14 listopada 2019 r.,
skargi kasacyjnej pozwanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 27 marca 2018 r., sygn. akt V ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok w części uwzględniającej
powództwo (pkt I a wyroku) oraz rozstrzygającej o kosztach
postępowania (pkt I b i III) i w tym zakresie przekazuje sprawę
Sądowi Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania,
pozostawiając temu
Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 7 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w B. oddalił w całości
powództwo J. Z. przeciwko L. S. o zapłatę 125.000 złotych tytułem zachowku.
Sąd Okręgowy ustalił, że powód jest synem W. Z. i K. Z., która zmarła w
dniu [...] 2015 r. Dzięki wieloletnim staraniom matki powód powrócił do pełnej
sprawności po przebytym dziecięcym porażeniu mózgowym. Związek małżeński
rodziców powoda został rozwiązany przez rozwód z winy obu stron wyrokiem Sądu
Okręgowego w B. z dnia 5 września 2001 r. Po rozwodzie rodziców powód
pozostał z matką. W tym czasie dochodziło między nimi do spięć ponieważ matka
miała żal do męża, że ją opuścił, a powód miał dobry kontakt z ojcem, który
wyprowadził się i związał się z inną kobietą. Powodem konfliktów było także to, że
matka nie spełniała potrzeb materialnych powoda. W dniu 30 października 2000 r.
powód wyprowadził się od matki i zamieszkał z ojcem i jego nową partnerką. Nie
kontaktował się z matką za wyjątkiem krótkiej rozmowy telefonicznej krótko po
wyprowadzeniu i nie poinformował matki o swoim nowym adresie. Widywał matkę
na targowisku, jednak nie nawiązał z nią kontaktu. Dzięki korepetycjom
finansowanym przez ojca powód poprawił wyniki w nauce. W 2001 r. powód pozwał
matkę o alimenty. W toku sprawy doszło do zawarcia ugody, mocą której K. Z.
zobowiązała się łożyć na syna po 200 zł miesięcznie. Powód zwracając się na
piśmie do matki w związku ze zmianą miejsca zamieszkania zwrócił się do niej
„szanowna pani”. Od momentu wyprowadzenia się od matki, przez okres piętnastu
lat powód nie utrzymywał żadnych kontaktów z matką, która przez około półtora
roku przed śmiercią zmagała się z chorobą nowotworową. W tym okresie pomoc
świadczył jej brat - pozwany L. S.. Powód o śmierci matki dowiedział się z
nekrologu prasowego.
K. Z. dnia 27 listopada 2002 r. sporządziła testament notarialny, w którym
do całości spadku powołała L. S. i jednocześnie wydziedziczyła swego syna J. Z.
wskazując, że nie utrzymuje on kontaktów o charakterze rodzinnym, nie świadczy
pomocy ani opieki a więc uporczywie nie dopełnia obowiązków rodzinnych, a
ponadto dopuścił się względem niej rażącej obrazy czci zarówno w mowie, jak i na
piśmie. W skład masy spadkowej po K. Z. wchodzi prawo własności lokalu
mieszkalnego w B. przy ul. [...]
Sąd Okręgowy na podstawie tych ustaleń uznał powództwo za niezasadne.
Uwzględnił brak kontaktów powoda z matką przez prawie piętnaście lat.
Po nieudanej próbie podjętej w 2000 r. powód nie szukał tego kontaktu. Do chwili
zamknięcia rozprawy nie przejawiał skruchy z tego powodu. Zdaniem Sądu,
nie można stawiać matce powoda zarzutu braku starań o zbliżenie się do syna,
zwłaszcza jeśli uwzględni się, że powód przestał się do niej odzywać,
skierował do matki pismo zwracając się do niej „szanowna pani”. Według Sądu
Okręgowego, upływ dwuletniego terminu liczonego od wyprowadzenia się
z przedmiotowego lokalu przez powoda do chwili sporządzenia testamentu
a następnie nieutrzymywanie kontaktów z matką należy ocenić, jako uporczywe
niewywiązywanie się z obowiązków rodzinnych. Drugą podaną w testamencie
przyczynę wydziedziczenia, tj. rażącą obrazę czci, Sąd ocenił jako poboczną,
przy czym przyjął, że powód bywał w stosunku do matki agresywny i używał słów
obraźliwych.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 991 § 2
w zw. z art. 931 § 1 k.c. a contrario oddalił powództwo o zachowek.
Na skutek apelacji powoda Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z dnia 27 marca
2018 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uwzględnił powództwo do kwoty
81.250 złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 7 lipca 2016 r. i oddalił apelację w
pozostałej części.
W uzasadnieniu reformatoryjnego wyroku Sąd Apelacyjny uznał za
niezasadne stanowisko Sądu Okręgowego, że zostały wykazane wynikające
z testamentu przyczyny wydziedziczenia. Podkreślił, że przedmiotem oceny
powinny być zdarzenia poprzedzające złożenie oświadczenia o wydziedziczeniu,
a nie okoliczności późniejsze. W związku z tym przyjął, że nie została spełniona
przesłanka opisana w art. 1008 pkt 3 k.c., albowiem nie sposób przypisać
zachowaniu powoda w czasie do listopada 2002 r., czyli na przestrzeni dwóch lat,
przymiotu uporczywości w niedopełnieniu obowiązków rodzinnych, zwłaszcza jeśli
uwzględni się jego niedojrzałość i relacje w całej rodzinie rzutujące na stan
emocjonalny matki i syna. Po wyprowadzeniu się do ojca powód nie był w stanie
samodzielnie się utrzymać i nie można traktować dochodzenia od matki alimentów,
jako działania sprzecznego z prawem czy zasadami współżycia społecznego.
Według Sądu chronologia zdarzeń wskazuje, że spadkodawczyni złożyła
oświadczenie o wydziedziczeniu powoda w odwecie za wyprowadzenie się syna
do ojca i za wytoczenie przeciwko niej powództwa o alimenty. Nie była ona
zainteresowana utrzymaniem kontaktów z synem pomimo podejmowania przez
niego takich prób. W świetle tych okoliczności Sąd Apelacyjny ze względu na wiek
powoda, stan relacji pomiędzy jego rodzicami, konflikt lojalnościowy uznał, że nie
ma uzasadnionych podstaw do oceny, że spadkodawczyni miała obiektywnie
usprawiedliwione powody do wydziedziczenia syna. Bez znaczenia w tym zakresie
pozostawał fakt, że kontakty rodzinne nie były utrzymywane po 2002 r. aż do
dnia śmierci spadkodawczyni. Zdaniem Sądu, nie została też wykazana przesłanka
z art. 1008 pkt 2 k.c.
Pomimo braku podstaw do wydziedziczenia powoda Sąd Apelacyjny uznał,
że jego żądanie nie zasługuje na uwzględnienie w całości i podlega obniżeniu
o 35% ze względu na treść art. 5 k.c. Przemawiało za tym zachowanie powoda po
wydziedziczeniu, a przede wszystkim wieloletnie zaniechanie kontaktów z matką,
która znaczną część swego życia poświęciła wychowaniu powoda i poprawie
stanu jego zdrowia. Jednocześnie Sąd Apelacyjny podniósł brak akceptacji
dla zachowania pozwanego, który nie podjął decyzji, aby zawiadomić jej syna
o ciężkiej chorobie K. Z.
Pozwany L. S. wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego
uwzględniającego powództwo. Zarzucił w niej naruszenie art. 1008 pkt 2 i 3 k.c.
przez uznanie, że nie można mówić o skuteczności wydziedziczenia powoda, gdyż
spadkodawczyni przyczyniła się do zerwania kontaktów, a także przez uznanie, że
zachowanie powoda względem spadkodawczyni nie stanowiło nagannego,
uporczywego niedopełnienia obowiązków rodzinnych oraz że zostały nieprecyzyjnie
wskazane podstawy wydziedziczenia. Ponadto w ramach tej samej podstawy
zaskarżenia pozwany zarzucił brak uwzględnienia niedopełnienia obowiązków
rodzinnych przez powoda po wydziedziczeniu przy ocenie skuteczności
wydziedziczenia. Na tej podstawie pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego
orzeczenia i jego zmianę przez oddalenie apelacji powoda ewentualnie o uchylenie
zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w (…).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zastosowanie przepisów prawa materialnego do niedostatecznie ustalonego
przez sąd drugiej instancji stanu faktycznego oznacza wadliwą subsumcję tego
stanu do zawartych w nich norm prawnych, a brak stosownych ustaleń uzasadnia
zarzut kasacyjny naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe jego
zastosowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2012 r., II PK
117/11, nie publ., z dnia 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, Nr 9,
poz. 128 oraz z dnia 20 kwietnia 2004 r., V CK 92/04, nie publ., z dnia 5 marca
2019 r., II CSK 26/18, nie publ., z dnia 24 kwietnia 2019 r., IV CSK 47/18, nie publ.).
Sąd Najwyższy może poddać ocenie to, czy sąd drugiej instancji prawidłowo
zinterpretował i zastosował właściwą, adekwatną do podstawy faktycznej, normę
prawa materialnego, tylko wtedy, gdy stan faktyczny jest kompletny, to znaczy, gdy
zostały ustalone wszystkie fakty pozwalające na subsumcję.
Powyższe uwagi są niezbędne ze względu na konieczność oceny, czy
ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku usprawiedliwiały
przyjęcie, że pozwany uporczywie nie dopełnił względem spadkodawczyni
obowiązków rodzinnych albo też dopuścił się rażącej obrazy czci spadkodawczyni
i wobec tego, czy zostały spełnione ustawowe podstawy wydziedziczenia opisane
w art. 1008 pkt 2 i 3 k.c. W odniesieniu do przesłanki wydziedziczenia z art. 1008
pkt 2 zwraca uwagę poprzestanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
na stwierdzeniu, iż miały miejsce naganne zachowania powoda. Tymczasem
z akceptowanych w postępowaniu odwoławczym ustaleń Sądu pierwszej instancji
wynikało, iż powód bywał agresywny wobec matki. Przy braku bliższego
wyjaśnienia, na czym polegały te akty agresji, jaka była ich skala i częstotliwość
nie sposób ocenić, czy mogły one - tak jak podnosi się w skardze kasacyjnej -
stanowić podstawę wydziedziczenia, zwłaszcza że nie każde naganne zachowanie
da się usprawiedliwić młodym wiekiem i rozchwianiem emocjonalnym powoda
wywołanym rozstaniem rodziców.
Podobne zastrzeżenia wiążą się z brakiem szerszych ustaleń związanych
z zerwaniem kontaktów powoda z matką, które może być kwalifikowane jako
„niedopełnienie obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy” w rozumieniu
art. 1008 pkt 3 k.c. Chodzi nie tyle o sam fakt wyprowadzenia się powoda do
ojca, ale o to, czy powód nie chciał w ten sposób definitywnie zerwać wszelkie więzi
rodzinne z matką. Mogłoby za tym przemawiać nieinformowanie matki o adresie
zamieszkania, zaniechanie kontaktów z matką przypadkowo spotykaną na
targowisku, sposób w jaki powód zwrócił się do matki w piśmie wzywającym do
zapłaty alimentów. W tych okolicznościach nabiera istotnego znaczenia opisana
pobieżnie w uzasadnieniu Sądu podjęta przez powoda próba telefonicznego
kontaktu z matką.
Nie ulega wątpliwości, iż wydziedziczenie mogą usprawiedliwiać wyłącznie
okoliczności istniejące w chwili wydziedziczenia. Czyli do rażącej obrazy czci
spadkodawcy oraz do uporczywego niedopełnienia obowiązków rodzinnych musi
dojść najpóźniej w dacie wydziedziczenia. Nie oznacza to jednak, iż późniejsze
zachowanie uprawnionego do zachowku nie ma żadnego znaczenia. Zaniechanie
kontaktów ze spadkodawczynią przez wiele lat po wydziedziczeniu, może stanowić
podstawę do oceny stanowczości podejmowanych wcześniej decyzji powoda
odnośnie relacji z matką.
Zgodnie z art. 1008 pkt 3 k.c. spadkodawca może w testamencie pozbawić
uprawnionego do zachowku, jeżeli ten uporczywie nie dopełnia wobec
spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Jako przykłady takich zachowań wskazuje
się wszczynanie ciągłych awantur, kierowanie pod adresem spadkodawcy
nieuzasadnionych i krzywdzących zarzutów, brak udziału w jego życiu, choćby
przez wizyty w jego miejscu zamieszkania czy okazywanie zainteresowania jego
sprawami W orzecznictwie podkreśla się, że nie chodzi tylko o pozbawienie
spadkodawcy opieki niezbędnej ze względu na stan zdrowia i wiek, ale
w dyspozycji tego artykułu mieści również takie zachowanie, które prowadzi do
zerwania kontaktów rodzinnych i ustania więzi uczuciowej, normalnej w stosunkach
rodzinnych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2002 r., II CKN
1397/00).
Zaniedbania te muszą nie tylko istnieć w dacie wydziedziczenia, ale nadto
muszą być uporczywe. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia
23 marca 2018 r., I CSK 424/17, OSNC-ZD 2019/2/19, uporczywe niedopełnianie
obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy zakłada niewątpliwie, z jednej
strony, długotrwałość, ciągłość nagannego zachowania lub powtarzalność
czynności składających się na to postępowanie, a z drugiej także umyślność tego
postępowania (złą wolę po stronie osoby naruszającej obowiązki rodzinne).
Zachowanie uprawnionego do zachowku może prowadzić do jego
wydziedziczenia, jeżeli do zerwania więzi rodzinnych doszło wbrew woli
spadkodawcy i pomimo istnienia takiej potrzeby. Za uporczywe niedopełnianie
obowiązków rodzinnych nie może być uważane zachowanie, które wynika z woli
samego spadkodawcy. Jako uporczywe zachowanie, o której mowa w art. 1008
pkt 3 k.c. można uznać takie działanie uprawnionego do zachowku przez dłuższy
okres czasu, które jest wynikiem jego woli, ale nie znajduje uzasadnienia
w relacjach łączących go ze spadkobiercą (zob. wyroki Sądu Apelacyjnego
w Białymstoku z dnia 12 czerwca 2019 r., I ACa 211/2019, z dnia 11 września
2018 r., I ACa 612/17 – nie publ.).
Zgodnie z zasadą nemo turpitudinem suam allegans auditur, ten kto
zawinił zerwanie więzów rodzinnych, nie może ze swej niegodziwości wywodzić
korzystnych dla siebie skutków prawnych. W szczególności niewykonywanie
obowiązków rodzinnych nie będzie miało miejsca w sytuacji uchylania się
spadkodawcy od przyjęcia zaoferowanej pomocy, a także w braku jego koniecznej
współpracy lub przy odmowie przyjmowania pomocy (tak Sąd Apelacyjny
w Poznaniu 2018 r., I ACa 1095/17, nie publ.).
Jak przyjął Sąd Najwyższy w wymienionym wyroku z dnia 23 marca 2018 r.,
nawet całkowite i długotrwałe zerwanie ze spadkodawcą przez uprawnionego do
zachowku charakterystycznej dla stosunków rodzinnych więzi uczuciowej nie może
też stanowić podstawy wydziedziczenia, jeżeli nastąpiło to wyłącznie z winy
spadkodawcy. Formułując tę słuszną tezę Sąd Najwyższy w tym samym wyroku
uznał jednocześnie za dopuszczalne wydziedziczenie w sytuacji, kiedy także
spadkodawca przyczynił się do zerwania więzi uczuciowej normalnie istniejącej
w stosunkach rodzinnych (podobnie Sąd Najwyższy w wymienionym wyroku
z dnia 7 listopada 2002 r.).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowany jest też pogląd,
że wydziedziczenie może być skuteczne jedynie wtedy, gdy winę za zerwanie
kontaktów i ustanie więzi uczuciowej ponosi wyłącznie spadkobierca. W wyroku
z dnia 25 czerwca 2015 r., (III CSK 375/14, nie publ.) Sąd Najwyższy wskazał,
że dokonując oceny zerwania kontaktów osoby uprawnionej do zachowku
ze spadkodawcą z punktu widzenia przesłanek z art. 1008 pkt 3, nie można
pomijać jego przyczyn. Ustalenie, że stan zaniechania utrzymywania kontaktów
wynikał również z wcześniejszej nagannej postawy spadkodawcy wobec tej
osoby, nie prowadzi do jednoznacznie nagannej oceny etycznej jej postępowania
i nie stanowi uporczywego niedopełniania obowiązków rodzinnych względem
spadkodawcy, uzasadniającego jej wydziedziczenie (podobnie Sąd Najwyższy
w postanowieniu z dnia 6 sierpnia 2014 r., I CZ 57/14, nie publ.). Sąd Najwyższy
podkreślił też, że ratio legis wydziedziczenia polega na tym, by nie akceptować
jednoznacznie nagannych postaw spadkobiercy wobec spadkodawcy.
Podzielając to stanowisko trzeba mieć na uwadze, że odebranie
wszelkich korzyści ze spadku stanowi najsurowszą sankcję przewidzianą w prawie
spadkowym. Jej zastosowanie powinno opierać się na wąskiej interpretacji
zamkniętego katalogu przyczyn wydziedziczenia. W każdej mieści się wysoce
naganne świadome negatywne nastawienie spadkobiercy uprawnionego do
zachowku wobec spadkodawcy, usprawiedliwiające także w obiektywnej ocenie
zastosowanie przez spadkodawcę kary, które w odniesieniu do przesłanki
wynikającej z art. 1008 pkt 3 k.c. wyraża się wymaganiem, aby niedopełnianie
obowiązków rodzinnych było uporczywe. Chodzi zatem nie tylko o zawinione
zachowanie potencjalnego spadkobiercy charakteryzujące się długotrwałością,
powtarzalnością, ale zachowanie to musi pozostawać w wyraźnej sprzeczności
z urzeczywistnianą wolą, oczekiwaniami spadkodawcy. Jeżeli także spadkodawca
wyrażał swoim zachowaniem wolę zerwanie kontaktów z rodziną i brak chęci
nawiązania tych kontaktów, nie może on później wydziedziczyć z powodu braku
więzów rodzinnych. Odpowiada to przyjmowanej na gruncie prawa cywilnego
zasadzie, że nie można wywodzić dla siebie skutków prawnych ze swego
niegodziwego zachowania. Zastosowanie art. 1008 pkt 3 k.c. wymaga zatem
ustalenia, że uporczywe niedopełnienie obowiązków rodzinnych obciąża tylko
uprawnionego do zachowku a nie spadkodawcę.
Ocenny charakter przesłanek wydziedziczenia opisanych w art. 1008 pkt 2
i 3 k.c. pozostawia miejsce dla dyskrecjonalnej władzy sędziowskiej.
Dokonanie tej oceny wymaga jednak poczynienia precyzyjnych ustaleń
faktycznych dotyczących wzajemnych relacji pomiędzy powodem
i spadkodawczynią.
Ze względu na dotychczas ustalone fakty związane
z wyprowadzeniem się powoda od matki do ojca, które samo w sobie nie musi
jeszcze świadczyć o chęci zerwania jakichkolwiek kontaktów z matką, istotne
jest przede wszystkim ustalenie i wyjaśnienie okoliczności dotyczących
podejmowanych przez niego później prób nawiązania kontaktów z matką i na ile
jej reakcje miały wpływ na brak realizacji przez powoda obowiązków rodzinnych.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.
uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w (…).
aj
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)