III KK 36/11
postanowienie SN – Sąd Najwyższy z dnia 2011-10-07
Dane orzeczenia
SygnaturaIII KK 36/11
Data orzeczenia2011-10-07
Rodzaj orzeczeniapostanowienie SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Karna Wydział III
SędziowieSSN Jarosław Matras, SSN Marian Buliński, SSN Barbara Skoczkowska, SSN Jarosław Matras (przewodniczący), SSN Jarosław Matras (sprawozdawca)
Pełna treść orzeczenia
Sygn. akt III KK 36/11
P O S T A N O W I E N I E
Dnia 7 października 2011 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras (przewodniczący i spr.)
SSN Marian Buliński
SSN Barbara Skoczkowska
Protokolant Jolanta Włostowska
przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Jerzego Engelkinga
w sprawie K. M.
skazanego z art. 158 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 7 października 2011 r.,
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w O.
z dnia 21 lipca 2010 r., sygn. akt II Ka (...)
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P.
z dnia 8 marca 2010 r., sygn. akt II K (...)
I. oddala kasację;
II. wniosek obrońcy o przyznanie wynagrodzenia za podjęte czynności –
jako obrońca z urzędu – w postępowaniu kasacyjnym oddala;
III. obciąża skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 8 marca 2010 r., II K (...), Sąd Rejonowy w P. uznał
oskarżonego K. M. za winnego tego, iż w dniu 1 listopada 2008 r. w P. wziął
udział w pobiciu S. Ł. w ten sposób, że kopnął go w ręce, którymi zasłaniał twarz,
narażając go w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia co
najmniej skutku z art. 157 § 1 k.k., czym wypełnił dyspozycję art. 158 § 1 k.k., i
za to na podstawie tego przepisu skazał go na karę roku pozbawienia wolności;
ponadto rozstrzygnął o kosztach procesu.
Wyrokiem tym za udział w tym przestępstwie zostali skazani G. G. oraz J.
T.
Apelacje od tego wyroku złożyli obrońcy oskarżonych, w tym obrońca
oskarżonego K. M., który wyrokowi zarzucił:
„I. obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 53 § 1 i 2 k.k. poprzez
nieuwzględnienie przy wymiarze kary stopnia winy, stopnia społecznej
szkodliwości, rodzaju i rozmiaru ujemnych następstw przestępstwa,
II. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść zaskarżonego
wyroku, w szczególności:
1. art. 4 k.p.k. poprzez uwzględnienie wyłącznie okoliczności świadczących
na niekorzyść oskarżonego i pominięcie okoliczności świadczących na
jego korzyść,
2. art. 5 § 2 k.p.k. poprzez rozstrzygnięcie części wątpliwości na niekorzyść
oskarżonego,
3. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów,
4. art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez wydanie wyroku na podstawie
okoliczności i dowodów nieujawnionych w toku rozprawy głównej oraz
nieuwzględnienie okoliczności, które zostały ujawnione,
5. art. 185b § 1 k.p.k. i art. 171 k.p.k. poprzez oparcie się na złożonych w toku
postępowania przygotowawczego zeznaniach świadka M. S., który w
chwili przesłuchania nie ukończył 15 lat, odebranych wbrew warunkom
wymienionych przepisów
II. błędy w ustaleniach faktycznych, które miały wpływ na treść zaskarżonego
wyroku, w szczególności:
1. że oskarżony K. M. wziął udział w pobiciu S. Ł. w dniu 1 listopada 2008
r.,
2. że pokrzywdzony został wyciągnięty siłą ze sklepu „A.” przez G. G. i że
owo wyciągnięcie znajduje się na odtworzonym na rozprawie nagraniu z
kamer monitoringu,
3. że oskarżony K. M. jest osobą niepoprawną i nie należy wobec niego
stosować środków wychowawczych,
4. że obciążenie osk. K. M. kosztami sądowymi nie będzie zbyt uciążliwe dla
utrzymania jego i jego rodziny,
III. rażącą surowość orzeczonej kary, polegającą w szczególności na:
1. niezastosowaniu wobec osk. K. M. nadzwyczajnego złagodzenia kary,
2. wymierzeniu kary w wysokości 1/3 ustawowego wymiaru zamiast w jej
dolnych granicach.”
Mając powyższe na uwadze obrońca wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:
- uniewinnienie oskarżonego K. M., ewentualnie uznanie jego
zachowania za czyn z art. 217 § 1 k.k. i umorzenie postępowania z
uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela, ewentualnie - przy
pozostawieniu kwalifikacji prawnej czynu przyjętej przez Sąd I
instancji - o zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary i
wymierzenie kary ograniczenia wolności,
- zwolnienie oskarżonego K. M. od kosztów sądowych za obie
instancje,
- zasądzenie na rzecz adw. P. K. opłaty za nieopłaconą pomoc prawną
udzieloną z urzędu oskarżonemu K. M. w postępowaniu
apelacyjnym,
2. ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do
ponownego rozpoznania.
Po rozpoznaniu tych apelacji Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia 21 lipca
2010 r., II Ka (...), zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, uznając apelacje za
oczywiście bezzasadne.
Od tego wyroku kasację złożył obrońca K. M. Zaskarżając wyrok w całości
zarzucił mu rażące naruszenie prawa, mające istotny wpływ na jego treść:
„1. rażące i oczywiste naruszenie prawa materialnego, a to art. 53 § 1 i 2
k.k. poprzez nieuwzględnienie przy wymiarze kary stopnia winy, stopnia
społecznej szkodliwości, rodzaju i rozmiaru ujemnych następstw przestępstwa,
2. rażące naruszenie prawa materialnego, a to art. 60 § 1 i 2 k.k. poprzez
błędną wykładnię, że nadzwyczajne złagodzenie kary można stosować jedynie do
młodocianego,
3. rażące naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na treść
zaskarżonego orzeczenia, a to art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez
pominięcie zupełnie w swoich rozważaniach przez sąd odwoławczy niektórych
wniosków i zarzutów apelacji, w tym zarzutu obrazy art. 92 kpk i art. 410 kpk
oraz przeanalizowanie innych zarzutów i wniosków w sposób odbiegający od
wymogu ich rzetelnej oceny,
4. rażące naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na treść
zaskarżonego orzeczenia, a to art. 7 k.p.k. oraz art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k.
poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów, a także wydanie wyroku na
podstawie okoliczności i dowodów nieujawnionych w toku rozprawy głównej
oraz nieuwzględnienie okoliczności, które zostały ujawnione,
5. rażące naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na treść
zaskarżonego orzeczenia, a art. 171 § 3 kpk poprzez błędną wykładnię, że
obecność jakiejkolwiek osoby, w szczególności funkcjonariusza policji przy
przesłuchaniu świadka, który nie ukończył 15 lat spełnia wymóg obecności
przedstawiciela ustawowego lub faktycznego opiekuna.”
Obrońca mając powyższe na uwadze wniósł o uchylenie powyższego
wyroku w stosunku do oskarżonych K. M. i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi Okręgowemu w O. W odpowiedzi na kasację prokurator
Prokuratury Okręgowej w O. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Stanowisko to podtrzymał w toku rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury
Generalnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja podlegała oddaleniu, ale nie jako oczywiście bezzasadna.
Niezależnie bowiem od tego, że zarzuty obrazy prawa materialnego, tj. art. 53 §
1 i 2 k.k., art. 60 § 1 i 2 k.k. oraz prawa procesowego, tj. art. 171 § 3 k.p.k. okazały
się chybione w stopniu oczywistym, to pozostałe dwa zarzuty trafnie wskazywały
na wadliwości w procedowaniu sądu odwoławczego. Na wstępie odnieść należy
się jednak do tych zarzutów, które już po wstępnej analizie wskazywały na ich
niezasadność. Należy bowiem przypomnieć, że przepisy art. 53 § 1 i 2 k.k.
stanowią dyrektywę sądowego wymiaru kary, a zatem nie mogą stać się podstawą
zarzutu obrazy prawa materialnego. Z kolei w art. 60 § 1 k.k. jak i w § 2 tego
przepisu przewidziano możliwość zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia
kary, a to oznacza, iż przepisy te nie mogą stać się podstawą zarzutu obrazy prawa
materialnego, skoro nie obligowały sądu do określonego postąpienia. To, że w
uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego znalazło się niefortunne określenie
odnoszące się do ukończenia przez skazanego 21 lat, jako braku podstawy do
zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary, nie może dowodzić naruszenie
tego przepisu. Istotne jest to, iż wyraźnie tenże sąd wskazał, że orzeczona kara
pozbawienia wolności nie ma charakteru kary rażącej swą surowością w stopniu
niewspółmiernym. Jeśli zaś zważyć, że sąd odwoławczy nie stosował przepisu
art. 171 § 3 k.p.k., to nie mógł też go naruszyć. Nawet gdyby jednak uznać, że
chodzi tu o stanowisko tego sądu zawarte w uzasadnieniu wyroku (art. 457 § 3
k.p.k.), to przecież przepis art. 171 § 3 k.p.k. posługuje się sformułowaniem „w
miarę możliwości”, co nie pozwala na zakwestionowanie sposobu przesłuchania
świadka, bez jednoczesnego zanegowania okoliczności związanych z samym
przywołaniem do przesłuchania innych osób.
Natomiast nie sposób uznać, że zawarta w uzasadnieniu wyroku sądu
odwoławczego argumentacja stanowi właściwą i rzetelną, biorąc pod uwagę treść
art. 457 § 3 k.p.k., odpowiedź na zarzuty zawarte w apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.).
Rzetelne odniesienie się do zarzutów i wniosków środka odwoławczego to takie
ustosunkowanie się do tych elementów apelacji, które wskazuje, że sąd
odwoławczy rzeczywiście przeanalizował te zarzuty i wnioski. Oczywiście nie
sposób znaleźć „wzorca” takiego postąpienia, który to „wzorzec” miałby
zastosowanie do każdej sprawy i stanowiłby model należytego zrealizowania
obowiązków wynikających z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 3 k.p.k.
Niemożność zbudowania takiej konstrukcji wynika nie tylko z innej jakości
sporządzenia uzasadnienia wyroku sądu I instancji wynikającej ze specyfiki
określonej sprawy oraz umiejętności właściwego zrealizowania normy art. 424
k.p.k., ale także z zawartości apelacji i użytej tam argumentacji. Nie budzi jednak
wątpliwości, że w przypadku gdy w apelacji stawiany jest zarzut obrazy
przepisów prawa procesowego związanych z ocena dowodów (art. 7 k.p.k, 92
k.p.k. i 410 k.p.k.), albo też kwestionowane są ustalenia faktyczne, zaś podstawą
tych zarzutów jest, jak w przypadku apelacji obrońcy K. M., wskazywanie na
zmienność relacji głównego świadka tj. pokrzywdzonego co do zachowania
oskarżonego w zakresie sposobu użycia przemocy oraz twierdzenie, że
okoliczność ta nie została rozważona przez sąd a quo, to obowiązkiem sądu ad
quem jest merytoryczne odniesienie się do tej argumentacji a nie posłużenie się
ogólnikowym stwierdzeniem, iż sąd I instancji „dokładnie przeanalizował
zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonych w kontekście pozostałych
dowodów w sprawie..” oraz „Sąd Rejonowy wyczerpująco uzasadnił, które
zeznania tego świadka i w jakim zakresie uznał za wiarygodne ..” i dalej: „Sąd
Okręgowy podzielił nadto stanowisko Sądu Rejonowego, że występujące w tych
zeznaniach nieścisłości nie dyskwalifikują ich jako wiarygodnego materiału
dowodowego (uzasadnienie str.5). To właśnie na tym uchybieniu zbudowany jest
zarzut ujęty w pkt 3 kasacji, o czym wyraźnie przekonuje uzasadnienie tego
nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Z kolei zarzut wyartykułowany w pkt 4
kasacji choć wskazuje w części wstępnej na rażące naruszenie art. 7 k.p.k. oraz
art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. to w rzeczywistości także powiązany jest z
naruszeniem normy art. 433 § 2 k.p.k., o czym przekonuje kasacja na stronach 8-
9. Tam bowiem wyraźnie skarżący skonstatował, że sąd odwoławczy
odpowiadając na zarzut apelacji powołał się na dowód, z którego nie można
wyprowadzić tych treści, które zostały przywołane tak przez sąd I instancji jak i
przez sąd odwoławczy. W rzeczywistości zatem autor skargi określa, że sąd
odwoławczy dokonując kontroli odwoławczej dopuścił się albo obrazy art. 410
k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. bazując na dowodzie, którego nie został
ujawniony w toku przewodu sądowego, a więc na dowodzie nieznanym, albo też
dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 §2 k.p.k. wskazując, że dowód z
zapisu monitoringu sklepu ma zupełnie inną treść niż ten, który został
wprowadzony do procesu i odtworzony w toku rozprawy głównej.
Oceniając stanowisko sądu odwoławczego co do zawartej w apelacji
kwestii zapisu monitoringu i poczynionych – także na jego podstawie - ustaleń
faktycznych nie sposób uznać, że sąd odwoławczy dokonał prawidłowej kontroli
wyroku w tym zakresie. Przecież z monitoringu, którego zapis zawarty został
ujęty w formie protokołu na k. (…), wynika, że pokrzywdzony stał przed sklepem
i tam został schwycony przez G. G. Oskarżony K. M. podszedł wówczas do obu
tych mężczyzn a następnie wszedł do wnętrza sklepu by po pewnym czasie wyjść.
Twierdzenie sądu I instancji zawarte w uzasadnieniu wyroku na k.426 co do tego,
że nagranie odtworzone na rozprawie potwierdza wyciągnięcie pokrzywdzonego
ze sklepu przez G. było więc oczywiście chybione, skoro tylko zawartość
protokołu na k. 83 zawiera opis obrazu zawartego na płycie CD (obecnie już
niedostępnej). Zawartość płyty nie została opisana przez sąd I instancji, a zatem
nie ma powodu by negować zawartość protokołu na k.83. W tej sytuacji
twierdzenia sądu odwoławczego jakoby pokrzywdzony rzeczywiście został
wyprowadzony ze sklepu a „ustalenia w tym zakresie są zgodne z zapisem
monitoringu i zgodne z protokołem” muszą dziwić i jednocześnie dowodzą
rażącej obrazy art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. Wystarczyłoby zapoznać
się z treścią tego dokumentu procesowego by stwierdzić, że oba sądy z
nieznanych powodów uznały, iż zapis monitoringu zawiera inną treść niż ta
zawarta w protokole. Faktem jest, że w początkowych zeznaniach pokrzywdzony
przedstawiał przebieg zajścia właśnie tak, jak ustalił to sąd I instancji, a więc, iż
został wyprowadzony siłą ze sklepu. Rzecz jednak w tym, że inaczej zostało
opisane w protokole to co zawierał zapis monitoring. Niewykluczone jest
wprawdzie, że z uwagi na krótki zapis monitoringu (od 15.49 59 do 15.50 41)
zdarzenie takie mogło zaistnieć wcześniej, zwłaszcza gdy zważyć na zeznania
pokrzywdzonego na rozprawie, ale bezspornie należało zachować należytą uwagę
przy analizie protokołu na k. 83. Uchybienie sądu odwoławczego miało
niewątpliwie postać rażącego naruszenia prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.k. w
zw. z art. 433 § 2 k.p.k., przy czym uchybienie to nie mogło mieć nie tylko
istotnego, ale jakiegokolwiek wpływu na treść wyroku w odniesieniu do
skazanego M., a to z tego powodu, iż ten fragment materiału dowodowego
dotyczył li tylko zachowania skazanego G. G.
Tożsame stanowisko należy zająć odnosząc się do zarzutu obrazy art. 457
§3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i braku ustosunkowania się sądu
odwoławczego do poruszonych i szczegółowo wykazanych w apelacji
sprzeczności zeznań pokrzywdzonego. Rażąca obraza tych przepisów także nie
mogła mieć istotnego wpływu na treść wyroku. Po pierwsze, dostrzegając
sprzeczności w zeznaniach pokrzywdzonego w kwestii zaboru pieniędzy i puszki
piwa oraz stosując normę art. 5 § 2 k.p.k. sąd I instancji uznał, że zaboru tych
rzeczy nie można mu przypisać, a zatem zastosował najkorzystniejszą wersją dla
skazanego M. Po drugie, co do użycia przemocy zeznania pokrzywdzonego
rzeczywiście różniły się, ale z zeznań tych nie wynikało aby S. Ł. miał w ogóle
jakiekolwiek wątpliwości co do pobicia go również przez skazanego M. W
pierwszych zeznaniach podał on, że uderzył go w ręce z nogi, by następnie
potwierdzić w czasie okazania, iż wszyscy trzej (a więc także M.) go bili. W
kolejnym przesłuchaniu S. Ł. podał, że „K.” (tak określał M. – uw. SN) „walnął
mi z liścia w twarz”, by na rozprawie mieć pewność - po początkowych
wahaniach co do ilości zadanych uderzeń - iż M. uderzył go z nogi w ręce, którymi
osłaniał twarz. Z treści opinii psychologa wynika natomiast, że pokrzywdzony tak
istotne fakty jak kto go uderzył, czy też że doszło do zajścia miał możliwość
zapamiętania, natomiast ma kłopoty z subtelnymi doświadczeniami
percepcyjnymi i ich odtworzeniem ze względu na nadpobudliwość
psychoruchową i zakłóconą koncentrację uwagi. Uwzględniając powyższą opinią
nie sposób przyjąć twierdzenia skarżącego, że te różnice w zeznaniach
pokrzywdzonego prowadzą do ich odrzucenia jako niewiarygodnych w całości.
Po trzecie, wnioskowi temu przeczą wyjaśnienia współskazanego T. Z wyjaśnień
J. T. wynikało bowiem jasno, że wszyscy trzej bili pokrzywdzonego.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uznał, że kasacja nie mogła
zostać uwzględniona także w odniesieniu do zarzutów z pkt 3 i 4 albowiem rażące
uchybienia sądu odwoławczego nie mogły mieć istotnego wpływu na treść
zaskarżonego kasacją wyroku. Oddalenie wniosku obrońcy skazanego o
zasądzenie wynagrodzenia za sporządzenie kasacji wynikało z faktu, iż autor
kasacji nie został ustanowiony w trybie art. 84 § 3 k.p.k. obrońcą z urzędu w
postępowaniu kasacyjnym, a zatem jego obowiązek podjęcia działań z urzędu w
interesie skazanego wygasł z chwilą uprawomocnienia się wyroku (art. 84 § 2
k.p.k.). Ma on wprawdzie także wówczas możliwość podjęcia działań na korzyść
skazanego, a więc i wniesienia kasacji, ale w takiej sytuacji jego aktywność w
tym zakresie nie mieści się już w zakresie działań zleconych z urzędu, a tylko
koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ponosi Skarb Państwa
(art. 29 ust. 1 ustawy prawo o adwokaturze). Takie stanowisko utrwalone jest w
orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. np. wyrok z dnia 7 maja 1997 r., IV KKN
106/96, OSNKW 1997, z.7-8, poz.68; postanowienie z dnia 19 kwietnia 2007 r.,
II KK 317/06, OSN Pr. i Pr. 2007, nr 12, s.9) i obecny skład Sądu Najwyższego
stanowisko to podziela, odnotowując jednocześnie pojawienie się także poglądu
odmiennego (postanowienie SN z dnia 27 kwietnia 2011, II KK 316/10), którego
jednak nie aprobuje.
Z tych wszystkich powodów należało orzec jak w postanowieniu.
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)