Wyrokiem z 9 września 2020 r., sygn. akt I SA/Gl 841/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, oddalił skargę C[...] D. K.M.K. Sp.j. w Z. (dalej: Spółka) na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach (dalej: Dyrektor) z 21 maja 2020 r. w przedmiocie zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym.
Z przedstawionego przez Sąd pierwszej instancji stanu sprawy wynika, że we wniesionych zarzutach na prowadzenie egzekucji, Spółka zarzuciła naruszenie przez organ egzekucyjny art. 33 § 1 pkt 1 i 10 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2019 r. poz. 1438, ze zm. – dalej: u.p.e.a.), a to nieistnienie egzekwowanego obowiązku w zakresie odsetek oraz niespełnienie przez tytuł wykonawczy wymogów określonych w art. 27 u.p.e.a. W oparciu o tak sformułowane zarzuty Spółka zażądała umorzenia postępowania egzekucyjnego. Ostatecznie Dyrektor postanowieniem z 21 maja 2020 r. utrzymał w mocy postanowienie organu egzekucyjnego o odmowie uznania wniesionych zarzutów za zasadne.
W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skardze, Spółka wniosła o uchylenie postanowienia Dyrektora w całości, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania:
1) art. 34 § 4 w związku z art. 33 § 1 pkt 1 i 10 u.p.e.a. na skutek uznania zarzutów za niezasadne, pomimo prowadzenia egzekucji w celu przymuszenia zobowiązanej do zapłaty nieistniejących odsetek na podstawie tytułu wykonawczego, który nie spełnia wymogów określonych w art. 27 u.p.e.a.;
2) art. 124 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 256, ze zm. – dalej: k.p.a.) w związku z art. 18 u.p.e.a. poprzez błędne zastosowanie.
Uzasadniając skargę Spółka podniosła, że egzekucji podlegają obowiązki nieistniejące, gdyż organ egzekwuje odsetki, choć doszło do okoliczności powodującej konieczność zawieszenia ich naliczania (brak wydania decyzji przez organ odwoławczy w zakreślonym przez ustawodawcę terminie). W uzasadnieniu skargi wskazano również, że zgodnie z art. 27 § 1 pkt 3 w związku z art. 64c § 6 u.p.e.a. tytuł egzekucyjny powinien określać treść podlegającego egzekucji obowiązku nie tylko, gdy idzie o należność główną i odsetki, które w treści tytułu wykonawczego wskazano, lecz także koszty egzekucyjne, których już nie określono. Z tego powodu tytuł wykonawczy nie spełnia wymogów określonych w art. 27, co w świetle art. 33 § 1 pkt 10 u.p.e.a. stanowi zarzut uzasadniający umorzenie tego postępowania w oparciu o art. 34 § 4 tej ustawy.
W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 124 § 1 k.p.a. w związku z art. 18 u.p.e.a. wskazano w skardze, że zgodnie z art. 124 § 1 k.p.a. postanowienie powinno zawierać między inny podpis osoby upoważnionej do jego wydania. Zaskarżone postanowienie zostało przesłane pełnomocnikowi Spółki za pośrednictwem elektronicznej platformy usług administracji publicznej (EPUAP2) z informacją "Dokument podpisany, ale przynajmniej jeden podpis jest nieprawidłowy". W skardze wskazano, że z załączonych informacji wynika:
"Stan podpisu: prawidłowy
Stan certyfikatu: nieprawidłowy
Nr seryjny certyfikatu: [...]
Wystawca certyfikatu (CN): [...]
Właściciel certyfikatu (CN): J.S.
Właściciel certyfikatu (O):
Szczegóły:
Identyfikator podpisu: [...]
Wobec tego, zdaniem Spółki, zaskarżone postanowienie nie zostało prawidłowo podpisane, co z kolei powoduje konieczność jego uchylenia.
Oddalając skargę WSA w Gliwicach wskazał, że zaskarżone postanowienie, jak wynika z jego treści, zostało podpisane (kwalifikowanym podpisem elektronicznym) przez upoważnionego pracownika. W aktach sprawy, przy tymże postanowieniu znajduje się wydruk z którego wynika, że certyfikat dla osoby, która postanowienie podpisała, wystawiony przez [...], jest ważny od 22 września 2019 r. do 21 września 2021 r. Zatem postanowienie datowane na 21 maja 2020 r. podpisane zostało w okresie ważności tego certyfikatu. Pełnomocnik Spółki wskazując w skardze, że stan certyfikatu był nieprawidłowy nawet nie uprawdopodabnia tego stanu rzeczy. Tymczasem, nawet zakładając, że komunikat o nieprawidłowym stanie certyfikatu osoby podpisującej postanowienie pojawił się na monitorze na którym pełnomocnik odczytywał pocztę elektroniczną, mogło to być rezultatem innych okoliczności, niezwiązanych z nieaktualnością certyfikatu (np. ustawienie nieprawidłowej daty na komputerze, brak połączenia – nawet chwilowy – z urzędem certyfikacji, niewłaściwe oprogramowanie wykorzystane do weryfikacji podpisu). Wobec tego organ dostatecznie wykazał, że w dacie podpisywania zaskarżonego postanowienia, osoba je podpisująca dysponowała aktualnym certyfikatem do złożenia kwalifikowanego podpisu elektronicznego.
Odnosząc się do wysokości odsetek wykazanych w tytule wykonawczym, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że są one prawidłowo tam określone – co ważne na dzień wystawienia tytułu wykonawczego. Spółka nie podniosła zaś okoliczności, które by wskazywały na inną wysokość odsetek, które powinny być ujęte w tytule wykonawczym. W ocenie Sądu pierwszej instancji prawidłowo organy uznały, że nie było obowiązku wpisania do odpisu tytułu wykonawczego doręczonego Spółce wysokości kosztów egzekucyjnych. Wymóg taki nie został ujęty w art. 27 § 1 u.p.e.a., w szczególności nie wynika z punktu 3. Ten przepis nie dotyczy kosztów egzekucyjnych, które nie stanowią należności wierzyciela, lecz organu egzekucyjnego i są egzekwowane na rzecz tego organu.
W złożonej skardze kasacyjnej Spółka zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 1201 ze zm. – dalej: p.p.s.a.) na skutek oddalenia skargi pomimo, że zaskarżone postanowienie zostało wydane z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
1/ art. 34 § 4 w zw. z art. 33 § 1 pkt 1 i 10 u.p.e.a. na skutek uznania zarzutów za niezasadne, pomimo prowadzenia egzekucji w celu przymuszenia zobowiązanej do zapłaty nieistniejących odsetek na podstawie tytułu wykonawczego, który nie spełnia wymogów określonych w art. 27 u.p.e.a.;
2/ art. 106 § 3 i § 5 p.p.s.a. w zw. z art. 308 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 1575 ze zm.) na skutek nieprzeprowadzenia dowodu z utrwalonego w treści skargi zapisu obrazu na okoliczność informacji o nieprawidłowym podpisie postanowienia;
3/ art. 124 § 1 k.p.a. w zw. z art. 18 u.p.e.a. przez błędne zastosowanie.
W oparciu o tak postawione zarzuty, które zostały rozwinięte w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, Spółka wniosła o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA w Gliwicach do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Odpowiadając na skargę kasacyjną Dyrektor wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania (w tym kosztów zastępstwa procesowego) według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 124 § 1 k.p.a. w zw. z art. 18 u.p.e.a.
Przedmiotem skargi do WSA w Gliwicach było postanowienie Dyrektora w przedmiocie uznania wniesionych zarzutów za niezasadne. Elementy składowe takiego postanowienia określone zostały w art. 124 § 1 k.p.a., który to przepis znajduje zastosowanie w postępowaniu egzekucyjnym w administracji na podstawie art. 18 u.p.e.a. Jednym z koniecznych elementów składowych postanowienia jest podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do jego wydania lub, jeżeli postanowienie wydane zostało w formie dokumentu elektronicznego, postanowienie powinno być opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. W rozpatrywanej sprawie zaskarżone postanowienie wydane zostało w formie dokumentu elektronicznego, zaś w aktach sprawy znajduje się jego odwzorowanie na którym uczyniono wzmiankę, że dokument ten został podpisany kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Dodatkowo załączone zostało poświadczenie, że osoba widniejąca na postanowieniu, jako podpisująca postanowienie, posiada ważny certyfikat upoważniający do składania podpisów kwalifikowanych.
Spółka we wniesionej skardze, co zostało powtórzone na etapie skargi kasacyjnej podniosła, że z wyświetlonego pełnomocnikowi komunikatu przy odbiorze korespondencji wynikało, że "przynajmniej jeden podpis jest nieprawidłowy" oraz "Stan certyfikatu: nieprawidłowy". Zdaniem Spółki komunikat taki prowadzi do wniosku, że zaskarżone postanowienie Dyrektora nie zostało podpisane, co powinno prowadzić do jego uchylenia. Odnosząc się do takiego stanowiska Sąd pierwszej instancji wskazał, że nawet zakładając, iż komunikat o nieprawidłowym stanie certyfikatu pojawił się na ekranie komputera pełnomocnika, mogło to być rezultatem innych okoliczności, niezwiązanych z nieaktualnością certyfikatu (np. ustawienie nieprawidłowej daty na komputerze, brak połączenia – nawet chwilowy – z urzędem certyfikacji, niewłaściwe oprogramowanie wykorzystane do weryfikacji podpisu). Ponadto skoro w aktach sprawy znajduje się wystawiony dla osoby podpisującej postanowienie cerytyfikat i jak wynika z treści postanowienia, zostało ono podpisane przez tę osobę, zaskarżone postanowienie uznać należy za prawidłowo podpisane.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z takim stanowiskiem Sądu pierwszej instancji nie sposób się zgodzić. Istotą kontroli prowadzonej na etapie postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, jest dokonanie pełnej kontroli zgodności z prawem działania organów w postępowaniu administracyjnym. Jak wynika bowiem z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (z wyjątkami nie mającymi zastosowania w niniejszej sprawie). Kontrola taka obejmuje nie tylko sam proces prowadzący do wydania końcowego rozstrzygnięcia, lecz także kończący postępowanie akt administracyjny. Sąd pierwszej instancji w procesie kontroli miał wobec tego obowiązek zbadać, czy zaskarżone postanowienie zawiera wszystkie elementy o których mowa w art. 124 § 1 k.p.a., w tym również spełnienie wymogu jego podpisania przez uprawnioną osobę. Zaskarżone postanowienie wydane zostało w formie dokumentu elektronicznego, co skutkuje koniecznością zbadania nie tylko, czy podpisane zostało przez upoważnioną osobę, lecz również, czy zostało przez nią opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym.
Definicja kwalifikowanego podpisu elektronicznego zawarta jest w art. 3 pkt 12 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 910/2014 z dnia 23 lipca 2014 r. w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylające dyrektywę 1999/93/WE (Dz.U.UE.L.2014.257.73 – dalej: rozporządzenia eIDAS). Zgodnie z tym przepisem "kwalifikowany podpis elektroniczny" oznacza zaawansowany podpis elektroniczny, który jest składany za pomocą kwalifikowanego urządzenia do składania podpisu elektronicznego i który opiera się na kwalifikowanym certyfikacie podpisu elektronicznego. Definicja "zaawansowanego podpisu elektronicznego" podana została w pkt 11 omawianego przepisu i oznacza on podpis elektroniczny, który spełnia wymogi określone w art. 26. Ten ostatni przepis stanowi, że zaawansowany podpis elektroniczny musi spełniać następujące wymogi: (a) jest unikalnie przyporządkowany podpisującemu; (b) umożliwia ustalenie tożsamości podpisującego; (c) jest składany przy użyciu danych służących do składania podpisu elektronicznego, których podpisujący może, z dużą dozą pewności, użyć pod wyłączną swoją kontrolą; (d) jest powiązany z danymi podpisanymi w taki sposób, że każda późniejsza zmiana danych jest rozpoznawalna. W rozporządzeniu eIDAS przewidziano również kwalifikowaną usługę walidacji kwalifikowanych podpisów elektronicznych (proces weryfikacji i potwierdzenia ważności podpisu elektronicznego – art. 3 pkt 41), którą może świadczyć wyłącznie kwalifikowany dostawca usług zaufania, który zapewnia właściwy poziom walidacji oraz umożliwia stronom ufającym otrzymanie wyniku procesu walidacji w automatyczny, wiarygodny i skuteczny sposób oraz przy użyciu zaawanasowanego podpisu elektronicznego lub zaawansowanej pieczęci elektronicznej dostawcy kwalifikowanej usługi walidacji (art. 33 ust. 1).
Narodowe Centrum Certyfikacji utworzone w celu realizacji zadań powierzonych NBP przez ministra właściwego do spraw informatyzacji zgodnie z ustawą z dnia 5 września o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1579) prowadzi rejestr kwalifikowanych dostawców usług zaufania. Wobec powyższego ocena weryfikacji podpisu dokumentu elektronicznego powinna zostać przeprowadzona przy użyciu usługi kwalifikowanego dostawcy usług zaufania.
Z kolei definicja dokumentu elektronicznego podana została w art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz.U. z 2020 r. poz. 346 ze zm.), który stanowi, że jest to stanowiący odrębną całość znaczeniową zbiór danych uporządkowanych w określonej strukturze wewnętrznej i zapisany na informatycznym nośniku danych.
Jak z powyższych przepisów wynika, podpisujący dokument elektroniczny, powinien użyć do tej czynności kwalifikowanego podpisu elektronicznego oraz co istotne w rozpoznawanej sprawie, powinna istnieć możliwość weryfikacji złożonego pod takim dokumentem podpisu. Wiąże się z tym konieczność posiadania przez wojewódzki sąd administracyjny, rozpatrujący skargę na akt administracyjny sporządzony w formie dokumentu elektronicznego, danych umożliwiających taką weryfikację. Tylko bowiem po dokonaniu odpowiedniej weryfikacji złożonego podpisu, sąd administracyjny jest władny stwierdzić, czy zachowane zostały wymogi formalne pozwalające na uznanie ważności zaskarżonego aktu.
W rozpatrywanej sprawie WSA w Gliwicach oparł się w istocie jedynie na stanowisku Dyrektora, że postanowienie zostało prawidłowo podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Twierdzenia zaś Spółki, że w toku dokonywania weryfikacji podpisu elektronicznego przez jej pełnomocnika pojawił się komunikat o nieprawidłowości podpisu, uznał za nieuprawdopodobnione, ewentualnie spowodowane "innymi okolicznościami". Tymczasem Sąd pierwszej instancji dokonując kontroli zaskarżonego postanowienie nie powinien opierać się jedynie na twierdzeniach organu, czy też własnych przypuszczeniach, lecz powinien samodzielnie dokonać zbadania prawidłowości złożonego podpisu.
Dowodem na okoliczność podpisania postanowienia przez osobę widniejącą na wizualizacji postanowienia znajdującego się w aktach administracyjnych, nie może być posiadanie przez nią ważnego certyfikatu. Z żadnych dokumentów znajdujących się w aktach sprawy administracyjnej nie wynika bowiem, że to właśnie ten certyfikat został użyty do złożenia podpisu. W aktach tych znajduje się potwierdzenie wysłania pełnomocnikowi Spółki dwóch plików: plik źródłowy i plik podpisu; informacja ogólna o posiadanym podpisie cyfrowym Pani J. S.; ścieżka certyfikacji wskazująca, że wydany został certyfikat przez kwalifikowanego dostawcę usług zaufania zarejestrowanego w Narodowym Centrum Certyfikacji; informacja ogólna o danych podpisanych; powiadomienie epuap o otrzymaniu UPD; urzędowe poświadczenie doręczenia oraz wizualizacja dokumentu elektronicznego (zaskarżonego postanowienia).
Żaden z tych dokumentów nie zawiera jednak danych na podstawie których możliwe byłoby dokonanie walidacji złożonego podpisu elektronicznego. Wynika z nich jedynie, że dokumenty (plik źródłowy oraz plik podpisu) zostały doręczone, co nie jest przez Spółkę kwestionowane oraz fakt, iż osoba, która dokument miała podpisać, posiada ważny certyfikat, choć już brak jest danych, czy ten konkretny certyfikat został użyty do złożenia podpisu. Wskazać także należy, że znajdująca się w aktach administracyjnych wizualizacja postanowienia, nie spełnia wymogów o których mowa w § 37 pkt 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 września 2011r. w sprawie sporządzania i doręczania dokumentów elektronicznych oraz udostępniania formularzy, wzorów i kopii dokumentów elektronicznych (Dz.U. z 2018r. poz. 971). Z przepisu tego wynika, że kopia dokumentu elektronicznego może być sporządzona w postaci uwierzytelnionego wydruku zwizualizowanego pisma, zawierającego w szczególności jednoznaczny identyfikator tego dokumentu umożliwiający w razie potrzeby odnalezienie pierwowzoru w systemie teleinformatycznym. Znajdujące się w aktach sprawy postanowienie, wymogu tego nie spełnia.
Prowadzi to do wniosku, że Sąd pierwszej instancji nie dysponował danymi umożliwiającymi zbadanie prawidłowości dokonania weryfikacji złożonego podpisu i opierał się jedynie na stwierdzeniu Dyrektora, że zaskarżone postanowienie zostało prawidłowo podpisane podpisem elektronicznym. Dyrektor nie przedstawił już jednak żadnych danych, jak choćby raportu weryfikacji złożonego podpisu, umożliwiających kontrolę przez Sąd pierwszej instancji takiego stwierdzenia. Jak wynika z art. 32 ust. 1 rozporządzenia eDIAS, proces walidacji kwalifikowanego podpisu elektronicznego potwierdza ważność kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Sąd pierwszej instancji powinien był zatem dysponować danymi z których by wynikało, że proces walidacji złożonego pod postanowieniem podpisu, potwierdził prawidłowość dokonania tej czynności. Jest to o tyle istotne w rozpoznawanej sprawie, że według twierdzeń Spółki jej pełnomocnik uzyskał informację w procesie weryfikacji złożonego podpisu, iż jest on nieprawidłowy. Twierdzenie takie nie może świadczyć o błędnie złożonym podpisie, gdyż nie jest wiadomym np. z jakiego oprogramowania korzystał pełnomocnik Spółki. Powinno ono jednak skłonić Sąd pierwszej instancji do podjęcia czynności zmierzających do zweryfikowania twierdzeń Spółki i jednoznacznego ustalenia, czy podpis pod postanowieniem został prawidłowo złożony. W toku kontroli zaskarżonego postanowienia na etapie postępowania przed WSA w Gliwicach, zaniechano jednak podjęcia jakichkolwiek działań w tym kierunku. Prowadzi to do wniosku, że kontrola zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia, nie została właściwie przeprowadzona.
W ponownie prowadzonym postępowaniu WSA w Gliwicach zobowiązany będzie do pozyskania od Dyrektora informacji, umożliwiających zweryfikowanie prawidłowości złożonego pod postanowieniem podpisu elektronicznego.
Na uwzględnienie nie zasługuje natomiast zarzut naruszenia art. 106 § 3 i § 5 p.p.s.a. Przepis ten w celu realizacji zasady prawdy obiektywnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym, dopuszcza możliwość przeprowadzenia przez sąd dowodu uzupełniającego z dokumentu. Dla przeprowadzenia takiego dowodu, konieczne jednak w pierwszej kolejności jest istnienie dokumentu, który może stanowić przedmiot dowodu. Tymczasem Spółka nie przedłożyła żadnego dokumentu, który mógłby stanowić przedmiot dowodu. Jedynie w treści skargi zawarta została informacja, że na monitorze komputera pełnomocnika Spółki pojawił się komunikat określonej treści. Nie został on jednak w żadnej formie utrwalony w sposób umożliwiający uznanie go za spełniający wymóg dokumentu. Uznać wobec tego należy, że w skardze nie tyle "utrwalono zapis monitora", jak twierdzi Spółka w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, co jedynie opisano treść komunikatu. Oznacza to w istocie, że Spółka domaga się przeprowadzenia dowodu z oświadczenia jej pełnomocnika, zaś taki dowód jest niedopuszczalny w myśl art. 106 § 3 p.p.s.a.
Na problemy związane z przeprowadzeniem dowodu ze strony internetowej, zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 listopada 2020 r., sygn. akt I OSK 1298/20 – publ. na stronie: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, w którym stwierdzono, że dowód może zostać przeprowadzony wyłącznie z dokumentu. Strona internetowa jako nośnik informacji podlegający zmianom w czasie, nie spełnia przesłanek umożliwiających uznanie jej za dokument. Dowód taki byłby dopuszczalny, gdyby treść strony internetowej na określoną datę została ustalona w sposób wiarygodny, np. przez wydrukowanie treści strony internetowej (jej zrzutu ekranowego).
W rozpatrywanej sprawie treść komunikatu jaki miał wyświetlić się pełnomocnikowi Spółki, nie został w żaden sposób utrwalony. W każdym razie dokument taki nie został dołączony do skargi. Sąd pierwszej instancji nie dysponował zatem środkiem dowodowym (dokumentem), który mógłby stanowić przedmiot postępowania dowodowego.
Odniesienie się do zarzutu naruszenia art. 34 § 4 w zw. z art. 33 § 1 pkt 1 i 10 u.p.e.a., jest w realiach niniejszej sprawy przedwczesne. Na obecnym etapie nie zostało bowiem wyjaśnione, czy zaskarżone postanowienie Dyrektora zostało podpisane. Ewentualne zaś stwierdzenie braku podpisu pod zaskarżonym postanowieniem, stanowić będzie kwalifikowaną wadę i jedynie z tego powodu spowoduje konieczność wyeliminowania go z obrotu prawnego.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę WSA w Gliwicach do ponownego rozpoznania, za podstawę rozstrzygnięcia przyjmując art. 185 § 1 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a.
[pic]