III CZP 4/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
10 lipca 2025 r.
SSN Beata Janiszewska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Piotr Telusiewicz
SSN Mariusz Załucki
na posiedzeniu niejawnym 10 lipca 2025 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa S.S.
przeciwko Bank spółce akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę,
na skutek przedstawienia przez Sąd Apelacyjny w Krakowie
postanowieniem z 18 grudnia 2024 r., I ACa 1448/24,
zagadnienia prawnego:
„Czy rozpoznanie sprawy przez sąd I instancji na posiedzeniu
niejawnym z naruszeniem art. 148[1] § 3 k.p.c. przesądza o
pozbawieniu strony możliwości obrony praw w rozumieniu art. 379 pkt
5 k.p.c. bez potrzeby dalszego badania czy uchybienie to miało
rzeczywisty wpływ na możność działania strony oraz badania czy
pomimo takiego naruszenia prawa procesowego strona mogła
podejmować czynności w celu obrony swoich praw?".
przekazuje zagadnienie prawne do
powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.
rozstrzygnięcia
Piotr Telusiewicz Beata Janiszewska Mariusz Załucki
[J.T.]
UZASADNIENIE
Powód S.Ś. wystąpił przeciwko Bank S.A. w W. z powództwem o dokonanie
bliżej określonego ustalenia oraz zasądzenie od pozwanego wskazanej w pozwie
kwoty. Sąd Okręgowy w Krakowie uwzględnił powództwo w części.
III CZP 4/25
2
Pozwany wniósł apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji. W toku jej
rozpoznawania Sąd Apelacyjny postanowił przedstawić Sądowi Najwyższemu do
rozstrzygnięcia, na podstawie art. 390 § 1 zd. 1 k.p.c., zagadnienie prawne, które
zostało ujęte w pytaniu o to, czy rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji
na posiedzeniu niejawnym z naruszeniem art. 1481 § 3 k.p.c. przesądza
o pozbawieniu strony możności obrony praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. bez
potrzeby dalszego badania, czy uchybienie to miało rzeczywisty wpływ na możność
działania strony, oraz badania, czy pomimo takiego naruszenia prawa procesowego
strona mogła podejmować czynności w celu obrony swych praw.
W uzasadnieniu wystąpienia wskazano, że powód złożył w pozwie wniosek
o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym oraz o przeprowadzenie dowodu
z przesłuchania stron. Z kolei w odpowiedzi na pozew pozwany wniósł
o przesłuchanie świadka oraz, wprost powołując się na art. 1481 § 3 k.p.c.,
o przeprowadzenie rozprawy. Zarządzeniem przewodniczącego wezwano strony do
wyjaśnienia konkretnych okoliczności uznanych za istotne dla sprawy. Następnie
Sąd Okręgowy na posiedzeniu niejawnym pominął określone dowody (w tym
wskazane wyżej dowody osobowe) oraz – na tym samym posiedzeniu – wydał
wyrok. W apelacji od tego orzeczenia strona pozwana podniosła m.in. zarzut
nieważności postępowania z przyczyny określonej w art. 379 pkt 5 k.p.c., powołując
się na naruszenie art. 148 § 3 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie rozprawy.
Sąd Apelacyjny odniósł się do dotychczasowego dorobku orzeczniczego
dotyczącego nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możności
obrony jej praw i stwierdził, że stan z art. 379 pkt 5 k.p.c. zachodzi wówczas, gdy
łącznie spełnione zostają trzy przesłanki: naruszenie przez sąd przepisów
procesowych będących źródłem uprawnień strony, wpływ tego uchybienia na
wyłączenie możności jej działania w postępowaniu oraz niemożność obrony praw
do zakończenia postępowania. Ocena, czy doszło do nieważności postępowania,
o której mowa w art. 379 pkt 5 k.p.c., powinna być przy tym dokonywana
w kontekście konkretnych okoliczności sprawy.
Zarazem jednak wskazano na szereg orzeczeń Sądu Najwyższego,
w których stwierdzono, że wydanie przez sąd pierwszej instancji wyroku na
III CZP 4/25
3
posiedzeniu niejawnym, mimo niespełnienia się ku temu ustawowych przesłanek,
skutkuje – w zasadzie automatycznie – pozbawieniem strony możności obrony jej
praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego stanowisko
odmienne zajęto jedynie w postanowieniach SN z 15 marca 2023 r., III CZ 256/22,
i z 18 kwietnia 2024 r., III CZ 51/24.
Sąd drugiej instancji wyjaśnił, że w sprawie doszło do naruszenia
art. 1481 § 3 k.p.c.; gdyby więc zostało podzielone stanowisko, że w takiej sytuacji
następuje każdorazowo nieważność postępowania, to wyrok Sądu Okręgowego
podlegałby uchyleniu. Jeśliby jednak przyjąć, że pozbawienie strony możności
obrony jej praw zachodzi tylko wówczas, gdy dane uchybienie pozbawia stronę
możliwości działania, a zarazem nie jest możliwa konwalidacja skutków tego
uchybienia, to ocena sprawy nie byłaby jednoznaczna. Strony miały bowiem okazję
do przedstawienia swojego stanowiska w obszernych pismach procesowych,
a przebieg postępowania nie świadczy o tym, by nieprzeprowadzenie rozprawy
wpłynęło na możność obrony praw którejkolwiek ze stron.
Sąd drugiej instancji podał przy tym w wątpliwość praktyczne znaczenie
rozpoznania tej konkretnej sprawy na rozprawie, podkreślając, że strony wiedziały
o toczącym się postępowaniu, ustna rozprawa nie mogłaby mieć – wobec
przedmiotu sprawy oraz obszernego wyjaśnienia stanowisk powoda i pozwanego –
rzeczywistego znaczenia dla kierunku rozstrzygnięcia, a kwestie istotne z punktu
widzenia Sądu Okręgowego zostały stronom zasygnalizowane z wyprzedzeniem na
skutek wydania stosownego zarządzenia. Ponadto w apelacji nie wskazano
konkretnych czynności zmierzających do obrony praw pozwanego, których nie mógł
on podjąć wskutek nieprzeprowadzenia rozprawy.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny stwierdził, że rozstrzygnięcia wymaga
zagadnienie dotyczące tego, czy nieprzeprowadzenie obligatoryjnej rozprawy
każdorazowo prowadzi do nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.), czy –
przeciwnie – konieczne jest indywidualne zbadanie rzeczywistego wpływu tego
uchybienia na pozbawienie strony możności obrony jej praw.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
III CZP 4/25
4
Przedstawione przez Sąd Apelacyjny zagadnienie prawne podlegało
przekazaniu do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego na
podstawie art. 390 § 1 zd. 2 k.p.c.
W art. 379 k.p.c. unormowano przyczyny nieważności postępowania – choć
nie w sposób wyczerpujący (art. 1099 § 2 oraz art. 1113 zd. 3 k.p.c.). Przedmiotem
pytania Sądu drugiej instancji jest konkretnie art. 379 pkt 5 k.p.c., który stanowi, że
nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona została pozbawiona możności
obrony swych praw.
Sąd Apelacyjny prawidłowo zidentyfikował, że w świetle utrwalonego
w orzecznictwie stanowiska nieważność postępowania z przyczyny określonej
w art. 379 pkt 5 k.p.c. zachodzi wtedy, gdy: (1) ma miejsce naruszenie przepisów
postępowania, (2) uchybienie to powoduje wyłączenie możności działania strony
w postępowaniu, (3) a stan ten nie ulega konwalidacji w toku procesu. Przyczyną
pozbawienia strony możności obrony jej praw nie zawsze muszą być uchybienia
sądu; do stanu takiego mogą w szczególności doprowadzić także działania strony
przeciwnej lub nawet osób trzecich. W niniejszej sprawie rozważany jest jednak
konkretnie przypadek nieprawidłowego niewyznaczenia rozprawy i wydania
orzeczenia na posiedzeniu niejawnym.
Na tle tak rozumianego art. 379 pkt 5 k.p.c. uzasadniona może się wydawać
przecząca odpowiedź na postawione przez Sąd drugiej instancji. Samo naruszenie
art. 1481 § 3 k.p.c. przesądza bowiem wyłącznie o ziszczeniu się pierwszej
z przesłanek koniecznych do stwierdzenia, że zachodzi nieważność postępowania,
a ewentualnie także przesłanki trzeciej, gdyż niewyznaczenie rozprawy i wydanie
orzeczenia kończącego sprawę w instancji z natury rzeczy uniemożliwia
konwalidację tego uchybienia w toku postępowania przed sądem danej instancji.
Zarazem jednak samo niewyznaczenie rozprawy oraz wydanie orzeczenia na
posiedzeniu niejawnym nie przekłada się automatycznie (w sposób wprost
zdeterminowany przez przepisy prawa) na stwierdzenie, że strona postępowania,
w szczególności ta, która wnioskowała o przeprowadzenie rozprawy, została
pozbawiona możności obrony swych praw. Z analizowanych przepisów
(art. 1481 § 1 i 3 k.p.c., art. 379 pkt 5 k.p.c.) nie wynika w szczególności, by
III CZP 4/25
5
naruszenie konkretnie unormowań dotyczących orzekania na posiedzeniu
niejawnym determinowało formułowanie wniosku o pozbawieniu strony możności
obrony jej praw.
Wypada zauważyć, że pozostałe przyczyny nieważności postępowania
z art. 379 k.p.c., podobnie jak art. 1099 § 2 k.p.c. oraz art. 1113 zd. 3 k.p.c., wiążą
tę najdalej idącą wadliwość postępowania cywilnego z konkretnymi, wprost
nazwanymi uchybieniami. W razie sprzeczności składu sądu z przepisami prawa
lub orzeczenia w warunkach niedopuszczalności drogi sądowej czy pominięcia
immunitetu sądowego wystąpienie nieważności postępowania jest zatem
oczywiste, a przy tym automatyczne w tym sensie, że nie zachodzi potrzeba
badania wpływu uchybienia na sytuację stron lub wynik postępowania. Odmiennie
został unormowany przypadek nieważności unormowany w art. 379 pkt 5 k.p.c.,
w którym wymagane jest wykazanie, iż strona została pozbawiona możności
obrony swych praw.
Co się tyczy tej przyczyny nieważności, to należy zauważyć, że pozbawienie
takie może wynikać z bardzo licznych przyczyn. W odróżnieniu od pozostałych
powodów nieważności postępowania, w celu dokonania oceny, czy doszło do stanu
rzeczy skutkującego taką nieważnością, konieczne jest uwzględnienie także
indywidualnych okoliczności sprawy. Tożsame uchybienie sądu może bowiem
doprowadzić do stanu wskazanego w art. 379 pkt 5 k.p.c. lub do niego
nie doprowadzić w zależności od wcześniejszego i późniejszego toku
postępowania.
W badaniu konieczne jest zatem uwzględnianie indywidualnych
uwarunkowań danego przypadku i ocena zarówno tego, czy konkretne uchybienie
pozbawiło stronę możności obrony jej praw, jak i tego, czy stan ten utrzymywał się
aż do końca postępowania w danej instancji. W szczególności istotne może być
ustalenie, czy istniały – choćby hipotetycznie – działania służące obronie swych
praw, które strona byłaby władna podjąć w normalnym toku czynności, a których
ostatecznie nie mogła podjąć z powodu określonej nieprawidłowości procesowej.
Rzecz zatem nie w tym, by stan opisany w art. 379 pkt 5 in fine k.p.c. miał wpływać
na wynik sprawy, lecz w tym, by określone uchybienie przepisom postępowania
III CZP 4/25
6
rzeczywiście przekładało się na wystąpienie stanu pozbawienia strony możności
obrony swych praw.
Mimo przedstawionych argumentów odpowiedź na pytanie postawione przez
Sąd Apelacyjny nie jest oczywista, a ważkie racje przemawiają za rozważeniem tej
kwestii przez powiększony skład Sądu Najwyższego.
Po pierwsze, w orzecznictwie utrwaliła się – trafnie zidentyfikowana przez
Sąd drugiej instancji – praktyka automatycznego przyjmowania, że niewyznaczenie
rozprawy wówczas, gdy było to obligatoryjne, prowadzi do pozbawienia strony
możności obrony swych praw. Z obszernie cytowanego przez Sąd Apelacyjny
orzecznictwa wynika, że samo stwierdzenie uchybienia tego rodzaju jest uznawane
za wystarczające do uznania, iż wystąpił stan z art. 379 pkt 5 in fine k.p.c. – bez
dalszych rozważań w przedmiocie tego, czy uchybienie to rzeczywiście miało
wpływ na możność obrony w postępowaniu sądowym. Stanowisko takie,
jednoznacznie łączące naruszenie art. 1481 § 1 i 3 k.p.c. ze stanem nieważności
postępowania, jest także niekiedy – lecz zdecydowanie nie w sposób jednolity –
przyjmowane w nauce prawa.
Po drugie, z art. 45 ust. 1 Konstytucji wynika prawo m.in. do jawnego
rozpatrzenia sprawy. Nie można zatem wykluczyć, że z art. 379 pkt 5 w zw.
z art. 1481 § 1 i 3 k.p.c., wykładanych w sposób prokonstytucyjny, powinna być
wywodzona konkluzja o tym, iż niewyznaczenie obligatoryjnej rozprawy
i wyrokowanie na posiedzeniu niejawnym prowadzi do stanu nieważności
postępowania. Ten kierunek wykładni przepisów Kodeksu postępowania cywilnego,
choć nieodpowiadający wynikom interpretacji językowej, mógłby zostać uznany za
uwzględniający silniej racje systemowe, a tym samym bliższy realizacji
wartości konstytucyjnych.
Po trzecie, analogiczny wniosek – lecz na tle wykładni prounijnej – może być
wspierany nawiązaniem do art. 47 akapitu drugiego KPP, który również przewiduje
prawo do jawnego rozpatrzenia sprawy (z zastrzeżeniem jednak, że w tej kwestii
analizy wymaga także protokół nr 30 w sprawie stosowania Karty Praw
Podstawowych Unii Europejskiej do Polski i Zjednoczonego Królestwa do Traktatu
z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający
III CZP 4/25
7
Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., czyli
tzw. protokołu brytyjskiego, gdyż w świetle art. 1 ust. 1 tego protokołu znaczenie
art. 47 akapitu drugiego KPP dla kierunku wykładni przepisów Kodeksu
postępowania cywilnego jest co najmniej niejasne).
Po czwarte, również wiążące Polskę prawo międzynarodowe przewiduje, że
prawo do sądu obejmuje m.in. prawo do jawnego, publicznego rozpoznania sprawy.
W szczególności art. 6 ust. 1 EKPC rozumiany jest w ten sposób, że zasadniczo,
choć z licznymi wyjątkami, zapewnia on każdej stronie prawo do ustnego
wysłuchania przed co najmniej jedną instancją (zob. postanowienie SN z 15 marca
2023 r., III CZ 256/22, i obszernie cytowane tam orzecznictwo ETPC).
W związku z powyższym należy stwierdzić, że zagadnienie przedstawione
przez Sąd Apelacyjny wymaga wypowiedzi powiększonego składu
Sądu Najwyższego.
Z jednej bowiem strony udzielenie pozytywnej odpowiedzi na przedstawione
w sprawie pytanie mogłoby jawić się jako wprost sprzeczne z art. 379 pkt 5 k.p.c.,
gdyż prowadzące do pominięcia jasnej treści przepisu, z jednoczesnym
wykreowaniem pozaustawowej przyczyny nieważności postępowania w postaci,
konkretnie, niedopuszczalnego wyrokowania na posiedzeniu niejawnym, bez
przeprowadzenia obligatoryjnej rozprawy.
Z drugiej natomiast strony można twierdzić, że natura omawianego
uchybienia z reguły idzie w parze z faktycznym pozbawieniem strony możności
obrony swych praw, a doniosłe racje systemowe przemawiają za tym, by
nieuzasadnione naruszenie zasad jawności i ustności postępowania sądowego
spotykało się z możliwie stanowczą reakcja systemu prawa.
Z uwagi na powyższe orzeczono jak w sentencji.
Piotr Telusiewicz
(M.M.)
[r.g.]
Beata Janiszewska Mariusz Załucki
III CZP 4/25
8