III CZ 54/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Marta Romańska
14 maja 2025 r.
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 14 maja 2025 r. w Warszawie
zażalenia Ł.Ż.
na wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi
z 26 lipca 2024 r., I AGa 97/23,
w sprawie z powództwa Ł.Ż.
przeciwko P. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w T. i K.P.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok, pozostawiając rozstrzygnięcie o
kosztach postępowania zażaleniowego do orzeczenia
kończącego postępowanie w sprawie.
UZASADNIENIE
Powód Ł.Ż. wniósł o zasądzenie: 1) solidarnie od P. spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością w T. i K.P. kwoty 1.598.631 zł z odsetkami ustawowymi za
opóźnienie w transakcjach handlowych od 27 października 2020 r.; 2) od K.P.: (a)
odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych od kwoty 1.598.631
zł od 20 października do 26 października 2020 r., (b) kwoty 420.000 zł
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 2 października 2020 r. tytułem części
wynagrodzenia za roboty budowlane, nie zapłaconej przez generalnego
wykonawcę, z którym łączyła go zgłoszona inwestorowi umowa o podwykonawstwo
III CZ 54/25
2
inwestycji oraz kary umownej za odstąpienie od umowy ze względu na zawinione
przez K.P. zaniechanie odbioru wykonanych prac budowlanych.
Pozwana P. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w T. wniosła o
oddalenie powództwa.
Pozwany K.P. wniósł o oddalenie powództwa.
Wyrokiem z 30 stycznia 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi: 1) zasądził
solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwotę 1.388.631 zł z ustawowymi
odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych od 3 listopada 2020 r.;
2) zasądził od pozwanego na rzecz powoda: (a) ustawowe odsetki za opóźnienie
w transakcjach handlowych od kwoty 1.388.631 zł od 21 października 2020 r. do
2 listopada 2020 r.; (b) kwotę 420.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie
od 10 października 2020 r.; 3) oddalił powództwo w pozostałej części.
Sąd Okręgowy ustalił, że 29 sierpnia 2019 r. pozwana jako zamawiająca
(inwestor) zawarła z pozwanym jako wykonawcą umowę o wykonanie obiektu
w stanie surowym w Ł. przy ulicy […] za wynagrodzenie ryczałtowe w kwocie
21.750.000 zł netto. 8 października 2019 r. pozwany jako generalny wykonawca
zawarł z C. spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w R. jako podwykonawcą
umowę na wykonanie „stanu surowego otwartego” budynku za wynagrodzeniem w
kwocie 4.200.000 zł. Umowa z 8 października 2019 r. została doręczona
inwestorowi. Umowa ta była zmieniana trzema aneksami, z których jedynie
pierwszy został przez generalnego wykonawcę przekazany inwestorowi.
Ostatecznie wysokość wynagrodzenia podwykonawcy została ustalona na kwotę
4.200.000 zł netto.
W aneksie nr 2 do umowy z 8 października 2019 r. jej strony przyjęły, że
spółka C. jest uprawniona do odstąpienia od umowy, jeżeli generalny wykonawca w
terminie 14 dni od dnia pisemnego powiadomienia nie przystąpi do odbioru części
bądź całości prac. Generalny wykonawca odbierał od spółki C. roboty w
zgłoszonych do odbioru częściach, a 3 marca 2020 r. spółka potwierdziła, że za
wykonane roboty otrzymała wynagrodzenie w kwocie 2.150.300 zł. Do 9 maja 2020
r. spółka C. ukończyła – za wyjątkiem jednego stropu – prace konstrukcyjne, a
zatem osiągnęła stan surowy, do którego wykonania była zobowiązana. Do tego
III CZ 54/25
3
momentu w dzienniku budowy nie zamieszczano żadnych wpisów wskazujących na
jakiekolwiek wady robót. Pozwany nie kierował do spółki C. w innej formie
zastrzeżeń co do jakości robót.
29 maja 2020 r. spółka C. zakończyła roboty konstrukcyjne, a 2 czerwca
2020 r. zgłosiła generalnemu wykonawcy gotowość do odbioru. W piśmie z 3
czerwca 2020 r. pozwany oświadczył, że odmawia przystąpienia do odbioru robót z
uwagi na ich wady.
29 czerwca 2020 r. inwestor odebrał od generalnego wykonawcy zamówione
roboty bez jakichkolwiek zastrzeżeń do ich jakości.
Oświadczeniem złożonym przez pełnomocnika 22 sierpnia 2020 r. spółka C.
odstąpiła od umowy z generalnym wykonawcą z uwagi na odmowę przystąpienia
przez niego do czynności odbiorowych.
9 lipca 2021 r. generalny wykonawca oświadczył, że rozliczył się ze spółką
C. co do kwoty 2.570.000 zł.
Powód wywodził roszczenie z art. 6471 k.c. i na tej podstawie Sąd Okręgowy
uznał je za zasadne. Sąd Okręgowy ocenił, że powód jest legitymowany czynnie do
dochodzenia tego roszczenia na mocy umowy przelewu do inkasa wierzytelności
przysługującej spółce C. do pozwanych, którą zawarł 14 grudnia 2020 r.
Wyrok Sądu Okręgowego z 30 stycznia 2023 r. zaskarżyły apelacjami
wszystkie strony, przy czym powód w części oddalającej powództwo, a pozwani
w części je uwzględniającej.
Wyrokiem z 26 lipca 2024 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił wyrok Sądu
Okręgowego z 30 stycznia 2023 r. i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego
rozpoznania, uznawszy, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że spółka C. 16 lipca 2019 r. została wpisana do
rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym z kapitałem zakładowym
5.000 zł, a jej jedynym wspólnikiem i członkiem zarządu był M.G. Sąd Apelacyjny
wytknął Sądowi Okręgowemu, że ten nie wyjaśnił, z jakich przyczyn z tym nowym
podmiotem gospodarczym, nie posiadającym jakiegokolwiek doświadczenia i jak
się wydaje zaplecza potrzebnego do prowadzenia robót budowlanych, pozwany
III CZ 54/25
4
jako generalny wykonawca 8 października 2019 r. zawarł umowę podwykonawczą
na budowę obiektu za ryczałtowe wynagrodzenie w kwocie 4.200.000 zł, przy
ogólnej wartości prac wykonywanych na rzecz pozwanej w kwocie 21.750.000 zł.
Umowa pozwanego ze spółką C. z 8 października 2019 r. została podpisana
w jej imieniu przez Ł.C. bez określania źródła jego umocowania. Podpisał on także
zwierane w kolejnych dniach aneksy do umowy, przy czym w aneksach nr 2 i nr 3
jest tytułowany jako prezes zarządu spółki C. Na podstawie pełnego odpisu z KRS
spółki C. Sąd Apelacyjny ustalił, że Ł.C. został wpisany do rejestru jako prezes
zarządu tej spółki 12 maja 2020 r., w miejsce M.G. W aktach brak jest dokumentów
upoważniających Ł.C. do działania w imieniu jednoosobowej spółki C. w
październiku 2019 r., a w zeznaniach nie twierdził on, że w październiku 2019 r.
podpisał umowę o podwykonawstwo i aneksy do niej jako prezes zarządu.
Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego, jakoby Ł.C. w
zeznaniach wykazał i uwiarygodnił przyczyny zawierania aneksów do umowy o
podwykonawstwo. Aneks nr 1 został zawarty dzień po zwarciu tej umowy. Nie
istniało wówczas żadne niebezpieczeństwo poniesienia straty przez
podwykonawcę, bo roboty nie były rozpoczęte i podwykonawca mógł do nich nie
przystępować albo dochodzić roszczeń w trybie sądowym. Sąd Apelacyjny
stwierdził, że „Z pewnością inne zatem winny być ustalenia faktyczne i ocena
ówczesnych działań Ł.C.”.
14 grudnia 2020 r. pomiędzy spółką C. reprezentowaną przez Prezesa
Zarządu Ł.C. a powodem została zawarta umowa przelewu wierzytelności do
inkasa, której przedmiotem były sporne wierzytelności z umowy z 8 października
2019 r. w kwocie 1.598.631 zł, należne solidarnie od pozwanych oraz kwota kary
umownej w wysokości 420.000 zł, należna od pozwanego z tytułu odstąpienia
przez spółkę C. od umowy. Wywód Sądu Okręgowego prezentujący oceny
legitymacji powoda do dochodzenia roszczeń przeciwko pozwanym Sąd Apelacyjny
uznał za enigmatyczny, a zaniechanie przeprowadzenia analizy treści umowy
przelewu wierzytelności do inkasa z 14grudnia 2020 r. za niepozwalające na
odniesienie się do zarzutu wadliwej oceny legitymacji procesowej powoda.
Na podstawie pełnego odpisu z rejestru spółki C. Sąd Apelacyjny ustalił, że 4
III CZ 54/25
5
października 2022 r. w miejsce dotychczasowego wspólnika M.G. ujawnieni zostali
jako posiadający po 50% udziałów – Ł.C. i powód. Z dniem 3 czerwca 2022 r.
spółka C. została postawiona w stan likwidacji. Powód uzyskał dochodzoną
wierzytelność w wyniku podziału majątku likwidacyjnego spółki. Jedyny likwidator
tej spółki został wykreślony z urzędu z rejestru przedsiębiorców z dniem 3 czerwca
2023 r., bez zakończenia procesu likwidacji (art. 12 ust. 3 i art. 24 ust. 6 ustawy z
26 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym, tj. Dz. U. z 2023 r., poz. 685).
Spółka C. nie ma obecnie organu uprawnionego do jej reprezentacji (likwidatora), a
jej jedynymi wspólnikami pozostają Ł.C. i Ł.Ż.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy powinien przedstawić obszerne
i dające się zweryfikować stanowisko objaśniające przyznanie powodowi legitymacji
czynnej w sprawie, czego nie uczynił, ograniczając wywód na ten temat do jednego
zdania. Tymczasem pozwana zarzucała, że powód nie nabył skutecznie udziałów
w spółce, a dowody mające to wykazywać nie zostały ocenione. O uzyskaniu
5 stycznia 2003 r. części majątku spółki C. w postępowaniu likwidacyjnym powód
poinformował dopiero w piśmie z 22 lipca 2024 r., co było działaniem wbrew
zasadzie koncentracji materiału dowodowego.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd
Okręgowy powinien uzyskać pełną kopię akt rejestrowych spółki C. i na jej
podstawie dokonać ustaleń, kto i kiedy był jej wspólnikiem, czy w aktach jest
wniosek o ujawnienie jako wspólnika K.K., w jakim czasie i na jakiej podstawie
następowały zmiany w składzie zarządu spółki, a w szczególności, czy Ł.C. był
prezesem zarządu spółki w dacie podpisywania umowy podwykonawczej oraz
aneksów nr 1-3 do niej oraz z jakiej przyczyny został wykreślony z rejestru jako
likwidator spółki. Po przeprowadzeniu tej analizy Sąd Apelacyjny za konieczne
uznał ponowne przesłuchanie w charakterze świadków Ł.C. i M.G. oraz powoda.
Wszystko to w celu wyjaśnienia, z jakich przyczyn w KRS jako wspólnik nie została
ujawniona K.K., której M.G. darował udziały oraz kiedy i na jakiej podstawie zbyła
ona te udziały po połowie na rzecz Ł.C. i powoda. Te czynności powinny
doprowadzić Sąd Okręgowy do odpowiedzi na pytania czy umowa podwykonawcza
z aneksami została skutecznie zawarta przez właściwie reprezentowaną spółkę C.,
a jeśli tak, to – wobec treści § 12 ust. 5 umowy o roboty budowlane – czy
III CZ 54/25
6
skuteczne było zwarcie z powodem 14 grudnia 2020 r. umowy przelewu
wierzytelności do inkasa oraz czy w sprawie zachodzi subrogacja procesowa
(podstawienie procesowe) bezwzględna lub względna.
Gdy zaś chodzi o zarzuty apelacji stron dotyczące rozliczeń miedzy nimi, to
Sąd Apelacyjny uznał dokumenty załączone do apelacji pozwanego za świadczące
o prawidłowym wykonaniu całości robót objętych umową pomiędzy pozwanymi
(zgłoszenie przez pozwanego obiektu do odbioru końcowego z 23 września,
2021 r., protokół odbioru końcowego obiektu budowlanego z 6 października
2021 r.). Drobne braki prac zostały usunięte do 13 października 2021 r., co wynika
wprost ze sporządzonego w tym dniu protokołu usunięcia usterek.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, 24 września 2020 r. powód działający jako
pełnomocnik spółki C. wezwał pozwanego do zapłaty kary umownej w kwocie
420.000 zł, dołączając notę obciążeniową z 21 września 2020 r., ale żaden
z dokumentów nie zawiera jednoznacznego oświadczenia o odstąpieniu spółki C.
od umowy. Sąd Apelacyjny przytoczył poglądy dotyczące zastrzeżenia kary
umownej na wypadek odstąpienia od umowy z przyczyn, za które odpowiada druga
strona i stwierdził, że zakres szkody spowodowanej niewykonaniem zobowiązania
w następstwie odstąpienia od umowy jest specyficzny, gdyż taka kara ma
rekompensować szkodę, której dozna strona na skutek niewykonania
zobowiązania. Odstąpienie od umowy wiąże się jednak z zaniechaniem wykonania
pewnych prac, za które nie można zatem żądać wynagrodzenia. Sąd Okręgowy
całkowicie zignorował, że 8 września 2020 r. także pozwany złożył podwykonawcy
oświadczenie o odstąpieniu od umowy wyłącznie z winy podwykonawcy
i oświadczywszy, że nie uznaje za skuteczne oświadczenia w tym przedmiocie
spółki C. ze względu na ujawnione wady robót, wezwał jednocześnie spółkę C. do
uregulowania kosztów wykonania zastępczego w kwocie 500.000 zł, a kwotę tę
potrącił z wynagrodzenia należnego spółce C. oraz obciążył ją na mocy § 10 ust. 2
karą umowną w wysokości 420.000 zł.
Przed Sądem Okręgowym nie zostało przeprowadzone postępowanie
dowodowe w przedmiocie wad, usterek i innych nieprawidłowości robót
wykonanych przez spółkę C., a w szczególności mimo wniosków stron do akt nie
III CZ 54/25
7
został załączony dziennik budowy, nie została wydana opinia biegłego z zakresu
budownictwa o jakości prac. O istnieniu wad w robotach świadczą jednoznacznie:
notatki, wezwanie do zamiany sposobu wykonywania umowy, odpowiedź na
zgłoszenie do obioru, oświadczenie kierownika budowy, wpis na karcie dziennika
budowy załączonej do akt spawy, dokumentacja fotograficzna.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd
Okręgowy będzie musiał odnieść się też do zarzutu, że odstąpienie od umowy
przez spółkę C. było nadużyciem prawa i próbą wyłudzenia kary umownej. Skoro
bowiem podwykonawca wiedział, ile prac poprawkowych powinien wykonać, to nie
opłacało mu się ich wykonywanie, a wezwanie do odbioru mimo ich niewykonania i
zaniechanie odbioru robót dawało podstawę do odstąpienia od umowy i uzyskania
kary umownej w kwocie 420.000 zł.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wyłącznie w oparciu o twierdzenia powoda
i przy braku uwzględnienia argumentacji pozwanych Sąd Okręgowy ustalił
wysokość wynagrodzenia, które nie zostało wypłacone spółce C. w całości zgodnie
z umową. Sąd Okręgowy przyjął, że podwykonawcy należy się nie tylko kara
umowna z tytułu odstąpienia od umowy, ale i pełne wynagrodzenie objęte umową
stron z 8 października 2019 r., choć nie ma żadnego dowodu na wykonanie całości
prac objętych tym kontraktem, a odstąpienie podwykonawcy oznacza, iż umowa w
całości nie został wykonana. Sąd Okręgowy nie ustalił, o ile należałoby zmniejszyć
umowne wynagrodzenie z tego tytułu. Kwestia odliczenia od kwoty 1.598.631 zł
kwoty 210.000 zł, którą pozwany mógł zatrzymać jako kaucję zabezpieczającą
roszczenie o usunięcie wad przedmiotu umowy nie może być utożsamiana z
wartością robót, których w ogóle nie wykonała spółka C., a także z wadami i
usterkami robót, które przekraczałyby kwotę 210.000 zł, co w ogóle nie podlegało
badaniu.
W odpowiedzi na pozew pozwany jednoznacznie wniósł o przeprowadzenie
dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa, który miałby wydać opinię na
okoliczność zakresu i wartości robót, których nie wykonała lub wykonała wadliwie
spółka C., kosztach wykonania tych brakujących i wadliwych prac. Wniosek ten był
oczywiście uzasadniony, ale powinien on zostać połączony z dostępem biegłego do
III CZ 54/25
8
dziennika budowy, który jest podstawowym dokumentem procesu budowlanego.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że nie jest zrozumiałe dlaczego Sąd Okręgowy
rozpoznając sprawę nie dopuścił dowodu z takiej opinii i jednocześnie nie
uwzględnił udokumentowanych, jak się wydaje, merytorycznych zarzutów
pozwanego. Kwestią otwartą pozostaje zakres dowodu z opinii biegłego z zakresu
budownictwa, jaką ponownie rozpoznając sprawę ma przeprowadzić Sąd
Okręgowy, lecz powinna być ona połączona z oględzinami budynku z udziałem
przedstawicieli stron.
W zażaleniu na orzeczenie Sądu Apelacyjnego z 26 lipca 2024 r. powód
zarzucił, że zostało ono wydane z naruszeniem art. 386 § 4 k.p.c. przez jego
zastosowanie po wadliwym przyjęciu, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty
sprawy, podczas gdy Sąd ten poczynił obszerne i kompletne z punktu widzenia
podstawy roszczenia i legitymacji powoda ustalenia faktyczne, mające oparcie
w przeprowadzonych dowodach, oparł rozstrzygnięcie na właściwej,
niezakwestionowanej przez Sąd Apelacyjny podstawie prawnej, zaś rzekoma
niekompletność rozważań czy ustaleń faktycznych albo wadliwa ocena materiału
dowodowego nie mogą być utożsamiane z nierozpoznaniem istoty sprawy.
Powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku.
Pozwany wniósł o oddalenie zażalenia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zakresem kognicji Sądu Najwyższego w postępowaniu zażaleniowym
prowadzonym na podstawie art. 3941 § 11 k.p.c. objęta jest wyłącznie ocena, czy
wystąpiły wskazane przez sąd drugiej instancji przesłanki wydania orzeczenia
kasatoryjnego, którymi są: nieważność postępowania przed sądem pierwszej
instancji, nierozpoznanie przez ten sąd istoty sprawy oraz sytuacja, gdy wydanie
wyroku przez sąd drugiej instancji wymagałoby przeprowadzenia postępowania
dowodowego w całości. Zażalenie przewidziane w art. 3941 § 11 k.p.c. nie jest
środkiem prawnym służącym kontroli materialnoprawnej podstawy wyroku czy
prawidłowości zastosowania przez sąd drugiej instancji przepisów prawa
procesowego niezwiązanych z podstawami kasatoryjnego orzeczenia. Jest ono
skierowane wyłącznie przeciwko uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy do
III CZ 54/25
9
ponownego rozpoznania. Ocenie Sądu Najwyższego może być zatem poddany
jedynie ewentualny błąd sądu odwoławczego przy kwalifikowaniu określonej
sytuacji procesowej, jako odpowiadającej powołanej podstawie kasatoryjnego
rozstrzygnięcia (zob. np. postanowienia Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2013 r.,
V CZ 75/13, z 7 listopada 2012 r., IV CZ 147/12, OSNC 2013 r., nr 3, poz. 41, z 16
maja 2013 r., IV CZ 31/13, i z 21 czerwca 2013 r., I CZ 48/13).
W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny wydając orzeczenie kasatoryjne
w stosunku do wyroku Sądu Okręgowego, powołał się na nierozpoznanie przez ten
Sąd istoty sprawy. Oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy
dokonuje się zatem po zbadaniu żądań pozwu i przepisów prawa
materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie
ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego. Do nierozpoznania istoty sprawy
dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do
tego, co było przedmiotem sprawy, gdyż sąd błędnie zidentyfikował charakter
roszczenia, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych
zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka
materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie.
W niniejszej sprawie powód dochodził roszczenia zmierzającego do ochrony
wierzytelności o zapłatę wynagrodzenia za roboty budowalne wykonane przez
podwykonawcę oraz o zapłatę kary umownej z umowy podwykonawczej, które – jak
twierdził – nabył na podstawie przelewu do inkasa. Charakter i podstawa
zgłoszonych przez powoda roszczeń nie budziły wątpliwości i o zasadności tych
roszczeń wypowiedział się Sąd Okręgowy. Już w postępowaniu przed tym Sądem
powstał spór co do skuteczności przelewu wierzytelności na powoda, od czego
zależała ocena jego legitymacji w sprawie. Sąd Okręgowy wypowiedział się o niej
w motywach swojego orzeczenia. Uznanie przez Sąd Apelacyjny tej oceny za
powierzchowną i enigmatyczną nie oznacza, że Sąd Okręgowy zupełnie jej
zaniechał, a tylko w takim przypadku można by twierdzić, iż nie rozpoznał istoty
sprawy w aspekcie oceny legitymacji czynnej powoda.
Sąd Apelacyjny w motywach swojego orzeczenia przedstawił szczegółowy
wywód na temat charakteru przelewu do inkasa i sytuacji, w których taki przelew
III CZ 54/25
10
może wywołać skutki, a skoro przy tym wyliczył środki dowodowe, z których
skorzystanie powinno prowadzić do uszczegółowienia i pogłębienia ustaleń
okoliczności decydujących o skuteczności przelewu wierzytelności dochodzonych
w pozwie, to oznacza to, że i Sąd Apelacyjny mógł z tych środków dowodowych
skorzystać i w niezbędnym zakresie poszerzyć ustalenia faktyczne, na bazie
których należało sformułować wnioski o skuteczności przelewu na powoda
dochodzonych w sprawie wierzytelności.
Sąd Apelacyjny był też w stanie uzupełnić ustalenia w zakresie niezbędnym
do zweryfikowania zarzutów apelacji odnoszących się do rozliczenia robót z umowy
podwykonawczej i do odpowiedzi na pytanie, czy za ewentualną zapłatę
wynagrodzenia, gdyby w istocie nie było w pełni uregulowane, odpowiadają oboje
pozwani czy tylko pozwany. Sąd Apelacyjny zawarł w motywach swojego
orzeczenia tak szczegółowe wskazówki odnośnie do tego, w jaki sposób Sąd
Okręgowy ma podjeść do wykładni postanowień umowy podwykonawczej o karze
umownej za zaniechanie przystąpienia do odebrania robót, że i tę kwestię mógł
rozważyć samodzielnie, bez cedowania oceny na Sąd Okręgowy.
Z tych względów - na podstawie art. 39415 § 1 k.p.c. w zw. z art. 3941 § 3
i art. 108 § 2 oraz art. 39821 k.p.c. - Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
[SOP]
[a.ł]