III USK 83/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Bohdan Bieniek
Dnia 23 lipca 2025 r.
w sprawie z odwołania E.S.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w Rzeszowie
z udziałem S. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
o podleganie ubezpieczeniom społecznym,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 23
lipca 2025 r.,
na skutek skargi kasacyjnej odwołującej się od wyroku Sądu Apelacyjnego w
Rzeszowie
z dnia 29 października 2024 r., sygn. akt III AUa 428/23,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania,
2. zasądza od skarżącej na rzecz organu rentowego kwotę 240
(dwieście czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 29 października 2024 r.,
zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 6 marca 2023 r. i
oddalił odwołania E.S. (pkt I) oraz orzekł o kosztach procesu (pkt II i III).
Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył w całości skargą kasacyjną
pełnomocnik odwołującej się. Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania został umotywowany jej oczywistą zasadnością oraz koniecznością
III USK 83/25
2
dokonania wykładni pojęcia tak zwanego wspólnika iluzorycznego, bowiem na tym
tle rysuje się istotne zagadnienie prawne.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o wydanie
postanowienia odmawiającego przyjęcia jej do rozpoznania i orzeczenie o kosztach
procesu w postępowaniu kasacyjnym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na przyjęcie jej do rozpoznania. W sprawie
pozwany wydał dwie decyzje. Pierwsza z nich wyłącza ubezpieczoną z
pracowniczego ubezpieczenia społecznego, druga zaś stwierdza, że E.S. jako
osoba prowadząca pozarolniczą działalność, będąca wspólnikiem jednoosobowej
spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, podlega ubezpieczeniu społecznemu.
W ocenie skarżącej, skarga jest oczywiście uzasadniona, bowiem doszło do
błędnego uznania, że między odwołującą się a płatnikiem składek nie doszło do
nawiązania stosunku pracy z uwagi na brak jego konstytutywnych cech.
Tak ujęta oczywista zasadność wkracza w obręb oceny materiału
dowodowego i w żaden sposób nie pozwala stwierdzić prima facie, że stanowisko
Sądu odwoławczego jest wadliwe. Oczywiste naruszenie prawa (art. 3989 § 1 pkt 4
k.p.c.) obejmuje naruszenia o charakterze elementarnym, które polegają w
szczególności na oparciu rozstrzygnięcia na wykładni przepisu oczywiście
sprzecznej z jednolitą i ugruntowaną jego wykładnią przyjmowaną w orzecznictwie i
nauce prawa, na zastosowaniu przepisu, który już nie obowiązywał, względnie na
oczywiście błędnym zastosowaniu określonego przepisu w ustalonym stanie
faktycznym (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 listopada 2015 r., IV CSK
263/15, LEX nr 1940571). W rozpoznawanej sprawie żadna taka okoliczność nie
miała miejsca.
Ocena czy doszło do nawiązania stosunku pracy wynika z analizy materiału
dowodowego. Sąd odwoławczy – w ramach swobodnej oceny dowodów – był
uprawniony do przyjęcia wniosku, że wobec braku cech podporządkowania
pracownika pracodawcy z uwagi na strukturę właścicielską spółki nie doszło do
ukształtowania się zobowiązania opartego na Kodeksie pracy. Tego rodzaju
III USK 83/25
3
wnioskowanie nie mieści się w pojęciu oczywistego naruszenie prawa, zwłaszcza
że kierunek tego rodzaju spojrzenia ma swoje odzwierciedlenie w orzecznictwie
Sądu Najwyższego, które zresztą Sąd Apelacyjny przytoczył. Zasadności tego nie
obraca pojęcie podporządkowania autonomicznego. W wyroku z dnia 7 września
1999 r., I PKN 277/99, OSNAPiUS 2001 nr 1, poz. 18, Sąd Najwyższy przyjął, że
podporządkowanie pracownika (art. 22 § 1 k.p.) może polegać na określeniu przez
pracodawcę czasu pracy i wyznaczeniu zadań, natomiast co do sposobu ich
realizacji pracownik ma pewien zakres swobody, zwłaszcza gdy wykonuje zawód
twórczy (por. także wyrok z dnia 4 kwietnia 2002 r., I PKN 776/00, OSNP 2004 nr 6,
poz. 94). Dodatkowo Sąd Najwyższy wskazał, że pojęcie podporządkowania
pracownika pracodawcy ewoluuje w miarę rozwoju stosunków społecznych.
W miejsce dawnego systemu ścisłego hierarchicznego podporządkowania
pracownika i obowiązku stosowania się do dyspozycji pracodawcy nawet w
technicznym zakresie działania, pojawia się nowe podporządkowanie
autonomiczne polegające na wyznaczaniu pracownikowi przez pracodawcę zadań
bez ingerowania w sposób wykonywania tych zadań. Oprócz zawodów twórczych
do grupy pracowników, wobec których może mieć zastosowanie
„podporządkowanie autonomiczne” należy zaliczyć osoby zajmujące kierownicze
stanowiska u pracodawcy, czy wręcz zarządzające zakładem pracy lub jego
częścią (por. M. Gersdorf: Umowa o pracę a umowa o dzieło i zlecenia, PiZS 1993
nr 9, s. 53). Osoby takie mogą być zatrudniane na podstawie umowy o pracę, przy
czym wykonywanie pracy podporządkowanej ma cechy specyficzne, odmienne od
„zwykłego” stosunku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2004
r., I PK 42/04, OSNP 2005 nr 14, poz. 209). Podkreśla się jednak, że podległość
pracownika w warunkach podporządkowania autonomicznego przejawia się w
konieczności respektowania wyznaczonych zasad organizacji i funkcjonowania
zakładu pracy oraz ponoszenia przez pracownika odpowiedzialności za
samodzielnie podejmowane decyzje według zaostrzonych reguł (zob. A.
Korytowska: Ewolucja treści pojęcia pracowniczego podporządkowania w
orzecznictwie Sądu Najwyższego (w:) Księga pamiątkowa w piątą rocznicę śmierci
Profesora Andrzeja Kijowskiego, red. Z. Niedbała, Warszawa 2010; wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 7 marca 2006 r., I PK 146/05, OSNP 2007 nr 5-6, poz. 67;
III USK 83/25
4
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 października 2007 r., III UK 70/07,
OSNP 2008 nr 23-24, poz. 366).
Idąc dalej, o istnieniu zatrudnienia pracowniczego nie decyduje układ
majątkowo-organizacyjny występujący w danym stanie faktycznym, ale
występowanie cech charakterystycznych dla umowy o pracę. Oznacza to, że nie
można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy kierownictwo pracodawcy
będzie występować w opisanej sytuacji. W jednym przypadku tak, a w drugim nie,
wszystko zależy od zindywidualizowanego rodzaju relacji zachodzącej między
zatrudnionym a pozostałymi osobami. W rezultacie nie da się odtworzyć
uniwersalnego i abstrakcyjnego wzorca podporządkowania pracowniczego członka
zarządu. Interpretacja w tym kierunku, obliczona na wygenerowanie abstrakcyjnego
modelu postępowania, skazana jest na niepowodzenie. Znaczy to tyle, że
zgłoszony przez wnioskodawcę powód przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania
nie jest trafny ad casum.
Przyjęcie koncepcji pracowniczego zatrudnienia musi graniczyć z pewnością,
że w sprawie doszło do świadczenia pracy podporządkowanej, niezależnie od jego
nasilenia i rodzaju. Specyfiki tego podporządkowania należy poszukiwać przez
pryzmat prawa pracy a nie prawa spółek, gdyż te ostatnie nie dotyczą nadzoru nad
pracownikami spółki. Zatem odtworzenie mechanizmu, w jakim spółka
egzekwowała wykonywanie pracy podporządkowanej, stanowi punkt wyjścia. W ten
sposób ujawnia się silny wpływ okoliczności faktycznych, których wynik będzie
przesądzający dla oceny, czy doszło do wykonywania pracy podporządkowanej.
Niemniej nie chodzi tu tylko o zakres i częstotliwość ingerencji w sposób realizacji
zadań pracowniczych, lecz o fakt czy taki podmiot istnieje, który te funkcje władcze
sprawuje i jaki ma do tego mandat. Zatem nie wykonywanie jakiejkolwiek pracy,
lecz pracy podporządkowanej wyznaczyło oś procedowania w sprawie.
Nie doszło również do wykreowania istotnego zagadnienia prawnego w
rozumieniu art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c. Tego rodzaju przesłanka wymaga
odpowiedniego nakładu pracy, podobnego do przedstawienia problemu, o którym
mowa w art. 390 § 1 k.p.c. Tymczasem we wniosku (ani jego uzasadnieniu) nie
zbudowanego takiego zagadnienia, bo trudno przyjąć, iż postawienie
jakiegokolwiek pytania spełnia wymogi prawne, jakie winno realizować istotne
III USK 83/25
5
zagadnienie prawne. To de facto musi być problem nowy i dotychczas
nierozstrzygnięty w orzecznictwie. Kłóci się z tym uzasadnienie wniosku o przyjęcie
skargi kasacyjnej do rozpoznania, bowiem odwołuje się do szeregu wypowiedzi
orzeczniczych. Oznacza to tyle, że podstawa przyjęcia skargi kasacyjnej leżała w
inne strefie niż istotne zagadnienie prawne. Postępowanie kasacyjne ma swoją
specyfikę, która wyraża się między innymi tym, że Sąd Najwyższy nie działa za
skarżącą stronę i nie poszukuje za nią argumentów mających otworzyć drogę do
merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej.
Niemniej można zauważyć, że zagadnienie to zostało wyjaśnione w uchwale
Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2024 r., III UZP 8/23 (LEX nr 3686847). Rzecz
jednak w tym, że wspomniana uchwała zapadła w składzie złożonym z sędziów
powołanych na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa ukształtowanej w oparciu o przepisy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.
o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw
(Dz.U. z 2018 r., poz. 3). Tymczasem w uchwale połączonych Izb Sądu
Najwyższego - Izba Cywilna, Karna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia
23 stycznia 2020 r., BSA I-4110- 1/20 (OSNK 2000 nr 2, poz. 1 i OSNC 2020 nr 4,
poz. 34) przesądzono, że udział takiej osoby w składzie Sądu Najwyższego
prowadzi w każdym przypadku do sprzeczności składu sądu z przepisami prawa w
rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. Uchwała z chwilą jej podjęcia uzyskała moc zasady
prawnej (art. 87 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym), a to oznacza, że każdy skład
orzekający Sądu Najwyższego jest nią związany (odnośnie do braku podstaw do
przyjęcia, że jej skutki zostały zniwelowane przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego
– zob. zamiast wielu wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25 kwietnia 2024 r., I PSKP
13/23, LEX nr 3708945; z dnia 4 maja 2024 r., I USKP 125/23, LEX nr 3713592).
W takim razie nie jest (nie było) możliwe poprzestanie tylko na powołaniu się na
werdykt w sprawie III UZP 8/23, lecz konieczne stało się szersze przedstawienie
problemu.
W każdej sytuacji sąd powszechny ma prawo badać, czy określone
czynności (tu założenie spółki kapitałowej) były rzeczywiste i wygenerowały
sytuację prawną w takiej postaci, jaka została zadeklarowana w tej czynności.
Inaczej mówiąc, sąd nadal jest uprawniony do weryfikacji (i tak było w sprawie,
III USK 83/25
6
bowiem Sąd drugiej instancji badał okoliczności zawarcia spółki i sposób jej
funkcjonowania), czy dana czynność nie była pozorna, a tym samym tak zwany
mniejszościowy udziałowiec jest udziałowcem fikcyjnym (figurantem). W tej mierze
także już wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 lipca 2024 r.,
II USKP 52/23 (OSNP 2025 nr 5, poz. 51). Oznacza to, że akceptowalne pozostaje
nadal zweryfikowanie (wyjątkowo, gdy okoliczności sprawy na to wskazują), czy
utworzenie dwuosobowej spółki kapitałowej nie miało na celu obejścia prawa albo
było pozorne (bo ten drugi wspólnik faktycznie nie wypełnia swych zadań, jest
wspólnikiem „na papierze”) i ten wątek nie kłóci się z odejściem, w ostatnim czasie,
od koncepcji odwoływania się do pozajęzykowych dyrektyw wykładni w związku z
treścią art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej.
Kierując się przedstawionymi argumentami, zgodnie z art. 3989 § 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego
rozstrzygnięto po myśli art. 98 § 1 w związku z art. 39821 k.p.c.
AGM
[SOP]