III KK 310/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 29 grudnia 2025 r.
SSN Adam Roch
w sprawie P.L.
o przestępstwo z art. 212 § 1 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
w dniu 29 grudnia 2025 r.
na posiedzeniu bez udziału stron w trybie art. 535 § 1 i 3 k.p.k.
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu
z dnia 15 listopada 2024 r., sygn. akt II Ka 373/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Nowym Targu
z dnia 29 kwietnia 2024 r., sygn. akt II K 688/21
na podst. art. 535 § 3 k.p.k.
postanowił:
1. oddalić kasację obrońcy jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od P.L. na rzecz oskarżyciela prywatnego G.W.
zwrot poniesionych kosztów z tytułu czynności podjętej w
postępowaniu kasacyjnym przez pełnomocnika z wyboru adw.
A.P. w postaci złożenia pismem z dnia 11 marca 2025 roku
odpowiedzi na kasację w wysokości 300 zł (trzysta złotych);
3. obciążyć P.L. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[WB]
III KK 310/25
2
UZASADNIENIE
Prywatnym aktem oskarżenia datowanym na 3 sierpnia 2021 roku,
modyfikowanym następnie na rozprawie w dniu 19 października 2022 roku i
ostatecznie pismem z dnia 2 listopada 2022 roku, P.L. został oskarżony o dwa
czyny, zakwalifikowane z art. 212 § 1 k.k. i z art. 216 § 1 k.k.
Wyrokiem z 29 kwietnia 2024 r., sygn. II K 688/21, Sąd Rejonowy w Nowym
Targu w ramach czynów opisanych w punktach 1 i 2 prywatnego aktu oskarżenia,
postępowanie karne przeciwko oskarżonemu P.L. o to, że w okresie od 12 września
2020 roku do 10 maja 2021 roku w […] pomawiał oskarżyciela prywatnego G.W. o
podpalenie, zlecenie podpalenia jego mienia, co mogło poniżyć go w opinii
publicznej lub mogło narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania
funkcji Burmistrza [...] oraz o to, że w bliżej nieustalonych dniach września 2020
roku w […] znieważał oskarżyciela prywatnego G.W. słowami powszechnie
uznanymi za obelżywe pod jego nieobecność, lecz publicznie i w zamiarze by
zniewagi do niego dotarły, tj. występki z art. 212 § 1 k.k. i art. 216 § 1 k.k. na mocy
art. 66 § 1 i 2 k.k. i art. 67 § 3 k.k. warunkowo umorzył na trzyletni okres próby.
Nadto na podstawie art. 67 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego P.L. nawiązkę w
kwocie 3.000 złotych na rzecz pokrzywdzonego G.W.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca zarzucając m. in.:
1. naruszenie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k., tj. bezwzględną przyczynę odwoławczą,
polegającą na obrazie przepisów postępowania, a to art. 496 § 3 k.p.k. w zw. z
art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., poprzez wydanie wyroku warunkowo umarzającego
postępowanie mimo nieusprawiedliwionego niestawiennictwa na rozprawie
oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika, podczas gdy z treści tego
przepisu wynika, że w przypadku odstąpienia oskarżyciela prywatnego od
oskarżenia przed prawomocnym zakończeniem postępowania, postępowanie
się umarza, co z momentem owego niestawiennictwa powoduje brak skargi
uprawnionego oskarżyciela;
2. naruszenie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k., tj.
bezwzględną przyczynę odwoławczą, poprzez wydanie wyroku skazującego w
III KK 310/25
3
sytuacji, w której zgodnie z art. 101 § 2 k.k. nastąpiło przedawnienie karalności
zarzucanych prywatnym aktem oskarżenia czynów.
Wyrokiem z dnia 15 listopada 2024 roku, sygn. akt II Ka 373/24, Sąd
Okręgowy w Nowym Sączu utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy.
Kasację od powyższego wyroku wywiódł obrońca zarzucając naruszenie art.
439 § 1 k.p.k. poprzez brak uchylenia zaskarżonego orzeczenia mimo wystąpienia
uchybień stanowiących bezwzględne przyczyny odwoławcze, a to:
1. na podstawie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. bezwzględnej przyczyny odwoławczej,
polegającej na obrazie przepisów postępowania, a to art. 496 § 3 k.p.k. w zw. z
art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., poprzez wydanie wyroku warunkowo umarzającego
postępowanie mimo nieusprawiedliwionego niestawiennictwa na rozprawie
oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika, podczas gdy z treści tego
przepisu wynika, że w przypadku odstąpienia oskarżyciela prywatnego od
oskarżenia przed prawomocnym zakończeniem postępowania, postępowanie
się umarza co z momentem owego niestawiennictwa powoduje brak skargi
uprawnionego oskarżyciela;
2. na podstawie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. bezwzględnej przyczyny odwoławczej,
polegającej na obrazie przepisów postępowania, a to art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.,
poprzez wydanie wyroku skazującego w sytuacji, w której zgodnie z art. 101 § 2
k.k. nastąpiło przedawnienie karalności zarzucanych prywatnym aktem
oskarżenia czynów;
3. na podstawie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. bezwzględnej przyczyny odwoławczej,
polegającej na obrazie przepisów postępowania, a to art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i
art. 14 k.p.k., poprzez wyjście przez sąd I instancji poza granice oskarżenia, a
następnie przez uznanie oskarżonego za winnego czynu, który nie był objęty
skargą uprawnionego oskarżyciela, pomimo braku tożsamości czynu
zarzucanego i przypisanego oskarżonemu, co stanowiło okoliczność
wyłączającą postępowanie i skutkowało również naruszeniem prawa do obrony
oskarżonego, wysłowionego w art. 6 k.p.k.
Dodatkowo obrońca zarzucił „naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 §
3 k.p.k. mające istotny wpływ na treść orzeczenia poprzez nienależyte rozważenie
zarzutów wskazanych w pkt 1 i 2 apelacji obrońcy i zaakceptowanie przez sąd
III KK 310/25
4
odwoławczy naruszenia przez sąd I instancji naruszenia przepisów postępowania,
a to art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 496 § 3 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9
k.p.k. oraz art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101. §
2 k.k., jak też art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i art. 14 k.p.k.”.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w
Nowym Sączu w postępowaniu odwoławczym, ewentualnie o uchylenie również
wyroku sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Rejonowemu w Nowym Targu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.
Pisemną odpowiedź na kasację złożył pełnomocnik oskarżyciela prywatnego
G.W., wnosząc o pozostawienie kasacji bez rozpoznania, ewentualnie o jej
oddalenie jako oczywiście bezzasadnej, wraz z wnioskiem o zasądzenie od
oskarżonego na rzecz oskarżyciela prywatnego kosztów zastępstwa procesowego
w postępowaniu kasacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja obrońcy istotnie okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co
uzasadniało rozpoznanie jej na posiedzeniu w trybie przewidzianym w art. 535 § 1 i
3 k.p.k.
Na wstępie zauważyć należy, że stosownie do dyspozycji art. 523 § 1 i 2
k.p.k., kasację na korzyść podsądnego strony procesowe mogą wnieść jedynie w
razie skazania za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe na karę pozbawienia
wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, bądź też z powodu
wystąpienia uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. Ograniczenie to nie dotyczy
jedynie podmiotów specjalnych wymienionych w art. 521 k.p.k. (art. 523 § 4 k.p.k.).
W niniejszej sprawie wobec P.L. postępowanie zostało prawomocnie warunkowo
umorzone. Tym samym ograniczało to możliwość wystąpienia w tej sprawie przez
samą stronę z nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia na korzyść P.L. do zaistnienia
tzw. bezwzględnych przyczyn uchylenia wyroku.
Poczynienie powyższych uwag stało się o tyle konieczne, że skarżący mimo
dostrzeżenia przywołanych reguł, zawarł w kasacji także zarzut odnoszący się do
rzetelności kontroli odwoławczej. Kwestia ta – z uwagi na powyżej wyeksponowane
blokady procesowe – nie mogła podlegać merytorycznemu rozpoznaniu. Zarzut ten
III KK 310/25
5
stanowi jednak w istocie wtórny element nadzwyczajnego środka odwoławczego,
realnie sprowadzający się do ponownego wyeksponowania zaistniałych w ocenie
skarżącego bezwzględnych przyczyn odwoławczych.
Nie ma jednak racji autor kasacji forsując, że w niniejszej sprawie mamy do
czynienia z bezwzględną przyczyną odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.,
wynikającą z braku stawiennictwa oskarżyciela prywatnego na terminie ogłoszenia
wyroku w dniu 29 kwietnia 2024 roku, na którym doszło do wznowienia przewodu
sądowego i ujawnienia prawomocnego orzeczenia w sprawie II K 957/20 oraz karty
karnej oskarżonego (k. 278). Niezasadna jest teza obrońcy, jakoby takie działanie
prowadziło do ziszczenia się skutku określonego w art. 496 § 3 k.p.k., a w
konsekwencji by rodziło konieczność umorzenia postępowania. Na tle tak
zredagowanego zarzutu odwołać należy się do zaistniałych w niniejszej sprawie
zaszłości procesowych. Przewód sądowy w niniejszej sprawie rozpoczął się od
odczytania aktu oskarżenia (art. 385 § 1 k.p.k.), co nastąpiło na rozprawie w dniu
19 października 2022 roku (k. 40). Został on zamknięty po przeprowadzeniu
wszystkich niezbędnych w ocenie stron dowodów na rozprawie w dniu 24 kwietnia
2024 r. (art. 405 k.p.k.). Wówczas to, po wysłuchaniu mów końcowych, sąd na
podstawie art. 411 k.p.k. postanowił odroczyć wydanie wyroku do dnia 29 kwietnia
2024 roku (k. 273). Na wyznaczony termin ogłoszenia wyroku nie stawił się
oskarżyciel prywatny oraz jego pełnomocnik, zaś sąd – na zasadzie art. 409 k.p.k.
– wznowił przewód sądowy i ujawnił prawomocne orzeczenie wydane w sprawie II
K 957/20 oraz aktualną kartę karną oskarżonego. Po ponownym zamknięciu
przewodu sądowego, oskarżony oraz jego obrońca, nie wskazując na fakt
nieobecność strony oskarżycielskiej na rozprawie, powtórzyli swoje stanowiska
przedstawione na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2024 roku. Sąd wydał wyrok i
ogłosił go publicznie.
Przypomnieć zatem trzeba, że obecne brzmienie art. 496 § 3 k.p.k.
ustanawia domniemanie prawne, zgodnie z którym łączne nieusprawiedliwione
niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika na jakikolwiek
termin rozprawy głównej jest odstąpieniem od oskarżenia. Wpisuje się ono w
specyfikę tego postępowania. Jego podstawą jest przyjęcie, że ponieważ
postępowanie prywatnoskargowe toczy się z inicjatywy i w interesie oskarżyciela
III KK 310/25
6
prywatnego, ma on w jego toku obowiązek wykazywania zainteresowania oraz
dowodzenia swoich racji. Przepis ten pozwala na stwierdzenie, że do uznania
niestawiennictwa za odstąpienie od oskarżenia wystarczająca jest okoliczność
faktyczna w postaci braku usprawiedliwienia niestawiennictwa. Nie ma zatem
znaczenia, czy istniał powód usprawiedliwiający niestawiennictwo na rozprawę, to
sam brak usprawiedliwienia stanowi podstawę do stwierdzenia o odstąpieniu od
oskarżenia. Tak z orzecznictwa, jak i literatury wynika jednak, że możliwe jest
przeciwstawienie się skutkom domniemania odstąpienia przez oskarżyciela
prywatnego od oskarżenia poprzez wykazanie, że niestawiennictwo było
usprawiedliwione. Jeżeli którakolwiek z tych osób usprawiedliwiła swoją
nieobecność, to tym samym skutecznie obaliła domniemanie prawne wynikające z
art. 496 § 3 k.p.k., co z kolei uniemożliwia umorzenie postępowania (por. uchwała
SN z 23 września 2008 r., I KZP 19/08, OSNKW 2008/10, poz. 77; B. Skowron [w:]
Kodeks postępowania karnego. Komentarz, wyd. III, red. K. Dudka, Warszawa
2023, s. 1135-1137; H. Kuczyńska [w:] Kodeks postępowania karnego. Komentarz
do wybranych przepisów, red. D. Szumiło-Kulczycka, LEX/el. 2022, art. 496, teza 4;
postanowienie SN z 13 lutego 2015 r., II KK 276/14, OSNKW 2015, nr 7, poz. 59).
Analizując przebieg postępowania zauważyć należy, że pełnomocnik
oskarżyciela prywatnego brał udział w posiedzeniu pojednawczym. Również na
rozprawie głównej przedstawiciel strony oskarżającej był obecny każdorazowo, co
jednoznacznie wskazuje, iż oskarżyciel wykazywał aktywność, a także
konsekwentną wolę pociągnięcia P.L. do odpowiedzialności karnej, zarówno na
początkowym etapie postępowania, jak i podczas trwania całej rozprawy głównej.
Znamienny przy tym jest fakt, iż po zamknięciu rozprawy w dniu 24 kwietnia 2024
roku sąd postanowił jedynie odroczyć wydanie wyroku do dnia 29 kwietnia 2024
roku.
Okoliczność natomiast, że na terminie ogłoszenia wyroku sąd meriti
postanowił wznowić przewód sądowy i ujawnić określone dowody, nie
zawiadamiając o tym niestających oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika,
nie może wywoływać negatywnych konsekwencji dla nieobecnych stron. Tak w
judykaturze, jak i doktrynie jednoznacznie wskazuje się, że jeżeli do wznowienia
postępowania dojdzie w dniu, który został wskazany jako termin do ogłoszenia
III KK 310/25
7
wyroku, wówczas sąd w przypadku nieobecności wszystkich uczestników procesu,
jeżeli zajdzie konieczność uzupełnienia przewodu sądowego, powinien w
zależności od sytuacji albo rozprawę przerwać, albo ją odroczyć i zawiadomić lub
wezwać strony oraz ich obrońców i pełnomocników na kolejny termin rozprawy.
Uzupełnienie przewodu sądowego pod nieobecność strony na terminie wskazanym
przez sąd jako termin ogłoszenia wyroku, w sytuacji gdy dotyczy to oskarżonego,
stanowi rażące naruszenie prawa do obrony. Gdy dotyczy to innej strony
postępowania, naruszony zostaje kompleks uprawnień wynikających z czynnego
udziału w postępowaniu. W orzecznictwie zasadnie przyjmuje się, że wznowienie
przewodu sądowego podczas nieobecności oskarżonego na rozprawie w
ustalonym przez sąd i wskazanym stronom czasie ogłoszenia wyroku, a następnie
dokonanie określonych czynności lub przeprowadzenie dowodów, stanowi
uchybienie przewidziane w art. 439 § 1 pkt 11, jeżeli nastąpiło w postępowaniu, w
którym obecność oskarżonego na rozprawie jest obowiązkowa. W pozostałych
wypadkach wymienione uchybienie stanowi obrazę przepisów postępowania, która
może mieć wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 438 pkt 2 k.p.k. (uchwała SN z 10
czerwca 1977 r., VII KZP 13/77, OSNKW 1977/7–8, poz. 75; zob. także uwagi M.
Cieślaka, Glosa do uchwały SN z 10.06.1977 r., VII KZP 13/77, NP 1977/12, s.
1720; por. też wyrok SN z 26 maja 2004 r., V KK 15/04, OSNwSK 2004, poz. 935;
K. Eichstaedt [w:] Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom I. Art. 1–424,
wyd. VII, red. D. Świecki, Warszawa 2024, s. 1597).
Przedkładając powyższe na grunt niniejszej sprawy dostrzec należy, że na
publikacyjnym terminie w dniu 29 kwietnia 2024 roku obecni byli jedynie oskarżony i
jego obrońca, którzy po wznowieniu przewodu sądowego ponownie przedstawili
swoje końcowe stanowisko w sprawie. Odmiennie rzecz kształtowała się odnośnie
do nieobecnej w tym dniu strony oskarżającej. Oskarżyciel i jego pełnomocnik nie
zostali powiadomieni o terminie rozprawy, na której sąd przeprowadził dowody,
stąd też – w przypadku niemożności stawiennictwa – nie byli w stanie
usprawiedliwić swojej nieobecności. Niewątpliwie skutek w postaci odstąpienia
od oskarżenia prywatnego wynikający z przewidzianego w art. 496 § 3 k.p.k.
łącznego nieusprawiedliwionego niestawiennictwa oskarżyciela prywatnego i
III KK 310/25
8
jego pełnomocnika na termin rozprawy głównej nie zachodzi w sytuacji, gdy
strona oskarżająca o terminie tym nie została prawidłowo powiadomiona.
W realiach sprawy brak stawiennictwa winien skutkować odroczeniem
rozprawy po wznowieniu przewodu sądowego, czego jednak sąd meriti zaniechał.
W kontekście tym doszło do naruszenia prawa procesowego, godzącego wszakże
wyłącznie w interesy oskarżyciela. Tylko ta strona procesu pozbawiona została
prawa do zabrania głosu końcowego w kontekście całości materiału dowodowego.
Kwestia ta – z uwagi na kierunek zaskarżenia – pozostaje jednak irrelewantna dla
postępowania kasacyjnego. Kluczowy jest fakt, iż na kanwie zaistniałych
okoliczności brak jest podstaw do podzielenia tezy obrońcy, jakoby ziściła się
przesłanka z art. 496 § 3 k.p.k., a w konsekwencji że doszło do zaistnienia
sygnalizowanej bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.
Już tylko na marginesie wskazać dodatkowo należy, iż faza ogłoszenia
wyroku jest tym elementem rozprawy głównej, który nie ma charakteru
rozpoznawczego. Nie wymaga ona więc obecności oskarżyciela prywatnego ani jej
pełnomocnika, co wynika z przepisów art. 419 § 1 k.p.k. w zw. z art. 485 k.p.k. i co
notabene było przedmiotem trafnych uwag sądu ad quem, mierzącego się przecież
z analogicznym zarzutem. Z chwilą udania się sądu na naradę, postępowanie
zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w
przedmiocie głównym postępowania, jest zakończone. Dlatego też obecność stron
na rozprawie w trakcie ogłaszania wyroku jest przede wszystkim ich uprawnieniem i
brak jest podstaw do wymuszania tej obecności wbrew woli uprawnionego. Z
literalnego brzmienia art. 419 § 1 k.p.k. wynika, że wyrok może zostać ogłoszony w
nieobecności stron i brak tu jakiegokolwiek zastrzeżenia co do koniecznej
obecności stron (lub jednej ze stron) w jakiejkolwiek sytuacji szczególnej, stąd
wyprowadzić należy wniosek, że żadna ze stron nie ma obowiązku uczestniczenia
w rozprawie w fazie ogłoszenia wyroku (R. Ponikowski [w:] J. Skorupka, Kodeks
postępowania karnego, Komentarz, Warszawa 2015 r., str. 1073-1074).
Z uwagi na konstrukcję zarzutów kasacyjnych zasadne stało się odniesienie
w dalszej kolejności do wyeksponowanego przez obrońcę uchybienia z art. 439 § 1
pkt 9 k.p.k., mającego polegać na przekroczeniu granic wyznaczonych prywatnym
aktem oskarżenia, gdyż czyniona na tle tego zarzutu argumentacja otworzy drogę
III KK 310/25
9
do precyzyjnego odniesienia się też do zarzutu związanego z kwestią
przedawnienia karalności.
Na wstępie nakreślić trzeba kilka ogólnych uwag dotyczących tzw.
prywatnego aktu oskarżenia. Dokument ten, inicjujący postępowanie karne w trybie
prywatnoskargowym, nie musi spełniać wszelkich wymogów, jakie Kodeks
postępowania karnego nakłada na akt oskarżenia wnoszony przez oskarżyciela
publicznego. Art. 487 k.p.k. wyraźnie precyzuje, że może on ograniczyć się do
oznaczenia osoby oskarżonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów,
na których opiera się oskarżenie. Oznacza to, że musi on przyjąć formę oskarżenia,
czyli opisać czyn (zdarzenie historyczne), z jakim oskarżyciel wiąże realizację
znamion określonego typu, a także przedstawić dowody, jakie uzasadniają
oskarżenie. W tej perspektywie rola tego rodzaju dokumentu niczym nie różni się
od prokuratorskiego aktu oskarżenia. Musi on wszakże dawać podstawy do
prowadzenia postępowania karnego o konkretny czyn, na podstawie wiarygodnych
dowodów uprawdopodobniających tezy oskarżenia w stopniu wysokim.
Przypomnieć należy, że postępowanie prywatnoskargowe, mimo iż nie dotyczy
czynów o znacznym ciężarze gatunkowym, toczy się wedle reguł postępowania
karnego, także tych dotyczących gwarancji procesowych oskarżonego. Kodeks,
gdy chodzi o istotę postępowania, nie czyni dla tego typu spraw żadnych koncesji,
ani tym bardziej nie przewiduje zliberalizowania standardów (por. postanowienie
SN z 21 stycznia 2015 r., V KK 297/14).
Na tle powyższego zauważyć należy, że prywatnym aktem oskarżenia
nadanym w polskiej placówce pocztowej w dniu 26 sierpnia 2021 roku (k. 2-8) P.L.
zarzucono popełnienie czynu z art. 212 § 1 k.k. w czasie od nieustalonego dnia
2013 roku do 10 maja 2021 roku oraz przestępstwa z art. 216 § 1 k.k. mającego
mieć miejsce w dniu 11/12 września 2020 roku, a także innym nieustalonym dniu.
Na rozprawie w dniu 19 października 2022 roku pełnomocnik oskarżyciela
prywatnego zmodyfikował oskarżenie w zakresie czynu z art. 212 § 1 k.k.
wskazując, iż zarzuca popełnienie tego występku w okresie od nieustalonego dnia
2019 roku do 10 maja 2021 roku (k. 41). Finalnie natomiast treść zarzutów
oskarżenia sformułowana została w piśmie z dnia 2 listopada 2022 roku (k. 51-52,
53), zakreślającym ramy czasowe tego przestępstwa na okres od 11 września 2020
III KK 310/25
10
roku do 10 maja 2021 roku oraz ramy czynu kwalifikowanego z art. 216 § 1 k.k. na
czas od 12 września 2020 roku do 31 grudnia 2020 roku. W taki zatem sposób
opisane w prywatnym akcie oskarżenia przestępstwa tworzyły ramy zdarzenia
historycznego zarzucanego oskarżonemu, w których dopuszczalne było orzekanie.
Zmiana względem pierwotnych opisów czynów co do zasady ograniczyła się
jedynie do wyraźnego zakreślenia okresu jego popełnienia, sformułowane
ostatecznie opisy inkryminowanych zachowań były zbieżne z tym przedstawionymi
pismem inicjującym postępowanie.
Głównym zarzutem autora kasacji jest, iż doszło do wniesienia nowego aktu
oskarżenia, za który skarżący poczytuje pismo z 2 listopada 2022 roku, co w
realiach sprawy nie znajduje potwierdzenia. Nie przedstawia przy tym – poza
okolicznościami dotyczącymi upływu rocznego terminu, o którym mowa w art. 101 §
2 k.k. in principio – innych argumentów, mających uzasadnić konieczność przyjęcia,
że pismem tym objęte zostały inne wydarzenia niż opisane w akcie oskarżenia
datowanym na 3 sierpnia 2021 roku.
W kontekście powyższego wyraźnego zaakcentowana wymaga, że to
zdarzenie historyczne zakreśla dopuszczalne ramy postępowania karnego w
kontekście problemu tożsamości czynu. Warunkiem wstępnym prawdziwości tej
tezy jest jednak to, aby owo zdarzenie historyczne zostało objęte postępowaniem, a
nie pozostawione poza jego granicami. By sąd mógł o nim orzekać, musi być zatem
zgodnie z zasadą skargowości objęte oskarżeniem wniesionym w sposób
prawidłowy przez uprawnionego oskarżyciela. Dopiero wówczas można mówić o
zdarzeniu historycznym objętym postępowaniem karnym oraz badając tożsamość
czynu, porównywać zakres wydanego orzeczenia z zakresem postawionego
oskarżonemu zarzutu. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się na elementy opisu
czynu, których zmiana w związku z przyjęciem innej kwalifikacji prawnej czynu nie
powoduje wyjścia poza granice oskarżenia. Nie stanowi zatem wyjścia poza te
granice zamiana opisu zarzucanego czynu w zakresie czasu, miejsca, sposobu i
okoliczności jego popełnienia oraz skutków, a zwłaszcza wysokości powstałej
szkody, czy tożsamości osoby pokrzywdzonej przestępstwem przeciwko mieniu,
jeśli tylko będzie bezsporne, że chodzi o to samo zdarzenie faktyczne, którego
objęcie ściganiem stanowiło wyraz woli oskarżyciela (wyroki SN: z 4 stycznia 2006
III KK 310/25
11
r., IV KK 376/05, OSNwSK 2006, poz. 35; z 21 września 2006 r., V KK 10/06; z 2
marca 2011 r., III KK 366/10, OSNKW 2011/6, poz. 51; postanowienia SN: z 12
stycznia 2006 r., II KK 96/05; z 19 października 2006 r., II KK 246/06; z 5 lutego
2002 r., V KKN 473/99, OSNKW 2002/5–6, poz. 34; z 30 sierpnia 2001 r.,
V KKN 111/01; uchwała SN z 15 czerwca 2007 r., I KZP 15/07, OSNKW 2007/7–8,
poz. 55).
W kontekście niniejszej sprawy oskarżyciel zmodyfikował czasowe ramy
czynu w sposób wyraźnie korzystny dla oskarżonego. Bezspornym jest też fakt, iż
niezależnie od tego, że czynności tej dokonał sam oskarżyciel, to w końcowym
rozstrzygnięciu sąd w sposób całkowicie uprawniony mógł samodzielnie
zredukować tak okres przestępczego działania oskarżonego, jak i jego
poszczególne czynności sprawcze – co zresztą w analizowanej sprawie miało
miejsce. Stwierdzając popełnienie przestępstwa przez oskarżonego sąd a quo
wskazał, że pomawiał on G.W. o podpalenie, zlecenie podpalenia jego mienia, co
mogło poniżyć go w opinii publicznej lub mogło narazić go na utratę zaufania
potrzebnego do wykonywania funkcji Burmistrza [...] oraz że znieważał go słowami
powszechnie uznanymi za obelżywe pod jego nieobecność, lecz publicznie i w
zamiarze by zniewagi do niego dotarły. Okoliczności te były przedmiotem tak aktu
oskarżenia, jak i pisma złożonego na polecenie sądu ponad rok później. O
naruszeniu tożsamości czynu w niniejszej sprawie mowy być zatem nie może, a to
czyni zarzut braku skargi uprawnionego oskarżyciela w tym ujęciu oczywiście
bezzasadnym.
W sprawie nie doszło także do przedawnienia karalności przypisanego
oskarżonemu czynu. Okoliczność tę obrońca wywodzi podnosząc argumentację
wyraźnie sprzężoną z uprzednio omówioną problematyką jego tożsamości. Na tym
tle twierdzi, iż dokonana pisemna modyfikacja opisu czynu stanowiła w istocie
odstąpienie od prywatnego aktu oskarżenia i wniesienie go na nowo, co nastąpiło z
przekroczeniem rocznego terminu o którym mowa w art. 101 § 2 k.k. Wynikać to
miało ponownie z uznania, iż oskarżenie o zmodyfikowane czasowo czyny
nastąpiło po upływie tego okresu – przy czym skarżący za datę oskarżenia uznaje
dzień złożenia pisma modyfikującego opis zarzucanych oskarżonemu czynów.
Kwestia ta została już wyżej omówiona i uznana za oczywiście bezzasadną,
III KK 310/25
12
powielanie więc argumentacji w tej części jest zbędne. Postępowanie karne zostało
skutecznie zainicjowane prywatnym aktem oskarżenia, złożonym w terminie i
prawidłowo opłaconym, co doprowadziło do wydłużenia okresu przedawnienia
karalności na podstawie art. 102 § 1 k.k. Tym samym do przedawnienia karalności
czynu nie doszło, w obu aspektach przewidzianych przez art. 101 § 2 k.k., a to
omawiany zarzut czyni oczywiście bezzasadnym.
Zarzut zaś nienależytej kontroli odwoławczej, jak wskazano już na wstępie,
był w niniejszym postępowaniu niedopuszczalny, co na etapie rozpoznawania
kasacji nakazało uznać go za oczywiście bezzasadny.
W konsekwencji, w związku z oddaleniem nadzwyczajnego środka
odwoławczego, Sąd Najwyższy – po myśli art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1
k.p.k. – obciążył P.L. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego, zasądzając
również od niego na rzecz oskarżyciela prywatnego G.W. zwrot poniesionych
kosztów w wysokości 300 zł, z tytułu czynności podjętej w postępowaniu
kasacyjnym przez pełnomocnika z wyboru adw. A.P. w postaci złożenia pismem z
dnia 11 marca 2025 roku odpowiedzi na kasację.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.
[WB]
[r.g.]