IV CSK 276/11
wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2012-02-22
Dane orzeczenia
SygnaturaIV CSK 276/11
Data orzeczenia2012-02-22
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Cywilna Wydział IV
SędziowieSSN Krzysztof Strzelczyk, SSN Irena Gromska-Szuster, SSN Barbara Myszka, SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący), SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)
Pełna treść orzeczenia
Sygn. akt IV CSK 276/11
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 lutego 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący)
SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)
SSN Barbara Myszka
w sprawie z powództwa W. K. przeciwko Skarbowi Państwa - Aresztowi Śledczemu w B. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 22 lutego 2012 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 7 grudnia 2010 r.,
1) oddala skargę kasacyjną;
2) zasądza od powoda na rzecz
Skarbu
Państwa
-
Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kwotę 1800 zł
(jeden tysiąc osiemset) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego;
3) przyznaje radcy prawnemu P. B. od Skarbu Państwa -
Sądu Apelacyjnego kwotę 1800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych), powiększoną o należny podatek od towarów i usług, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu kasacyjnym.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 7 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił
apelację powoda W. K. od wyroku Sądu pierwszej instancji oddalającego
powództwo przeciwko Skarbowi Państwa - Aresztowi Śledczemu w B. o zasądzenie
kwoty 200 000 zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych przez nie
udzielenie zezwolenia na posiadanie przez powoda w celi telewizora i odbiornika
radiowego.
Sądy ustaliły między innymi, że powód przebywał w Areszcie Śledczym,
gdzie wyposażenie cel było zgodne z przepisami Rozporządzenia Ministra
Sprawiedliwości z dnia 17 października 2003 r. w sprawie warunków bytowych
osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Odbiorniki
telewizyjne były w świetlicach a radiowęzły w każdej celi, natomiast posiadanie
odbiornika telewizyjnego i radiowego przez osadzonego w celi wymagało zgody
dyrektora, którą wydawał on po przeanalizowaniu zachowania osadzonego.
W dniu 25 czerwca 2009 r. powód dokonał samookaleczenia i w dniu
2 lipca 2009 r. wychowawca złożył do dyrektora Aresztu wniosek o objęcie powoda
w związku z tym stosownym programem wychowawczym i pozbawienie go ulg
związanych z pobytem w Areszcie Śledczym. Wniosek ten zatwierdził zastępca
dyrektora Aresztu.
Oceniając zarzuty powoda, że pozbawienie go możliwości posiadania w celi
odbiornika telewizyjnego i radiowego było szykaną i złośliwością, stanowiło
działanie bezprawne i naruszyło jego godność oraz, jako osoby ociemniałej, jego
prawo do pozyskiwania informacji i kontaktu ze światem zewnętrznym - Sądy obu
instancji uznały, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda jak również
nie wykazał on, iż w czasie pobytu w pozwanym Areszcie Śledczym poniósł
jakąkolwiek szkodę.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód nie został pozbawiony prawa do
dostępu do informacji radiowych i telewizyjnych, ponieważ mógł korzystać
z telewizora znajdującego się w świetlicy oraz radioodbiornika w celi, a przepis art.
102 pkt 6 k.k.w., który przewiduje prawo skazanego do korzystania z tych urządzeń
nie przesądza, gdzie ma się to odbywać. Nie ma też podstaw do przyjęcia,
iż pozwany, odmawiając powodowi zezwolenia na posiadanie w celi sprzętu
radiowo-telewizyjnego postępował złośliwie, w sposób naruszający godność
powoda, gdyż wykazane zostało, że odmowa była reakcją na wcześniejsze
samouszkodzenie ciała dokonane przez powoda. Przepis art. 110a § 2 k.k.w.,
przewidujący możliwość zezwolenia skazanemu przez dyrektora zakładu karnego
na posiadanie w celi między innymi sprzętu audiowizualnego jeżeli jego posiadanie
nie narusza zasad porządku i bezpieczeństwa obowiązujących w zakładzie karnym,
nie zobowiązuje dyrektora do udzielenia takiego zezwolenia, a jedną z przesłanek
pozytywnej decyzji jest zachowanie skazanego wskazujące na postępy w procesie
wychowawczo-resocjalizacyjnym. Przesłanka ta w odniesieniu do powoda nie
została spełniona skoro dokonał on samookaleczenia w związku z czym
wychowawca zgłosił do dyrektora wniosek o objęcie powoda programem
oddziaływań wychowawczych i pozbawienie ulg, z których korzystał. Sąd
Apelacyjny stwierdził, że wbrew stanowisku powoda, nieudzielanie przez dyrektora
zakładu karnego zezwolenia na korzystanie z odbiornika radiowego i telewizyjnego
nie musi wynikać z prowadzonego przeciwko skazanemu postępowania
dyscyplinarnego. Nie podzielił również zarzutu, że zastępca dyrektora Aresztu
Śledczego, który zatwierdził wniosek wychowawcy o pozbawienie powoda ulg
związanych z pobytem w Areszcie, nie był uprawniony do podjęcia takiej decyzji.
Stwierdził, że nawet w przypadku prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, inna
osoba upoważniona przez dyrektora, nie będąca jego zastępcą, mogłaby, zgodnie
z art. 143 § 1 pkt 2 w zw. z art. 144 § 1 k.k.w., wymierzyć osadzonemu taką karę
dyscyplinarną.
Nie doszło też, zdaniem Sądu drugiej instancji, do naruszenia art. 3
Konwencji z dnia 4 listopada 1950 r. o ochronie praw człowieka i podstawowych
wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm. - dalej: „Konwencja”),
gdyż zachowanie pozwanego nie może być kwalifikowane jako przejaw
nieludzkiego lub poniżającego traktowania osoby pozbawionej wolności
i niepełnosprawnej. Wskazane wyżej przepisy k.k.w. realizują obowiązek udzielania
przez władze publiczne pomocy takim osobom w zakresie komunikacji społecznej.
Jednakże osoby niepełnosprawne, skazane na karę pozbawienia wolności
powinny, tak jak pozostali osadzeni, liczyć się ze skutkami swojego zachowania,
a w konsekwencji z możliwością odmowy udzielenia zgody na posiadanie w celi
odbiorników telewizyjnych i radiowych.
W skardze kasacyjnej opartej na pierwszej podstawie, powód zarzucił
błędną wykładnię art. 144 § 3 i 4 k.k.w. oraz niewłaściwe zastosowanie art. 110a
§ 2 i art. 144 § 1 k.k.w.. przez przyjęcie, że powód został ukarany dyscyplinarnie
zgodnie z prawem, a także niewłaściwe zastosowanie art. 23 i art. 6 w zw. z art. 24
§ 1 k.c. oraz art. 3 Konwencji przez przyjęcie, że nie doszło do naruszenia godności
powoda i jego prawa do dostępu do informacji oraz że zachowanie pozwanego nie
było bezprawne.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W sprawie, w której roszczenie oparte jest na zarzucie naruszenia dóbr
osobistych, w pierwszej kolejności Sąd ocenia, czy doszło do naruszenia
określonych dóbr osobistych powoda. Jest to bowiem pierwsza konieczna
przesłanka odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 24 k.c. Powód zatem
powinien wskazać jakie jego dobro osobiste zostało naruszone, a ocenie Sądu
podlega, czy dobro to jest dobrem osobistym w rozumieniu art. 23 k.c. oraz czy
rzeczywiście zostało naruszone przez określone działanie lub zaniechanie
pozwanego. Dopiero w razie pozytywnego przesądzenia tych kwestii, konieczne
jest podjęcie dalszych badań, w tym bezprawności działania, objętej
domniemaniem prawnym, które powinien obalić pozwany.
Katalog dóbr osobistych wskazanych w art. 23 k.c. jest otwarty, a zatem nie
tylko dobra w nim wymienione podlegają ochronie lecz także wszystkie inne
wskazane w ustawach szczególnych oraz wynikające z praw człowieka i obywatela
określonych w Konstytucji RP i w Konwencji. W literaturze i orzecznictwie przyjmuje
się jednolicie, że o tym, czy w konkretnym wypadku można mówić o naruszeniu
dobra osobistego decydują okoliczności sprawy oraz kryteria obiektywne, a nie
odczucia subiektywne osoby żądającej ochrony prawnej. Miernikiem tej oceny jest
przede wszystkim stanowisko tzw. opinii publicznej, będącej wyrazem poglądów
powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym czasie
i miejscu, zaś wzorców, które powinny stanowić docelowy punkt odniesienia
dokonywanej oceny, dostarczają zapatrywania rozsądnie i uczciwie myślących
ludzi, a w dalszej kolejności poglądy moralne osób kompetentnych w tym zakresie
i cieszących się niekwestionowanym autorytetem (porównaj między innymi
stanowisko Sądu Najwyższego zajęte w wyrokach z dnia 25 kwietnia 1989 r. I CR
143/89, z dnia 7 listopada 2000 r. I CKN 1149/98 i z dnia 4 kwietnia 2001 r. III CKN
323/00, niepubl.).
Odnosząc się zatem w pierwszej kolejności do zarzutów skargi kasacyjnej
kwestionujących stanowisko Sądów obu instancji, iż nie doszło do naruszenia
wskazanych dóbr osobistych powoda trzeba stwierdzić, że oba te dobra: godność
i prawo do pozyskiwania informacji i utrzymywania kontaktu ze światem
zewnętrznym poprzez możliwość korzystania z odbiornika radiowego
i telewizyjnego, należą do dóbr osobistych człowieka i jakkolwiek doznają
ograniczeń w wypadku obywania kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym,
to jednak tylko w zakresie określonym w przepisach regulujących wykonywanie tej
kary, a zatem podlegają ochronie w wypadku przekroczenia tych granic.
Zarzut powoda, że działania strony pozwanej odmawiającej zgody na
korzystanie przez niego z odbiornika telewizyjnego i radio- magnetofonu w celi
naruszyły jego godność i prawo do informacji oraz kontaktu ze światem
zewnętrznym jako osoby niewidomej musi być zatem oceniany przy uwzględnieniu
zarówno ogólnych zasad określonych w art. 23 k.c. i przepisach Konstytucji
dotyczących tych dóbr, jak i przepisów odnoszących się do zasad wykonywania
kary pozbawienia wolności, a więc w szczególności art. 40 i art. 40 ust. 4
Konstytucji, art. 3 Konwencji oraz art. 4, art. 102, art. 110a i art. 135 k.k.w.
regulujących zasady obowiązujące przy odbywaniu kary pozbawienia wolności.
W świetle tych przepisów skazany zachowuje prawa i wolności obywatelskie
a ich ograniczenie może wynikać jedynie z ustawy i wydanego na jej podstawie
prawomocnego orzeczenia. Każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany
w sposób humanitarny, nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu
lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Prawa osadzonego przewidziane w art. 102
k.k.w. obejmują między innymi korzystanie z urządzeń i zajęć kulturalno-
oświatowych i sportowych, radia, telewizji, książek i prasy (pkt 6), zaś zgodnie z art.
135 k.k.w. w zakładach karnych stwarza się skazanym warunki odpowiedniego
spędzania czasu wolnego, w każdym zakładzie karnym prowadzi się zwłaszcza
wypożyczalnię książek i prasy dla skazanych oraz stwarza możliwość korzystania
z urządzeń audiowizualnych w świetlicach i w celach mieszkalnych, przy czym
korzystanie z tych urządzeń przez skazanego nie może zakłócać ustalonego
porządku w zakładzie. Przepis art. 110a § 2 k.k.w. przewiduje możliwość
zezwolenia przez dyrektora zakładu karnego na posiadanie przez skazanego w celi
między innymi sprzętu audiowizualnego, jeżeli posiadanie tych przedmiotów nie
narusza zasad porządku i bezpieczeństwa obowiązujących w zakładzie karnym.
Odmowa zgody na posiadanie przez powoda w celi sprzętu
audiowizualnego pozbawiała go zatem jednego z uprawnień przewidzianych w art.
110a § 2 k.k.w., którego przyznanie skazanemu jest uzależnione od decyzji
dyrektora zakładu.
Odnosząc się do zarzutów kasacyjnych w tym przedmiocie trzeba przede
wszystkim stwierdzić, że wbrew stanowisku skarżącego, pozbawienie skazanego
tego uprawnienia, nie stanowi naruszenia art. 3 Konwencji o ochronie praw
człowieka, przewidującego zakaz stosowania tortur oraz okrutnego, nieludzkiego
lub poniżającego traktowania i karania więźniów. Nie wymaga szerszego
uzasadnienia, że takie działanie dyrektora zakładu karnego nie może być uznane
za torturę, jak również za okrutne lub nieludzkie traktowanie. Nie stanowi też
traktowania poniżającego. Jak wielokrotnie wskazywał Europejski Trybunał Praw
Człowieka, traktowanie poniżające, w rozumieniu art.3 Konwencji, to takie
wkroczenie w sferę integralności fizycznej lub psychicznej człowieka, które –
w ocenie obiektywnej
– wywołuje u ofiary odczucie strachu, stresu
i podporządkowania, zdolne do jej upokorzenia, upodlenia lub zniewolenia.
O poniżającym traktowaniu, naruszającym powyższy przepis, można mówić
dopiero w sytuacji, gdy ofiara traktowana jest w sposób przekraczający minimalny
poziom dolegliwości nieuniknionej w związku z odbywaniem kary pozbawienia
wolności, oceniany w odniesieniu do konkretnych okoliczności każdej sprawy
z uwzględnieniem elementów subiektywnych odnoszących się do osoby ofiary oraz
obiektywnych, odnoszących się do przyczyn i sposobu złego traktowania,
legalności działania itp. (porównaj między innymi wyroki ETPCz z dnia 7 czerwca
2011 r. 30042/08, LEX nr 817606, z dnia 28 października 2010 r. 23284/04, LEX nr
611711 oraz z dnia 11 marca 2004 r. 40653/98, LEX nr 108270). Przyjmuje się
zatem, że pewne zachowania funkcjonariuszy publicznych wobec skazanego,
nawet nielegalne, niedopuszczalne i zasługujące na moralne potępienie,
jeżeli nie osiągają pewnego stopnia drastyczności, nie pozwalają na stosowanie
art. 3 Konwencji.
Oceniana według wskazanych wyżej kryteriów obiektywnych, odmowa
dyrektora zakładu karnego zezwolenia powodowi na posiadanie w celi sprzętu
audiowizualnego nie stanowi traktowania poniżającego, nie jest to bowiem działanie
zdolne do upokorzenia, zniewolenia czy upodlenia ofiary, nie osiąga zatem
poziomu drastyczności wymaganego do oceny, że doszło do poniżającego
traktowania więźnia, w rozumieniu art. 3 Konwencji.
Trafnie także Sądy obu instancji uznały, że działanie to nie naruszyło
prawa powoda do informacji i kontaktu ze światem zewnętrznym, nawet
uwzględniając schorzenia wzroku powoda. Prawa te miał on bowiem zapewnione
w stopniu dostatecznym - uwzględniając ich naturalne ograniczenie zarówno
z powodu choroby jak i odbywania kary pozbawienia wolności- przez możliwość
korzystania z urządzeń audiowizualnych w pomieszczeniach ogólnodostępnych
oraz z odbiornika radiowego znajdującego się w każdej celi. Zarzucane dopiero
w skardze kasacyjnej ograniczenie dostępu powoda do kultury przez pozbawienie
go możliwości słuchania nagrań książek, musi pozostać poza oceną Sądu
Najwyższego, jako nie objęte żądaniem pozwu.
Szerszego natomiast rozważenia wymaga, czy pozbawienie powoda
możliwości posiadania w celi sprzętu audiowizualnego stanowi naruszenie jego
godności, skoro, jak wskazał Sąd Najwyższy w powołanym wyroku z dnia
25 kwietnia 1989 r. I CR 143/89, w zasadzie pozbawienie człowieka uprawnień mu
przysługujących godzi w jego godność, która konkretyzuje się w poczuciu własnej
wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Nie każde jednak
pozbawienie uprawnień jest naruszaniem godności, uzasadniającym zastosowanie
cywilnoprawnych środków ochrony dóbr osobistych. Zależy to bowiem, jak
wskazano wyżej, od tego, czy w powszechnym odczuciu stanowi ono naruszenie
godności człowieka, czy też opinia publiczna nie wiąże z nim takich konsekwencji.
Dla tej oceny istotne znaczenie ma niewątpliwie rodzaj i charakter uprawnień,
których człowiek został pozbawiony. Nie ulega wątpliwości, że w powszechnym
odczuciu, odmowa dyrektora zakładu karnego zezwolenia więźniowi na korzystanie
w celi z własnego sprzętu audiowizualnego nie narusza godności skazanego.
Obiektywnie rzecz biorąc, takie działanie nie może mieć bowiem wpływu
na poczucie własnej wartości człowieka ani pozbawiać go należnego mu szacunku
innych osób czy choćby narażać na taką utratę.
Jedynie wówczas, gdyby tego rodzaju działania stanowiły szykanę, ich
ocena mogłaby być inna. Jednakże w rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do
przypisania dyrektorowi zakładu karnego intencji poniżenia czy szykanowania
powoda przy podejmowaniu decyzji o odmowie zezwolenia na posiadanie przez
niego w celi sprzętu audiowizualnego.
Ocena tej kwestii łączy się z oceną bezprawności działania. Wykazanie
bowiem przez pozwanego, że jego działanie było zgodne z prawem gdyż wynikało
z przyznanych mu uprawnień i obowiązku realizowania nałożonych nań zadań
w zakresie wychowania i resocjalizacji skazanych oraz zapewnienia porządku
i bezpieczeństwa w zakładzie karnym, prowadzi do obalenia domniemania
bezprawności działania i zarazem nie pozwala na uznania takiego działania
za szykanę.
Strona pozwana powołała się na działanie dyrektora zakładu karnego
w ramach uprawnienia przewidzianego w art. 110a k.k.w., realizowanego w celach
wychowawczych w związku z dokonaniem przez powoda samookaleczenia.
Nie jest to zatem, jak błędnie zarzuca skarżący, działanie w ramach postępowania
dyscyplinarnego, przewidzianego w art. 142-148 k.k.w., lecz realizowanie
przewidzianego w art. 110 a k.k.w. uprawnienia dyrektora zakładu karnego do
wydania zezwolenia lub odmowy zgody na posiadanie przez skazanego w celi
sprzętu audiowizualnego, które przysługuje dyrektorowi w każdej sytuacji, bez
potrzeby wszczynania postępowania dyscyplinarnego przeciwko skazanemu.
Kasacyjny zarzut naruszenia przepisów art. 144 § 1, 3 i 4 k.k.w., dotyczących
postępowania dyscyplinarnego, jest zatem bezprzedmiotowy i nieskuteczny, gdyż
przepisy te nie miały zastosowania skoro wobec powoda nie toczyło się
jakiekolwiek postępowanie dyscyplinarne.
Jednakże, niezależnie od tego w jakim trybie powód został pozbawiony
omawianego uprawnienia, pozostaje do rozważenia kwestia skuteczności żądania
przez niego ochrony w procesie cywilnym na podstawie art. 24 k.c. w sytuacji,
gdy było to jedno z uprawnień przysługujących skazanym zgodnie z przepisami
k.k.w. a pozbawiony go został decyzją dyrektora zakładu karnego wydaną
na podstawie tychże przepisów, przewidujących uprawnienie dyrektora do
wydania takiej decyzji. Innymi słowy pozostaje do rozważenia szersza kwestia,
czy jeżeli pozbawienie skazanego przysługującego mu uprawnienia, stanowiącego
również dobro osobiste, nastąpiło na podstawie decyzji dyrektora zakładu karnego
wydanej w oparciu o przepisy k.k.w. przewidujące takie uprawnienie dyrektora
w ramach programu wychowawczo - resocjalizacyjnego - może być skutecznie
realizowana ochrona tych dóbr osobistych skazanego przez sąd cywilny na
podstawie art. 24 k.c.
Przysługujące osobom odbywającym karę pozbawienia wolności
uprawnienia i ulgi określone w k.k.w. mają wprawdzie podstawę w prawach
i wolnościach przyznanych wszystkim obywatelom w Konstytucji i przewidzianych
także w art. 23 k.c., jednakże przepisy k.k.w. przewidują szczególną drogę do
dochodzenia ochrony praw skazanych określonych w tym kodeksie. Zgodnie z art.
7 i art. 34 k.k.w. skazany może zaskarżyć do sędziego penitencjarnego oraz do
sądu penitencjarnego decyzje wydane między innymi przez dyrektora zakładu
karnego, z powodu ich niezgodności z prawem. W tym trybie następuje zatem
stwierdzenie, czy decyzja dyrektora zakładu karnego o pozbawieniu skazanego
jakiegoś przysługującego mu uprawnienia była zgodna z prawem czy bezprawna.
W tym trybie następuje także badanie merytorycznej zasadności takich decyzji,
które są wydawane w celu zapewnienia bezpieczeństwa i realizacji zadań
wychowawczo - resocjalizacyjnych ciążących na administracji zakładu karnego.
Sąd cywilny w procesie o naruszenie dóbr osobistych skazanego nie jest
władny oceniać, czy dyrektor zakładu karnego, odmawiając przyznania skazanemu
określonego w przepisach k.k.w. uprawnienia, działał zgodnie z prawem czy
bezprawnie. Do oceny tej uprawniony jest sędzia lub sąd penitencjarny w sytuacji
odwołania się skazanego od decyzji dyrektora lub podjęcia działania z urzędu.
Dopuszczenie badania tych kwestii przez sąd cywilny w sprawie o naruszenie dóbr
osobistych skazanego oznaczałoby nie tylko dopuszczenie dwutorowości
postępowania sądowego w zakresie nadzoru nad wykonywaniem kary pozbawienia
wolności, lecz także w konsekwencji prowadziłoby do faktycznego pozbawienia
znaczenia przyjętego przez ustawodawcę trybu postępowania i oddziaływania
sędziego i sądu penitencjarnego na skazanego osadzonego w zakładzie karnym.
Gdyby bowiem skazany, pozbawiony przez dyrektora zakładu karnego pewnych
uprawnień przewidzianych w k.k.w. mógł - bez zaskarżenia takiej decyzji w trybie
przewidzianym w tym kodeksie- skutecznie dochodzić ochrony bezpośrednio przed
sądem cywilnym w procesie o naruszenie dóbr osobistych, to przewidziany
i uregulowany w k.k.w. tryb postępowania penitencjarnego nie tylko nie mógłby
spełniać funkcji zakładanych przez ustawodawcę, lecz w istocie straciły rację bytu.
Jeżeli zatem skazany został pozbawiony decyzją dyrektora zakładu
karnego jednego z uprawnień przewidzianych w przepisach k.k.w. i nie odwołał się
od tej decyzji w trybie określonym w tych przepisach, to w procesie o naruszenie
dóbr osobistych wytoczonym z powodu pozbawienia go tego uprawnienia należy
przyjąć brak bezprawności działania pozwanego, chyba że nie wniesienie
odwołania przez skazanego wynikało z uzasadnionej obawy przed represjami.
Ponieważ w rozpoznawanej sprawie powód nie wykazał, że odwołał się od
decyzji dyrektora pozbawiającej go możliwości posiadania w celi sprzętu
audiowizualnego i nie ma podstaw do przyjęcia, że wynikało to z obawy przez
represjami, należy uznać, że wydanie tej decyzji było zgodne z art. 110a k.k.w.,
a zatem działanie strony pozwanej nie było bezprawne, co także uzasadniało
oddalenie powództwa, nawet gdyby nastąpiło naruszenie dóbr osobistych powoda,
co, jak wskazano wyżej, nie miało miejsca.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c.
oddalił skargę kasacyjną a na podstawie art. 98 w zw. z art. 108 § 1, art. 391 § 1
i art. 39821 k.p.c. zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej zwrot kosztów
postępowania kasacyjnego.
jw
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)