Sygn. akt III KO 68/17
POSTANOWIENIE
Dnia 12 września 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Kazimierz Klugiewicz
w sprawie W.J.P.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu,
w dniu 12 września 2017 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w L.
z dnia 10 lipca 2017 r., sygn. akt III Kp (…),
w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 k.p.k. – a contrario
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 10 lipca 2017 r., sygn. akt III Kp (…), Sąd Rejonowy w L., na podstawie art. 37 k.p.k., zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu sprawy w przedmiocie zażalenia W.J.P. na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej w L. z dnia 14 czerwca 2017 r., sygn. akt PR Ds. (…) o odmowie wszczęcia śledztwa. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że sprawa PR Ds. (…) dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków na szkodę W.J.P. przez sędziów orzekających wówczas w Sądzie Rejonowym w L. oraz sędziego pełniącego funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w L..
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
Wniosek Sądu Rejonowego w L. o przekazanie przedmiotowej sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu nie zasługuje na uwzględnienie.
Instytucja przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu stanowi istotne odstępstwo od ogólnej zasady właściwości miejscowej sądu i jako instytucja wyjątkowa nie może być nadużywana. Dostrzegając bogate orzecznictwo, powołane w uzasadnieniu postanowienia wnioskującego Sądu, zwrócić należy uwagę, że sam fakt formułowania zarzutów pod adresem funkcjonariuszy publicznych, w tym sędziów i prokuratorów, wykonujących obowiązki na określonym terenie, nie powinien być traktowany jako okoliczność rzeczywiście uzasadniająca wątpliwości co do bezstronności sędziów sądu właściwego do rozpoznania zażalenia (zob. np. postanowienie SN z dnia 29 stycznia 2013 r., V KO 78/12, LEX nr 1277828).
Przepis art. 37 k.p.k. daje co prawda możliwość przekazania do rozpoznania danej sprawy innemu sądowi równorzędnemu, ale jedynie wtedy, gdy „wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości”. Takiej zaś przesłanki w omawianym przypadku Sąd Najwyższy się nie dopatruje. To, że skarżący niejednokrotnie formułują zarzuty pod adresem sędziów nie może być – niejako automatycznie – traktowane jako okoliczność uzasadniająca wątpliwości co do bezstronności sędziów sądu właściwego do rozpoznania zażaleń na zarządzenia i postanowienia prokuratora. Nie ma bowiem podstaw do korzystania z możliwości przewidzianych w art. 37 k.p.k. w każdej sytuacji, gdy sądowej kontroli podlegają decyzje prokuratora podejmowane po przeprowadzeniu czynności weryfikujących zasadność doniesienia uczestnika innego postępowania, niezadowolonego z jego przebiegu lub wyniku, o rzekomym przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków. Zaznaczyć także należy, że o ile W.J.P. wymienił nazwiska sędziów tak z Sądu Rejonowego w L., jak i z Sądu Okręgowego w L., to w istocie okoliczność ta nie może prowadzić do podważania zaufania i bezstronności wszystkich sędziów orzekających w apelacji lubelskiej. Przeciwnie, nadmiernie szerokie korzystanie z instytucji określonej w art. 37 k.p.k., uzasadniałoby powstanie lub utwierdzenie nieprawdziwego przekonania, że w każdym przypadku, gdy skarżący sformułują jakiekolwiek zarzuty pod adresem sędziego, wykonującego swoje obowiązki służbowe w określonym okręgu, wszyscy sędziowie z tego okręgu nie są w stanie w sposób obiektywny i rozsądny rozpoznać sprawy. To zaś prowadziłoby do przeciwnego od zamierzonego skutku, a mianowicie podważałoby zaufanie do niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy orzekł, jak w części dyspozytywnej postanowienia.